30.09.08, 08:25
Katar zaczął się Małej jakieś 9 dni temu. Używaliśmy, i używamy,
fridy, euphorbium, wody morskiej, maści majerankowej. Niby ten
katar ustąpił,jest mniejszy, ale nadal coś jej tam furkocze -
głeboko w nosie, jakby w gardle. Jak czyścimy fridą - prawie nic
nie wyciągamy, a furkocze dalej. Co jest, dlaczego to tak długo
trwa?? I jak się pozbyć tamtej 'dalekiej' wydzieliny (fridą nie da
rady)???Może są
jakieś inne sposoby? Czy samo 'to'przejdzie?
Obserwuj wątek
    • martasz123 Re: katar? 30.09.08, 10:07
      u nas to samo. Moja coreczka ma tak od ok 2 óch tygodni, tydzien
      temu byłam u lekarza, to mała dostała wapno, clemastinum, wit c, ale
      niestety to dalej jest, ale tylko jak coreczka jest w pozycji
      lezacej. I tez nie wiem co to moze być. Nie leci jej z noska tylko
      jakby nie mogła odkrztusic tej wydzieliny.
    • e.natala Re: katar? 30.09.08, 10:07
      Też mam pytanie odnośnie kataru u rocznej córeczki...nad ranem popłakiwała bo
      miała zapchany nosek, kilka dni temu skończyła rok i nigdy nie była chora ani
      przeziębiona. Używaliśmy zawsze wody morskiej tak dla nawilżenia śluzówki
      zwłaszcza w tym okresie jesien/zima. I teraz małej cieknie z nosa katarek. Nie
      wiem czy lecieć z małą do przychodni z takim katarkiem? Fakt oprócz tego mała
      jest marudna pod wieczór, ale ząbkuje więc to chyba normalne. Oprócz katarku nic
      jej nie jest. Co mogę jej podać na ten katarek? I czy dawać jej coś
      wzmacniającego odporność na ten okres??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka