Problem z siusiaczkiem

18.01.08, 09:12

    • misia21k7 Re: Problem z siusiaczkiem 18.01.08, 09:30
      Ja ze względu na problemy z siusiaczkiem u swojego synka(23 m-ce)
      zawsze byłam i jestem za ściąganiem!!Z początku posłuchałam pediatry
      która zabroniła odciągać i teraz szczerze tego żałuję bo synek
      musiał przez to dużo wycierpieć bo najpierw dostał drgawek
      gorączowych spowodowanych zakażeniem układu moczowego i zapaleniem
      napletka a potem miał go chirurgicznie ściągany i strasznie go to
      bolało mimo żelu znieczulającego!!Jeżeli piszesz ze siusiorek
      wygląda jak opuchnięty to albo jest stan zapalny albo tyle mastki
      się nagromadziło!!Spróbuj ty się nie myć porządnie przez 2 lata to
      zobaczysz jak się zasyfisz!!Tak samo jest z chłopcami!!Należy
      odciągać od początku ale po kąpieli kiedy siusiaczek jest nagrzany i
      łatwiej jest go odciągnąć.Ja jak tylko dzień czy 2 bym małemu
      porządnie nie umyła(a zdażało się tak jak ja byłam w szpitalu i
      teściowa z mężem go kąpali i nie odciągali mu)to zaraz wdaje się
      stan zapalny!!Jednakże należy odciągać tylko na tyle na ile się da!!
      Nic na siłe.Jak będziesz odciągała regularnie to stopniowo się
      będzie odklejał coraz bardziej aż w końcu pewnego dnia całkiem
      zejdzie.Napletek powinien zejść całkowice do 5 roku życia jeśli
      dobrze pamiętam.U nas jest jeszce 1 problem taki że jak ja zaczęłam
      odciągać to się okazało ze mały ma zwężenie napletka i dużo trudniej
      się go odciągało i trzebabyło sporo czasu żeby sie rozciągnął i
      teraz już schodzi ładnie do czasu aż znów ktoś zaniedba(czyt.mąż i
      teśiowa)bo ja codziennie mu odciągam.Jak tylko ma jakiś stan zapalny
      to kazali smrować neomecyną i robić okłady z rivanolu.Pozdrawiam.Mam
      nadzieję ze pomogłam:P
    • anusia29 Re: Problem z siusiaczkiem 18.01.08, 12:29
      a czy to nie erekcja? Mają ją nawet noworodki. Wtedy siusiak jest
      bardziej wrażliwy na wszsytkie bodźce. Więc dziecko może nie
      chcieć , aby go dotykano. Ale nie pownien boleć.
      Co do napletka. Na początku nie odciągałam , bo tak poradził urolog
      ( w końcu miotana takimi wątpliwosciami jak Twoje poszłam, lekarz z
      CZD), potem po ok. roku delikatnie, bardzo!, odciągałam, zawsze po
      kąpieli, nie po każdej i tylko do momentu jak wyczyłam 'opór'
      (leciutki, trudno to wyczuć , ale da się). I geleralnie napletek
      powinien się sam odkleić (bo w omencie urodzenia jest przyklejony
      (tj. jakby przyrośnięty) i się odkleja do ok 2 - 2,5 roku. Nie wolno
      tu odciągac na siłę do końca, bo można spowodowac wtórną stulejkę.
Pełna wersja