mynia0
26.01.08, 18:19
witam ;)
ok. tygodnia temu moja starsza córka / 3, 5 roku/ miała ostry
niezyt żołądkowo -jelitowy / prawdopodobnie została zakazona w
szpitalu - miała adenotomię/. 2 dni po opuszczeniu szpitala
wymiotowała bardzo, do tego doszła biegunka, pojechaliśmy więc do
szpitala, gdzie stwierdzono odwodnienie i przyjęto na oddział.
zakażenie rotawirusem nie zostało potwierdzone - nie zrobiono
badania, bo ponoc kupka była zbyt luźna... w wymazie z odbytu
wyhodowano baterie e.coli i to na nie zwalono winę za zatrucie
dziecka. córkę przeleczono glukozą, płynami, gastrolitem,
zinacefem i obecnie biseptolem.
córka 3 dni temu wyszła ze szpitala, a wczoraj źle poczuła sie
babcia dziecka. podejrzenie padło na rotawirusa, którym być moze
zaraziła się od mojej córki.
w związku z tym mam kilka pytań, na które w necie cieżko znaleźć
odpowiedż ;)
zakładając , że moja córka przeszła zakażenie jednak rotawirusem, a
nie e.coli - w jaki sposób można sie uchronic przed zakażeniem - czy
normalna higiena wystarczy? w jaki sposób uchronić przed zakażeniem
6-miesieczną drugą pociechę? czy mogę dziecko karmic piersią,
gdybym sama zachorowała? jak długo osoba po infekcji zaraża
otoczenie i w jaki sposób?
dziękuję i pozdrawiam ;)