Dodaj do ulubionych

Do slonko1335

04.01.08, 15:01
witaj, piszesz ze twoja corcia ma wodoglowie:(, mozesz mi napisac cos o tej
chorobie, bo u mojego 9 miesiecznego synka lekarze podejrzewaja, poniewaz ma
duza glowke bo az 50cm, poszerzone komowy i za duzy wskaznik kom. na usg
glowki, we wtorek idziemy do neurochirurga, zeby go obejrzal dokladnie i
prawdopodobnie zrobia mu rezonans albo tomograf. Bartus rozwija sie super
nawet jest troche do przodu, nie wymiotuje, ma apetyt. Przy porodzie byl
niedotleniony, 5,7,8pkt. Napisz mi jak mozesz jak twoja corcia radzi sobie z
ta choraba i jak sie ja leczy bo juz sie przygotowuje ze wlasnie ma wodoglowie
moj szkrab. Dzieki ci slicznie i zycze zdrowka dla malej:)
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Do slonko1335 04.01.08, 16:10
      Madzioraa wodogłowie to nie koniec świata, chociaż właśnie tak mi
      się zdawało gdy po raz pierwszy usłyszałam, że jest możliwość aby
      moja córka je miała. Miałam mnóstwo czasu by poznać chorobę bo o
      tym, że Ala może mieć wodogłowie dowiedziałam sie już w czasie ciąży.
      Mój ginekolog, na beznadziejnm sprzęcie w szpitalu doszukał się
      poszerzenia komór i wysłał mnie na lepsze usg do świetnego i
      sławnego specjalisty od wad rozwojowych na jeg cudowny sprzęt. Ten
      nie dopatrzył się nic złego w obrazie usg, podobonie następny
      fachowiec do którego dla pewności się udalismy, rozwiali nasze
      obawy, twierdząc że dzieco jest zupełnie zdrowe. Mojemu lekarzowi
      nie dawało to jednak spokoju i kazał nam skontrolować córkę u
      neurologa tak szybko jak się da po urodzeniu i zrobić usg główki,
      dzięki temu niczego nie przegapiliśmy choć z lekarzami przeszliśmy
      ciężką batalię.

      Sory ale Mała mi nie daje pisać dokończę później..
      • madzioraa_23 Re: Do slonko1335 04.01.08, 16:20
        dzieki. A wiec czekam na ciag dalszy:)
    • madzioraa_23 Re: Do slonko1335 04.01.08, 16:32
      src="fotoforum.gazeta.pl/photo/4/gd/gb/mwo9/Ex6Zx8xpKNIboCDAHB.jpg" alt="gwiazdka 042" title="gwiazdka 042" /></a>
      • slonko1335 Re: Do slonko1335 04.01.08, 17:06
        Madzioraa pewnie dalej w kawałkach będe pisać, bo właśnie mąż wrócił
        z pracy zagrypiony i poszedł spać, więc z doskoku pomiędzy zabawą z
        Alką będę mogła usiąśc do komputera:)

        Ala urodziła się o czasie przez cc z powodu ułozenia pośladkowego,
        miała dość dużą główkę (36,5 cm) choć jeszcze nie jakaś patologia,
        kształt też był dziwny, co mi nie dawało spokoju ale na każdą moją
        wątpliowsć uzyskiwałam odpowiedź, że dzieci po pośladkowym ułożeniu
        właśnie takie głowy mają.
        Na pierwszej wizycie pediatra również nie dopatzryła się nic złego,
        musiałam wywalczyć skierowanie do neurologa bo stwierdziła, że nie
        widzi podstaw aby takie wypisać, w 6 tygodniu bez mrugnięcia okiem
        zaszcepiła mi dziecko krztuścem pełnokomórkowym.
        W tym samym mniej więcej czasie zrobiliśmy usg główki, poza
        poszerzeniem komór żadnych innych patologii nie było więc nerurolog
        kazała przyjeżdżać co miesiąc na kontrolę i nie panikować. Nic złego
        w zasadzie się nie działo do mniej więcj 6 m-ca, potem głowa zaczęła
        mocno przyrastać (nawet 3 cm w ciągu miesiąca),kształt był dziwnym
        czoło wysunięte do przodu, boki jakby ścięte, na usg komory cały
        czas się poszerzały a Ala zaczęła odstawać od rówieśników pod
        względem rozwoju, niby w widełki dla dzieci zdrowych sie mieściła
        ale ja uparcie drążyłam temat. Obraziło się na mnie pół rodziny, że
        ze zdrowego dziecka chcę zrobić chore. Oczywiście pediatra dalej
        serwowała ALce krztuścca pełnokomórkowego...
        W tym czasie na kolejnym kontrolnym usg i po wżej opisanych objawach
        neurolog zdecydowała się na przyjęcia mlodej do szpitala jednego
        dnia, żeby wykonać jej badania krwi w kierunku zakażeń
        wewnątrzmacicznych i żeby zrobić tomografię. Z wynikami trafilśmy do
        lekarza neurochirurga, najlepszego specjalisty w okolicy, jednego z
        najlepszych w kraju, bez cienia wątpliwości postawił diagnozę, która
        mimo że tego się spodziewalismy, zwaliła nas z nóg.
        • slonko1335 Re: Do slonko1335 04.01.08, 17:44
          Lekarz powiedział ,że przyszliśmy w ostatnim momencie zbierający się
          płyn nie zdążył jeszce uszkodzić mózgu jednak konieczna jest szybka
          operacja wstawienia zastawki, ponieważ jednak to świetny
          neurochirurg powiedział, że widzi cien szansy aby zamaist zastawki
          zastosować neuroendoskopię. Nie wiem czy orientujesz się, z czym
          wiąże się zastawka i co to jest zabieg neuroendoskopii, jeśli nie
          napisz to Ci później opiszę.
          Aby stwierdzić czy neuroendoskopia jest wogóle mozliwa trzeba było
          wykonać rezonans. Wyznaczono nam termin operacji dwa tygodnie
          później, do szpitala mieliśmy trafić nieco ponad rok temu zaraz na
          dzien po Świętach, wtedy miał być zrobiony rezonans i w zależności
          od jego wyniku endoskopia lub zastawka na następny dzień. Nie muszę
          chyba pisać że były to najgorsze święta w moim życiu.....
          W drugi dzeń świąt zadzwonił lekarz, że niestety na oddziale nie
          działa rezonans w związku z czym operację przekładamy do czasu aż
          działać będzie. Matko myśłałam że nerwowo się wykończę, przez dwa
          tygodnie wydzwaniałam do szpitala, marudziłam, wypytywałam,pąłkałam
          do słuchawki, babki z recepcji już mnie po głosie poznawały, w końcu
          rezonans naprawiono ale dla odmiany okazało się, że nasz lekarz
          poszedł na miesięczne zwolnienie, jednak umówił nas na termin
          rezonansu i telefonicznie powiedział, że jeżeli okaze się po
          wynikach, ze z operacją można poczekać aż wróci to czekamy jeśli nie
          to mimo wszystko przyjedzie i będzie operował.
          Tuataj do akcji wkroczyła moja teściowa i mimo, że obraziłam się na
          nią, że mi pierdołami głowę zawraca, zamówiła do ALki
          bioenergoterapeutę. Nie wierzę w takie rzeczy, byłam na nią
          wśceikła, no ale stwierdziłąm że w sumie to nie zaszkodzi.
          Bioenergoterapeuta okazał się bardzo sympatycznym młodym
          człowiekiem, bardzo przejął się naszą sytuacją i zaproponował
          bezpłatne seanse bioenergoterapeutyczne, ponieważ w międzyczasie i
          tak nic nie mogliśmy zrobić jeździliśmy do niego. Zadziwił mnie
          mnóstwo razy, jak chcesz znać konkrety dotyczące tych sesji to pisz,
          bo na razie i tak elaborat mi wyszedł....
          Zrobiliśmy rezonans, dwa dni później zadzwonił nasz lekarz i
          powiedział, że przez te dwa dni z kolegami oglądał zdjęcia i nie
          mógł się nadziwić bo według wyników operacja wogóle nie jest
          potrzebna.
          Dostaliśmy mnóstwo wytycznych na co zwracać uwagę, grafik wizyt u
          specjalistów i kazano nam powtórzyć badanie za jakieś pół roku.
          W dzień pierwszych urodzin ALi byłam na usg, wedy dowiedziałam się
          że komory zaczynają się zmniejszać. Ala zaczęła chodzić na
          rehabilitacje bo okazało się, że ma nieco obniżone napięcie
          mięśniowe i stąd spowolniła z rozwojem, przy ćwiczeniach
          błyskawicznie nadrabiała wszelkie zaległości. Wykonaliśmy kolejny
          rezonans, wyniki były jeszce lepsze niż porzednie, lekarz
          powiedział, że jest przekonany, że nigdy więcej nie będziemy musieli
          się spotkać, mam nadzieję, ze tak będzie.
          Ala ma obecnie wodogłowie tzw. nieaktywne, uśpione czy niezłośliwe
          (w zależności od lekarza), rozwija się świetnie, główka kształtem
          wróciła mniej więcej do normy, jak ktoś nie wie to niedopatrzy się
          wdogłowia, nawet lekazre się dziwią jak im mówię. Jest pod kontrolą
          specjalistów cały czas. Zdaję sobie sprawę, że wodogłowie może da
          znać o sobie, podobno najczęściej uaktywnia się w pierwszym roku
          życia dziecka, potem kolejnym niebezpiecznym okresem jest czas
          dojrzewania, także silne urazy w głowę mogą spowodować wzmożone
          ciśnienie w główce czy narastanie płynu, również ciękie infekcję.
          Nie panikuję jednak, nie zakładam kasku, co ma byc to będzie. Tak
          jak Ci pisałam przy innych chorobach wodogłowie to pestka....
          wejdź sobie na stronkę NIezwykła Kraina (trzeba się zarejestrwać)
          www.niezwykla-kraina.pl/forum/index.htm
          jest tam mnóstwo dzieciaków i rodziców zmagających się z wodogłowiem
          i przeważnie również z rozszczepem kręgosłupa bo przy nim wodogłowie
          najczęściej wysępuje w parze.
          Zaprowadź dziecko do specjalstów, obserwuj, jak są niepokojące
          zmiany zachowania, nadmierne pobudzenie lub przeciwnie senność,
          oczywiście wymioty, efekt zachodzącego słońca, wypukłe pulsujące
          ciemię, konsultuj to z lekarzem, , piszesz że ma być robiony
          tomograf lub rezonans, te badania odpowiedzą na pytanie czy to
          wodogłowie. Dokładniejszym jest rezonans, jednak wymaga przeważnie
          uśpienia na dłużej, tomograf to z kolei dawka promieniowania, jednak
          trwa stosunkowo krótko, jeżeli dziecko ma mieć narkozę przestrzegaj
          aby nie jadło i nie piło przed badaniem, najlepiej ok. 6 godzin,
          choć ja zawsze ją 8 przetrzymywałam, dzięki temu żadnych problemów
          potem nie było. Ostrożnie ze szczepieniami, najlepiej bez pisemnej
          zody neurologa nie wykonuj żadnych.

          Ala w chwili obecnej rozwija się zupełnie normalnie, jest radosną
          cudowną dziewczynką, nie zauważyłam jakichś problemów emocjonalnych
          czy z psychiką, neurolodzy mówią że wodogłowie nie pozostawiło śladu
          w jej rozwoju, choć mogą jakieś rzeczy wyleźć później.
          Nikt nie dał odpowiedzi skąd wodogłowie się wzięło, wykluczono
          infekcję wewnątrzmaciczne, cytomegalię i toksoplazmozę, jednak moja
          ciąża była ciążą bardzo trudną z mnóstwem prolemów i tu każdy
          upatruje przyczyny, ale ponieważ tych problemów było dużo to nie
          można odpowiedzeć co jednoznaznie zaważyło na tym że problem wogóle
          wystąpił.
          Jak masz jakieś pytania pisz śmiało jak bę mieć chwilę to odpiszę.
          Pozdrawiam
          • bozena_40 Re: Do slonko1335 04.01.08, 18:05
            brawo !
            wspaniale ze sie wspieracie i dzielicie doświadczeniami

            niestety ja ze swoim problemem od miesiąca musze radzić sobie sama
            nikt nie odpisuje
    • s.ivona Re: Do madzioraa 04.01.08, 18:05
      witaj
      moja corka ma, zdaniem lekarza, tzw wodoglowie stacjonarne.
      gdy sie urodzila okazalo sie ze ma wrodzona cytomegalie. gdy wyszed
      lwirus zaczeli ja badac na wszystkie mozliwe strony. zrobili
      kontrolne usg glowy i dopiero za ktoryms wyszlo ze komory boczne
      zaczynaja sie powiekszac (do 4m nie bylo zadnych zmian). szybko
      rosla tez glowa.
      do roku corka miala co miesiac robione usg glowy. potem w 12m
      zrobili jej tomograf komputerowy. wyszlo ze komory sa poszerzone ale
      nie ma cech nadcisnienia, nie zmian w budowie mozgu. stwierdzili
      wiec ze to wodoglowie stacjonarne, nie nadajace sie do leczenia
      operacyjnego czyli wstawienia zastawki. plyn nie naciska na mozg
      choc ma utrudnione ujscie. po tym tomografie juz nie miala robionego
      usg, choc ma jeszcze minmalne ciemiaczko.
      madzia rozwija sie dobrze, choc z lekkim opoznieniem w zakresie
      rozwoju ruchowego. nie chodzi jeszcze, jestesmy pod opieka
      rehabilitanta. umyslowo rozwija sie dobrze, wykazuje zainteresowanie
      swiatem. neurolog nie ma zastrzezen.
      oprocz tego tomografu miala jeszcze robione badania dna oka ktore
      nie wykazalo zadnych zmian.
      madzia moja tez nie wymiotowala, tez ma dobry apetyt.
      do ok roku glowa rosla naprawde syzbko, potem stopniowo zaczela
      stopowac. teraz ma 15m i obwod glowy ok 48cm.
      ma tez troche inny ksztalt tej glowy, przez to ze komory boczne sa
      powiekszone to glowa ma po bokach jakby takie "wzgorki", ciezko mi
      to okreslic;/

      trzymam kciuki za dobre wyniki badan!:)
    • s.ivona Re: Do madzioraa 04.01.08, 18:08
      moja lekarka caly czas powtarza ze czasem tak jest ze dziecko ma
      powiekszone komory mozgowe i nic poza tym! czasem tez jest tak ze te
      komory rosna sobie troche bardziej niz norma przewiduje a potem
      nagle zatrzymuja sie i to ze sa powiekszone nie ma wplywu na rozwoj.
      po prostu sa, taki urok!
      i tego sie trzymaj:)
      • slonko1335 Re: DoIvona 04.01.08, 18:16
        O hej Iwonko, cieszę, się że z Magdą wszystko w porządku bo też
        bardzo się martwiłaś. Wodogłowie nie zawsze jest straszne choć sama
        nazwa kojarzy sie okropnie jak ktoś nie ma pojęcia co to jest....
        • s.ivona Re: DoIvona 04.01.08, 19:28
          faktycznie, jak na poczatku uslyszalam o wodoglowiu to...sama wiesz
          jak jest;/
          teraz to jzu jakies takie oswojone:)
          Madzia calkiem niezle sie ma. Znow zaczelysmy rehabilitacje bo od
          sierpnia nie zrobila w rozwoju ruchowym postepow. przemiszcza sie na
          czworakach, ale nie chodzi jeszcze. no niby ma czas ale tez nie stoi
          sama wiem cwiczymy. opornie to idzie bo Madzia jest, zdaniem lekarzy
          i moim tez, bije sie w piers, rozpieszczona przeze mnie wiec placzem
          wszystko wymusza:)
          musze nad tym popracowac.
          pod koniec miesiaca mamy znow kontrol u neurochirurga.
          • madzioraa_23 Re: DoIvona 05.01.08, 09:10
            dzieki dziewczyny, troche lzej zrobilo mi sie na sercu. We wtorek jedziemy do
            neurochirurga, bedzie Bartus dokladnie zbadany. Napisze wam jak bede miec
            diagnoze i wyniki. jeszcze raz dzieki wielkie, i zdrowka zycze dla waszych pociech:)
            • ntwaga przyrost główki ??? 14.02.08, 02:54
              Na badaniu 3,5 mies. dziewczynki lekarz stwierdził lekki niedorozwój
              ruchowy, wzmożone napięcie nerwowe kończyn (odgina się do tyłu,
              pręży ciałko, płacze, ale też przepięknie się uśmiecha jak ma
              humor), mały przyrost wagi po 1 miesiącu(650 g), duży przyrost
              obwodu główki - 2,5 cm. Dostaliśmy skierowanie do neurologa (dopiero
              27.03) i rehabilitanta. Martwie się, z czym związane są te objawy,
              czy można tak długo czekać na wizytę u neurologa, czy trzeba szybko
              działać?
              • madzioraa_23 Re: przyrost główki ??? 14.02.08, 07:44
                a miala corka robione usg-przezciemieniowe?
                • s.ivona Re: madzioraa 14.02.08, 08:28
                  czesc
                  i jak wyniki badan? wiesz juz cos?
                  • madzioraa_23 Re: madzioraa 14.02.08, 08:30
                    czesc, napisalam nieco nizej, do slonko:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka