Dodaj do ulubionych

A moja corka ciągle chora...

15.03.08, 21:01
mam dylemat co do choroby corki, bo nie wiem co jest przyczyną jej
ciągłych przęziebień. Tak slabej odporności nie miala nigdy a
choroba ktora zaczyna się zwykle katarkiem konczy się paskudnym
mokrym kaszlem. Wlasnie siedzę przed komputerem i szukam naturalnych
sposobow wyleczenia jej,bo od 1 lutego moja corka wybrala już
bactrim, ceclor, augmentin i tydzień temu zastrzyki biofuroksyn.
kupilam miód manuka, ktory ma silne wlasciwości przeciwbakteryjne i
podaje jej po pol łyzeczki trzy razy dziennie. kupilam też sok z
aloesu dla dzieci i tez jej daje poł łyzeczki raz dziennie. wlaśnie
po skonczonej serii zastrzykow mala znowu dostala kataru i modle się
tylko zeby znowu nie trzeba bylo wdrozyc antybiotyku. naprawdę nie
wiem dlaczego mala mi choruje. nie chodzi do przedszkola. mamy
bardzo dobre warunki mieszkaniowe, bez wilgoci, grzyba. nigdy malej
nie przegrzewałam, nigdy tez na na nią nie "chuchalam". Córeczka ma
trzy lata, wczesniej miala czysta kartę u lekarza. nie wiem juz co
robić. jak pozbyc się kataru od ktorego wszystko się zaczyna. prosze
o jakieś sugestie.
Obserwuj wątek
    • mikolaj_danko Re: A moja corka ciągle chora... 18.03.08, 12:55
      Mała nie jest alergikiem, nie chrapie w nocy, nie ma przerośniętych migdałków? Od kiedy zaczęły się te ciągłe przeziębienia, teraz w lutym, czy wcześniej też tak często chorowała?
    • iwonak303 Re: A moja corka ciągle chora... 18.03.08, 15:47
      Na pocieszenie powiem Ci że mam ten sam problem moja córeczka 4
      latka dotąd okaz zdrowia katar tylko sporadycznie od grudnia jest
      non stop chora tylko że u nas jest znacznie gorzej bo kończy się na
      zapaleniu płuc lub oskszeli.W tej chwili też ma zapalenie oskszeli
      od tygodnia bierze zastrzyki.Tak jak Ty próbowałam różnych sposobów
      żeby ją uodpornić dawałam tran,biostymine,miód i nic.Nie wiem co się
      dzieje a lekarze rozkładają ręce i pakuja następny antybiotyk.W
      kwietniu mam wizyte u alergologa może on nam powie skąd ten spadek
      odporności.A póki co życzę zarówno Wam jaki sobie dużo zdrówka no i
      cierpliwości
    • wiola_75 Re: A moja corka ciągle chora... 18.03.08, 17:20
      Witam!Nie wiem jak potraktujesz moją radę ale zrób małej ogólne badanie kału i
      kał na pasożyty!Bardzo możliwe,że ma jakiegoś "darmozjada" który jest
      przyczyną tego wszystkiego?!Pozdrawiam!pa
    • bulacik Re: A moja corka ciągle chora... 18.03.08, 18:56
      Witaj!
      Miałam ten problem z córką (teraz siedmiolatka), ale właśnie ok. 3
      roku zycia, jak zaczęła chorowac w listopadzie, to skończyła w
      marcu ;( Na szczęscie obywało się zazwyczaj bez antybiotyku, ale
      kaszel był koszmarny (czasem nawet kończyło się wyjazdem w nocy do
      szpitala na inhalacje), katar i ogólne osłabienie, najczęstsza
      przyczyną były u nas wirusy + alergia. Pomogło nam, a moze po prostu
      córka sama stała się odporniejsza kuracja echinacea compositum heela
      w zastrzykach. 5 dawek w odstepach 3 dni-3 dni-7 dni-7dni, po tym
      rzeczywiście, do grudnia był spokój. Jak pojawił sie sezon
      chorobowy, powtórzylismy podanie tych zastrzyków, ale tym razem
      córka wypijała ampułke na czczo - słabsze jednak działanie, ale było
      ok. Doraźnie , jak zaczynał się katar podawałam córce engystol i
      sama zwalczała infekcję , zamiast minimum tydzień objawów, to
      własciew po 1-2 dniach gorączki i kataru wszystko przechodziło.
      teraz mam synka, który w czerwcu miał zap. płuc z b. wysoka gorączką
      od trzech dni - w rozmazie krwi wyszła infekcja wirusoowa, więc bez
      antybiotyku, nasza pani doktor zadecydowała o podaniu echinacei -
      sama nie wierzyłam, ale po kilku godzinach od podania pierwszej
      dawki gorączka minęła i zaczął wyciszac sie kaszel, poza jakimś
      drobnym katarkiem i raz jednodnioowa gorączka do tej pory synek nie
      chorował (tfu...tfu... :). Nie jestem jaką zwoleniczką homeopatii,
      ale u moich dzieci czesto się sprawdza, byc może sami stali sie
      odporniejsi, a byc moze rzeczywiście zadziałało, podchodze do tego z
      lekkim dystansem. Nie zaszkodzi, a byc moze pomoże. Polecam wizyte
      u pediatry homeopaty.

      pzdr

      paulina
      • ania.drzyzga Re: A moja corka ciągle chora... 18.03.08, 20:59
        ja też bym zrobiła badania na robaczki,faktycznie jakieś paskudztwo
        może ,,zjadać,,odporność.Pozdrawiam i życze bąblowi szybkiego
        powrotu do zdrowia.To straszne że dzieciaki zamiast cieszyć się
        dzieciństwem to tak się muszą męczyć:(
        • r_rojkowska Re: A moja corka ciągle chora... 18.03.08, 22:54
          Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. bedę probowac wszystkiego zeby
          zapobiec rozwojowi choroby. taki zwykly katarek a potrafi narobić
          tyle klopotów. U nas choroba nie trwa tydzień, ona się utzymuje
          nawet dwa miesiące. Zaczęlo się w listopadzie - tylko katarem, potem
          niewinny kaszel, potem kaszel duszący w nocy, potem kaszel z
          wymiotami, następnie mokry okropnie, ale nieodrywający się. Zaden
          syrop nie pomógł. zrobiłam badania w kierunku mykoplasmy i
          chlamydii - wyszły ujemne. Antybiotyk Ospen nie pomógł. Drugi byl
          trafiony - Klacid - jak ręka odjął. No i powtórka w lutym - katarek,
          kaszelek, KASZEL - okropny. jak zobaczę znowu katar to chyba się
          rozpłaczę. Jeszcze chcialam napisać, że dwa tygodnie temu zrobilam
          badanie kału no i wlaśnie wyszla glista. ale sądze, że nie ma jej
          dlugo bo od października, co miesiąc daję kał do badania w kierunku
          pasozytów i zawsze wynik był ujemny a teraz tylko dodatni za
          pierwszym razem. I tak jak lekarz sugerował z tymi migdalami to
          wlaśnie corka ma bardzo rozpulchnione. Czy powinnam udac się z tym
          do lekarza? Gardlo nie jest zaczerwienione, nie ma tez kaszlu.
          • mikolaj_danko Re: A moja corka ciągle chora... 20.03.08, 00:25
            Glistę musisz przeleczyć. Co do migdałków to jeżeli dziewczynka ma bardzo przerośnięte podniebienne, jak i gardłowy, to mogą one również sprzyjać infekcjom.
          • kerstink Re: A moja corka ciągle chora... 20.03.08, 07:18
            Zwyczajnie w poprzednich badaniach kalu moglo nie wyjsc, bo glista mogla nie
            skladac jaja, albo one byly w innej czesci kalu. Nie pierwsze dziecko, ktore tak
            choruje po gliscie - poczytaj forum Alergie, tam jest o tym wiecej.

            Co do ciaglych przeziebien - rozwaz tez odstawienie mleka. Mleko powoduje
            zasluzowanie organizmu. Mleko wcale nie jest takie zdrowe, jak nam sie chce wmawiac.
            • annjan Lymphomyosot 20.03.08, 10:15

              A ja bym spróbowała dawać 2 x dziennie po tabletce LYMPHOMYOSOT na
              odporność i migdałki - lek homeopatyczny - u mojego 3 latka bardzo
              pomógł
              • r_rojkowska Re: Lymphomyosot 21.03.08, 20:17
                Dziękuję jeszcze raz za zainteresowanie moim problemem. Jestem
                załamana, bo wlaśnie dzisiaj corka zaczęła kaszlec. bardzo niewielki
                ten kaszel prawie zaden, ale ja juz wiem co mnie czeka. Coreczka
                przed chwilka zasnęła i słysze jak caly czas kaszle. Tak wlasnie
                jest , że nocą kaszel się nasila, a przez dzień występuje
                sporadycznie. nie mam suchego powietrza w pokoiku - to na pewno nie
                od tego. Może przez tą glistę? ale dlaczego dwa tygodnie po
                zastrzykach był spokój, a teraz na nowo kaszel powrócił? Dopiero we
                wtorek ma podać Zentel, trzy tygodnie temu brała Pyrantelum 5ml
                przez trzy dni. może nie czekac do wtorku i podac jutro po
                śniadaniu? kupie jeszcze jutro ten Lymphomyosot. Tak bardzo się
                boję, żeby ten kaszel nie byl tak poważny , że trzeba będzie znowu
                leczyc go antybiotykiem.
                • r_rojkowska Re: Lymphomyosot 24.03.08, 21:32
                  Trzy dni po napisaniu ostatniego postu - kaszel nabral większych
                  rozmiarów pomimo wszelkich prób załagodzenia go. Wlasnie dzisiaj po
                  zasnięciu zacząl się kaszel i doszlo do wymiotów. czyli zacząl się
                  drugi etap. jutro idę do lekarza. Dalam corce po wymiotach syrop
                  Claritine i spi (na razie bez kaszlu) W sobote podalam tez Zentel -
                  corka w nocy nie kaszlała. W niedziele powtórzyłam Zentel - corka
                  nie kaszlała w nocy. dzisiaj jest poniedzialek - bez Zentelu - corka
                  kaszle! nie wiem co ja mam robić. Może to alergia?
                  • kasiak37 Re: Lymphomyosot 24.03.08, 21:36
                    a czy kiedykolwiek i ktokolwiek robil dziecku badanie krwii na obecnosc bakterii
                    i wirusow zanim walnal antybiotyk z grubej rury bo tak najlatwiej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka