Dodaj do ulubionych

9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-)

09.12.09, 13:08
Tam już trochę tłoczno... smile
Obserwuj wątek
    • k.karen Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 15:10
      Dzień dobry, witajcie Al, Hardy, Ulissesie i Wszyscy KN smile

      No co to za pogoda? Właściwie to wszystko jedno czy to dzień, czy noc bo i tak ciemno. Jeszcze parę dni i zacznie przybywać dnia.
      Posiedzę chwilę, puszczę sobie dymka...cichoooo...i wracam do domowych obowiązków. Łeee, nawet zdjęć nie mogę robić tak brzydko za oknami.
      Miłego popołudnia kiss
      -
      Karen
    • m.maska Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 15:21
      Witaj Ulissesie smile tloczno? moze i tloczno.. smile
      U mnie dzien sie zaczal tym, ze totalnie padla mi siec a to znaczy, ze telefon i
      net - zeby bylo smieszniej nr telefonu interwencyjnego dziala tylko w tej sieci
      w ktorej wlasnie byc musze, zeby sie do nich dodzwonic, ale nie jestem, bo siec
      nie dziala - genialnie wymyslone... Gdyby nie fakt, ze moj operator zostal
      polkniety przez innego operatora a w ubieglym roku mialam z tamtym potezne
      problemy i wydzwanialam do nich nieustannie i mialam nr telefonu, nie mam
      pojecia jak moglabym zglosic problem... niby dzialaja szybko, ale... nie moge
      dzwonic z komorki na ten numer, bo to nie ta siec. To jakas paranoja. W koncu
      wygrzebalam tamten stary numer i tam powiedziano mi, ze ten numer jest
      nieaktualny - jasne, skoro polkneli mojego operatora, ale raczyli poinformowac
      jaki teraz nalezy wybrac. Tylko, ze kiedy informowano mnie, ze nastapila zmiana
      jakos zapomniano poinformowac, ze w razie totalnego zerwania to...
      Tak wiec jak widzicie... to samo wszedzie smile
      Ulissesie smile ranek wink u mnie wyjatkowo sloneczny, jak juz dawno nie smile
      Poznikaly w nocy obrazki Podworka, mysle, ze cos z adresacja... zanim padl net
      zdazylam przeadresowac wink
      A teraz zadbam o jakas kolejna kawe.. smile
      Milego Dnia Wszystkim smile to juz chyba poludnie wg czasu Achaja wink



      maska
      • hardy1 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 15:58
        Cześć AL, Masko, Karen i Uli smile
        To jaka teraz pora? Nie pytam się o por...znaczy się warzywo...tylko
        o porę dnia! Bo już całkiem mi się kićka, kiedy jutrznia,
        wieczór,kiedy pora do dnia pracowego nastała...AL o czwartej,
        Maska pewnie o dwunastej, Karen to jak Jej się chce,
        Uli koło bladego świtania swego...ja też różnie... Sacreble!
        Gdzie te stare dobre czasy kiedy człek wstawał jak kur zapiał... O!
        Właśnie! To wszystko przez Koguta! Zamiast porządnie co rano
        piać na Podwórku to On się gdzieś szlaja po zakamarkach
        internetu...big_grin
        PS.Masko - im bardziej skomplikowane połączenia komunikacyjne się
        tworzy tym częściej ulegają awariom...i tym trudniej zgłosić
        ją...jak się okazuje smile
        • ulisses-achaj Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 18:00
          Witajcie..smile zmogło mnie, odszedłem od kompa ale czas wrócić do
          pracy.. smile Wszystkim Miłego Przedpopołudnia smile Kogucik ? O świtaniu?
          No ok tylko trzeba uzgodnić o której to świtanie będzie.. smile
        • m.maska Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 19:07
          Wiesz Hardy, w tym jest wlasnie ten HAK , ze ja mam nr telefonu na hotline ale
          ten numer dziala tylko w tej sieci, ktora mi wlasnie padla.. oni wiedza co
          robia, to jest bardzo cwanie pomyslane. Jedyne wyjscie z takiej sytuacji na
          przyszlosc, to podpisac umowe na tel. komorkowy tez u nich. Niestety, wlasnie na
          pocz. listopada przedluzylam umowe na kolejne dwa lata.. w innej sieci wrrrr....



          maska
          • hardy1 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 20:21
            Ot i widzisz, Masko - to jest te niby wybór w gospodarce
            wolnokonkurencyjnej a faktycznie dobrowolne przywiązanie klienta do
            firmy...jak kijem nie pomoże to pałką mu dołożą...surprised
        • kogucik.2972 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 19:26
          Hardy ! Ty się końcu doigrasz... stawaj na ubitej ! Co kurna przez Koguta ? Ja na wstępie zapowiedziałem, że mogę wszystko - byle nie pianie o świcie - to bardzo nieludzka pora ! big_grin

          cześć wszystkim big_grin
          • hardy1 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 20:27
            Prawda w oczy kole, Kogucie? Stawaj!
            Poczkaj poczkaj...choler...mokro wszędzie, miękka ziemia. Chyba nie
            chcesz taplać się w błocie? Jak będziemy wyglądać po
            minucie "stawania", hę? A białogłowy będą patrzyły...szyk trza nam
            trzymać. To co, poczekamy aż obeschnie? suspicious
            A właściwie...to o co te pretensje? Przecież jeszcze nie ustaliliśmy
            do jakiej strefy czasowej przypiszemy te "pianie o świcie"...
            Do wyboru mamy aż 24 strefy...suspicious
            • kogucik.2972 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 21:09
              ja tam nie wiem, ale ja się budzę nie wcześniej niż o 10 - nawet jak jestem w
              pracy big_grin
              • ptakbenu9 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 21:35
                Witajcie! aj no to mnie kamień spadl z serca ( skoro Kogucik budzi się o
                dziesiątej, nawet w pracy) to ja juz wreszcie wyrzutów sumienia mieć nie będę...
                zwykle wstaję o szóstej- ale też budzę się koło dziesiątej, te cztery godziny
                przez pięć dni w tygodniu z czasem skutkują tak, że z przerażeniem zastanawiam
                się czy nie jestem na coś chora... smile Ponieważ jutro znowu... to ja posiedzę
                jeszcze chwilkę zapewne trzeba będzie zamknąć dziuplę. Co tam z Kosmitą?
                Naprawdę aż tak zajęty? smile
                • al-szamanka Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 22:06
                  Ptakuuuuuuuuuu, nie zamykaj dziupli, proszę. Wyobraź sobie, że dopiero co z
                  pracy wróciłam, a jutro znowu bezwstydnie wcześnie muszę...a teraz w nastroju
                  takim jestem, że najchętniej w kłębuszek bym się zwinęła i w jakiś kąt dziuplaty
                  wtuliła. Nie zamykaaaaaaj....
                  Kochani, padam na nos
                  ...tylko dobranoc wyszeptać mam siły

                  smilekwiat
                  • m.maska Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 22:16
                    Benu.. smile fajnie, ze jestes AL - no skoro musisz sie zwinac, do jutra -buziaki kiss
                    Wiecie, ze wlasciwie to chyba lat dziesiatki funkcjonowalam na takiej zasadzie,
                    jak to Kogucik opisal, tylko nigdy tego nie nazwalam a nawet nie przyszlo mi do
                    glowy zeby nazwac - fakt wstaje czasami nawet ok. 7 - jak mus to mus, ale budze
                    sie dopieor "bladym switem" wg czasu Achajow smile
                    Tak mnie cos korci zeby cos zrobic.... no dobra
                    Niech oni w koncu zrobia cos z tym bb-code




                    maska
                    • hardy1 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 22:35
                      Co tu się dzieje?! Cześć AL (pewnie już śpisz zwinięta w
                      kłębuszek) - czy Ty słyszysz o której to porze są dla
                      większości "ranne zorze"? I Maska się przyłącza do tych
                      co "bladym świtem o południu grudniowym"...itakdalej, itepe,
                      itede...co za czasy, echhhsmile
                • hardy1 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 22:30
                  No i jednak jest potwierdzenie. Ptaka. Benu potwierdziła że
                  to Twoja wina, Koguciku big_grin Z braku Twego piania o szóstej -
                  Benu wstaje o szóstej ale budzi się o dziesiątej...4 godziny straty
                  dzień w dzień...wiesz jakie to straty?! Ptaku - po ile wycenisz
                  średnią wartość godziny Twej? Tylko nie zawyżaj! Średnią z roku
                  obliczeniowego wyciągnij, będzie dokładniejsza...big_grin

                  No i Ty Koguciku przy okazji byłbyś obudzony już o szóstej rano a
                  nie tylko "wstanięty z łoża i przybrawszy pozycję wertykalną,
                  oczekujący na pobudkę o dziesiątej"...big_grin
                  Zaraz...chyba rozumiem...pobudka o szóstej ma być o dziesiątej ale
                  jakby była o szóstej...znaczy się - według strefy czasowej o cztery
                  godziny na Zachód...jedna godzina to 15 stopni...równa się 60
                  stopni...to będzie...hmmm suspicious
                  Nie chę Cię zbytnio martwić Koguciku ale wypadło mi że będziesz
                  kukuryka rano o szóstej będąc gdzieś na środku Atlantyku...akurat
                  aby Benu budzić na 10-tą...może przy okazji Maska i Uli się
                  obudzą. big_grin Radzę wynająć jakiś stabilny stateczek...inaczej
                  pomoczysz piórka taplając się codziennie w Oceaniku-Atlantyku...big_grin
                  • kogucik.2972 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 22:59
                    Hardy ! ja się zwlekam 5.40 - zanim wyjdę do roboty - mam obowiązkowy spacer zdrowotny big_grin - jak wylezę z łóżka - to jak zombie - kawa - łazienka - spodnie - spacer.

                    Myślę sobie, że to jest niezgodne nie tylko z Konwencją Genewską, ale nawet z Konstytucją - to są ewidentne tortury.

                    A nie mam czasu straconego - ja jestem człowiek sowa (w odróżnieniu od skowronka) - późno wstaję a rozrabiam w nocy big_grin

                    dobranoc

                    i nie zrzucać mi tu winy na biednego Kogucika big_grin
                    • ulisses-achaj Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 23:13
                      Kochani, pomoc pilnie potrzebna... Czy ktoś zna hiszpański na
                      tyle żeby mi powiedzieć /pilne/ co to znaczy: „Yo vine y la metí”
                      Proszę , pomóżcie...
                      • kogucik.2972 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 23:26
                        I przychodzili i odchodzili - w wolnym tłumaczeniu big_grin

                        ulisses-achaj napisał:

                        > Kochani, pomoc pilnie potrzebna... Czy ktoś zna hiszpański na
                        > tyle żeby mi powiedzieć /pilne/ co to znaczy: „Yo vine y la metí”
                        > Proszę , pomóżcie...
                        • kogucik.2972 Uli - tłumaczenie 09.12.09, 23:32
                          I przychodzili i odchodzili - bo może tamtego nie znalazłeś big_grin
                          • ulisses-achaj Re: Uli - tłumaczenie 09.12.09, 23:51
                            Koguciku to słowa Izabeli Katolickiej z listu w który opowiada o ataku
                            szaleństwa córki o tym jak ja z tego na chwilę wyciągnęła... czyli
                            "przyszłam i ..... ją".. coś takiego
                            • ulisses-achaj Re: Uli - tłumaczenie 09.12.09, 23:57
                              uspokoiłam ją? postawiłem na nogi?? coś chyba w tę stronę .. smile
                              • kogucik.2972 Re: Uli - tłumaczenie 10.12.09, 00:02
                                la meti - to dosłownie - wsadził, włożył
                    • hardy1 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 09.12.09, 23:56
                      ...a ćwiczonk, Koguciku? Po zwleczeniu się o 5:40 a przed zombi, hę?
                      To pryszcz?! Bierz przykład z Benu! Ptak właśnie o tej porze
                      skrzydłami macha, gimnastykuje pióra...big_grin
                      • kogucik.2972 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 10.12.09, 00:04
                        ja nie mam siły na takie coś - dobrze że kundle drogę do domu znają, bo ja z zamkniętymi oczami idę big_grin
                        • hardy1 Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 10.12.09, 00:22
                          To biegnij za nimi z zamkniętymi oczyma, Koguciku, na węch...zastąpi
                          poranne ćwiczonka big_grin
                          Dobranoc wszystkim Paniom które już śpią lub dopiero to zrobią smile,
                          do jutrzejszego/dzisiejszego, Uli i Koguciku...czas na mnie lulu smile
                          • ulisses-achaj Re: 9 GRUDNIA RANEK W ROZKWICIE :-) 10.12.09, 00:38
                            Dobranoc, Hardy smile
                            • m.maska DOBRANOC PODWÓRKO 10.12.09, 01:38




                              Dobranoc Wszystkim smile


                              Dobranoc Podwórko smile


                              maska
                              • al-szamanka Re: DOBRANOC PODWÓRKO 10.12.09, 04:38
                                No to chyba najwcześniej z Was wstaje ja...gdy trzeba, i właśnie macie na to
                                dowódsmile
                                Dobrego dniasmile
                                • m.maska DZIEN DOBRY 10.12.09, 05:18
                                  Witaj AL - teraz juz wiemy o ktorej wstajesz, ale najwyrazniej o tej godzinie
                                  jeszcze sie nie budzisz, bo tego jakos nie napisalas.
                                  Dobrego Dnia AL smile

                                  maska
                                  • hardy1 Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 07:33
                                    Miłęgo dnia wsyztskimsmile
                                    Cześć AL i Masko...no właśnie...Wy już wstałyście? (pewnie AL
                                    ) czy też kładziecie się spać? (pewnie Maska) big_grin
                                    • kogucik.2972 Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 09:18
                                      AL - jesteś szalona big_grin

                                      cześć wszystkim - pozdrawiam z pracki big_grin
                                    • m.maska Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 09:22
                                      Hej Hardy... a wiesz, tak po prawdzie, to ja tak i juz wstalam tylko chyba sie
                                      tez jeszcze nie obudzilam smile nadal pewna nie jestem.. chociaz klatki obejrzalam
                                      i to mnie juz chyba rozbudzilo co nieco.
                                      Przed wielu wielu laty byl w Niemczech program pt. ukryta kamera... wtedy te
                                      numery wydawaly sie swietne np. facet na ulicy w wielkim miescie zatrzymuje
                                      samochod, wysiada i trzymajac w rekach wyjeta plachte z burdy(wykroj na jakies
                                      bluzki, sukienki, spodnie) zatrzymuje przechodniow i prosi o pomoc w znalezieniu
                                      jakiejs ulicy, a oni pochylaja sie nad tym "planem miasta" i szukaja, chetni jak
                                      zawsze do pomocy smile albo w muzeum: Amerykanie, opis pod obrazem ze trzeba od
                                      niego odejsc na iles krokow odwrocic sie tylem, schylic sie i ogladac go
                                      patrzac w rozkroku miedzy nogami i oni to naprawde robili, ale zawsze
                                      najbardziej bawily mnie filmy o zwierzetach, nierezyserowane, naturalne, zwykle
                                      zwierzece odruchy - to dopiero bylo tak naprawde smieszne..
                                      Nie tak dawno opowiadalam Ulissesowi o pewnym gorylu z Zoo we Wroclawiu, AL zna
                                      historie bo zna miasto - ow goryl zdobyl sobie nawet niejaka "slawe" - no coz,
                                      nawet tak mozna smile - szklana klatka, byla jedynym rozwiazaniem.. zmykam do
                                      moich obowiazkow, bo zdaje sie ze jakies czekaja na mnie smile
                                      Milego Dnia Wszystkim smile Karen wink mijamy sie... Maaaaaaaaaaaaju odezwij sie
                                      smile Benu - chyba sie strasznie rozpisalam przy tej kawie..
                                      Panowie, zycze Wam fajnego czwartku smile




                                      maska
                                      • al-szamanka Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 12:20
                                        KOGUCIKU!!!! Ja naprawdę nie jestem szalonasad...no może troszeczkę i tak 2 lub
                                        3 razy w tygodniu. I przyznam się, że w lenistwie jestem bliźniaczo podobna do
                                        Maseczki. Jeżeli siekiera nie wisi mi nad głową nic dobrowolnie nie zrobięsmile
                                        ...a wiatr okropny wiać zaczął, lodami arktycznymi schłodzony, brrrr. Zimno
                                        idzie, a ja tego nie lubię, chyba w kąciku kurniczka w trocinach się zakopię i
                                        niczym suseł zimę prześpię.

                                        Ciepłego dnia, moi milismile, takiego podszytego tchnieniem pierwszośladów
                                        wiosny...a one może już za niecałe trzy miesiące pojawić się zechcą

                                        https://spanie.pl/atrakcje/duze/2145.jpg
                                        • hardy1 Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 17:54
                                          Miłego poranka... czy też dzień dobry...czy - dobry
                                          wieczór
                                          ...a może jak tam praca w nocy?
                                          To jak właściwie mam ponownie powitać?! Bo ja już kompletnie nie
                                          wiem jaka jest pora dnia, przez te Wasze różne pory "po uważaniu"...
                                          Dobrze że chociaż pogadaliśmy się że "zima idzie" a nie już
                                          lato...ale niedługo to już w ogóle chyba się pokićka...echhh, coś w
                                          przyrodzie wisi...smile
                                          • k.karen Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 19:49
                                            Witajcie Wszyscysmile

                                            A ja nic nie będę zmieniać i mówię Wam Dobry Wieczór w ten jesienny dzień. Coś cichutko na podwórku, nawet dymka nie ma z kim "puścić". P. Benu, nie zamykaj dziupli, no nie bądź taka bo ja czasem tam się chowam. Kosmita też może niedługo wróci smile

                                            Wzięło mnie dzisiaj na wspomnienia i zagram Wam ot tak po prostu:

                                            www.youtube.com/watch?v=yfg97-5uhFQ&feature=related
                                            Miłego wieczoru, WIECZORU ! a nie tam poranka czy popołudnia, o! kiss

                                            PS a moje oczko nie mruga...buuuu
                                          • m.maska Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 19:57
                                            Witaj Hardy smile uffff...a gdzie reszta? prosze nie wspominac o zimie - AL juz ma
                                            swoje zimowe opony, a ja NIE - a jesli nie bedzie zimy, to po co mi to??? tzn.
                                            zima jako taka, ta kalendarzowa bedzie, bo tak jest zapisane w gwiazdach, ale..
                                            no wlasnie tylko ta gwiezdna zima ale bez sniegu, to po co mam sobie zawracac
                                            glowe jakimis oponami??? dlaczego oni mi nie dali od razu uniwersalnych buuuu?
                                            No wlasnie, jestem lekko przetracona....jakby, snieta.......AL, jesli co to....
                                            A czy Benu siedzi w dziupli? i dlaczego ja ut wciaz nie widze Majeeeeeczki....
                                            Maaaaaaaaaaaaaaaju.. no i cala reszta, gdzie zescie sie po tych zakamarkach
                                            poukrywali - ja sie temu teraz juz bardzo dokladnie przyjrzalam i znalazlam tyle
                                            miejsc, ze widac juz ze sie kryjecie, tylko gdzieeee? sad
                                            • k.karen Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 20:22
                                              Cześć Masko smile
                                              No ja bez bicia się przyznam, że czasem schowam się w dziupli ale to tylko wtedy, jak nie ma Benu i Kosmity smile
                                              Zapalimy? cool Nieee, nie, ja tylko taaak sooobieee z tym paleniem wink
                                              • m.maska Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 21:08
                                                Karen, bo widzisz... nalogowcem to ja bylam prze baaaardzo dlugie lata, a teraz,
                                                tzn. nie teraz tylko jeszcze przed epoka podworka pewneo dnia powiedzialam
                                                sobie: TEN BEDZIE OSTATNI i byl , ale tylko do czasu... zeby tego tylko
                                                nieuslyszala Maja, bo zaraz sie okaze, ze i tak spoglada i widzi, ale tak na
                                                prawde, to kiedy spotykam "palacego" podworkowicza... to tez pale... hihihi...
                                                tyle ze jego, juz od tamtej pory nie swoje. Mge z duma stiwerdzic, ze palenie
                                                SWICH papierosow, rzucilam skutecznie.
                                                Tutaj nigdy nie bylo zwyczaju czestowania papierosami - kazdy wychodzil z
                                                zalozenia, chcesz sie truc, rob to za swoje - dlatego tutaj konsekwentnie, nie
                                                pale smile i nawrot mie nie grozi, bo nikt nie wspomaga nalogu....
                                                Wiesz Karen, a ja na skypie podrzuce Ci adres oczek.. moja maska tez nie chciala
                                                sie wyswietlac, szukalam sposobu i... znalazlam smile
                                                • hardy1 Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 21:50
                                                  Taaa...cześć Karen i Masko smile Od kilku dni wszyscy jakoś mijają się
                                                  na Podwórku; nie możemy się zebrać w jednym czasie sad smile Ale taki to
                                                  okres, obłożony pracowo-obowiązkowo-bieganiowo...
                                                  No nic, pograłem sobie i wróciłem...może ktoś zaglądnie smile
                                                  • al-szamanka Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 22:27
                                                    ...nic z tegosmile Idę spać...muszę!
                                                  • k.karen Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 22:28
                                                    Maskosmile Ale coś namieszałam ( dziękuję za adres) teraz w ogóle nie mam sygnaturki (tej obrazkowej) ale nic to, jutro naprawię smile
                                                    Ja też palę ale tyko swoje, to nie ma sprawy, zawsze częstuję...no wiesz, jakby co...ale cichooo wink

                                                    Oooo, cześć Hardysmile Ty przynajmniej dla zdrowotności coś działasz a ja nic tylko...obsługa gościowo-hotelowo-kuchniowa..łee suspicious

                                                    No i właśnie koniec mojej wizyty na Podwórku, ale się nagadaaałam suspicious

                                                    W takim razie DOBRANOC kiss
                                                  • hardy1 Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 23:20
                                                    ...no ładnie...big_grin AL wskoczyła na sekundę i..."nic z tego!"
                                                    autorytatywnie zawyrokowała...chociaż nawet nie raczyła łaskawie
                                                    powiadomić, czego "nic"...suspicious
                                                    Karen podobnie...reszta po domach się chowa...pewnie pogoda "nie
                                                    podchodząca" na Podwórko smile
                                                    No nic, i tak coś robię to mogę posiedzieć...ktoś musi
                                                    pilnować...aby pilnować nie musiał ktoś...big_grin
                                                  • kogucik.2972 Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 23:36
                                                    matko kochana, a cóż to za gulgotanie o tej porze ? Cicho Hardy, bo ludzie chcą spać ! Drób też big_grin
                                                  • hardy1 Re: DZIEN DOBRY 10.12.09, 23:57
                                                    gulgot-tu, gulgot-tam...aaa tam...co ja? Tam tam?! Brzuch na to za
                                                    mały mam!
                                                    Ja tu sobie z Paniami grucham suspicious A jak grucham to cichutko,
                                                    na boczku big_grin
                                                    I nie wydawaj mi tu Koguciku poleceń w stylu: "drób też!"...
                                                    Dzisiaj sobie już poskakałemm i nie mam ochoty o tej porze jeszcze
                                                    drobić...nie będę drobił! Siedzę sobie jeszcze chwilkę i to
                                                    wszystko. Ot, co! big_grin
                                                  • ulisses-achaj Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 02:11
                                                    Wybaczcie Kochani.. niedługo będę miał więcej czasu i będę częściej zaglądał.. smile Tymczasem Dobrej Nocy... smile Zamykam Furtkę.. smile
                                                  • kogucik.2972 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 09:45
                                                    no i proszę, do czego to doszło, żebym ja był tu pierwszy. Chyba nocne gulgotanie wychodzi..... big_grin

                                                    cześć wszystkim - pozdrawiam mocno zapracowany big_grin
                                                  • m.maska Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 10:07
                                                    To i ja Witam pieknie... dzien szary, ale coz robic....

                                                    Do Kogutka!!!!!!!!!!!!! jak to do czego doszlo???? NARESZCIE jest tak jak byc powinno i zaczales pelnic swoje obowiazki. Kazdy szanujacy sie Kogucik jest zawsze pierwszy na Podworku i tak ma byc wink
                                                  • kogucik.2272 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 14:36
                                                    Ty chyba żartujesz ! big_grin czysty przypadek, wyjątek, który potwierdza regułę, - mowy nie ma, żebym regularnie piał o takich porach. Także zapomnij o takich herezjach. Normalny kogut może i się wysila o świcie - tyle że chyba wszyscy wiedzą - że akurat mi to normalności trochę brakuje..... big_grin

                                                    będę może wieczorem big_grin

                                                    m.maska napisała:

                                                    > To i ja Witam pieknie... dzien szary, ale coz robic....
                                                    >
                                                    > Do Kogutka!!!!!!!!!!!!! jak to do czego doszlo???? NARESZCIE jest tak ja
                                                    > k byc powinno i zaczales pelnic swoje obowiazki. Kazdy szanujacy sie Kogucik je
                                                    > st zawsze pierwszy na Podworku i tak ma byc wink




                                                    STOP TROLLING
                                                  • m.maska Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 15:33
                                                    Wiesz co? Ty jestes taki czupurny zadziorny Kogucik a nie dosc, ze Kogucik to
                                                    jeszcze Kameleon a do tego moze sie okazac, ze masz jeszcze inne zdolnosci, moze
                                                    leniwiec, moze nietoperz i nieszczescie gotowe smile
                                                    A jesli Kameleon to wlasciwie juz wystarczy - cos Cie tu za malo, jak na to ze
                                                    zobowiazales sie.. wczoraj miales byc p.o. Ulissesa i CO???? sam musial zamknac
                                                    furtke. No nie sprawdzasz sie jako Kameleon big_grin
                                                  • k.karen Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 17:38
                                                    " W co się bawić, w co się bawić...", Masko smile dziękuję za W. Młynarskiego, myślę, że Wszyscy lubią jego piosenki.

                                                    Przez te czarne dziury, potopy, barany i dymy to zapomniałam o Krzysia zapytać: Krzysiu, gdzieś Ty?

                                                    A mnie tak na "Grzegorzowo Turnałowo" natchnęło to i Wam zagram:
                                                    Liryka
                                                    www.youtube.com/watch?v=G-3nmxVIblc&feature=related
                                                  • al-szamanka Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 18:05
                                                    Benu...masz świetny zmysł praktyczny. Warsztaty jaskiniowe to wspaniała
                                                    inwestycja przyszłościowa. Muszę trochę poszperać w moich zbiorach, na pewno
                                                    odnajdę parę kawałków krzemienia - doskonałe do krzesania iskier, a jako pomoc
                                                    dydaktyczna w warsztatach mogą mieć wartość nieoszacowaną.

                                                    Karen...głośno zawołam za Tobą...Gdzie jest Krzysiu!!!

                                                    ...i jeszcze nieśmiało (ale z cichą acz ogromną nadzieją w sercu)....a gdzie
                                                    Agfa,Kosmita i Hauer
                                                  • hardy1 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 19:29
                                                    Czy ktoś coś...tu o warsztatach jaskiniowych wspominał? Piszę się!
                                                    Lubię po pierwotnemu...coś zmalować big_grin
                                                  • kogucik.2972 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 17:59
                                                    oj grabisz sobie... okrutnie ! big_grin Uważaj, bo kiedyś się obudzisz i..... będzie grzebień na czole ! big_grin Wiesz jak to z nami Kameleonami bywa....

                                                    m.maska napisała:

                                                    > Wiesz co? Ty jestes taki czupurny zadziorny Kogucik a nie dosc, ze Kogucik to
                                                    > jeszcze Kameleon a do tego moze sie okazac, ze masz jeszcze inne zdolnosci, moz
                                                    > e
                                                    > leniwiec, moze nietoperz i nieszczescie gotowe smile
                                                    > A jesli Kameleon to wlasciwie juz wystarczy - cos Cie tu za malo, jak na to ze
                                                    > zobowiazales sie.. wczoraj miales byc p.o. Ulissesa i CO???? sam musial zamknac
                                                    > furtke. No nie sprawdzasz sie jako Kameleon big_grin
                                                  • m.maska Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 18:53
                                                    Hmmm... no dobra, idz posluchaj muzyki big_grin wiedzialam, ze Ci przypadnie do gustu
                                                    big_grin Zemsta AL byla nieslychanie przemyslna brrrr...
                                                  • ptakbenu9 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 10:24
                                                    Czołem Kochanismile Al, Karen- jestem, mówiłam przecież, tylko po cichu, a dziupla
                                                    jest przymykana, żeby nie wiało za bardzo, nie zamykana w sensie dosłownym!...
                                                    dosłownie to ja tylko oczy zamykam kiedy juz padam na dziób- hm, własciwie
                                                    powinnam być już obudzona... O jakich zmianach w przyrodzie mówisz Hardy?,
                                                    chodzi Ci o:
                                                    a) śnieg, który zapewne spadnie
                                                    b) konferencję w sprawie glob. ociepl. 18 grudnia
                                                    c) jakieś nowe super odkrycie- oświadczenie inst. Cern co do fenomenalnych
                                                    odkryć w hadronie- czy krytyczna czarna antymaź wydostanie się na zewnątrz?
                                                    smilesmilesmile
                                                    d) czy o przebiegunowienie naszej planetki 21 grudnia 2012 i czy wąż doczołga
                                                    się do wnętrza galaktyki?
                                                    ? winksmilesmile i ostatnie pytanie czy era Wodnika nie oznacza potopu podobnego do
                                                    tego, który miał miejsce w basenie morza Ś. smilesmilesmile, oraz kto na tym zyska i
                                                    kto za tym stoi?!
                                                    Maseczko, Uli, Koguciku i WKN ukłony. Miłego dnia Podwórko!
                                                    Jest tak buro, że czuję się jak w jaskini! To absolutnie nie wpływa na
                                                    podniesienie wydajności pracy! Bu! Jak oni to robili, ci jaskiniowcy?
                                                  • m.maska Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 11:06
                                                    Beeeeeeenu
                                                    sciskam, chetnie podejme temat, ale wyjsc musze....wyjsc Wy tego nie
                                                    rozumiecie, jak wroce dopowiem... w tej chwili czas mi umyka...u mnie toczy sie
                                                    zycie do 12 i po 14 w miedzyczasie siesta no i w niektorych miejscach
                                                    nawet po 14 w piatki nie nastepuje wznowienie - wiec... łeeeee okazuje sie ze
                                                    tylko do 11:30... dopowiem po powrocie.... tez jest szaro i to bardzo smile
                                                    Milego jeszcze smile
                                                  • ptakbenu9 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 11:10
                                                    smile A własnie Masko, że tym razem rozumiemy, bo też "musimy" wyjść, na chwilę, a
                                                    potem zobaczymy... strasznie mnie oczy pieką, kurza melodia sad, przejdzie... Do
                                                    miłego
                                                  • al-szamanka Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 11:52
                                                    Kochany Ptaku, zastanawiasz się jak to robili jaskiniowcy? Ha, ich wydajność
                                                    pracy mierzona była w jednostkach dłubania (JB), i to nierzetelnie, jako że
                                                    skali porównawczej nie było, a wymiar godzin też był niedookreślony. Zaczynali
                                                    kiedy mieli ochotę i kończyli kiedy chcieli. Zważ, że najwięcej czasu
                                                    potrzebowali na spacery i wypatrywanie łupu, a także na pólszamańskie pomruki
                                                    (coś na ten temat wiem)...dziwne, że mając takie tempo w ogóle z jaskini wyszliśmy.
                                                    A propos rozdeszczowanego świata. Już Lem wyjaśnił swojego czasu, że ostatni
                                                    potop był wynikiem nietypowej kuracji zastosowanej u pewnego władcy
                                                    galaktycznego. Otóż nadworny lekarz, mało wiele sobie robiąc z majestatycznej
                                                    części ciała, kopnął onego w okolice pęcherza i tym sposobem spowodował
                                                    gwałtowną, mokrą reakcję. Hm, zabieg okazał się podwójnie skuteczny; władcy się
                                                    polepszyło, a jednocześnie zaobserwowano czasowe wyhamowanie w rozmnażaniu się
                                                    wyjątkowo złośliwych wirusów, które bezczelnie opanowały jedną z komórek
                                                    pływających w cieczach króla. Ale, ale, jak po niewczasie medycy donieśli,
                                                    wirusy zbeszczelniały jeszcze bardziej i budując pojazdy z masy komórkowej
                                                    szykują się aby opanować następne. Z tego wniosek, że następny kopniak, a tym
                                                    samym potop, jest już praktycznie w zasięgu ręki. Myślę też, że starożytni
                                                    nazywając tę erę Wodnikiem chcieli nas ostrzec przed konsekwencjami podboju
                                                    kosmosu....a my w swojej butności zamiast się uspokoić, to jeszcze za produkcję
                                                    czarnych dziur się zabieramy. Kto ścierpiałby dziurę w pęcherzu i to do tego
                                                    czarną...a przecież w tym przypadku chodzi o galaktycznego władcę.

                                                    Kochani, mam czarne myśli!

                                                    I w związku z tym muszę się pocieszyć. Myślę, że kawa i ogromny pączek zrobią
                                                    swojesmile

                                                    Jak najbardziej jasnego dnia wszystkim życzęsmile
                                                  • k.karen Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 12:21
                                                    Co to za czarnowidztwo uprawiacie? Jakie czarne dziury? Jaki potop? Jeszcze tylko parę dni i zacznie przybywać dnia smile i tylko patrzeć kiedy będzie wiosna!
                                                    Witajcie Wszyscy w te piękne południe, a tak, piękne! Ładne ciemne chmurki na niebie, ładna mgła, ładnie zimno i mokro...suspicious...hmm no dobrze, już nie przesadzam.
                                                    A w tych jaskiniach to sobie radzili bo mogli ogniska w nich rozpalać. A my dzisiaj co? Tylko "dymki" nam zostają i dlatego bardzo proszę nie zwalczać tak palaczy bo robimy dobrą robotę, mając w pamięci tradycję naszych przodków...no tych w jaskiniach ma się rozumieć wink No to idę się schować do dziupli....
                                                    --
                                                    Karen
                                                  • al-szamanka Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 12:34
                                                    Kareeeeeeen!!! Stop!!! Dymek wyrzuć, dobrze przydeptaj. W dziupli zawsze jest
                                                    dużo próchna, od byle iskierki może być pożar. Pamiętaj...książki...!!!

                                                    No i patrz, jaka roztargniona jestem - zupełnie zapomniałam o baraniewink

                                                    https://i.peperonity.com/c/C090BB/644017/ssc3/home/037/baereneuphorie/albums/mouton.gif.gif_320_320_256_9223372036854775000_0_1_0.gif
                                                  • m.maska Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 12:48
                                                    AaaaaL o co chodzi z tym baranem? dlaczego on jest latajacy?
                                                  • k.karen Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 12:55
                                                    Al smile A gdzie ten babranek...to znaczy baranek ma rogi? Ale jaki pięęękny, taki latający smile
                                                    W dziupli nie "dymkuję" tylko za ziemianką ale co to za palenie w samotności? Maseczka gdzieś pobiegła, Benu też nie wiadomo gdzie, Maja to zniknęła jakoby w czarnej dziurze, nawet Kogucik gdzieś odfrunął, Hardy przestał rano ćwiczyć, Ulisses twierdzi, że bardzo zapracowany, Agfa to nawet na dzień dobry nie zajrzy a o Kosmicie to już mi się mówić odechciewa...buuuu. Nawet nie mam pomysłu co Wam zagrać....
                                                  • m.maska Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 14:10
                                                    Karen!!!! to ja Tobie zagram smilesmilesmile i nie tylko Tobie

                                                    www.youtube.com/watch?v=jJX_orowbzk
                                                  • ptakbenu9 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 14:16
                                                    Ano Widzicie! Mimo dymu raźniej, albo może własnie za jego sprawą. Al podoba mi
                                                    sie i baranek i koncepcja, że wszystkiemu jest winny szalony, niefrasobliwy
                                                    lekarz smilePamiętam była taka "legenda", ze wszystko się ułoży po myśli baranka,
                                                    jeśli to ten baranek Al, to on juz jest szczęśliwy... smile przynajmniej tak
                                                    wygląda. Poczekajmy zatem na pozostałych...
                                                    ptaszek tymitu
                                                    uprzejmie proszę nie dorysowywać rogów do interpretacji Al- owego baranka,(
                                                    znamy się dwa lata!), dziękuję smile
                                                    wedle zaś koncepcji z szalonym medykiem, to pomysł na warsztaty jaskiniowe, moze
                                                    okazać się niegłupi wink
                                                  • hardy1 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 20:01
                                                    Jak to Ptaku o - jakich zmianach w przyrodzie mówię...o
                                                    zmiennych zmianach, przecież to jasne! Jak Słońce na niebie! No i
                                                    ono to właśnie te zmiany...suspicious I nie wywołuj Tymitu żadnych
                                                    hadronów bo nikt nie wie co będzie...uczeni w fizyce kwantowej
                                                    zapewniają że to będzie taka tylko malutka dziurka i na bardzo
                                                    króciutko...czarna znaczy się...ale kto wie co taka dziurka zacznie
                                                    wydziwiać...a jak zacznie żreć?! To nawet nie zauważymy kiedy nas
                                                    pożre ze wszystkimi materialnymi przyległościami smile A o tę czarną
                                                    antymaź to się nie martwię...zaraz zanihiluje...big_grin nawet grudką
                                                    czarnej mazi naszej rodzimej błotnistej rzucę i zanihiluję...phi! To
                                                    żaden problemsmile
                                                    A kto Ci nagadał takich głupstw że już za trzy latka to
                                                    przebiegunowanie nastąpi, hę? Fakt że średnio co 200.000 tysięcy lat
                                                    następuje to przebiegunowanie...i już coś koło tego minęło od
                                                    ostatniego...bo tak dipole magnetycvzne w skałach wskazują...ale to
                                                    średnia! Wiesz jak to jest ze "średnią..." suspicious Najwyżej na kompasach
                                                    zamienimy S z N i w porządku będzie big_grin a ptaki same szybko się
                                                    przyzwyczają...suspicious
                                                    O jakim wężu mówisz? Wynaleźli już taki pojazd do podróży w głąb
                                                    wątpi Matki naszej Gaji a ja nic nie słyszałem?! Muszę się
                                                    doszkolić sad
                                                    I ostatnia odpowiedź smile - hmmm...mówisz o tym superpotopie sprzed
                                                    pięciu milionów lat z kawałkiem? Tooo była powódź! Pewnie czytałaś
                                                    ostatni artykuł na ten temat big_grin Nooo...w ciągu roku podobno całe
                                                    Śródziemie wodą się wypełniło...10 metrów na dobę przyrastało! Tak
                                                    szybko napływały tak ogromne masy wód Atlantyku że nasz Bałtyk
                                                    ojczysty w dobę by się wypełnił... Podobno z prędkością setki
                                                    kilometrów na godzinkę wlewało się przez Gibraltar jakby 100
                                                    Amazonek na raz...tylko że cieśnina ma 14 kilometerków tylko
                                                    szerokości a Amazonka aż 100 przy ujściu...chciałbym to widzieć!
                                                    Oczywiście z bezpiecznej odległości, najlepiej wysokości, gdzieś z
                                                    góry...Ptaku - może skonstruujemy jakiś wehikuł czasu,
                                                    uniesiesz mnie i będziemy z góry to to dziwo oglądać, hę? suspicious

                                                    Jak już "ktoś zyskał" to nie na tym superpotopie tylko na tym duuużo
                                                    późniejszym...gdzieś tylko 10.000 lat do tyłu kiedy te Śródziemie
                                                    runęło z kolei do malutkiego jeziorka teraz wielce rozrośniętego i
                                                    połączenie mającego...znaczy się Czarnego Morza...smile (o znowu! Znowu
                                                    o czarnych "dziurach" mówimy!) Opisali pięknie w Gilgameszu...a
                                                    stamtąd po kilku tysiączkach lat jeszcze kto inny zerżnął
                                                    wspomnienia i w swojej znanej księdze opisał...i do dzisiaj dziatki
                                                    się o tym uczą big_grin Ale ten to potopik malutki był w porównaniu z
                                                    tamtym...ale lepiej wykorzystany został do własnych celów, to
                                                    prawda...big_grin

                                                    Ufff...aleś mnie wykończyła tymi zapytaniami swymi, "moja droga
                                                    Tymitu"
                                                    ...musisz tyle na raz?! Daj odpocząć po ciężkim tygodniu
                                                    pracowym...big_grin
                                                  • hardy1 Re: DZIEN DOBRY 11.12.09, 20:35
                                                    Nooo, AL - nie wykręcaj kota ogonem bo Agfa będzie się
                                                    gniewał o maltretowanie żywięcia biednegosmile - Karen ma rację!
                                                    Po wtóre że nie puszcza dymka w dziupli tylko w jaskini...a ja po
                                                    pierwsze dopowiem że powinnaś być zadowolona i Benu także -
                                                    przecież jak mamy z/malować coś w jaskiniach według prapraprastarych
                                                    wzorów to...przecież musimy te nowo-prastare malunki w dymku
                                                    podwędzić...przecież ówcześni przy łuczywach a więc i dymku z nich
                                                    malowali, dymkiem malunki uwędzali a więc je utrwalali...dla
                                                    potomności aby przetrwały big_grin Pomyśl tylko, AL - przecież bez tego
                                                    pierwotnego dymka nie mogłabyś pewnie teraz podziwiać tych malunków
                                                    naskalnych z Lascaux...jaką kulturową stratę byśmy ponieśli!
                                                    Więc...jak mamy dobrze odmalować tamte techniki malowania i
                                                    utrwalania...to...poświęcimy się dla kultury big_grin Tylko Ci którzy chcą
                                                    się poświęcićsuspicious
    • m.maska Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 14:08
      Benu!!!! - nic nie rozumiesz, bo nie mozesz, nie Ty - jesli ja pisze, ze
      wychodze, to to juz samo w sobie brzmi nienormalnie, bo juz nie bardzo pamietam
      chyba jak sie chodzi - wlasnie dlatego sie zaparlam i poszlam, bo... zwykle
      jezdze, ale z pewnych nie bardzo jasnych dla mnie przyczyn, samochod odjechal mi
      spod domu - chyba komus byl wyjatkowo potrzebny a swojego ruszyc sie nie
      chcialo... no to go nie bylo a wiec zmobilizowalo mnie to do sprobowania jak to
      jest kiedy na powrot trzeba chodzic... dobrze mi zrobilo, przypomnialo mi sie,
      jak wyglada moje male senne miasteczko z poziomu nieco wyzszego niz zza kierownicy.
      • hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 19:23
        Czeeeeść moi mili big_grin Aleście się rozgadali. pewnie piątek
        popołudniowo nadciągnął...to i ja poczytam o czym takie zażarte
        dyskutua
        odchodziły...big_grin
        • m.maska Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 19:57
          Nooooo... bardzo, przede wszystkim zaczelo sie od tego, zeby Kogucik w koncu
          zaczal spelniac swoje "obowiazki" big_grin
          • hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 20:05
            Kogucik? Obowiązki? A jakie? Pieniacze?...nieee, nie mówię
            Masko
            o pieniactwie tylko o Kogutka pianiu porannym na pobudkę
            Podwórkową...czy też mowa o obowiązkach...kogucich w kurniku, hę? suspicious

            Idę dalej czytać i odpowiadać...Ptak mnie wykończył pytaniami
            swymi...ufff...
            • kogucik.2972 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 20:12
              Wy sobie obydwoje grabicie... obowiązki ??? pieniacze ???
              o świcie ????? - oj ! bo będzie dym.... big_grin

              hardy1 napisał:

              > Kogucik? Obowiązki? A jakie? Pieniacze?...nieee, nie mówię
              > Masko
              o pieniactwie tylko o Kogutka pianiu porannym na pobudkę
              > Podwórkową...czy też mowa o obowiązkach...kogucich w kurniku, hę? suspicious
              >
              > Idę dalej czytać i odpowiadać...Ptak mnie wykończył pytaniami
              > swymi...ufff...
              • hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 20:56
                Obowiązki Twoje Koguciku są nie "pieniacze", nie "pieniackie"
                ale...hmmm...jak to odmienić..."piacze"?, "pijacze"? (nieee, te
                niebig_grin), chalie...jasna, nie wiem jak to będzie od "piania"...idę
                zaglądnąć do źródła...zaraz wrócę...

                Nie ma! Nie ma! Ogłaszam konkurs na neologizm! Jakie Kogucik
                ma obowiązki? Chodzi o pianie wink Jak to będzie? - "Kogucik ma
                obowiązki..." no właśnie, jakie?! suspicious
                Nie dopuszczam do konkursu "wytrychów" w postaci np. "...ma
                obowiązek piania"...komisja jednoosobowa w mojej postaci odrzuca
                takie coś a priori...smile
                • ptakbenu9 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 21:05
                  "piackie", obowiązek pienia... ale to normalne oraz rytuał "pn'ienija"- o, tak
                  będzie melodyjnie, czyż nie? smile Pozdrawiam i lecą czytać "czarne chmury", a
                  potem spać, do jutra smile Kolorowych, dźwięcznych snów Podwórko smile
                  • m.maska Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 21:22
                    O to to...Tak koniecznie obowiazki PIACKIE - niech pokaze czy potrafi...
                    grzebien ma? MA now wiec niech wypelni obowiazki PIACKIE
                    • hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 21:49
                      Hej! Myślimy podobnie big_grin Też miałem "na końcu języka" - "piackie
                      " ale jako jednoosobowe autorytatywnie wyznaczone przeze
                      mnie "jury" nie mogłem przedwcześnie się zdradzać z preferencjami big_grin
                      Ale zobacz Masko - za pierwszym razem Ptak trafił w
                      gusta me big_grin

                      Ale te "pn`ienija" chole...mi się podoba! Naprawdę jest
                      melodyjne i naprawdę pięęękne określenie! W sam raz dla Kogucika -
                      "I z samego rańca pn`ienije Kogucika się rozległo na
                      Podwórku..." smileBenu - to i ja raz zawłaszczę Twoje nazwanije...nie
                      masz nic przeciwko? suspicious
                      PS.Proszę tylko uważać przy zwaniju "piackie" - przez pomyłkę nie
                      przedobrzyć i za "i" pomyłkowo nie dopisać jeszcze "j"...big_grin Tutaj
                      lepsze byłoby całkowicie gorsze niż dobre big_grin
                      • k.karen Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:06
                        Hardy, konkurs? Bardzo proszę:
                        Kogucik ma obowiązki piejaczowe albo piejczowate, mogą też być piejowate lub piające. Najlepsze jednak wydają mi się kukurykowe.smile
                        Czy to prawda, że na Podwórku będziemy mieli jaskinię( a może już jest)?
                        • hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:19
                          Piejowate też ładnie, Karen big_grin
                          Ale te kukurykowe alibo kukurykowate to...to już
                          wytrych! Chociaż...też pasuje smile Jak w tym dawnym filmiku z aktorem
                          Nowakiem co w słusznym już wieku zdecydował się ukończyć szkołę
                          średnią...na polskim nie wiedział jak napisać (na tablicy) "jezdnia"
                          więc napisał "ulica". Nie pamiętam już czy przez "u" czy też "ó".. big_grin

                          Niedługo a nowy słownik języka polskiego trzeba będzie pisać...big_grin
                  • al-szamanka Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 21:44
                    Ptaszku, z Ciebie przykład chcę brać dzisiaj. Postanowiłam pospać przynajmniej 9
                    godzin, a to oznacza, że zaraz do łóżka podążyć muszę.
                    Postaram się wyśnić suchą hubkę do naszego krzesiwa...właśnie przypomniało mi
                    się, że jaskiniowcy też coś takiego posiadali...chybasmile

                    Dobranocsmile

                    P.S.Maczugę znajomy mi właśnie donosi

                    https://www.przygodyreksia.pl/pliki/kretes/galeria/opowiadania/cywilizacje/reksio_i_cywilizacje_html_m2559acd4.png
                    • hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:14
                      AL - to się ceni, poczywaj tak abyś się wyspała ;D
                      PS.A ta maczuga...to na co? Po co? Na kogoś czy jako rekwizyt do
                      malowania jaskiniowego, hę? big_grin
                • kogucik.2972 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:17
                  ... Kogucik ma obowiązek pianisty :
                  • k.karen Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:19
                    Łeee tam, to nie będziesz piał tylko pianił...nie pasuje sad
                  • hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:23
                    Pianista, rzeczesz Koguciku? Znaczy się...to skrót
                    od "pianie na usta"? Tego nie wiedziałem...myślałem że Kogut
                    ma dzióbek tylko big_grin
                  • kogucik.2972 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:25
                    to macie - sobie o świcie włączcie playback big_grin

                    www.youtube.com/watch?v=oBfByeU9ngw&feature=related
                    • k.karen Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:33
                      No! Kogucik przygotował na rano playback to mogę już iść spać smile

                      DOBRANOC, spokojnej nocy życzę Wszystkim na Podwórku i w kurniczku też kiss
                    • hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:34
                      Playback? Żartujesz sobie Koguciku - na Podwórku uznajemy
                      tylko oryginalne żywe wykonania pobudki kogucikowej piania big_grin
                      • kogucik.2972 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 22:56
                        To zapomnij - piać o świcie ani myślę - możesz zagulgotać w zastępstwie big_grin
                        • hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 23:50
                          Zagulgotać? A kto usłyszy gulgotanie? Pomyślą że to w wodociągowej
                          rurze...takie wody granie...i spać dalej będą big_grin
                          Więc nie masz wyjścia, Kogucie big_grin
                          Zresztą pocieszę Ciebie - nie musisz wtedy myśleć...wystarczy jak o
                          świcie zapiejesz big_grin
                          • kogucik.2972 Re: Juz 11.12. i piatek 11.12.09, 23:57
                            jak zapieję o świcie - to się obudzę - a to absolutnie nie wchodzi w rachubę big_grin
                            • hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 12.12.09, 00:14
                              Wyłącz świtaniem myślenie, śpij na jawie - tylko kukuryknij aby nas
                              obudzić...nooo...prawie big_grin
                              • al-szamanka Re: Juz 11.12. i piatek 12.12.09, 08:13
                                Tak się licytujecie, że nic mi innego nie pozostanie...

                                KUKURYYYYYYYKUUUUUUUU!!!

                                Koguciku, oceń czy moje pobudkowe pianie odpowiednie było, czy nie za bardzo
                                fałszowałam. Słuch mam co prawda świetny, ale ze śpiewaniem u mnie słabo, a co
                                dopiero z pianiem.
                                Kochani, u mnie cienka warstwa śniegu na ulicach leży i ochłodziło się znacznie,
                                a ja w taki świat wyjść muszę - cały dzień pracuję

                                Miłego dnia i dobrego samopoczucia wszystkim życzęsmile
                                • kogucik.2972 Re: Juz 11.12. i piatek 12.12.09, 10:10
                                  Al ! Twoje kukuryku jest boskie ! big_grin Ja dziś w pracce, więc dopiero teraz mogłem dorwać się na chwilę do sieci.

                                  Cześć wszystkim !
                                  • hardy1 Re: Juz 11.12. i piatek 12.12.09, 11:08
                                    Kurka AL z rana pokukurykała, wszystkich na równe nogi
                                    pozrywała big_grin O tempora... Nawet Kogucika z piania dzisiaj
                                    zwolniła big_grin
                                    Na razie, będę za kilka godzin smile
                                    • ulisses-achaj Re: Juz 11.12. i piatek 12.12.09, 12:03
                                      Witajcie smile Dobiegło mnie jakieś pianie, ale uznałem, że to sen i
                                      spałem dalej... smile Pogoda obrzydła, szaro i grusno.. wychodzę po
                                      zakupy, bo spacer byłby juz chyba lekkim masochizmem... smile Miłego,
                                      Spokojnego Dnia smile
                                      • m.maska Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 13:39
                                        No wiec dobrze, melduje sie - wstalam, bo zostalam sila wyrwana z mojego
                                        cieplego lozeczka... i to nie przez kukurykowanie AL - ona to chyba z radosci to
                                        zrobila, bo przeciez zostawilam jej tak "piekne" piosenki - AL a moze Ty
                                        jodlowac probowalas? smilesmilesmile i tak wyszlo smile
                                        Komorka gdzies w torebce upchana, rozladowala sie - wiec tez nie klaskala o
                                        okreslonej godzinie i dopiero gwaltowny dzwonek u drzwi postawil mnie na rowne
                                        nogi. Domyslam sie, ze nie pierwszy, bo byl zbyt mocny, a poniewaz rozwoziciel
                                        paczek, jak to bywa zwykle w malych miasteczkach, zna zwyczaje swoich
                                        podopiecznych, zwykle drugi raz dzwoni mocniej - tym bardziej, ze widzial, ze
                                        samochod stoi. Znowu ktos nim jezdzil - to niech sobie pojezdzil, ale teraz jade ja.
                                        No... pierwsze prezenty gwiazdkowe splywaja wlasnie na chate smiletzn. wlasnie
                                        facet od ups dowiozl.
                                        A teraz to i ja, jak wielu moich przed-pisaczy zawiadamiam, ze wychodze... smile
                                        swit blady sie skonczyl, ustapil miejsca "porankowi" - niespecjalny jest, ale
                                        zawsze..
                                        Bede wieczorem...
                                        Milego Dnia Wszystkim smile
                                        p.s.AL... kochanie, jesli chcesz tego wiecej - to ja Ci podrzuce smile a moze i
                                        inni znajda w tym upodobanie smilesmilesmile
                                        • hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 17:02
                                          Heeej big_grin "Jużem jezdem!" big_grin
                                          "My młodzi, my młodzi, nam życie nic nie szkodzi suspicious", parafrazując
                                          wcześniejsze mogę rzec smile A ponieważ nie przeżyłem jeszcze 1/3
                                          przewidywanego cyklu życia mego (sam przeprowadziłem stosowne
                                          obliczenia w myślach...a co, nie można?! big_grin) więc jestem młody i
                                          moge sobie tak podśpiewywać.
                                          Zwłaszcza że mój wyjazd z przydzieloną rolą tragarza sklepowego nie
                                          był zbyt długi...jak na znanemi z doświadczenia możliwości
                                          (oczywiście nie moje!)...i nawet troszkę słońca się po dłuuugim
                                          czasie pokazało smile I udało się już...prezenty pod choinkę mam już z
                                          głowy! Załatwiłem to już z Mikołajem...więc jak się nie cieszyć?
                                          Jestem więc młody i radosny - więc teraz spokojnie poczekam do
                                          wiosny big_grin
                                          -Wiooosna -smile moi mili...- już się zbliża...już czuję wiosny
                                          dech... big_grin
                                          • m.maska Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 18:36
                                            No dobrze Hardy smile czy to oznacza, ze genialnie juz zakupiles prezenty
                                            podchoinkowe? a nie moglbys tak podrzucic jakiegos pomyslu? wczorajszego
                                            wieczoru dostalam prezent od Kogucika... smile ale ja sobie jeszcze musze go jakos
                                            poukladac...no i wtedy moze.. jakie ja mam pomysly na prezenty, one leza juz
                                            tylko w sferze mojej wyobrazni. O locie gdzies miedzy galaktyki, to juz nie
                                            wspomne nawet - tam wybierzemy sie razem Hardy - te struny, te pulsary.. to
                                            trzeba koniecznie zobaczyc z bliska i niech mi tutaj Benu nie wspomina o potopie
                                            i grotach z Lascaux - bo to nie do przodu tylko do tylu jakos chyba, a w takim
                                            razie pewnie i bez internetu.. smile Nie, no niektorzy juz zaczynaja trenowac
                                            pisanie pismem obrazkowym smile to mozna nawet chyba nabrac w tym wprawy smile
                                            • hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 18:51
                                              Taaaak, Masko - podpytywałem się...eeee...tak ni z tego ni z
                                              owego...i już zakupione big_grin
                                              Mówiąc szczerze - "niespodziewana niespodzianka" drobna zawsze jest
                                              miła ale przy czymś poważniejszym wolę wiedzieć co będzie z radością
                                              przyjęte a nie na zasadzie "no ładne ładne...dziękuję" a buźka w
                                              podkówkę i pewnie myśl "ale szkaradzieństwo! Komu to dalej
                                              pchnę?" big_grin Oczywiście każdy ma swoją metodę ale ja wolę swoją bo mam
                                              do niej prawo...i wychodzę na tym dobrze kiedy widzę że jest długo i
                                              chętnie używane big_grin
                                              Tak że...zgadza się, genialnie! Ufff...bo to dla mnie zawsze jeden z
                                              najtrudnieszych problemów...czasem godzinę "przed" wybiegałem do
                                              sklepów aby "na gwałt" coś znaleźć...więc w tym roku "ufff" big_grin

                                              Na struny i pulsary to ja zamawiam miejsce! Ale na odwiedziny grot w
                                              Lascaux też się piszę...u mnie zainteresowanie przyszłością nie
                                              przeszkadza zainteresowaniu przeszłością smile Ot, widocznie jestem
                                              taki misz-masz...i dobrze mi z tym big_grin
                                              PS.Tylko nie skupiam się na samych ilustracjach...jakimś sensownym
                                              tekścikiem też warto uzupełnić big_grin...ale dość na ten temat. smile
                                              • hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 18:55
                                                PS.Idę odpocząć na Przyzbie...trochę czasu już minęło. Będę zaglądał
                                                na Podwórko smile
                                              • m.maska Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 18:59
                                                Wiesz co Hardy.. wlasnie sie przekonalam dzisiaj, ze nie do konca znam obsluge
                                                swojego samochodu sad buuuu... nie umiem sobie poradzic z ogrzewaniem, tzn.
                                                przez klimatyzacje jest ok ale to takie zwykle, to jest jakies inne i
                                                skomplikowane i znowu bede musiala czytac i studiowac... a w poprzednim bylo tak
                                                proste sad
                                                Ha... no i odetchnelam z tymi zimowymi oponami.. jesli sa nowe opony, nie ma
                                                sniegu... nie ma obowiazku smile uffff...
                                                • hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 21:06
                                                  Nie rycz tylko się ciesz Masko - coś nowego się dowiesz
                                                  instrukcję czytając...a więc będziesz pełniejsza wiedzą napełniona big_grin

                                                  I nie kręć! Zmień wreszcie te opony na zimowe! Sacreble...na letnich
                                                  jeszcze jeździ, no, los wyzywa... Normalnie to bym, gdybyś była na
                                                  podorędziu...echhh... lepiej niech inni powiedzą Masce co chciałem
                                                  powiedzieć...bo mnie aż...zmień te opony, przecież nie masz
                                                  uniwersalnych...
                                                  • m.maska Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 22:23
                                                    Toz Ci pisze, ze rozmawialam z ubezpieczeniem, nie ma obowiazku, w razie co
                                                    odpukac i tak kontrolowany jest profil, jesli opony sa nowe - a sa, bo nie maja
                                                    nawet 3tys. przebiegu - to w ogole nie ma dyskusji i po co mi tyle zachodu? i
                                                    strata czasu? a potem za trzy miesiace znowu w druga strone na odwyrtke?...
                                                    nieeeeeee
                                                  • hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 22:32
                                                    Sacreble! Nie zgadzam się! Nie wszystko co nie jest nakazane jest
                                                    złe. W tym akurat przypadku chodzi o własne bezpieczeństwo. Zdania
                                                    nie zmienię. W sprawach "bezpiecznost`i" i przewidywania,obojętne
                                                    czego dotyczy...to jestem trochę uczulony...
                                                  • al-szamanka Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 23:08
                                                    A wiecie co? Nigdy nie miałam okazji zwiedzić jaskini Lascaux, najgorsze, że
                                                    jakoś też nie potrafię się zdobyć na przyjecie zaproszenia znajomej mającej dom
                                                    w Santillana de Mar...a niedaleko od tej miejscowości znajduje się nie mniej
                                                    sławna w świecie jaskinia Altamira. Wpuszczają tam tylko małe grupki ludzi,
                                                    bardzo rzadko i o wstęp trzeba się starać miesiące przedtem. Znajoma obiecuje
                                                    wszystko to załatwić, zapewnia swój dom (obiekt historyczny, spałabym w łóżku z
                                                    XV-ego wieku)jedynie za cenę napiwku dla jej hiszpańskiej gosposi...a ja ciągle
                                                    się ociągam, może też dlatego, że na wszystko brak mi czasu.
                                                    Tak, brak czasu to okropna rzecz. Nie dość, że brak, to jeszcze tak szybko
                                                    ucieka. Postanowiłam w związku z tym przeleniuchować całą niedzielę, tak aby
                                                    zaczęło mi się nudzić, bo chyba tylko wtedy można tak naprawdę czas poczuć.
                                                    Trochę ponuro się odezwałam, ale zmęczona jestem wyjątkowo intensywnym dniem i o
                                                    niczym innym nie marzę jak tylko o przytulnej kołderce.
                                                    Dobrej nocy, moi milismile
                                                  • hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 23:37
                                                    Cześć sterana pracą AL smile
                                                    Zazdroszczę...tej możliwości jaskini Altamira...echhh...i Ty się
                                                    jeszcze zastanawiasz? Brak czasu jest brakiem...ale...smile
                                                  • m.maska Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 12.12.09, 23:43
                                                    Haaaardy... smile przeciez ja po polsku pisze i gadam - no z ubezpieczeniem moim
                                                    rozmawialam, przekierowali mnie nawet do oddzialu szkod i tamci mi powiedzieli,
                                                    ze NIE MUSZE... a jesli nie musze tzn. ze jesli opony sa nowe, nie ma
                                                    podwyzszonego ryzyka w zimie jesli nie ma sniegu. Oczywiscie co innego jesli
                                                    mieszkalabym w rejonie wielkich sniegow np. w Bawarii - to zupelnie inna bajka -
                                                    tam to i lancuchy sa obowiazkowe... i prosze mnie nie denerwowac, bo moze mi
                                                    stopa na gazie zaciazyc i polece wiecej niz dozwolone i zaplace za permanentne
                                                    przekraczanie predkosci... no NIE DENERWUJ MNIE... i tak zima prawie nie jezdze
                                                    - na zakupy tylko - do pracy mam niedaleko a i tak czesto jade z szefem, jesli
                                                    jest potrzeba - przeciez siedze przy biurku i klepie posty "dla Rydzyka"...
                                                    hihihi... no a wlasnie kiedy potrzeba to podjezdza po mnie sam pan maybach.
                                                    Zreszta co z ta wiosna? to TY pisales, ze juz niedaleko... a ja TOBIE wierze smile
                                                  • hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 13.12.09, 00:28
                                                    To podstawa - wiara we mnie, Masko smile więc jak mówię że załóż
                                                    zimówki to załóż!
                                                    Nooo...chyba że sam "dyrechtor-rechtor" po Ciebie podjeżdża
                                                    Maybachem...albo tym skromniejszym Audi ileś tam...to wtedy
                                                    rozumiem big_grin
                                                    A wiosna naprawdę niedaleko...ale po drodze...trochę śniegu może
                                                    jeszcze być...nooo...chyba że masz wejścia u Maybacha...suspicious
                                                  • hardy1 Re: Eeee tam to juz przeciez SOBOTA :-) 13.12.09, 01:27
                                                    Wszyscy już spanko a ja jeszcze nie? To i też idę smile
                                                    Dobranoc śpiącym i idącym spać smile
                                                  • m.maska DOBRANOC PODWÓRKO 13.12.09, 02:58
                                                    https://i48.tinypic.com/1zbh1c3.jpg


                                                    Dobranoc Podwórko https://www1.bestgraph.com/gifs/espace/etoiles/etoiles-16.gif
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka