Dodaj do ulubionych

Skucz'no,grustno...

11.01.05, 11:27
nikomu mordu pobit'!Ja rzekł pewien ruski na weselu.Co się dzieje!?Żywej
duszy na forum nie uświadczysz oprócz(ledwo co)żywego caro.Istny pomorek!
Lubonka - wiadomo, w pracy, z bachorami się użera,ale pozostali?Czyżby taki
nawał pracy na początku roku,że nie można na chwileczkę rzucić oczkiem w
monitorek i napisać - cześć,żyję!:)Kapitalizm nastał,cycóś?Eeeeee nie
wierzę!:)
Obserwuj wątek
    • caro333 Re: Skucz'no,grustno... 11.01.05, 11:30
      Chociaż nie...Całkiem pusto nie jest.Taki jeden pracowity jak stachanowiec
      pisze i pisze i pisze...Ciekawe,po co!Po co.To jest istotne pytanie!Bo niejeden
      by powiedział - szkoda nafty!..
      • 1gomez Istinno gawrju wam 11.01.05, 11:45
        wasze blagarodie sie nudzi w robocie czy jak :)
        • teklat Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 11:50
          Nie nudzi się, z pewnością... ale fajnie zajrzeć czasem tutaj i zobaczyć, że
          coś sie dzieje (oprócz oczywiście znanych nam wpisów, których nie cenimy).
          • qwerty.tarnow Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 12:17
            No co? To już wyspać się nie można?
            • caro333 Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 13:39
              Wyspać?! Do południa?!Boga w sercu nie masz!:)Znowu Tekla powie - no tak,ktoś
              nie śpi,żeby spać mógł ktoś! Czysty Szekspir!Dramat!(dla mnie!bo nie mogę się
              wyspać po tym krótkim urlopie).
              • teklat Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 13:45
                Dla mnie też... nie powiem, jak dziś się spóźniłam do pracy :)))
                • qwerty.tarnow Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 13:49
                  teklat napisała:

                  > jak dziś się spóźniłam do pracy :)))

                  Jak tylko rano nit nie stoi z notatnikiem i nie spisuje kto i kiedy przyszedł...
                  A poza tym liczy się samo wykonanie pracy, a nie to kiedy (tzn. czy w
                  ustalonych urzędowo 8 godzinach) i gdzie (tzn. tylko w zakłądzie pracy). :-D
              • qwerty.tarnow Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 13:47
                Od czasu do czasu można sobie pozwolić. Żeby potem móc nie dosypiać przez
                następny tydzień lub dwa.
                • teklat Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 13:53
                  Nic więcej nie powiem "w temacie" spóźnień :)))
                  • caro333 Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 13:56
                    Nie mów,bo ja tego nienawidzę!!!Czuję się wtedy jak przestępca!!!:(((Dzięki
                    Bogu,że ostatnimi czasy mam "luz w tem temacie":))))
                    • teklat Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 13:59
                      Ja też - jak notoryczny przestępca w dodatku, dlateo nie rozwijam tego tematu
                      • qwerty.tarnow Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 14:00
                        To przynajmniej poczucie winy mamy wspólne. ;-)
                        • caro333 Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 14:03
                          Myślę,że każdy porządny szef powinien akceptować zasadę,którą powyżej podał
                          Qwerty.Ja tak robię:))Czyli jestem porządnym szefem!:))Qrde,jeszcze w tym roku
                          nikt mnie nie pochwalił!:))
                          • qwerty.tarnow Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 14:06
                            caro333 napisał:

                            > jeszcze w tym roku nikt mnie nie pochwalił!:))


                            Caro to super szef!
                            Może być? :-D
                            • caro333 Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 14:09
                              Łomatko!!!!!!Dzięki!!!!!!!:)))
                              • qwerty.tarnow Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 14:10
                                Nie "łomatko", tylko "łoqwerty"!!!
                      • lubona Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 18:44
                        Spóźnić to ja się nie mogę i zazwyczaj zawsze przychodzę wszędzie wcześniej - a
                        to też nie do konca dobre. Jednak ostatnio dzieci udaremniły mi wagary.
                        Pomyliły mi się dni i po 5 lekcji (a miałam w tym dniu 6)zaczęłam wybierać się
                        do domu. Do klasy weszły już dzieci (z te 6 lekcji) i uważnie na mnie patrzyły.
                        Ja zapytałam:
                        -Tu macie lekcję?"
                        -Tak- odpowiedziały .
                        Ubieram i pakuję się dalej. Wreszcie zabrałam swoje rzeczy i wychodzę. Dzieci:
                        -Gdzie pani idzie?
                        -Do domu-odpwiedziałam.
                        -_A lekcja?
                        No i wtedy, pomysłowy Dobromir, żarówka w głowie, olśnienie. Kurcze, a byłabym
                        godzinę wcześniej w domu. Jednak przez kilkanaście minut nie mogłam prowadzić
                        lekcji, bo dzieci się ze mnie i ze mną śmiały.
                        • qwerty.tarnow Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 20:12
                          Spaźnia się najłatwiej do pracy. :-D Gdzie indziej po prostu nie wypada. ;-)
            • qwerty.tarnow Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 14:15
              Zaś dla jasności: ja już nie przy herbacie. Ja właśnie się z adwokatem
              rozprawiłem!
              • qwerty.tarnow Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 14:15
                qwerty.tarnow napisał:

                > właśnie się z adwokatem rozprawiłem!

                A dokładniej: z czekoladką z adwokatem. :-P
                • qwerty.tarnow Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 14:16
                  A nawet z dwiema czekoladkami. :-D
                  • teklat Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 14:27
                    O tej porze???? A co na to by powiedział Aniołek Caro z Trójkami?
                    • qwerty.tarnow Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 14:31
                      Co? Nie wolno? Dwie małe czekoladki (nie całe tabliczki, tylko takie jak z
                      bombonierki). Na zdolność umysłową to nie wpłynie, na kierowanie pojazdami też
                      nie (choć nie wybieram się i tak nigdzie dziś jeździć). Na skuteczne
                      rozprawienie się z adwokatem każda pora jest dobra! :-P
                  • caro333 Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 14:35
                    To dla mnie mógły być sam adwokat,bez czekoladowej "skórki"
                    • qwerty.tarnow Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 14:41
                      Iiii, sam adwokat to dno. Takie w czarnej todze z zieloną krawatką, błeee.
                      • caro333 Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 15:58
                        No nieeee...Taki żółciutki,słodziutki...pity raz w roku przy Wielkanocy:)))(sam
                        go ze świeżych jajek i dobrego spirytusu kręcę!:))
                        • qwerty.tarnow Re: Istinno gawrju wam 11.01.05, 16:19
                          A, to prędzej. Bo tej drugiej wersji to zdecydowanie nie polecam. Zawsze jakaś
                          taka stara jest i zawsze spleśniała w swojej formie i chamowata w smaku. ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka