lubona
08.06.05, 19:03
Wyjechałam o 7 z deszczem. Tak za Tarnowem było już sucho. Kolbuszowa była
ciepła i sucha. Wszystko się udało. Faktycznie, miasteczko małe, ale ceny
europejskie. Przewodniczka bardzo sympatyczna. Nikt nas nie poganiał,
opowiadała ciekawie. Dzieci zadowolone, kiełbasa zjedzona, godzinka wolnego w
mieście zaliczona. W domu byłam troszkę po 18 i oczywiście już koło Brzeska
padało. Podobno tu tak cały dzień. Mnie się więc udało. Było cool. ;)))