lemuriza
08.10.03, 12:01
Andrzej Poniedzielski specjalnie dla Was:
Jesień. Jesień ewidentna. Jesień bezwzględna. Jesień jesienna. Jesień. I tyle.
Dojmująca to pora. Bo dojmująco jawna. Dojmujące stają się różnice. Między
czarnym a białym. Między górą a doliną, Między Nią tak zwaną a tak zwanym
Nim. Zatarty w ciągu całego roku podział ról: ON – to proza i groza, ONA –
poezja i Prozac... teraz staje się widoczny. Żeby nie wiem jak go wyśmiewać.
I nie wiem jakim kolokwializmen nie nazywać. To właśnie jesienią dzieci
patrzą na dorosłych najbardziej. A to, że patrzą jak na „braci większych”, to
trochę nasza, a trochę Matki Natury wina. To może bajka?
Panowie, Panie, dzieciom bajka potrzebna przed snem, a nam – na przetrwanie...
...W zacnym rodzie Państwa Dzierników
który od wieków ma sieć cukierni
był chłopiec z miną kwaśno-cierpką
i włosem przyciętym „na pazia”
- i to był właśnie Paź Dziernik
Na dworze Króla Czwórpora
miał z Wiosną jakieś alianse
i puszy się teraz i mieni
- za panowania Jesieni –
trzydziestodniowym awansem
Paź Dziernik – najpierw pojawia się w oczach
– to pono dusz naszych wziernik
A potem już jawnie nawiedza
świat cały, jak stare kąty
Jego Przemglistość Poranna
Cesarz SCEPTYCJAN X (dziesiąty)...