d.zabielska
03.10.07, 16:04
Moja miesięczna córeczka miewa silne nadapdy płaczu w trakcie
którego dochodzi do zachłyśnięcia powietrza. Czytałam rózne opisy
kolki ale to co obserwuje u maleństwa nie pasuje mi do tych oppisów.
Napady ma o bardzo różnej porze, raz rano , czasami w południe, nie
zdarza sie to wieczorami. Nadapy płaczu są najczęścniej 2-5
minutowe. I gdy wydaje mi się, że córeczka zaraz udusi się od płaczu
i krzyku przechodzą i córeczka najczęściej potem zasypia. Czy mogę
tych ataków jakoś uniknąć? Co to może być? Jak spowodować aby ich
nie było lub maleńkiej było lżej je przechodzić? Dodam, że maleństwo
zawsze wtedy ma suchą pieluszkę i nie jest głodna. Dziękuje