Dodaj do ulubionych

PIJAŃSTWO

29.09.04, 12:59
Ignacy Krasicki

PIJAŃSTWO

"Skąd idziesz?" "Ledwo chodzę"."Słabyś?" "I jak jeszcze.
Wszak wiesz, że się ja nigdy zbytecznie nie pieszczę,
Ale mi zbyt dokusza ból głowy okrutny".
"Pewnieś wczoraj był wesół, dlategoś dziś smutny.
Przejdzie ból, powiedzże mi proszę, jak to było?
Po smacznym, mówią, kąsku i wodę pić miło"
"Oj, niemiło, mój bracie!Bogdaj z tym przysłowiem
Przepadł, co go wymyślił; jak było, opowiem.
Upiłem się onegdaj dla imienin żony;
Nie żal mi tego było.Dzień ten obchodzony
Musiał być uroczyście. Dobrego sąsiada
Nieźle czasem podpoić; jejmość była rada,
Wina mieliśmy dosyć, a że dobre było,
Cieszyliśmy się pięknie i nieźle się piło.
Trwała uczta do świtu. W południe się budzę,
Cięży głowa jak ołów, ksztuszę się i nudzę.
Jejmość radzi herbatę, lecz to trunek mdlący.
Jakoś koło apteczki przeszedłem niechcący,
Hanyżek mnie zalecił, trochę nie zawadzi.
Napiłem się trochę, aczej to poradzi:
Nudno przecie. Ja znowu, już mi raźniej było,
Wtem dwóch z uczty wczorajszej kompanów przybyło.
Jakże nie poczęstować, gdy kto w dom przychodzi?
Jak częstować, a nie pić? I to się nie godzi.
Więc ja znowu do wódki, wypiłem niechcący:
Omne trinum perfectum, choć trunek gorący,
Dobry jest na żołądek. Jakoż w punkcie zdrowy,
Ustały i nudnośći, ustał i ból głowy.
Zdrów i wesół wychodzę z moimi kompany,
Wtem obiad zastaliśmy już przygotowany.
Siadamy. Chwali trzeźwość pan Jędrzej, my za nim,
Bogdaj to wstrzemięźliwość, pijatykę ganim,
A tymczasem butelka nietykana stoi.
Pan Wojciech, co się bardzo niestrawnośći boi,
Po szynce, cośmy jedli, trochę wina radzi:
Kieliszek jeden, drugi zdrowiu nie zawadzi,
A zwłaszcza kiedy wino wytrawione, czyste,
Przystajem na takowe prawdy oczywiste.
Idą zatem dyskursa tonem statystycznym
O miłość ojczyzny, o dobru publicznym,
O wspaniałych projektach, mężnym animuszu;
Kopiem góry dla srebra i złota w Olkuszu,
Odbieramy Inflanty i państwa multańskie,
Liczemy owe sumy neapolitańskie,
Reformujemy państwo, wojny nowe zwodzim,
Tym bijem wstępnym bojem, z tamtymi się godzim,
A butelka nieznacznie jakoś się wysusza.
Przyszła druga; a gdy nas żarliwość porusza,
Pełni pociech, że wszyscy przeciwni legli,
Trzeciej, czwartej i piątej aniśmy postrzegli.
Poszła szósta i siódma, za nimi dziesiąta.
Naówczas, gdy nas miłość ojczyzny zaprząta,
Pan Jędrzej, przypomniawszy żurawińskie klęski,
Nużw płacz nad królem Janem,Król Jan był zwycięski!
- Krzyczy Wojciech.- Nieprawda! A pan Jędrzej płacze.
Ja gdy ich chcę pogodzić i rzeczy tłumaczę,
Pan Wojciech mi przymówił:Słyszysz waść- mi rzecze.
Jak to waść! Nauczę cię rozumu, człowiecze.
On do mnie, ja do niego rwiemy się zajadli,
Trzyma Jędrzej, na wrzaski służący przypadli,
Nie wiem, jak tam skończyli zwadę naszą wielką,
Ale to wiem i czuję, żem wziął w łeb butelką.
Bogdaj w piekło przypadło obrzydłe pijaństwo!
Cóż w nim? Tylko niezdrowie, zwady, grubijaństwo.
Oto profit:nudnośći i guzy i plastry"
Dobrze mówisz, podłej to zabawa hałastry,
Brzydzi się nim człek prawy, jako rzeczą sprośną.
Z niego zwady, obmowy nieprzystojne rosną,
Pamięć się przez nie traci, rozumu użycie,
Zdrowie się nadweręża i ukraca życie.
Patrz na człeka, którego ujeła moc trunku,
Człowiekiem jest z pozoru, lecz w zwierząt gatinku,
Godzien się mieścić, kiedy rozsądek zaleje
I w kontr naturze postać bydlęcą przywdzieje.
Jeśli niebios zdarzenie wino ludziom dało
Na to, aby użyciem swoim urzeźwiło,
Użycie darów bożych powinno być w mierze.
Zawstydza pijanice nierozumne zwierzę,
Potępiają bydlęta niewstrzymałość naszą,
Trukiem według potrzeby gdy pragnienie gaszą,
Nie biorą nad potrzebą; człek co nimi gardzi,
Gorzej od nich gdy działa, podlejszy tym bardziej.
Mniejsza guzy i plastry, to zapłata zbrodni,
Większej kary, obelgi takowi są godni,
Co w dzikim zaślepieniu występni i zdrożni,
Rozum, który człowieka od bydlęcia różni,
Śmią za lada przyczyną przytępiać lub tracić.
Jaki zysk taką szkodę potrafi zapłacić?
Jaka korzyść tak wielką utratę nadgrodzi?
Zła to radość, mój bracie, po której żal chodzi.
Ci, co się na takowe nie udają zbytki,
Patrz, jakie swej trzeźwośći odnoszą pożytki:
Zdrowie czerstwe, myśl u nich wesoła i wolna,
Moc i raźność niezwykła i do pracy zdolna,
Majętność w dobrym stanie, gospodarstwo rządne,
Dostatek na wydatki potrzebnie rozsądne.
Te są wstrzemięźliwośći zaszczyty, pobudki,
Te są"."Bądź zdrów!" "Gdzież idziesz?" "Napiję się wódki".



Jan Kochanowski
Obserwuj wątek
    • ciupazka Re: PIJAŃSTWO 29.09.04, 18:48
      A mnie ominyno, autkiem zek i ślus!!! A przy tym 60- cio leciu Zakladu
      pracy byla okazyjo i co i nico! I bez C2H5OH spotkanie było do cudu
      piykne! Hej!
      Telo.Pozdr.
      • hepikl Re: PIJAŃSTWO 29.09.04, 20:58
        Krok pierwszy

        „Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować
        własnym życiem”

        Któż zechce przyznać się do całkowitej porażki? Praktycznie nikt. Wszystkie
        naturalne instynkty buntują się w nas na sama myśl o własnej bezsilności.
        Naprawdę bardzo trudno przyznać ,że z kieliszkiem w ręku pozwoliliśmy się
        opętać zabójczej obsesji picia, od której już tylko Opatrzność może nas uwolnić.
        Jest to bankructwo, którego nie sposób porównać z żadnym innym. Alkohol,
        niczym chciwy wierzyciel, dosłownie wysysa z nas wszelką niezależność i całą
        wolę oporu wobec jego żądań. Wystarczy uznać ten prosty fakt, aby uzmysłowić
        sobie pełnię naszego bankructwa jako istot ludzkich.
        Jednakże, już wkrótce po przystąpieniu do AA zaczynamy inaczej myśleć o tym
        upokorzeniu. Zaczynamy rozumieć, że tylko bezwarunkowa kapitulacja umożliwia
        nam podjęcie pierwszych kroków w kierunku wyzwolenia i odzyskania siły.
        Przyznanie się do bezsilności okazuje się w rezultacie solidnym fundamentem,
        na którym można budować szczęśliwe i wartościowe życie.
        Wiemy, że alkoholik, który przystępując do AA nie uzna swojej niszczycielskiej
        słabości z wszystkimi jej konsekwencjami, niewiele tu skorzysta. Dopóki się
        nie ukorzy, jego trzeźwość –jeśli w ogóle wytrzeźwieje- będzie chwiejna. A już
        na pewno nie znajdzie prawdziwego szczęścia. Jest to jedna z prawd życia w AA,
        udowodniona ponad wszelką wątpliwość dzięki ogromnej sumie doświadczeń.
        Zasada, że nie zdobędziemy wytrwałej siły, jeśli już na samym początku nie
        uznamy się całkowicie pokonanych, jest korzeniem, z którego wyrasta i rozwija
        się cała nasza wspólnota.
        Większość z nas buntowała się , kiedy po raz pierwszy zażądano od nas
        przyznania się do porażki. Wszak przyszliśmy do AA z oczekiwaniem, że
        zostaniemy tu nauczeni zaufania do siebie. Tymczasem powiedziano nam, że w
        rozgrywce z alkoholem zaufanie do siebie jest nic nie warte, a nawet jest
        bezwzględną przeszkodą. Nasi opiekunowie wyjaśnili nam, że staliśmy się
        ofiarami obsesji umysłowej, której perfidnej potęgi nie jest zdolna przełamać
        najbardziej wytężona siła ludzkiej woli. Powiedzieli nam także, że silna wola
        jednostki nie wsparta pomocą innych nie może pokonać przymusu picia. Obnażając
        coraz głębiej istotę naszego problemu, wskazali na postępującą wrażliwość na
        alkohol, którą określili jako alergię. Tyrania alkoholu działa jako obosieczny
        miecz: najpierw zostaliśmy porażeni przez obłędną pokusę skazującą nas na
        przymus picia, a następnie przez fizyczne uczulenie prowadzące do ostatecznego
        samozniszczenia w miarę rozwoju choroby.
        • hepikl Re: PIJAŃSTWO 29.09.04, 22:08
          Tylko bardzo nielicznym udało się odeprzeć ten atak w samotnej walce.
          Statystyki dowodzą , że alkoholicy prawie nigdy nie wracają do zdrowia o
          własnych siłach. Ta prawda jest znana od czasów, gdy człowiek po raz pierwszy
          wytłoczył wino z winorośli.
          W pionierskim okresie AA tylko najbardziej beznadziejnie pogrążeni alkoholicy
          godzili się na połknięcie tej gorzkiej pigułki prawdy. Ale nawet tym „na
          ostatnich nogach” często trudno było zdać sobie sprawę z beznadziejności
          własnego stanu. Ci jednak, którym się udało, którzy uchwycili się zasad AA jak
          tonący koła ratunkowego, niemal bez wyjątku wracali do zdrowia. Dlatego też w
          pierwszym wydaniu książki Anonimowi Alkoholicy ,znalazły się wyznania
          alkoholików ,którzy stoczyli się na bardzo głębokie dno. Wielu mniej pogrążonych
          alkoholików próbowało AA, ale bez skutku; nie byli oni bowiem zdolni uznać
          beznadziejności swojej sytuacji.
          Z ogromną satysfakcją odnotowujemy fakt, że w następnych latach sytuacja
          uległa zmianie. Alkoholicy, którzy nie stracili jeszcze zdrowia, rodziny, pracy,
          a nawet dwóch samochodów w garażu, zaczęli rozpoznawać swój nałóg. Z czasem
          poszło w ich ślady także wielu młodych ludzi. Którzy zaledwie przekroczyli próg
          potencjalnego alkoholizmu. Zostało im zaoszczędzone dziesięć czy piętnaście lat
          dosłownego piekła, przez które przeszła reszta z nas. W jaki sposób zdołali oni
          zrobić Pierwszy Krok, skoro wymaga on przyznania się do utraty zdolności
          kierowania własnym życiem?
          Trzeba było oczywiście podwyższyć dno, o które my sami uderzyliśmy, do poziomu,
          na którym ono uderzyłoby tych nowych. Patrząc wstecz na nasze własne pijackie
          życiorysy mogliśmy wskazać , że już wiele lat przedtem nim zdaliśmy sobie sprawę
          z utraty kontroli , nasze picie straciło charakter zwyczajnego nawyku, że było
          początkiem fatalnego, postępującego uzależnienia od alkoholu. Mogliśmy zatem
          powiedzieć niezdecydowanym;” Być może nie jesteś alkoholikiem. Spróbuj pić w
          sposób kontrolowany, pamiętając jednocześnie o tym ,czego dowiedziałeś się od
          nas na temat alkoholizmu.” Okazało się wówczas ,że jeśli jeden alkoholik
          zaszczepia w umyśle drugiego prawdę o istocie choroby ,ten drugi nie będzie już
          nigdy dawnym sobą. Po każdej kolejnej eskapadzie pijackiej odezwie się w nim
          jego własny głos; ”A może ci z AA mieli rację?” Po kilku takich doświadczeniach,
          nieraz na wiele lat przed wystąpieniem skrajnych objawów, wróci do nas-tym razem
          przekonany. On też dosięgnął swojego dna, nie inaczej niż każdy z nas. W końcu
          nic nie przekonuje ludzi do nas równie skutecznie jak sam alkohol.
          Dlaczego obstajemy przy tym, że każdy AA musi dosięgnąć swojego dna? Po prostu
          dlatego , że mało kto zechce szczerze realizować program AA, dopóki nie stoczy
          się na dno. Stosowanie pozostałych Jedenastu Kroków AA oznacza przyjęcie takich
          postaw i zachowań, których prawie żaden nadal pijący alkoholik nawet nie
          dopuści nawet do swych myśli.. Kto z nas pragnie byc absolutnie szczery i
          absolutnie tolerancyjny? Kto zechce wyznać swoje przywary i zadośćuczynić za
          krzywdy wyrządzone innym? Kto zechce zawracać sobie głowę Siłą Wyższą, a tym
          bardziej pamiętać o potrzebie medytacji i modlitwy? Kto będzie chciał poświęcać
          czas i energie na niesienie posłania AA innym towarzyszom niedoli?
          Nie łudźmy się –żaden przeciętny alkoholik , bezgranicznie zapatrzony w siebie,
          nie podda się takim rygorom, dopóki nie uzna , że musi się im poddać, by ratować
          własne życie.
          Pod pręgierzem nałogu ,nie inaczej, trafiamy do AA i dopiero tam uświadamiamy
          sobie tragiczną istotę naszej sytuacji. Wtedy i tylko wtedy pozwalamy się
          przekonać i jesteśmy skłonni słuchać z taką otwartością umysłu, z jaką słuchają
          umierający. Stoimy gotowi, aby uczynić wszystko, co będzie mogło nas uwolnić od
          bezlitosnej obsesji.

          Dwanaście kroków i Dwanaście tradycji
      • hanys_hans Re: PIJAŃSTWO 30.09.04, 23:25
        Jedyn chop okropnie popijou.
        Ta od niego niy wiedziaua jusz co na to poradzic´ i pyto sie kolezanki:
        co moom stym pieroonym zrobic´, oon dziynnie ozraty. Nato oona i godo:
        suchej, nalyj mu peuno wanna gozouy, wciepni zdechniyntego kota i zawrzij
        go tam na pora dni, niych tam siedzi. Oona tak zrobiyua, zawarua go i otwiyro
        po czech dniach i zagloondo a oon siedzi na rancie od wanny i czimie
        tego kota i krynci nim i godo: Kiciunia, kiciunia, jeszcze jedna setunia!
        • hanys_hans Re: PIJAŃSTWO 30.09.04, 23:33
          Jedyn chop miou na foortce napisane "Uwaga zuy pies" Idoom dwa take ozarte i
          godajoom: Jeroonie co sam pisze ZUY PIES, wejzij oon ani jednego zymba niymo. A
          tyn pies tak wejzou i pado: - Te ale cie zamamloom na s´mierc´.




            • ciupazka Re: PIJAŃSTWO - nase pijoki... 01.10.04, 19:29
              Cemuześ mie, dziywce, pijokiym nazwała,
              Dyć jo ci nie pzepiył , co ci matka dala...

              Tak se przyspiewywoł Józuś, wracajęcy sie z karcmy poroniańskiyj ku
              chałupie na Tarzańskiyj. Nei, kieby to jego babecka słysała, toto i co
              wygadowoł... to by dopiyro prała sajtami po nim, ba jako. Nydy cemu jo
              sie ni moge napić z chłopami znacy sie tyj wodki? Dyć pijem za swoje, ty mi
              na to przecie nie dajys, i tak som do sobie mrucoł zatocajęcy sie drogom.
              Jo ci ta do gorckow nie zaziyrom, ani nosa nie wsturzom do babskik spraw.
              Ino spróguj mie bić, to uwidzis co jo ci pokozem, jesce popytom to mi
              inksi pomogom s tobom skońcyć. wyjedziys od razu z chałupy i to ze
              syćkim...Kie ci nie pasuje. Dobrze mi rajył nieboscyk Spyrcorz(niek mu
              ziymecka lekućkom bedzie), babe trzymoj krótko, a kie cie zazywi i
              ozpajedzi, to jom ino kijonkom bez rzyć przejedź, ino cobyś jyj nie
              przeganioł, bo to nie bure psisko i jesce ci sie moze przydac, ba jako. a
              Kie sie juz napijys, przecie za swoje, to sie ku chałupie wracoj i nie
              cekoj rania, bo mos rozum do rozumu i to chłopski i na babe nie patrzoj,
              bo to głupie, ej głupie...

              Tu wej mocie nase pijocysko i jego rozum...!!!

              Nei sami powiycie, cy kie mocie w doma takiygo pijoka, to ś nim
              wytrzymiecie. To trza świętym być, kie ni ma dnia, coby taki kiernoz
              opity do chałupy nie wloz i jesce głupio do wos nie gwarzył... I nie
              dziwota, ze baba na końcu nie wytrzymie i na chłopie casami stolkiym
              abo kiernickom zburzy, haj.

              Telo. Precki z pijokami!
              • hepikl PIJAŃSTWO - Spirytus mówi 04.10.04, 22:24
                Spirytus mówi

                Wymagania: Suma umiejętności z pakietu Siła Woli i umiejetności Postrzeganie
                Emocji równa 12+, w każdej um. conajmniej 1 punkt.
                Opis: Kiedyś, przed wojną, sporo grałem w Fallouta. Też grałeś? Na posterunku?
                Nie mają co tam robić do jasnej ciasnej? Nieważne, no, to był tam taki dzikus,
                Sulik sie nazywał. Chodził z młotem dwuręcznym i gadał z duchami. Był moim
                idolem. Zaraz, jak tylko przycichło po wojnie, znalazłem sobie taki młot i
                zacząłem gadać do duchów. Nie chciały niestety nic powiedzieć, aż znalazłem
                fabrykę spirytusu. Od tego czasu, jak tylko mam chwilkę, wyjmuję flaszkę i
                zaczynamy dyskusję... A tak na serio, to gdyby nie te duchy, byłbym już z 5 razy
                trupem...
                Działanie: Picie (nie UPICIE się) jakiegoś rodzaju alkoholu (wybierz rodzaj lub
                wylosuj) powoduje, że zaczynasz słyszeć dookoła siebie głosy, może coś ci się
                uda wywnioskować z bełkotu?(sztuczka raczej do odgrywania)
                  • ciupazka Re: PIJAŃSTWO - Spirytus mówi 05.10.04, 19:41
                    Gość portalu: Protozor napisał(a):

                    > Trzeba będzie się napić kapeczke, może zrozumiem...


                    Daj spokój, też tak chcesz przemawiać tu i teroz? Przecie to bełkot
                    pijacki. Nie fcem cobyś tutok głosym śpyrytusu przemowioł. Precki z
                    pijaństwym, nie ino na Forum. Hej!
                    Pozdr.
                    • protozor Re: PIJAŃSTWO - Spirytus mówi 05.10.04, 19:48
                      ciupazka napisała:

                      > Daj spokój, też tak chcesz przemawiać tu i teroz? Przecie to bełkot
                      > pijacki. Nie fcem cobyś tutok głosym śpyrytusu przemowioł. Precki z
                      > pijaństwym, nie ino na Forum. Hej!

                      Precz. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak mocno to popieram.
                      • ciupazka Re: PIJAŃSTWO - Spirytus mówi 05.10.04, 20:35
                        Syćko dlo cłeka, hale trza tyz ucyć i picio nolywecek cy szampana,
                        hale mom zawse dylemat kie to robić? Byłak kiedyś kierownikiym obozu dlo
                        mlodzieży zimom, wiek, od 10 - 19 lat zaraz poswiętak i juz na miyjscu
                        uzgodniylak z rodzicami , cy wyrazaja zgode na wypicie lampki szampana na
                        powitanie Nowego Roku w Bieszczadach na jednym z pgorków, przy ozpalonyj a
                        wceśniyj przygotowanyj przez młodzież watrze i zezwolyniu Straż Pozarnyj na
                        to. Nei Co powiys? Rodzice wyraziyli zgode, szampan my kupiyli i ze sobom
                        wieżli, plus pochodnie. Sylwester, towarzystwo posło na stok i na wyciągu
                        jeździyło na nartak z instruktorami, a jo przeglą ze se zrobiyla popod
                        łożkami w pokojach nasłak następne butelki dobryk winek, a nawet
                        mocniyjsym trunkiym flaske. Pozbiyrałak i sowałak. Wy psie duse, to tak?
                        Powracali sie do chałupy, a miałak ino... 55 cłeka. Co sie nie robi,
                        Sukajom, przychodzom, zgłosajom , ze ftosi im ukrod piniondze, nie pedzieli,
                        ze wino, posądzajom jedyn drugiygo, sukajom po plecokak, w śniegu, pod
                        chałupe na polu w stogak słomy, a jo udaje Greka, nic nie wiym... Kupić
                        juz biydoki bure nic ni mogły, bo sklepy były zaparte. Nei wreście, nie w
                        ciymie bici, wprost sie mnie pytajom, cy to jo sowała? Tak, godom jo.
                        Uzgodniyli my na zebraniu razym z Wasymi oćcami i matkami, ze wypijycie ino
                        tyn szampan, na ftory dali zgode i to zobowiązuje Wos i mnie. I tak bedzie
                        Zgoda, zgoda. A to coście kupiyli - to se zrobimy pozegnanie przy
                        wyjeżdzie , zgoda, zgoda. I tak mi sie udało zrobić po ugodzie porządecek
                        z młodzieżom. Dzieciska były w porząsiu i jo tyz. A wyjyzdzałak duzo razy z
                        młodzieżom, na wypocynek, na praktyki z nasymi, zzo granicy, zbiór doświadcyń
                        mom duzy i zawse udało mi sie ik od pijaństwa( nie kwolęcy sie) uchronić i
                        piyknie im cas wolny zorganizować.
                        Telo. Pozdr.
                        • protozor Re: PIJAŃSTWO - Spirytus mówi 05.10.04, 20:47
                          Nie bądź taka skromna. Jest się czym chwalić.
                          W tej chwili synonimem dobrej zabawy jest po prostu upicie się.
                          I to nawet wśród dzieci. Niestety.
                          A polski sposób picia jest zabójczy - do dna i nieprzytomności.
                          A jak znajdzie się ktoś niepijący to prawie wróg. Ciekawym zachowaniem (z punktu
                          widzenia socjologii) jest to, że jak proponują ci czekoladę i odmówisz, więcej
                          nie namawiają. A z wódką to nie skutkuje. Ciekawe czemu? Przyznam się, że
                          dostaję cholery jak po raz kolejny muszę mówić, że nie chcę się napić. Czasami
                          to tak jak grochem o ścianę.
                • ciupazka Re: PIJAŃSTWO - Spirytus mówi 06.12.04, 11:24
                  hepikl napisał:

                  > Spirytus mówi
                  >
                  > Wymagania: Suma umiejętności z pakietu Siła Woli i umiejetności Postrzeganie
                  > Emocji równa 12+, w każdej um. conajmniej 1 punkt.
                  > Opis: Kiedyś, przed wojną, sporo grałem w Fallouta. Też grałeś? Na posterunku?
                  > Nie mają co tam robić do jasnej ciasnej? Nieważne, no, to był tam taki dzikus,
                  > Sulik sie nazywał. Chodził z młotem dwuręcznym i gadał z duchami. Był moim
                  > idolem. Zaraz, jak tylko przycichło po wojnie, znalazłem sobie taki młot i
                  > zacząłem gadać do duchów. Nie chciały niestety nic powiedzieć, aż znalazłem
                  > fabrykę spirytusu. Od tego czasu, jak tylko mam chwilkę, wyjmuję flaszkę i
                  > zaczynamy dyskusję... A tak na serio, to gdyby nie te duchy, byłbym już z 5
                  raz
                  > y
                  > trupem...
                  > Działanie: Picie (nie UPICIE się) jakiegoś rodzaju alkoholu (wybierz rodzaj
                  lub
                  > wylosuj) powoduje, że zaczynasz słyszeć dookoła siebie głosy, może coś ci się
                  > uda wywnioskować z bełkotu?(sztuczka raczej do odgrywania)


                  A pote bęc! I juz mu syćko jedno... Kiernoz.

                  mobile.org.pl/fun/wyjscie.jpg
                                  • ciupazka Re: PIJAŃSTWO - skutki - 03.03.05, 12:06
                                    A wiecie, ze w Kościelisku wcora ozpocyna sie Konferencyjo Pełnomocników
                                    Prezydentów, Burmistrzów, Wójtów Gmin Małopolski ds. Profilaktyki i
                                    Rozwiązywania Problemów Alkoholowych ... Ciekawe co tyz uradzom, a cy
                                    sami oni przyśli na tyn konferencyje krzyźwi? Sprowdzoł fto, he?

                                    Hehe...

                                    • ciupazka Re: PIJAŃSTWO - skutki - 03.03.05, 12:41
                                      Miało być: uznołeś, hale pomimo literówki pojętny hepik , zrozumioł o co
                                      mi chodzi, hehe. A Ty ni mos owłosionyk? Cyś juz wyłysioł, hehe... pewnie
                                      za mało piwa piyłeś, tam syćkie witamy z grupy B som jest! I na porost
                                      nie ino włosów dobrze robiom, hehe...
                                                  • Gość: Ciupazka Re: PIJAŃSTWO - "Konkurs" IP: *.it-net.pl 08.03.05, 18:10
                                                    W stolicy Dominikany - Santo Domingo 21-letni Ricardo Ivan Garcia zwyciężył w
                                                    konkursie polegającym na spożyciu możliwie największej ilości tequili -
                                                    mocnego trunku wyprodukowanego ze sfermentowanego soku kaktusa.
                                                    W ub. niedzielę wieczorem Garcia wypił ponad 50 szklaneczek tequili w jednej z
                                                    dyskotek w Santo Domingo. Pokonał wszystkich pozostałych zawodników i zdobył
                                                    nagrodę w wysokości 10 tys. pesos (ok. 330 dol.) Wkrótce potem jednak
                                                    zachorował i po przewiezieniu do szpitala zmarł, prawdopodobnie z powodu ataku
                                                    serca spowodowanego zatruciem alkoholowym - powiedział prokurator Jose
                                                    Hernandez Peguero. Trzej inni uczestnicy konkursu pozostają także w szpitalu.
                                                    Ich stan zdrowia lekarze określają jako poważny.
                                                  • ciupazka Re: PIJAŃSTWO - Nie pij, Kuba, do Jakuba ... 16.05.05, 19:52
                                                    Nie pij, Kuba, do Jakuba ani do Michała
                                                    Bo od wódki rozum krótki, a z tym bieda cała.

                                                    Ref. Kto alkohol pije, tego bieda bije,
                                                    Ma kłopoty i zmartwienia kazdy, kto z nim żyje (dwuwiersz - bis)

                                                    Dla trzeźżwego nic trudnego, wolę ma ze stali,
                                                    A pijaka - byle jaka trudność z nóg już wali.

                                                    Ref.

                                                    Ten kto trzeźwy, zawsze rzeźwy, życie doń się śmieje,
                                                    pijakowi szumi w głowie i świat mu się chwieje.

                                                    Ref.

                                                    Każdy przyzna, ze trucizna na zdrowie nie służy.
                                                    Precz więc z trutką, z piwem, z wódką, wszyscy żyjmy dłużej.

                                                    Ref. Bo my nie pijacy, my dzielni Polacy.
                                                    Trzeźwość, męstwo da zwycięstwo i wytrwałość w pracy.

                                                    Wódka, wino, to przyczyna gorzkich łez w rodzinie,
                                                    Niech nikomu w naszym domu przez nie łza nie płynie.

                                                    Ref.

                                                    Bóg, Ojczyzna, każdy przyzna, to skarb niezrównany,
                                                    Zdradza Boga w służbie wroga ten, kto jest pijany.

                                                    Ref.



                                                  • ciupazka Re: - PIJAŃSTWO - 13.10.05, 09:22
                                                    I godos, ze ni mo związku z pijaństwym? No to teroz se pocytoj, moze to
                                                    zdarzynie mo:

                                                    "Opłakane skutki alkoholowej libacji. Nożem po brzuchu"

                                                    We wtorek na skrzyżowaniu ulic Sabały i Zamoyskiego w Zakopanem policja
                                                    natrafiła na zakrwawionego i poranionego mężczyznę leżącego na chodniku.
                                                    Odwieziono go natychmiast do szpitala, gdzie poddany został operacji. Policji
                                                    po błyskawicznym pościgu udało się zatrzymać sprawcę poważnych uszkodzeń ciała
                                                    pokrzywdzonego.
                                                    W jednym z prywatnych mieszkań przy ul. Zamoyskiego doszło do spotkania 53-
                                                    letniego mieszkańca Sierockiego z gospodarzem mieszkania, 46-letnim mieszkańcem
                                                    Zakopanego. Panowie najpierw razem pili alkohol. W mieszkaniu była też żona
                                                    pokrzywdzonego - opisuje zdarzenie rzecznik Komendy Powiatowej Policji aspirant
                                                    Monika Kraśnicka-Broś. Dodaje jednak, że kobieta nie uczestniczyła w libacji, a
                                                    nawet wychodziła z mieszkania. Gdy po jakimś czasie wróciła do domu po
                                                    zrobieniu zakupów - nie zastała ani męża, ani gościa z Sierockiego. Za to w
                                                    mieszkaniu były ślady krwi. Przybyła na miejsce policja odnalazła leżącego
                                                    bezwładnie na skrzyżowaniu ul. Zamoyskiego i Sabały zakopiańczyka. Karetka
                                                    odtransportowała poranionego i zakrwawionego mężczyznę do szpitala, gdzie
                                                    poddano go operacji. Funkcjonariusze po błyskawicznym pościgu zatrzymali
                                                    sprawcę zranień.

                                                    Z wstępnych ustaleń wynika, że po wypiciu większej ilości alkoholu mężczyźni
                                                    zaczęli się siłować i sprawdzać, który jest mocniejszy. Gość z Sierockiego
                                                    nożem rozstrzygnął spór. - Ugodził zakopiańczyka w okolice brzucha. Doszło do
                                                    ciężkiego uszkodzenia ciała. Zatrzymany sprawca nie był w stanie dmuchnąć w
                                                    alkomat. Trzeźwieje w areszcie - poinformowała aspirant Monika Kraśnicka-Broś.
                                                    Za ciężkie uszkodzenie ciała grozi 5 lat więzienia. Jeśli poszkodowany poniósł
                                                    trwały uszczerbek na zdrowiu - do 10 lat pozbawienia wolności. (RAV)
                                                  • Gość: Ciupazka Re: - PIJAŃSTWO - "Wstyd na całą Europę!" IP: *.it-net.pl 20.10.05, 15:08
                                                    Pijani starostowie.

                                                    (Marcin Górka 20-10-2005, ostatnia aktualizacja 20-10-2005 10:53)

                                                    O awanturach wywołanych w drodze do Brukseli przez pijanych zachodniopomorskich
                                                    starostów głośno nie tylko w Polsce. Europarlamentarzyści dostali w środę na
                                                    biurka prasówkę z artykułami o pijanym polskim autobusie

                                                    - Takim ludziom nie należą się samorządowe mandaty - komentuje zgorszony
                                                    europoseł Tadeusz Zwiefka (PO).

                                                    Do siedziby unijnych instytucji, na zaproszenie europosła Bogusława
                                                    Liberadzkiego i za pieniądze z UE, wyjechało w poniedziałek autokarem ze
                                                    Szczecina siedmiu zachodniopomorskich starostów. Oprócz nich w autobusie było
                                                    14 dziennikarzy, dwie nauczycielki i dwóch uczniów. To oni byli przymusowymi
                                                    świadkami tego, jak bawiła się władza. Starostowie, którzy pili w autobusie
                                                    wódkę, śpiewali sprośne piosenki, przeklinali, ubliżali innym uczestnikom
                                                    wycieczki, obrażali kobiety, to członkowie SLD. Jerzy Jabłoński z Goleniowa i
                                                    Janusz Różański z Wałcza są członkami rady wojewódzkiej Sojuszu, Stanisław
                                                    Cybula z Drawska jest przewodniczącym rady powiatowej SLD. Najbardziej
                                                    agresywny z nich, policki starosta Henryk Ćwiacz do partii już nie należy, bo
                                                    wyleciał za niepłacenie składek.

                                                    Wczoraj, gdy autobus był w drodze powrotnej do Szczecina, rozmawialiśmy m.in. z
                                                    uczniem, który do Brukseli pojechał w nagrodę za zdobycie tytułu laureata w
                                                    Olimpiadzie Wiedzy o UE.

                                                    - Zobaczyłem, jak pracuje Parlament Europejski, ale też od podszewki
                                                    przyjrzałem się, co wyprawiają samorządowcy - opowiada Bartek Ostrowski,
                                                    absolwent XIII LO w Szczecinie i student UW. - Nagrałem na kamerze, jak
                                                    polewają wódkę do plastikowych kubków. To kilkanaście sekund filmu, ale
                                                    treściwych. Z pijącej czwórki najgorszy był starosta z Polic. Głośno
                                                    śpiewał: "Powiedz, moja mała, jak mnie swędzi moja pała".

                                                    Mamy też relację nauczycielki, którą starosta Jabłoński oskarżył o kradzież.

                                                    - Po pijaku zapodział gdzieś swoją komórkę - opowiada Krystyna Gutowska,
                                                    nauczycielka z I LO w Gorzowie. - Uznał, że to ja ją zabrałam. Zdenerwowałam
                                                    się strasznie, a on z uporem maniaka powtarzał, że to ja. Potem pijany poszedł
                                                    do mikrofonu i powiedział, że jak telefon się nie znajdzie, to wzywa niemiecką
                                                    policję. A komórka znalazła się pod jego siedzeniem!

                                                    - Ile wypili, nie wiem, nie liczyłam im, ale dużo - dodaje inna nauczycielka,
                                                    wicedyrektor XIII LO w Szczecinie Jolanta Konieczna. - Używali niecenzuralnych
                                                    słów do koleżanki, do dziennikarzy. Dno.

                                                    Kiedy jeden z dziennikarzy próbował uspokoić awanturującego się Ćwiacza,
                                                    usłyszał, żeby się nie wtrącał "bo mu przylutuje".

                                                    Nazajutrz po przyjeździe do Brukseli Bogusław Liberadzki dyscyplinował gości. -
                                                    Zwróciłem uwagę, że delikatnie mówiąc, zachowywali się mało dostojnie.
                                                    Niektórzy przyznali, że niedobrze się stało, ale nie wszyscy.

                                                    - Przejęli się dopiero następnego dnia, jak sprawa zrobiła się głośna - dodaje
                                                    Jolanta Konieczna.

                                                    A głośna jest i za granicą. W Parlamencie Europejskim aż huczy o incydencie.

                                                    - W środę wszyscy eurodeputowani mieli na biurku prasówkę o pijanym polskim
                                                    autokarze.

                                                    Wiedzą o tym posłowie i asystenci wszystkich frakcji, również obcokrajowcy -
                                                    mówi jeden z asystentów. - Jadłem obiad z Włochami, śmiali się, że Polacy
                                                    popili, ale to nic dziwnego, bo to przecież Polacy. Obciach i wstyd!

                                                    Autokar z samorządowcami, którzy dali ten żenujący popis, miał wrócić do
                                                    Szczecina w nocy ze środy na czwartek.

                                                    Liberadzki: - Już nie wiem, jak mam zapraszać, żeby takich incydentów uniknąć w
                                                    przyszłości.

                                                    Kto wybiera i odwołuje starostów

                                                    Starostwie powiatów nie są wybierani w wyborach powszechnych, ale przez rady
                                                    powiatu. Urzędu mogą ich pozbawić radni. Wniosek o odwołanie musi poprzeć w
                                                    tajnym głosowaniu trzy piąte rady powiatu.
                                                  • hanys_hans Re: - PIJAŃSTWO - "Wstyd na całą Europę!" 21.10.05, 19:23
                                                    broneknotgeld napisał:

                                                    > "Bo gdy ktoś prawda - alkoholik
                                                    > To wiesz że Polak i katolik..."
                                                    >
                                                    > Swojom drogom kto szkryfnoł tyn wierszyk kerego fragmynt żech zacytowoł?
                                                    > Możno ktoś wiy?


                                                    Marian Załucki - urodzony w Krakowie polski satyryk, w latach 1955 - 1958
                                                    przebywał na emigracji w Stanach Zjednoczonych... po powrocie do kraju
                                                    kontynuował karierę komika i satyryka. Wielokrotnie nagradzany za swoją
                                                    twórczość. Znany na arenie światowej. Występował min. w Nowym Yorku. Rozsławiony
                                                    książka pt. "Kpiny i kpinki".


                                                    www.republika.pl/misiek_onz/czytajki/cc3.htm
                                                  • billy.the.kid Re: - PIJAŃSTWO - "Wstyd na całą Europę!" 21.10.05, 22:04
                                                    a było to jakos tak:
                                                    porządny ojciec, porządna matka
                                                    a syn-czort wie co- zgadka.
                                                    znaja go wszyscy od dzieciństwa
                                                    znaja go niema odkąd zyje,
                                                    niby nie zrobił ngdy świństwa,
                                                    niby porządny- a nie pije.
                                                    nieraz rovbilismy mu chryje
                                                    że młody ,zdolny- a nie pije
                                                    dalej nie pamiętam
                                                    akończyło się jakos tak

                                                    więc gdy go ujrzałem raz z daleka
                                                    postanowiłem ratować człowieka
                                                    co w abstynencji się pławi
                                                    wyciągam doń pomocną dłoń
                                                    może ,cholera,postawi.
                                                    on na mój widok rozwiał sie jak dym
                                                    i za najbliżscza znikł bramą.
                                                    wyrodne dizecko, wyrodny syn
                                                    nie lubi TATY Z MAMĄ.
                                                  • Gość: Ciupazka Re: - PIJAŃSTWO - "Wstyd na całą Europę!" IP: *.it-net.pl 18.01.06, 12:58
                                                    Młodzież w Niemczech pije coraz więcej alkoholu
                                                    (2005-11-30)
                                                    Niemieckie Towarzystwo Psychiatrii, Psychoterapii i Neurologii podaje, że
                                                    ogólne spożycie alkoholu w Niemczech w ostatnich latach spadło, natomiast
                                                    konsumpcja alkoholu wśród dzieci i młodzieży wyraźnie wzrosła.

                                                    Z danych Towarzystwa wynika, że osoby w wieku od 12 do 25 lat spożywają średnio
                                                    69 gramów czystego alkoholu tygodniowo, co odpowiada mniej więcej 3,5 litrom
                                                    piwa. W 2001 roku ta średnia wynosiła 54 gramy czystego alkoholu. 34%
                                                    ankietowanych podało, że w ciągu ostatniego miesiąca przynajmniej raz spożyło
                                                    pięć lub więcej drinków przy jednej okazji (jeden drink: 10 gram czystego
                                                    alkoholu). Z kolei prawie 40 procent pytanych przynajmniej raz w ciągu
                                                    ostatnich 12 miesięcy znajdowało się w stanie upojenia alkoholowego. Średni
                                                    wiek inicjacji alkoholowej w Niemczech to 15,5 roku.
                                                    (cyt.za : "Pacjent")
                                                  • Gość: Ciupazka Re: - PIJAŃSTWO - wśród studentów...co pijesz? IP: *.it-net.pl 19.11.05, 01:33
                                                    Od połowy listopada studentów 53 brytyjskich uniwersytetów atakują w barach
                                                    wszechobecne napisy nawołujące do rozsądniejszego picia. Są na podkładkach i
                                                    szklankach do piwa, na koszulkach barmanów, nawet na ścianach w toaletach.

                                                    Kampanię zainicjowały National Union of Students Services Limited –
                                                    organizacja komercyjna działająca w ramach zrzeszenia studentów – oraz firma
                                                    Diageo, producent alkoholu. Wszystko po to, by skłonić studentów do
                                                    zastanowienia się nad stylem piciem alkoholu w ich środowisku. Akcja potrwa do
                                                    końca semestru zimowego i obejmie najbardziej gorący okres świąteczno-
                                                    noworoczny.

                                                    Hasło kampanii brzmi: What's in it? (Co pijesz?). Propaguje ona zalecenia
                                                    Narodowej Służby Zdrowia (NHS), aby kobiety spożywały nie więcej niż trzy
                                                    jednostki alkoholu dziennie, mężczyźni zaś maksymalnie cztery. Plakaty
                                                    informacyjne wyjaśniają, ile jednostek jest w poszczególnych rodzajach trunków –
                                                    szczegółowe informacje na ten temat zawiera strona internetowa
                                                    Drinkaware.co.uk. Podkładki do piwa przestrzegają studentów przed piciem na
                                                    pusty żołądek, a także zachęcają do zastąpienia wieczornego piwka napojem
                                                    bezalkoholowym.

                                                    Na niektórych podkładkach jest zdjęcie pizzy pepperoni, a napis na odwrocie
                                                    brzmi: „Pizza. Wynaleziona w Neapolu. Skutecznie hamuje wchłanianie alkoholu
                                                    podczas wieczornej zabawy”.
                                                    Inny napis, na podkładce z ilustracją pomarańczy, głosi: „Hm... Sok
                                                    pomarańczowy, napój bogów. No, może niezupełnie. Ale pijąc go zamiast kilku
                                                    kufli piwa, nie przekroczysz maksymalnej dziennej dawki alkoholu zalecanej
                                                    przez NHS”.

                                                    Paul Goggins, brytyjski minister spraw wewnętrznych zadeklarował poparcie
                                                    kampanii.

                                                    „Rząd nie chce powstrzymywać młodych ludzi od zabawy w gronie przyjaciół przy
                                                    kilku drinkach. Ważne jest jednak, żeby pić odpowiedzialnie. Nadużywanie
                                                    alkoholu może wywoływać choroby i powodować niewłaściwe zachowanie, a nawet
                                                    zatargi z prawem” – podkreśla Goggins.

                                                    „Często zarzucamy studentom, że za dużo piją – mówi Kate Blakeley, która w
                                                    firmie Diageo odpowiada za kwestie społeczne. – Tymczasem potrzebują oni, jak
                                                    zresztą my wszyscy, informacji na temat alkoholu. Wtedy dopiero będą w stanie
                                                    świadomie wybrać: czy lepiej wyjść się zabawić do klubu studenckiego, czy
                                                    zostać w domu i wypić butelkę wina z przyjaciółmi”.

                                                    „Trafiając na uniwersytet, młodzi ludzie często po raz pierwszy wydostają się
                                                    spod opieki rodziców – dodaje Ian King, dyrektor NUS Services Ltd. – Chcemy,
                                                    żeby cieszyli się wolnością. Powinni mieć jednak świadomość, że będą się lepiej
                                                    bawić, jeśli zachowają umiar w piciu i będą panować nad swoim zachowaniem”.



                                                    wiadomosci.onet.pl/1259713,2679,kioskart.html#dalej

                                                  • ciupazka Re: PIJAŃSTWO - problem nie tylko u nas.. 30.11.05, 11:23
                                                    Wielka Brytania: Wysłannicy Stowarzyszenia Piwa i Pubów w obronie ustawy

                                                    Dziennikarze, parlamentarzyści, a nawet funkcjonariusze policji będą w 2006
                                                    roku spacerować późnymi wieczorami głównymi ulicami miast Wielkiej Brytanii,
                                                    odwiedzając puby. Brytyjskie Stowarzyszenie Piwa i Pubów (BBPA) ma nadzieję w
                                                    ten sposób dostarczyć dowody potwierdzające tezę, że nowe zasady przyznawania
                                                    licencji na sprzedaż alkoholu dadzą pozytywne efekty. Mark Hastings, dyrektor
                                                    komunikacji BBPA zauważa, że "niewielu z ludzi kształtujących opinię publiczną
                                                    odwiedza puby czy chodzi głównymi ulicami ok. godziny 22.30".
                                                    Nowa kontrowersyjna ustawa, która weszła w życie 24 listopada tego roku
                                                    umożliwia właścicielowi każdego pubu lub lokalu serwującego alkohol ubieganie
                                                    się o licencję na sprzedaż trunków do wyznaczonej indywidualnie godziny - nawet
                                                    całą dobę. BBPA zaprosił do wzięcia udziału w spacerach po
                                                    brytyjskich "wodopojach" tych nastawionych najbardziej sceptycznie lub
                                                    krytycznie. Odwiedziny pubów będą odbywać się przez cały 2006 rok.
                                                    - Osoby opiniotówrcze czerpią swoje wyobrażenia o sytuacji po wprowadzeniu
                                                    nowych przepisów z negatywnych komunikatów w mediach, wierząc, że tak właśnie
                                                    zachowuje się całe społeczeństwo - wyjaśnia Hastings, dodając - Jeśli znajdą
                                                    się na terenie licencjonowanej sprzedaży alkoholu zrozumieją, że pokutujący mit
                                                    miejsc, w których lepiej się nie pojawiać, to tylko mit.
                                                    Źródło: PRWeek, EM


                                                    www.piar.pl/index.php?a=49&offset=0
                                                  • przeszlakowska Re: PIJAŃSTWO - rocznica restrykcji C2H5OH 30.11.05, 17:40
                                                    ciupazka napisała:

                                                    > Czy wieie , że 29 listopada 1990 roku, zlikwidowano w Polsce estrykcje
                                                    > dotyczące sprzedaży napojów alkoholowych - wódkę znów można było dostać przed
                                                    > godziną 13... i kiedy tylko chcesz? Czy dzięki temu mniej pijemy??? Wie
                                                    > ktoś, hehe...?


                                                    Aaa, pamiętacie kartki na wszystko, m.in. na C2H5OH.


                                                    www.polskaludowa.com/dokumenty/dokumenty_kartki.htm

                                                    A moze by tak teroz, he?
                                                  • ciupazka Re: PIJAŃSTWO - akcyza na C2H5OH 11.01.06, 12:49
                                                    W najnowszym raporcie pt. „Alkohol w Europie” przygotowanym dla Komisji
                                                    Europejskiej przez angielski Instytut Badań nad Alkoholem (Por. P. Anderson, B.
                                                    Baumberg, „Alcohol in Europe”, A report for the European Commission, Institute
                                                    of Alcohol Studies, England ) podkreślono wyniki badań przeprowadzonych w 1997
                                                    r. (Kenneth W. Clements i inni) obejmujących coroczne analizy danych z siedmiu
                                                    krajów na świecie (Australii, Kanady, Nowej Zelandii, Norwegii, Szwecji i
                                                    Wielkiej Brytanii) obejmujące okres od połowy lat 50-tych do połowy lat 80-
                                                    tych. Wnioski z tych badań są następujące:
                                                    • Wzrost cen piwa o 10% powoduje spadek konsumpcji piwa o 3,5%
                                                    • Wzrost cen wina o 10% powoduje spadek konsumpcji wina o 6,8%
                                                    • Wzrost cen wódki o 10% powoduje spadek konsumpcji wódki o 9,8%

                                                    Ponadto, cytowane w ww. Raporcie analizy ECAS (The European Comparative Alcohol
                                                    Study) pozwalają szacować, że jeśli w wyniku podatków związanych z alkoholem
                                                    jego cena wzrośnie o 10% to każdego roku pozwoli to zapobiec śmierci ok. 9.000
                                                    osób w krajach Unii Europejskiej.

                                                    Źródło:
                                                    "Wyniki ogólnopolskich badań ankietowych zrealizowanych w 2005 r. na zlecenie
                                                    Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych
                                                    przez PBS w Sopocie"

                                                    To kie podrozeje???
                                                  • Gość: Ciupazka Re: PIJAŃSTWO - co pijymy? Wódka?! IP: *.it-net.pl 21.02.06, 17:14
                                                    UE: nie zgadzamy się z unijną definicją wódki

                                                    SONDAŻ
                                                    Wódka z winogron? 63% - nigdy w życiu (2216)
                                                    24% - może być (846)
                                                    13% - czy ja wiem (451)
                                                    Liczba oddanych głosów: 3513
                                                    PAP 20-02-2006
                                                    "Siedem krajów, w tym Polska, sprzeciwia się nowemu unijnemu rozporządzeniu,
                                                    które przewiduje, że wódką będzie można nazywać w Unii Europejskiej alkohol
                                                    destylowany, wytwarzany nie tylko z ziemniaków czy zboża, ale także np. z
                                                    winogron czy buraków cukrowych."
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Pijaństwo - Zokopane wódom stoi? IP: *.it-net.pl 27.03.06, 14:31
                                                    Tak piyknie o Zokopanym pisom...?


                                                    zakopane.naszemiasto.pl/wydarzenia/583501.html
                                                    Nie dziwota, nie dziwota, kie w samym centrum Zokopanego momy ponad 300
                                                    punktów handlujących alkoholem, na co zgodę wydał som urząd miasta. A jesce
                                                    nie o syćkik punktak wiedzom i o tyk na corno...! Mozna by pedzieć, że
                                                    Zokopane wódom stoi! Cudów ni ma i nie bedzie, ludziska, nie ino górole,
                                                    pili, pijom i bedom pili. Hale niek by se w chałupak popijali, w
                                                    retauracjach hale z umiarem. A poza lokalami, chałupami ożrebanym
                                                    kiernozom godomy NIE i takim trza rombać kory zzo ramiynia, bo wstyd.

                                                  • Gość: Ciupazka Re: 15 Wiosenny Zlot Rodzin Abstynenckich IP: *.it-net.pl 02.05.06, 09:24
                                                    W Małem Cichem podczas majowego weekendu, jak co roku odbywa się Ogólnopolski
                                                    Wiosenny Zlot Rodzin Abstynenckich.
                                                    Wiodącym hasłem zlotu jest "W tradycji siła". Rodziny abstynenckie przebywają
                                                    w Małem Cichem od 29 kwietnia do 4 maja.

                                                    Jest to już piętnaste, jubileuszowe spotkanie osób, które postanowiły wybrać
                                                    alternatywny, bezalkoholowy styl życia.

                                                    Organizatorem zlotu jest Trzeźwościowe Stowarzyszenie Kulturalno-Turystyczne z
                                                    Katowic. - Piętnaście lat temu zorganizowaliśmy Rajd Rodzinny, w którym wzięło
                                                    udział 99 osób - opowiada Eugeniusz Poloczek, prezes Stowarzyszenia.

                                                    W tym roku na zlot przyjeżdża blisko tysiąc uczestników z całej Polski. Mamy
                                                    też grupę z Ukrainy, więc powoli ten zjazd robi się międzynarodowy. Są to osoby
                                                    z różnych stowarzyszeń trzeźwościowych, które poradziły sobie z szeroko
                                                    rozumianym problemem alkoholowym. Przyjeżdżają z całymi rodzinami.

                                                    Program zlotu jest bardzo bogaty: wycieczki, rozgrywki sportowe, a także
                                                    wykłady i spotkania tematyczne.(ECZ)

                                                    Brawo organizatorzy! A moze by tak w każdej gminie takie złoty robić?
                                                    I bez jubileuszy?
                                                  • ciupazka Re: Wstyd baby, pijocki!!! 06.08.06, 22:10
                                                    Kobiety piją coraz więcej, choć lepiej to ukrywają. Terapeuci alarmują, że do
                                                    izb wytrzeźwień i na komisariaty trafiają tylko najbardziej agresywne -
                                                    pisze "Dziennik Polski".

                                                    - Mężczyźni nadal spożywają 4,5 razy więcej alkoholu, ale w ciągu ostatnich
                                                    trzech lat wzrosła liczba pijących kobiet, zwłaszcza młodych, w wieku od 20 do
                                                    29 lat. Dotyczy to zwłaszcza dużych miast - mówi Jagoda Fudała, terapeutka z
                                                    Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Warszawie.

                                                    Krakowska izba wytrzeźwień jako jedyna w Małopolsce przyjmuje pijane niewiasty.
                                                    Od początku roku przebywało ich tam w sumie 445. To 7,4 proc. ogólnej liczby
                                                    osób zatrzymanych do wytrzeźwienia i o 1,1 proc więcej niż w ubiegłym roku.

                                                    - Kobiety przyjmowane są u nas od listopada 1994 roku. Zauważamy stopniowy
                                                    wzrost liczby zatrzymanych. Często są to matki, które zaniedbują swoje dzieci -
                                                    zaznacza Elżbieta Damasiewicz-Guzowska, dyrektor Izby Wytrzeźwień w Krakowie.

                                                    Izby działają również w Tarnowie i Nowym Sączu, ale mogą w nich przebywać tylko
                                                    mężczyźni. Aby przyjąć kobiety, potrzebny jest dodatkowy damski personel.
                                                    Nietrzeźwe kobiety trafiają więc do policyjnych izb zatrzymań.

                                                    W Tarnowie od stycznia policja zatrzymała 47 pijanych kobiet, które stwarzały
                                                    zagrożenie dla siebie i innych. Dla porównania: w tarnowskiej izbie wytrzeźwień
                                                    od początku roku przebywało 2764 mężczyzn. W policyjnej izbie zatrzymań w Nowym
                                                    Sączu zatrzymano w tym samym okresie 1406 nietrzeźwych mężczyzn i 12 kobiet.

                                                    Na Śląsku nietrzeźwe kobiety przyjmowane są m.in. w izbach wytrzeźwień w
                                                    Katowicach, Sosnowcu i Rudzie Śląskiej. Stanowią 8- 10 proc. ogólnej liczby
                                                    zatrzymanych do wytrzeźwienia. - Pijących kobiet jest coraz więcej. To prawda,
                                                    że piją inaczej niż mężczyźni, częściej to ukrywają, bardziej się tego wstydzą,
                                                    ale trafiając do izby, są o wiele bardziej agresywne - podkreśla Grzegorz
                                                    Wojtaszek, dyrektor Izby Wytrzeźwień w Rudzie Śląskiej.

                                                    Opinię tę potwierdza Elżbieta Damasiewicz-Guzowska. - Łatwiej poradzić sobie z
                                                    mężczyznami. Kobiety plują, drapią - przyznaje dyrektor krakowskiej izby. Jak
                                                    twierdzi terapeutka Jagoda Fudała z PARPA, coraz częstsze doniesienia o
                                                    pijanych matkach świadczą o wzrastającej wrażliwości społecznej. - Dzieci
                                                    krzywdzone lub pozostawiane bez opieki są zauważane przez społeczeństwo.
                                                    Przestajemy myśleć, że każdy ma prawo robić, co mu się podoba we własnym domu -
                                                    wyjaśnia Jagoda Fudała.

                                                    Źródło informacji: PAP

                                                  • Gość: Ciupazka Re: alkoholizm ma sie dobrze IP: *.it-net.pl 24.08.06, 20:01
                                                    Raport POLITYKI o alkoholizmie. - Około 2,5 mln osób nadużywa u nas alkoholu,
                                                    ponad 700 tys. wymaga leczenia, 150 tys. pacjentów z chorobą alkoholową jest
                                                    objętych systemem lecznictwa psychiatrycznego. Specjalna ochrona obejmuje także
                                                    zwykłych lumpów i pijaków-cwaniaków. Ani biedne dziecko, ani bita żona, ani
                                                    stary, ani chory - nie ma w Polsce tak dobrze jak pijak.
                                                    Pewnie podrożeje, ale czy to pomoże w zwalczaniu alkoholizmu. czy tylko
                                                    da trochę kasy dla rodzin pijaków??
                                                  • ciupazka Re: alkoholik na koszt państwa!Jak dlugo??? 06.09.06, 00:19
                                                    Na utrzymanie alkoholików wydajemy miliardy.Bez sensu.
                                                    Około 2,5 mln osób nadużywa u nas alkoholu, ponad 700 tys. wymaga leczenia, 150
                                                    tys. pacjentów z chorobą alkoholową jest objętych systemem lecznictwa
                                                    psychiatrycznego. Specjalna ochrona obejmuje także zwykłych lumpów i pijaków-
                                                    cwaniaków. Ani biedne dziecko, ani bita żona, ani stary, ani chory – nie ma w
                                                    Polsce tak dobrze jak pijak.

                                                    80 proc. pacjentów izb to bezrobotni. Już nie wiadomo, czy piją, bo nie mają
                                                    pracy, czy nie mają pracy, bo piją. W 2005 r. na Kolską przewieziono 42 tys.
                                                    osób (180 w ciągu doby). 8 tys. stanowili studenci, emeryci i pracujący, 34
                                                    tys. napisało w kwestionariuszu: nie pracuję. Gdyby zamknąć izbę na Kolskiej,
                                                    zajęliby większość stołecznych szpitali.

                                                    Doba kosztuje tu 250 zł. Ponieważ ściągalność wynosi ok. 27 proc., za resztę
                                                    odsypiających na Kolskiej płacimy my – w skali roku to kwota ok. 8,5 mln zł. W
                                                    2004 r. w 50 polskich izbach wytrzeźwień pobito rekord – umieszczono w nich 248
                                                    tys. osób, 65 proc. to zatrzymani więcej niż dwa razy, 80 proc. – bez dochodów.

                                                    Gdy powstały izby wytrzeźwień – w 1956 r. – trafiało do nich rocznie ok. 7,5
                                                    tys. osób, spadek zanotowano w latach 80., a po 1994 r. stały wzrost. – Teraz
                                                    najwięcej piją ci, którzy nie mają pieniędzy. To skutki procesów
                                                    restrukturyzacyjnych. Zamknięto PGR, zakłady pracy, dostali odprawy, kupili
                                                    zestaw hi-fi, resztę przepili i połknęli bakcyla.

                                                    Art. 33 pkt. 4 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej mówi, że za świadczenia
                                                    udzielane osobie znajdującej się w stanie nietrzeźwości publiczny zakład opieki
                                                    zdrowotnej pobiera opłatę niezależnie od uprawnień do bezpłatnych świadczeń,
                                                    jeżeli jedyną i bezpośrednią jego przyczyną było zdarzenie spowodowane stanem
                                                    nietrzeźwości. Gdy pijak trafia do szpitala, zwykle nie tylko ze stanem
                                                    nietrzeźwości, ale także złamanym udem, pod ten paragraf już nie podpada.

                                                    80 proc. sprawców wszystkich domowych interwencji policji to osoby pod wpływem
                                                    alkoholu. 2 mln polskich dzieci jest ofiarami przemocy alkoholików.
                                                    Znerwicowane, mają małe szanse wskoczyć wyżej w hierarchii niż pijany ojciec –
                                                    tylko 300 tys. otrzymuje pomoc w ośrodkach socjoterapeutycznych, 10 razy więcej
                                                    nie otrzymuje żadnej.(E.G.)

                                                    www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead10&news_cat_id=483&news_id=189526&layout=1&forum_id=5765&fpage=Threads
                                                    &page=text
                                                  • ciupazka Re: Pijaństwo - co pijymy? Wódka?! 13.06.07, 08:52
                                                    No to, co fcecie w końcu pić? Te unijne definicje mozno przecie tyz pozmiyniać.
                                                    Niemcy namawiają rządy innych państw Unii Europejskiej do przyjęcia definicji
                                                    wódki, dzięki której można byłoby ją produkować z dowolnych składników. List w
                                                    tej sprawie nie trafił jednak do przedstawicieli Polski, bo nasz kraj nie
                                                    zgadza się na taką definicję.
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=35995928&a=41339541

                                                    Ciekawość, cemu list podpisany przez wysokiego rangą urzędnika niemieckiego
                                                    Ministerstwa Żywności, Rolnictwa i Ochrony Konsumentów trafił do
                                                    przedstawicieli rządów państw członkowskich UE z wyjątkiem... Polski i Litwy.
                                                    Polski eurodeputowany Bogusław Sonik, który od wielu miesięcy zabiega o
                                                    przyjęcie przez PE definicji wódki korzystnej dla polskich producentów,
                                                    zapowiedział, że w sprawie listu będzie interweniował u kanclerz Angeli Merkel.
                                                    Jego zdaniem skandaliczne jest nie tylko pominięcie Polski jako adresata listu,
                                                    ale także forma i treść pisma.

                                                    Uchwała PE w tej sprawie ma zostać przyjęta w przyszłym tygodniu. Stanowisko
                                                    Polski i Litwy, zmierzające do ograniczenia produkcji wódki tylko do
                                                    ziemniaków, zboża i melasy buraczanej, popierają kraje skandynawskie. Niemiecka
                                                    definicja będzie korzystna m.in. dla Francji i Wielkiej Brytanii, gdzie wódka
                                                    wyrabiana jest także z winogron czy bananów."
                                                    (GEG)




                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=35995928&a=41339541
      • Gość: Ciupazka Re:pijaństwo co robić z pijokami w Zakopanem IP: *.it-net.pl 23.02.07, 12:57
        ...kie ni ma Izby Wytrzeźwień. Cy w Zakopanem potrzebno jest izba wytrzeźwień?
        Jako uwazujecie???

        "368 osób nietrzeźwych zatrzymała w ubiegłym roku zakopiańska policja. Średnio
        wypada jeden pijany osobnik na dzień. Co robić z tego typu delikwentami nie
        wiadomo, bo w Zakopanem nie ma izby wytrzeźwień. Nie ma też, jak na razie,
        przekonania wśród radnych, że powinno się finansować jej uruchomienie.

        - Potrzebne jest szybkie przeprowadzenie debaty na ten temat - stwierdza
        Franciszek Bachleda Księdzularz, sekretarz Urzędu Miasta Zakopanego. - Mamy tu
        bowiem do czynienia z problemem podwójnym w porównaniu z innymi przeciętnymi
        miastami w Polsce - oprócz nietrzeźwych własnych mieszkańców, kłopot sprawiają
        turyści. Temat spożywania alkoholu w miejscach publicznych był dyskutowany
        podczas posiedzenia komisji rodziny i spraw społecznych Rady Miasta, na którym
        obecni byli przedstawiciele zakopiańskiej policji, Straży Miejskiej i Ośrodka
        Pomocy Społecznej.

        Spacerujący Krupówkami turyści z puszkami piwa w rękach lub alkoholowe
        spotkania w cieniu krzewów na Równi Krupowej to widok dobrze znany w Zakopanem.
        Radni wskazują też miejsca - okolice sklepów spożywczych, gdzie zawsze spotkać
        można grupki pijanych. - W miarę możliwości represjonujemy takie osoby -
        twierdzi Witold Dudzic, naczelnik sekcji prewencji Komendy Powiatowej w
        Zakopanem. - W 2006 r. za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym nałożyliśmy
        259 mandatów na kwotę w sumie ponad 23 tys. zł. Trzeba te działania nasilić, i
        tu liczymy na współpracę ze Strażą Miejską.

        Powraca jednak pytanie, co robić z nietrzeźwymi będącymi w stanie nadającym się
        do zatrzymania. Funkcjonariusze policji wielokrotnie przewozili takie osoby na
        komendę w celach, jak twierdzą prewencyjnych, by nie dopuścić do ewentualnego
        zamarznięcia. Ale w siedzibie policji możliwości są niewielkie: do dyspozycji
        są cztery cele, brakuje lekarza, który powinien zbadać stan zatrzymanego. -
        Często znajdujemy te osoby w stanie niegodnym człowieka - stwierdza Witold
        Dudzic. - Wymagają kąpieli, zmiany bielizny, ubrania. Do tej pory korzystaliśmy
        z pomocy Ośrodka Pomocy Społecznej. Mamy nadzieję, że nadal tak będzie.

        - W zakładzie usług socjalnych (schronisku dla bezdomnych) nie możemy
        przyjmować osób nietrzeźwych - odpowiada Zofia Kułach Maślany, pełniąca
        obowiązki kierownika OPS. - Ale na kąpiel i wypranie bielizny można u nas
        liczyć. (ECZ)"
        Przecie kozdy turysta kansi śpi, w taxi i na kwatere go, za taxi niek płaci.
        Kiernozom jesce wygody momy my jako społeczeństwo fundować. Niek kozdy
        lokał ka podajom wódke przyryktuje taki chlywik dlo pijoka i wsturzy go tam,
        kie ni mo umiaru w piciu i urwoł mu sie film. Wykrzyźwieje, za noc niek zapłaci
        i do widzenia. Nie trza nom specjalnyk domów dlo nik budować, haj. Nałozyć
        tyn obowiązek na lokale gastronomiczne, we wtoryk podajom alkohol. Opiył sie
        u nik, niek i oni pocujom sie wrescie odpowiedzialni za ilość podawanego
        klientom alkoholu, nie inacyj.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka