Dodaj do ulubionych

Firanki pani profesor

16.11.13, 07:59
Hardy zachciewa ci się kawałami sypać z rana a sprawa jest poważna.
Pani prof. Monika Płatek karnista zresztą, proponuje dialog zamiast zakazu.
Chodzi o zasłanianie twarzy. Bo wg Konstytucji i swobodach obywatelskich
każdy ma prawo zasłaniać sobie twarz. Zakaz zasłaniania łamie konstytucje.
Pani prof. Płatek proponuje dialog. Jest jeszcze rano i nie mam pełnej świadomości
czy to chodzi o dialog z zasłoniętym bandziorem.
Obserwuj wątek
    • k.karen Re: Firanki pani profesor 16.11.13, 08:33
      Pani prof. Płatek chyba nie wie z kim chce rozmawiać, a raczej "z czym" chce rozmawiać.

      Kilka przykładowych komentarzy przedstawicieli tego polskiego wszechpatriotyzmu, kultury i nauki big_grin Wszystkie cytaty w pisowni oryginalnej:

      Leszek Mikulski
      ile Kłamstwa trzeba mieć w ninawiści do POLSKI żeby ignorować miliony POLAKOW do NIEPODLEGLOSCI
      -------------------------------------
      Woolkan
      Nie pokazała bo żyjemy w reżimie IIIRP, układzie okrągłostołowym który sprzedaje nasz kraj wykolejeńcom z UE. Filmujmy sami prawdę i zapchajmy YT prawdziwymi relacjami, jak ta wyżej!
      Bo my jesteśmy z natury WOLNI. Kiedy zniknęliśmy z mapy na wiele lat powstaliśmy silni. A mamy się poddać jakieś grupce lewackich zakompleksionych fanatyków, czy zboczeńców seksualnych? Wolne żarty! Spójrzcie jeszcze raz na te n film, to jest prawdziwa Polska, to są rodacy. I tego się trzymajmy!

      -------------------------------------------------

      marek lookingreen
      Ten marsz niech bedzie ostrzezeniem,dla zdrajcow,zlodzieji,hipokrytow z "naszego" rzadu.Juz niedlugo,Polacy straca cierpliwosc... . Rewolucja wisi na wlosku.
      MAMY DOSC!!!
      --------------------------------------------------------

      A ten komentarz to miodzik, palce lizać - gotowy scenariusz dla kabaretów big_grin

      azereusz
      Doszliśmy do momentu, w którym absolutnie nie ma na kogo zagłosować. Zostałem okłamany przez każdą obiecującą mi poprawę sytuacji w kraju partię. Przy władzy pozostają Ci sami ludzie którzy rządzili za komuny... Powinno ich się osądzić jak zbrodniarzy a nie dać się im zdekomunizować. Wstyd mi za mój kraj za to do czego został doprowadzony, za ludzi którzy sprawują w nim władzę za to jak kłamią nas w żywe oczy jak okradają Polskę i jej mieszkańców rozdając lukratywne stanowiska w swoich kręgach. Polityka jest pełna kłamstw, brudu i oszustw. A Ci którzy się politykami nazywają powinni poczytać o tym jak się politykę uprawia, czemu ona ma służyć. Bo na pewno nie powinna wyglądać tak jak wygląda teraz

      -------------------------------------------------------------------

      Zyga0960
      Jak patrze na to, czuje się dumnym polakiem ! smile

      -------------------------------------------------------------------

      źródło cytatów : - www.youtube.com/watch?v=W50axHsdM9w
      .

      A ja, jak patrzę na to, to życzę pani profesor Monice Płatek dużo cierpliwości w tym dialogu jaki chce prowadzić z tymi wyżej cytowanymi big_grin





      • wscieklyuklad Re: Firanki pani profesor 16.11.13, 10:13
        Najważniejszy cytat z tych, które przytoczyłaś Karen:

        Bo my jesteśmy z natury WOLNI.

        Gdzieś już czytałem o tym upajaniu się wolnością osobistą.
        Czyżby prowadziło to w linii prostej do wynaturzeń, jakich byliśmy świadkami przed tygodniem?
        Po przemyśleniu: nie zawsze. Osoby samotne realizują ten scenariusz bardziej wirtualnie niż w maskach na ulicach.
        • tan.nawe Re: Firanki pani profesor 16.11.13, 10:32
          > Osoby samotne realizują ten scenariusz bardziej wirtualnie niż w maskach na ulicach.

          Osoby samotne? To zbytnie uproszczenie. Samotne mimo woli, wyalienowane, zgorzkniałe - to owszem.
          Ale prawda, że w internecie o maski nietrudno. smile
          • wscieklyuklad Re: Firanki pani profesor 16.11.13, 11:31
            Bandzior będzie u Płatek zawsze pod ochroną,
            skoro ta stoi ciągle tam, gdzie stało ZOMO.
            Dialog jest dla bandyty, czym deszcz dla Sahary,
            nie wystarczą zachęty, na nic czary-mary
            jako, że "Człowiek w masce" ma dziś inne wzory,
            niż kultura w obyciu. On raczej jest skory
            gębą co za "materią" rzucać inwektywy.
            On zawsze patriotą, my zaś prymitywy,
            które na pasku Moskwy, pod Berlina butem
            zasługują na trepa, traktowanie śrutem.
            Aby z ziarna na wiosnę wyrósł piękny kwiatek
            potrzeba płatków wiele, nie zaś jednej Płatek.
            A jako, że w abcugach zbliżają się śniegi,
            kolejne światło dzienne ujrzą przebiśniegi.
            Ziemia jest dla nich tymże, czym maska na licach.
            Fakt - nie każda po zdjęciu cieszy i zachwyca.
            Czas pokaże, czy dialog jest drogą mediacji,
            bandzior zawsze dowodził będzie własnych racji.
            Radzę Płatek ochronę przed niechybnym strachem:
            niech sama twarz ukryje. Może pod... czarczafem?


            • hardy1 Re: Firanki pani profesor 17.11.13, 10:40
              Wielokrotnie słyszałem wypowiedzi pani Płatek. I za każdym razem zastanawiałem się - w jakim świecie żyje pani Płatek? Z kim chce prowadzić dialog? Na jakim poziomie i jakimi metodami? Nie wie o tym, że do dialogu potrzebna jest gotowość obu stron?
              Ileż to już razy w historii zwolennicy dialogu chcieli dialogować ze zwolennikami "brutalnej siły" . Z opłakanym skutkiem.

              Najlepszym przykładem i najbardziej, szeroko znanym, był dialog mocarstw zachodnich z twórcą totalitarnej wizji rządzenia, Hitlerem. Innym - zafascynowanie intelektualistów zachodnich państwem Stalina.

              Niestety, historia się powtarza. Pani Płatek, mimo tytułu profesorskiego, jest zakurzonym, typowo XIX-wiecznym naukowcem uniwersyteckim. Spoza murów uczelni nie widzi życia, żyje w świecie wyimaginowanym, idealnym. Przede wszystkim nie rozumie, że zwolennicy dyktatury, przeciwnicy demokracji, nie chcą dialogu. Z nimi można tylko walczyć stosując twarde i szybkie prawo, po każdym jego złamaniu.

              Jeżeli pani Płatek chce, niech nadstawia skrajnym prawicowcom drugi policzek. Ja - nigdy. Oni boją się tylko sdiłyt porawa i siły państwa. Dialog - to dla nich pusty śmiech.
        • k.karen Re: Firanki pani profesor 16.11.13, 11:38
          WU, mnie najbardziej rozczuliły (oprócz tej "WOLNOŚCI z natury" także i te słowa:

          azereusz
          (...) Przy władzy pozostają Ci sami ludzie którzy rządzili za komuny...


          to chyba skutki działania na Stadionie Narodowym tego szamana Balbocośtam, wskrzesiciela umarłych big_grin

          Wziął był i wskrzesił nam Bieruta, Gomułkę, Cyrankiewicza big_grin

          i jeszcze jeden:

          Zyga0960
          Jak patrze na to, czuje się dumnym polakiem !


          Teraz wiadomo co mają na myśli ci "dumni polacy", pewnie chodzi im o to, że "polska dla polaków" tongue_out

          Przypuszczam też, że o Piłsudskim i Dmowskim to oni poczytali, ale jedynie z tablic pamiątkowych na pomnikach.

          Ps. A może pani profesor, o której mowa we wstępniaku, zna język zwierząt? shock
          • k.karen Re: Firanki pani profesor 16.11.13, 11:42
            A ten komentarz, to już prawdziwa ekwilibrystyka słowna, taki potrójny Rydberger z poczwórnym saltem w tył big_grin


            Leszek Mikulski
            ile Kłamstwa trzeba mieć w ninawiści do POLSKI żeby ignorować miliony POLAKOW do NIEPODLEGLOSCI



            big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
            • hardy1 Re: Firanki pani profesor 17.11.13, 10:49
              Brunatna siła zwiera szeregi. Natomiast pani Płatek dywaguje, że w demokracji nie wolno zabraniać zasłaniania twarzy. Taaa, najlepiej, niech wyjdzie z zapyziałego gabinetu w trakcie demonstracji narodowców i przemówi do nich. Wytłumaczy im niestosowność podpalania i niszczenia, nauczy, co światu przyniosły dyktatury i faszyzm.
              Życzę jej powodzenia, zwłaszcza wysłuchania.
    • witekjs Re: Firanki pani profesor 16.11.13, 15:07
      Wydaje mi się, że z tymi zamaskowanymi demonstrantami, niema możliwości dyskusji.
      Chyba trzeba wprowadzić szereg kolejnych zakazów, chroniących innych obywateli.


      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14961679.html
      • k.karen Re: Firanki pani profesor 16.11.13, 17:16
        Witku, to chyba następna pani profesor, która straciła kontakt z rzeczywistością.
        Myśląc jak ona, to należałoby natychmiast zlikwidować wszystkie kodeksy prawne, ponieważ są zbiorami zakazów, a według niej zakazy są niekonstytucyjne.

        Chętnie porozmawiałabym z zamaskowanymi demonstrantami, a nawet z tymi niezamaskowanymi, tylko nie wiem w jakim języku, bo na pewno nie w ludzkim.

        Pozdrawiam smile
        • hardy1 Re: Firanki pani profesor 17.11.13, 10:53
          Takim jak pani Płatek, demokracja myli się chyba z całkowitą wolnością. Natomiast państwo demokratyczne, to nie państwo zanarchizowane, ale silne dostosowywaniem prawa do aktualnej rzeczywistości, i stosowaniem "twardego prawa, ale prawa". Pani prof. Płatek nie rozumie, że społeczeństwa to nie zbiór idealnych, praworządnych obywateli, tylko konglomerat wszystkich. Po to tworzone jest prawo, aby chronić porządnych obywateli przed przestępcami oraz zwolennikami dyktatury, a więc wrogami demokracji.
          • wscieklyuklad Dewiacja, czy mentalność upowszechniona? 17.11.13, 12:38
            Pojawia się jednak pytanie, czy to, czego świadkami byliśmy przed tygodniem jest przejawem anarchii jednostek/grup/kast, czy też przerażającym w swym wydźwięku, jak i eskalacji zjawiskiem powszedniejącym?
            Innymi słowy: czy ci, których nazywamy anarchistami dążą do (jako anarchiści właśnie) jedynie destrukcji porządku społeczno-prawnego z wprowadzeniem bezrządu i moralnego chaosu, czy też - a to znacznie niebezpieczniejsze, gdyż ocierające się o eliminację "inszości" - pragną stworzyć New World wedle własnej koncepcji i jako wytwór spaczonej menatlności i wrażliwości?

            Naturalnie, że publiczna demonstracja przemocy dobitniej przemawia do wyobraźni (a w przypadku poszkodowanych tąże, nie tylko do niej) gdyż unaocznienie przemocy i pogardy przemawia bardziej niz subtelne doszukiwanie się takich aspektów np. w czyjejś - adekwatnej wydźwiękiem- wypowiedzi.
            Słowa można traktować z pewnym niedowierzaniem, dystansem, biorąc np. poprawkę na specyficzne poczucie humoru, grę słowną, czy choćby wirtualną manipulację.
            Płomienie, wyrwy w chodniku/ulicy, atak na przypadkowych przechodniów/widzów wsadzonych do wspólnego wora pod nazwą "wróg", stawiają widza w roli potencjalnej ofiary - gdyby tam był, równie łatwo stałby się celem bezpardonowego ataku, zwłaszcza, gdyby nie podzielał postaw (bo nie ideologii przecież ) zbydlencałej hołoty.

            cdn.
            • wscieklyuklad Re: Dewiacja, czy mentalność upowszechniona? 17.11.13, 12:57
              Kiedy analizować akty bandyckie, widzimy w sposób bezsprzeczny, iż u ich podłoża leżały nie tylko akty "patriotyzmu narodowego", pod który to chętnie podczepić można spalenie wartowni przed ambasadą rosyjską. Ten akurat czyn - choć dzieło zwyrodniałych kretynów - nie jest najbardziej przerażającym - zresztą większość z nas traktuje go z punktu widzenia światowej infamii i narodowego wstydu, a nie destrukcji w czystym wydaniu.
              Wstydu, gdyż to nikt inny, jak współczesny car wymierza nam Prawdziwym Demokratom raziki na wypięte w jego kierunku tyłki - wiadomo bowiem, iż to jedyna część ciała jaką Prawdziwy Patriota może kierować na wschód (pomyślałem, że w takiej sytuacji równoczasowo w stronę drugiego z zaborców kierowany jest czołobitny ukłon - zasadność wypinania dupy na Rosję Prawdziwy Patriota musi zatem przemyśleć, by nie ulec trendom czołobitności przed równie znienawidzonym sasiadem zza Odry i Nysy).
              Oceniając listopadowe wydarzenia nie sposób nie dostrzec tego, co zdominowało sposób działania i uzewnętrzniania się współczesnego, zdziczałego matoła-bezmózgowca.
              Oto symboliczna Tęcza z Pl. Zbawiciela ulega podpaleniu, gdyż wedle Prawdziwego Patrioty, jest symbolem Jedynie Prawdziwego Zwyrodnialastwa - pedalstwa znaczy.
              Tak to Jedyny Reprezentant Wartości Godnych Akceptacji i Uwielbienia, dewastuje kawałek materii, której widok mu się źle kojarzy. Inni Wybitni Bezmózgowcy (pierwsi z brzegu - niejakie Ziemkiewicz, niejakie Cejrowski, niejakie Korwin-Mikke) w przypływie Yntelektualnego wytrysku biją brawo, iż wreszcie tak straszny symbol znieprawienia zniknął z oczu przechodniów. Mentalność ta jakże jest daleka w swym założeniu od rewolucyjnego nastroju choćby powstańców francuskich, którzy niszczyli prawdziwe symbole ucisku i zniewolenia, jak Bastylię choćby.
              Te same zbydlęciałe matoły próbują wyrywać Bogu ducha winne drzewka (z miernym zresztą skutkiem), dlatego zapewne, iż ład natury jest im solą w oka, lub też z tejze przyczyny, iż to nie Rogalińskie Dęby o samczych konarach, ale nader cherlawe chojaki.
              I wreszcie - w stronę squadu - schronienia dla bezdomnych - lecą butelki z koktajlami Mołotowa, kamienie - wiadomo - bezdomny śmierdzi każdemu, a cż dopiero Prawdziwemu Patriorycie wychowanemu na prozie Ziemkiewicza, Rymkiewicza i kazaniach Atca Dyrechtora - zwolennika (jak wynika z jego komentarzy o miłości do polskiej, charakternej pełną gębą młodzieży) metdo Dzierzyńskiego.

              cdn.
              • wscieklyuklad Re: Dewiacja, czy mentalność upowszechniona? 17.11.13, 13:11
                W tym miejscu nie sposób przejść obojętnie wokół rodzącego się pytania: czy opisane akty zbiorowego terroru fizycznego (tak go nazwijmy dla ułatwienia) są izolowanymi zjawiskami pseudospołecznymi? Czy może towarzyszy im zjawisko znacznie bardziej niepokojące i jeszcze bardziej powszechne?
                I tu sięgnijmy ku sferze mentalności spaczonej.
                Oto Powstańcy zdemolowali Tęczę, bo nie przystawał do ich sposobu widzenia świata.
                Oto chcieli zniszczyć klomby, gdyż nie spełniały ich estetycznego smaku.
                Oto demolowali siedziby bezdomnych, gdyż ci właśnie nie pasują do wypachnionego, eleganckiego świata, jaki jest ich celem.
                Jako takie, wszystkie te niepasujące do ich "gustu" klocki, należy unicestwić, postawić poza marginesem, lub zamknać w gettach, obrzucając przy okazji juz nie tylko inwektywami, ale narzędziami zbrodni.

                Czy wirtualny świat internetu jest doprawdy tak odległy pojęciowo?
                Oto wpis takiego Prawdziwego Patrioty-Bezmógowca pod notką o rozdaniu nagród literackich i. W.Szymborskiej:

                "Też mi nagroda im. zbrodniarki komunistycznej".
                Komentarz ten zdążyłem przeczytać, nim został usunięty przez moderację.
                Wydaje się, iż nie jest on jedynym internetowym przejawem "ziemkiewiczyzmu".
                Bo czymże różnym jest np. wyśmiewanie na forach czyjejś urody, wzrostu,budowy fizycznej?
                Takim samym rodzajem Yntelektualnego Zwyrodnialstwa.
                Tfu-rcy takich wypocin są naturalnie zawsze w szeregu niedościgłych dla innych wzorców piękności tak ciała, jak i postaw.
                Mentalność żyjątek stawia ich jednak w jednym szeregu z "buntownikami", którzy dążą nie do burd ni anarchii, ale eliminacji wszystkiego co przez nich nieakceptowalne.
                Świat wirtualny ma jednak pewną przewagę. W nim bowiem kretynów można skazywać na ostracyzm.
            • hardy1 Re: Dewiacja, czy mentalność upowszechniona? 17.11.13, 13:03
              WU, przecież pisałem o zwolennikach dyktatury, a więc nie anarchistach, tylko zwolennikach brutalnej przemocy, pragnących totalitarnego państwa z wodzem, przemocą państwową i prześladowaniem "wszystkich innych".

              Natomiast napisałem o demokratycznym państwie, które nie może pozwalać na anarchię. Nie może więc pozwalać na bezprawie i bezkarne łamanie demokratycznego prawa i porządku. Bo wtedy to jest anarchizacja państwa i pokaz skuteczności bezmyślnej przemocy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka