hardy1 24.05.11, 07:31 Witam Wszystkich na nowym wątku codziennym Tematyczne można zakładać i są na innych wątkach. Piękna pogoda więc kto żyw z niej korzysta...i bardzo dobrze Co nie przeszkadza zaglądnąć na PODWÓRKO rano i wieczorem Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
k.karen Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 09:59 Cześć Hardy Komu się chce siedzieć przy kompie w taką pogodę? Najpiękniejsza pora roku, ogrody przystrojone kwieciem rozmaitem. Nawet w pracy trudno skoncentrować się na obowiązkach. Pewnie wszyscy już jesteśmy myślami na wakacjach A ja dzisiaj słyszałam w radiu o prowadzonych badaniach w "poszukiwaniu" najszczęśliwszych miast. Podobno najszczęśliwsi mieszkańcy żyją w miastach, w których dominuje tzw. reguła trzech T - Tolerancja, Talent i Technologia. Miłego dnia.... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 11:10 Cześć Wszystkim To dla mnie szczególny dzień ... Córka obroniła doktorat na uczelni klasyfikowanej w pierwszej trzydziestce na świecie, a na dodatek otrzymała za niego uczelnianą nagrodę "Graduating with Excellence Award" . Co czuje, pisać chyba nie muszę... Pięknego Dnia .. Odpowiedz Link
deriadezy Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 12:16 Nie musisz pisać, małe i wielkie osiągnięcia pociech, niezmiennie kręcą łezką w oku. Gratuluję) Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 12:44 Ulissesie To wspaniała wiadomość! Serdecznie gratuluję i życzę Twojej Córce sukcesów w dalszej pracy I ta nagroda, ho, ho! Bardzo się cieszę i domyślam się tylko co w tej chwili czujesz Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 12:53 Dziękuję, Karen... Dzięki temu wszystkiemu i temu, co to poprzedziło, jestem dziwnie spokojny o Jej przyszłość.. Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 13:02 Ulissesie, czy nie popełnię nietaktu jak zapytam Cię w jakiej dziedzinie nauki Twoja Córka ma doktorat? Ale jeśli przesadziłam z tym pytaniem to przepraszam i cofam Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 13:37 Dziękuję To co? Wirtualnie chyba możemy wznieść toast szampanem za doktorat i dalsze sukcesy Twojej Córki? Przecież takie święto trzeba uczcić Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 14:09 Dziękuje Karen, myślę że rzeczywiście szampan jest tu jak najbardziej na miejscu mam przeczucie graniczące z pewnością, że osiągnie wszystko, co zechce ... Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 15:00 O właśnie! I z tym Twoim optymistycznym przeczuciem oddalę się teraz do moich domowych obowiązków. Na razie... Ps. Zaglądaj częściej, nawet jeśli tylko na "dzień dobry", proszę Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 16:53 Ok Karen, będę sie starał.. Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 18:36 Mądra dziewuszka! : ) Gratulacje : ) I oby twardo wykorzystywała w życiu to, co stworzyła! Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 18:54 Dziękuje, Szaliczku.. Teraz tylko pozostaje pytanie w jakim kraju na świecie zechce pracować .. , byle nie w Australii .... no ale najważniejsze, że może wybierać . Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 23:53 Ulissesie, żadna tam Australia! Tuuuu, u nas! : ) Kraków, Warszawa, Łódź : ) No, ewentualnie ( z podkreśleniem na ewentualnie) NY : D Paryż ponoć de mode : ) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 15:41 No Uli Gratulejszen! Przede wszystkim córce, w kolejności Tobie Jednym słowem Twoja córka (i moja trochę wcześniej) - poradziły sobie w dorosłym życiu Bądź trochę samolubny i zakrzyknij - moja krew!!! )) Nie wstydź się i nie udawaj skromnisia )) Ja też tak się radowałem kiedy moja NG zakończyła pomyślnie pewien ważny etap w życiu )) PS.Wieczorem - szampan!!! ...oooo...widzę że już polany...troche wczesna pora ale lampka nie zaszkodzi Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 16:51 Cześć Hardy.. No cóż, geny to ponoć nie wszystko, ale bez nich "reszta" byłaby zupełnie inna, prawda// Czyli możemy sobie pogratulować a przy okazji i przodkom od których nasze geny przejęliśmy... Zatem niech żyją antenaci oraz potomkowie nasi!!! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 21:07 Sursum corda, Uli! Jasne że geny to tylko potencjał a wykorzystanie to już właścicielek sprawa...ale bez tego "podkładu" wiele by nie dało To gdzie ten szampan? Wypijemy pierwszy toast za Twoją córkę bo to dzisiaj Jej wielki dzień jest Drugi...będę i ja samochwała - za moją NG zaległy toast Trzeci - za nas Wszystkich. Czwarty zaś - za ojców którzy córki mają! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 21:09 No i jestem wieczxorem Popływałem sobie półtorej godziny po południu i od razu lepiej się czuję Mam gorący okres w pracy, czasu mniej i taka chwila odpoczynku ładuje mi akumulatory...co i Wam polecam Odpowiedz Link
hardy1 Dla informacji zainteresowanym starymi dziejami 24.05.11, 21:15 (Dla informacji zainteresowanym - ktoś mnie sklonował na starym Podwórku na tvn24, na moim wątku z końca czerwca 2009, wyciągając po prawie dwóch latach ten wątek "z niebytu". Udało mi się wstawić tam info...tyle że nie wiadomo czy nie zostanie wykasowane. Wiadomo że tam dzieją się różne "cuda". Dlatego ten post wpiszę i tu, na wszelki wypadek: Informacja dla czytających: Nie zaglądam tutaj, na stare Podwórko, od wielu miesięcy. To zamknięty rozdział. Ktoś mnie jednak powiadomił o pojawieniu się "mojego" wpisu. Wszedłem teraz, przeczytałem; więc informuję - wpis "I co?" z 17.05.2011r. z g.23:09, podpisany "Hardy" - nie jest moim wpisem. To wysłał klon, kradnąc mój nick. Nie bawię się w podciąganie starych wątków. Potwierdzę ten wpis tam gdzie jestem logowany. Tam nie ma na szczęście możliwości klonowania mnie). Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 22:46 Cześć, Hardy Taaa..."polecam"...tylko skąd mam sobie wziąć jezioro? Dobrze, że Ty masz taką możliwość a czynny odpoczynek rzeczywiście najlepiej ładuje akumulatory. Dzisiaj u mnie było tak parno, że jezioro byłoby zbawieniem ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 22:52 A jak można mieszkać tam, gdzie nie ma wolnej wody do pływania?! Przynajmniej małej rzeki aby było trochę wody dla ochłody...nie wyobrażam sobie! Przecież w XXI wieku woda do pływania należy się obywatelowi jak psu kość! To jedno z podstawowych praw człowieka! Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 23:04 A jest, jest mała rzeka tylko nie nadaje się nawet do brodzenia, wejście do wody grozi poważnym uszkodzeniem skóry...taka "czysta"...bleee. A do Odry mam ok 15 km..o! Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 23:38 to idę spać, może przyśni mi się jakieś piękne czyste jezioro...echhh Dobranoc... Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 23:55 Dobranoc : ))) Hardy, Ty tak w Wiśle śmigasz? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 23:58 O! Jeszcze nie wszyscy śpią Cześć nocnie Szaliczku Gdzie tam w Wiśle - w jeziorze Mam niedaleko...prawie że rzut kamieniem...znaczy rowerem Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 24 maja 2011, prawie lato 25.05.11, 00:15 ufff..... : ) bo już myślałam, że w Wiśle i podziwiałam twoją odwagę i odporność na chemikalia : D Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2011, prawie lato 25.05.11, 00:22 Odporny i tak jestem na te chemikalia, na szczęście nie jestem uczulony Wisła się oczyszcza...jeszcze w połowie lat 60-tych były kąpieliska w Wiśle. Dopiero później zostały zamknięte ze względu nan zanieczyszczenia. Może znów się doczekamy legalnych w niej kąpielisk? Ale mam pod nosem jezioro a w nim lepiej się pływa na dłuższych dystansach i bezpieczniej Jedynie dziwię się że jestem jak ten samotnik...woda cieplutka a ludzie wchodzą ledwie do kolan lub na minutę i z powrotem...co za czasy! Ale nam nowe pokolenia rosną...echhh Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2011, prawie lato 24.05.11, 23:55 Przerwę, przerwę miałem...a tu tak późno się zrobiło...spóźniłem się? Już spanko odchodzi? Wygląda że tak. Dobranoc Karen i Wszystkim Niech Wam się śnią te przestrzenie wodne - kto chce niech we śnie wpław pływa, a kto chce to na łódce czy pod żaglami Odpowiedz Link
hardy1 25 maja 2011, znów dzień minął... 25.05.11, 07:55 Witam w nowym dniu...i starczy. A co będę się rozpisywał? Przecież słońce dalej świeci...więc na razie możemy żyć dalej Odpowiedz Link
k.karen Re: 25 maja 2011, znów dzień minął... 25.05.11, 10:27 Znów dzień się zaczął, tak bardziej mi pasuje niż znów dzień minął. Słońce podobno ma świecić jeszcze pięć miliardów lat i to jest ta druga optymistyczna wiadomość. Witam Wszystkich a pogoda u mnie...a jest, jest ,tak jak u każdego Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2011, znów dzień minął... 25.05.11, 21:14 O, jak pusto Każdy ma swoje zajęcia? Zaglądam tylko na chwilę, bo jestem obłożony pilną pracą... No cóż, zaczął się u mnie gorący okres ...ale będę zaglądał aby chwilę oddechu od płodzenia dokumentów pracowych chwycić Odpowiedz Link
k.karen Re: 25 maja 2011, znów dzień minął... 25.05.11, 21:59 Cześć wieczornie,Hardy Tak, każdy ma swoje zajęcia i przez te moje zajęcia to nie obejrzałam ostatniego odcinka "Wojna i Miłość". Nic to, w sobotę powtórka. A Ty pracuj jak musisz... Tylko nie wiem czy życzyć Ci miłej pracy czy miłego wieczoru? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2011, znów dzień minął... 25.05.11, 23:19 Cześc już nocnie, Karen Siedzę i będę siedział w papierach pracowych, taki mam gorący czas I masz! Również zapomniałem o ostatnim odcinku serialu "Wojna 1920r."! Zaraz muszę nastawić nagranie powtórki w sobotę bo znów zapomnę...dzięki że wspomniałaś Odpowiedz Link
hardy1 26 maja 2011, ciągle mało czasu... 26.05.11, 08:32 Dzień dobry Wszystkim Zaglądam tylko aby odkurzyć i zobaczyć czy wszystko w porządku. Od końca maja gorący czas nadchodzi dla wielu z nas. A kiedy czas gorący, niedoczas jest bolący Odpowiedz Link
k.karen Re: 26 maja 2011, ciągle mało czasu... 26.05.11, 10:01 Dzień dobry, Hardy i WKN Wszystko w porządku...a "gorący czas" zamieni się niedługo w "gorące lato" Ładnie odkurzyłeś i słusznie bo przecież dzisiaj Dzień Matki i z tej okazji zacytuję fragment wiersza K.I. Gałczyńskiego "Spotkanie z Matką": Ona mi pierwsza pokazała księżyc i pierwszy śnieg na świerkach, i pierwszy deszcz. Byłem wtedy mały jak muszelka, a czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2011, ciągle mało czasu... 26.05.11, 22:05 Dzień dobry...ups! Dobry wieczór Karen i kto zagądnie Nooo...na dzisiaj starczy pisaniny. Czas odpocząć. Nie samą pracą żyjemy...jak to mówią Francuzi - "człowiek pracuje po to aby żyć," ale bez przesady! Nie żyjmy po to aby pracować Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2011, ciągle mało czasu... 26.05.11, 22:07 PS.Tak Karen - Dzień Matki Zdążyłem wykroić trochę czasu na rodzicielki Kto zapomniał to ma jeszcze prawie dwie godziny na złożenie życzeń Odpowiedz Link
k.karen Re: 26 maja 2011, ciągle mało czasu... 26.05.11, 22:28 OOOOOOjjjjjj! No to się napisałeś! )) Cześć wieczorkowo- wiosenkowo... Nic nie piszesz o pogodzie? U mnie coś "niezazbytnio", szykuje się zmiana i mogą być burze. Życzenia Mamie złożyłam już rano a po południu zjedliśmy dobre ciasto, które tym razem własnoręcznie upiekłam i zrobiłam z niego mały torcik. Oglądałam dzisiaj coś dla siebie , suuuuper teleobiektyw! Tylko, że kosztuje trzy razy tyle co mój aparat i nie wiem czy się teraz zdecyduję na zakup...echh..jeszcze to przemyślę Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2011, ciągle mało czasu... 26.05.11, 22:51 Pogoda? Też zapowiadają że w nocy albo jutro może być nieszczególnie... Teleobiektyw? Czyżbyś chciała cykać fotki jakimś zwierzątkom z kilku kilometrów? A może chcesz dalej sięgnąć i mieć zdjęcia aż ze stolicy? Na primier jutrzejsze fotki Obamy? Odpowiedz Link
k.karen Re: 26 maja 2011, ciągle mało czasu... 26.05.11, 23:27 No nie, taki "kosmiczny" teleobiektyw, który "sięgnie" do Warszawy to pewnie kosztuje tyle co dochód narodowy państwa wielkości Burkina Faso Ale niezły pomysł, Obama jest interesującym mężczyzną....tylko te tłumy, w jednym miejscu i czasie, które przyjdą "na Obamę" są dla mnie nie do przyjęcia. Nie lubię takich "spędów" Teleobiektyw potrzebny mi jest do robienia zdjęć np. Księżyca Ps. Zaczyna u mnie padać...chyba będzie burza, lepiej od razu - dobrej nocy Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2011, ciągle mało czasu... 26.05.11, 23:37 Nie chodzisz "na Obamę" To na kogo lub na co chodzisz? Dziwny teleobiektyw...taki który sięgnąłby aż do Warszawy jest dla Ciebie za drogi, chcesz kupić tańszy, taki który wystarczy że sięgnie tylko do Księżyca... Mam nadzieję że pochwalisz się tymi zdjęciami Już pada? U mnie burze pewnie jutro dopiero będą... Dobranoc Karen Siądę sobie i dokończę na Przyzbie, odpocznę w ten sposób wspominając Odpowiedz Link
k.karen Re: 26 maja 2011, ciągle mało czasu... 27.05.11, 12:25 Na koncerty, na wystawy, na filmy, na pokazy...i tym podobne ale nigdy "na Obamę" Jak kupię ten teleobiektyw to pokażę zdjęcia Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2011, ciągle mało czasu... 27.05.11, 16:35 ...pokażesz zdjęcia teleobiektywu?! Łeeee...liczyłem na fotki Księżyca... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2011, ciągle mało czasu... 27.05.11, 22:45 To rezygnuję...znaczy z fotek teleobiektywu. Jeżeli jednak zmienisz zdanie i podeślesz fotki Księżyca...to dalej reflektuję... Odpowiedz Link
k.karen Re: 26 maja 2011, ciągle mało czasu... 27.05.11, 22:54 Obiecuję, jak kupię to "szkło" i zrobię fotki Księżyca to będziesz drugą osobą po mnie, która je obejrzy * "szkło" czyli obiektyw do aparatu Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2011, ciągle mało czasu... 27.05.11, 23:52 Trzymam za szkło! ...znaczy za słowo Odpowiedz Link
hardy1 27 maja 2011, zachmurzyło się 27.05.11, 08:35 Witam z rańca - pochmurnie, deszcze, burze gdzieniegdzie...przynajmniej podleje spragnioną ziemię Mimo wszystko miłego piątku Od poniedziałku znów gorąco będzie Odpowiedz Link
k.karen Re: 27 maja 2011, zachmurzyło się 27.05.11, 12:36 Witam w południe Zachmurzyło się a ja i tak mam dzisiaj "gorący" dzień, od rana w biegu i wszystko do załatwienia "na wczoraj". Większość spraw do załatwienia już za mną to mogłam na chwilę usiąść, wypić kawę i poczytać. Co się dzisiaj będzie działo w Warszawie to strach pomyśleć, wszystkie drogi będą wyłączone z ruchu, współczuję... No i ta smutna poranna wiadomość o śmierci Małgorzaty Dydek [*] Miała tylko 37 lat i pozostawiła dwoje dzieci.... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 27 maja 2011, zachmurzyło się 27.05.11, 16:20 Ufff...wróciłem...ciężki dzień w pracy. Ale cóż, taką mam więc nie ma co biadolić Też mi smutno z powodu śmierci Ptysia. Taka młoda, z małymi dziećmi , z trzecim w ciąży Odpowiedz Link
k.karen Re: 27 maja 2011, zachmurzyło się 27.05.11, 22:33 Jeszcze nie jest ze mną tak źle żebym mówiła o sobie w trzeciej osobie a nawet jest ze mną całkiem dobrze bo sama ze sobą też nie rozmawiam Praca, Twoja praca jutro będzie lżejsza, będzie tak lekka jak puch Odpowiedz Link
hardy1 Re: 27 maja 2011, zachmurzyło się 27.05.11, 22:44 ...a już chciałem się pokornie zwracać - Wasze Wysokobłagorodje..." Praca ma leciutka? Tylko na weekend...a od poniedziałku...i remont "za pasem"... Zamiast się leciutko unosić będę przyciśnięty do ziemi... Odpowiedz Link
k.karen Re: 27 maja 2011, zachmurzyło się 27.05.11, 22:50 Hardyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy! Remont...za pasem?! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 27 maja 2011, zachmurzyło się 27.05.11, 23:22 To przenośnia a nie dosłownie! Nic nie muszę remontować "za pasem" ...ale prawda prawdą. Remont mnie czeka Już zresztą miał się zacząć tylko nagle wystąpiły problemy z remontowcami Ale to chwilowe odleczenie... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 27 maja 2011, zachmurzyło się 27.05.11, 23:23 *Ale to chwilowe odwleczenie... Odpowiedz Link
k.karen Re: 27 maja 2011, zachmurzyło się 27.05.11, 23:41 *Mam nadzieję A póki co to dobranoc )) Spokojnej nocy i pięknych snów...na przykład o tym, że już jest po remoncie Odpowiedz Link
hardy1 Re: 27 maja 2011, zachmurzyło się 27.05.11, 23:57 To nie nadzieja, to na razie sprawdzone Dobranoc Karen Odpowiedz Link
hardy1 28 maja 2011, weekend 28.05.11, 09:14 Zaczął się weekend, na razie słoneczne Korzystajmy z niego Ups! Przepraszam...zapomniałem rzec najważniejsze z rańca - dzień dobry Wszystkim Niech nas omijają zapowiadane burze i grady...i chodzi mi o kulki lodowe spadające z nieba a nie pociski rakietowe...znaczy chodzi mi o to aby żadne z nich nam na głowy i domy nie spadały Odpowiedz Link
k.karen Re: 28 maja 2011, weekend 28.05.11, 10:34 U kogo słonecznie niech się cieszy...u mnie pochmurno i z wyjazdu do stadniny nici Dzień dobry, Hardy Miłej soboty Wszystkim... Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 28 maja 2011, weekend 28.05.11, 12:11 Dzień dobry : ) U nas, Karen, rzeczywiście piękna pogoda : )))) Tylko co z tego, skoro przywiązana jestem w domu : ) No ... i takie to życie ... : ) Odpowiedz Link
k.karen Re: 28 maja 2011, weekend 28.05.11, 17:53 Cześć,Szaliczku U nas niestety nie wypogodziło się za bardzo ale przynajmniej trochę poczytałam zaległą lekturę Dobre życie, dobre Szaliczku Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2011, weekend 28.05.11, 17:08 Hej Karen i Szaliczku Jestem tylko chwilę, obiadowo... Jest ładna pogoda, potwierdzam słowa Szaliczka Nie martw się Karen - i u Ciebie wzejdzie słońce Odpowiedz Link
k.karen Re: 28 maja 2011, weekend 28.05.11, 17:56 Smacznego, Hardy i obiadowo, i kolacjowo Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2011, weekend 28.05.11, 20:49 ...i taki rozbiegany dzień dzisiaj Ja zjadłem dobry obiad...a Ty miałaś smaczną lekturę, jak się domyślam Oglądnąłem na tvn24 ciekawy film o Michelle i Baracku Obamie. Teraz zaś - popatrzę na finał Ligi Mistrzów Odpowiedz Link
k.karen Re: 28 maja 2011, weekend 28.05.11, 22:21 ...dlaczego rozbiegany? Nie wiem czy była smaczna ta lektura, nie jadam książek Ale jest ciekawa Mecz jeszcze trwa, nie oglądam...dowiem się od Ciebie kto wygrał Odpowiedz Link
k.karen Re: 28 maja 2011, weekend 28.05.11, 22:50 ..już wiem kto wygrał Ale czytam wiadomości i bardzo mnie zaskoczyła informacja o 10 zgonach Niemców zarażonych groźnym szczepem pałeczki okrężnicy Eschericha, po spożyciu ogórków. Upadł więc mit o czyścioszkach Niemcach. Ogórki były sprowadzone z Hiszpanii tylko że do tej pory nie ma informacji o zatruciu tą obrzydliwą bakterią w kraju, z którego były importowane. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2011, weekend 28.05.11, 23:36 Dlaczego zabrałaś mi przyjemność poinformowania Ciebie "kto wygrał", hę?! Mogłaś się powstrzymać i nie ujawniać że już wiesz.. Czy Niemcy czyścioszki czy nie - nie wiem. W każdym państwie europejskim mogło się to zdarzyć. Nie wyciągam uogólnień z jednostkowych przykładów. Że jest nagłe śmiertelne zarażenie to nie znaczy że cały naród to naród brudasów. Że gdzieś skradziono samochód to nie znaczy że cały naród to złodzieje i nikt normalny tam nie może mieszkać ani żyć... Podobno jedną z ofiar jest też Polka tam mieszkająca...ale nie chcę uogólniać że w Niemczech nikt normalny nie może mieszkać ani żyć. W każdym razie bardzo przykra i smutna wiadomość o tym zakażeniu i śmierci kilku osób. Odpowiedz Link
k.karen Re: 28 maja 2011, weekend 28.05.11, 23:56 Nie wiedziałam, że poinformowanie mnie o wyniku meczu będzie dla Ciebie przyjemnością. Następnym razem poczekam, obiecuję Na szczęście bardzo nie lubię uogólnień a stwierdzenia, że któryś kraj jest nienormalny i że nikt normalny nie mógłby żyć w jakimkolwiek kraju są....przemilczę litościwie czym są i kto pozwala sobie na takie stwierdzenia Dobranoc Hardy Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2011, weekend 29.05.11, 00:07 Zawsze to jakaś przyjemność...nawet jak wyniku meczu tylko dotyczy Ufff...to dobrze że nie uogólniasz To zła cecha człeka. Nie ma gorszych i lepszych naródów...są tylko w każdym narodzie lepsi i gorsi ludzie...i tylko tak oceniam ludzi - indywidualnie. Dobranoc, Karen Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2011, weekend 28.05.11, 23:38 Dzień był rozbiegany...przed południem po sklepach Twoja zaś lektura byla ciekawa...a więc "smakowita" w pewnym sensie Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 28 maja 2011, weekend 28.05.11, 23:51 Chyba starość nadciągnęła? - jest godzina wczesna jak na mnie, a mnie się oczy kleją? A i smutki dopadają. Trudno czasem wszystko ogarnąć myślą. Tak drapie w wrażliwym miejscu : ( Przepraszam, że bywam tylko na minuty, ale tak mi się teraz układa. : ) Będę : ) Odpowiedz Link
k.karen Re: 28 maja 2011, weekend 28.05.11, 23:58 Wszystko w porządku Szaliczku Dobranoc i bywaj kiedy czas Ci pozwoli Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 28 maja 2011, weekend 29.05.11, 00:02 Dobrej nocy Karen : ) Niech przyśni Ci się coś ładnego : ) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2011, weekend 29.05.11, 00:00 Cześć Szaliczku Cóż, życie to na przemian dni lepsze i gorsze. Cieszmy się z życia jeżeli tych lepszych dni jest więcej... Spokojnie, poczekamy aż Ci się ułoży Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 28 maja 2011, weekend 29.05.11, 00:06 Wessało mnie. Zresztą, Ciebie chyba też? : ) Dziś myślałam, że więcej zrobię, a tu figa. Zbieram się już w sen : ) Tobie również dobrej nocy : ) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2011, weekend 29.05.11, 00:53 Na chwilę mnie coś wessało...natomast to co musiałem szybko na czas zrobić to już zrobiłem. Dwie poprzednie noce zarwałem i zdążylem. Teraz mam przerwę na weekend. Potem już do końca bardzo gorąco...nic na to nie poradzimy. Trzeba jak co roku przeżyć Dobranoc Tobie i Wszystkim Odpowiedz Link
k.karen Re: 28 maja 2011, weekend 29.05.11, 08:42 Dzień dobry Mnie też próbowało coś wessać ale się nie dałam nawet na chwilę... Zaglądam dzisiaj tak wcześnie bo pogoda się klaruje i wybywam na cały dzień a może i dłużej Miłej niedzieli i odpoczynku takiego jak każdy lubi Do zobaczenia.... Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 28 maja 2011, weekend 29.05.11, 09:25 O! To miłego dnia. U mnie podobnie - teraz papiery, a potem chwila wypoczynku, tak jak lubię : ) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2011, weekend 29.05.11, 09:44 Dzieeeeń dobry Karen i Szaliczku oraz WKN To już tak późno? Pogoda? Wyklaruje się. Papiery? Wypełnią się kiedyś czarnym druczkiem"... Będzie dobrze Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2011, weekend 29.05.11, 20:34 Dzień dobry wieczór Wiało , na burzę się zanosiło...ale rozeszło się po kościach Zrobiłem sobie wycieczkę rowerową po budowach przelotówek i budynków nowych firm...muszę przyznać że ciągle coś nowego widzę. Gdybym na rok-dwa wyjechał i wrócił dopiero z końcem tego roku...to miałbym kłopot z rozpoznaniem obrzeży miejscowości mojej Wszyscy narzekają ale jednak coś się dzieje...że tak optymistycznie podsumuję niedzielną wycieczkę Odpowiedz Link
k.karen Re: 28 maja 2011, weekend 29.05.11, 22:18 Dzień bardzo dobry wieczór po baaardzooo dobrym dniu To mieliśmy, Hardy, podobny dzień i podobne obserwacje.... Byliśmy u znajomych, których odwiedziliśmy poprzednio w lecie ubiegłego roku. Mieszkają na wsi, niedaleko od naszego miasta. Niecały rok a przybyło tam kilkanaście domów a następne ( w miejscu gdzie było wielkie pole rzepaku...chyba z 50 hektarów ) budują się następne. Jest tylko jeden problem bo są to tereny, na których może kiedyś będzie wydobywany węgiel brunatny.... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2011, weekend 29.05.11, 23:13 Kiedyś, kiedyś...pewnie to pole rezerwowe, "na wszeki wypadek". Gdyby chciano tam wydobywać węgiel to plan zagospodarowania przestrzennego nie sytuowaby tam zabudowy mieszkalnej. Nie muszą się obawiać Odpowiedz Link
k.karen Re: 28 maja 2011, weekend 29.05.11, 23:42 Nie do końca, nie zmieniono jeszcze planów zagospodarowania ale w ubiegłym roku było już referendum i większość była przeciwna "odkrywce" ponieważ jest ogromne zagrożenie katastrofą ekologiczną. To są tereny gdzie stoją wybudowane całe osiedla nowych domów. A plany terenów pod "odkrywkę" ostatnio zaktualizowano i nawet poszerzono strefę wydobycia, która zahacza o południową część mojego miasta. Interes państwa tutaj decyduje i jak zapadnie decyzja to będzie niewesoło. Mam nadzieję, że ta sprawa będzie mądrze rozwiązana i z uwzględnieniem opinii mieszkańców ale także ekologów i hydrologów. na dzisiaj już się odmelduję...dobranoc Odpowiedz Link
hardy1 Re: 28 maja 2011, weekend 30.05.11, 00:32 Może w międzyczasie zmienią się potrzeby energetyczne... Tak już późno?! Dobranoc Odpowiedz Link
hardy1 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 07:48 Witam porannie Wszystkich Pięęękny Dzień - słonecznie i ciepło od rana...ale najważniejsza wiadomość dnia - dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Bez Stanika A ja byłem taki niedoinformowany...całe życie człek się uczy. Ale teraz już wiem i zapamiętam Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 08:07 Podaję komunikat z trasy - na pytanie głównej stacji tivi prowadzącej relację obchodów z "Dnia..." - "Czy stanik to zbędna część damskiej garderoby" - odpowiedzi na "TAK" jest 44%... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 11:12 Podaję podane w tivi dane z badań medycznych (pewnie znów te Amerykańce prowadzili ) - codzienne patrzenie przez 10 minut na biust kobiety zmniejsza o 50% zagrożenie zawałem u mężczyzny Tyle że nie podali warunków granicznych - czy tak działa patrzenie na każdy biust czy tylko na partnerki, czy tylko na ładny czy tylko na młody i jędrny, czy trzeba w tym czasie się kochać czy wystarczy zwykła obserwacja siedząc w fotelu z piwem w ręku... Odpowiedz Link
k.karen Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 11:46 Ojej, Hardy A ja taka...poubierana Myślę, że to musi być taki kochany przez mężczyznę biust kobiety bo gdyby nie był to zagrożenie zawałem mogło by w wielu przypadkach wzrosnąć Dzień dobry i....miłego oglądania....no tak w ramach profilaktyki przeciwzawałowej Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 12:07 Dzień dobry Karen No tak...nie każdy biust działa na mężczyznę Żeby zadziałał to musi coś ciągnąć do tego co widzi nad biustem Mam dobre wyniki badań...nie grozi mi zawał bo dbam o profilaktykę przedzawałową ...nie ma to jak systematyczny trening Odpowiedz Link
droga_mleczna_1 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 12:28 Witam z słonecznymi promieniami, dzień dobry No dobrze... nie komentuję polityki, ani tego co się dzieje w tv, nie lubię innych zasmucać. Koniec wstępu Co z biustem, co z biustem, lub nad nim, a co jak nad nim i to na samym środeczku jest pieprzyk, to on jest wyznacznikiem, by podczas spotkania nie kłaść jasieczka na lico uroczym dziewicom, to dobre jest na pierwszą chwilę, potem intelekt jest ważny, ale to już całkiem inna historia Zawał to można dostać jak się popatrzy na głupotę, a jeszcze jak słucha się co komu jest, to ręce opadają. Trening czyni mistrza Jako tej co nie omdlewają ręce, miłego dnia Odpowiedz Link
k.karen Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 12:49 Tylko trening bo przecież czyni mistrza! Rozumiem, że hasło na dzisiejszy dzień to: UWOLNIĆ BIUSTY! Na razie...idę do ogrodu skorzystać z pięknych promieni słonecznych Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 18:26 O tak, poświadczam - tylko trening czyni mistrza! ...a przynajmniej w miarę sprawnego mężczyznę No i to zmniejszanie groźby zawałów... - jestem za codziennym Dniem Bez Staników! Oczywiście wyłącznie w celach profilaktyki zdrowotnej! Może jeszcze bardziej spadnie ta groźba zawałów... Przecież wszystkim Paniom zależy na naszym zdrowiu, prawda? UWOLNIĆ BIUSTY! PS.Rozumiem że poparłaś hasło czynem, Karen...w czasie korzystania z pięknych promieni słonecznych Odpowiedz Link
eb13 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 18:49 cześć Wam Hardy, zostaw груди w spokoju i powiedz mi, czy Ty bez problemu piszesz po rosyjsku maile na wp. buźka Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 21:50 Hej Ebi Połnuju grudź wpieriod Nie piszę w ogóle maili po rosyjsku bo z nikim nie koresponduję w tym języku. Nie mam kontaktu więc dużo pozapominałem. Musiałbym z miesiąc posiedzieć w "środowisku rosyjskim" aby znów w miarę się porozumiewać. A grudzi nie zostawię w spokoju Po to je Natura stworzyła aby z nich korzystać. Ja zaś z Naturą się nie kłócę tylko z niej korzystam Odpowiedz Link
eb13 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 22:10 Nie, nie chodzi mi o napisanie za mnie maila, tylko nie wiem, czy musze coś w poczcie przestawić, czy diabli wiedzą co zrobić, bo dzisiaj siedziałam i pisałam przez godzinę maila po rusku. Głaskałam, poprawiałam i 50 razy czytałam, żeby informacje w nim zawarte miały ład i skład i okazało się, że jak już wysłałam, to zamiast rosyjskich liter "przeszły" jakieś robaczki: Çäđŕâńňâóéňĺ, Ńđŕçó ďđîřó ďđîůĺíč˙çŕ îřčáęč - tak wyglądał cały mail. Odpowiedz Link
k.karen Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 22:20 Cześć Ebi * wszelki duch....co z Tobą? Nie umiem Ci pomóc, nie wiem o co chodzi z tym mailem... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 22:26 O psiakość...też nie wiem, Ebi. Napisz maila do działu reklamacji Wirtualnej Polski z zapytaniem. Możesz też spytać się jakiegoś komputerowca, może będize wiedział. Odpowiedz Link
eb13 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 22:38 znając siebie, to jak będzie mi bardzo zależało na tym, aby pisać po ichniemu, to na pewno coś wymyślę , ale dzięki za podpowiedź Odpowiedz Link
eb13 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 22:31 cześć Karen pewnie musiałabym coś przestawić w swojej poczcie lub pisać w wordzie i dodawać plik jako zwykły załącznik. Tylko wtedy pojawia się następny problem ..... oprogramowanie - nie może być niższe niż moje, bo adresat nie otworzy pliku Odpowiedz Link
k.karen Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 22:49 Ebi,a może spróbuj wysłać tego maila z GW Odpowiedz Link
eb13 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 23:01 a wiesz, że o tym nie pomyślałam dzięki Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 18:49 Poczekaj! Naprawdę wiesz co mówisz? Hardy? : )))))))))))))))))))))) A pomyślałeś o paniach hm, no w pewnym wieku? Im też ściągnąłbyś stanik? I .... wiesz, co dalej? : D Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 21:54 To nie ja mówię, Szaliczku, to mówi...Światówka Międzynarodówka Paniom w pewnym wieku potrzebny jest stanik...ale nie stałe. Biust też chce odpocząć... I nie martw się o ściągnięcie...kiedy trzeba nie waham się bo wiem o dalej Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 22:15 nie nie nie, dobrze dobrany staniczek na dłuuugo ratuje piersiątka : D a prócz tego masaż! amen : D Odpowiedz Link
k.karen Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 22:23 Prawda Szaliczku ale jeszcze to, że dobrze dobrany staniczek ma chronić nasze piersiątka Ale masaż jak najbardziej! Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 22:28 och Karen, biustniki to MÓJ temat! : )))))) mam lekkiego fioła na tym punkcie : D Odpowiedz Link
eb13 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 22:43 Dziewczyny, dajcie już spokój tym biustom, bo biedny Hardy jak się naczyta, to z wrażenie zasnąć nie będzie mógł, a jak już dziwnym trafem jemu się uda przymknąć oko, to co chwilę będzie się budził w koszmarach Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 22:45 ...Hardy nie jest aż taki pierwiastek aby nie mógł spać po nocach...on bardziej praktyk niż teoretyk...i ze snem nie ma najmniejszych problemów Odpowiedz Link
eb13 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 23:07 to jak już mowa o spaniu, to zmykam i życzę wszystkim - tym z "grudami" i tym "płaskim" - miłych snów do następnego spotkania Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 23:11 Śpij dobrze Ebi...i daj też odpocząć wiadomym Do następnego Wpadaj częściej, jeżeli będziesz mogła Odpowiedz Link
k.karen Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 22:47 Mój też, Szaliczku...no ja też mam takiego fioła Tylko jakoś nie umiem się przełamać i zakładać ( ubierać) biustnika tak jak się to powinno robić...ale Ty wiesz o czym ja, prawda? Trochę mnie śmieszy to..."wymiatanie" ale kiedyś spróbowałam i muszę przyznać rację, że to działa Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 23:01 No tak...w Dniu Bez Stanika mieliśmy rozmawiać o biuście bez stanika a nie o zakładaniu stanika... Echhh, siądę sobie na PODWÓRKU, na nowej drewnianej ławeczce którą drzewiej wyrychtowałem dla Agfy bo ze starej kiedyś piaskownicę dla Kosmity musiałem szybko robić... Jak zacznie się rozmowa o zdejmowaniu pełnonoszy a nie zakładaniu pustonoszy, to się wtedy włączę do rozmowy...jakem fachowiec Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 23:26 Działa! Działa! Ja taka mądra jestem może od dwóch lat : ) Naczytałam się, porozmawiałam sobie z jedną, dwiema paniami, no, to teraz udaję jaka to ja mądra jestem : ) Ale prawda jest oczywista: dobrze dobrany naprawdę ślicznie kształtuje : ) I koniecznie balkonetka! : ) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 23:59 Działa? Jakie działa? Gdzie strzelają z dział?! Spojrzałem w pole... dwieście harmat grzmiało... I kurz się podniósł, jakby balkonetkami powiewało... Odpowiedz Link
k.karen Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 22:16 A uwolniłam, uwolniłam, Hardy Bardzo, bardzo nam Paniom zależy na Waszym zdrowiu Panowie a tym samym na zmniejszeniu groźby zawałów ach jak przyjemnie gdy stanik spadnie ze mnie uwolni biust ściśnięty mistrzowi dla zachęty..... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 22:37 To przynajmniej pozbyłaś się jednego z dwóch poziomych białych pasków na ciele po opalaniu się Jak równość to równość, Karen My też przecież "nosimy" najwyżej jeden biały pasek... Ach jak radośnie gdy stanikiem rzucę tam gdzie pieprz rośnie. Gdy piersi uwolnię i wpatrzę się w nie wcale nie mimowolnie Odpowiedz Link
k.karen Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 22:53 Eeee..nie bardzo się wyrównało bo wcześniej już był kontrast a dzień bez stanika był dopiero dzisiaj Ale ładny wierszyk... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 23:09 Dzień Bez Stanika Dniem Wyzwolenia Od Białych Pasków! ...bo kiedy mowa piersiach to rymuje mi się w wierszach i wena mnie nachodzi... a zresztą...o co chodzi?! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 maja - Dzień Bez Stanika 30.05.11, 08:13 ...podaję news dnia - w tej chwili mówią o właściwym doborze stanika - aby właścicielka mogła zasłużyć na miano posiadaczki "Szczęśliwych Piersi"... Odpowiedz Link