Gość: karola_0
IP: *.xdsl.centertel.pl
26.11.08, 22:16
Synek ma już 2 i pół roku, od urodzenia cały czas z czymś się
zmagamy a to atopowe zapalenie skóry a teraz obrzęk i wysuszenie
śluzówki noska. Lekarze ciągle zmieniają leki, zyrtec, allertec,
claritine, flonidan aż zostało przy zyrtecu i singulair 4. Faszerują
synka lekami bez głębszej wiedzy. Zrobiliśmy testy dotykowe na
alergie ale od naszego alergologa dostaliśmy reprymende,że ona nie
wierzy w takie coś,że tylko wyrzuciliśmy pieniądze w błoto ale sama
narazie nie chce przprowadzić testów skórnych. Jestem załamana,
synkowi nic nie pomaga. Zeby mógł swobodnie oddychać w nocy przez
nosek zapuszczam mu krople w żelu, do nawilżania tej nieszczęsnej
śluzówki, i tak pare razy w nocy. Nebulizacje też zawiodły. Wyrywam
sobie włosy z głowy, widze jak Bartoszek się męczy a ja jestem
całkowicie bezradna. Wszystkie metody już wypróbowałam i nic,
bezskutecznie staram się pomóc mojemu dziecku. Bartoszek ma już dość
tego wszystkiego, tych wizyt u lekarzy, leków a nam został strach bo
doweidzieliśmy się,że nie leczona alergia może doprowadzić do astmy!
Ratunku, jestem zdruzgotana, co zrobić jak pomóc i jak nie zrobić
dziecku krzywdy?!