black-cat
29.01.08, 15:38
Witam
Wczoraj moja 3 letnia córka zaczęła gorączkować - 38,4. Po podaniu
paracetamolu gorączka spadła. Dodatkowo mówi przez nos i mam
wrażenie, że po tylnej ścianie gardła spływa jej wydzielina - często
przełyka. Pojawia się kaszel ale rzadko. Gardło w porządku, węzły
chłonne niepowiększone. Rano zrobiłam jej badania - morfologia (5
diff) wzór komputerowy.
Oto wyniki:
Erytrocyty: 4,7
Hematokryt - 36,5%
MCV 78 fl
RDW 12,4 %
Hemoglobina 12,2 g/dl
MCH 25,9 pg
MCHC 33,3 g/dl
Płytki krwi 216 tys/ul
MPV 7,8 fl
Leukocyty 3,5 tys/ul - mało!
Neutrofile 40,7 %
Kwasochłonne 1,2%
Zasadochłonne 0,8 %
Limfocyty 35 %
Monocyty 22,3% - dużo!
Neutrofile 1,42 tys/ul
Kwasochłonne 0,04tys/ul
Zasadochłonne 0,03 tys/ul
Limfocyty 1,22 tys/ul
Monocyty 0,78 tys/ul
OB 5 mm/h
CRP ilościowo 1,53 mg/l
Martwi mnie mała ilość leukocytów i bardzo dużo monocytów. Dzisiaj
badał ją lekarz. Stwierdził zapalenie zatok. Zalecił maść do nosa na
bazie biseptolu, bańki i efferalgan w czopkach. Moja córka nie
przyjmuje żadnych leków doustnie - kończy się to wymiotami. Lekarz
twierdzi, że badanie komputerowe jest niedokładne i liczba monocytów
najprawdopodobniej jest mniejsza. A ja w dalszym ciągu się martwię.
Czy powtarzać badanie krwi czy obserwować? Czy zapalenie zatok może
być przyczyną zwiększonej liczby monocytów? I czy rzeczywiście
antybiotyk nie jest konieczny?