ulisses-achaj 09.12.09, 13:08 Tam już trochę tłoczno... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
k.karen Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 15:10 Dzień dobry, witajcie Al, Hardy, Ulissesie i Wszyscy KN No co to za pogoda? Właściwie to wszystko jedno czy to dzień, czy noc bo i tak ciemno. Jeszcze parę dni i zacznie przybywać dnia. Posiedzę chwilę, puszczę sobie dymka...cichoooo...i wracam do domowych obowiązków. Łeee, nawet zdjęć nie mogę robić tak brzydko za oknami. Miłego popołudnia - Karen Odpowiedz Link
m.maska Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 15:21 Witaj Ulissesie tloczno? moze i tloczno.. U mnie dzien sie zaczal tym, ze totalnie padla mi siec a to znaczy, ze telefon i net - zeby bylo smieszniej nr telefonu interwencyjnego dziala tylko w tej sieci w ktorej wlasnie byc musze, zeby sie do nich dodzwonic, ale nie jestem, bo siec nie dziala - genialnie wymyslone... Gdyby nie fakt, ze moj operator zostal polkniety przez innego operatora a w ubieglym roku mialam z tamtym potezne problemy i wydzwanialam do nich nieustannie i mialam nr telefonu, nie mam pojecia jak moglabym zglosic problem... niby dzialaja szybko, ale... nie moge dzwonic z komorki na ten numer, bo to nie ta siec. To jakas paranoja. W koncu wygrzebalam tamten stary numer i tam powiedziano mi, ze ten numer jest nieaktualny - jasne, skoro polkneli mojego operatora, ale raczyli poinformowac jaki teraz nalezy wybrac. Tylko, ze kiedy informowano mnie, ze nastapila zmiana jakos zapomniano poinformowac, ze w razie totalnego zerwania to... Tak wiec jak widzicie... to samo wszedzie Ulissesie ranek u mnie wyjatkowo sloneczny, jak juz dawno nie Poznikaly w nocy obrazki Podworka, mysle, ze cos z adresacja... zanim padl net zdazylam przeadresowac A teraz zadbam o jakas kolejna kawe.. Milego Dnia Wszystkim to juz chyba poludnie wg czasu Achaja maska Odpowiedz Link
hardy1 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 15:58 Cześć AL, Masko, Karen i Uli To jaka teraz pora? Nie pytam się o por...znaczy się warzywo...tylko o porę dnia! Bo już całkiem mi się kićka, kiedy jutrznia, wieczór,kiedy pora do dnia pracowego nastała...AL o czwartej, Maska pewnie o dwunastej, Karen to jak Jej się chce, Uli koło bladego świtania swego...ja też różnie... Sacreble! Gdzie te stare dobre czasy kiedy człek wstawał jak kur zapiał... O! Właśnie! To wszystko przez Koguta! Zamiast porządnie co rano piać na Podwórku to On się gdzieś szlaja po zakamarkach internetu... PS.Masko - im bardziej skomplikowane połączenia komunikacyjne się tworzy tym częściej ulegają awariom...i tym trudniej zgłosić ją...jak się okazuje Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 18:00 Witajcie.. zmogło mnie, odszedłem od kompa ale czas wrócić do pracy.. Wszystkim Miłego Przedpopołudnia Kogucik ? O świtaniu? No ok tylko trzeba uzgodnić o której to świtanie będzie.. Odpowiedz Link
m.maska Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 19:07 Wiesz Hardy, w tym jest wlasnie ten HAK , ze ja mam nr telefonu na hotline ale ten numer dziala tylko w tej sieci, ktora mi wlasnie padla.. oni wiedza co robia, to jest bardzo cwanie pomyslane. Jedyne wyjscie z takiej sytuacji na przyszlosc, to podpisac umowe na tel. komorkowy tez u nich. Niestety, wlasnie na pocz. listopada przedluzylam umowe na kolejne dwa lata.. w innej sieci wrrrr.... maska Odpowiedz Link
hardy1 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 20:21 Ot i widzisz, Masko - to jest te niby wybór w gospodarce wolnokonkurencyjnej a faktycznie dobrowolne przywiązanie klienta do firmy...jak kijem nie pomoże to pałką mu dołożą... Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 19:26 Hardy ! Ty się końcu doigrasz... stawaj na ubitej ! Co kurna przez Koguta ? Ja na wstępie zapowiedziałem, że mogę wszystko - byle nie pianie o świcie - to bardzo nieludzka pora ! cześć wszystkim Odpowiedz Link
hardy1 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 20:27 Prawda w oczy kole, Kogucie? Stawaj! Poczkaj poczkaj...choler...mokro wszędzie, miękka ziemia. Chyba nie chcesz taplać się w błocie? Jak będziemy wyglądać po minucie "stawania", hę? A białogłowy będą patrzyły...szyk trza nam trzymać. To co, poczekamy aż obeschnie? A właściwie...to o co te pretensje? Przecież jeszcze nie ustaliliśmy do jakiej strefy czasowej przypiszemy te "pianie o świcie"... Do wyboru mamy aż 24 strefy... Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 21:09 ja tam nie wiem, ale ja się budzę nie wcześniej niż o 10 - nawet jak jestem w pracy Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 21:35 Witajcie! aj no to mnie kamień spadl z serca ( skoro Kogucik budzi się o dziesiątej, nawet w pracy) to ja juz wreszcie wyrzutów sumienia mieć nie będę... zwykle wstaję o szóstej- ale też budzę się koło dziesiątej, te cztery godziny przez pięć dni w tygodniu z czasem skutkują tak, że z przerażeniem zastanawiam się czy nie jestem na coś chora... Ponieważ jutro znowu... to ja posiedzę jeszcze chwilkę zapewne trzeba będzie zamknąć dziuplę. Co tam z Kosmitą? Naprawdę aż tak zajęty? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 22:06 Ptakuuuuuuuuuu, nie zamykaj dziupli, proszę. Wyobraź sobie, że dopiero co z pracy wróciłam, a jutro znowu bezwstydnie wcześnie muszę...a teraz w nastroju takim jestem, że najchętniej w kłębuszek bym się zwinęła i w jakiś kąt dziuplaty wtuliła. Nie zamykaaaaaaj.... Kochani, padam na nos ...tylko dobranoc wyszeptać mam siły Odpowiedz Link
m.maska Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 22:16 Benu.. fajnie, ze jestes AL - no skoro musisz sie zwinac, do jutra -buziaki Wiecie, ze wlasciwie to chyba lat dziesiatki funkcjonowalam na takiej zasadzie, jak to Kogucik opisal, tylko nigdy tego nie nazwalam a nawet nie przyszlo mi do glowy zeby nazwac - fakt wstaje czasami nawet ok. 7 - jak mus to mus, ale budze sie dopieor "bladym switem" wg czasu Achajow Tak mnie cos korci zeby cos zrobic.... no dobra Niech oni w koncu zrobia cos z tym bb-code maska Odpowiedz Link
hardy1 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 22:35 Co tu się dzieje?! Cześć AL (pewnie już śpisz zwinięta w kłębuszek) - czy Ty słyszysz o której to porze są dla większości "ranne zorze"? I Maska się przyłącza do tych co "bladym świtem o południu grudniowym"...itakdalej, itepe, itede...co za czasy, echhh Odpowiedz Link
hardy1 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 22:30 No i jednak jest potwierdzenie. Ptaka. Benu potwierdziła że to Twoja wina, Koguciku Z braku Twego piania o szóstej - Benu wstaje o szóstej ale budzi się o dziesiątej...4 godziny straty dzień w dzień...wiesz jakie to straty?! Ptaku - po ile wycenisz średnią wartość godziny Twej? Tylko nie zawyżaj! Średnią z roku obliczeniowego wyciągnij, będzie dokładniejsza... No i Ty Koguciku przy okazji byłbyś obudzony już o szóstej rano a nie tylko "wstanięty z łoża i przybrawszy pozycję wertykalną, oczekujący na pobudkę o dziesiątej"... Zaraz...chyba rozumiem...pobudka o szóstej ma być o dziesiątej ale jakby była o szóstej...znaczy się - według strefy czasowej o cztery godziny na Zachód...jedna godzina to 15 stopni...równa się 60 stopni...to będzie...hmmm Nie chę Cię zbytnio martwić Koguciku ale wypadło mi że będziesz kukuryka rano o szóstej będąc gdzieś na środku Atlantyku...akurat aby Benu budzić na 10-tą...może przy okazji Maska i Uli się obudzą. Radzę wynająć jakiś stabilny stateczek...inaczej pomoczysz piórka taplając się codziennie w Oceaniku-Atlantyku... Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 22:59 Hardy ! ja się zwlekam 5.40 - zanim wyjdę do roboty - mam obowiązkowy spacer zdrowotny - jak wylezę z łóżka - to jak zombie - kawa - łazienka - spodnie - spacer. Myślę sobie, że to jest niezgodne nie tylko z Konwencją Genewską, ale nawet z Konstytucją - to są ewidentne tortury. A nie mam czasu straconego - ja jestem człowiek sowa (w odróżnieniu od skowronka) - późno wstaję a rozrabiam w nocy dobranoc i nie zrzucać mi tu winy na biednego Kogucika Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 23:13 Kochani, pomoc pilnie potrzebna... Czy ktoś zna hiszpański na tyle żeby mi powiedzieć /pilne/ co to znaczy: „Yo vine y la metí” Proszę , pomóżcie... Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 23:26 I przychodzili i odchodzili - w wolnym tłumaczeniu ulisses-achaj napisał: > Kochani, pomoc pilnie potrzebna... Czy ktoś zna hiszpański na > tyle żeby mi powiedzieć /pilne/ co to znaczy: „Yo vine y la metí” > Proszę , pomóżcie... Odpowiedz Link
kogucik.2972 Uli - tłumaczenie 09.12.09, 23:32 I przychodzili i odchodzili - bo może tamtego nie znalazłeś Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Uli - tłumaczenie 09.12.09, 23:51 Koguciku to słowa Izabeli Katolickiej z listu w który opowiada o ataku szaleństwa córki o tym jak ja z tego na chwilę wyciągnęła... czyli "przyszłam i ..... ją".. coś takiego Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Uli - tłumaczenie 09.12.09, 23:57 uspokoiłam ją? postawiłem na nogi?? coś chyba w tę stronę .. Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: Uli - tłumaczenie 10.12.09, 00:02 la meti - to dosłownie - wsadził, włożył Odpowiedz Link
hardy1 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 23:56 ...a ćwiczonk, Koguciku? Po zwleczeniu się o 5:40 a przed zombi, hę? To pryszcz?! Bierz przykład z Benu! Ptak właśnie o tej porze skrzydłami macha, gimnastykuje pióra... Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 10.12.09, 00:04 ja nie mam siły na takie coś - dobrze że kundle drogę do domu znają, bo ja z zamkniętymi oczami idę Odpowiedz Link
hardy1 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 10.12.09, 00:22 To biegnij za nimi z zamkniętymi oczyma, Koguciku, na węch...zastąpi poranne ćwiczonka Dobranoc wszystkim Paniom które już śpią lub dopiero to zrobią , do jutrzejszego/dzisiejszego, Uli i Koguciku...czas na mnie lulu Odpowiedz Link
al-szamanka Re: DOBRANOC PODWÓRKO 10.12.09, 04:38 No to chyba najwcześniej z Was wstaje ja...gdy trzeba, i właśnie macie na to dowód Dobrego dnia Odpowiedz Link
m.maska DZIEN DOBRY 10.12.09, 05:18 Witaj AL - teraz juz wiemy o ktorej wstajesz, ale najwyrazniej o tej godzinie jeszcze sie nie budzisz, bo tego jakos nie napisalas. Dobrego Dnia AL maska Odpowiedz Link
hardy1 Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 07:33 Miłęgo dnia wsyztskim Cześć AL i Masko...no właśnie...Wy już wstałyście? (pewnie AL ) czy też kładziecie się spać? (pewnie Maska) Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 09:18 AL - jesteś szalona cześć wszystkim - pozdrawiam z pracki Odpowiedz Link
m.maska Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 09:22 Hej Hardy... a wiesz, tak po prawdzie, to ja tak i juz wstalam tylko chyba sie tez jeszcze nie obudzilam nadal pewna nie jestem.. chociaz klatki obejrzalam i to mnie juz chyba rozbudzilo co nieco. Przed wielu wielu laty byl w Niemczech program pt. ukryta kamera... wtedy te numery wydawaly sie swietne np. facet na ulicy w wielkim miescie zatrzymuje samochod, wysiada i trzymajac w rekach wyjeta plachte z burdy(wykroj na jakies bluzki, sukienki, spodnie) zatrzymuje przechodniow i prosi o pomoc w znalezieniu jakiejs ulicy, a oni pochylaja sie nad tym "planem miasta" i szukaja, chetni jak zawsze do pomocy albo w muzeum: Amerykanie, opis pod obrazem ze trzeba od niego odejsc na iles krokow odwrocic sie tylem, schylic sie i ogladac go patrzac w rozkroku miedzy nogami i oni to naprawde robili, ale zawsze najbardziej bawily mnie filmy o zwierzetach, nierezyserowane, naturalne, zwykle zwierzece odruchy - to dopiero bylo tak naprawde smieszne.. Nie tak dawno opowiadalam Ulissesowi o pewnym gorylu z Zoo we Wroclawiu, AL zna historie bo zna miasto - ow goryl zdobyl sobie nawet niejaka "slawe" - no coz, nawet tak mozna - szklana klatka, byla jedynym rozwiazaniem.. zmykam do moich obowiazkow, bo zdaje sie ze jakies czekaja na mnie Milego Dnia Wszystkim Karen mijamy sie... Maaaaaaaaaaaaju odezwij sie Benu - chyba sie strasznie rozpisalam przy tej kawie.. Panowie, zycze Wam fajnego czwartku maska Odpowiedz Link
al-szamanka Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 12:20 KOGUCIKU!!!! Ja naprawdę nie jestem szalona...no może troszeczkę i tak 2 lub 3 razy w tygodniu. I przyznam się, że w lenistwie jestem bliźniaczo podobna do Maseczki. Jeżeli siekiera nie wisi mi nad głową nic dobrowolnie nie zrobię ...a wiatr okropny wiać zaczął, lodami arktycznymi schłodzony, brrrr. Zimno idzie, a ja tego nie lubię, chyba w kąciku kurniczka w trocinach się zakopię i niczym suseł zimę prześpię. Ciepłego dnia, moi mili, takiego podszytego tchnieniem pierwszośladów wiosny...a one może już za niecałe trzy miesiące pojawić się zechcą Odpowiedz Link
hardy1 Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 17:54 Miłego poranka... czy też dzień dobry...czy - dobry wieczór...a może jak tam praca w nocy? To jak właściwie mam ponownie powitać?! Bo ja już kompletnie nie wiem jaka jest pora dnia, przez te Wasze różne pory "po uważaniu"... Dobrze że chociaż pogadaliśmy się że "zima idzie" a nie już lato...ale niedługo to już w ogóle chyba się pokićka...echhh, coś w przyrodzie wisi... Odpowiedz Link
k.karen Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 19:49 Witajcie Wszyscy A ja nic nie będę zmieniać i mówię Wam Dobry Wieczór w ten jesienny dzień. Coś cichutko na podwórku, nawet dymka nie ma z kim "puścić". P. Benu, nie zamykaj dziupli, no nie bądź taka bo ja czasem tam się chowam. Kosmita też może niedługo wróci Wzięło mnie dzisiaj na wspomnienia i zagram Wam ot tak po prostu: www.youtube.com/watch?v=yfg97-5uhFQ&feature=related Miłego wieczoru, WIECZORU ! a nie tam poranka czy popołudnia, o! PS a moje oczko nie mruga...buuuu Odpowiedz Link
m.maska Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 19:57 Witaj Hardy uffff...a gdzie reszta? prosze nie wspominac o zimie - AL juz ma swoje zimowe opony, a ja NIE - a jesli nie bedzie zimy, to po co mi to??? tzn. zima jako taka, ta kalendarzowa bedzie, bo tak jest zapisane w gwiazdach, ale.. no wlasnie tylko ta gwiezdna zima ale bez sniegu, to po co mam sobie zawracac glowe jakimis oponami??? dlaczego oni mi nie dali od razu uniwersalnych buuuu? No wlasnie, jestem lekko przetracona....jakby, snieta.......AL, jesli co to.... A czy Benu siedzi w dziupli? i dlaczego ja ut wciaz nie widze Majeeeeeczki.... Maaaaaaaaaaaaaaaju.. no i cala reszta, gdzie zescie sie po tych zakamarkach poukrywali - ja sie temu teraz juz bardzo dokladnie przyjrzalam i znalazlam tyle miejsc, ze widac juz ze sie kryjecie, tylko gdzieeee? Odpowiedz Link
k.karen Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 20:22 Cześć Masko No ja bez bicia się przyznam, że czasem schowam się w dziupli ale to tylko wtedy, jak nie ma Benu i Kosmity Zapalimy? Nieee, nie, ja tylko taaak sooobieee z tym paleniem Odpowiedz Link
m.maska Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 21:08 Karen, bo widzisz... nalogowcem to ja bylam prze baaaardzo dlugie lata, a teraz, tzn. nie teraz tylko jeszcze przed epoka podworka pewneo dnia powiedzialam sobie: TEN BEDZIE OSTATNI i byl , ale tylko do czasu... zeby tego tylko nieuslyszala Maja, bo zaraz sie okaze, ze i tak spoglada i widzi, ale tak na prawde, to kiedy spotykam "palacego" podworkowicza... to tez pale... hihihi... tyle ze jego, juz od tamtej pory nie swoje. Mge z duma stiwerdzic, ze palenie SWICH papierosow, rzucilam skutecznie. Tutaj nigdy nie bylo zwyczaju czestowania papierosami - kazdy wychodzil z zalozenia, chcesz sie truc, rob to za swoje - dlatego tutaj konsekwentnie, nie pale i nawrot mie nie grozi, bo nikt nie wspomaga nalogu.... Wiesz Karen, a ja na skypie podrzuce Ci adres oczek.. moja maska tez nie chciala sie wyswietlac, szukalam sposobu i... znalazlam Odpowiedz Link
hardy1 Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 21:50 Taaa...cześć Karen i Masko Od kilku dni wszyscy jakoś mijają się na Podwórku; nie możemy się zebrać w jednym czasie Ale taki to okres, obłożony pracowo-obowiązkowo-bieganiowo... No nic, pograłem sobie i wróciłem...może ktoś zaglądnie Odpowiedz Link
k.karen Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 22:28 Masko Ale coś namieszałam ( dziękuję za adres) teraz w ogóle nie mam sygnaturki (tej obrazkowej) ale nic to, jutro naprawię Ja też palę ale tyko swoje, to nie ma sprawy, zawsze częstuję...no wiesz, jakby co...ale cichooo Oooo, cześć Hardy Ty przynajmniej dla zdrowotności coś działasz a ja nic tylko...obsługa gościowo-hotelowo-kuchniowa..łee No i właśnie koniec mojej wizyty na Podwórku, ale się nagadaaałam W takim razie DOBRANOC Odpowiedz Link
hardy1 Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 23:20 ...no ładnie... AL wskoczyła na sekundę i..."nic z tego!" autorytatywnie zawyrokowała...chociaż nawet nie raczyła łaskawie powiadomić, czego "nic"... Karen podobnie...reszta po domach się chowa...pewnie pogoda "nie podchodząca" na Podwórko No nic, i tak coś robię to mogę posiedzieć...ktoś musi pilnować...aby pilnować nie musiał ktoś... Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 23:36 matko kochana, a cóż to za gulgotanie o tej porze ? Cicho Hardy, bo ludzie chcą spać ! Drób też Odpowiedz Link
hardy1 Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 23:57 gulgot-tu, gulgot-tam...aaa tam...co ja? Tam tam?! Brzuch na to za mały mam! Ja tu sobie z Paniami grucham A jak grucham to cichutko, na boczku I nie wydawaj mi tu Koguciku poleceń w stylu: "drób też!"... Dzisiaj sobie już poskakałemm i nie mam ochoty o tej porze jeszcze drobić...nie będę drobił! Siedzę sobie jeszcze chwilkę i to wszystko. Ot, co! Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 02:11 Wybaczcie Kochani.. niedługo będę miał więcej czasu i będę częściej zaglądał.. Tymczasem Dobrej Nocy... Zamykam Furtkę.. Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 09:45 no i proszę, do czego to doszło, żebym ja był tu pierwszy. Chyba nocne gulgotanie wychodzi..... cześć wszystkim - pozdrawiam mocno zapracowany Odpowiedz Link
m.maska Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 10:07 To i ja Witam pieknie... dzien szary, ale coz robic.... Do Kogutka!!!!!!!!!!!!! jak to do czego doszlo???? NARESZCIE jest tak jak byc powinno i zaczales pelnic swoje obowiazki. Kazdy szanujacy sie Kogucik jest zawsze pierwszy na Podworku i tak ma byc Odpowiedz Link
kogucik.2272 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 14:36 Ty chyba żartujesz ! czysty przypadek, wyjątek, który potwierdza regułę, - mowy nie ma, żebym regularnie piał o takich porach. Także zapomnij o takich herezjach. Normalny kogut może i się wysila o świcie - tyle że chyba wszyscy wiedzą - że akurat mi to normalności trochę brakuje..... będę może wieczorem m.maska napisała: > To i ja Witam pieknie... dzien szary, ale coz robic.... > > Do Kogutka!!!!!!!!!!!!! jak to do czego doszlo???? NARESZCIE jest tak ja > k byc powinno i zaczales pelnic swoje obowiazki. Kazdy szanujacy sie Kogucik je > st zawsze pierwszy na Podworku i tak ma byc STOP TROLLING Odpowiedz Link
m.maska Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 15:33 Wiesz co? Ty jestes taki czupurny zadziorny Kogucik a nie dosc, ze Kogucik to jeszcze Kameleon a do tego moze sie okazac, ze masz jeszcze inne zdolnosci, moze leniwiec, moze nietoperz i nieszczescie gotowe A jesli Kameleon to wlasciwie juz wystarczy - cos Cie tu za malo, jak na to ze zobowiazales sie.. wczoraj miales byc p.o. Ulissesa i CO???? sam musial zamknac furtke. No nie sprawdzasz sie jako Kameleon Odpowiedz Link
k.karen Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 17:38 " W co się bawić, w co się bawić...", Masko dziękuję za W. Młynarskiego, myślę, że Wszyscy lubią jego piosenki. Przez te czarne dziury, potopy, barany i dymy to zapomniałam o Krzysia zapytać: Krzysiu, gdzieś Ty? A mnie tak na "Grzegorzowo Turnałowo" natchnęło to i Wam zagram: Liryka www.youtube.com/watch?v=G-3nmxVIblc&feature=related Odpowiedz Link
al-szamanka Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 18:05 Benu...masz świetny zmysł praktyczny. Warsztaty jaskiniowe to wspaniała inwestycja przyszłościowa. Muszę trochę poszperać w moich zbiorach, na pewno odnajdę parę kawałków krzemienia - doskonałe do krzesania iskier, a jako pomoc dydaktyczna w warsztatach mogą mieć wartość nieoszacowaną. Karen...głośno zawołam za Tobą...Gdzie jest Krzysiu!!! ...i jeszcze nieśmiało (ale z cichą acz ogromną nadzieją w sercu)....a gdzie Agfa,Kosmita i Hauer Odpowiedz Link
hardy1 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 19:29 Czy ktoś coś...tu o warsztatach jaskiniowych wspominał? Piszę się! Lubię po pierwotnemu...coś zmalować Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 17:59 oj grabisz sobie... okrutnie ! Uważaj, bo kiedyś się obudzisz i..... będzie grzebień na czole ! Wiesz jak to z nami Kameleonami bywa.... m.maska napisała: > Wiesz co? Ty jestes taki czupurny zadziorny Kogucik a nie dosc, ze Kogucik to > jeszcze Kameleon a do tego moze sie okazac, ze masz jeszcze inne zdolnosci, moz > e > leniwiec, moze nietoperz i nieszczescie gotowe > A jesli Kameleon to wlasciwie juz wystarczy - cos Cie tu za malo, jak na to ze > zobowiazales sie.. wczoraj miales byc p.o. Ulissesa i CO???? sam musial zamknac > furtke. No nie sprawdzasz sie jako Kameleon Odpowiedz Link
m.maska Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 18:53 Hmmm... no dobra, idz posluchaj muzyki wiedzialam, ze Ci przypadnie do gustu Zemsta AL byla nieslychanie przemyslna brrrr... Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 10:24 Czołem Kochani Al, Karen- jestem, mówiłam przecież, tylko po cichu, a dziupla jest przymykana, żeby nie wiało za bardzo, nie zamykana w sensie dosłownym!... dosłownie to ja tylko oczy zamykam kiedy juz padam na dziób- hm, własciwie powinnam być już obudzona... O jakich zmianach w przyrodzie mówisz Hardy?, chodzi Ci o: a) śnieg, który zapewne spadnie b) konferencję w sprawie glob. ociepl. 18 grudnia c) jakieś nowe super odkrycie- oświadczenie inst. Cern co do fenomenalnych odkryć w hadronie- czy krytyczna czarna antymaź wydostanie się na zewnątrz? d) czy o przebiegunowienie naszej planetki 21 grudnia 2012 i czy wąż doczołga się do wnętrza galaktyki? ? i ostatnie pytanie czy era Wodnika nie oznacza potopu podobnego do tego, który miał miejsce w basenie morza Ś. , oraz kto na tym zyska i kto za tym stoi?! Maseczko, Uli, Koguciku i WKN ukłony. Miłego dnia Podwórko! Jest tak buro, że czuję się jak w jaskini! To absolutnie nie wpływa na podniesienie wydajności pracy! Bu! Jak oni to robili, ci jaskiniowcy? Odpowiedz Link
m.maska Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 11:06 Beeeeeeenu sciskam, chetnie podejme temat, ale wyjsc musze....wyjsc Wy tego nie rozumiecie, jak wroce dopowiem... w tej chwili czas mi umyka...u mnie toczy sie zycie do 12 i po 14 w miedzyczasie siesta no i w niektorych miejscach nawet po 14 w piatki nie nastepuje wznowienie - wiec... łeeeee okazuje sie ze tylko do 11:30... dopowiem po powrocie.... tez jest szaro i to bardzo Milego jeszcze Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 11:10 A własnie Masko, że tym razem rozumiemy, bo też "musimy" wyjść, na chwilę, a potem zobaczymy... strasznie mnie oczy pieką, kurza melodia , przejdzie... Do miłego Odpowiedz Link
al-szamanka Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 11:52 Kochany Ptaku, zastanawiasz się jak to robili jaskiniowcy? Ha, ich wydajność pracy mierzona była w jednostkach dłubania (JB), i to nierzetelnie, jako że skali porównawczej nie było, a wymiar godzin też był niedookreślony. Zaczynali kiedy mieli ochotę i kończyli kiedy chcieli. Zważ, że najwięcej czasu potrzebowali na spacery i wypatrywanie łupu, a także na pólszamańskie pomruki (coś na ten temat wiem)...dziwne, że mając takie tempo w ogóle z jaskini wyszliśmy. A propos rozdeszczowanego świata. Już Lem wyjaśnił swojego czasu, że ostatni potop był wynikiem nietypowej kuracji zastosowanej u pewnego władcy galaktycznego. Otóż nadworny lekarz, mało wiele sobie robiąc z majestatycznej części ciała, kopnął onego w okolice pęcherza i tym sposobem spowodował gwałtowną, mokrą reakcję. Hm, zabieg okazał się podwójnie skuteczny; władcy się polepszyło, a jednocześnie zaobserwowano czasowe wyhamowanie w rozmnażaniu się wyjątkowo złośliwych wirusów, które bezczelnie opanowały jedną z komórek pływających w cieczach króla. Ale, ale, jak po niewczasie medycy donieśli, wirusy zbeszczelniały jeszcze bardziej i budując pojazdy z masy komórkowej szykują się aby opanować następne. Z tego wniosek, że następny kopniak, a tym samym potop, jest już praktycznie w zasięgu ręki. Myślę też, że starożytni nazywając tę erę Wodnikiem chcieli nas ostrzec przed konsekwencjami podboju kosmosu....a my w swojej butności zamiast się uspokoić, to jeszcze za produkcję czarnych dziur się zabieramy. Kto ścierpiałby dziurę w pęcherzu i to do tego czarną...a przecież w tym przypadku chodzi o galaktycznego władcę. Kochani, mam czarne myśli! I w związku z tym muszę się pocieszyć. Myślę, że kawa i ogromny pączek zrobią swoje Jak najbardziej jasnego dnia wszystkim życzę Odpowiedz Link
k.karen Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 12:21 Co to za czarnowidztwo uprawiacie? Jakie czarne dziury? Jaki potop? Jeszcze tylko parę dni i zacznie przybywać dnia i tylko patrzeć kiedy będzie wiosna! Witajcie Wszyscy w te piękne południe, a tak, piękne! Ładne ciemne chmurki na niebie, ładna mgła, ładnie zimno i mokro......hmm no dobrze, już nie przesadzam. A w tych jaskiniach to sobie radzili bo mogli ogniska w nich rozpalać. A my dzisiaj co? Tylko "dymki" nam zostają i dlatego bardzo proszę nie zwalczać tak palaczy bo robimy dobrą robotę, mając w pamięci tradycję naszych przodków...no tych w jaskiniach ma się rozumieć No to idę się schować do dziupli.... -- Karen Odpowiedz Link
al-szamanka Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 12:34 Kareeeeeeen!!! Stop!!! Dymek wyrzuć, dobrze przydeptaj. W dziupli zawsze jest dużo próchna, od byle iskierki może być pożar. Pamiętaj...książki...!!! No i patrz, jaka roztargniona jestem - zupełnie zapomniałam o baranie Odpowiedz Link
m.maska Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 12:48 AaaaaL o co chodzi z tym baranem? dlaczego on jest latajacy? Odpowiedz Link
k.karen Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 12:55 Al A gdzie ten babranek...to znaczy baranek ma rogi? Ale jaki pięęękny, taki latający W dziupli nie "dymkuję" tylko za ziemianką ale co to za palenie w samotności? Maseczka gdzieś pobiegła, Benu też nie wiadomo gdzie, Maja to zniknęła jakoby w czarnej dziurze, nawet Kogucik gdzieś odfrunął, Hardy przestał rano ćwiczyć, Ulisses twierdzi, że bardzo zapracowany, Agfa to nawet na dzień dobry nie zajrzy a o Kosmicie to już mi się mówić odechciewa...buuuu. Nawet nie mam pomysłu co Wam zagrać.... Odpowiedz Link
m.maska Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 14:10 Karen!!!! to ja Tobie zagram i nie tylko Tobie www.youtube.com/watch?v=jJX_orowbzk Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 14:16 Ano Widzicie! Mimo dymu raźniej, albo może własnie za jego sprawą. Al podoba mi sie i baranek i koncepcja, że wszystkiemu jest winny szalony, niefrasobliwy lekarz Pamiętam była taka "legenda", ze wszystko się ułoży po myśli baranka, jeśli to ten baranek Al, to on juz jest szczęśliwy... przynajmniej tak wygląda. Poczekajmy zatem na pozostałych... ptaszek tymitu uprzejmie proszę nie dorysowywać rogów do interpretacji Al- owego baranka,( znamy się dwa lata!), dziękuję wedle zaś koncepcji z szalonym medykiem, to pomysł na warsztaty jaskiniowe, moze okazać się niegłupi Odpowiedz Link
hardy1 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 20:01 Jak to Ptaku o - jakich zmianach w przyrodzie mówię...o zmiennych zmianach, przecież to jasne! Jak Słońce na niebie! No i ono to właśnie te zmiany... I nie wywołuj Tymitu żadnych hadronów bo nikt nie wie co będzie...uczeni w fizyce kwantowej zapewniają że to będzie taka tylko malutka dziurka i na bardzo króciutko...czarna znaczy się...ale kto wie co taka dziurka zacznie wydziwiać...a jak zacznie żreć?! To nawet nie zauważymy kiedy nas pożre ze wszystkimi materialnymi przyległościami A o tę czarną antymaź to się nie martwię...zaraz zanihiluje... nawet grudką czarnej mazi naszej rodzimej błotnistej rzucę i zanihiluję...phi! To żaden problem A kto Ci nagadał takich głupstw że już za trzy latka to przebiegunowanie nastąpi, hę? Fakt że średnio co 200.000 tysięcy lat następuje to przebiegunowanie...i już coś koło tego minęło od ostatniego...bo tak dipole magnetycvzne w skałach wskazują...ale to średnia! Wiesz jak to jest ze "średnią..." Najwyżej na kompasach zamienimy S z N i w porządku będzie a ptaki same szybko się przyzwyczają... O jakim wężu mówisz? Wynaleźli już taki pojazd do podróży w głąb wątpi Matki naszej Gaji a ja nic nie słyszałem?! Muszę się doszkolić I ostatnia odpowiedź - hmmm...mówisz o tym superpotopie sprzed pięciu milionów lat z kawałkiem? Tooo była powódź! Pewnie czytałaś ostatni artykuł na ten temat Nooo...w ciągu roku podobno całe Śródziemie wodą się wypełniło...10 metrów na dobę przyrastało! Tak szybko napływały tak ogromne masy wód Atlantyku że nasz Bałtyk ojczysty w dobę by się wypełnił... Podobno z prędkością setki kilometrów na godzinkę wlewało się przez Gibraltar jakby 100 Amazonek na raz...tylko że cieśnina ma 14 kilometerków tylko szerokości a Amazonka aż 100 przy ujściu...chciałbym to widzieć! Oczywiście z bezpiecznej odległości, najlepiej wysokości, gdzieś z góry...Ptaku - może skonstruujemy jakiś wehikuł czasu, uniesiesz mnie i będziemy z góry to to dziwo oglądać, hę? Jak już "ktoś zyskał" to nie na tym superpotopie tylko na tym duuużo późniejszym...gdzieś tylko 10.000 lat do tyłu kiedy te Śródziemie runęło z kolei do malutkiego jeziorka teraz wielce rozrośniętego i połączenie mającego...znaczy się Czarnego Morza... (o znowu! Znowu o czarnych "dziurach" mówimy!) Opisali pięknie w Gilgameszu...a stamtąd po kilku tysiączkach lat jeszcze kto inny zerżnął wspomnienia i w swojej znanej księdze opisał...i do dzisiaj dziatki się o tym uczą Ale ten to potopik malutki był w porównaniu z tamtym...ale lepiej wykorzystany został do własnych celów, to prawda... Ufff...aleś mnie wykończyła tymi zapytaniami swymi, "moja droga Tymitu"...musisz tyle na raz?! Daj odpocząć po ciężkim tygodniu pracowym... Odpowiedz Link
hardy1 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 20:35 Nooo, AL - nie wykręcaj kota ogonem bo Agfa będzie się gniewał o maltretowanie żywięcia biednego - Karen ma rację! Po wtóre że nie puszcza dymka w dziupli tylko w jaskini...a ja po pierwsze dopowiem że powinnaś być zadowolona i Benu także - przecież jak mamy z/malować coś w jaskiniach według prapraprastarych wzorów to...przecież musimy te nowo-prastare malunki w dymku podwędzić...przecież ówcześni przy łuczywach a więc i dymku z nich malowali, dymkiem malunki uwędzali a więc je utrwalali...dla potomności aby przetrwały Pomyśl tylko, AL - przecież bez tego pierwotnego dymka nie mogłabyś pewnie teraz podziwiać tych malunków naskalnych z Lascaux...jaką kulturową stratę byśmy ponieśli! Więc...jak mamy dobrze odmalować tamte techniki malowania i utrwalania...to...poświęcimy się dla kultury Tylko Ci którzy chcą się poświęcić Odpowiedz Link
m.maska Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 14:08 Benu!!!! - nic nie rozumiesz, bo nie mozesz, nie Ty - jesli ja pisze, ze wychodze, to to juz samo w sobie brzmi nienormalnie, bo juz nie bardzo pamietam chyba jak sie chodzi - wlasnie dlatego sie zaparlam i poszlam, bo... zwykle jezdze, ale z pewnych nie bardzo jasnych dla mnie przyczyn, samochod odjechal mi spod domu - chyba komus byl wyjatkowo potrzebny a swojego ruszyc sie nie chcialo... no to go nie bylo a wiec zmobilizowalo mnie to do sprobowania jak to jest kiedy na powrot trzeba chodzic... dobrze mi zrobilo, przypomnialo mi sie, jak wyglada moje male senne miasteczko z poziomu nieco wyzszego niz zza kierownicy. Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 19:23 Czeeeeść moi mili Aleście się rozgadali. pewnie piątek popołudniowo nadciągnął...to i ja poczytam o czym takie zażarte dyskutua odchodziły... Odpowiedz Link
m.maska Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 19:57 Nooooo... bardzo, przede wszystkim zaczelo sie od tego, zeby Kogucik w koncu zaczal spelniac swoje "obowiazki" Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 20:05 Kogucik? Obowiązki? A jakie? Pieniacze?...nieee, nie mówię Maskoo pieniactwie tylko o Kogutka pianiu porannym na pobudkę Podwórkową...czy też mowa o obowiązkach...kogucich w kurniku, hę? Idę dalej czytać i odpowiadać...Ptak mnie wykończył pytaniami swymi...ufff... Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 20:12 Wy sobie obydwoje grabicie... obowiązki ??? pieniacze ??? o świcie ????? - oj ! bo będzie dym.... hardy1 napisał: > Kogucik? Obowiązki? A jakie? Pieniacze?...nieee, nie mówię > Maskoo pieniactwie tylko o Kogutka pianiu porannym na pobudkę > Podwórkową...czy też mowa o obowiązkach...kogucich w kurniku, hę? > > Idę dalej czytać i odpowiadać...Ptak mnie wykończył pytaniami > swymi...ufff... Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 20:56 Obowiązki Twoje Koguciku są nie "pieniacze", nie "pieniackie" ale...hmmm...jak to odmienić..."piacze"?, "pijacze"? (nieee, te nie), chalie...jasna, nie wiem jak to będzie od "piania"...idę zaglądnąć do źródła...zaraz wrócę... Nie ma! Nie ma! Ogłaszam konkurs na neologizm! Jakie Kogucik ma obowiązki? Chodzi o pianie Jak to będzie? - "Kogucik ma obowiązki..." no właśnie, jakie?! Nie dopuszczam do konkursu "wytrychów" w postaci np. "...ma obowiązek piania"...komisja jednoosobowa w mojej postaci odrzuca takie coś a priori... Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 21:05 "piackie", obowiązek pienia... ale to normalne oraz rytuał "pn'ienija"- o, tak będzie melodyjnie, czyż nie? Pozdrawiam i lecą czytać "czarne chmury", a potem spać, do jutra Kolorowych, dźwięcznych snów Podwórko Odpowiedz Link
m.maska Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 21:22 O to to...Tak koniecznie obowiazki PIACKIE - niech pokaze czy potrafi... grzebien ma? MA now wiec niech wypelni obowiazki PIACKIE Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 21:49 Hej! Myślimy podobnie Też miałem "na końcu języka" - "piackie " ale jako jednoosobowe autorytatywnie wyznaczone przeze mnie "jury" nie mogłem przedwcześnie się zdradzać z preferencjami Ale zobacz Masko - za pierwszym razem Ptak trafił w gusta me Ale te "pn`ienija" chole...mi się podoba! Naprawdę jest melodyjne i naprawdę pięęękne określenie! W sam raz dla Kogucika - "I z samego rańca pn`ienije Kogucika się rozległo na Podwórku..." Benu - to i ja raz zawłaszczę Twoje nazwanije...nie masz nic przeciwko? PS.Proszę tylko uważać przy zwaniju "piackie" - przez pomyłkę nie przedobrzyć i za "i" pomyłkowo nie dopisać jeszcze "j"... Tutaj lepsze byłoby całkowicie gorsze niż dobre Odpowiedz Link
k.karen Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:06 Hardy, konkurs? Bardzo proszę: Kogucik ma obowiązki piejaczowe albo piejczowate, mogą też być piejowate lub piające. Najlepsze jednak wydają mi się kukurykowe. Czy to prawda, że na Podwórku będziemy mieli jaskinię( a może już jest)? Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:19 Piejowate też ładnie, Karen Ale te kukurykowe alibo kukurykowate to...to już wytrych! Chociaż...też pasuje Jak w tym dawnym filmiku z aktorem Nowakiem co w słusznym już wieku zdecydował się ukończyć szkołę średnią...na polskim nie wiedział jak napisać (na tablicy) "jezdnia" więc napisał "ulica". Nie pamiętam już czy przez "u" czy też "ó".. Niedługo a nowy słownik języka polskiego trzeba będzie pisać... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 21:44 Ptaszku, z Ciebie przykład chcę brać dzisiaj. Postanowiłam pospać przynajmniej 9 godzin, a to oznacza, że zaraz do łóżka podążyć muszę. Postaram się wyśnić suchą hubkę do naszego krzesiwa...właśnie przypomniało mi się, że jaskiniowcy też coś takiego posiadali...chyba Dobranoc P.S.Maczugę znajomy mi właśnie donosi Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:14 AL - to się ceni, poczywaj tak abyś się wyspała ;D PS.A ta maczuga...to na co? Po co? Na kogoś czy jako rekwizyt do malowania jaskiniowego, hę? Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:17 ... Kogucik ma obowiązek pianisty : Odpowiedz Link
k.karen Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:19 Łeee tam, to nie będziesz piał tylko pianił...nie pasuje Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:23 Pianista, rzeczesz Koguciku? Znaczy się...to skrót od "pianie na usta"? Tego nie wiedziałem...myślałem że Kogut ma dzióbek tylko Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:25 to macie - sobie o świcie włączcie playback www.youtube.com/watch?v=oBfByeU9ngw&feature=related Odpowiedz Link
k.karen Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:33 No! Kogucik przygotował na rano playback to mogę już iść spać DOBRANOC, spokojnej nocy życzę Wszystkim na Podwórku i w kurniczku też Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:34 Playback? Żartujesz sobie Koguciku - na Podwórku uznajemy tylko oryginalne żywe wykonania pobudki kogucikowej piania Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:56 To zapomnij - piać o świcie ani myślę - możesz zagulgotać w zastępstwie Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 23:50 Zagulgotać? A kto usłyszy gulgotanie? Pomyślą że to w wodociągowej rurze...takie wody granie...i spać dalej będą Więc nie masz wyjścia, Kogucie Zresztą pocieszę Ciebie - nie musisz wtedy myśleć...wystarczy jak o świcie zapiejesz Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 23:57 jak zapieję o świcie - to się obudzę - a to absolutnie nie wchodzi w rachubę Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 12.12.09, 00:14 Wyłącz świtaniem myślenie, śpij na jawie - tylko kukuryknij aby nas obudzić...nooo...prawie Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Juz 11.12. i piatek 12.12.09, 08:13 Tak się licytujecie, że nic mi innego nie pozostanie... KUKURYYYYYYYKUUUUUUUU!!! Koguciku, oceń czy moje pobudkowe pianie odpowiednie było, czy nie za bardzo fałszowałam. Słuch mam co prawda świetny, ale ze śpiewaniem u mnie słabo, a co dopiero z pianiem. Kochani, u mnie cienka warstwa śniegu na ulicach leży i ochłodziło się znacznie, a ja w taki świat wyjść muszę - cały dzień pracuję Miłego dnia i dobrego samopoczucia wszystkim życzę Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: Juz 11.12. i piatek 12.12.09, 10:10 Al ! Twoje kukuryku jest boskie ! Ja dziś w pracce, więc dopiero teraz mogłem dorwać się na chwilę do sieci. Cześć wszystkim ! Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 12.12.09, 11:08 Kurka AL z rana pokukurykała, wszystkich na równe nogi pozrywała O tempora... Nawet Kogucika z piania dzisiaj zwolniła Na razie, będę za kilka godzin Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Juz 11.12. i piatek 12.12.09, 12:03 Witajcie Dobiegło mnie jakieś pianie, ale uznałem, że to sen i spałem dalej... Pogoda obrzydła, szaro i grusno.. wychodzę po zakupy, bo spacer byłby juz chyba lekkim masochizmem... Miłego, Spokojnego Dnia Odpowiedz Link
m.maska Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 13:39 No wiec dobrze, melduje sie - wstalam, bo zostalam sila wyrwana z mojego cieplego lozeczka... i to nie przez kukurykowanie AL - ona to chyba z radosci to zrobila, bo przeciez zostawilam jej tak "piekne" piosenki - AL a moze Ty jodlowac probowalas? i tak wyszlo Komorka gdzies w torebce upchana, rozladowala sie - wiec tez nie klaskala o okreslonej godzinie i dopiero gwaltowny dzwonek u drzwi postawil mnie na rowne nogi. Domyslam sie, ze nie pierwszy, bo byl zbyt mocny, a poniewaz rozwoziciel paczek, jak to bywa zwykle w malych miasteczkach, zna zwyczaje swoich podopiecznych, zwykle drugi raz dzwoni mocniej - tym bardziej, ze widzial, ze samochod stoi. Znowu ktos nim jezdzil - to niech sobie pojezdzil, ale teraz jade ja. No... pierwsze prezenty gwiazdkowe splywaja wlasnie na chate tzn. wlasnie facet od ups dowiozl. A teraz to i ja, jak wielu moich przed-pisaczy zawiadamiam, ze wychodze... swit blady sie skonczyl, ustapil miejsca "porankowi" - niespecjalny jest, ale zawsze.. Bede wieczorem... Milego Dnia Wszystkim p.s.AL... kochanie, jesli chcesz tego wiecej - to ja Ci podrzuce a moze i inni znajda w tym upodobanie Odpowiedz Link
hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 17:02 Heeej "Jużem jezdem!" "My młodzi, my młodzi, nam życie nic nie szkodzi ", parafrazując wcześniejsze mogę rzec A ponieważ nie przeżyłem jeszcze 1/3 przewidywanego cyklu życia mego (sam przeprowadziłem stosowne obliczenia w myślach...a co, nie można?! ) więc jestem młody i moge sobie tak podśpiewywać. Zwłaszcza że mój wyjazd z przydzieloną rolą tragarza sklepowego nie był zbyt długi...jak na znanemi z doświadczenia możliwości (oczywiście nie moje!)...i nawet troszkę słońca się po dłuuugim czasie pokazało I udało się już...prezenty pod choinkę mam już z głowy! Załatwiłem to już z Mikołajem...więc jak się nie cieszyć? Jestem więc młody i radosny - więc teraz spokojnie poczekam do wiosny -Wiooosna - moi mili...- już się zbliża...już czuję wiosny dech... Odpowiedz Link
m.maska Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 18:36 No dobrze Hardy czy to oznacza, ze genialnie juz zakupiles prezenty podchoinkowe? a nie moglbys tak podrzucic jakiegos pomyslu? wczorajszego wieczoru dostalam prezent od Kogucika... ale ja sobie jeszcze musze go jakos poukladac...no i wtedy moze.. jakie ja mam pomysly na prezenty, one leza juz tylko w sferze mojej wyobrazni. O locie gdzies miedzy galaktyki, to juz nie wspomne nawet - tam wybierzemy sie razem Hardy - te struny, te pulsary.. to trzeba koniecznie zobaczyc z bliska i niech mi tutaj Benu nie wspomina o potopie i grotach z Lascaux - bo to nie do przodu tylko do tylu jakos chyba, a w takim razie pewnie i bez internetu.. Nie, no niektorzy juz zaczynaja trenowac pisanie pismem obrazkowym to mozna nawet chyba nabrac w tym wprawy Odpowiedz Link
hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 18:51 Taaaak, Masko - podpytywałem się...eeee...tak ni z tego ni z owego...i już zakupione Mówiąc szczerze - "niespodziewana niespodzianka" drobna zawsze jest miła ale przy czymś poważniejszym wolę wiedzieć co będzie z radością przyjęte a nie na zasadzie "no ładne ładne...dziękuję" a buźka w podkówkę i pewnie myśl "ale szkaradzieństwo! Komu to dalej pchnę?" Oczywiście każdy ma swoją metodę ale ja wolę swoją bo mam do niej prawo...i wychodzę na tym dobrze kiedy widzę że jest długo i chętnie używane Tak że...zgadza się, genialnie! Ufff...bo to dla mnie zawsze jeden z najtrudnieszych problemów...czasem godzinę "przed" wybiegałem do sklepów aby "na gwałt" coś znaleźć...więc w tym roku "ufff" Na struny i pulsary to ja zamawiam miejsce! Ale na odwiedziny grot w Lascaux też się piszę...u mnie zainteresowanie przyszłością nie przeszkadza zainteresowaniu przeszłością Ot, widocznie jestem taki misz-masz...i dobrze mi z tym PS.Tylko nie skupiam się na samych ilustracjach...jakimś sensownym tekścikiem też warto uzupełnić ...ale dość na ten temat. Odpowiedz Link
hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 18:55 PS.Idę odpocząć na Przyzbie...trochę czasu już minęło. Będę zaglądał na Podwórko Odpowiedz Link
m.maska Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 18:59 Wiesz co Hardy.. wlasnie sie przekonalam dzisiaj, ze nie do konca znam obsluge swojego samochodu buuuu... nie umiem sobie poradzic z ogrzewaniem, tzn. przez klimatyzacje jest ok ale to takie zwykle, to jest jakies inne i skomplikowane i znowu bede musiala czytac i studiowac... a w poprzednim bylo tak proste Ha... no i odetchnelam z tymi zimowymi oponami.. jesli sa nowe opony, nie ma sniegu... nie ma obowiazku uffff... Odpowiedz Link
hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 21:06 Nie rycz tylko się ciesz Masko - coś nowego się dowiesz instrukcję czytając...a więc będziesz pełniejsza wiedzą napełniona I nie kręć! Zmień wreszcie te opony na zimowe! Sacreble...na letnich jeszcze jeździ, no, los wyzywa... Normalnie to bym, gdybyś była na podorędziu...echhh... lepiej niech inni powiedzą Masce co chciałem powiedzieć...bo mnie aż...zmień te opony, przecież nie masz uniwersalnych... Odpowiedz Link
m.maska Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 22:23 Toz Ci pisze, ze rozmawialam z ubezpieczeniem, nie ma obowiazku, w razie co odpukac i tak kontrolowany jest profil, jesli opony sa nowe - a sa, bo nie maja nawet 3tys. przebiegu - to w ogole nie ma dyskusji i po co mi tyle zachodu? i strata czasu? a potem za trzy miesiace znowu w druga strone na odwyrtke?... nieeeeeee Odpowiedz Link
hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 22:32 Sacreble! Nie zgadzam się! Nie wszystko co nie jest nakazane jest złe. W tym akurat przypadku chodzi o własne bezpieczeństwo. Zdania nie zmienię. W sprawach "bezpiecznost`i" i przewidywania,obojętne czego dotyczy...to jestem trochę uczulony... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 23:08 A wiecie co? Nigdy nie miałam okazji zwiedzić jaskini Lascaux, najgorsze, że jakoś też nie potrafię się zdobyć na przyjecie zaproszenia znajomej mającej dom w Santillana de Mar...a niedaleko od tej miejscowości znajduje się nie mniej sławna w świecie jaskinia Altamira. Wpuszczają tam tylko małe grupki ludzi, bardzo rzadko i o wstęp trzeba się starać miesiące przedtem. Znajoma obiecuje wszystko to załatwić, zapewnia swój dom (obiekt historyczny, spałabym w łóżku z XV-ego wieku)jedynie za cenę napiwku dla jej hiszpańskiej gosposi...a ja ciągle się ociągam, może też dlatego, że na wszystko brak mi czasu. Tak, brak czasu to okropna rzecz. Nie dość, że brak, to jeszcze tak szybko ucieka. Postanowiłam w związku z tym przeleniuchować całą niedzielę, tak aby zaczęło mi się nudzić, bo chyba tylko wtedy można tak naprawdę czas poczuć. Trochę ponuro się odezwałam, ale zmęczona jestem wyjątkowo intensywnym dniem i o niczym innym nie marzę jak tylko o przytulnej kołderce. Dobrej nocy, moi mili Odpowiedz Link
hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 23:37 Cześć sterana pracą AL Zazdroszczę...tej możliwości jaskini Altamira...echhh...i Ty się jeszcze zastanawiasz? Brak czasu jest brakiem...ale... Odpowiedz Link
m.maska Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 23:43 Haaaardy... przeciez ja po polsku pisze i gadam - no z ubezpieczeniem moim rozmawialam, przekierowali mnie nawet do oddzialu szkod i tamci mi powiedzieli, ze NIE MUSZE... a jesli nie musze tzn. ze jesli opony sa nowe, nie ma podwyzszonego ryzyka w zimie jesli nie ma sniegu. Oczywiscie co innego jesli mieszkalabym w rejonie wielkich sniegow np. w Bawarii - to zupelnie inna bajka - tam to i lancuchy sa obowiazkowe... i prosze mnie nie denerwowac, bo moze mi stopa na gazie zaciazyc i polece wiecej niz dozwolone i zaplace za permanentne przekraczanie predkosci... no NIE DENERWUJ MNIE... i tak zima prawie nie jezdze - na zakupy tylko - do pracy mam niedaleko a i tak czesto jade z szefem, jesli jest potrzeba - przeciez siedze przy biurku i klepie posty "dla Rydzyka"... hihihi... no a wlasnie kiedy potrzeba to podjezdza po mnie sam pan maybach. Zreszta co z ta wiosna? to TY pisales, ze juz niedaleko... a ja TOBIE wierze Odpowiedz Link
hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 13.12.09, 00:28 To podstawa - wiara we mnie, Masko więc jak mówię że załóż zimówki to załóż! Nooo...chyba że sam "dyrechtor-rechtor" po Ciebie podjeżdża Maybachem...albo tym skromniejszym Audi ileś tam...to wtedy rozumiem A wiosna naprawdę niedaleko...ale po drodze...trochę śniegu może jeszcze być...nooo...chyba że masz wejścia u Maybacha... Odpowiedz Link
hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 13.12.09, 01:27 Wszyscy już spanko a ja jeszcze nie? To i też idę Dobranoc śpiącym i idącym spać Odpowiedz Link