Dodaj do ulubionych

senny wątek

05.02.05, 19:44
Obiecałam kiedyś, że go założę, bo sen miałam dość osobliwy.
Podejrzewam, ze miał związek z czytaną przeze mnie kiedyś książką RING.
Tam pewna siła nieczysta:) gnębiła ludzi.
Sen miałam taki, że poszłam do łazienki się wykąpać. Nalałam sobie niewiele
wody do wanny, a tej wody zrobiło się nagle całe morze.
W dodatku to były fale, które zalewały mnie i mało sie nie utopiłam.
Wiedziałam, że to duch jakiś gnebi mnie i czegoś ode mnie chce.
Udało mi się z wanny wyskoczyć, ale owa siła wannę przewróciła chcąc chyba
zademnostrować mi swoją moc.
Okropne było to uczucie, a najgorsze były usmiechy pobłażliwe ludzi, którym
opowiadałam o tej sile.
Patrzyli na mnie jak na wariatkę.
I wtedy obudziłam się z łopoczącym sercem.
Lubię horrory, ale niekoniecznie chciałabym być ich bohaterką.
a jak u Was ze strasznymi snami?
Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Re: senny wątek 05.02.05, 20:24
      lemuriza napisała:

      > a jak u Was ze strasznymi snami?

      Normalnie. Budzi się człowiek tuż po skoku w przepaść. :-D (i nigdy się nie
      dowie co to za światełk tam na dole ;-)
      • qwerty.tarnow Re: senny wątek 05.02.05, 20:34
        A swoją drogą, to kiedyś czytałem wywiad z jakimś specjalistą od zaburzeń snu.
        Jednym z poruszonych przez niego wątków była mozliwść zaprogramowania swojego
        snu, tzn. zaplanowania za dnia tego o czym się chce śnić w nocy.
        Nieprawdopodobne? A jednak! Bo czyż sen nie jest jakimś odzwierciedleniem tego
        co przżyliśmy w ciągu dnia? Ile razy w nocy przypominają nam się wydarzenia czy
        osoby spotkanie w poprzednich 24 godzinach? A skoro tak, to i zaprogramowanie
        tego jest możliwe. Oczywiście, wymaga to czasu, pracy, treningu i pewnie
        osobistych predyspozycji. Ale myślę, że jest w pełni możliwe. Kiedyś nawet
        udało mi się znaleźć w Internecie taki specjalny poradnik "Jak to zrobić?", ale
        czytanie za duzo czasu by mi pochłonęło, a poza tym okres "nauki" trwa coś z
        miesiąc. A więc za dużo kombinacji. Wolę więc zostawić tak jak jest. Ale być
        może gdyby ktoś z czytających się przyłożył, to kto wie...
        • teklat Re: senny wątek 05.02.05, 23:41
          Najgorsze sny to takie, w których znajduję się na dachu - odczuwam wtedy
          potworny lęk wysokości, taki, że powierzchnię dachu we śnie przemierzam
          czołgając się. Co jest dosyć osobliwe, ponieważ w rzeczywistości akurat ten lęk
          jest mi zupełnie obcy.
          Kiedyś, jak byłam młodsza, zdarzały mi sie dosyć głupie i niepoważne sny o tym,
          że pojawiam się posród obcych ludzi w niezbyt kompletnym stroju... Teraz jakoś
          mnie te sny opuściły. A szkoda. Co na to Freud? :)))))))))))))))
          • lemuriza Re: senny wątek 06.02.05, 09:23
            te sny , że jest człowiek nieubrany coś muszą znaczyć, mi snią się nadal:).
            Poza tym często sni mi się , że pływam na basenie i jakoś tak cięzko się w tej
            wodzie poruszam. Często tez mam sen, ze gdzieś się spieszę i za nic nie mogę
            zdążyć.
            Często mam sny tak jakby proorocze, tzn. śnia mi się np. ludzie, których
            spotykam niespodziewanie następnego dnia, albo dzieje się coś takiego co mógł
            zapowiedzieć ten sen.
            Najgorszy mój sen - szłam sobie , nagle podbiegł ktoś do mnie i zaczął ciąć mi
            ręcę zyletką. Boże, jak bolało. To sen sprzed kilkunastu lat, a wciąż pamiętam.
            • teresa50 Re: senny wątek 06.02.05, 10:37
              Mnie prześladują sny, że się spóźniam na pociąg, autobus, samolot, ten
              pośpiech, ten strach że nie zdążę, że już za późno... pewnie też coś znaczy :-(
              • caro333 Re: senny wątek 07.02.05, 13:17
                Oj,mógłbym na ten temat długo...Miewam prorocze sny,ale one najczęściej dotyczą
                złych zdarzeń.Staram się na to patrzeć tak - mam sygnał,wiem,że coś się
                spiep..,ale jeśli to przeżyję,traktuję jako kolejny znak,który mogę wykorzystać
                dobrze i źle.Wszystko zależy ode mnie.Albo się jeszcze bardziej pogrążę,albo to
                mnie wzmocni i per saldo - wyjdzie mi na dobre! Technik nie mam jeszcze zbyt
                dobrze wykształconych:P...No,cóż...Ucz ymy się całe życie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka