23.02.12, 19:48
big_grinbig_grinbig_grin
Obserwuj wątek
    • cieplanata Re: 46000 23.02.12, 19:49
      może teraz?
    • ulisses-achaj Re: 46000 23.02.12, 19:51
      Pomogę Ci smile
      • wscieklyuklad Re: 46000 23.02.12, 20:00
        Zróbcie to sami
        • k.karen Re: 46000 23.02.12, 20:01
          No to kto trafił?
      • hardy1 Re: 46000 23.02.12, 20:01
        Rekordzistka i pomocnik wpłacą teraz solidarnie 46.000 na rzecz tygodniowego turnusu integracyjnego uczestników Podwórka...suspicious
        • cieplanata Re: 46000 23.02.12, 20:04
          46000 to ja musiałabym przez 10 lat odkładać, zaczekacie??????????
        • ulisses-achaj Re: 46000 23.02.12, 20:07
          Natka trafiła.. smile smile
          • cieplanata Re: 46000 23.02.12, 20:11
            teraz to się wypierasz jak żabą błota, a przed chwilą pomagać chciałeś wink
            • ulisses-achaj Re: 46000 23.02.12, 20:16
              Pomagałem Ci trafić 46000 smile sie nie wypieram tylko daję odpór nieuprawnionym propozycjom Hardego .. smile
              • hardy1 Re: 46000 23.02.12, 20:21
                Te propozycje sa w pełni uzasadnione, Uli. Natka, możesz wziąć pożyczkę w banku. W ciągu 10 lat spłacisz...a my zintegrujemy się wcześnmiej big_grin wink
                Żeby było demokratycznie, możemy zagłosować:
                Kto jest za moją propozycją tygodniowego turnusu integracyjnego, sponsorowanego przez Rekordzistkę i Pomocnika? Odpowiedzi proszę udzielać TAK-NIE. Nie ma głosów wstrzymujących się; będą uznane za podlizujące się wink
                Mój głos jest na TAK big_grin
                • cieplanata Re: 46000 23.02.12, 20:22
                  big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                  • leziox Re: 46000 23.02.12, 20:33
                    A mozna wplacic ta sume w dongach wietnamskich?To ja sie moge poswiecic,tylko kto tá kase bedzie zbierac?
                    • k.karen Re: 46000 23.02.12, 20:37
                      Zaproponowałeś Leziox, to se teraz zbieraj big_grin
                    • hardy1 Re: 46000 23.02.12, 20:42
                      W dongi nie gramy, nawet z wujaszkiem Ho (o ile jest na nich uwidoczniony). Możesz wplacić w funtach brytyjskich. W ostateczności mogą być dularesy z antypodów.
                      • cieplanata Re: 46000 23.02.12, 20:43
                        a jak wygląda dong? jak ding?
                        • hardy1 Re: 46000 23.02.12, 21:09
                          Nie, Natko. Dong nie wygląda jak ding. Jak ding wygląda ding. Natomiast dong wygląda jak dong.
                          Czy zrozumiale wytłumaczyłem? wink
                • k.karen Re: 46000 23.02.12, 20:35
                  Moja odpowiedź - NIE.
                  Uzasadnienie: turnusy integracyjne, jak sama nazwa wskazuje,
                  mogą spowodować zazbytnie zintegrowanie co może skutkować
                  późniejszą partycypacją w spłacie tegoż kredytu z racji, nieoczekiwanych
                  wcześniej a powstałych później, koligacji rodzinnych tongue_out wink
                  • cieplanata Re: 46000 23.02.12, 20:43
                    Karen, jak Ty mądrze piszesz, tak inteligentnie, ze ja prosta kobieta nie mogę zrozumieć suspicious
                    • leziox Re: 46000 23.02.12, 20:50
                      To nie mial byc zaden kredyt tylko wplata dobrowolna.
                      Funty brytyjskie to ja wole trzymac w sloiku w ogródku.
                      A integrowac lubie sie i owszem,byle bylo wesolo.Zrozumienie nie musi stac na pierwszym miejscu.
                      • hardy1 Re: 46000 23.02.12, 21:05
                        Aaaa...jak wpłata dobrowolna...pewnie nie chcesz ujawnić kwoty...i słusznie, Lezio, słusznie.
                        W takim razie podejmę się roli skarbnika. Zaręczam, że nikt nie dowie się ile mi...znaczy ile do naszej wspólnej kasy wpłaciłeś.

                        Wesołą integrację będziesz miał zapewnioną.
                  • 1agfa Re: 46000 23.02.12, 20:54
                    k.karen napisała:

                    > Moja odpowiedź - NIE.
                    > Uzasadnienie: turnusy integracyjne, jak sama nazwa wskazuje,
                    > mogą spowodować zazbytnie zintegrowanie co może skutkować
                    > późniejszą partycypacją w spłacie tegoż kredytu z racji, nieoczekiwanych
                    > wcześniej a powstałych później, koligacji rodzinnych tongue_out wink

                    Dobry wieczór, Karen smile . Przyłączam się. Turnusy integracyjne niosa ze soba rozliczne niebezpieczeństwa, oszołomienie i rozradowanie graniczące z utratą rozsądku, często na skutek spozycia. Czy Ty masz na mysli ewentualności powstałe na skutek nieoczekiwanych koligacji ehm...w postaci następnych pokoleń?! big_grin Bo nie wiem jak to rozumieć...big_grin Koszty nieprzewidywalne. Spłaty kredytu...niewykonalne.
                    NIE suspicious
                    • hardy1 Re: 46000 23.02.12, 21:02
                      Agfo, rozważ rozważnie. NA PEWNO chciałeś głosować na TAK. Mocny argument zapobiegający i przeciwdziałający podałem właśnie poniżej smile
                    • k.karen Re: 46000 23.02.12, 22:16
                      Świetnie Agfo smile Wiedziałam, że mogę liczyć na Twój zdrowy rozsądek.
                      Tak, masz rację myśląc o ewentualnych następnych pokoleniach wink
                  • hardy1 Re: 46000 23.02.12, 20:59
                    Dla zapobieżenia podobnym, niepotrzebnym koligacjom. wynajmiemy hangar. Duża jedna sala spalna będzie integrować wszystkich wraz, bez kłopotliwych zbytnich integrowań w podgrupach smile
                    Możesz już zaagłosować na TAK, Karen smile Oczywiście całkowicie dobrowolnie, bez najmniejszych nacisków wink
                    • k.karen Re: 46000 23.02.12, 22:19
                      A Ty Hardy co tak agitujesz? Komuna Ci się marzy w tym hangarze? big_grin
                      Nie namówisz mnie na tę integrację tongue_out
                      • blondynka.2801 Re: 46000 23.02.12, 22:25
                        Dobry wieczór smile

                        Coś wyraźnie przegapiłam. Jaka komuna, jaki hangar, jaka integracja? shock shock
                        • k.karen Re: 46000 23.02.12, 22:37
                          Nic, nic Blondynko, na pewno nic nie straciłaś..wystarczy, że dołączysz do NIE Agfy i mojegobig_grin
                          Jeżeli dasz się namówić Hardemu to ja już nie biorę odpowiedzialności
                          za ewentualne straty big_grin
                          • blondynka.2801 Re: 46000 23.02.12, 22:49
                            Zaraz, zaraz, Karen smile, zanim powiem TAK albo NIE, to muszę się zorientować za czym lub przeciwko czemu... smile A tu jeszcze w poście Agfy doczytałam, że "Czy Ty masz na mysli ewentualności powstałe na skutek nieoczekiwanych koligacji ehm...w postaci następnych pokoleń?! shock shock
                            Czy mnie się wydaje, czy tu są składane jakieś hmmm... niemoralne propozycje?!? shock big_grin
                            • k.karen Re: 46000 23.02.12, 23:01
                              To musi Ci wyjaśnić Hardy ale wcześniej coś pisał, że Mu się komp
                              zawiesza smile tylko pewnie tak specjalnie napisał, może bał się konsekwencji big_grin
                              • blondynka.2801 Re: 46000 23.02.12, 23:06
                                k.karen napisała
                                To musi Ci wyjaśnić Hardy


                                Czemu mnie to nie dziwi, Karen? smile
                                Namotał, zakręcił, zawrócił w głowie... i milczy jak zaklęty. big_grin big_grin
                                Powtórzę jak wczoraj - ech, faceci! smile
                                • k.karen Re: 46000 23.02.12, 23:10
                                  Nie wszyscy, Blondynko. Agfa jest na NIE big_grin

                                  ( lecę już spać, buziak i dobranoc kiss)
                                  • hardy1 Re: 46000 23.02.12, 23:54
                                    Sacreble, nie uznaję na NIE! Głosować mi tu zaraz demokratycznie na TAK!
                                    Tyle się namęczyłem, naprzekonywałem...Blondynko - tylko przeczytaj wyżej. Czyż to nie wspaniale zorganizowane, logistyka na sto dwa...jeszcze tylko te 46 tysięcy... i będziemy się integrować...suspicious
                                    Zaraz sobie zaznaczę, kto tu mi bruździ...wink
                                    • kkkkosmita Re: 46000 24.02.12, 01:51
                                      TAK TAK TAK!
                                      Czy wiecie jaką balangę z 46 000 (zł, euro, $...) można zrobić!
                                      • hardy1 Re: 46000 24.02.12, 21:04
                                        No! Wreszcie zrozumiano. Masz u mnie fory, Kosmito smile
                    • 1agfa Re: 46000 24.02.12, 18:38

                      Ta sobie oglądam jeden z tańców integracyjnych...suspicious
                      I sie zastanawiam...hm wink
                      • k.karen Re: 46000 24.02.12, 19:48
                        Agfo smile Po obejrzeniu tego tanga i ja zaczynam się zastanawiać..hmm
                        no i deklaracja Kosmity jest też zachęcająca..hmmm big_grin
                        • blondynka.2801 Re: 46000 24.02.12, 20:45
                          Dobry wieczór smile

                          A ja przeczytawszy wszystkie niezbędne informacje prozą i wierszem (a także strzeliste i żarliwe homilie) kategorycznie mówię NIE. I nawet???/tym bardziej??? tango Agfy mnie nie skłoni do zmiany decyzji.
                          • k.karen Re: 46000 24.02.12, 20:53
                            Cześć Blondynko smile

                            No to nam się porobiło big_grin Ja wczoraj mówiłam kategorycznie - NIE, a dzisiaj Ty.
                            Zobaczymy co będzie jutro? smile
                            • blondynka.2801 Re: 46000 24.02.12, 21:10
                              Karen smile
                              Czas do namysłu robi swoje. smile
                              Ze mną sprawa jest jasna - wczoraj - może, dziś - nie i jutro też - nie.
                              I z pewnością nie jest tak, jak w tym znanym powiedzeniu, że jak kobieta mówi "nie", to myśli "może"; jak mówi "może", to myśli "tak"; a jak mówi "tak"... to nie jest kobietą. wink smile
                            • hardy1 Re: 46000 24.02.12, 21:11
                              Cierpliwie czekam. Rozumiem że Karen już jest na tak. No! smile

                              A Tobie Blondynko radzę się dobrze zastanowić. Naprawdę dobrze. Na pewno jeszcze przemyślisz sprawę. Rozumiem, że Twoje malutkie "nie" to tylko tak, w emocjach. Rozumiem, rozumiem...młodaś to i popędliwa...tongue_out

                              Agfo, masz u mnie nadkolejkowy kilonek kminkówki za to "tango" big_grin
                              • 1agfa Re: 46000 24.02.12, 21:28
                                Hardy - Tango? ten taniec integracyjny? No własnie ten taniec jakoś mnie skłonił do przemyslenia big_grin
                                Bo co obraz widziany, to widziany!
                                Kiedy go zobaczyłem i przypomniałem o zasadach integrowania, któreś tak skrupulatnie wyłuszczył, to... suspicious...
                                Do mnie widok (oprócz innych rzeczy) przemawia najmocniej suspicious
                                • hardy1 Re: 46000 24.02.12, 21:33
                                  Tak tak, Agfo, tak tak wink Podstawa życia to integracja, jak najściślejsza ...bez tego nie ma życ...chciałem rzec, to bardzo zbliża ludzi wink
                                • blondynka.2801 Re: 46000 24.02.12, 21:37
                                  1agfa napisał:
                                  Do mnie widok (oprócz innych rzeczy) przemawia najmocniej suspicious

                                  Cześć, Agfo smile

                                  No, to typowym (choć dla mnie wyjątkowym smile) reprezentantem swojej płci jesteś, czyli wzrokowcem.
                                  W odróżnieniu od typowej kobiety, która ponoć jest słuchowcem. big_grin
                                  • 1agfa Re: 46000 24.02.12, 21:49
                                    Blondynko, dobry wieczór smile Sa tacy, którzy twierdzą nawet (a prawią to mądrze i prawią uczenie...) wraz ze mną, że kobiety lepiej słyszą, mocniej odczuwaja dotyk, smak, że lepszy mają węch...To dlatego się mówi "płeć piekna", bo dołożywszy urodę...Ech...wink
                                    Co mężczyznom pozostaje? Wzrok lepszy...i to w okularach ! big_grin

                                    Ale też dzięki temu, dzięki Paniom i ich słuchowi - tyle muzyki wybornej jest na Podwórku smile
                                    • blondynka.2801 Re: 46000 24.02.12, 22:02
                                      1agfa napisał:
                                      Ale też dzięki temu, dzięki Paniom i ich słuchowi - tyle muzyki wybornej jest na Podwórku smile


                                      Agfo, przypominam Ci, że gra tu także Ulisses.
                                      I z lekką obawą pytam, czy Ty coś sugerujesz?!? shock wink
                                      • 1agfa Re: 46000 24.02.12, 22:12
                                        No i to jeszcze jedna, jakże cenna rola Pań, Blondynko: inspiracja !. Bo bez inspiracji...z całym szacunkiem dla Ulissesa! wink nawet On mniej by słyszał big_grin
                                        Przy czym nalezy podnieść niezwykłe przeżycie Ulissesa-Achaja, kiedy to, przywiązany do masztu, syreniego śpiewu słuchał. Bez nijakiej osłony !
                                        To przezycie musiało Go szczególnie uwrażliwić na dźwieki, tym samym uczynić wyjątkowym. Nie mam wątpliwości big_grin
                                        • hardy1 Re: 46000 25.02.12, 08:14
                                          Agfo, zwróciłeś uwagę na bardzo ważny aspekt skutków syreniego śpiewu pań. Bardzo ważny! To wielkie nas uwrażliwienie jako skutek...suspicious
                                          • blondynka.2801 Re: 46000 25.02.12, 23:06
                                            Hardy, bardzo przepraszam, że zapytam, ale ciekawa jest okropnie, co Ci się hmmm... uwrażliwia najbardziej przy tych syrenich śpiewach... wink smile
                              • blondynka.2801 Re: 46000 24.02.12, 21:29
                                hardy1 napisał:
                                A Tobie Blondynko radzę się dobrze zastanowić. Naprawdę dobrze. Na pewno
                                > jeszcze przemyślisz sprawę. Rozumiem, że Twoje malutkie "nie" to tylko tak, w
                                > emocjach. Rozumiem, rozumiem...młodaś to i popędliwa...tongue_out


                                Hardusiu kochany smile, wytłumacz mi, jeśli łaska, czego najbardziej nie rozumiesz w słowie NIE... shock wink smile
                                • hardy1 Re: 46000 24.02.12, 22:07
                                  Już tłumaczę, Blondynko - słowo "nie" w ustach kobiety (nieważne - ogromne NIE czy malutkie nie) jest tak dwuznaczne, że aż wieloznaczne wink
                                  Wiem z doświadczenia jedno. Cierpliwość. Cierpliwość wiele zmienia. . A więc cierpliwość - to moje credo wink
                                  • hardy1 Re: 46000 24.02.12, 22:11
                                    PS. Jedyne "nie" w ustach kobiety, które przyjmuję "od ręki" za dobrą monetę, to zaprzeczenie na moje pytanie - czy potrzebujesz pieniędzy? suspicious
                                    • 1agfa Re: 46000 24.02.12, 22:19
                                      big_grin !! Hardy, często zdarzało Ci sie usłyszeć takie słowa? wink
                                      No, juz nic nie mówię. big_grin
                                      • hardy1 Re: 46000 24.02.12, 22:54
                                        Często, Agfo. Znaczy nie aż tak często, jak chciałbym. Znaczy trochę rzadziej. Znaczy dość rzadko. Znaczy...jeszcze nie słyszałem.

                                        Ale nie ustaję w nadziei...suspicious
                                  • blondynka.2801 Re: 46000 24.02.12, 22:12
                                    Hardy, jakim Ty jesteś mądrym facetem! smile smile smile
                                    • hardy1 Re: 46000 24.02.12, 22:57
                                      Czasem nie zaprzeczam kobiecie, chociaż nie do końca się zgadzam ...wink
                                      • blondynka.2801 Re: 46000 24.02.12, 23:05
                                        Hardy, a mnie się przypomniał taki "cierpliwy", co nie zaprzeczał.
                                        Jeszcze chwila, a skończyłby marnie! Ale w końcu - zaprzeczył. big_grin
                                        I wtedy mogliśmy się wreszcie pokłócić. A potem pogodzić. Taaak, to godzenie się było miłe... big_grin
                                        Więc ja nie jestem pewna, czy niezaprzeczanie to jest naprawdę dobry sposób na kobietę...
                                        • hardy1 Re: 46000 24.02.12, 23:20
                                          ...przeczytaj uważnie pierwszy wyraz w moim poprzednim wpisie, Blondynko wink

                                          (PS. Bardzo mi net muli, strony ciężko się otwierają. GG też raz jest, raz się wyłącza. Pewnie zbyt dużoludzi siedzi na mojej linii teraz w necie. Jezeli nie wejdę już, to na wszelki słuczaj - dobranoc powiem smile )
                                          • blondynka.2801 Re: 46000 24.02.12, 23:30
                                            Dobranoc, Hardy. smile
                                        • 1agfa Re: 46000 24.02.12, 23:52
                                          Dobrej nocy, Blondynko smile
                                          Wszystko zalezy od sytuacji i nie mozna byc niczego pewnym; tego jestem pewien! big_grin

                                          PS. Czy widziałaś spektakl we Współczesnym, "Skarpetki opus 124" (Les Chausettes, opus 124), którzy ma być w poniedziałkowym Teatrze Tivi? Znakomite przedstawienie ! , duet Fronczewskiego i Pszoniaka, wiem z autopsji. Jesli nie byłaś, zarezerwuj sobie czas na to przedstawienie, szczerze radzę. Dlatego piszę juz dziś.
                                          Dobrej nocy smile
                                          • blondynka.2801 Re: 46000 25.02.12, 00:12
                                            Agfo, tamto dobranoc było do Hardego. smile
                                            Nie widzialam tej sztuki, szczerze mówiąc zrażona nie tyle recenzjami, co mało entuzjastycznymi opiniami znajomych. Ale jeśli polecasz, chętnie obejrzę, dzięki smile i pogadamy sobie w poniedziałek po spektaklu. smile
                                            A teraz to już naprawdę dobranoc, Agfo. smile
                                            • kkkkosmita Re: 46000 25.02.12, 02:26
                                              I ja powiem wszystkim dobranoc...
                                              Poczytałem sobie...
                                              pośmiałem się... i z całkiem radosną miną nurkuję do wyrka!
                                              Myślę, że przyśni mi się coś miłego...
                                              czego też wszystkim życzę

                                              http://i39.tinypic.com/2m4ah79.gif
    • 1agfa Re: 46000 23.02.12, 21:03
      No Natko, cześć smile - a to Ci się trafił numerek big_grin gratulacje smile
    • czaro.01 Re: 46000 25.02.12, 22:58
      Ja też chcę numerek na dobranoc, Czaro.wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka