mala_1
25.03.08, 20:26
Moj syn ma 4 lata. To typowy niejadek. Drobny, filigranowy chłopczyk
ważacy w okolicach 13,5 kilo (ok 3 centyl), wzrost (między 3 a 10
centylem). Za to jest żywy, pełny energii.
Urodzil sie z waga 2280 i ciagle "tyje" na granicy 3 centyla.
Ostatnio muszę przyznać mały je lepiej. Rano nie ma apetytu ale w
ciagu dnia jest lepiej. Jakis czas temu syn jak zje za dużo - (np
po zupie poprosi o serek na ktory ma ochote) to zdarza sie ze
wymiowuje jednorazowo nadwyżke, czesto po zjedzeniu narzeka na
chwilowy bol brzuszka. Tak jakby tez zołądek malutki był. Juz sama
nie wiem. Usg brzuszka jest ok. Czy powinnam odwiedzic gastrologa
dziecięcego? Mysle ze maly to taki typ dziecka - gdzie jedna łyzka
za duzo i juz moze sie zdarzyc ze zwymiotuje. Wymioty nie sa czeste
ale martwia mnie.... co Pan radzi???