aqua.27
30.06.07, 14:49
moja córeczka (4 tygodnie) właściwie od urodzenia ulewa. od tygodnia jest
mniej spokojna, często po ulaniu płacze, denerwuje się. wyraźnie widać, ze
czuje jakiś dyskomfort w związku z tym. często leży spokojnie, by za chwile
naprężyć sie, skrzywić, wtedy ulewa i zaczyna płakać. często tez widać jak
napręża sie jakby
pokarm cofał sie jej do buzi, ale nie wydostaje sie na zewnątrz. dzieje sie
tak zawsze po jedzeniu.
nie pomaga wyeliminowanie przetworów mlecznych z mojej diety ani ustawienie
łóżeczka pod kątem 30 stopni, noszenia pionowo po jedzeniu itp. bardzo rzadko
odbija sie jej, ale nawet jak to nastąpi to i tak ulewa. czasem od razu,
czasem po godzinie, najczęściej i wtedy i wtedy.
zastanawiam sie czy to nie są objawy refluksu.
proszę o opinie co powinnam zrobić!