Dodaj do ulubionych

Opole 2005 - Kabertowa Noc

12.06.05, 02:35
Nie spodziewałem się nawet! Było ekstra! Tylu artystów! I tylko ze dwie
wpadki (tzn. nieudane występy), co by się mogli wykonawcy nie pokazywać
lepiej - tradycyjnie: Kryszak oraz Halama - tak się gościu zbłaźnił. A już
piosenka jaką zaprezentował w wersji unplugged to był totalny horror - nawet
tekstu nie znał, tylko zmyślał, ze słuchu.
Reszta wspaniała. Maciej Stuhr jako prowadzący. Kabaret Moralnego Niepokoju w
tym Robert Górski i Mikołaj Cieślak jako prawie-współprowadzący koncert. Ani
Mru Mru - jak zwykle super (choć na otwarcie imprezy. Tomasz Jachimek
(niesłuszne milczenie na publiczności). Kabaret Dno - piosenki dobre (choć
jedną mogliby sobie darować już). Bohdan Smoleń na koniec się pokazał w
piosence - już bardziej recytował niż śpiewał (wiek), ale też nie było źle.
Mumio - jak ich nie lubię (z wyjątkiem pierwszych 11 reklam Plusgsm), ale
pierwszy skecz to mieli fajny. Grupa Rafała Kmity ze skeczem o radiu (przy
okazji - wypuścili tego jednego z ich składu, co go kiedyś aresztowali :-P ).
Ogółem: fajnie.
Obserwuj wątek
    • lemuriza Re: Opole 2005 - Kabertowa Noc 12.06.05, 11:30
      hmm... no i widzisz qwerty gust chyba mamy inny podobnie jak i w przypadku
      muzyki:).
      Ja oglądałam tylko fragmenty, ale :
      - jak lubię Macieja Sthura tak niektóre jego żarty były poniżej pasa - np.
      wysmiewanie się z tików nerwowych Szaranowicza...
      - ten kabaret co to udawał radio... małośmieszny... a naśmiewanie się z urody
      Agaty Wróbel tak publicznie też chwały mu nie przynosi,
      natomiast własnie Halama mi się podobał, a przy tej "debilnej", satanistycznej
      piosence to uśmialismy się ze slavem potwornie.
      • qwerty.tarnow Re: Opole 2005 - Kabertowa Noc 12.06.05, 13:11
        Znaczy - odczucia akurat co do Twoich uwag mam podobne. Ale ogólnie i tak było
        nieźle. Skecz z radiem ma tą wadę że już stary jest (2 lata ma), a że dotyczy
        polityki to się może znudzić. Zaś jeśli idzie o Halamę, to mnie dobiła
        jego "interpretacja" hity grupy Queen "Bohemian rhapsody" - podpadł mi tu na
        całej linii. Nie miał gość w ogóle co gadać, to ściemniał przez cały czas.
        Jedyne co mu się udało to pamiętniki zawodowe. Ale to za mało, żeby wybić się i
        pokazać z dobrej strony. Mógł już panem Józkiem pojechać - przynajmniej to jest
        jeszcze coś warte. A tak to szkoda gadać...
        • teresa50 Re: Opole 2005 - Kabertowa Noc 12.06.05, 15:02
          No cóż, moje odczucia podobne do Qwertego. Halama poniżej poziomu wogóle
          jakiegokolwiek. Jak sobie przypomnę kabarety: Starszych Panów, Dudek, Tey,
          Pietrzak, Potem, Koń Polski... wydaje mi się, że na tym przykładzie widać jak
          poziom zjeżdża w dół na łeb. A może to ja się starzeję i głupieję. I nie łapię
          tych dzisiejszych dowcipów. :-)
          • lubona Re: Opole 2005 - Kabertowa Noc 12.06.05, 19:32
            Tereso, to starzejemy sie obie. Przyznam bez bicia, że zaczęłam oglądać, ale
            kiedy słyszałam ten sam tekst już któryś raz, to uznałam, że lepiej iść się
            wyspać. Tyle było z mojego oglądania.
            • lemuriza Re: Opole 2005 - Kabertowa Noc 12.06.05, 20:12
              no być może to były stare teksty, ja generalnie nie oglądam kaberetów więc nie
              znam się:).
              Nie lubię Dańca - to jedno wiem, ale jego wczoraj akurat nie było chyba, nie?
              • qwerty.tarnow Re: Opole 2005 - Kabertowa Noc 12.06.05, 20:19
                Dańca nie było. Już. Na szczęście. Bo staje się nudny. Jak Kryszak. I te ich
                narzucania się do publiczności (odzywki, krzyki, wskazywanie konkretnych osób).
            • qwerty.tarnow Re: Opole 2005 - Kabertowa Noc 12.06.05, 20:17
              Któryś raz słyszeć skecz to przecież nic - jeśli dobry, to bardzo chętnie się
              wraca do tego...
              • teresa50 Re: Opole 2005 - Kabertowa Noc 12.06.05, 21:40
                Zgadzam się. Pasjami lubię stare teksty Gajosa, Fronczewskiego i Jaroszyńskiego
                z kabaretu Pod Egidą. Mogę ich słuchać ciągle, mimo, że znam już na pamięć. :-)
                • qwerty.tarnow Re: Opole 2005 - Kabertowa Noc 12.06.05, 22:21
                  Mnie Pietrzak obecnie drażni. Próbuje coś na siłę zabawnego robić. A wychodzi
                  zawsze odwrotnie.
                  • targaroth Re: Opole 2005 - Kabertowa Noc 13.06.05, 11:17
                    kabaretowej nocy nie widzialem alewczoraj były koncerty. covery jakies grali,
                    ale co do jakości to aż szkoda sie odzywac.. IRA i ten głos przez nos.. i
                    inni... poprostu totalna kicha.. a do tego wspaniała prowadzaca KAJAH (sic!)
                    ze swoim wspaniałym językiem polskim i różnymi dziwnymi zacowaniami
                    • teklat Re: Opole 2005 - Kabertowa Noc 13.06.05, 11:51
                      Nononono... młody człowieku! Jestem pełna zadziwienia po przeczytaniu Twoich
                      uwag na temat Kai... Bo myślałam, że wszyscy młodzi zupełnie bezkrytycznie ją
                      podziwiają. Ja przestałam, jak kiedyś w Opolu usłyszałam, jak mówiła do
                      publiczności "Jesteście zaje..."... Hmmmm.... Śpiew - ujdzie, konferansjerka -
                      odpada...
                      • caro333 Re: Opole 2005 - Kabertowa Noc 13.06.05, 11:55
                        Zgadzam się z targarothem.Koncert - porażka!Wszyscy obsadzeni w nieswoich
                        rolach (poza p.Orzechem).Nie gra się takich mega przebojów systemem cover.Jeśli
                        jeszcze mógłbym znieść Łobaszewską...
                        • targaroth Re: Opole 2005 - Kabertowa Noc 13.06.05, 15:50
                          z reszta w ogole nie robi sie takich coverów jak "Autobiografii" Perfectu czy
                          Grechuty.. a do tego z zatkanym nosem.. wogle lipaaa...
                          Tereso.. nigdy nie byłem pełen podziwu dla kai.. obydwie opcje (spiew i
                          konferansjerka) nadaja sie do tylnej częsci ciala tam gdzie koncza sie plecy...
                          • qwerty.tarnow Re: Opole 2005 - Kabertowa Noc 13.06.05, 16:28
                            Wczoraj nie oglądałem. Nie miałem czasu. Więc nie powiem co i jak.
    • qwerty.tarnow Re: Opole 2005 - Kabertowa Noc 13.06.05, 16:30
      A w monologu Macieja Stuhra "Rozmowa mężczyzny przez telefon" rozpoznałem
      dokładnie swojego sąsiada - ten akcent, widać że z Krakowa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka