Dodaj do ulubionych

Wątek dla kolegów prawników

30.09.03, 12:30
Przeczytane:Przy drzwiach zawieszono informację, iż osoby, które nie zdały
tego egzaminu, w żargonie studenckim zwanym cywilem, mogą ubiegać się o wpis
warunkowy lub zdać egzamin komisyjny. Muszą się w tym celu zgłosić właśnie do
dziekanatu w Collegium Novum na drugim piętrze.

Tego egzaminu w tym roku nie zdało niemal 900 osób, co stanowi około jedną
trzecią zarówno drugiego, jak i trzeciego roku prawa.

- Sytuacja powtarza się co roku. Niektórzy do egzaminu przystępują nawet
kilkakrotnie - żali się Ela, studentka II roku.

- Znam dwie dziewczyny, które zdawały już dziesiąty raz. Jedna z nich znowu
poległa - mówi Przemek, który egzamin oblał pierwszy raz.

Studenci mówią, że to nie ich wina. Licytują, kto ile przygotowywał się do
egzaminu.

- Weryfikację na studia przeprowadza się przy egzaminach wstępnych, a nie
podczas II czy III roku - dodaje Przemek.

- Trzy czwarte ze stojących w kolejce czekało na wejście do kwestury w celu
opłacenia ubezpieczenia - tłumaczył prof. Tadeusz Woś, dziekan Wydziału Prawa
i Administracji UJ. Odmówił wczoraj rozmowy na temat ogromnej liczby
studentów, którzy nie zdali egzaminu z prawa cywilnego. Potwierdził jednak,
że zna problem, a władze zbliżają się do rozwiązań ostatecznych.

Dziś ostatni dzień składania podań.

- Będzie sajgon - zapowiada Przemek


Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Re: Wątek dla kolegów prawników 30.09.03, 12:32
      U mnie nie było tak źle :)
    • qwerty.tarnow Re: Wątek dla kolegów prawników 30.09.03, 12:36
      Fajną, choć niesmaczną i niekulturalną odpowiedź na to jak zdać "cywil"
      znalazłem na krakowskim forum o studiach - wątek (chyba) "Jak zdać cywil" -
      wpis niejakiej Ani.
      Wypowiedzi nie będę przytaczał. Kto chce to sobie znajdzie. :)
      • lemuriza Re: Wątek dla kolegów prawników 30.09.03, 12:50
        no mogę się tylko domyslić:)
        • qwerty.tarnow Re: Wątek dla kolegów prawników 30.09.03, 13:28
          Tu jest link ogólny i spis wielu metod. Wśród nich jedna szczególna...

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=413&w=4889295
          • Gość: Slav Re: Wątek dla kolegów prawników IP: *.is.net.pl 30.09.03, 18:59
            qwerty.tarnow napisał:

            > Tu jest link ogólny i spis wielu metod. Wśród nich jedna szczególna...
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=413&w=4889295

            He, he – na tymże linku to się nawet i parę razy wypowiedziałem ! Ale ten
            przedmiot tak głęboko siedzi we mnie gdzieś w podświadomości, że śni mi się
            czasem jeszcze do dzisiaj (zwłaszcza jak się kawy na noc nażłopię). Nie powiem
            że budzę się zlany potem, ale pierwsza myśl rano to „o Boże, jak dobrze że do
            pracy, a nie na egzamin !”

            Ale jak zobaczyłem ten wątek na forum „Kraków/studia”, to tak mi się jakoś
            ciepło koło serca zrobiło... Abstrahując od poziomu trudności tego egzaminu,
            to powiem że nawet tym ludziom zazdroszczę. A najbardziej zazdroszczę i
            jeszcze raz chciałbym przeżyć tę niesamowitą radość, kiedy przy swoim nazwisku
            człowiek zobaczył skromne.......................
            ...................................................
            ..................................................

            „+3”.
            ....................................................
            ....................................................
            .....................................................

            LUDZIEEEEEE !!!!! Q............WAAAAA PLUUUUSSSS TRZYYYYYY
            DOSTAAAAAAŁEM !!!!!
            Takie dźwięki na tle płaczu i zgrzytania zębów wydawano w szacownych murach UJ.
            (ale młody byłem to mogłem)

            To samo czuć musiały często ostatnio na Forum wspominane siatkarki.
            Wiem, wiem „znaj proporcją, mocium Panie” bo egzamin z cywila to nie
            mistrzostwo Europy, ale uczucie to samo. Jeśli człowiek kosztem wielu
            wyrzeczeń na coś ciężko pracuje i w końcu wygra, to tego co się czuje potem -
            nie da się zapomnieć. Nieważne czy na boisku, uczelni czy gdzie indziej.
            (cholera czytam się i piszę jak kaznodzieja. Ale i tak klikam „wyślij”)
            • qwerty.tarnow Re: Wątek dla kolegów prawników 30.09.03, 19:30
              Witam!
              Hahaha
              Nic tak nie cieszy jak myśl, że ja to mam już za sobą, nie? Zdać cywil, to tak
              jakby już zostać magistrem. Jeszcze tylko dwa latka, ale nic to wobec ogromu
              problemu: "czy posiadanie jest dziedziczne", tudzież czy roszczenie o wykup
              zabudowanej nieruchomości jest rozczeniem czy tylko "ustawodawca był
              niekonsekwentny" (chyba nie pomyliłem w tym ostatnim - jeśli zaś pomyliłem, to
              ogromnie przepraszam i obiecuję poprawę).
              A jeśli chodzi o kaznodziejstwo to nie martw się - wolę już takie kazanie od
              tych słyszanych w niektórych kościołach. :)
              Bądź częściej.
              Do następnego razu.
            • Gość: lemuriza Re: Wątek dla kolegów prawników IP: *.is.net.pl 30.09.03, 22:16
              Gość portalu: Slav napisał(a):

              > qwerty.tarnow napisał:
              >
              > > Tu jest link ogólny i spis wielu metod. Wśród nich jedna szczególna...
              > >
              > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=413&w=4889295
              >
              > He, he – na tymże linku to się nawet i parę razy wypowiedziałem ! Ale ten
              >
              > przedmiot tak głęboko siedzi we mnie gdzieś w podświadomości, że śni mi się
              > czasem jeszcze do dzisiaj (zwłaszcza jak się kawy na noc nażłopię). Nie
              powiem
              > że budzę się zlany potem, ale pierwsza myśl rano to „o Boże, jak dobrze ż
              > e do
              > pracy, a nie na egzamin !”
              >
              > Ale jak zobaczyłem ten wątek na forum „Kraków/studia”, to tak mi si
              > ę jakoś
              > ciepło koło serca zrobiło... Abstrahując od poziomu trudności tego
              egzaminu,
              > to powiem że nawet tym ludziom zazdroszczę. A najbardziej zazdroszczę i
              > jeszcze raz chciałbym przeżyć tę niesamowitą radość, kiedy przy swoim
              nazwisku
              > człowiek zobaczył skromne.......................
              > ...................................................
              > ..................................................
              >
              > „+3”.
              > ....................................................
              > ....................................................
              > .....................................................
              >
              > LUDZIEEEEEE !!!!! Q............WAAAAA PLUUUUSSSS TRZYYYYYY
              > DOSTAAAAAAŁEM !!!!!
              > Takie dźwięki na tle płaczu i zgrzytania zębów wydawano w szacownych murach
              UJ.
              > (ale młody byłem to mogłem)
              >
              > To samo czuć musiały często ostatnio na Forum wspominane siatkarki.
              > Wiem, wiem „znaj proporcją, mocium Panie” bo egzamin z cywila to n
              > ie
              > mistrzostwo Europy, ale uczucie to samo. Jeśli człowiek kosztem wielu
              > wyrzeczeń na coś ciężko pracuje i w końcu wygra, to tego co się czuje potem -

              > nie da się zapomnieć. Nieważne czy na boisku, uczelni czy gdzie indziej.
              > (cholera czytam się i piszę jak kaznodzieja. Ale i tak klikam „wyślijR
              > 21;)
              Ja te Twoja radosc moge porównac tylko z jedna radoscia, bo zaden inny zdany
              egzamin nie dostarczyl mi takiej radosci, a sukcesow sportowych na wielka
              skale tez zabraklo - wiec to byl ten dzien, kiedy zdalam egzamin na prawo
              jazdy!!! Do dzis jak wspominam to mi sie lezka w oku zakreci...
              • qwerty.tarnow Re: Wątek dla kolegów prawników 30.09.03, 22:26
                Ale porówanie: cywil a prawo jazdy ;))))))))))))))))))))))))))))))))
                Jakby to przeczytali inni nie obeznani z tematem, to by Cię chyba
                zlinczowali. :PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
                • Gość: lemuriza Re: Wątek dla kolegów prawników IP: *.is.net.pl 30.09.03, 22:33
                  Porownywalam nie stopien trudnosci egzaminow, ale stopien odczuwanej
                  satysfakcji. Bo moja byla w tamtym dniu ogromna, a to dlatego, ze nie
                  wierzylam,ze mi sie to kiedykolwiek uda:))).

                  A o egzaminie wiem wiele, pomimo ze nie zdawalam, zdawal maz, zdawali koledzy,
                  kolezanki, szwagier, no to sie nasluchalam.
                  • qwerty.tarnow Re: Wątek dla kolegów prawników 30.09.03, 22:42
                    Rzeczywiście chodzą legendy o egzaminie.
                    A jaki to ból z prawem jazdy, to też wiem. Lokalni tarnowscy egzminatorzy są
                    równie uprzejmi i życzliwi jak kadra egzamijąca z prawa cywilengo.
                    • Gość: lemuriza Re: Wątek dla kolegów prawników IP: *.is.net.pl 30.09.03, 22:48
                      qwerty.tarnow napisał:

                      > Rzeczywiście chodzą legendy o egzaminie.
                      > A jaki to ból z prawem jazdy, to też wiem. Lokalni tarnowscy egzminatorzy są
                      > równie uprzejmi i życzliwi jak kadra egzamijąca z prawa cywilengo.

                      No ja zdalam dopiero za trzecim razem, ale musze powiedziec z reka na sercu,
                      ze to wylacznie moja wina, a raczej brak umiejetnosci spowodowal porazki, w
                      zadnym stopniu nie przyczynil sie do tego egzaminator.
                      A ten ostatni raz zdawalam u slynnego w Tarnowie Pana F., na szczescie
                      dowiedzialam sie, ze to byl on juz po egzaminie. Na moje szczescie, bo inaczej
                      pewnie nerwy by mnie zjadly.
                      Calkiem obiektywnie musze jednak przyznac, ze nie taki diabel starszny jak go
                      maluja. pan F. byl OK naprawde. W koncu zdalam przeciez.
                      • qwerty.tarnow Re: Wątek dla kolegów prawników 30.09.03, 22:54
                        Mój egzaminator jechał sobie wygodnie oparty o odsuniętą szybę z wystawiony na
                        zewnątrz łokciem. W pewnej chwili wjechałem w niewielką plamę wody na drodze.
                        Jaka fontanna trysnęła! Czym prędzej zasuwał to okno! hahhahahahahahahha
    • Gość: lobuzek Re: Wątek dla kolegów prawników IP: *.zetosa.com.pl / 192.168.202.* 30.09.03, 16:03
      Zawsze się znajdzie taki cholerny przedmiot. Nie ma rady, trzeba przysiąść i
      koniec. No i miec odrobinę szczęścia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka