filipinka.1
03.03.09, 07:48
Mój czteroletni synek od dłuższego czasu ma suchą śluzówkę noska. Dawno już
nie chorował (ostatni raz we wrześniu 2008), nie miał kataru, więc nie
używaliśmy kropli do nosa. Mały przy tym ostatnio ziewa przez cały dzień,
czasami nawet w nocy! Pediatra zalecił nam psikać do noska roztwór soli
morskiej, psikałam codziennie przez kilka tygodni, ale poprawy nie ma, czasami
jest tak źle, że mały wogóle nie może oddychać przez nos, budzi się, oddycha
buzią. Rano ma tak pozasychany nosek, ze trudno go wyczyścić, dopiero jak
sobie trochę popłaczę, nosek się nawilża i jestem w stanie usunąć wydzielinę.
Bardzo się broni przed tym, bo boli go nosek. Dodam jeszcze, że usuwana
wydzielina z noska jest często z domieszką krwi. Nie wiem, co może być
przyczyną, aż tak suchego nosa,nawilżamy powietrze, często wietrzymy, ma
chłodno w pokoju, używamy też w okresie zimowym pochłaniacza wilgoci, bo lała
nam się woda po szybach. Młody wychodzi codziennie na dwór...
Moje pytanie brzmi, jak nawilżyć nosek,laryngolog tylko w razie bardzo
wielkiej potrzeby. Młody jest histerykiem, nie dającym się dotknąć żadnemu
lekarzowi!Mnie z trudem pokazuje nos!