qwerty.tarnow
28.03.04, 21:28
Było już o "Pasji". Ja chciałem zaś przywołać temat dotyczący ekranizacji
dziejów biblijnych i zycia poszczególnych postaci z kart Pisma Świętego.
Piękna jest ostatnia seria filmów realizowana już od prawie 10 lat ukazująca
właśnie te najważniejsze wydarzenia i osoby z Biblii. Dawniej co roku
ukazywały się dwa nowe filmy: na Wielkanoc i Boże Narodzenie. Ostatnio jest
ich mniej, ale i seria dobiega końcowi.
Filmy były ładnie realizowane. Mam jednak dwie uwagi: jest w nich trochę -
moim zdaniem - zbędnych scen - chodzi o wszelkie drastyczne zabójstwa i
walki, pokazywane ze szczegółami (co innego w przypadku "Pasji", gdzie jest
to wręcz konieczne, w tych filmach jest zbędne) i dość dużo rozerotyzowanych
scen. Nie przystoi to filmom religijnym. Ale jest widać efektem współczesnej
mysli filmowej: jak się ktoś w filmie nie rozbierze i kogoś nie zabiją, to
nie ma filmu. Druga uwaga dotyczy scenariusza: jest on niekiedy chyba dość
nazmyślany. Bo o wielu postaciach na kartach Biblii mozna wyczytać po parę
zdań, a twórcy nakręcili kilkakrotnie o nich całe 1,5 godz. a nawet dłuższe
filmy. Fikcja literacka i filmowa w takich sytuacjach jednak niezbyt służy.