Pożegnanie

25.02.12, 09:50
Drodzy Podwórkowicze,

Dziękuję za wspólnie spędzony czas.
Żegnam Was, życząc powodzenia.
Bawcie się dobrze.
Blondynka
    • cieplanata Re: Pożegnanie 25.02.12, 09:59
      a co się stało?
    • k.karen Re: Pożegnanie 25.02.12, 10:07
      Dzień dobry, Blondynko.

      Aż mnie zmroziło! Dlaczego, co się stało?
      Czy ktoś sprawił Ci przykrość?

      Nie rozumiem....i nie chcę żebyś odchodziła sad
      • blondynka.2801 Re: Pożegnanie 25.02.12, 10:21
        Cześć, Karen smile

        Sprawa jest bardzo prosta.
        Nie zamierzam kopać się z koniem.
        A kto jest koniem?
        Myślę, że specjalista od strzelistych homilii, w których tak żarliwie nawoływał do przyzwoitości i niewyszydzania, wie. Szkoda tylko, że mu się teoria z praktyką dość mocno rozjeżdża.
        Ale Tobie, Karen, dziękuję i kiss
        • cieplanata Re: Pożegnanie 25.02.12, 10:26
          Daj kochana sobie spokój, koni na forach dostatek, trzeba je po prostu ujeździć
          • blondynka.2801 Re: Pożegnanie 25.02.12, 10:35
            Natko,
            Świetna rada, jest tylko jeden szkopuł - ja nie mam ochoty nikogo ujeżdżać.
            I nie mam ochoty, aby każdy mój wpis był pretekstem do komentarzy konia.
            Prozą, wierszem, w dowolny sposób.
            Wydawało mi się, że można tu funkcjonować bez szczególnej wzajemnej symaptii, ale w myśl paktu o nieagresji. Otóż, nie można. Są tacy, którzy tego nie potrafią. Prawda, koniu?
            Przepraszam, teraz muszę wyłączyć komputer i zająć się realem.
            • hardy1 Re: Pożegnanie 25.02.12, 11:03
              Chyba trwa qui pro quo, Blondynko smile
              "O ile się znam na medycynie", nikt do Ciebie żadnych aluzji nie czyni. Tak jak już napisała Karen smile
              Podobnie niedawno przypuszczała Figa. Cóż, pomyłki rzeczą ludzką. Wystarczy je wyjaśnić.
        • k.karen Re: Pożegnanie 25.02.12, 10:49
          Blondynko smile
          Szczerze mówiąc, też nie jestem tym zachwycona.
          Jedyne co mogę w tej chwili zrobić i napisać tu na forum i to z pełnym przekonaniem,
          to zapewnić Cię, że nie masz z tym nic wspólnego.
          To nie dotyczy Ciebie, w żadnym poście, w żadnym wersie, żadnym akapicie,
          żadnym przecinku i kropce.

          Przemyśl to proszę bo będzie mi i nam wszystkim bardzo przykro kiedy podtrzymasz swoją decyzję.
          Zostań z nami, proszę smile

          kiss
          • blondynka.2801 Re: Pożegnanie 25.02.12, 11:08

            Karen, nie masz racji, że mnie to nie dotyczy. I wiesz to Ty, wiem to ja i wie to koń.
            Być może jest to jeden ogień, ale pieczenie są dwie. I ja jestem jedną z nich.

            Hardy, nie muszę i nie rozmawiam. Są tacy, których omijam szerokim łukiem. Od początku.
            Szkoda, że oni mnie nie.

            A teraz bezpośrednio (prozą i wierszem) do konia.
            WU, czym trzepoczę, tym trzepoczę. Nie do Ciebie, więc nie powinno Cię to interesować.
            A wyraźnie interesuje Cię za bardzo. Zajmij się może trzepotem rzęs skierowanym w Twoją stronę.

            Układzie Wściekły , a nawet Wścieklejszy
            twój zapiekły gniew jest tym zabawniejszy,
            że najprościej, zamiast w złości inwektyw się chwytać,
            postów, Twoim zdaniem, miernot – po prostu nie czytać!
            • kicho_nor Re: Pożegnanie 25.02.12, 11:29
              Pędzą konie po betonie
              Nie wiadomo kto jest koniem
              Ja z Blondynką nie pisałem
              No też się nie kopałem

              Nie wiadomo kto tu kopie
              Zachodź w głowę sobie chłopie
              Mnie Blondynki tutaj szkoda
              Bo jej wpisy to uroda

              Kto jest koniem
              Nic nie czuję
              Zostań Blondynko
              Ja Ci kwiatek namaluje
              • kkkkosmita Re: Pożegnanie 25.02.12, 12:37
                Gdzieś na horyzoncie...
                błonie
                pędzę sobie po betonie
                Trochę bolą mnie kopyta!
                Jestem
                KUniem!
                Gdy kto pyta! big_grinbig_grinbig_grin

                http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
            • 1agfa Re: Pożegnanie 25.02.12, 14:04
              Blondynko wink
              Jedyną osobą, która tu "trzepoce rzęsami", to Karen. W swojej sygnaturce nie tylko trzepoce, a nawet puszcza oczko wink I to do wszystkich, bo w każdym poście tak trzepoce shock, w każdym poście ma tę sygnaturkę; ta sygnaturka mi sie podoba. W dodatku robi to od kilku juz lat...to niebieskie trzepotanie big_grin
              Czekam na Ciebie, Blondynko - bo pozwól sobie powiedziec, że jednak wyciągnęłas mylne wnioski...
    • hardy1 Re: Pożegnanie 25.02.12, 10:34
      Ej, Blondynko, co to się stało?
      Czy musisz z każdym rozmawiać? Rozmawiasz z tym z kim chcesz i o czym chcesz. I tego się trzymaj.
      • hardy1 Re: Pożegnanie 25.02.12, 10:39
        Już się domyślam, Blondynko. Podtyrzymuję to, co napisałem chwilę wcześniej. Zostań smile
        • wscieklyuklad Re: Pożegnanie 25.02.12, 12:37
          Kicho_nor, to ma dobrze. Nie jest koniem. I to,bez wątpienia , jest prawdą.
          Kicho_nor jest bowiem Człowiekiem Oświecenia. Wytrwałą pracą i godnym podziwu humorem, daje nam pokaz tego, do czego winien służyć internet.
          Ja mam gorzej. Bo - jak wiadomo- autoocena bywa mylna. Zwrot "jak cię widzą, tak cię piszą" ma w sobie wiele z prawdy. Zatem - choć nie dostrzegam grzywy, kopyt, końskiego ogona - nie mogę z calą stanowczością wykluczyć w sobie cech tego zwierzęcia ( zwłaszcza ze względu na chrapy i siłę pociągową, której zawdzięczam siły do pisania na Podwórku także )
          Ale - niezależni od tego, czym jest ogierem, czy szkapą , nie zauwazyłem, bym w jakimkolwiek miejscu usilował się z Tobą kopać - w dodatku - jak twierdzisz - uporczywie, niemal na śmierć i życie.
          Sądzę natomiast, że każdy z nas tu siedzących po drugiej stronie komputerowego ekranu- znalazł przynajmniej jeden post, którego treść doskonale pasowała do jego poczucia z nim tożsamości. Nie wszystkie miały wydźwięk pochwalny. Nie każdy pieścił oczy i uszy.
          gdyby można dokonać wymiany opinii na bieżąco, pewnie o "tożsamość z wykreowaną postacią " nieraz wybuchlaby kłótnia. Bo może dwie/kilka osób pretendowałoby do zostania "bohaterem postu".
          Chętnie poznam treści, jakie Cię, Blondynko uraziły. Chętnie przeczytam cytaty, w których - rzekomo - miałbym czynić pod Twym adresem jawne/zakamuflowane wycieczki.
          Nie dlatego, że je czyniłem. Dlatego zaś, by wyciagnąć wnioski na przyszlość.
          Bo nigdy nie wiesz, jak ktos "kupuje" twoje "homilie".
          Ta wiedza bywa przydatna dla każdego.
          Także dla tych, którzy agresją reagują na "nic". "Nic" - bowiem cos, co nie dotyczy agresora, nie nosi znamion wartosci do której trzeba powracac.
          Pozdrawiam.
          • blondynka.2801 Re: Pożegnanie 25.02.12, 12:47
            WU, bardzo Cię przepraszam, ale nie mam ochoty z Tobą rozmawiać.
            Jedyne, co mogę i chcę Ci powiedzieć to, żebyś się czasem dłużej zastanowił w swojej polemicznej zapalczywości. Bo - chętnie wierzę, że niechcący - ale ranisz ludzi.
            To wszystko.
            • wscieklyuklad Re: Pożegnanie 25.02.12, 12:58
              Wzajemnie, Blondynko.
            • kkkkosmita Re: Pożegnanie 25.02.12, 13:14
              No to biegnę na te zakupy!
              Jak bazarek już zamkną, to nie będzie ziemniaków w domu!
              OBIADU(!!!) nie będzie! łeeeeee! )
              w jednym z kiosków sprzedają bardzo smaczne ziemniaki i mam obowiązek je dostarczać do domu!
              O!

              Hi hi hi...poezja Wściekłego ....
              ma siłę rażenia!big_grinbig_grinbig_grin
              Ale jest to nie tak znów wiele w stosunku do tego, co jego spotkało!

              Wiesz Blondynko... on również potrafi napisać....piękne wierszyki.
              I każdy z nas jest inny...
              I czasem zdarzały się takie sytuacja jak dzisiaj...
              i zawsze sobie jakoś wytłumaczyliśmy...
              nie przejmuj się!!!!!

              P.S. Wyegzekwuj od Kichonora obrazek!
              OOOOBIEEECAAAŁ! big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

              A Czaro to zawsze potrafi napisać coś ładnego i łagodnego!big_grin

    • kkkkosmita Re: Pożegnanie 25.02.12, 12:07
      BLONDYNKO!!!
      ZOSTAŃ!
      ŹLE MYŚLISZ! i zupełnie nie wiem dlaczego???.
      Perfekcyjnie rozumiem posty WU!
      Nie ma w nich żadnego odniesienia do Ciebie!

      Teraz poczekaj chwilkę, a z czasem wszystko się wyjaśni.
      W chwili obecnej to za dużo by gadać!
      I
      proszę!
      UWIERZ w to co piszemy...
      OJEEEEEJ!!!!! Blondynko! psia kość!
      Ani się waż gdzieś tam chodzić!!!
      O!!!!
      Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!

      Kurde!
      aż się zjeżyłem na myśl... że znów jakieś nieporozumienie...

      • blondynka.2801 Re: Pożegnanie 25.02.12, 12:22
        Kosmito smile,
        Widzisz, w ostatnim czasie zadałam sobie sporo trudu i bardzo starannie odrobiłam lekcje.
        Z przeczytaniem długiej listy lektur obowiązkowych na czele.
        I wiem, co masz na myśli, gdy piszesz to, co piszesz.
        I wiem, co WU ma na myśli, gdy pisze to, co pisze.
        Trwam natomiast przy moim twierdzeniu o dwóch pieczeniach przy jednym ogniu.

        Aha, jeszcze jedno, za to bardzo ważne.
        Właśnie dlatego, że odrobiłam lekcje, nie chcę być źródłem kolejnego konfliktu.
        Stąd taka, a nie inna decyzja.
        • kkkkosmita Re: Pożegnanie 25.02.12, 12:34
          Powtarzam!
          MYLISZ SIĘ!!!
          Przekombinowałaś!
          Jesteś tutaj bardzo cenną i lubianą osobą.
          Bez Ciebie będzie źle!

          (Blondynko... Podwórko ma długą historię. To nie zawsze są miłe wspomnienia. Wściekły... odnosi się do upiorów w szafie. Z Tobą to nie ma nic wspólnego. To od Ciebie zależy, czy uwierzysz całej grupie, która... zgłupiała...w tej konkretnej sytuacji...bo któż mógł się spodziewać... że.... aż tak źle to wszystko zrozumiesz??? )

          Jeszcze raz powtarzam!
          MYLISZ SIĘ!!!!!!

          Blondynko... ZOSTAŃ i daj czas.
          Teraz ja muszę gnać na zakupy bo mam straszny tydzien za sobą!
          I jeśli nie kupię czego trzeba, to będzie krzywo w domu!
          ZOSTAŃ!!!
          Do licha!
          • kkkkosmita Re: Pożegnanie 25.02.12, 12:44
            Blondynko...
            Dlaczego nie pytałaś... kiedy coś Ci się nie podobało???
            Co za głupia sytuacja!

            A to jest mój wierszyk o mnie.
            Ułożył mi się dawno temu i zupełnie o nim zapomniałem, ale dziewczyny nie pozwoliły mu przepaść (Najpierw Czaro, potem Karen)

            Najeżyłem się jak jeż
            bo z jeżowej perspektywy
            widok był zupełnie krzywy

            Jeż to nocny jest
            tutptaczek
            wszystko widzi ciut inaczej
            w mrokach nocy tupiąc ładnie
            widzi tylko na co wpadnie

            No i właśnie punkt widzenia
            w rozum się u jeża zmienia
            ... hi hi... zabrakło w nim zrozumienia.

            Trudno czasem jeża głową
            pojąć co mu mówi słowo.
            Nocy mrok nie zawsze jasny
            .... niech on lepiej ... wierzy w gwiazdy.

            Mógłby nabrać jeż rozumu
            i nie robić tyle szumu
            gdyby siedział sobie cicho....
            może spałoby złe licho!


        • czaro.01 Re: Pożegnanie 25.02.12, 12:36
          Blond Czarownico, a ja mówię Ci WIELKIE BARDZO DZIEŃ DOBRY smile

          https://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s320x320/418456_10150615520579275_556354274_9122537_172669819_n.jpg

          i wcale nie chcę, ale też WIELKIE WCALE! pożegnania. Cóż ja sama pocznę bez Twoich
          czarodziejskich wzmocnień? Czarodziejka
          • czaro.01 Re: Pożegnanie 25.02.12, 12:40
            Z przejęcia zapomniałam ... autor zdjęcia: Abhishek Mohanta
            • blondynka.2801 Re: Pożegnanie 25.02.12, 12:48
              Czarodziejko Kochana smile smile smile
              • czaro.01 Re: Pożegnanie 25.02.12, 13:13
                Zamienię

                Zamienię blue w niebieski,
                black w czarny, tak jak moje pieski,
                "pasiaczki" w wielkie oczy, zielone,
                a słońce niech będzie czerwone.

                Owieki, w październiku, będą fioletowe,
                i niech pasą się na łące majowej.
                Deszczyk niezapominajek spadnie
                i będzie niebiesko, a łąka jaka będzie?
                kto zgadnie?

                I jeszcze jedną zmianę wyczaruje małą,
                kaczeńce będą nadziewane czekoladą,
                jałowce będą złote,
                o sosnach pomyślę potem...
                a brzozy będą srebrniutkie,
                bo czasem szepczą tak smutnie...

                Sama widzisz Blond Czaro ile tu pracy! i zostawiasz mnie samą? a koniem jestem ja tzn
                taki mam chiński znak big_grin smile Czarodziejka
                • kkkkosmita Re: Pożegnanie 25.02.12, 13:18
                  Ups!
                  A ja zmienię....
                  zielone...
                  w czerwone...
                  tak średnio upieczone! big_grin

                  Zmienię chmury w słońce...
                  ...hm...
                  - nie za bardzo gorące!

                  Zmienię zimowe wieczory
                  na baśni opowiadanie....

                  Ciekaaaawe...
                  co jeszcze zmienię...
                  i
                  Czy mi się za to dostanie?suspicious

                  Przecież...
                  Za chęć zmian wszelakich...
                  trudno mnie krytykować...
                  Pomyślę jeszcze w skupieniu...
                  co bym chciał w życiu zachować....?????

                  http://i39.tinypic.com/2m4ah79.gif
                  • 1agfa Re: Pożegnanie 25.02.12, 14:09
                    Cześć Kosmito, fajnie że jesteś smile
                • blondynka.2801 Re: Pożegnanie 25.02.12, 13:19
                  Czarodziejko, muszę się zastanowić, pomyśleć, rozważyć...
                  Daj mi chwilkę, proszę... smile
                  A teraz znikam jak sen jaki złoty...
                  • 1agfa Re: Pożegnanie 25.02.12, 14:18
                    Blondynko smile - jak sen jaki złoty...jak to ze snem bywa. Rzuciłaś tym snem na oczy, jak piaskiem posypałaś, boli, kiedy piasek do oczu się dostanie.
                    Tak i mnie zabolało. Jak szkło bolesne. A Ciebie...
                    Ciebie trafił odprysk szkła, wiór ostry, który się zawieruszył w kącie podwórkowym; niepotrzebnie to szkło sie podnosiło do ręki - niechby leżało zapomniane i kurzem niepamięci obrosło.
                    Nic z Tobą wspólnego to szkło nie ma. Naprawdę.
                    Bądź, proszę smile
                • sorel.lina Re: Pożegnanie 25.02.12, 13:29
                  czaro.01 napisała:

                  > a koniem jestem
                  > ja tzn
                  > taki mam chiński znak big_grin

                  I ja, i ja! big_grinbig_grinbig_grin
    • czaro.01 Re: Pożegnanie 25.02.12, 13:18
      https://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/222655_209745352389324_100000615835022_679242_2625793_n.jpg
      • 1agfa Re: Pożegnanie 25.02.12, 14:07
        Dzień dobry, Czaro smile Cieszę się, że Cię widzę smile
        Dobry to znak...
    • 1agfa Re: Pożegnanie 25.02.12, 13:54
      Blondynko smile dzień dobry. Bedę czekać na Ciebie. Pożegnałaś sie tylko "na do później", prawda?
    • cieplanata Blondynko 25.02.12, 14:13
      Co tu się dzieje? WU pisał zanim Blondynka przyszła, pisze teraz i będzie pisał kiedyś.
      Czy nie uważasz Blondynko, ze za bardzo wszystko bierzesz sobie do siebie? Ja niestety też taka jestem i wiem ile sobie człowiek może narobić kłopotów, stracić przyjaciół.
      Nigdy czytając jak to określiłaś "kazania" WU nie pomyślałam sobie o Tobie
      Byłaś tu "kwiatuszkiem" panowie byli szczęśliwi, ze piszesz tu na Podwórku każdy tu biegł z wierszykami, z dobrym słowem, niekiedy byłam nawet zazdrosna wink
      Przestańmy robić kino i osoby zainteresowane najlepiej jak sobie wyjaśnią za pomocą poczty.
      Jakby co to mogę za sponsorować znaczki z wiosennymi kwiatkami
      • 1agfa Re: Blondynko 25.02.12, 14:32
        Dzień dobry, Natko smile Blondynka jest wrażliwa, "muzyczna", i tak łatwo wziąć do siebie i niepotrzebnie, czegoś nie wiedziec, czegoś nie zrozumieć. Kobieca wrażliwość, choć nie tylko kobieca.
        Stać mnie na to, żeby sie przyznać, że mnie szlag trafił i zasmucenie.
        Mnie po prostu ręce teraz chodzą, trudno pisać. Natko miła smile Słusznie mówisz.
        Nie bądź zazdrosna, Natko smile kwiat
        Natka i Podwórko...to zielono jest! smile
    • rata.sofisticada Re: Pożegnanie 25.02.12, 18:23
      Zostan Blondynkosmile
      Dyskutuj wylacznie z dzentelmenami (z damami takze)smile
      Polecam swoja oglade towarszyskasmile
      • rata.sofisticada Re: Pożegnanie 25.02.12, 18:24
        towarszyska

        towarzyskasmile
      • cieplanata Re: Pożegnanie 25.02.12, 18:58
        Dyskutuj wylacznie z dzentelmenami (z damami takze)smile Polecam swoja oglade towarzyskasmile

        No i masz Ci los Rato.sofisticado i tym wpisem wykluczyłeś mnie z towarzystwa posiadającego ogładę, ponieważ ja damą nie jestem sad
        • rata.sofisticada Re: Pożegnanie 25.02.12, 19:25
          No i masz Ci los Rato.sofisticado i tym wpisem wykluczyłeś mnie z towarzystwa posiadającego ogładę, ponieważ ja damą nie jestem

          Nie przejmuj sie, w roznorodnosci sila forum!smile
Pełna wersja