Dodaj do ulubionych

Obiektywna krytyka

07.04.14, 20:34
Nie jest mi łatwo, ani zręcznie - ze zrozumiałych względów i w tym akurat momencie - pisać na taki temat, ale wobec tego, co właśnie przeczytałam na forum obok, nie mogę pozostać obojętna.
Od razu wyjaśniam: nie chodzi mi o krytykę nagrodzonych w konkursie "Przychodzi wena do lekarza" prac WU - uzasadnioną, nieuzasadnioną, uprawnioną, nieuprawnioną, słuszną, niesłuszną - bo to sprawa literackich, i nie tylko, gustów. Więc, choć bogiem a prawdą, trudno mi zrozumieć, jak można oceniać coś, czego się nie widziało, nie słyszało, nie czytało...to z gustami - jak wiadomo - się nie dyskutuje.
Muszę jednak zareagować, gdy ktoś posuwa się do budzących zniesmaczenie insynuacji na temat osób ogólnie znanych, żyjących, a także - co jeszcze gorsze! - zmarłych.

Otóż autorka jednego z postów pisze:

" Oczywiście,że my wszyscy interniści uczyliśmy się "ze Szczeklika".Starego i młodego.
Młody - nie miał innego wyjścia i musiał,zgodnie z tradycją rodzinną - iść na medycynę.Tym bardziej,że miejsce w klinice krakowskiej czekało
Dzięki temu,że miejsce czekało - Andrzej mógł grać na fortepianie w Piwnicy Pod Baranami i bawić się w pisarza.
"
I dalej:
"Był lekarzem i przyjacielem wszystkich znanych Krakusów i teraz oni spełniają jego wolę. Bo wymyślił sobie,że lekarze powinni być humanistami i pisać."
Wreszcie:
"Jeszcze dodam,że Internę Szczeklika oferują teraz wszędzie,z wszelkimi możliwymi upustami i promocjami,więc wzięli się na sposób i podarowali...Ukraińcom.
Piękny gest,książki przestaną zalegać w magazynie i będzie można powiedzieć o tym na kolejnej Gali"


I tyle "sugestii" autorki na temat nieżyjącego Profesora i organizatorów konkursu Jego
imienia.
Jeśli chodzi natomiast o jurorów konkursu, ta sama autorka pisze:
"Problem w tym,że niezbyt poważnie traktują swoją pracę.I pławią się w tym swoim krakowskim grajdołku.
Ale może,dzięki tym ckliwym opowiastkom o umierających dzieciątkach - fundacji Anny Dymnej coś skapnie?Dobre i to..."


Powinnam chyba to, co powyżej zacytowałam, pozostawić bez komentarza, więc spytam tylko: czy ma to jakikolwiek związek z konstruktywną, obiektywną krytyką prac ocenionych
przez to jury?

I na zakończenie. Autorka postu pisze, że chyba jest cyniczna. Niech sobie nie schlebia.
Obserwuj wątek
    • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 21:01
      Cóż, Sorellino, przecież nie o rzeczywistą wartości tekstu tam chodzi. I to jest zupełnie oczywiste. Co zaś do jury, to żeby wypowiadać się na temat sposobu jego funkcjonowania, warto mieć elementarna wiedzę. To znaczy na przykład, że trzeba wiedzieć kim jest B. Maj i E. Lipska, których twórczości, jak większości twórców, i tych wielkich i tych pomniejszych, zwyczajnie jedna z "recenzentek" na pewno nie zna. Odrobina pokory odróżnia głupca od człowieka normalnego. Ja nie znam się na budowie mostów, więc nie recenzuję ani sposobów jego zbudowania, ani osoby projektanta. Na literaturze jednak znam się zdecydowanie lepiej niż "krytycy", których jak sądzę masz na myśli. Dlatego zdarzało mi się - rzadko bo rzadko - pisać na forum o literaturze, albo bawić się nią/w nią choć nie "recenzowałem" WU ani - co powinno mi być policzone jako dowód na moją empatię -, twórczości etatowych forumowych "poetów".
      Literatura to moim zdaniem rzecz bardzo intymna i ważna, dlatego jeśli mam o niej rozmawiać, nie czynię tego na forum, bo to nieadekwatne po temu medium.
      Bronisława Maja miałem okazję "poznać" listownie bardzo dawno temu, kiedy pracował w "Życiu Literackim" i od tamtej pory śledziłem jego twórczość. Nazwisko Ewy Lipskiej mówi samo za siebie. Nie ma powodu zwracać uwagi na to, co musiało nastąpić - było oczywiste, czego będziemy świadkami.

      Ulisses
      • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 21:05
        PS A jeśli uznam za potrzebne podzielić sie mymi uwagami z WU na temat jego tekstu, zrobię to dopiero wtedy, kiedy się z nim zapoznam. To warunek sine qua non. Podstawa. Jak widać nie dla wszystkich, ale w takim przypadku, wystawiane przez nich "świadectwo" dotyczy wyłącznie ich samych.
        • kicho_nor Re: wężykiem 07.04.14, 22:02
          Ulissesie

          Nie znam się na mostach ale mogę dużo o mostach.
          Mosty żyją swoim życiem i to są fantastyczne prawie żywe twory
          Pewnie nie chadzasz pod mostami, mnie się z wędką zdarza.
          One dudnią gadają i jak dotąd nie spotkałem dwóch jednakowych
          Maluje mosty bo lubię mosty. Jeśli ktoś mi zarzuci że moje malowane
          mosty nie spełniają norm technicznych to mu zrobię to co Jasiu wężykiem zaznaczone ma.

          WU zna się na medycznych mostach, ale w swojej literaturze o medycznych
          mostach wprowadza literacką poetykę. Jeśli ktoś doszukuje się w takiej poetyckiej
          literaturze niezgodności z normami medycyny to ten jest prosty piguł i nadaje się
          by Jasiu mu zrobi to co wężykiem Jasiu ma zapisane
          • sorel.lina Re: wężykiem 07.04.14, 22:14
            wink
            big_grinbig_grinbig_grin
          • ulisses-achaj Re: wężykiem 07.04.14, 22:43
            A wiesz co, może warto wybrać sie wspólnie na mały spacer pod mostami Krakowa... smile
            • kicho_nor Re: wężykiem 07.04.14, 22:55
              to dobra propozycja Ulissesie
              -pokażę Ci co moje w architekturze Krakowa
              • ulisses-achaj Re: wężykiem 07.04.14, 23:06
                Mam hopla na punkcie K, więc byłbym Ci naprawdę wdzięczny.
                • sza.aliczek Re: wężykiem 08.04.14, 09:54
                  z krakowskich "mostów" najbardziej lubię ten: i579.photobucket.com/albums/ss238/tomeyk/Moj%20Krakow%20II/IMGP2836.jpg~original
                  i ten: zurlopu.blox.pl/resource/273.jpg

          • fenikss.2972 Re: wężykiem 07.04.14, 23:40
            nie znam Twoich obrazów
            nie znam się na obrazach

            i dlatego nigdy nie poważyłbym się ich oceniać ani krytykować


            kicho_nor napisał:

            > Ulissesie
            >
            > Nie znam się na mostach ale mogę dużo o mostach.
            > Mosty żyją swoim życiem i to są fantastyczne prawie żywe twory
            > Pewnie nie chadzasz pod mostami, mnie się z wędką zdarza.
            > One dudnią gadają i jak dotąd nie spotkałem dwóch jednakowych
            > Maluje mosty bo lubię mosty. Jeśli ktoś mi zarzuci że moje malowane
            > mosty nie spełniają norm technicznych to mu zrobię to co Jasiu wężykiem zaznacz
            > one ma.
            >
            > WU zna się na medycznych mostach, ale w swojej literaturze o medycznych
            > mostach wprowadza literacką poetykę. Jeśli ktoś doszukuje się w takiej poetycki
            > ej
            > literaturze niezgodności z normami medycyny to ten jest prosty piguł i nadaje
            > się
            > by Jasiu mu zrobi to co wężykiem Jasiu ma zapisane
      • sorel.lina Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 21:17
        Ulissesie, bardziej niż krytyka kompetencji jury, zniesmacza mnie, ba! szokuje wyciąganie szczegółów z czyjegoś życia prywatnego, wręcz intymnego, na forum publiczne, jak to uczyniła cytowana przeze mnie nautka w stosunku do swojego zmarłego, bądź co bądź - kolegi po fachu, profesora Szczeklika. Ale - jak wynika z jej wypowiedzi - powstrzymywanie się od szkalowania pamięci zmarłych jest w jej rodzimej Wielkopolsce uznawane za padanie przed nimi na kolana. Cóż...
        • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 21:18
          smile A to już jest, że zacytuję klasyka, "kwestia smaku" ... smile
          • sorel.lina Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 22:16
            "Smaku" tam coraz to więcej. Kwestii mniej. smile
        • hardy1 Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 22:50
          Sorellino, nie chcę tam nawet zaglądać, aby nie psuć sobie smaku kolacji. Nie robię tak od dawna i mam święty spokój. Czego mogę się tam dowiedzieć?
          Że są ludzie i ludziska? Że są zawistnicy i zacietrzewnicy, którzy wszystko potrafią opluć, w ogóle się nie znając, nawet nie czytając? Z czystej zawiści i "miłości bliźniego"?
          O tym wiem od dawna. Do niczego mnie niepotrzebne więc zaglądanie.
          Dokładnie w nosie mam, co niektóre/rzy piszą.
          • sorel.lina Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:00
            hardy1 napisał:

            > Czego mogę się tam dowiedzieć?


            Niczego i wszystkiego, Hardy! wink
            Właściwie każdy się tam o sobie ciekawych, a przede wszystkim "prawdziwych rzeczy dowie... smile
            • hardy1 Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:16
              Jak już napisałem, Sorellino, co tam piszą, o kim piszą i co piszą, mam głęboko w nosie. Czas wolny spożytkowuję dużo przyjemniej smile
          • 1agfa Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 13:34
            Ja to nazywam "zagryziakowie". Chociaz Hardego "zacietrzewnicy" też pasuje do sposobu istnienia. Częściej występują - nie wiedzieć czemu - w rodzaju żeńskim. Wszystkim innym Paniom nie uwłaczając wink

            hardy1 napisał:

            > Sorellino, nie chcę tam nawet zaglądać, aby nie psuć sobie smaku kolacji. Nie
            > robię tak od dawna i mam święty spokój. Czego mogę się tam dowiedzieć?
            > Że są ludzie i ludziska? Że są zawistnicy i zacietrzewnicy, którzy wszys
            > tko potrafią opluć, w ogóle się nie znając, nawet nie czytając? Z czystej zawiś
            > ci i "miłości bliźniego"?


            Także (już pisałem) posłałem w krainę zapomnienia. Czasem słychać w czarnym śnie echo. Tylko puste echo.

            > O tym wiem od dawna. Do niczego mnie niepotrzebne więc zaglądanie.
            > Dokładnie w nosie mam, co niektóre/rzy piszą.
            • tan.nawe Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 14:08
              Publiczne tytłanie ludzi w błocie w imię tzw. ujawniania nagiej prawdy. Obrzydliwość.
              • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 14:11
                to nie jest ujawnianie jakiejkolwiek prawdy
                to wycieranie sobie pyska nazwiskiem nieżyjącego lekarza
                na szczęście rodzina tego lekarza żyje i nadal używa nazwiska

                pozwoliłabyś, żeby jakiś element szargał nazwisko Twojego ojca po dziwnych miejscach ?
                ja nie....

                a nagłośnienie tej sprawy to kwestia paru dni

                tan.nawe napisała:

                > Publiczne tytłanie ludzi w błocie w imię tzw. ujawniania nagiej prawdy. Obrzydl
                > iwość.
    • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:06
      ja dziś napiszę w częściach.

      1. Prof Szczeklik

      15 nagród i wyróżnień, w tym
      członkostwo honorowego The Royal College of Physicians w Londynie za odkrycie zaburzeń krzepnięcia krwi w chorobach serca

      nagroda czasopisma "Lancet" za odkrycie podłoża genetycznego astmy oskrzelowej (stąd moje zainteresowanie tym nazwiskiem i dzisiejszy wkurw - i proszę mnie nie poprawiać - ja czasem używam słów dosadnych)

      Nagroda Fundacji na rzecz Nauki Polskiej w dziedzinie nauk przyrodniczych i medycznych „za wykrycie mechanizmu przeciwzakrzepowego działania aspiryny oraz badania nad patogenezą i metodami leczenia astmy oskrzelowej indukowanej aspiryną”

      pięć tytułów honoris causa

      nagroda Clemensa von Pirquet przyznana przez Europejską Akademię Alergologii i Immunologii Klinicznej

      opinie pacjentów - debil nie doczyta - reszcie przytaczać nie trzeba.

      zmarł w wieku lat 74

      do czego to piszę - otóż poczytałem właśnie teksty na temat tegoż lekarza. W wydaniu konowała nieuka, który zapewne nie potrafi wypisać poprawnie recepty. O ignorancji w zawodzie przekonaliśmy się nie raz, po wypisanych głupotach, urągających wszelkim standardom medycyny.
      I taki oto ignorant, pisze o lekarzu z ogromnym dorobkiem - dziwkarz.
      Wyjaśnienie jest jedno - albo jej mąż ją do tego przyzwyczaił, albo ona męża.
      Lekarz to żaden i w tym momencie uważam, że należ ostrzegać ewentualnych pacjentów przed kontaktem z tym konowałem.
      Lekarzyna bez przeszłości i bez przyszłości - w medycynie widzi tylko jedno - seks big_grin
      Skoro profesor zmarł w wieku 74 lat z powodu viagry - to każdemu życzę sprawności do tak późnych lat.
      Niespełnionym niedouczonym lekarzynom pozostaje liczyć pielęgniareczki, które zalicza każdy znajomy lekarzyna - bliższy znajomy....? hmmmmm

      cdn.
      • hardy1 Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:22
        Przeczytałem powyższe To przykład jawnej zawiści - nie ma ktoś najmniejszych sukcesów, wegetuje w zawodzie, to próbuje nawet największe autorytety opluć. Ot, wychodzi z niektórych najgorsza natura.
        • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:27
          Hardy, przecież już to nie raz przerabialiśmy, choć z innymi postaciami w roli głównej. Nihil novi. Jak to mówią, zieeeeeew ... smile
          • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:30
            nie Uli, ja się nie godzę na - ziew - to nie tak - taki gnój trzeba tępić

            ulisses-achaj napisał:

            > Hardy, przecież już to nie raz przerabialiśmy, choć z innymi postaciami w roli
            > głównej. Nihil novi. Jak to mówią, zieeeeeew ... smile
            • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:43
              Feniksie, gnoju wytępić się da, to niemożliwe ... ale rozumiem Cie, bo to jak reagujesz jest naturalne.
              • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:46
                zaręczam, że da się wytępić....
                tak, dziś podszedłem wyjątkowo emocjonalnie
                ponieważ ja się nie godzę na takie chamstwo w sieci
                i od dziś będę nad tym bardzo intensywnie pracował

                ulisses-achaj napisał:

                > Feniksie, gnoju wytępić się da, to niemożliwe ... ale rozumiem Cie, bo to jak r
                > eagujesz jest naturalne.
              • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:50
                PS. Zareagowałeś na opowiadanie WU bo jest w nim oczywista prawda przeżycia. Heidegger uczynił z prawdy właśnie jeden z podstawowych wyróżników sztuki. Moim zdaniem, to co Cie denerwuje, o czym piszesz że jest infantylne, etc. odbierasz jak odbierasz bo tego elementu w tym nie ma.
                • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:53
                  wiesz co mnie poruszyło ?
                  komentarze idiotek pod tekstem np na temat plagiatu
                  bo trzeba być mega sfrustrowanym nieudacznikiem, żeby coś takiego umieścić pod takim tekstem

                  ulisses-achaj napisał:

                  > PS. Zareagowałeś na opowiadanie WU bo jest w nim oczywista prawda przeżycia. He
                  > idegger uczynił z prawdy właśnie jeden z podstawowych wyróżników sztuki. Moim
                  > zdaniem, to co Cie denerwuje, o czym piszesz że jest infantylne, etc. odbierasz
                  > jak odbierasz bo tego elementu w tym nie ma.
                  • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:56
                    wiem wiem
                    ja jestem młody, zbuntowany i oporny konwenansom

                    i właśnie dlatego !!!!! nie zgodzę się na olanie tematu
                    nie tym razem
                  • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:59
                    Feniksie, mnie jedna z tych "pań" zarzuciła plagiat, bo opisałem rzeczywiste zdarzenie, którego istotnym elementem były motyle. Miał to być plagiat "Stu lat samotności"... smile ergo, jeśli napiszesz o Dublinie - plagiatujesz Joyce'a, wspomnisz o kruku na gałęzi - ściągasz z Poe'a, stoisz na moście i gapisz się na rzekę - na bank kopiujesz "Upadek" Camusa etc etc etc.
                    Traktowanie tych ludzi serio przekracza moje możliwości.. smile
                    • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:02
                      te kretynki nie są nawet w stanie zrozumieć prostej definicji

                      stare, samotne, bez niczego

                      a kasuj mnie jak chcesz - ale dziś się mi chyba nazbierało

                      ulisses-achaj napisał:

                      > Feniksie, mnie jedna z tych "pań" zarzuciła plagiat, bo opisałem rzeczywiste zd
                      > arzenie, którego istotnym elementem były motyle. Miał to być plagiat "Stu lat s
                      > amotności"... smile ergo, jeśli napiszesz o Dublinie - plagiatujesz Joyce'a, wspo
                      > mnisz o kruku na gałęzi - ściągasz z Poe'a, stoisz na moście i gapisz się na rz
                      > ekę - na bank kopiujesz "Upadek" Camusa etc etc etc.
                      > Traktowanie tych ludzi serio przekracza moje możliwości.. smile
                      • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:03
                        A nie mam zamiaru Cię kasować .. smile
                        • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:07
                          ryzykujesz
                          bo ja jestem niereformowalny

                          i nie przebieram w słowach

                          jestem za tym, żeby załatwić te sprawy radykalnie. Skoro takie elementy ingerują w prywatne życie Wasze - najwyższy czas oddać to samo

                          ulisses-achaj napisał:

                          > A nie mam zamiaru Cię kasować .. smile
                  • sorel.lina Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:59
                    fenikss.2972 napisał:

                    > wiesz co mnie poruszyło ?
                    > komentarze idiotek pod tekstem np na temat plagiatu
                    > bo trzeba być mega sfrustrowanym nieudacznikiem, żeby coś takiego umieścić pod
                    > takim tekstem


                    Prawdę mówiąc, Feniksie, nie sądzę, żeby to było ich prawdziwe zdanie. To był raczej przemyślany chwyt, zastosowany w określonym celu, chyba dość czytelnym dla wszystkich.
                    • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:03
                      oczywiście

                      to jawna czysta frustracja z powodu braku tych emocji, które posiada nawet mój pies - empatii smile

                      sorel.lina napisała:
                      >
                      > Prawdę mówiąc, Feniksie, nie sądzę, żeby to było ich prawdziwe zdanie. To był
                      > raczej przemyślany chwyt, zastosowany w określonym celu, chyba dość czytelnym d
                      > la wszystkich.
                    • sorel.lina Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:14
                      Zakładałam ten wątek bynajmniej nie z myślą mówienia o wartościach, albo ich braku w czyjejś twórczości. Założyłam go, bo tak, jak i Ciebie, Feniksie, zbulwersował mnie sposób potraktowania profesora Szczeklika przez jego "koleżankę" w profesji. Nie pojmuję, jak osoba reprezentująca sobą - czego należałoby się spodziewać - pewien poziom wiedzy i kultury,
                      może w ogóle publicznie, po nazwisku wyciągać "brudy" z życia osobistego innej osoby! Bez względu na to, czy odpowiadają one prawdzie, czy nie. I bez względu na to, kim ta osoba jest.
                      Jeśli to nie jest frustracja i poziom magla, to doprawdy nie wiem, co to jest.
                      • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:18
                        więc znowu napiszę wprost

                        albo lekarzyna się puszcza, albo mężulek zaliczył cały personel -= bo aluzje do życia seksualnego lekarzy widziałem kilkakrotnie.

                        lekarzyna, która myli podstawowe pojęcia, pisząc - czas terminalny - NIE MA TAKIEJ DEFINICJI !!

                        albo nie jest lekarzem i kłamie w żywe oczy, albo to konował, który zagraża pacjentom !!

                        sorel.lina napisała:

                        > Zakładałam ten wątek bynajmniej nie z myślą mówienia o wartościach, albo ich br
                        > aku w czyjejś twórczości. Założyłam go, bo tak, jak i Ciebie, Feniksie, zbulwer
                        > sował mnie sposób potraktowania profesora Szczeklika przez jego "koleżankę" w p
                        > rofesji. Nie pojmuję, jak osoba reprezentująca sobą - czego należałoby się spod
                        > ziewać - pewien poziom wiedzy i kultury,
                        > może w ogóle publicznie, po nazwisku wyciągać "brudy" z życia osobistego innej
                        > osoby! Bez względu na to, czy odpowiadają one prawdzie, czy nie. I bez względu
                        > na to, kim ta osoba jest.
                        > Jeśli to nie jest frustracja i poziom magla, to doprawdy nie wiem, co to jest.
                        • sorel.lina Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:22
                          fenikss.2972 napisał:

                          > albo nie jest lekarzem i kłamie w żywe oczy, albo to konował, który zagraża pac
                          > jentom !!


                          Jest lekarzem, Feniksie.
                          • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:30
                            no to jej problemy zagrażają wprost pacjentom
                            widziałem dość


                            sorel.lina napisała:
                            > Jest lekarzem, Feniksie.
                        • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:33

                          I na tym właśnie polega problem: bo nie chcesz chyba przecież wchodzić do tej samej rzeki, która tam płynie?

                          "albo lekarzyna się puszcza, albo mężulek zaliczył cały personel -= bo aluzje do życia seksualnego lekarzy widziałem kilkakrotnie". "konował, który zagraża pacjentom !!"
                          • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:39
                            to nie rzeka, to ściek
                            który należy bezwzględnie zlikwidować

                            nie zaperzyłbym się dziś tak, gdyby nie teksty nieuka nt lekarza, który jakby nie patrzeć - miał ogromny wkład w leczenie choćby mojej choroby

                            był uznany nie tylko w Polsce

                            i w odróżnieniu od nieuka - sporo umiał, skoro nieuk się uczył tego, co on osiągnął

                            ale nieuk widzi tylko lekarzy na pielęgniarkach - nie trzeba Einsteina żeby sobie dopowiedzieć - czemu....

                            niech się więc skupi na pilnowaniu mężusia, a nie na włażeniu do wyrka każdemu, kto się nawinie - tak to widzę i zdania nie zmienię !

                            ulisses-achaj napisał:

                            >
                            > I na tym właśnie polega problem: bo nie chcesz chyba przecież wchodzić do tej s
                            > amej rzeki, która tam płynie?
                            >
                            > "albo lekarzyna się puszcza, albo mężulek zaliczył cały personel -= bo aluzje d
                            > o życia seksualnego lekarzy widziałem kilkakrotnie". "konował, który zagraża pa
                            > cjentom !!"
                            >
                            • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:43
                              przepraszam Sorell, Wu, za te wredne teksty....
                              ale dziś się miarka przebrała
                              ich przepraszam, bo wiem....
                              mam dość tego chamstwa i tych psycholi na forach
                              • sorel.lina Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 01:08
                                fenikss.2972 napisał:

                                > przepraszam Sorell, Wu, za te wredne teksty....
                                > ale dziś się miarka przebrała


                                Każdy ma prawo dać ujście emocjom, inaczej one będą go niszczyć.
                                Jesteśmy oboje chyba równie emocjonalni, Feniksie, choć nieco inną mamy ekspresję. smile
                                • sorel.lina Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 01:12
                                  Achaju, Feniksie, dobrej nocy!
                                  • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 01:17
                                    Dobrej smile Na mnie też pora - czytam właśnie książkę Grzebałtowskiej " Beksińscy portret podwójny" Świetna lektura. Polecam Wam wszystkim.
                                    • sza.aliczek Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 09:45
                                      ulisses-achaj napisał:

                                      Dobrej smile Na mnie też pora - czytam właśnie książkę Grzebałtowskiej " Beksińscy portret podwójny" Świetna lektura. Polecam Wam wszystkim.
                                      ----
                                      Ha! Też kupiłam, choć do przeczytania droga jeszcze daleka.... ale w końcu po coś ta emerytura będzie : )))) Specyficzny charakter Tomasza "widać" było z jego audycji (ale je lubiłam) - ciekawa jestem, czego się w tej książce doczytam.
                                      Widziałam też w reklamach/słuchałam w Dwójce - opowieści o rodzie Joanny Szczepkowskiej.
                                      Też zbieram się do zakupu : ) Bo choć jej samej jakoś nie lubię (zbytnio), tak lubię jej pisaninę : )
                                      • 1agfa Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 13:57
                                        Cześć, Szaliczku, Ulissesie. Właśnie rozmyślałem, czy kupić "Beksińskich". Nazbyt wiele kupuję książek - o wstydzie, jak nigdy dawniej - sporo leży nieprzeczytanych jeszcze, lśniącymi okładkami patrzących z wyrzutem, że wciąż nietknięte! ; ) Napisz Ulissesie, czy warto kupić. Nie chcę książki o plotkarskim charakterze, Autorka (p. Grzebałkowska) chyba gwarantuje poziom.

                                        sza.aliczek napisała:

                                        > ulisses-achaj napisał:
                                        >
                                        > Dobrej smile Na mnie też pora - czytam właśnie książkę Grzebałtowskiej " Beksińsc
                                        > y portret podwójny" Świetna lektura. Polecam Wam wszystkim.
                                        > ----
                                        > Ha! Też kupiłam, choć do przeczytania droga jeszcze daleka.... ale w końcu po c
                                        > oś ta emerytura będzie : )))) Specyficzny charakter Tomasza "widać" było z jeg
                                        > o audycji (ale je lubiłam) - ciekawa jestem, czego się w tej książce doczytam.


                                        Podobnie myślę, Szaliczku. Postać, jak to się mówi oględnie "kontrowersyjna". Po przeczytanych "Fragmentach z życia lustra" (czy lustra słyszą?) czasem czytuję felietony z pożyczonych Wysokich Obcasów. Chociaż osoba...nie nadzwyczaj.
                                        Ród zobowiązuje, dziedziczy się "to coś"? Nie zawsze.

                                        > Widziałam też w reklamach/słuchałam w Dwójce - opowieści o rodzie Joanny Szczep
                                        > kowskiej.
                                        > Też zbieram się do zakupu : ) Bo choć jej samej jakoś nie lubię (zbytnio), tak
                                        > lubię jej pisaninę : )


                                        J.w. : )
                                        • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 15:42
                                          Cześć Agfo smile Moim zdaniem warto. Sam rzadko czytuję tego rodzaju książki, ale w tej znalazłem dużo ciekawych dla mnie rzeczy nie tylko w faktografii, ale także w narracji.
                                          • 1agfa Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 20:34
                                            Skoro tak twierdzisz, już książkę o Beksińskich "nadgryzłszy" wink - to może warto. Przy okazji: nazwisko Autorki niechcący przekręciłem, za co przepraszam: Pani Grzebałtowska.
                                            (faktografia, narracja)!

                                            ulisses-achaj napisał:

                                            > Cześć Agfo smile Moim zdaniem warto. Sam rzadko czytuję tego rodzaju książki, ale
                                            > w tej znalazłem dużo ciekawych dla mnie rzeczy nie tylko w faktografii, ale ta
                                            > kże w narracji.
                                  • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 01:19
                                    dobrej smile

                                    sorel.lina napisała:

                                    > Achaju, Feniksie, dobrej nocy!
                                • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 01:18
                                  bo ja wyjątkowo wredny bywam, kiedy coś mnie wyprowadzi z równowagi

                                  sorel.lina napisała:

                                  > Każdy ma prawo dać ujście emocjom, inaczej one będą go niszczyć.
                                  > Jesteśmy oboje chyba równie emocjonalni, Feniksie, choć nieco inną mamy ekspres
                                  > ję. smile
                                  • 1agfa Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 14:03
                                    Feniksie, nie dziwię Ci się.
                                    Tak się rozglądam, naprawdę nie dziwię się.

                                    Sorellino smile

                                    fenikss.2972 napisał:

                                    > bo ja wyjątkowo wredny bywam, kiedy coś mnie wyprowadzi z równowagi
                                    >
                                    > sorel.lina napisała:
                                    >
                                    > > Każdy ma prawo dać ujście emocjom, inaczej one będą go niszczyć.
                                    > > Jesteśmy oboje chyba równie emocjonalni, Feniksie, choć nieco inną mamy e
                                    > kspres
                                    > > ję. smile

                                    • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 14:13
                                      lekarzyna, która pokazała swój poziom kultury powinna rozstać się z prawem wykonywania zawodu. Ponieważ jej zachowanie wskazuje na zbyt poważne zaburzenia, aby mogła pracować z ludźmi.

                                      1agfa napisał:

                                      > Feniksie, nie dziwię Ci się.
                                      > Tak się rozglądam, naprawdę nie dziwię się.
                                      • 1agfa Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 14:46
                                        Nazbyt optymistycznie patrzę na ludzi - to już nieuleczalne - a widzę jak mocno zawodne.
                                        Wykonywanie nawet takiego zawodu nie jest tożsame z poziomem i kulturą. Może fora (u wielu "zagryziaków" daje się to zauważyć) dają ujście wyładowywaniu zastarzałych, skostniałych (era mezozoiczna) frustracji?

                                        Feniksie, Ulisses powiedział: nie bawmy się w IPN: ma rację.

                                        fenikss.2972 napisał:

                                        > lekarzyna, która pokazała swój poziom kultury powinna rozstać się z prawem wyko
                                        > nywania zawodu. Ponieważ jej zachowanie wskazuje na zbyt poważne zaburzenia, ab
                                        > y mogła pracować z ludźmi.
                                        >
                                        > 1agfa napisał:
                                        >
                                        > > Feniksie, nie dziwię Ci się.
                                        > > Tak się rozglądam, naprawdę nie dziwię się.
                                        • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 14:51
                                          ja się nie bawię w IPN
                                          ja się postawiłem na miejscu syna, którego ojca ktoś publicznie sponiewierał. Posługując się pełnym nazwiskiem tegoż.
                                          Pamiętasz orły ?
                                          polecieli za jeden jedyny post, nawiązujący do zmyślonego przeze mnie nazwiska.
                                          A to nazwisko zmyślone nie jest. Jest znane, poważane, szanowane. Należy do człowieka, który zmarł dwa lata temu. Należy również do jego rodziny.

                                          1agfa napisał:

                                          > Nazbyt optymistycznie patrzę na ludzi - to już nieuleczalne - a widzę jak mocno
                                          > zawodne.
                                          > Wykonywanie nawet takiego zawodu nie jest tożsame z poziomem i kulturą.
                                          > Może fora (u wielu "zagryziaków" daje się to zauważyć) dają ujście wyładowywan
                                          > iu zastarzałych, skostniałych (era mezozoiczna) frustracji?
                                          >
                                          > Feniksie, Ulisses powiedział: nie bawmy się w IPN: ma rację.
                                          • sorel.lina Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 18:39
                                            fenikss.2972 napisał:

                                            > ja się postawiłem na miejscu syna, którego ojca ktoś publicznie sponiewierał. P
                                            > osługując się pełnym nazwiskiem tegoż.


                                            "Tam" inaczej to widzą.
                                            Napisać o kimś, że dziwkarz? Znaczy napisać, że podobał się kobietom. Okazuje się, że to komplement, więc rodzina "dziwkarza" powinna się raczej z tego cieszyć.
                                            • wscieklyuklad Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 19:11
                                              Moi Drodzy,

                                              Do całości wątku oraz budzącej grozę mentalności motylej odniosę się po powrocie z Krakowa (mniej więcej w niedzielę).
                                              Będę z pewnością na ul. Skawińskiej - w tym na Oddziale Intensywnej Terapii pod "8"-semką.
                                              Dodam, iż Pani Maria Szczeklik (żona Profesora), jest także członkiem Kapituły "Weny".
                                              Naturalnie dziś już nie musi pełnić roli "żującej skóry" ani tez opiekować się nędzarzami z krakowskiej bohemy.
                                              Stąd też wysupłuje czas na konkurs, którego inicjatorem był Jej mąż.
                                              W drodze "do" i "z" Krakowa będę ronił łzy nad powszechnym w Wielkopolsce zjawiskiem konieczności brania viagry przed zbliżeniem (podobno to tam naturalne i powszechne)
                                              Treść postów motylka w pełni usprawiedliwia tak konieczność stymulowania się przez tamtejszych facetów agonistami receptorów tlenku azotu, jak i moje w tym względzie współczucie.
                                              Zatem do usłyszyska.
                                              • wscieklyuklad Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 19:40
                                                Zanim wyjadę.
                                                Zamieszczam link, który pokazuje, jak - na potrzeby własne - zostały zmanipulowane fakty z życia i kariery zawodowej Profesora.

                                                forum.gazeta.pl/forum/s,92813,150447784,150463252.html?rep=1&from=2
                                                • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 19:44
                                                  WU - co by nie robił - to była jego prywatna sprawa - nie do komentowania przez konowała od recept. Tym bardziej, że ten człowiek nie żyje.
                                                  Zamieszczenie takich słów na publicznym gównianym forum, posługując się nazwiskiem kogokolwiek - to dno - ale i okazja, żeby to wykorzystać.

                                                  wscieklyuklad napisał:

                                                  > Zanim wyjadę.
                                                  > Zamieszczam link, który pokazuje, jak - na potrzeby własne - zostały zmanipulo
                                                  > wane fakty z życia i kariery zawodowej Profesora.
                                                  >
                                                  > forum.gazeta.pl/forum/s,92813,150447784,150463252.html?rep=1&from=2
                                              • kicho_nor Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 19:45
                                                Szczeklik to Szczeklik tamto, kołuje mi się i zastanawiam
                                                czy robienie koło dupy to jakaś nowa medyczna specjalność?
                                                • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 19:46
                                                  to chyba nie ma nic wspólnego z medycyną


                                                  kicho_nor napisał:

                                                  > Szczeklik to Szczeklik tamto, kołuje mi się i zastanawiam
                                                  > czy robienie koło dupy to jakaś nowa medyczna specjalność?
                                                  • wscieklyuklad Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 19:51
                                                    Przepraszam, omyłkowo wkleiłem nie ten link. Oto właściwy:

                                                    www.youtube.com/watch?v=N8fSlywgRX0
                                                  • sorel.lina Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 20:30
                                                    wscieklyuklad napisał:

                                                    >Zanim wyjadę.
                                                    > Zamieszczam link, który pokazuje, jak - na potrzeby własne - zostały zmanipulowane fakty > z życia i kariery zawodowej Profesora.

                                                    > Przepraszam, omyłkowo wkleiłem nie ten link. Oto właściwy:
                                                    >
                                                    > www.youtube.com/watch?v=N8fSlywgRX0

                                                    "Ponieważ trudno mi się było zaczepić w Krakowie, dostać tutaj etat, pojechałem do Wrocławia..." mówi profesor Szczeklik.
                                                    Jak to? Przecież podobno miejsce w krakowskiej klinice na niego czekało, więc on sobie spokojnie mógł grać na fortepianie i "bawić się w pisarza"...
                                                  • sorel.lina Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 21:32
                                                    "Ponieważ trudno mi się było zaczepić w Krakowie, dostać tutaj etat, pojechałem
                                                    do Wrocławia..."
                                                    mówi profesor Szczeklik.
                                                    > Jak to? Przecież podobno miejsce w krakowskiej klinice na niego czekało, więc o
                                                    > n sobie spokojnie mógł grać na fortepianie i "bawić się w pisarza"...


                                                    Wbrew zatem temu, co opowiada się w "środowisku lekarskim", nie tylko miejsce w Krakowie na niego nie czekało i musiał poszukać pracy gdzie indziej.
                                                    Doktoryzował się i habilitował także we Wrocławiu, nie zaś w "krakowskim grajdole" . Po powrocie do Krakowa, też jeszcze długo nie miał - jak to się mówi - z górki.
                                                    A przecież taki podobno ustosunkowany, ze znanej krakowskiej lekarskiej rodziny z koneksjami... no i "przyjacielem wszystkich znanych Krakusów był"...
                                                  • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 22:07
                                                    abstrahuję od tego kim była osoba, znieważona publicznie z imienia i nazwiska.
                                                    Ważny jest sam fakt, że taki incydent miał miejsce.
                                                    Ustawa o ochronie danych osobowych wyraźnie zajmuje się zarówno takimi przypadkami, jak i bezprawnym dostępem do czyichkolwiek danych - dysponowania nimi bądź też udostępniania smile
                                                    Na razie sprawa została zgłoszona do administracji forum
                                                    potem pomyślę gdzie dalej zadziałać smile
                                                    ja potrafię zrobić z tego użytek smile



                                                    sorel.lina napisała:

                                                    > "Ponieważ trudno mi się było zaczepić w Krakowie, dostać tutaj etat, pojecha
                                                    > łem
                                                    > do Wrocławia..."
                                                    mówi profesor Szczeklik.
                                                    > > Jak to? Przecież podobno miejsce w krakowskiej klinice na niego czeka
                                                    > ło, więc o
                                                    > > n sobie spokojnie mógł grać na fortepianie i "bawić się w pisarza"...

                                                    > ]
                                                    >
                                                    > Wbrew zatem temu, co opowiada się w "środowisku lekarskim", nie tylko mi
                                                    > ejsce w Krakowie na niego nie czekało i musiał poszukać pracy gdzie indziej.
                                                    > Doktoryzował się i habilitował także we Wrocławiu, nie zaś w "krakowskim gra
                                                    > jdole
                                                    " . Po powrocie do Krakowa, też jeszcze długo nie miał - jak to się mó
                                                    > wi - z górki.
                                                    > A przecież taki podobno ustosunkowany, ze znanej krakowskiej lekarskiej rodziny
                                                    > z koneksjami... no i "przyjacielem wszystkich znanych Krakusów był"...
                                                  • sorel.lina Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 22:40
                                                    fenikss.2972 napisał:

                                                    > abstrahuję od tego kim była osoba, znieważona publicznie z imienia i nazwiska.
                                                    > Ważny jest sam fakt, że taki incydent miał miejsce.


                                                    Mnie zawsze odrzuca od ludzi, którzy zajmują się (publicznie) życiem prywatnym innych.
                                                    Czyjekolwiek i jakiekolwiek by to życie było.
                                                    A jeśli na dodatek na podstawie wątpliwych, często kłamliwych informacji, pozwalają sobie na ocenianie moralności innych i przypinanie im obraźliwych etykietek, mających ofiary tego magla zdyskredytować moralnie lub skompromitować zawodowo, zaszkodzić im w środowisku, w oczach znajomych, to... najpierw nóż mi się w kieszeni otwiera, a potem pojawia się pogarda, stają się dla mnie - nazwę to tak: niezbyt pięknie pachnącym powietrzem. I tak już mi zostaje.




















                                                  • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 22:55
                                                    to teraz sobie wyobraź, jak może zareagować syn osoby znieważonej na jakimś śmiesznym forum przez jakichś śmiesznych ludzi.
                                                    Biorąc pod uwagę, że to znane nazwisko, a syn pod tym samym kontynuuje dzieło ojca - nie sądzę żeby był obojętny na taki tekst smile
                                                    Ciekaw jestem, co by było, gdybym ja waląc nazwiskami napisał o niektórych publicznie to co o nich myślę smile
                                                    tu nie chodzi nawet o czyjeś życie prywatne.
                                                    bo kwestia prawa oceny czyjegoś życia, obcej kompletnie osoby - do tego w taki sposób - nawet nie podlega dyskusji

                                                    w 2010 roku zostało zamknięte forum prywatne z powodu użycia nazwiska, w celu obrażenia osoby. Wczoraj zostało użyte kolejne nazwisko ubrane epitetami.
                                                  • sorel.lina Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 23:26
                                                    fenikss.2972 napisał:

                                                    > Ciekaw jestem, co by było, gdybym ja waląc nazwiskami napisał o niektórych publ
                                                    > icznie to co o nich myślę smile


                                                    Tak, w tym tkwi sedno sprawy: walenie po nazwisku! Bo walenie po nickach można po prostu
                                                    zignorować.
                                                    Ileż to niewyszukanych epitetów pod naszym - WU i moim - adresem mieliśmy okazję przeczytać!
                                                    Iloma to niewybrednymi epitetami inni tu piszący zostali obrzuceni! Ile pogróżek, w typie: " dużo o tobie wiemy i jak nam się zachce, to wszystko ujawnimy"!

                                                    Tylko, jakie to może mieć znaczenie? Pokazuje jedynie żałosny stan emocjonalny, w jakim się szafarze tych epitetów i gróźb znajdują. Usiłują obrazić nicki. Właśnie - usiłują! I tyle z tego mają, że usiłują.
                                                    Jednakże ubliżanie konkretnej osobie, wskazanej z nazwiska, miejsca zamieszkania, sytuacji rodzinnej i zawodowej... to zupełnie inna półka. Ta najniższa.
                                                  • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 23:31
                                                    nie tylko
                                                    pomijam całkowity brak szacunku do kogokolwiek
                                                    nie lubię lekarzy, o czym nie raz pisałem
                                                    ale to, co znalazło się w przestrzeni publicznej wczoraj - to jest szczyt.
                                                    nie napiszę tego co myślę, bo w tej chwili zaprzeczyłbym wszystkim zasadom, jakimi się zawsze kierowałem.
                                                    Ale swoje zrobię.


                                                    sorel.lina napisała:

                                                    > Tak, w tym tkwi sedno sprawy: walenie po nazwisku! Bo walenie po nickach można
                                                    > po prostu
                                                    > zignorować.
                                                    > Ileż to niewyszukanych epitetów pod naszym - WU i moim - adresem mieliśmy okazj
                                                    > ę przeczytać!
                                                    > Iloma to niewybrednymi epitetami inni tu piszący zostali obrzuceni! Ile pogróż
                                                    > ek, w typie: " dużo o tobie wiemy i jak nam się zachce, to wszystko ujawnimy"!
                                                    >
                                                    > Tylko, jakie to może mieć znaczenie? Pokazuje jedynie żałosny stan emocjonalny,
                                                    > w jakim się szafarze tych epitetów i gróźb znajdują. Usiłują obrazić nicki.
                                                    >
                                                    Właśnie - usiłują! I tyle z tego mają, że usiłują.
                                                    > Jednakże ubliżanie konkretnej osobie, wskazanej z nazwiska, miejsca zamieszkani
                                                    > a, sytuacji rodzinnej i zawodowej... to zupełnie inna półka. Ta najniższa.
                                          • 1agfa Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 20:07
                                            fenikss.2972 napisał:

                                            > ja się nie bawię w IPN
                                            > ja się postawiłem na miejscu syna, którego ojca ktoś publicznie sponiewierał. P
                                            > osługując się pełnym nazwiskiem tegoż.
                                            > Pamiętasz orły ?
                                            > polecieli za jeden jedyny post, nawiązujący do zmyślonego przeze mnie nazwiska.
                                            > A to nazwisko zmyślone nie jest. Jest znane, poważane, szanowane. Należy do czł
                                            > owieka, który zmarł dwa lata temu. Należy również do jego rodziny.


                                            Masz rację. Jest rodzina. Prawdziwa rodzina Człowieka sad

                                            Wracając do "orłów ", to muszę przyznać, że Gryf znając moje personalia i mając fotki (raczkującym byłem nautą), nigdy tego nie upublicznił. Już to chyba u Ciebie pisałem.
                                            A przecież miał to być troll nad trolle. Popatrz, jaka różnica.
                                            Poziomu właśnie. No załamka po prostu.
                                            sad
                                            • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 20:15
                                              tak, ja już to pisałem jakiś czas temu - że gdybym wtedy wiedział to, co wiem dziś - to bym pomógł ORŁOM
                                              bo Ci ludzie tak naprawdę nic złego nie zrobili, poza tym, że się bronili przed tym, przed czym Wy bronicie się dziś.
                                              Dałem się wtedy wpuścić w maliny, zresztą Wy też
                                              zasugerowałem się faktem, że zaatakowali mnie tylko za to, że napisałem coś tu - tylko że teraz by mnie to nie zdziwiło - bo ci ludzie faktycznie mieli prawo podejrzewać, że każdy kolejny nick to następne wcielenie nimfy błotnej.
                                              Było minęło. Trudno.
                                              Myślę, że gdyby do dziś jeszcze gdzieś funkcjonowali po forach - byliby cennym źródłem informacji

                                              1agfa napisał:
                                              > Masz rację. Jest rodzina. Prawdziwa rodzina Człowieka sad
                                              >
                                              > Wracając do "orłów ", to muszę przyznać, że Gryf znając moje personalia i mając
                                              > fotki (raczkującym byłem nautą), nigdy tego nie upublicznił. Już to chyba u Ci
                                              > ebie pisałem.
                                              > A przecież miał to być troll nad trolle. Popatrz, jaka różnica.
                                              > Poziomu właśnie. No załamka po prostu.
                                              > sad
                                        • tan.nawe Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 14:54
                                          1agfa napisał:

                                          > Wykonywanie nawet takiego zawodu nie jest tożsame z poziomem i kulturą.

                                          Nie jest tożsame nawet ze zwykłą przyzwoitością.
                            • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:47
                              Żeby to, co nazywasz ściekiem przestało płynąc trzeba zmiany - "psychologicznej" albo administracyjnej. W pierwszą nie wierzę i Ty na pewno także. Druga w znanych nam wszystkich okolicznościach też jest wątpliwa. Nie wyprostujesz ludziom umysłów ani uczuć. Ale rozumiem co i dlaczego piszesz.
                              • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:49
                                istnieją też sposoby skrajnie różne....

                                nie wiem, czy rozumiesz, czy nie
                                wiem, że najwyższy czas zacząć działać

                                ulisses-achaj napisał:

                                > Żeby to, co nazywasz ściekiem przestało płynąc trzeba zmiany - "psychologicznej
                                > " albo administracyjnej. W pierwszą nie wierzę i Ty na pewno także. Druga w zna
                                > nych nam wszystkich okolicznościach też jest wątpliwa. Nie wyprostujesz ludziom
                                > umysłów ani uczuć. Ale rozumiem co i dlaczego piszesz.
                                • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:50
                                  Wiem, że bierność nie jest żadną receptą....
                                  • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:54
                                    bierność jest tu wręcz przestępstwem
                                    nie ma zgody na coś takiego !
                                    no kto jak kto, ale Ty powinieneś wiedzieć
                                    może i się politycznie nie zgadzamy
                                    może i mamy inne poglądy i mentalność
                                    ale na chamstwo pogląd mamy podobny - a brak reakcji - to ciche przyzwolenie
                                    ja takiego przyzwolenia nie udzielam


                                    ulisses-achaj napisał:

                                    > Wiem, że bierność nie jest żadną receptą....
                                  • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:57
                                    WU będzie pisał nadal, bo chce to robić. Najważniejsze, że oprócz tego, ludzie chcą go czytać i odnajdują w tym co pisze rzeczy podobne do tych, które zobaczyłeś Ty. I dla Niego i dla każdego normalnego człowieka to jest najważniejsze. Poszczekiwanie WU nie zaszkodzi, choć może go wkurzyć.. smile albo setnie rozśmieszyć. A oni/one ta woda, te słowa, "cóż mogą, cóż mogą, książę" ... smile
                                    • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 01:00
                                      Bo trudno by było takiego przyzwolenia udzielić, jeśli jeszcze się żyje.. smile

                                      "ale na chamstwo pogląd mamy podobny - a brak reakcji - to ciche przyzwolenie
                                      ja takiego przyzwolenia nie udzielam"
                                    • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 01:17
                                      i niech pisze
                                      nie trzeba być wybitnie inteligentnym, żeby zrozumieć tekst, który czytałem dziś - ale właśnie - trzeba być normalnym - człowiekiem normalnym - a nie sfrustrowanym, biednym karzełkiem moralnym

                                      wiesz, że pies rozumie chorobę i śmierć ?
                                      ja wiem, bo to widziałem
                                      nie tylko śmierć człowieka, ale i drugiego psa
                                      a przecież to tylko pies

                                      opinia nt tekstu Powrotu, osoby całkowicie postronnej - pięknie to opisał

                                      zawiść - to czyste uczucie pochodzące z własnych niepowodzeń, u ludzi bez empatii.
                                      z głupotą - już się chyba rodzą
                                      frustracja to niszczące uczucie - pozbawia nawet tych kiedyś ciut inteligentnych - wszystkiego co ludzkie

                                      moi rodzice - byli ze sobą 36 lat - o 2 w nocy spali smile
                                      ale oni byli normalną rodziną, dwojgiem kochających się ludzi

                                      lekarz, który wyśmiewa emocje, towarzyszące umieraniu - szczególnie dziecka - a przecież nasza onkologia dziecięca pęka w szwach - bo dzieci bardzo chorują - to nie lekarz - to gnój

                                      psycholog, który toleruje świrów, sam się tak zachowuje - to nie psycholog - to świr

                                      od jakiegoś czasu pokazuję niektóre teksty własnej matce (60 +), bo chcę mieć obiektywną opinię, odpowiadającą wiekowi, do którego jeszcze trochę mi brakuje - jest przerażona co starość robi z ludźmi

                                      przeczytałem jeden jedyny tekst WU - ten właśnie o chorym dziecku
                                      i współczuję w tym momencie wszystkim, którzy albo kupili sobie rodzinę, albo nigdy jej nie mieli - bo faktycznie tylko tacy nie zrozumieją opowiadania ....smile





                                      ulisses-achaj napisał:

                                      > WU będzie pisał nadal, bo chce to robić. Najważniejsze, że oprócz tego, ludzie
                                      > chcą go czytać i odnajdują w tym co pisze rzeczy podobne do tych, które zobaczy
                                      > łeś Ty. I dla Niego i dla każdego normalnego człowieka to jest najważniejsze. P
                                      > oszczekiwanie WU nie zaszkodzi, choć może go wkurzyć.. smile albo setnie rozśmies
                                      > zyć. A oni/one ta woda, te słowa, "cóż mogą, cóż mogą, książę" ... smile
                                      • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 01:20
                                        Masz rację.
                                        Tylko pamiętaj: wszystko, co napiszesz o sobie prawdziwego i osobistego, zostanie wykorzystane przeciwko Tobie.
                                        • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 01:26
                                          po kilku latach nazbierałem i ja sporo informacji - jeśli ktoś mieczem wojuje od miecza ginie - takie rzeczy wracają rykoszetem

                                          a o pisaniu o sprawach osobistych to ostrzegałem Was lata temu - nie wiedziałem wtedy, że jest aż tak za późno....

                                          nie mniej ten kij ma dwa końce.... smile

                                          ulisses-achaj napisał:

                                          > Masz rację.
                                          > Tylko pamiętaj: wszystko, co napiszesz o sobie prawdziwego i osobistego, zosta
                                          > nie wykorzystane przeciwko Tobie.
                                          • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 01:26
                                            Wiem, bo sam taki mam smile
                                            • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 01:28
                                              najwyższy czas go użyć ...smile

                                              ulisses-achaj napisał:

                                              > Wiem, bo sam taki mam smile
                                              • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 01:30
                                                Hmm, nie wiem, czy dobrze bym się z tym poczuł. Na razie stoi sobie w kącie i po prostu jest. Do napisania ... smile
                                            • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 01:28
                                              Dobranoc, Feniksie smile
                                              • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 01:29
                                                dobrej Uli

                                                ulisses-achaj napisał:

                                                > Dobranoc, Feniksie smile
                                      • k.karen Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 11:07
                                        To może pokażesz, Fenikssie, swojej Mamie i te teksty. WU napisał ten wierszyk na forum Loża ( wtedy jeszcze była forum otwartym, więc wszyscy mogli to przeczytać) jako życzenia na Święta Wielkanocne w 2013 r i bezpośrednio pod wieszykiem, komentarz lekarki...

                                        Wielkanoc
                                        wscieklyuklad 28.03.13, 18:52 Odpowiedz
                                        Czy to aby Wielkanoc? Za nic! W żadnym razie!
                                        Śnieg leży na gałęziach, gdzie miały być bazie!
                                        Te, gdy święconkę niesiesz, na swej drodze spotkasz,
                                        szare maleńkie kulki o futerku kotka,
                                        które przede mrozami ma skutecznie chronić.
                                        Tezy, iż to Wielkanoc nie da się obronić,
                                        bowiem zaspa przechodniom sięga po kolana!
                                        Zmarznie więc w Poniedziałek panna wodą lana,
                                        (tę pomoczą zapewne prawdziwe bałwanki).
                                        Miast półbutów zaś z szafy trza wyciągać sanki,
                                        które pode kropidło powiozą koszyczek.
                                        Wiosny! Słońca! Upałów! - tedy gromko krzyczę,
                                        ku niebiosom uparcie wystawiając liczka.
                                        Wam udanego jajka, szynki i króliczka!
                                        Na Wielkanoc szykujcie zaś śniegową kulę.
                                        I niech wiosna przepędzi zimową brzydulę!


                                        Re: Wielkanoc
                                        izydor88 28.03.13, 21:32 Odpowiedz
                                        Czuję się zadowololona..Bo chciałabym wiedzieć,co w tym - zadowoledź być - od czapy -jest wrodzone.
                                        Bo reszta - być zadowoledź być

                                        ć - być -jest wrodzone.
                                        Dziecko mi to wytłumaczyłyłoby.,,



                                        I teraz pytanie:
                                        Na przykładzie tylko tych dwóch wklejonych postów, a jest ich dużo więcej;
                                        którego autora tych postów, należałoby izolować?


                                        fenikss.2972 napisał:


                                        > lekarz, który wyśmiewa emocje, towarzyszące umieraniu - szczególnie dziecka - a
                                        > przecież nasza onkologia dziecięca pęka w szwach - bo dzieci bardzo chorują -
                                        > to nie lekarz - to gnój
                                        >
                                        > psycholog, który toleruje świrów, sam się tak zachowuje - to nie psycholog - to
                                        > świr
                                        >
                                        > od jakiegoś czasu pokazuję niektóre teksty własnej matce (60 +), bo chcę mieć o
                                        > biektywną opinię, odpowiadającą wiekowi, do którego jeszcze trochę mi brakuje -
                                        > jest przerażona co starość robi z ludźmi
                                        >
                                        > przeczytałem jeden jedyny tekst WU - ten właśnie o chorym dziecku
                                        > i współczuję w tym momencie wszystkim, którzy albo kupili sobie rodzinę, albo n
                                        > igdy jej nie mieli - bo faktycznie tylko tacy nie zrozumieją opowiadania ....smile
                                        • k.karen Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 11:17
                                          Na wszelki wypadek, bo bardzo prawdopodobne będą kolejne pomówienia o manipulację i wyrwanie z kontekstu słów lekarki, wklejam screen z drzewkiem całego całego wątku:

                                          https://img716.imageshack.us/img716/4362/ghrh.jpg
                                          • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 11:24
                                            mam przecież dostęp do Loży
                                        • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 11:19
                                          spokojnie mogę stwierdzić, iż osoba ta ma niewątpliwe problemy z alkoholem - tego nie pisała osoba trzeźwa.
                                          Ponieważ osoba pozwoliła sobie na publiczne oszczerstwa pod adresem lekarza, wymienionego z nazwiska, dała tym samym prawo wszystkim, do takiego samego traktowania jej. Bez prawa obrony.
                                          Cytowany tekst tylko potwierdza, że osoba ta zwykłym przygłupem.



                                          k.karen napisała:

                                          > Re: Wielkanoc
                                          > izydor88 28.03.13, 21:32 Odpowiedz
                                          > Czuję się zadowololona..Bo chciałabym wiedzieć,co w tym - zadowoledź być - o
                                          > d czapy -jest wrodzone.
                                          > Bo reszta - być zadowoledź być
                                          >
                                          > ć - być -jest wrodzone.
                                          > Dziecko mi to wytłumaczyłyłoby.,,

                                          >
                                          >
                                          > I teraz pytanie:
                                          > Na przykładzie tylko tych dwóch wklejonych postów, a jest ich dużo więcej;
                                          > którego autora tych postów, należałoby izolować?
                                        • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 11:28
                                          Karen, proponuję, nie bawmy się w IPN...
                                          • k.karen Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 11:34
                                            Dlatego wkleiłam tylko jeden post lekarki, a nie wszystkie w tym samym stylu.
                                            • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 11:36
                                              wystarczyły mi posty na moim forum - za to przecież została z forum usunięta.

                                              k.karen napisała:

                                              > Dlatego wkleiłam tylko jeden post lekarki, a nie wszystkie w tym samym stylu.
                                              • k.karen Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 11:40
                                                Z tego samego powodu została usunięta najpierw z Podwórka, później z Loży. Ty miałeś najwięcej cierpliwości do lekarki.

                                                fenikss.2972 napisał:

                                                > wystarczyły mi posty na moim forum - za to przecież została z forum usunięta.
                                                • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 11:44
                                                  bo ja zawsze wychodziłem z założenia, że wystarczy wykazać się odrobiną dobrej woli i można porozumieć się z każdym. Niestety dobra wola z tylko jednej strony mija się z celem.
                                                  Z natury jestem cierpliwy, rozumiem też różne zaburzenia i mankamenty - ale po wczorajszych tekstach, gdzie takie nic wymienia z imienia i nazwiska nieżyjącego lekarza, dodając do tego parszywe ploty z życia osobistego - nie mowy o żadnym zrozumieniu.
                                                  Takie gnojstwo należy tępić z całą stanowczością.

                                                  k.karen napisała:

                                                  > Z tego samego powodu została usunięta najpierw z Podwórka, później z Loży. Ty m
                                                  > iałeś najwięcej cierpliwości do lekarki.
                                                  >
                                                • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 12:11
                                                  i jeszcze coś
                                                  w Krakowie pracuje syn profesora, pan Wojciech. Również jest lekarzem.
                                                  Myślę, że jest to pierwsza sprawa do załatwienia. Jeśli w "środowisku lekarskim" funkcjonują takie mendy, które roznoszą po śmiesznych publicznych forach oszczerstwa pod adresem znanej, nieżyjącej już osoby - rodzina tejże ma prawo o tym wiedzieć. Jak wiadomo - z takiego forum nic trwale usunąć się nie da.
                                                  • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 12:27
                                                    a to obsrana przez nieuka "darowizna" na rzecz Ukraińców. Opracowanie to jest formą pomocy ukraińskim lekarzom, a nie rynkiem zbytu dla niechcianej publikacji.

                                                    Elektroniczna wersja "Interny Szczeklika" za darmo dla Ukraińców
                                                    PAP
                                                    29.03.2014 , aktualizacja: 29.03.2014 06:15

                                                    Ukraińscy lekarze za kilka dni otrzymają darmowy dostęp do elektronicznej wersji jednej z najpopularniejszych polskich książek medycznych - "Interny Szczeklika", opisującej choroby wewnętrzne.

                                                    Dzięki pieniądzom z UE, używaną przez polskich lekarzy od kilku lat i stale aktualizowaną bazę wiedzy medycznej, przetłumaczono na język ukraiński. Została ona dostosowana do lokalnych, ukraińskich realiów.

                                                    Prace nad ukraińską wersją "eMPendium" trwały blisko dwa lata. Kierował nimi prof. Anatol Święcicki z Państwowego Uniwersytetu Medycznego im. Bohomolca w Kijowie, który przewodniczył zespołowi 30 profesorów chorób wewnętrznych, reprezentujących wszystkie ośrodki medyczne na Ukrainie.

                                                    Trwają prace nad "eMPendium" w wersji angielskiej, hiszpańskiej i rosyjskiej. Wartość projektu (obejmującego wersję ukraińską, angielską, hiszpańską) to niemal 10 mln zł, z czego 60 proc. pochodzi z funduszy UE. Jego realizacja była możliwa dzięki Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości i Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.

                                                    wyborcza.pl/1,91446,15707582,Elektroniczna_wersja__Interny_Szczeklika__za_darmo.html
                                                  • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 12:35
                                                    Fakty? Tym gorzej dla nich smile ...
                                                  • k.karen Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 12:48
                                                    ulisses-achaj napisał:

                                                    > Fakty? Tym gorzej dla nich smile ...

                                                    O tak! Tym gorzej dla faktów big_grin

                                                    Dla tych faktów o screenach i kto ich ma miliony na swoim kompie, także big_grin

                                                    forum.gazeta.pl/forumSearch.do?&query=screeny&author=m.maska&sortMode=SCORE&queryMode=SIMPLEALL&pageNumber=6
                                                  • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 12:52
                                                    ja natomiast praktycznie wykorzystam umiejętność screenowania - wysyłając komplet do Krakowa.... smile

                                                    k.karen napisała:

                                                    > Dla tych faktów o screenach i kto ich ma miliony na swoim kompie, także big_grin
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forumSearch.do?&query=screeny&author=m.maska&sortMode=SCORE&queryMode=SIMPLEALL&pageNumber=6
                                                    >
                                                    >
                                                  • k.karen Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 12:55
                                                    fenikss.2972 napisał:

                                                    > i jeszcze coś
                                                    > w Krakowie pracuje syn profesora, pan Wojciech. Również jest lekarzem.
                                                    > Myślę, że jest to pierwsza sprawa do załatwienia. Jeśli w "środowisku lekarskim
                                                    > " funkcjonują takie mendy, które roznoszą po śmiesznych publicznych forach oszc
                                                    > zerstwa pod adresem znanej, nieżyjącej już osoby - rodzina tejże ma prawo o tym
                                                    > wiedzieć. Jak wiadomo - z takiego forum nic trwale usunąć się nie da.


                                                    Nie tylko, bo również nie da się usunąć "diagnozy" jaką zamieściła lekarka, a według której profesor Bronisław Maj i cała Kapituła ma "encefalopatię" i do tego są "nekrofilami".
                                                  • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 13:01
                                                    owszem
                                                    bardzo mi się podoba, że głupki bez krępacji operowały nazwiskami. To bardzo ułatwi zakończenie sprawy ...smile

                                                    k.karen napisała:

                                                    > Nie tylko, bo również nie da się usunąć "diagnozy" jaką zamieściła lekarka, a w
                                                    > edług której profesor Bronisław Maj i cała Kapituła ma "encefalopatię" i do teg
                                                    > o są "nekrofilami".
                                                  • k.karen Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 13:07
                                                    fenikss.2972 napisał:

                                                    > owszem
                                                    > bardzo mi się podoba, że głupki bez krępacji operowały nazwiskami. To bardzo uł
                                                    > atwi zakończenie sprawy ...smile


                                                    Mam nadzieję, że zakończy.


                                                    smile
                                                  • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 13:10
                                                    nazwanie publicznie zmarłej osoby, ogólnie szanowanej - dziwkarzem - już tą sprawę załatwiło

                                                    k.karen napisała:
                                                    > Mam nadzieję, że zakończy.
                                                  • hardy1 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 20:29
                                                    To tam szkalują lekarzy, i to po nazwisku?! Do tego zmarłych?
                                                    Szlag!
                                                    Tfu!
                  • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:01
                    "trzeba być mega sfrustrowanym nieudacznikiem"

                    I co tu dodać?
                    • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:04
                      lepiej każ mi się zamknąć, bo dziś chyba się wkurzyłem na dobre....

                      ulisses-achaj napisał:

                      > "trzeba być mega sfrustrowanym nieudacznikiem"
                      >
                      > I co tu dodać?
                      • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:06
                        Ponoć były zarzuty pod adresem Podwórka, że nie ma tutaj wolności słowa... smile Nie każę Ci się zamykać.. smile
                        • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:08
                          mam rozeznanie, gdzie kończy się granica wolności słowa, a zaczyna krucjata - ja właśnie tą granicę świadomie przekraczam ....smile

                          ulisses-achaj napisał:

                          > Ponoć były zarzuty pod adresem Podwórka, że nie ma tutaj wolności słowa... smile
                          > Nie każę Ci się zamykać.. smile
                          • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:10
                            Nie wiem , co zrobisz, więc jak mam Ci tego zabronić? Myślec tylko, że czegokolwiek byś nie powiedział, i tak odbije się to od ściany.
                            • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:12
                              na razie piszę wprost - zrobię wszystko, żeby się tego elementu pozbyć
                              a potrafię i mogę dużo

                              ulisses-achaj napisał:

                              > Nie wiem , co zrobisz, więc jak mam Ci tego zabronić? Myślec tylko, że czegokol
                              > wiek byś nie powiedział, i tak odbije się to od ściany.
                              • ulisses-achaj Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 00:17
                                wiem
                • 1agfa Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 20:27
                  Świadkując wydarzeniu, które miało miejsce w spokojnej niemieckiej miejscowości...Ewa Lipska pisała o formule Nietzschego." Nietzsche twierdził, że >artysta nie znosi rzeczywistości<. Przede wszystkim jednak jest jej niewolnikiem, a czasami ofiarą." ...
                  I pyta, kim w takiej sytuacji być? "Przypadkowym obserwatorem, zabłąkanym wędrowcem?"
                  Nieuchronność kolei życia.

                  ulisses-achaj napisał:

                  > PS. Zareagowałeś na opowiadanie WU bo jest w nim oczywista prawda przeżycia. He
                  > idegger uczynił z prawdy właśnie jeden z podstawowych wyróżników sztuki. Moim
                  > zdaniem, to co Cie denerwuje, o czym piszesz że jest infantylne, etc. odbierasz
                  > jak odbierasz bo tego elementu w tym nie ma.
            • sorel.lina Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:48
              fenikss.2972 napisał:

              > nie Uli, ja się nie godzę na - ziew - to nie tak - taki gnój trzeba tępić


              Feniksie, to, co Ty nazywasz gnojem, tam nazywane jest przydeptywaniem pawich ogonów, demaskowaniem obłudy i otwieraniem oczu na prawdę.
              • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:51
                to co pisze skretyniałe towarzystwo starych sfrustrowanych dup - nie ma się nijak do rzeczywistości.

                to jest gnój

                sorel.lina napisała:
                > Feniksie, to, co Ty nazywasz gnojem, tam nazywane jest przydeptywaniem pawich o
                > gonów, demaskowaniem obłudy i otwieraniem oczu na prawdę.
      • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 07.04.14, 23:29
        2. Powrót Małego Księcia

        Przyznam szczerze, że czasem wkurza mnie to wychwalanie na forum nagród zdobywanych gdzieś tam. Ale ja mam taki charakter.
        Nie mniej rozumiem też, że każdy, coś osiągnąwszy - po prostu chce i ma prawo się tym pochwalić. A tym bardziej, jeśli robią to znajomi i przyjaciele.

        Do dziś nie szukałem i nie czytałem niczego, co napisał WU
        Ale dziś w końcu poszukałem i trafiłem na opowiadanie na PP

        Nie jestem krytykiem, tylko - powiedzmy - przeciętnym czytaczem

        najpierw odniosę się do debilnych komentarzy pod opowiadaniem, które są autorstwa tak rozpoznawalnego, że aż śmieszy

        jeśli kretyn bierze się za krytykę czegokolwiek - to wychodzi jak wychodzi. A kretyn pozostanie kretynem smile

        Jeśli chodzi o tekst - kiedyś próbowałem czytać teksty panienki, chwalącej się pracą z niepełnosprawnymi. NIGDY nie udało mi się doczytać żadnego tekstu do końca. Są ciężkie, głupie, zagmatwane, niezrozumiałe, infantylne, jak dla mnie - bez sensu

        Powrót - przeczytałem - nawet nie wiem kiedy.
        Jest cholernie emocjonalny, prawdziwy - (tłumaczenie dla debilów - nie wnikam czy taka historia miała miejsce - prawdziwość polega na realiach chorego dziecka, oraz bardzo często występujących relacji takiego dziecka z lekarzem - ale to trzeba posiadać choć odrobinę empatii, żeby zajarzyć emocje) - mam porównanie, bo miałem kontakt z onkologią dziecięcą.

        Znacie mnie już na tyle, że wiecie - jak mnie coś wkurza - to piszę to wprost - czy to dotyczy WU, Sorell, Achaja, czy kogokolwiek.

        Jednak to opowiadanie uważam za cholernie dobre. Każdy - przeciętnie emocjonalny człowiek - a pokazałem to kilku osobom - reaguje podobnie.
        Jeśli psycholog nie "czuje" tematu - jest tak samo ignorantem, jak wzmiankowana poprzednio niedouczona lekarzyna.
        • 1agfa Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 14:21
          Tak jest, ma prawo pochwalić się swoim sukcesem, osiągnięciem, wydarzeniem życiowym.
          Mnie cieszą sukcesy znajomków i daję temu wyraz. Życie jest wystarczająco wkurzające, podłe i trudne, trzeba się cieszyć chwilą i każdym drobiazgiem codziennym tego umykającego życia. A co dopiero niewątpliwym sukcesem, wyraźnym osiągnięciem!!

          Feniks napisał:

          > 2. Powrót Małego Księcia
          >
          > Przyznam szczerze, że czasem wkurza mnie to wychwalanie na forum nagród zdobywa
          > nych gdzieś tam. Ale ja mam taki charakter.
          > Nie mniej rozumiem też, że każdy, coś osiągnąwszy - po prostu chce i ma prawo s
          > ię tym pochwalić. A tym bardziej, jeśli robią to znajomi i przyjaciele.


          Ja Feniksie przeczytałem tekst WU z głębokim wzruszeniem - wystarczyło sobie wyobrazić własne lub rodzinne czy znajome dzieci, wnuki - emocje i empatia rosły. Tak niewiele - wyobraźnia. Przecież na tym polega pisanie. Po to ono jest - tworzenie słowem.

          (...)
          > Powrót - przeczytałem - nawet nie wiem kiedy.
          > Jest cholernie emocjonalny, prawdziwy - (tłumaczenie dla debilów - nie wnikam c
          > zy taka historia miała miejsce - prawdziwość polega na realiach chorego dziecka
          > , oraz bardzo często występujących relacji takiego dziecka z lekarzem - ale to
          > trzeba posiadać choć odrobinę empatii, żeby zajarzyć emocje) - mam porównanie,
          > bo miałem kontakt z onkologią dziecięcą.

          (...)
          • fenikss.2972 Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 14:36
            każdy ma swój gust, każdemu podoba się co innego.
            Wczoraj i dziś napisałem - bardzo dosadnie - co myślę o tym wszystkim.
            "wojna" między Wami - to jedno
            publiczne znieważenie zmarłego lekarza - to zupełnie inna bajka. A że do jego syna jest stosunkowo łatwo dotrzeć, do drugiego również, to znane nazwisko w środowisku lekarskim - nie ma żadnych przeszkód, żeby zarówno nieudaczna lekarzyna, jak i właściciele forum, przy których poklasku incydent miał miejsce - kwestie zniesławienia i publicznego szargania nazwiskiem omówili w bardziej adekwatnym gronie
    • k.karen Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 10:23
      Cóż tu komentować, moi Drodzy; nihil novi sub sole...
      Niczego dobrego po "recenzentkach" z wiadomego forum nie można się spodziewać.

      Co w duszy człowieka, to i w jego mowie,
      Lub w zapisanym i niejednym słowie.
      W jego duszy smrody, smrodów szukał będzie,
      Bo smrodliwe życie, swoje, widzi wszędzie.

      Adam Mickiewicz dawno to powiedział,
      Bo o tych "dobrych" przecież dużo wiedział:

      DOBRY CZŁOWIEK, JAKO KRÓL, SZUKA KOGO WIEŃCZYĆ;
      ZŁY PODOBNY DO KATA, SZUKA KOGO MĘCZYĆ.




      Pisał też o sobie, jak ludzi postrzega
      I tą miniaturą przed nimi ostrzega:

      Kiedy pierwszy raz wnidę w jakie zgromadzenie,
      By poznać ludzi, zważam pierwsze ich spojrzenie:
      Rozsądni naprzód spojrzą na mą nogę prawą,
      Głupi naprzód na lewą, którą mam kulawą
      • sza.aliczek Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 10:28
        I czyż Mickiewicz nie jest mistrz nad mistrze .... pomimo upływu 200 lat?!

        : )
        • k.karen Re: Obiektywna krytyka 08.04.14, 10:33
          Jest mistrz nad mistrze.

          smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka