Dodaj do ulubionych

Brzuszek...

25.03.08, 20:26
Moj syn ma 4 lata. To typowy niejadek. Drobny, filigranowy chłopczyk
ważacy w okolicach 13,5 kilo (ok 3 centyl), wzrost (między 3 a 10
centylem). Za to jest żywy, pełny energii.
Urodzil sie z waga 2280 i ciagle "tyje" na granicy 3 centyla.
Ostatnio muszę przyznać mały je lepiej. Rano nie ma apetytu ale w
ciagu dnia jest lepiej. Jakis czas temu syn jak zje za dużo - (np
po zupie poprosi o serek na ktory ma ochote) to zdarza sie ze
wymiowuje jednorazowo nadwyżke, czesto po zjedzeniu narzeka na
chwilowy bol brzuszka. Tak jakby tez zołądek malutki był. Juz sama
nie wiem. Usg brzuszka jest ok. Czy powinnam odwiedzic gastrologa
dziecięcego? Mysle ze maly to taki typ dziecka - gdzie jedna łyzka
za duzo i juz moze sie zdarzyc ze zwymiotuje. Wymioty nie sa czeste
ale martwia mnie.... co Pan radzi???
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: Brzuszek... 25.03.08, 20:33
      ja mysle ze skoro Maly jest maly,malo je to i maly zoladek na w sensie
      pojemnosci wiec nic dziwnego ze jak troche przeholuje to zoladek nie wytrzymuje
      napiecia:)To normalne zjawisko:)
    • mala_1 Re: Brzuszek... 25.03.08, 21:01
      tylko to wyglada tak ze On ma ochote na cos (najcześciej serek
      Fantazja z czekolada ), zje a pozniej zaraz brzuszek boli i czasem
      jest wymiot nadwyzki.
      tak jakby oczami chcial zjesc (bo ma na cos ochote) a zołądek nie
      przyjmuje.
      • kasiak37 Re: Brzuszek... 25.03.08, 21:38
        wiesz,dzieci jedza "oczami":)
    • because6 Re: Brzuszek... 25.03.08, 23:42
      a ja bym jednak odwiedziła tego gastrologa...
      • julcia2006 Re: Brzuszek... 26.03.08, 13:09
        moja corcia tez jest drobna i wazy nie za duzo,ale takie rzeczy jej sie nie
        zdarzaja,tyle ze ona ma apetyt,raz sie zdazylo ze w nocy po tym jak zjadla za
        duzo i za pozno na kolacje to zaczelo jej sie cofac odbijac,ale nie zwymiotowala
        tylko spowrotem połkneła.
        Wizyta u gastrologa nia zaszkodzi,najwyzej cie uspokoi,gorzej jak trafisz na
        jakiegos nadgorliwca i bedzie chcial robic gastroskopie,a wydaje mi sie ze nie
        ma u was takiej potrzeby.
    • karolina33331 Re: Brzuszek... 26.03.08, 13:44
      Odwiedź gastrologa
    • mikolaj_danko Re: Brzuszek... 30.03.08, 17:48
      Jak rozumiem, wcześniej nie było problemów z wymiotami, bólami brzucha? Nie miewa zaparć/biegunek? Jak często zdarzają się obecnie te dolegliwości bólowe, po każdym posiłku, czy tylko jak zje naprawdę dużo? Chłopcu nie odbija się często, nie masz wrażenia, żeby cofał mu się pokarm do przełyku (poza momentami, kiedy wymiotuje)? Skonsultować się z gastrologiem zawsze możecie.
      • mala_1 Re: Brzuszek... 30.03.08, 21:26
        Kupy są ładne. Mały jak skarży sie na bol brzuszka to czesto oznacza
        to poprostu ze chce kupkę. Wtedy po wizycie w toalecie jest juz ok.
        Ale jak syn zje za dużo tzn po zupie (miskę zupy je na dwa razy
        poniewaz musi pomiedzy odpocząc) uprze sie na serek typu Fantazja
        Danona to zdarza mu sie czasem zwymiotować. Przypominam sobie kilka
        przypadkow gdzie rzeczywiscie mu sie odbijalo jakby na wymioty i
        czasem gleboko oddychajac udwawlo sie nie doprowadczic do wymiotu.
        Dodam ze te wymioty nie zdarzaja sie czesto, staramy się po wiekszym
        posilku zrobic min 2 godzinna przerwe w jedzeniu czekgokolwiek i
        jest ok. Zastanawialam się tylko czy powinnam się tym wszystkim
        martwić. Mały generalnie jest niejadkiem, nad jedna kanapka siedzi
        godzine. Ale w ciagu dnia zjada jeszcze czasem i dwa seki typu
        fantazja (bardzo bardzo je lubi) do tego miskę tresciwej zupy,
        owoce. Je duzo lepiej niz rok czy dwa temu. Jest zyweym, pogodnym
        dzieckiem. Tylko te nawet sporadyczne wymioty mnie martwia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka