gabi.0
30.09.08, 08:25
Katar zaczął się Małej jakieś 9 dni temu. Używaliśmy, i używamy,
fridy, euphorbium, wody morskiej, maści majerankowej. Niby ten
katar ustąpił,jest mniejszy, ale nadal coś jej tam furkocze -
głeboko w nosie, jakby w gardle. Jak czyścimy fridą - prawie nic
nie wyciągamy, a furkocze dalej. Co jest, dlaczego to tak długo
trwa?? I jak się pozbyć tamtej 'dalekiej' wydzieliny (fridą nie da
rady)???Może są
jakieś inne sposoby? Czy samo 'to'przejdzie?