Dodaj do ulubionych

straszydła z telewizora

09.12.03, 23:51
Obejrzałam wczoraj w telewizorze film "The Ring"(Ringu) - w wersji
japońskiej .Nie należę do stachliwych ale był póżny wieczór,byłam sama w
domu i jak toto wypełzło z telewizora to zrobiło mi się nieprzyjemnie....A
myślałam że horrory na mnie nie działają ......

No to tyle na dobranoc :))))Miłych snów....
Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Re: straszydła z telewizora 09.12.03, 23:57
      Myślę, że wszystko zależy od nastwienia z jakim się ogląda film: czy chcemy
      się bać, czy też oglądamy ot, tak od niechcenia.
      A na jakieś nagłe zwroty akcji, wyskakujące nagle zjawy, nagłe ciosy, itp. to
      każdy chyba reaguje jednakowo w postaci gwałtownego zerwania się z miejsca
      czy coś podobnie. To już taka naturalna reakcja na gwałtowne i
      nieprzewidziane zdarzenia.
      • qwerty.tarnow Re: straszydła z telewizora 10.12.03, 00:10
        A czasami miło się jest trochę "pobać".
        A horrory najlepiej się ogląda w środku dnia: nie ma to jak przyjemne (choć
        złośliwe) uczucie, że reżyserowi nie udało się nas niczym
        zaskoczyć/przestraszyć. he he he
    • ellenai Re: straszydła z telewizora 10.12.03, 01:57
      gadula tobie chodzi o ten film ktorego ja sie tez balam:))))o rany!!!!!! a to
      dobre!!,nie ogladalam go sama na szczescie,ale jak tylko cos chrupnelo w
      telewizorze w nocy to ja glupia z wrzaskiem na caly pokoj hehehheheheh:
      (((Rzadko takie dobre horrory sie zdarzaja,ten byl swietny moim zdaniem:))))
      widze ze nie tylko mnie dobrze postraszylo!!!!!!
      • 1gomez Re: straszydła z telewizora 10.12.03, 08:59
        nie ogladam horrorow poniewaz wszystko ohydne co zobacze wraca do mnie potem
        kiedy jem.najczesciej przy sniadaniu.to chyba zemsta mojego mozgu za obcizanie
        go glupotami
        • qwerty.tarnow Re: straszydła z telewizora 10.12.03, 11:58
          Ja to wszelkie krwawe filmy oglądam bez emocji, nie wraca to potem do mnie. Po
          prostu wiem już w duchu że to tylko wszystko czerwona farba, ketchup czy
          inne "efekty specjalne".
          Gorzej z obrazami dokumentalnymi - bo tu już wiem, że w tle kryje się
          prawdziwe cierpienie jakiegoś człowieka. Ale też jakoś przeżyję.
          Zaś nie wiem jak bym się zachował, gdybym zobaczył prawdziwą taką krwawą scenę
          (wypadek, miejsce przestępstwa, itp.) na własne oczy. Być może w danej chwili
          potrafiłbym zachować zimną krew i zareagować prawidłowo (pomoc, opatrzenie
          ran, itp.) - przynajmniej chciałbym umieć się tak zachować. A czy to potem nie
          wracałoby do mnie? Nie wiem, pewnie wracałoby. Ale to już inna kwestia. Na
          szczęście jak dotąd nie musiałem się borykać z takim problemem. I mam cichą
          nadzieję, że nie będę nigdy musiał.
          • slav4 The Ring 10.12.03, 12:35
            No, akurat ten film to rewelacja... Film - w sumie - niskobudzetowy i bez
            wielkich efektów, ale chodzi o sam pomysl i ten klimat... Dla mnie BOMBA !!!
            Sam ogladalem a potem balem sie odebrac telefon :o)
            Tylko ten japonski jezyk - (widzialem piracka kopie z polskimi napisami)
            Dzwoni telefon, a panienka: moshi, moshi... (tzn ichnie "Halo, halo"). Slabo
            mi sie zrobilo....
            Ale w sumie filmek extra. Ring 2 juz nie taki fajny - powiela stary pomysl.

            A'propos filmow "telefonicznych". Czy ktos widzial "the Booth" ?
            Jesli nie, to w te pedy nalezy nadrobic zaleglosci. Rewelka !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka