Dodaj do ulubionych

I znów R.Z.

23.01.15, 15:04
...n azywa rzeczy po imieniu i mówi jak jest.

Znany publicysta Rafał Ziemkiewicz oburzony słowami papieża Franciszka o tym, że ludzie powinni świadomie podchodzić do rodzicielstwa, a nie „mnożyć się jak króliki”, napisał ma Twitterze: "Papież to idiota. Straszne". Jan Kapela, znany m.in. z „Krytyki Politycznej” postanowił donieść na publicystę do prokuratury. – Znieważenie głowy obcego państwa to poważne przestępstwo – czytamy w piśmie do prokuratury.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do Prokuratury Rejonowej w Warszawie trafiło dzisiaj przed południem.

wiadomosci.wp.pl/kat,130496,title,Ziemkiewicz-ma-powazne-klopoty-za-nazwanie-papieza-idiota,wid,17200839,wiadomosc.html#czytajdalej
Obserwuj wątek
    • ulisses-achaj Re: I znów R.Z. 23.01.15, 15:28
      Wszystkim sympatykom i wyznawcom "myśli" Rafała Ziemkiewicza wypada złożyć niniejszym szczere gratulacjo-kondolencje smile ...
      • wscieklyuklad Re: I znów R.Z. 23.01.15, 16:02
        A ja zdecydowanie uważam, że rafaello, ma prawo do nazywania Ojca Świętego "idiotą" (naturalnie bez cudzysłowia, ale tak od ziemkiewiczowskiego szczerego serca). Daję mu to gwarantowane wolnością słowa prawo, jako, że przy okazji daję sobie identyczne i wynikające z analogicznych przesłanek do nazywania rafaella ziemkiewicza kretynem w dodatko ostatniego rzędu.
        Biedny ten pismak rozumie bowiem wszystko na opak, uważając, iż to co w jego zamierzeniu ma szokować, czyni to nie ze względu na ostrość słowa, a nie jest przejaw intelektualnego "nullizmu" autora.
        Kiedyś ten matoł pochwalał gwałt seksualny na kobiecie, jako prawie przejaw normy zachowań, co ktoś słusznie skwitował stwierdzeniem, iż będzie czekać cierpliwie na identyczny postępek wobec có-ruchny gieniusia, a wówczas poklepie go protekcjonalnie po barczystych pleczyskach ze stwierdzeniem: Polaku, nic się nie stało!
        Problem faktyczny leży natomiast w elastyczności ocen.
        Kiedy Jerzy Urban zamieścił artykuł, w którym krytykując miliony wysupłane na kolejną pielgrzymkę ledwie żywego Jana Pawła II, określając wydarzenie mianem bodajże obwoźnego sado-maso (lata zatarły dokładność wspomnienia), z odniesieniem się do złego stanu zdrowia pielgrzyma do ojczyzny. Z medycznego punktu widzenia mózgownica (z wyjątkiem tej u rafaella) jest zdecydowaniem elementem anatomii, a więc jej stan jest w jakiś sposób oddaje stopień funkcjonalności reszty, zatem określenie "idiota" musi przełożyć się na zachowanie osoby, czyli jej stan zdrowia. Gdyby bowiem Papież (także i nasz) w trakcie kontaktu z wiernymi, przejawiał objawy psychicznej dysharmonii, to należałoby wyciągnąć stąd wniosek, iż jego przydatność do sprawowanej funkcji (także poza pielgrzymkowej) jest nikła, by nie rzec - zerowa.
        Per analogiam należy więc uznać, że rafaello naruszył dobra osobiste Franciszka I jako głowy Państwa Watykańskiego, a sądy zniewolone przez będące na pasku katabasów Państwo Polskie, winny natychmiast surowo go ukarać - np. w formie miesięcznej bezwzględnej głodówki, by odciągnąć nadmiar tłuszczu z obręczy hipokampa i dać szansę przywrócenia uczuciowości wyższej poprzez stłumienie popędów kontrolowanych przez niższe ośrodki.
        Kończąc zatem z rafaellem pozdrawiam go stwierdzeniem: ziemkiewicz ty matole!
        Różnica jest taka, że wniosek ten wywiodłem nie z braku zrozumienia, ale z niemożliwości pojęcia aż takiego stopnia kretyństwa.

        cdn.


        • wscieklyuklad Re: I znów R.Z. 23.01.15, 16:24
          Kolejnym idolem współczesnego rewolucji na emigracji" jest inny gieniuś Maxi Kolonko, co mówi, jak jest.
          Audycje, nagrywane najwyraźniej w jakimś bunkrze/schronie p/atomowym, w którym na niewielkiej przestrzeni mieści się monitor telewizyjny, jakaś konsola z migającymi światełkami, by didżej czuł się teges, półka z książkami o treści jak najbardziej politycznej (ale z miejscami wolnymi i niewątpliwie czekającymi na luki tej wypełnienie) no i oczywiście fotel ze skóry, mieszczący Ten Korpus.
          Korpus jest "kamerowany" nieco z góry - prawdopodobnie z maleńkiej kamerki przemysłowej umieszczonej pod sufitem schroniska - budy, co oglądaczowi daje mylne wrażenie, iż dydaktyzujący z ekranu nie patrzy nań z góry, ale wręcz przeciwpołożnie - prawie, że w nabożnym przyklęku.

          Odniosę się tylko do jednej interpretacji wydarzeń międzynarodowych, mianowicie niedawnego ataku terrorystycznego na "Charliego". Nasz stały emigrant, odniósł się tym razem do mięczakowatości Francji, która miast walić w mordę islamistów, próbuje serwować im kojącą muzyczkę, łagodzącą nastroje.
          Ów geniusz polityczny na szali po drugiej stronie (oceanu naturalnie) położył hamerykańską stanowczość. "Islamistów trzeba prosto po ryju, z kałacha w potylicę, gdyż tylko ten typ przekazu dzicz ta pojmuje. Innymi słowy - ulice francuskie winny zapełnić się uzbrojonymi po zęby militarystami, którzy na widok osobnika o podejrzanym kolorze skóry, zakwefionego lub choćby nerwowo się tylko rozglądającego z powodu spóźnienia się partnera na umówioną randkę, winni natychmiast otwierać ogień, by kładąc gnoja na glebie automatową serią uzmysłowić dżihadystom, kto tu rządzi.
          Na poparcie tezy tejże, śmieszny Maxi przywołał... hamerykańskie wojny irackie, w których nikt się z nikim nie cackał. Saddama wreszcie wywleczono z kanału, zbadano przed kamerami, by powiesić zdrowego, a ciemnemu (nie tylko skórą) ludowi spuszczono łomot, tak, że narobiwszy w gacie pojął wreszcie na czym polega prawdziwa demokracja i religijna neutralność.
          Nie muszę dodawać, że oczywiście okopany na z góry upatrzonej pozycji ( w bunkrze znaczy), nawet słowem nie zająknął się, że Państwo Islamskie powstało tam właśnie, gdzie hamerykańscy chłopcy ganiając z giwerami uczyli brudasów moresu z efektem jak obecnie.
          Tkwiący w informacyjno-towarzyskim odosobnieniu klitki w jakiej zamieszkał, nie wiem, że świat rządzi się swoimi prawami, a najlepszym antidotum na anarchię we własnym kraju może być czasem nie obca, ale własna przemoc.

          Swoją drogą, czy musimy przejmować się faktem, że ktoś tak wyalienowany znajduje jednak nie tylko słuchaczy lecz i fanów?
          Jaki guru, tacy wyznawcy.
          A że świat idiocieje w postępie geometrycznym, widać przecież jak na dłoni i to bez konieczności korzystania ze szkła powiększającego.


          • tan.nawe Re: I znów R.Z. 23.01.15, 16:48
            Każdy wybiera sobie takich "przewodników duchowych", którzy utwierdzają go w jego własnych przekonaniach lub... życzeniach.
            • wscieklyuklad Re: I znów R.Z. 23.01.15, 19:28
              Otóż widzisz, Tan.nawe, każdy na starość idiocieje zgodnie z wpływem otaczającego go środowiska. Zidiocenie jakie osiągnął żyjąc w opresji prawa, nie mając najdrobniejszej szansy na jawne (nie mówiąc o skutecznym) wyrażenie buntu, bowiem zostanie spałowany, lub natychmiast pociągnity do karnej odpowiedzialności, która skutecznie wybije mu z głowy "fochy", spogląda z narastającą frustracją w kierunku miejsc, gdzie społeczności nie mają takich dylematów. Gniewa ich, że tam żyją ludzie, którzy nie muszą ciągle myśleć wyłącznie o tym, czy kiedy zrobią dwa kroki w prawo, dostaną w ryj, a dwa kroki w lewo, kopa w dooopę lub pałą przez łeb i sąd.
              Szlag ich trafia, że to "ogłupiałe społęczeństwo" "żyjące pod władzą cwaniaczków i złoczyńców" nie uosabiają ich nigdy nieziszczalnych nadziei - wzięciu odwetu za ich zniewolenie - Polak cierpi wszak najlepiej w otoczeniu innych Polaków.
              Naturalnie nad przelaną w wyniku buntu krwią taki matoł bolałby i utyskiwał, natomiast gdyby (co mało prawdopodobne) takie zamieszki ogarnęły ulicę obok, sam zaszyłby się jak jego idol Maxio w p/atomowym bunkrze.

              Na potwierdzenie słuszności wywodu zamieszczę nie skecz z naszego kabaretu, lecz kabaret ze skeczu zwanego Dojczland".
              Poczytahcie czym żyje ten ginący kraik.
              A jeśli ktoś się pośmieje, to NA ZDROWIE!

              www.tvn24.pl/sikanie-na-stojaco-w-sadzie-wyrok-w-niemczech,508512,s.html
      • vidavil-125 Re: I znów R.Z. 23.01.15, 19:36
        Ulissesie

        Nie grzebał bym Ziemkiewicza nawet wiedząc że przewodniczący związków zawodowych
        jak oświadczył że zna adresy i Ziemkiewicza pewnie też
        Gdyby Ziemkiewicz tak powiedział o naszym papieżu to Ziemkiewicz byłby na żywo pochowany
        głową w dół i to tak by mógł swobodnie wierzgać nogami.
        W obecnej sytuacji nie wiem czy różne michaliki są oburzone wypowiedzią czy raczej nie.
        • wscieklyuklad Re: I znów R.Z. 23.01.15, 22:00
          Informacja o nieuchronnym PRAWNYM zakazie siusiania na stojąco w Dojczland jest dowodem nie tylko upadku intelektualnego, ale i dramatycznie niskiej wiedzy medycznej (co wynika z braku jakiejkolwiek współpracy międzyresortowej - w niniejszym przypadku chłodnych lub może nawet wrogich odniesień Ministerstwa Zdrowia wobec Ministerstwa Narodowej Represji.
          Po pierwsze primo: kontakt bezpośredni z sedesem z bakelitu, jest niczym brak kontaktu z Talesem z Miletu - wielokrotnie zwiększa albo ilość papieru toaletowego, jaki zużyto dla wyłożenia sedesu tegoż by nie mieć kontaktu z myszkującymi po desce mikrobami maści wszelakiej, albo koszty opieki zdrowotnej i to w trójnasób:
          A/ siad bezpośredni nieskrzyżny i nieturecki na sedesie zwiększa ryzyko infekcji od pasa w dół.
          Be/ siad bezpośredni na sedesie w pozycji dowolnej jest sprzeczny z zaleceniami urologicznymi. Te bowiem jednoznacznie dowodzą korzystnego wpływu STAWANIA NA PALCACH W TRAKCIE MIKCJI na funkcję nerek! Wygląda, że w Dojczland nikt tej wiedzy nie łyknął!
          Ce/ Mikcja w pozycji "Aprajt" (lub też erekt) umożliwia bezpośrednią ocenę jakości strumienia mikcjonowanego na bieżąco, co może być pierwszym, dostrzegalnym sygnałem zaburzeń funkcji prostatytycznej. Innymi słowy likoz mniemiecki sankcjonując ten kolejny państwowy kretynizm, popełnia śmiertelny grzech zawodowy, który automatycznie musi go zdyskwalifikować w środowisku tymże i to na skalę światową.
          Dziś likoze ogólnoświatowi wyrywają sobie włosięta z łysiny, że zgodzili się na produkcję eleganckich muszli klozetowych o typie "spadu bezpośredniego" - praktycznie uniemożliwia to wczesne stwierdzenie objawów krwawienia towarzyszących rakowi j.grubego.

          Wygląda na to, że będziemy umierać wcześniej. Ale za to nasi spadkobiercy nie będą musieli wywalać zbędnej kasiory na remont kiblowej posadzki.

          Pytasz Vidavilu co na gest Franciszka michaliki?
          Michaliki nic nie powiedzą, bo jedynym rozsądnym rozwiązaniem (vide archipoznanita) byłoby dosypanie kaski na windkę. Milczenie w tej sprawie dowodzi, że michaliki przeżywają prawdziwy dramat sknerusa. Nie pochwalą otwarcie ani skrycie. Zgania nie otwarcie, ale "in pectore".
    • hardy1 Re: I znów R.Z. 23.01.15, 22:01
      Ziemkiewicz. Ten, o którym myślę, że domniemywam? Na tego "prawiczka z odzysku" nie marnuję czasu. Jest wzorcowym przykładem "cofania się w rozwoju osobniczym", który u niektórych ludzi w starszym wieku występuje.
      A o zwolennikach czy sympatykach takowego "prawiczka z odzysku" to już nawet tyle nie napiszę.
    • 1agfa Re: I znów R.Z. 25.01.15, 18:36
      Onże R.Z. Cham to czy prostak?
      big_grin
      Cytat:

      "...W potocznym rozumieniu bowiem cham jest utożsamiany z prostakiem. To duży błąd. Chamstwo to coś innego, niż prostactwo. Prostak po prostu nie zna norm obowiązujących w wyższych sferach społecznych bądź nie potrafi ich spełnić - cham je natomiast zna. Zna i odrzuca całkowicie świadomie, ponieważ z jego punktu widzenia są tylko przejawem słabości. Chyba że akurat w danym momencie zachowywanie się w sposób zgodny z tymi normami, grzeczny, jest dla niego korzystne. Cham bowiem kieruje się w życiu tylko jednym: swoja własną korzyścią. W dążeniu do niej nie liczy się z nikim i niczym, na wszelki wypadek okazując każdemu, kto stanie mu na drodze, że jest gotów i może go zmiażdżyć - a każdemu, kto może z kolei zmiażdżyć jego, że jest mu posłuszny, nie zagraża, a nawet może się przydać. Na tym właśnie polega chamstwo, a nie na siorbaniu zupy.
      Jest też potoczne rozumienie słowa "cham" oznaczające po prostu człowieka ze wsi. (...) Ale mieszkaniec najbardziej nawet zacofanej wsi, dopóki pozostaje w swoim środowisku, chamem nie jest. Łatwo nim się natomiast staje, gdy wskutek jakichś historycznych i socjalnych zawirowań przeniesiony zostanie nagle między ludzi cywilizowanych, ale nie przyjmuje obowiązującego wśród nich wzorca obyczajowego, zachowując mentalność ukształtowaną przez prymitywne środowisko i prawo bezwzględnej walki o przetrwanie..."

      Zaśmieciłem forum tekstem wyż. wspomnianego, bo ów cytowany tekst okazał się mieczem obosiecznym (cytat pochodzi oczywiście z książki "Polactwo" popełnionej przez tego osobnika)

      Normy: chyba jednak już poznał?
      "Socjalne zawirowania" go przeniosły między...
      Walka o przetrwanie w rozrosłym niepomiernie światku pisaczy...też pasuje do cytatu jw.

      "... a przeczytalibyście i zastanowili się nad sprawą, gdybym posłużył się słowem grzecznym i wyważonym?" ...(cytat z wypowiedzi).

      Zatem czy warto się kimś kto brzydzi zajmować?
      Nie! big_grin

      sorel.lina napisała:

      > ...n azywa rzeczy po imieniu i mówi jak jest.
      >
      > Znany publicysta Rafał Ziemkiewicz oburzony słowami papieża Franciszka o
      > tym, że ludzie powinni świadomie podchodzić do rodzicielstwa, a nie „mnoż
      > yć się jak króliki”, napisał ma Twitterze: "Papież to idiota. Straszne".
      >
      Jan Kapela, znany m.in. z „Krytyki Politycznej” postanowił doni
      > eść na publicystę do prokuratury. – Znieważenie głowy obcego państwa to p
      > oważne przestępstwo – czytamy w piśmie do prokuratury.
      >
      > Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do Prokuratury Rejonowej w
      > Warszawie trafiło dzisiaj przed południem.

      > wiadomosci.wp.pl/kat,130496,title,Ziemkiewicz-ma-powazne-klopoty-za-nazwanie-pa
      > pieza-idiota,wid,17200839,wiadomosc.html#czytajdalej
      • hardy1 Re: I znów R.Z. 25.01.15, 18:51
        Muszę stwierdzić jednoznacznie, Agfo - jednak ten R.Z. dokładnie opisał chama. Wprost idealnie, gdyż miał idealny wzorzec. Nie ma to, jak wiwisekcja, którą sam na sobie przeprowadził. Sama prawda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka