Dodaj do ulubionych

Temat religijno-filmowy

28.03.04, 21:28
Było już o "Pasji". Ja chciałem zaś przywołać temat dotyczący ekranizacji
dziejów biblijnych i zycia poszczególnych postaci z kart Pisma Świętego.
Piękna jest ostatnia seria filmów realizowana już od prawie 10 lat ukazująca
właśnie te najważniejsze wydarzenia i osoby z Biblii. Dawniej co roku
ukazywały się dwa nowe filmy: na Wielkanoc i Boże Narodzenie. Ostatnio jest
ich mniej, ale i seria dobiega końcowi.
Filmy były ładnie realizowane. Mam jednak dwie uwagi: jest w nich trochę -
moim zdaniem - zbędnych scen - chodzi o wszelkie drastyczne zabójstwa i
walki, pokazywane ze szczegółami (co innego w przypadku "Pasji", gdzie jest
to wręcz konieczne, w tych filmach jest zbędne) i dość dużo rozerotyzowanych
scen. Nie przystoi to filmom religijnym. Ale jest widać efektem współczesnej
mysli filmowej: jak się ktoś w filmie nie rozbierze i kogoś nie zabiją, to
nie ma filmu. Druga uwaga dotyczy scenariusza: jest on niekiedy chyba dość
nazmyślany. Bo o wielu postaciach na kartach Biblii mozna wyczytać po parę
zdań, a twórcy nakręcili kilkakrotnie o nich całe 1,5 godz. a nawet dłuższe
filmy. Fikcja literacka i filmowa w takich sytuacjach jednak niezbyt służy.
Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Re: Temat religijno-filmowy 28.03.04, 21:41
      Ale najważniejsze mi umknęło. Chciałem bowiem napisać, że filmem, który
      najbardziej mi się podoba, który jest dla mnie zawsze wzorem do porównywania
      przy ogladaniu innych produkcji, i filmem który wg mnie najpełniej i najwięcej
      z kart Pisma Świętego ukazuje na ekranie - jest obraz, którego autorem jest
      Franco Zeffirelli pt. "Jezus z Nazaretu". Produkcja z 1977 roku w znakomitej
      obsadzie aktorskiej. Ponad 6 godzin taśmy filmowej do obejrzenia. Film
      wielokrotnie powtarzany w TV. Niestety ostatnio w skróconych wersjach.
      Oryginalnie powinny być 4 części po 1,5 godz (lub 2 po 3 godz. - w zależności
      od dystrybucji). Poslkie stacje TV serwują nam ostanio poobcinanę wersje.
      Brakuje w nich wielu - mnie istotnych co prawda, ale również pięknych lub
      ważnych scen obrazujących karty Ewangelii. Nie ma m.in. sceny śmierci Heroda
      Wielkiego, sceny odwiedzin żołnierzy rzymskich w domu dwunastoletniego Jezusa
      (kiedy rzymski dowódca orientuje się, że coś jest nie tak - chłopiec jest w
      wieku, w którym nie ma dzieci - bowiem te roczniki padły ofiarą rzezi
      niewiniątek). Nie wiem czy te braki są wynikiem uszkodzenia taśm bedących w
      posiadaniu TV, czy też czas antenowy tego wymagał, czy zakupiona na lata obecne
      licencja do wyświetlania filmu nie obejmuje wersji pełnej. Bo chciałbym znowu
      móc doczekać się emisji całości filmu. A może edycja na płytach DVD?
      Jest jeszcze jeden powód dla którego szanuję i uwielbiam ten film. To muzyka
      autorstwa Maurice'a Jarre'a (ojca Jeana Michella Jarre'a). Cały czas znakomicie
      obrazuje ona akcję na ekranie. A temat przewodni to już perełka sama w sobie,
      którą mógłbym słuchac bez końca...
    • qwerty.tarnow Temat religijno-filmowy 05.04.04, 08:45
      Dziś o innym filmie, nawet prawdę mówiąc nie-religijnym. Ale w przesłaniu - to
      jest coś tam zawarte. Chodzi o film pt. "Zielona mila". Wczoraj obejrzałem.
      Wspaniały. Choć w pewien sposób zakończenia się można częściowo domyślić (tz.
      co do historii głównego bohatera-Murzyna Johna Coffey ("Coffey - jak kawa,
      tylko się trochę inaczej pisze" - jak sam mówił). Historia opowiedziana
      doskonale. Tradycyjna walka dobra ze złem. Dobro oczywiście zwycięża, ale musi
      też ponieść jakąś ofiarę. I zostaje nią człowiek, który jak się przekonujemy z
      akcji filmu, na takie poświęcenie w ofierze zupełnie nie zasługiwał. Ale
      właśnie tym bardziej jego ofiara jest większa. I bardziej tragiczna. Polecam do
      obejrzenia.
      • lobuzek1 Re: Temat religijno-filmowy 05.04.04, 18:25
        Mnie powala z nóg musical "Jesus Christ Superstar" Normana Jewisona, a
        konkretnie niesamowita muzyka Andrew Lloyd Webbera. Po prostu coś
        niesamowitego! Płytę i film znam jak własna kieszeń, lecz mimo to wciąż nie
        mogę wyjść z podziwu. POlecam gorąco.
        • qwerty.tarnow Re: Temat religijno-filmowy 05.04.04, 18:55
          Też słyszałem wiele pochlebnych opinii. Ale nie miałem dotąd okazji obejrzeć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka