Dodaj do ulubionych

Już 9 lutego 2010...a zima trzyma...

09.02.10, 08:16
No i co mam napisać? Że zima trzyma a Kogucik ma jeszcze 5 dni
dyspensy od kukurykania?
A tam! Nie będę na siłę wymyślać -Wszyscy Którzy Nadejdziecie
, - witajcie i i na wiosnę...jeszcze poczekajcie smile
Obserwuj wątek
    • al-szamanka Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 10:16
      Przed domem, w którym mieszkam, trawnik obramowany jest krzewami pigwy ozdobnej. Właśnie wczoraj zauważyłam na nim mnóstwo czerwonawych kuleczek-pączków. Coś mi się wydaje, że koniecznie i jak najszybciej chcą rozkwita, na co oczywiście z utęsknieniem czekam. Tylko noce powinny być bardziej plusowe, a stanie się.
      Heeej, do piątkowego wieczoru mam straszny chaos, gdyż oprócz pracy terminy różnorakie mnie ścigają...dobrych słów i pocieszenia oczekuje wink
      Dobrego dnia, drodzy smile
      • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 10:33
        Już obdarowuję Cię AL dobrym słowem i pocieszenie przynoszę -
        u mnie było w nocy minus 15...to pierwsze pocieszenie. Co do tego
        chaosu - może nie mam aż takiego ale też różne sprawy mam na głowie.
        Co to znaczy? Że jak teraz je mamy to kiedyś muszą przeminąć...tak
        jak zima smile Więc może być już tylko lepiej big_grin

        Czy to wystarczy do uspokojenia, AL? suspicious
        • al-szamanka Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 10:46
          No jakby wystarczy wink, ale jeszcze deser być musi. Właśnie rozpoczęłam słoik z masłem orzechowym, to zawsze było mi balsamem na umęczoną duszę. A jak już się z kretesem zaorzechowię, to polecę sprawy załatwiać i dopiero późnym wieczorem się zjawię...hej, takie życie.
          • milky_way_1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 11:22
            Dzień dobry Wszystkim w piękny słoneczny cudowny dzień. smile Tutaj proszę o
            odpowiedź, nie w mailu... bo inaczej wygląda jak napiszecie tutaj niż w mailu.
            Jestem pewna, że napisanie maila z zapytaniem, lub coś miłego jakiś żart
            dostanmy od kogoś to normalne. Jeśli jedna osoba, tutaj ładny uśmiech w Jej
            stronę uważa, że tak nie jet to ktoś widocznie pomylił się... bynajminiej nie
            ja. Jak zwykle grzecienie się żegnam, tą klasę mam...
            Miłego dnia z uśmiechem, słońcem, miłym słowem gdziekolwiek będziecie,
            cokolwiek będziecie robić.smile
    • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 16:24
      No i po mojej płatnej pracy ale przed pracą kogoś innego co ode mnie
      zażąda zapłaty...chalie...jasna! - tak dobra pralka, tak dobrej
      firmy, ledwie ma kilka lat...i zaczęła coś nawalać. Co mogłem to
      sprawdziłem...został niesprawdzony programator lub łożyska.
      Sacreble..to kilka stówek...jak za dużo zaśpiewa to nie będzie się
      opłacało naprawiać tylko trzeba będzie wysupłać zaskórniaki na
      nową...sad
      PS. A może - może uda się przekonać domownika do starej, dobrej,
      sprawdzonej przez setki lat, ekologicznej metody...tarka
      alibo...jak to się nazywała ta płaska deseczka do walenia po pranej
      odzieży nad brzegiem rzeki czy jeziora? Kijanka czy jakoś tak
      ...suspicious Myślicie że da się namówić? Teraz ekologia w
      modzie...żadnych chemicznych trujących proszków...wink
      • kogucik.2972 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 17:34
        ja bym na Twoim miejscu, to nawet nie myślał w obecności lepszej połowy, o tak archaicznych narzędziach... ryzyko straszne.. suspicious

        cześć !
        • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 17:54
          Chaliera...o tym nie pomyślałem...Ty masz rację, Koguciku! Dzięki za
          ostrzeżenie! big_grin To straszna broń w pewnych rękach...mimo że
          archaiczna...a ja zamyśliwałem już nad wystruganiem tej broni...sam
          na siebie bym wystrugał...

          PS.Już niepotrzebna...ta straszna broń dwojakiego zastosowania big_grin
          Tylko kilkadziesiąt zeta naprawa wyniosła! Wszystkie części dobre w
          pralce! To była moneta...terkotała w rurze odpływowej...trącał ją
          pracujący wentylatorek przed filtrem...dlatego jej nie
          widziałem...ufff big_grin Teraz już będę wiedział co i gdzie jeszcze
          szukać jak zacznie mi terkotać big_grin
          • k.karen Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 19:04
            Witajcie Wszyscy z wieczora..smile

            Al, jak jeszcze potrzebujesz dobrego słowa i pocieszenia
            to proszę; taki dowcip przeczytałam dzisiaj w Angorze:

            Mąż wraca po pracy do domu, jest bardzo zmartwiony.
            Żona chcąc go pocieszyć przekazuje mu dobrą nowinę:
            - Kochanie, jestem w ciąży
            - Cooo, ty też?!!!!

            Hardy, ta kijanka to niezły pomysł, tylko gdzie Ty
            strumuk znajdziesz?
            • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 19:13
              Cześć wieczornie, Karen smile
              O Matko Naturo! Czy naprawdę wszystko musi być zrównouprawnione?!
              Czy nie możemy choć trochę zostawić tak jak natura to wykoncypowała?
              Pewne pomysły Natury w realizacji są całkiem całkiem...hmmm
              przyjemne suspicious
              • k.karen Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 19:30
                W życiu!!! Kategorycznie protestuję przeciwko zrównouprawnianiu!
                • k.karen Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 19:37
                  a w ogóle to coś "tak tu cicho o zmierzchu"...
                  to może pójdziemy na papierosa, Hardy? Teraz mamy kominek, od Al , to możemy przy kominku, nie musimy się chować za drewutnią smile
                  • ulisses-achaj Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 19:46
                    cześć Robaczki smile Za jaka drewutnię, tak "tete a tete" smile?? Beze
                    mnie.. ??? smile
                  • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 19:48
                    No! (to co do "w życiu!" big_grin)

                    Świetnie, Karen! Miałem właśnie chęć...a po co na mróz mamy
                    wychodzić jak AL o kominek dla nas zadbała...suspicious nawet nie wie jaką
                    przyjemność nam sprawiła big_grin Mówiła że wróci dopiero późnym
                    wieczorem...więc możemy spokojnie, pełną piersią, bez oglądania się
                    trwożnie na boki...Maja też zajęta...hulaj dusza, AL i Maji nie ma
                    ! big_grin
                    • k.karen Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 19:56
                      Nie za drewutnią tylko przy kominku,Ulissesie
                      i oczywiście , że Ty też....A Ty też palisz? smile
                    • kogucik.2972 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 19:59
                      poczekajcie kurna... jak się przedrę przez zaspy, to dołączę...
                      Boziu ! u mnie znowu sypie...jak tak dalej pójdzie, to naprawdę do roboty na nartach będę musiał...wiecie jak się fajnie pcha trolejbus... ? big_grin
                      • k.karen Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 20:12
                        Pchaj sobie spokojnie ( coś takiego jeszcze jeździ?)
                        a ja idę upiec jakieś ciasto smile
                        • kogucik.2972 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 20:31
                          teraz to ja już nie pcham...pchałem rano... big_grin teraz to ja się przepycham... big_grin

                          A jeździ, jeździ... W mojej kochanej dziurze, jak nie zamarznie to jeździ... Mamy nawet trolejbus imprezowy Czesio - do wynajęcia znaczy - full wypas, kumpel robił imprezę - wrażenia - niezapomniane...

                          cześć Uli...
                        • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 20:33
                          Karen - musisz z wieczora na ciasto smaku nam narobić? Aż zapachy do
                          mnie dochodzą...mmmm...smile
                      • ulisses-achaj Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 20:17
                        Palę jak smok!!! Niestety ... za to co idzie z dymem mógłbym
                        spokojnie jechać na Malediwy na długie wakacje... Przy kominku??? OK..
                        smile Cześć Koguciku.. smile
                        • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 20:30
                          No to sobie kopcim dzisiaj! Jawnie! Nikt nas nie będzie
                          podglądał, "podglądaczek" jeszcze nie ma big_grin

                          Jasne Uli że czekałem z fajkami...dla Kogucika mam specjalną aby mu
                          z dzióbka nie wypadała big_grin
                          • kogucik.2972 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 20:36
                            Hardy ! ja to już sobie utworzyłem specjalny plik w notesie - gdzie od dwóch dni wpisuję wszystko co planuję Ci zrobić...suspicious Wkrótce go opublikuję... suspicious A w między czasie - podumaj - co to są rurki z górskim powietrzem, bo kiedyś tam się dziwiłeś...
                            a notes... już wkrótce... wiesz, ja ostatnio drażliwy taki.... to i pomysłów fajnych mam sporo...suspicious


                            hardy1 napisał:

                            > No to sobie kopcim dzisiaj! Jawnie! Nikt nas nie będzie
                            > podglądał, "podglądaczek" jeszcze nie ma big_grin
                            >
                            > Jasne Uli że czekałem z fajkami...dla Kogucika mam specjalną aby mu
                            > z dzióbka nie wypadała big_grin
                            • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 20:56
                              Gdybyś widział Koguciku mój kajecik (gdzie mój kajecik?!)
                              to dopiero byś zobaczył ile pytań do Kosmity mam a jak
                              niewiele odpowiedzi uzyskałem suspicious
                              Miesiącaaamiii, miesiącami zbierane big_grin
                              Tak przy okazji - pokaż no ten notesik, sprawdzę czy błędów
                              ortograficznych nie zrobiłeś...oczywiście to tylko w ramach
                              koleżeńskiej pomocy suspicious
                              • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 20:58
                                PS.Rurki z górskim powietrzem? To kijki narciarskie do oddychania w
                                lawinie? Czy też bambusiki w dziurki w nosie wsadzane, hę? suspicious
                      • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 20:32
                        No popatrz...a ja myślałem że trolejbusy to tylko w Gdyni
                        widziałem...smile
                        PS.I jak? Dopchałeś trolejbus do domu, Koguciku? Jak już zapłaciłeś
                        za bilet to szkoda iść piechotą bez trolejbusu big_grin
                        • kogucik.2972 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 20:38
                          bardzo śmieszne... suspicious do pracy pchałem !! i na szczęście tylko kawałek... no i nie sam, bo było trochę towarzyszy niedoli...a ciężki skurczybyk... taka poranna zaprawa... big_grin

                          hardy1 napisał:

                          > No popatrz...a ja myślałem że trolejbusy to tylko w Gdyni
                          > widziałem...smile
                          > PS.I jak? Dopchałeś trolejbus do domu, Koguciku? Jak już zapłaciłeś
                          > za bilet to szkoda iść piechotą bez trolejbusu big_grin
                          • ulisses-achaj Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 20:47
                            A ja w ramach ćwiczeń masochistycznych odkopałem samochód ze śniegu,
                            najpierw żeby otworzyć drzwi.. smile następnie odkopałem koła i odkułem
                            lód, a właściwie dwie lodowe górki z przodu i tyłu auta a następnie
                            dzięki pomocy dwóch sąsiadów, którzy pchali mnie to w tył to w przód,
                            udrożniłem wyjazd i mam niejaka szanse wyjechać z podwórka... Taaaa...
                            brrrr ... smile
                            • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 21:01
                              Powinieneś Koguciku dopłacić do biletu za ćwiczenia przy
                              pchaniu trolejbusu...wiesz ile kosztuje godzina ćwiczonek w płatnej
                              sali?! big_grin

                              Uli
                              - nie rozumiem...po co sąsiedzi pchali CIEBIE w przód i w
                              tył...nie lepiej było pchać autko? big_grin
                            • 1agfa Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 21:14
                              Witaj Ulissesie , jak zwykle przemyślny. To my zwyczajne
                              ludziska po kilkakroć (albo i kilkanascie!!) razy byliśmy
                              zmuszeni odkopywać sie spod takich śniezno-lodowych gór, a Ty tylko
                              raz jeden, i to z pomocą tak licznych sąsiadów?! Ot...juz nic
                              nie powiem...wink (pewnie pomyślisz: trzeba mieć tu, a nie tu - i
                              wiadomo, o które miejsca chodzi smile ) A ja widziałem dzisiaj w moim
                              mieście kilka samochodów zaparkowanych w taki sposób, jakby wspinały
                              sie na górę, pod sporym kątem - i tak stoją, zastygłe big_grin (jak
                              wiadomo na miejscach dogodnych do parkowania brudne, zlodowaciałe,
                              a ogromne pryzmy "na chłopa" wysokie, wszędzie sterczą). Szkoda, że
                              nie widziałem tego "pionowego" parkowania, jak te wozy aż tak się
                              wspięły? big_grin Niezły musiał być wizg i buksowanie - ale wjechały na
                              te górki! Ciekawy musiał być widok, miejski cross suspicious
                          • 1agfa Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 20:57
                            Cześć, witajcie smile A znalazł się "niepalacz", znalazł! Ja!
                            Otom jest!
                            Tu Was widzę, na gorącym uczynku suspicious Ale spokojnie,
                            ciiiii, jako pamiętający "jak to jest" nic nie powiem wink, znajcie
                            moja tolerancję i wyrozumiałość, Panowie wink HA! Chociaz mi smaku
                            narobiliście...Czy możecie sobie wyobrazić, że do dziś mnie ciągnie,
                            po latach chyba ca dwunastu od porzucenia dymków, a juz kiedy zdarzy
                            się sytuacja nerwowa, to aż ssie po prostu, aż ręka sama zaczyna
                            szukać? Jednak twardo się trzymam i daję odpór. NO! Dobrze Wam się
                            dzieje, przy kominku i "bez krępacji" smile Tylko ciiii smile
                            • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 21:03
                              Masz tu butelczynę KM Agfo i odejdź na bezpieczną
                              odległość...abyś nie wyczuł...nie będzie kusiło big_grin
                              • ulisses-achaj Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 21:08
                                Hardy, pchali MNIE, albowiem na czas ów stanowiłem jedność z biednym
                                uwięzionym w śniegach i lodach urządzeniem ... smileNo dobra, chcesz mnie
                                łapać za słówka? OK smile Hmmmm, ale sam tego chciałeś Grzegorzu
                                Dyndało... smile smile

                                Witaj Agfo.. smile GRATULACJE smile
                              • 1agfa Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 21:25
                                Hardy hahahah! To Ty mnie z deszczu pod rynnę pakujesz?! wink
                                No, Twoim zapewnieniom o wartościach "niezwykłych, zdrowie utracone
                                przywracających, a takoż pociechę i humor dających" wspomnianej KM,
                                co ma byc panaceum (owa KM)- daję wiarę - i przyjmuję! Mało, z
                                radością przyjmuje, bo okoliczności niezwykłe smile
                                I wcale nie ukrywam, że radość mnie rozpiera wielka, radość nad
                                radościami big_grin
                                I jakbym w lustro patrzył...smile
                                • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 21:36
                                  Hmmm...to dziadek jest tak podobny czy odwrotnie? big_grin
                                • k.karen Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 21:45
                                  Witaj Agfo, ciastooooo gotoooweeee!

                                  Teraz szyfrem ,tylko dla wtajemniczonych:
                                  ( to fajnie, że nie będzie na mnie, znaczy się, że to ja
                                  do tego palenia namawiałam...może być, że to Hardy tongue_out )
                                  • k.karen Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 21:47
                                    Al, dziekuję za mój kochany Simply Red i Stars kiss
                                  • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 22:09
                                    Ja? Ja namawiałem?! A niech Cię, Karen! Jam niewinny! No nie..idę
                                    sobie sad suspicious
            • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 19:28
              Strumyk, Karen? Kupię tarkę, wystrugam kijankę...w brodziku puszczę
              wodę z kranu...jest strumyk, jest tarka, jest kijanka...jeszcze
              tylko kilka kamieni wrzucę...no i jakąś koszulę czy spodnie do
              prania ...i jest w domu natura,tak jak uwielbiają ekolodzy! big_grin
    • al-szamanka Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 21:22
      Na nic się nie zda udawanie, że nic się nie stało. Mam doskonałe powonienie i natychmiast śladowe nawet dymki wyczuwam. Nawet kamuflaż Ulissesa nie powiódł się, przecież to niby odkopywanie samochodu, a potem kolebanie go w dwie strony, miało tylko mnie zmylić. I, Hardy, nie zagłuszaj moich słów waleniem kijankami, nie nabiorę się na to.
      Panowie, pomyślcie o swoim zdrowiu...i o możliwościach, które w pewnym momencie, jeżeli nadal tak beztrosko palić będziecie, mogą okazać się niemożliwe wink
      A jako, że mgły po niebie błądzą i gwiazd nie widać, to podsyłam Wam coś dla kontrastu smile

      www.youtube.com/watch?v=izOdvBmTDh0&feature=fvst
      • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 21:39
        Cześć AL big_grin Ten zapach to takie...egzotyczne roślinki, zza
        Morza Zachodniego przywiezione...wiesz to tylko taka ładna
        roślinka...a Ty przecież lubisz roślinki, prawda? suspicious
        • al-szamanka Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 21:51
          Lubię, lubię, ale za tą nie przepadam. Pamiętacie sławetne OHaPy, byłam na jednym jedynym, w DDRówku. Jako mieszkanka miasta granicznego miałam wyjątkowe zapotrzebowanie na ich marki, to i pojechałam. Przez cztery tygodnie zrywałam liście tytoniu. Praca wyjątkowo wstrętna; kleista, maziowata, a do tego miałam wrażenie, że do końca życia nie odmyję rąk. Co prawda dano nam rękawice, ale w tych nie można było już nic zrobić, a praca była na akord. Najgorszy czas był wtedy, gdy coraz wyższe słonce powodowało parowanie nocnej wilgoci, a wraz z nią odurzającego zapachu. Chodziłam skołowana, oszołomiona, inni zresztą też. To była moja bardzo poważna przygoda z tytoniem i na zawsze wybiła mi z głowy palenie. Chętnym do odwyku gorąco polecam.wink
          • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 22:08
            Hmmm...a może chciałabyś AL popróbować pracy w 50-letni skwar gdzieś
            na Syberii...w ramach OHP-u...przy pieleniu łuku...ups!
            znaczy się cebuli? suspicious Myślę że zmieniłabyś zdanie co
            do "przyjemności" pielenia albo obrywania liści tytoniu wink
            PS.Oczywiście to tylko już teoretyczne pytanie...big_grin
            • al-szamanka Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 22:12
              Pielenie też jest okropne, ale nie podejrzewam, aby zapachy doprowadzały do mdłości, zawrotów głowy i nocy pełnych halucynacji. No i na pewno nie lepiliście się w tak wstrętny, brązowy sposób sad
              • 1agfa Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 22:29
                A to jest coś, o czym nigdy nie myślałem. Kojarzyłem tylko skręcanie
                cygar na damskich udach (jak twierdzi legenda), a co miało dawać
                cygarom kubańskim tę ekstra, specyficzna smakowitość wink Carmen,
                wspaniała ognista Carmen...A powinienem zastanowić się, jak sie to
                zbiera, bo przecież, szczególnie w Polsce północno-wschodniej (ale i
                w innych rejonach) można zobaczyć nanizane na sznurki długie liście
                tytoniu. I zapach kwiatów tytoniu jest podobno niezwykły. Wydawało
                mi się, że te liscie jakoś mechanicznie się zbiera, wybierając tylko
                co lepsze do takiego własnie suszenia ekstra, na sznurach. Twój
                opis, AL, z życia przecież wzięty...to nieciekawe przeżycie
                dla wrażliwej kobiety. No i palaczom rąbnęłas, że hoho!
                Tytoń - zemsta Indian na białym człowieku, tak niektórzy teraz
                mówią, ni to żartem - ni to serio.
              • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 22:30
                Tego nie było...trzeba było jednak zobaczyć rączki po kilku
                godzinach pielenia...o takich burżuazyjnych wymysłach jak rękawice
                to tam nie słyszeli...a pierwszego dnia dwie dziewoje w szpitalu po
                porażeniu słonecznym...to gips?! wink
                • k.karen Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 22:40
                  Al, no nie bądź taka..pomyśl..mróz ( u mnie w nocy ma być minus 18) błogie ciepło z palącego się drewna, filiżanka kawy, pyszne ciasto i jeden malutki, aromatyczny malborasek lajcik...mmmm..taka fajka pokoju, jak mówi Agfa big_grin. Nawet Hardy wrócił bo trudno się oprzeć urokowi kominka big_grin
                  • al-szamanka Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 22:45
                    No to ja zakładam maskę przeciwgazową sad Kobieta wygląda w tym strasznie nieapetycznie....ale cóż ja mogę wink
                  • 1agfa Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 22:57
                    Nic co ludzkie nie powinno być nam obce wink Karen witaj smile
                    Inaczej człowiek nie wiedziałby, czego ma żałować, lub co
                    stracił wink. Mróz nadchodzi, to prawda - już nadszedł...my tak wciąż
                    o zimie, ale też takiej nużącej, takiej wszechwładnej i absorbującej
                    zimy bardzo dawno nie było. Widziałem niezwykłe zdjęcie, na którym
                    człowiek na nartach najspokojniej w świecie jechał sobie po
                    Waszyngtonie, naprzeciw Kapitolu. W takie dni mroźne i śniegiem
                    zasypane, wieczór przy kominku z rozmaitymi kojącymi utensyliami, to
                    sama przyjemność smile Może AL popatrzy w inna stronę? smile
                    --
                    agfa
                    • k.karen Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 23:18
                      Al, nawet maska p-gaz mnie nie zniechęci ale wolę patrzeć na Ciebie a nie
                      na jakieś rury. Dym z kominka neutralizuje zapach tytoniu smile
                      • k.karen Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 23:28
                        Kogucik, dopchałeś już ten trolejbus czy dalej pchasz?
                        Łeeee i taka to robota z Wami...to ja idę spać.

                        Dobrej nocy Wam życzę kiss
                        • kogucik.2972 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 23:45
                          bardzo zabawne.... baaardzo...... poczekaj, Ciebie też dopiszę do notesu....wtedy będzie zabawnie... suspicious
                          • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 10.02.10, 00:20
                            Patrzcie! jest już Kogucik! big_grin
                            Znaczy się...wreszcie dopchał ten trolejbus...suspicious
                        • 1agfa Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 23:57
                          Mówiąc, że może ALpopatrzy w inna stronę, nie miałem na myśli
                          Jej widoku w masce gazowej (aż tak strasznie nie kopcą nasi palacze,
                          AL), ale chciałem, by "nie spostrzegła" palaczowej sytuacji.
                          Swoja drogą - heej, Wy, palacze!! trzeba docenić AL
                          poświęcenie; jak pamiętam w masca gazowej nie ma się miłych wrażeń,
                          oj nie, zwłaszcza w czasie ćwiczeń... suspicious
                          No i pora przyszła, moi drodzy, aby dobrej nocy życzyć
                          Wszystkim
                          smile
                          Z wiadomych powodów rzadziej będę zaglądał, aż wszystko się jakoś
                          ułoży i wejdzie w swoje codzienne koleiny. Ale nie narzekam! smile smile smile
                          Pozdrowienia serdeczne!
                          • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 10.02.10, 00:19
                            Dobranoc Agfo smile

                            AL...to może trochę ćwiczonek przeprowadzimy, jak już jesteś
                            w masce pgaz, co? Tak trochę okrążeń naokoło Podwórka wykonaj...a my
                            w tym czasie spokojnie skończymy z tym dymkiem big_grin
                • al-szamanka Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 22:42
                  W mojej grupie też porażenia się zdarzały i wymioty i szpital. Zapaskudziłam
                  sobie sokiem z rośliny tytoniowej jakieś draśniecie i dostałam zakażenie i w
                  związku z tym bolesny zastrzyk. Mowie Wam, tytoń to paskudztwo. Agfo,
                  zapach nie jest przyjemny a liście zbiera się i gromadzi ....miedzy udami wink
                  • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 22:45
                    Oooo...to tytoń rośnie...między udami?!shock Nie wiedziałem...big_grin
                    • al-szamanka Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 22:56
                      a Tobie w to graj wink
                      • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 10.02.10, 00:21
                        nooo, w pewnym sensie...suspicious
    • al-szamanka Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 09.02.10, 23:46
      Hej, zdrzemnęłam się przy tym kominku, ale teraz ocknęłam i pomykam do łóżka, aby snu nie zgubić.....dobranoc, mili smile
      • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 10.02.10, 00:22
        Dobranoc, AL smile Śnij o nadejściu wiosny smile
    • 1agfa Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 10.02.10, 00:25
      Toast z Traviaty śpiewany na Rynku w Walencji smile
      www.youtube.com/watch?v=Ds8ryWd5aFw
      • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 10.02.10, 00:40
        Więc z Traviatą pobrzmiewającą we mnie udam się w objęcia
        snu...utulę się jak kołysanką smile
        Dobranoc Wszystkim Wam, moi mili smile
        • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 10.02.10, 07:47
          Obudziła mnie Traviata...czyżby jeszcze w duszy grała?
          Dzień dobry...dla tych którzy się obudzą smile
          • k.karen Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 10.02.10, 08:32
            A mnie wiosna i lato w duszy gra...
            Dzień dobry Wszystkim

            www.youtube.com/watch?v=rCNJBopK25I
            • k.karen Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 10.02.10, 08:36
              No i co, Hardy? To już nie trzeba ćwiczyć ? A ja wcześniej wstałam, zwarta i
              gotowa. Nawet dres włożyłam stosowny do chwili....Phi..to sama poćwiczę smile
              • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 10.02.10, 08:45
                Jak to nie ćwiczyć? Czy ty wiesz co za herezje wypowiadasz z rańca,
                Karen?! Nie ćwiczyć?! No jak tak można?! Ćwiczyć, ćwiczyć!
                Wiosna niedługo...a potem lato i bikini...a może i Bikini...i niech
                inne zazdroszczą big_grin
    • al-szamanka Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 10.02.10, 09:10
      Ja już po ćwiczeniach "wstępnych", jako że od ponad 4-ech godzin na nogach jestem. Mogłabym sobie odpocząć, może nawet małą drzemkę urządzić, ale jako że głaskania duszy potrzebuję, wiec zaraz jadę po centrum handlowym pochodzić. W takich sytuacjach nowy ciuch i parę kosmetyków są jak balsam i cuda nawet uczynić potrafią.
      sad sad Pączki pigwy lekkim i mroźnym śnieżkiem się pokryły...na to nie mam już słów sad, bo dodatkowo smutną nie mam zamiaru być.

      Jasnego dnia wszystkim smile
      • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 10.02.10, 09:33
        Cześć AL smile Już jesteś po ćwiczonkach? Chwali się
        chwali...brawo!
        Tak przy okazji - możesz powiedzieć jakie ćwiczonka wykonywałaś?
        Może inne Panie skorzystają, może i ja o jakieś konkretne uzupełnię
        swój zestaw...suspicious
        Muszę przypomnieć że po ćwiczeniach wstępnych
        (rozgrzewających mięśnie) przechodzi się do ćwiczeń
        właściwych...pewnie przypadkiem powiedziałaś o jakimś odpoczynku
        czy...o grozo! ...drzemce....prawda? big_grin No i po tych właściwych
        dobrze trochę rozluźniających...suspicious

        Każdy ma swoje balsamy...dla mnie balsamem jest gorącość od Słońca i
        ciepła woda opływająca moje ciało kiedy płynę i płynęęęę....big_grin to
        najcudowniejszy balsam, kojący dla duszy i ciała smile
    • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 10.02.10, 10:09
      Na razie, moi mili, czas mnie odfrunąć smile
      • k.karen Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 10.02.10, 10:32
        To ja już po ćwiczeniach a nawet pobiegałam. Pies to dobry "wynalazek"; lato czy zima, ciepło czy zimno musisz wyjść i nie ma zmiłuj. Cześć AL, to ćwiczenie i bieganie działa lepiej
        niż nowy ciuch i kosmetyki. Mam taki power, że gdyby nie mróz to
        umyłabym okna big_grin Ruszać nam się trzeba, dosyć tego zimowego spania.
        Co to my niedźwiedzie jakieś? No i to Bikini...albo Majorka trochę bliżej big_grin Hardy, a Ty co, red bulika rano wypiłeś, że tak fruwasz? Pytam bo nie zauważyłam, że ćwiczyłeś tylko coś o Trawiacie wspominałeś...
        • k.karen WIOSNA :-) 10.02.10, 14:07
          Spotkałam WIOSNĘ i zaprosiłam ją na Podwórko kwiat kwiat kwiat



          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/cd/yd/sdnk/g7mT1xTIcF6M8vBHuB.jpg
          • al-szamanka Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 14:28
            KAREEEEEEEEEEEEEEEEEN , cudne !!! Jakże mnie pocieszyłaś, mnie niepocieszoną (żadnego ciucha nie kupiłam, bo wszystko, be !), a ja właśnie znowu do pracy wylatuję i teraz z taaaaaakim obrazem w głowie. Dzięki wszechwielkie Karen, zaraz lżej na sercu, chociaż u mnie gęsta, zmrożona mgła sypie....a jednak jest nadzieja !!! smile kwiat
            • k.karen Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 14:38
              Spokojnej pracy Al kiss kwiat kwiat kwiat big_grin
            • ulisses-achaj Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 14:39
              Cześć Wszystkim .. smile Własnie wróciłem z dłuższej wyprawy do
              miasta.. smile Karen, u mnie wiosny jeszcze nie widać, niestety.Ale jeśli to zdjęcie zrobiłaś osobiście,to wygląda na to, że przeoczyłem
              jej oznaki.. smile Nie pamiętam, aby w poprzednich latach wszyscy tak
              bardzo jej wyglądali.. smile Wyznaję ze wstydem, że ostatnio częściej oglądam prognozy meteo, które dotąd i nadal śmiertelnie mnie nudzą...
              smile Dobrego Przedwiosennego Dnia.. smile
              • hardy1 Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 15:40
                Cześć wszystkim popracowo...ciężko popracowo. Czas trochę
                odpocząć smile
                Karen - czy te widoki-oznaki końca zimy to oryginalne u Ciebie?!
                Wiosnę już czujesz? Jasny gwint, ale zazdroszczę smile
                Uli...muszę przyznać że ten sam wstyd odczuwam...latami wyłączałem
                się jak nadawali prognozę pogody...tym razem słucham sad
                A mimo wszystko - wiosna już niedługo big_grin
                • k.karen Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 16:04
                  TAAAAAAK, to jest zdjęcie zrobione przeze mnie smile))))))
                  • hardy1 Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 16:38
                    ...w ubiegłym roku? wink Wtedy pora "pierwszego tchnienia wiosny" by
                    się zgadzała big_grin
          • maja-z-podworka Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 17:33
            Witajcie Wszyscy....Wiedziałam kiedy tu zajrzeć smile Wiosnę z zdjęciu
            sobie obejrzałam i natychmiast humor mi się poprawil smile Karen -
            zdjęcie jest przepiękne!

            Widziałam, że nowego gościa mamy - witaj Kitani smile

            Do napisania smile

            Będę zaglądać, bo widzę, że rozbisurmaniliście się strasznie -
            proszę natychmiast wyłazić zza drewutni!!!!!!!!!!! Oczy mam jeszcze
            dobre - WIDZĘ WAS!!!!!!!!
            • hardy1 Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 17:37
              Cześć Maju big_grin
              Jakie "zza drewutni"? W zimie?! My skromnie przy płonącym ogienku w
              kominku...nie wiesz że mamy kominek? wink
              • kitani Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 18:55
                Cześć Maju,.
                A ja w przeciwieństwie do Ciebie ledwo co widzę z powodu tego nieustannego wpatrywanie się w monitor. Praca-monitor, rozrywka-monitor, dobrze chociaż, że na ekranie kominek i wyobraźnia moja jeszcze trochę błądzi w obłokach. Inaczej to sama codzienność z okularami na nosiewink
                Co wyście się tak przyczepili tej wiosny. U mnie zima na całego nawet moja kochanego słoneczka nie widać nigdzie, tylko biel i biel.
                U mnie przydrożne zaspy, koleiny na osiedlowych drogach, dobrze przynajmniej, że już śnieg nie sypie.
                Mówiąc z takim wyprzedzeniem o zbliżającej się wiośnie to można by mówić też o tej z 2011- też nadejdzie!
                Na razie grzeję się w domku i marzę o kominku.

                Miłego wieczoru i ciepełka Wam życzę smile
                • hardy1 Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 19:05
                  Witaj Kitani smile
                  A jak nie nadejdzie ? Ta wiosna w 2011? A nuż gwałtownie nowy
                  glacjał nastanie, hę? Lepiej bierzmy tę wiosne w tym roku...lepszy
                  wróbel w garści suspicious
                  No i dlatego tak się przyczepiliśmy tej spóźniającej się wiosny...bo
                  zimy mamy dosyć! smile
                  • kitani Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 19:25
                    Witaj Hardy,
                    nie martw się na zapas. Co ma być to będzie! Tak było od wieków.
                    Wiosna przyjdzie przepiękna w zieleń i w kwiaty kolorowe ubrana z uśmiechem na
                    twarzy o jakim nie jeden zakochany już marzy!
                    I ubierze się tak nie tylko dla niegosmile
                    Ty teraz grzej się(coś)przy kominku i popijaj sobie piwkowink
                    Popracuję teraz ździebko...
                    • hardy1 Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 19:47
                      Spokojnej pracy, Kitani smile Swoją już na dzisiaj skończyłem smile

                      Ale "tak będzie jak ma być" big_grin A wiosna przyjdzie...i będzie wiosna
                      piękna i radosna smile
                      Pyfffkoo? To prędzej Kogucik...ja tam, rzadko bo rzadko ale wolę
                      moją leczniczą kminkówkę, włsnego "chowu"...big_grin
                      • hardy1 Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 21:23
                        Helllou! Je kto doma? Bo nie wiem czy mam podtrzymywać ogien
                        w kominku....wink
                        • kogucik.2972 Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 21:27
                          trzymaj... trzymaj... bo mi kuper zmarznie.. big_grin
                          • al-szamanka Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 21:35
                            Gdyby nie baziowe zdjęcie Karen, to chyba bym dzisiaj zwątpiła, a tak z większym animuszem przedarłam się poprzez zasłonę zmrożonej mgły. Pięknie to wygląda, gdyż wirujące drobinki migoczą w powietrzu niczym diamentowe konfetti...ale zimne toto, w dotyku nieprzyjemne. Dlatego z prawdziwą przyjemnością zasiądę przy naszym kominku, ręce ogrzeję i w płomień popatrzę, a jak przysnę to ktoś litościwy na pewno mnie obudzi...tylko palacze proszę wziąć się w garść, teraz i Majeczka mnie wspiera. Jak palić chcecie to na dwór.

                            Hej, kochani, czy to jutro Tłusty Czwartek?....zawsze zapominam, gdyż tutaj nie ma tej tradycji, za to we wtorek, przed Popielcem, stoją na każdej ulicy całe gromady wolontariuszy i rozdają pączki. Wystarczy zrobić mały spacer, a wraca się do domu naładowanym pączkowymi kaloriami tak bardzo (mówię tu tylko o takich niepowstrzymanych łasuchach jak ja, bo inni potrafią jakoś łakomstwo pohamować), że ma się ich dosyć do następnego roku.

                            No panowie, kto parę szczapek do kominka podrzuci, płomień coś się skurczył smile
                            • hardy1 Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 21:53
                              Już dawno podrzuciłem smileAle jak mam dalej podrzucać jak mnie ,
                              palacza w kominku,, na dwór wraz z Kogucikiem chcesz wyrzucić, na
                              mróz siarczysty?! Takaś AL?! wink
                              • al-szamanka Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 21:57
                                No co przecież czuje, że podczas mojej nieobecności na sporo fajek sobie pozwoliliście, a wywietrzone zbyt słabo. Do jutra wytrzymacie, teraz ciepełka zażywać trzeba, aby potem myśli grzeczne i sny miłe były smile
                                • hardy1 Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 22:16
                                  A co to za miłe sny mogą być przy grzecznych myślach? Tylko
                                  niegrzeczne są miłe suspicious
                                  Machiavelli wiedział co mówi gdy mówił: "Chcę iść do
                                  piekła, nie do nieba. W piekle cieszyć się będę towarzystwem
                                  papieży, królów i książąt, a w niebie są sami żebracy,mnisi,
                                  pustelnicy i i apostołowie"...big_grin
                                  • al-szamanka Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 22:23
                                    Ha, ha, ha....nie tylko Machiavelli tak myślał. Pamiętam, czytałam w dzieciństwie książkę, gdzie jakiś chłopczyk mówił podobnie. Nie chciał do nieba, bo tam nawet mężczyźni muszą chodzić w białych sukienkach i ciągle grać na harfiesmile Wolał do piekła, bo tam to przynajmniej coś się dzieje. No, biała sukienka to jeszcze nie problem, ale ta ciągła gra na harfie....przecież opuszki palców można sobie pozdzierać, a o ile wiem, w niebie nie można dostać wody utlenionej, nie mówiąc o najzwyklejszym plastrze smile

                                    • kogucik.2972 Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 22:26
                                      pograj na gitarze - wtedy dopiero zobaczysz jak paluchy bolą... big_grin ale tylko przez jakiś czas - później palce się "przyzwyczajają" - zawsze poznam gitarzystę - palce twarde jak beton... big_grin
                                      • al-szamanka Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 22:34
                                        Ależ, Koguciku. Czy Ty myślisz, że delikatna szamanka zechce mieć palce jak z betonu? Twoją radę traktuję jako przestrogę, za struny jakie by nie były na pewno się nie zabioręsmile
                                        Chyba że za te domniemane 21, ale to już kosmiczna historia wink
                                        • kogucik.2972 Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 22:46
                                          nie wiesz co mówisz Słodziutka ! Nie ma nic piękniejszego - jak dziewczę z gitarą i do tego boskim głosem...a niestety - jak to w życiu - wszystkiego mieć nie można - albo paluszki mięciutkie, albo uwielbienie.....big_grin
                                          • al-szamanka Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 22:58
                                            No to idę skryć się w mysia dziurę....nie jestem boska!!! buuuu....głosu też nie mam
                                            • al-szamanka Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 23:20
                                              Nieeeee, nie w mysia dziurę, zapędziłam się trochę. Ja do łóżka muszę, wyspać
                                              się chce tym bardziej, że nie potrzebuje zrywać się jutro o 4:30....co za ulga
                                              smile Przy kominku się wygrzałam, wiec z rumieńcami na twarzy spać idę, jak jakieś
                                              dzieciątko niewinne smile
                                              Dobranoc smile
                                            • hardy1 Re: WIOSNA :-) 10.02.10, 23:22
                                              Lepiej nie miej palców jak z betonu, AL, nie słuchaj
                                              Koguucika...lepiej zajmij się "21" smile
                                              • kogucik.2972 Re: WIOSNA :-) 11.02.2010 11.02.10, 08:48
                                                no i proszę ! jak nie wrzasnąć, to Leniwce śpią !....co za czasy...big_grin
                                                obarczą najmłodszego obowiązkami i zadowoleni...suspicious

                                                wstawać ! bo Was zasypie ! Cześć !
                                                • al-szamanka Re: WIOSNA :-) 11.02.2010 11.02.10, 09:49
                                                  Koguciku, a mówiłam wczoraj, że w dzisiejsze wolne przedpołudnie chcę się wyspać....a Ty krzyczysz. Następnym razem zatkam sobie uszy woskiem wink Całe szczęście, że świat tak śniegiem zasypało, że Twoje najgłośniejsze pianie nieco stłumione zostało i dobrze, spokoju potrzebuje, bo mam dwa bardzo ważne terminy, a już podenerwowana jestem...i do tego nocka sad
                                                  No zabieram się za przygotowania, muszę wyglądać super...bee mieć dużo przy tym pracy wink
                                                  Spokojnego dnia, milismile
                                                  • al-szamanka Re: WIOSNA :-) 11.02.2010 11.02.10, 11:19
                                                    No to jak wszyscy jeszcze śpią, to ja lecę odśnieżyć samochód, potem muszę
                                                    zdążyć, jeszcze przed praca, na te moje dwa terminy.
                                                    Do jutra nie ma mnie w związku z tym w domu, mam nadzieje, że przetrwam smile

                                                    Paaaaaaaaa
                                                  • kogucik.2972 Re: WIOSNA :-) 11.02.2010 11.02.10, 11:44
                                                    Hardy ! - wszystko ok ? bo to nienormalne, że do tej pory nie wrzeszczysz...
                                                  • hardy1 Re: WIOSNA :-) 11.02.2010 11.02.10, 17:21
                                                    Cichoj, Pierunie Kogucie...cichoj...nie wrzeszcz tak...praca nie
                                                    zając ale czasem pogania i trzeba ją gonić...smile
                                                    No i inne sprawy miałem dzisiaj ważne...
                                                    Zadymka od południa u mnie niemożebna! Myślałem że z pracy nie
                                                    wrócę...30/h a i tak każde delikatne przyhamowanie powodowało
                                                    poślizgi...na dwóch kilometrach dwa smochody już były na poboczu
                                                    ulicy...teraz trochę się zmniejszyła ta zawieja. Ale co jest teraz
                                                    poza miastem...
                                                    A zresztą, to co że trwa zima...cześć AL (o ile jeszcze
                                                    jesteś), hej Koguciku i WKN big_grin My nie, my nie, my nigdy
                                                    nie poddamy się ...zimie! big_grin
                                                  • hardy1 Re: WIOSNA :-) 11.02.2010 11.02.10, 19:59
                                                    Widze że Podwórko całkiem zawiało...śnieg po pas czy co? wink
                                                  • k.karen Re: WIOSNA :-) 11.02.2010 11.02.10, 19:59
                                                    Dobry wieczór Wszystkim
                                                    hmmm....tak tu cicho o zmierzchu
                                                    W kominku nikt nie napalił, w dziupli też pusto...płakać czy "zajeść" się na śmierć tymi pączkami i faworkami?
                                                    To idę rozpalić i zapalić smile))))))
                                                  • hardy1 Re: WIOSNA :-) 11.02.2010 11.02.10, 20:10
                                                    A po co miałem całe szczapy rozpalać na siebie samego? Zapałkami się
                                                    rozgrzewałem suspicious
                                                    Mówisz Karen że możemy? Znaczy się zapalić? O AL jestem
                                                    spokojny...dzisiaj ma "wychodne"...ale z Mają to nigdy nic wiadomo...
                                                  • k.karen Re: WIOSNA :-) 11.02.2010 11.02.10, 20:32
                                                    Jak chcesz...mnie tam nic nie straszne, no ale jak się boisz, Hardy big_grin Właśnie siedzę i palę..drugiego suspicious popijam gorącą czekoladę i przyglądam się pączkom i faworkom. Książkę też mam,to poczytam; ciekawsza lektura niż niektóre fora tongue_out
                                                  • hardy1 Re: WIOSNA :-) 11.02.2010 11.02.10, 20:46
                                                    Poczęstuj tą gorącą...A co czytasz? smile
                                                  • kogucik.2972 Re: WIOSNA :-) 11.02.2010 11.02.10, 22:00
                                                    zostawiłem wiadomość... tam.
                                                    hej

                                                    Andrzej.
                                                  • m.maska ZIMA W PEŁNI 11.02.10, 22:08
                                                    Witajcie Kochani smile no jest po prostu bialo - temat nieustajacy - pogoda - do
                                                    znudzenia, zanudzenia - padl mi dekoder, a tak by sie teraz przydal, moze
                                                    poogladalabym tv, polska tv.
                                                    Wiecie, ze od czasu jak pamietnego 7.11.2007 niejaki obywatel Ulisses
                                                    proklamowal powstanie Podworka - to ja od tamtego dnia oplacam abonament na
                                                    cyfrowy polsat plus prenumerate jakiegos tygodnika z programem tv "to i owo" i
                                                    co??? do kogo ja mam sie zwrocic o zwrot kosztow za niewyogladane godziny, dni i
                                                    miesiace? a co sie dzieje w klanie? a na plebanii? a na rancho? a czy jest
                                                    jeszcze moda na sukces? bo zanim Ulisses nie popelnil tego "czynu" to ja sobie
                                                    spokojnie siedzialam przy kompie, gralam w jakies gooopawe gierki jednym okiem a
                                                    drugim ogladalam jak lecialo... wiedzialam nawet "Panie, co nowego w polityce" -
                                                    a teraz? teraz dekoder widocznie skoro nieuzywany - wyzional ducha... sad
                                                    p.s. oczywiscie, ze tego badziewia, ktore tam wyliczylam nie ogladalam, ale jak
                                                    to efektownie brzmi smile
                                                  • hardy1 Re: ZIMA W PEŁNI 11.02.10, 22:50
                                                    Cześć Masko smile Poczekaj, podrzucę szczap do ogniska, zimno jest...smile
                                                    A kto Ci kazał tak długo opłacać? Sama do siebie miej pretensje smile
                                                  • m.maska Re: ZIMA W PEŁNI 11.02.10, 23:17
                                                    Ulisses wcale nie zapowiadal, ze to bedzie Odyseja... wygladalo na krotka
                                                    zabawe.. jak wszystkie inne watki. Gorzej ze ten abonament jest oplacony do
                                                    marca 2011 i teoretycznie moglabym te tv ogladac, ale nie mam jak, bo dekoder
                                                    wyzional ducha... oczywiscie, ze tylko teoretycznie.
                                                  • m.maska Re: ZIMA W PEŁNI 11.02.10, 23:22
                                                    p.s. teoretycznie ogladac smile
                                                  • hardy1 Re: ZIMA W PEŁNI 11.02.10, 23:26
                                                    a widzisz Masko...ja mam lepiej - mam kartę tivi w kompie i oglądam
                                                    sobie co chcę pisząc na kompie big_grin
                                                  • m.maska Re: ZIMA W PEŁNI 11.02.10, 23:49
                                                    No pewnie, ze masz, tylko, ze Ty masz polski kabel, ktory dostarcza Ci internetu - a ja tutaj w tej ekskluzywnej dziurze nie mam nawet kabla sad
                                                  • hardy1 Re: ZIMA W PEŁNI 12.02.10, 00:06
                                                    ...tym różni się ekskluzywna dziura od zwykłego szarego miejsca
                                                    zamieszkania...coś za coś big_grin
                                                  • m.maska Re: ZIMA W PEŁNI 12.02.10, 00:29
                                                    No wlasnie tak to jest, ekskluzywnie, jestem posiadaczka dwoch talerzy, poniewaz
                                                    ja na ogol korzystam z satellity hotbird a KM tylko z astry - wiec zeby nie bylo
                                                    problemow i tzw. zezow... no to jest wlasnie tak - dwa talerze i juz mozna
                                                    zaszadac do posilku smile
                                                  • hardy1 Re: ZIMA W PEŁNI 12.02.10, 00:34
                                                    Bardzo ekskluzywne big_grin
                                                    Muszę iść lulu, dobranoc Masko, dobranoc Wszystkm smile
    • m.maska DOBRANOC PODWÓRKO 12.02.10, 01:34
      https://i48.tinypic.com/1zbh1c3.jpg

      Dobranoc Podwórko zamykam

      furtkę


      https://www1.bestgraph.com/gifs/espace/etoiles/etoiles-16.gif
    • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 07:43
      Wstawać! Ruszać się! Śnieg na dworzu, sypie...furtkę trza odsypać...
      Przynajmniej brudów na zewnątrz nie widać big_grin

      Chalie...znów skrobanie i odkopywanie...
      • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 14:18
        Hej! Czy ne ma nikogo do odśnieżania?
        • al-szamanka Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 14:51
          Hardy, ja odśnieżałam wczoraj w dzień, dwa razy w nocy, dzisiaj rano...i mam tego dość sad Idę spać, bo już się słaniać zaczynam...
          Dobranoc....do wieczora wink
          • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 15:38
            AL! Poczkaj, poczkaj - najlepiej "umysłowi" odpoczywają przy
            pracy fizycznej... Ja Ci to mówię big_grin Chodź, poodśnieżamy jeszcze
            trochę wspólnie, będzie raźniej, przy okazji porozmawiamy...a
            później dopiero później się zdrzemniesz...wink
            • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 18:56
              Zaczynam odczuwać zmęczenie...długo mam sam odśnieżać?
              • m.maska Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 19:25
                no to chodz zrobimy balwana....
              • k.karen Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 19:28
                Odpocznij Hardy, pomogę Tobie i chętnie odśnieżę.
                Przy okazji rozpalę w kominku i poczekam...mam czas i nadzieję,
                że już nie będzie śnieżyc smile

                Dobry wieczór Wszystkim smile
                • m.maska Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 19:41
                  Kaaaren... Hardy tak jest juz zasniezony... ze trzeba go bedzie odsniezyc... co
                  sie dzieje... u mnie sypie snieg sad
                  • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 19:51
                    ...i to proszę szybko mnie odśnieżyć! Bo jeszcze się kto pomyli i w
                    buzię jakąś marchew mi wsadzi...a w rękę miotłę podiwanioną
                    dozorcy big_grin
                    • m.maska Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 20:02
                      https://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0140-rofl.gif
                      noooo Hardy... Ty to bys byl rozmiar XXL - suuuper
                      juz to widze, jakbys Ty ustal w miejscu piec minut...
                    • k.karen Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 20:06
                      Taaa, tylko skąd ja mam wziąć drabinę? uncertain Przecież nie dosięgnę do czubka
                      głowy? wink
                      Maskoooo...u mnie też znowu sypieeee...ratunku..sioo zima! suspicious
                      • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 20:14
                        Przy tej wielkości opadach śniegu obawiam się że mógłbym urosnąć do
                        rozmiaru XXXXX...a bardziej po rzymsku - do L - "pięćdziesiątki" big_grin
                  • ulisses-achaj Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 19:59
                    Cześć Kochani, supper's ready??? smile smile
                    • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 20:12
                      Nooo, Achaju - Ty powinieneś najlepiej znać źródłosłów słowa
                      "barbarzyńca"... - to ten który nie mówi w ludzkim (u nas -
                      polskim) języku
                      suspicious Więc mów po ludzku, jak nie chcesz być
                      barbarzyńcą big_grin Czy ja muszę się domyślać że chcesz się załapać na
                      gotową kolacjię? Nie chcę się domyślać...poczekam aż przemówisz jak
                      człowiek, po ludzku suspicious
                      • ulisses-achaj Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 20:14
                        hej, Hardy to tez ale własnie słucham sobie tego kawałka i tak mi sie
                        skojarzyło... smile sorry, kuż nie będę... dobrze Was widzieć.. smile
                        • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 20:29
                          I dalej barbarzyńsko postępujesz, Achaju, dalej nie wyjaśniłeś w
                          ludzkim języku o co "Ci biegało" big_grin Więc nie kurz tylko przejdź na
                          ludzki, sarmacki język wink
                          • ulisses-achaj Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 20:38
                            Słuchałem piosenki Genesis "SUPPER'S ready" - jednej z moich
                            ulubionych, a zamiast "już" weszło "kuż"... A że nastrój mam nieco
                            melancholijny , napisałem co napisałem.. :-0
                            • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 20:43
                              Widzę że napisałeś "0" big_grin I dalej nie wyjaśniłeś w ludzkim
                              języku "o co Ci biegało" wink Nie mam obowiązku znać jakichś
                              barbarzyńskich języków suspicious
                              • ulisses-achaj Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 21:08
                                Hardy, dobra posypuję głowę popiołem popielcowym ze słowiańskich
                                popielnic kultury łuzyckiej ... smile
                                • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 21:28
                                  Lepiej wsadź głowę do dymarki...nie będziesz musiał się wysilać z
                                  sypaniem od góry...big_grin
                                  A ja cierpliwie czekam aż przemówisz ludzkim językiem wink
                                  • ulisses-achaj Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 21:32
                                    A ślęczę sobie nad różnymi mapkami, dokumentami i innymi publikacjami i
                                    planuje pobyt w P. co ekstraordynaryjnie poprawia mi nastrój, bo mam
                                    serdecznie dosyć tego, co widzę za oknem.. I tak sobie myślę, że kiedyś
                                    fajnie byłoby sie skrzyknąć i pojechać gdzieś wspólnie.. smile
                                    • m.maska Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 21:45
                                      No Ulissesie - maj nad Sekwana... napewna nie bedzie zimowy - do tej pory juz
                                      wszystko splynie.
                                      Razem pojechac.. to jest mysl.. ale moze wtedy na lono natury? moze gory albo
                                      jeziora? no wicaz jest przeciez szansa na Odyseje smile
                                      Czyli dobrze zrozumialam, ze jestes Supper ready?
                                • m.maska Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 21:33
                                  Haaaardy, on nam po prostu nie chce powiedziec co to takiego... Achaj jest chyba
                                  SUUUUUPEr GOTOWY - tylko na co????
                                • 1agfa Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 21:36
                                  Wszystkim Paniom kwiat i Wszystkim Panom przesyłam
                                  pozdrowienia z całkiem zasypanego miasta smile Dzień jest paskudny,
                                  ale.....haiku:

                                  O takim dniu jak dzisiaj
                                  można powiedzieć:
                                  Również przeminie

                                  Shiei

                                  Pozdrawiam, dobrej nocy, trzymajcie sie...ciepło wink
                                  • m.maska Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 21:46
                                    Agfo smile
                                    dzieki za haiku - bardzo optymistyczne smile
                                  • ulisses-achaj Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 21:46
                                    Witaj Agfo... smile Otóż własnie... dziękuje.. smile
                                    • ulisses-achaj Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 22:00
                                      Masko, mentalnie tak, pozostaje dopracować szczegóły.. smile
                                      • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 22:04
                                        Tyyy, Tyyy...Ty Dorze, Ty! big_grin A pogodę też zaplanowałeś na maj,
                                        Uli? suspicious
                                        Cześć Agfo smile
                                        • m.maska Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 22:15
                                          Hardy z ta pogoda to jest tak: zima tego roku obrodzila nieoczekiwanie... trzeba przyznac, ze w miedzyczasie wszyscy zapomnielismy jak wyglada prawdziwa zima - no to teraz wiemy...
                                          Maj w Paryzu, moze byc nawet upalny...
                                          Pamietam jak ktoregos roku wyladowalam we Wroclawiu w kwietniowy piatek, w sobote jeszcze ogrzewalo sie mieszkanie a w poniedzialek buchnelo latem, jeszcze przed swietami Wielkanocnymi - Ulisses moze przezyc w Paryzu upalny maj - ja swoja pogode tez obserwuje wg paryskiej mody... przychodzi do mnie znad Oceanu
                                          • ulisses-achaj Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 22:38
                                            Kochani, muszę popracować albo przynajmniej spróbować
                                            popracować... do napisania zatem. Hardy pogoda będzie ok. co do tego
                                            nie mam żadnych wątpliwości .. smile
                                            • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 22:42
                                              Na razie Uli smile pzdr.
                                            • m.maska Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 13.02.10, 01:00
                                              Paryz w majowym deszczu tez ma urok... to juz nieistotne nawet smile
                                              ale bedzie juz na pewno zielono i to jest to i jak to sie mowi??? wybiegna
                                              dziewczeta w kolorowych sukienkach i zakwitna jak kwiaty...

                                              Ale... wystrzegaj sie turystycznych sciezek, zapelnionych Japonczykami - oni
                                              powinni tylko plywac po Sekwanie i tam wykrzykiwac swoje zachwyty smile i to tylko
                                              w okreslonych godzinach, zeby i inni niewinni turysci mogli w ciszy kontemplowac
                                              urok tego miasta
                                              • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 13.02.10, 01:13
                                                Japończyków łatwo rozpoznać...to ci którzy mają zawieszonych na szyi
                                                po kilka aparatów fotograficznych...i poruszają się, zwiedzając,
                                                prawie biegiem...nawet nie mają czasu się zatrzymać na dłużej przed
                                                Giocondą...big_grin
                                                • m.maska Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 13.02.10, 02:51
                                                  Wiesz Hardy - ja bedac w Paryzu przezylam szok, jesli chodzi o Japonczykow.
                                                  Przed laty spedzilam w Japoni kilka tygodni, mam tez kilku znajomych Japonczykow
                                                  z ktorymi od lat utrzymuje kontakt - poznalam ich jako bardzo spokojnych,
                                                  powsciagliwych, cichych, prawie niewidzialnych - ale to co przezylam kilka lat
                                                  temu wlasnie w Paryzu kazalo mi zrewidowac opinie o Japonczykach.
                                                  Po Sekwanie plywaja przeszklone wycieczkowe barki... nastrojowo, milo, wieczor,
                                                  wszystkie obiekty znajdujace sie na obu brzegach Sekwany pieknie oswietlone -
                                                  moznaby podziwiac - glos spikera spokojnie objasnial co widac najpierw po jednej
                                                  stronie a w drodze powrotnej po drugiej stronie rzeki a w srodku dzicz...
                                                  Japonczycy, ktorzy nieustannite latali z jednej strony barki na druga, gdyby
                                                  tylko biegali, ale jeszcze glosno nawolywali sie nieustannie... nikt niczego nie
                                                  slyszal oprocz ich wrzaskow...
                                                  Turysta trzeba potrafic byc... smile

                                                  Dobranoc Podwórko
                                                  • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 13.02.10, 09:12
                                                    Witam porannie WKN smile

                                                    Widzisz, Masko - Japończycy wyżywają się na wycieczkach. Nie
                                                    wiem na ile się zmieniło ale dawniej dopiero na emeryturze zaczynali
                                                    zwiedzać świat...no i mogli się "wyżyć" poza Japonią, poza
                                                    konwenansami. Wycieczka musiała mieć jak najwięcej "punktów do
                                                    zwiedzania", nawet najsłynniejsze rzeczy do oglądnięcia, arcydzieła
                                                    dorobku ludzkości i kultury światowej "miały" przeznaczone tylko
                                                    tyle i tyle minut smile Nie było czasu na kontemplację arcydzieła, na
                                                    zadumę..."a teraz przechodzimy do...proszę się pośpieszyć, proszę
                                                    nie zostawać w tyle
                                                    !" big_grin
                                                  • m.maska Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 13.02.10, 10:38
                                                    Witaj Hardy, Witajcie WKN
                                                    Wyglada to jednak nieco inaczej... to sa zorganizowane grupy.
                                                    Japonia mimo wszelkiej nowoczesnosci, wtedy kiedy tam bylam a nie sadze zeby
                                                    cokolwiek od tego czasu sie zmienilo, bo Japonczycy to narod wyjatkowo karny,
                                                    otoz Japonia jest wciaz panstwem patriarchalnym. Pracownik jest niejako
                                                    wlasnoscia pracodawcy, podporzadkowanym, poslusznym, wydajnym, nalezy mu sie
                                                    wprawdzie urlop, ale go nie bierze - bo przeciez moglby w ten sposob ujac firmie
                                                    - Szef firmy rewanzuje sie niemal ojcowska opieka - roztacza takze opieke nad
                                                    rodzina pracownika... Jednak raz w roku temu pracownikowi nalezy sie tez jakis
                                                    tydzien urlopu - wlasnie wtedy sa dla nich organizowane wyjazdy zbiorowe,
                                                    wycieczki do Europy, polaczone ze zwiedzaniem najwazniejszych miejsc, tzw.
                                                    Europa w pigulce - grupy ktore panoszyly sie wtedy na barkach na Sekwanie tzw.
                                                    Bateaux Mouches - wysypaly sie z autobusow, ktore mialy wloskie numery
                                                    rejestracyjne - wiec albo przyjechaly z Rzymu i byla to ich stacja koncowa, moze
                                                    jechaly tez dalej do Londynu - a moze wlasnie z Paryza zabieraly kolejna porcje
                                                    turystow i jechaly do Rzymu, Pizy, Florencji... spotkalam tez takie grupy w
                                                    Pradze, duzo mniej w Hiszpanii - widocznie nie lezy ona w kregu ich zainteresowan.
                                                    Wracajac do opieki pracodawcy, pamietam z jaka duma opowiadal mi zaprzyjazniony
                                                    Japonczyk, ze w podroz poslubna pojechal na Hawaje - to byl wlasnie prezent
                                                    pracodawcy... smile taniej mu zapewne wyszlo zafundowac im tydzien na Hawajach niz
                                                    udzielenie np. miesiecznego urlopu. Z drugiej strony taki obdarowany pracownik
                                                    czuje sie w takiej firmie dobrze i bezpiecznie, jak w rodzinie.
                                                    Podczas kiedy on przebywal w delegacji w Polsce, firma dostarczala paki z
                                                    zywnoscia. Poniewaz nie sa oni przyzwyczajeni na dluzsza mete do ciezkostrawnego
                                                    odzywiania jakie wowczas oferowaly polskie restauracje, ich zoladki nie
                                                    wytrzymywaly tego.
                                                    W tym samym czasie jego zona urodzila dziecko i firma roztoczyla nad nia
                                                    calkowita opieke... plusy i minusy tego na pewno sa - takie podswiadome
                                                    przywiazanie "chlopa do ziemi"...

                                                    Dzień Dobry Podwórko
                                                  • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 13.02.10, 12:55
                                                    Masz rację, Masko - japońska firma to struktura patriarchana -
                                                    pracownik był od początku pracy do emerytury "przywiązany" do
                                                    jednej firmy - żądała firma całkowitej lojalności ale i prawie o
                                                    wszystkie potrzeby pracownika dbała. Mieli nawet (nie wiem jak
                                                    teraz) trzy kategorie pracowników - pierwsza kategoria to właśnie
                                                    ci "dożywotni" pracownicy. Ich się praktycznie nie zwalniało z pracy
                                                    nawet w okresie kryzysu i redukcji załogi. Pracownik nigdy nie
                                                    wychodził nim nie wyszedł szef...więc nominalny czas pracy u nich to
                                                    była teoria... Czasem i 2-3 godziny później wszyscy kończyli pracę,
                                                    oczywiście nawet przez głowę im nie przyszło o jakichś nadgodzinach.
                                                    Potem często cały dział z szefem na czele szedł do jakiegoś lokalu i
                                                    tam dalej deliberowali o pracy...a żony potulnie czekały w domu aż
                                                    pan i władca powróci... Wiele Japonek pracuje tylko do chwili
                                                    zamążpójścia...
                                                    To są "wiadomości" gdzieś sprzed 20 lat...nie wiem jak teraz jest.
                                                    Ale pewnie niedużo się zmieniło...mentalność ludzka bardzo powoli
                                                    się zmienia, zwłaszcza jak tak jest się wychowywanym od dziecka.
                                                    Widziałem w dokumentalnym tivi sfilmowaną scenkę z Tokio - tłum
                                                    śpieszących się Japończyków, idzie bizneswomen, bardzo elegancko po
                                                    europejskiemu ubrana...staje, wyjmuje z torebki komórkę, odbiera...i
                                                    wśród tłumu mijających ją innych Japończyków, w czasie tej
                                                    telefonicznej rozmowy zaczyna się w pas kłaniać... Rozmawiała z
                                                    szefem lub starszą osobą...smile ...a przecież jej nie widziała big_grin Tak
                                                    działa ukryte w podświadomości wychowanie smile
                                          • hardy1 Re: Już 9 lutego 2010...a zima trzyma... 12.02.10, 22:41
                                            Masko - przez całe lata 90-te i początek nowego tysiąclecia
                                            jeździłem z kolegami na 1-3 maja do miasta S. niedaleko
                                            Wrocławia...mieliśmy tam turnieje w siatkę, co roku... Wyjeżdżaliśmy
                                            od nas z miasta bez młodej zieleni, bez listków - a w S. - piękna
                                            młoda zieleń, w większości bardzo gorąco, - to jak przelot samolotem
                                            z zimy do tropików big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
  • Kategorie
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej na tym forum
  • Tagi
  • Polecane
  • Powiązane tematy
  • Najciekawsze
  • Aktywne