11.06.15, 18:45
Ruskie boją się podobno tomahawków w Polsce.
Kupujemy jutro z Sorell w Castoramie (tam jest całkiem bezpłatny parking!)
Obserwuj wątek
    • 26maj Re: Podobno 11.06.15, 20:03
      siekiery w garść
      kosy na sztorc
      i naprawiajmy kraj
      • wscieklyuklad Re: Podobno 11.06.15, 20:45
        Putin na Ukrainie wdał się w ciemne sprawki
        najlepszą dla nas bronią będą tomahawki.
        Gdy Ruski rzuci na nas kolejny tanków "połk"
        my przeciw nim ruszymy z tomahawkami! Howgh!
        • hardy1 Re: Podobno 11.06.15, 21:40
          ...w razie braku prądu i cywilizacji wezmę łuki w juki...
        • 26maj Re: Podobno 11.06.15, 21:55
          mamy Hetmana z zawodowej brygady tanków to co nam ochotniczo-czynnej służby połk ruskich tanków straszny
          • hardy1 Re: Podobno 11.06.15, 22:16
            ... a i tanki dobre, bo germańskie...
    • sak.ral Re: Podobno 11.06.15, 22:16

      a po co to w Polsce ?
      do tego od przyszłego roku 2 procent PKB na armię
      • k.karen Re: Podobno 11.06.15, 22:25
        ... się nie ciesz Sakralu z 2 % PKB na armię Duda zlikwiduje i zrobi, dodatkowo do tego co już jest, jeszcze 3% PKB na kościół.

        Ja tam już szukam jakiegoś artystę kowala (bo rzemieślników dawno już nie ma)
        i zamówię sobie kosę tongue_out
        • sak.ral Re: Podobno 12.06.15, 00:50

          Karen,dla mnie zwiększenie wydatków na armię na pewno nie jest powodem do radości
          Polska jest biednym krajem,są inne konieczne wydatki,bo inaczej oprócz przegranych
          wyborów przez tą czy inną partię ludzie mogą wyjść na ulicę.I wtedy nawet Najświętsza
          Panienka nie pomoże.
          • hardy1 Re: Podobno 12.06.15, 10:05
            Tu mam inne zdanie, Sakralu. Kto nie chce karmić swojej armii, będzie karmił obcą...

            Mało mamy przykładów w historii naszego narodu? Nie żyjemy na wyspie, jak Brytyjczycy, nie żyjemy na skraju Europy, jak Portugalczycy. Nasze miejsce na Ziemi jest skrzyżowaniem dróg przemarszów armii, południkowo i równoleżnikowo.

            NATO może wspomóc po najmniej dwóch-trzech tygodniach. W tym czasie musimy sami się bronić.
        • sak.ral Re: Podobno 12.06.15, 17:07


          Przywiozłam mu też pozdrowienia od Polaków. Mówiłam, że go kochamy tak samo jak naszego Ojca Świętego Jana Pawła II
          powiedziała dziennikarzom tuż po spotkaniu z papieżem wyraźnie przejęta Ewa Kopacz.

          Z powodu jej wizyty w Watykanie przełożono głosowanie nad rządowym projektem ustawy o leczeniu niepłodności, które miało się odbyć właśnie dzisiaj.


          • sak.ral Re: Podobno 12.06.15, 17:15


            Pani premier nie zwalnia tempa po ostatnich dymisja i walczy o dobro Platformy na wszystkich możliwych frontach.


            Ojciec Święty przychylił się do prośby polskiej premier Ewy Kopacz
            i udzielił Platformie Obywatelskiej namaszczenia chorych – donosi "L’Osservatore Romano".

            W potocznym rozumieniu sakrament, w Polsce nazywany ostatnim namaszczeniem, przysługuje w ostatnich chwilach życia. Jak jednak przypominają w rozmowie z ASZdziennikiem politycy PO, sakrament dotyczy też poważnej choroby.

            Według oficjalnego dziennika Watykanu, namaszczenie zostało przeprowadzone w pełnej wersji, z godzinną spowiedzią i komunią. Jak się dowiadujemy od naszych źródeł w KPRM, rozgrzeszenie Ewy Kopacz polska delegacja przyjęła oklaskami ulgi.

            Nastąpiło zmazanie win i Platforma będzie mogła pójść do wyborów z czystym sumieniem – kwituje polityk PO.
            • wscieklyuklad Re: Podobno 12.06.15, 18:53
              O, a jak to cieszy!
              • sak.ral Re: Podobno 12.06.15, 19:06
                WU
                o mnie mowa?
            • wscieklyuklad Re: Podobno 12.06.15, 19:09
              Największym smutkiem napawa mnie myśl, że nie widziałem uduchowionej twarzy EKO w trakcie tej osobistej audiencji. Mogę sobie wyobrazić ten tors podany ku przodowi, ten głos na pograniczu szlochu i te frazesy wyrzucane z szybkością karabinu maszynowego, te gest Niebywałego Szczęścia!
              • sak.ral Re: Podobno 12.06.15, 19:30
                WU
                może na politykę patrzę inaczej,a jak już
                to ze strony skuteczności,ludzie PO po
                odejściu ministra Boni do PE zwariowali
                tam jest na wczoraj,i to chyba nawet nie

                WU
                w wolnej chwili poczytałem sobie
                papiery programowe PO i PiS
                i jest mi trudno odszukać większe
                a nawet mniejsze różnice,konflikt towarzyski

                na koniec mojego gadania,pani premier Kopacz
                odwołała ze stanowiska doradców politycznych
                prof.Rostkowskiego
                co ten chłop tam szukał,prawicowy,konserwatywny
                polityk
                nazwiska można pociągnąć dalej np.Królikowski
                • wscieklyuklad Re: Podobno 12.06.15, 19:55
                  Odpowiem międzywierszowo:
                  "Po rozmowie Kopacz z Franciszkiem odbyła się publiczna część audiencji, w czasie której do biblioteki, w której wcześniej premier rozmawiała z papieżem, weszli członkowie całej delegacji z Warszawy. Są w niej m.in. szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jacek Cichocki, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska i główny doradca premier Sławomir Nitras."

                  Tytuł: Ostatnie takie się załapanie - jest chyba adekwatny, a jednocześnie zawiera odpowiedź na Twoje pytanie.
                  Każda władza deprawuje a podróże, ubieranie, wyżerka na krzywy ryj jest wielce pociągająca.

                  Mam nadzieję, że zarówno Bron-Coma, jak i przedstawiciele elyt politycznych zdążą się jeszcze przejechać na koszt kancelarii Sejmu, czy Prezydenckiej.
                  W końcu wspomnienia też mają swoją wartość.

                  PS. Programy obu partii na papierze są różne (choćby kwestia in vitro, przemocy w rodzinie).
                  Natomiast w praktyce obie parte składają się w przewadze z klęczonów - chodzi mi naturalnie o klęczenie przed czarnuchami.

                  A propos jak Wam się podoba prezent dla Umiłowanego Papieża Franciszka od zachwyconej nim EKO w imieniu swoim i Narodu, który ukochał Franciszka nie mniej, niż poprzednio wielbił Jana Pawła II?
                  Sadzonka drzewa jabłoni...
                  Faktycznie czas wracać do Radomska Eko, czas wracać!
                  Ale perpesktywa jest raczje inna.
                  EKO, Arłukowicze i inne barachło i tak załapią się z "jedynek" w swych okręgach wyborczych.
                  Teraz przejdę do Nieprzejednanej Opozycji.
                  A powodów do wylewania łez będzie ducka i hoho!
                  Od wypowiedzenia ustawy o przemocy w rodzinie, przez wyrzucenie in vitro do kosza i dalsze nowele prawa dostosowane do potrzeb Klechistanu.
                  Na pocieszenie możemy wmówić sobie, że w końcu zajmą się sobą i uprzednią władzą/urzędnikami, których trzeba będzie osądzić, skazać, uwięzić.
                  A my sobie przed telewizorkami będziemy rozwijać te same papierki, co to je świstak zawijał.
                  • sak.ral Re: Podobno 12.06.15, 20:15
                    ok.
                    masz rację,a na papierze nie widziałem różnic o których mowa
                    jestem leniwy,i już nie będę szukał sprzeczności w programach

                    WU,w sztabie PO są dupki od propagandy,od papki
                    sztab prezydenta elekta Dudy był i jest perfekcyjny

                    WU
                    na dwa tygodnie to ile do walizki zapakować
                    skarpet,gaci,koszulek z krótkim rękawkiem ?
                    po 14 z każdego ? a ja taki nieuczesany przed
                    niedzielnym odlotem w siną dal
                  • wscieklyuklad Re: Podobno 12.06.15, 20:17
                    A tu udokumentowana siła widzenia z zewnątrz.
                    Hej Polonio, Polonio! Jako Ci się pasi?

                    "Finisz kampanii prezydenckiej, charakteryzowała eksplozja przemysłu pogardy wobec Bronisława Komorowskiego i wszystkiego, co oficjalnie nie jest uznane, za wartości wspierane przez Prawo i Sprawiedliwość. Przemysł pogardy kuriozalne rozmiary osiągnął w Chicago. Nigdy wcześniej, tutaj z dala od Polski, nie oglądano takiej eksplozji nienawiści. Polonusi słuchający polonijnych programów radiowych najwyraźniej uwierzyli, że wrócą stare dobre czasy, o których opowiadają w tawernach. Wierzą, że jak czasach komuny, wiejska chicagowska Polonia, zaszaleje z panienkami na warszawskich parkietach nocnych knajp, za 20 dolarów, po czym wyspowiada się u znajomego proboszcza i sumienie wobec żony i Ojczyzny będzie czyste, jak koszula odebrana przed chwilą z pralni chemicznej.

                    Dodatkowy przypływ energii nastał wraz z ogłoszeniem wyników, zapanowała euforia i wiara, że o to już otwierają się bramy raju, ale zanim oczyszczeni, wkroczymy do krainy szcześcia, powiesimy jeszcze Sikorskiego, Komorowskiego i innych krwiopijców od lat „ wysysających życiodajne soki narodu polskiego” – jak powiedział jeden z komentatorów”. Natężenie oskarżeń o zbrodnie najcięższe, „o ludobójstwo” jest trudne do zniesienia, czegoś podobnego nigdy wcześniej nie notowano w Chicago, zwłaszcza, że oskarżyciele jeszcze tak niedawno wylewali krokodyle łzy, opowiadając o rzekomym przemyśle pogardy wobec Lecha Kaczyńskiego. Gdyby zdobyli się na chwilę refleksji i posłuchali sami siebie, może przyszłaby chwila zastanowienia?

                    Nic z tych rzeczy, tylko naiwny może liczyć na moment refleksji. Po ogłoszeniu wyników wyborów, twórcy przemysłu pogardy, intensywnie uczestniczą w szykowaniu „nocy długich noży”. Nareszcie się odegramy, po tylu latach upokorzeń zemścimy się, za te lata na wygnaniu, za lata ciężkiej pracy, wbijemy sztylet między żebra i skończymy z tym masowym ludobójstwem na polskim narodzie, w wykonaniu Platformy Obywatelskiej.

                    Do końca ludobójstwa wzywa także polonijny Kościół katolicki, prosząc o podpisywanie projektu ustawy zakazującej jakiejkolwiek aborcji , opracowanej przez profesora Chazana. Teraz, dzięki wygranej Andrzeja Dudy katolicy wreszcie będą mogli wyjść z podziemia, nie będą już dłużej ciemiężeni przez zastępy Szatana.

                    W Chicago sporym wzięciem cieszyły się paszkwile polityczne napisane przez propagandystów „Gazety Polskiej”. Na antenie odpytywano słuchaczy ze znajomości paszkwilu pt. „Dzieci resortowe”. Słuchacze, którzy wykazali się wystarczającą znajomością owego dzieła, dostawali nagrody, złote krzyżyki od najwyraźniej, zdrowo kopniętego w dekiel, polonijnego biznesmena z ulicy Belmont w Chicago. W innym programie na święty obrazek, mogli liczyć słuchacze, którzy wykazali się znajomością książki „Niebezpieczne związki”. Polonia czyta i startuje w konkursach z wiedzy na temat związków Komorowskiego z WSI.

                    Niestety to jeszcze nie koniec batalii. Proszą, aby kiedy przyjdzie czas rejestrować się do wyborów, sprawdzić, czy sąsiad się zarejestrował i oczywiście, czy zamierza głosować właściwie. Dziwni faceci, albo paniusie z dziwnych redakcji, które nigdy wcześniej nie zajmowały się polityką, teraz z zapałem godnym neofity, zapraszają na wywiady polityków PiS. Możliwa jest prezentacja tylko jedynie słusznego poglądu, jakiekolwiek odstępstwo od normy nie jest tolerowane.

                    Oczywiście uwagi te dotyczą niewielkiego polonijnego getta, liczącego w Chicago od 10 do 15 tysięcy ludzi. Cała reszta już dawno dała dyla i uciekła od Polonii gdzie pieprz rośnie. Jest tak, iż polonijne dzieci, tak szybko jak to możliwe, uciekają od Polonii, od świata swoich rodziców i nie chcą z nim mieć nic wspólnego. Czy można się temu dziwić? Nie, nie można. Przecież nie wszystkich koń kopnął w głowę '.

                    Andrzej Jarmakowski
                    • sak.ral Re: Podobno 12.06.15, 20:26

                      u mnie w miejscowym dekanacie nie widziałem podobnych
                      reakcji ze strony polskich duchownych,a i w diecezji też nie

                  • hardy1 Re: Podobno 13.06.15, 11:34
                    EKO (jak to skrótowo nazwałeś, WU) staje się coraz bardziej Suchocką Hanną, niesławną byłą premier i Pierwszą Klęcznikową młodej III RP, tak w RP a później w Watykanie...
                    • wscieklyuklad Re: Podobno 13.06.15, 12:20
                      Zidiociałym politykierom (zatem EKO w pierwszym rzędzie) w chwili grozy przypomina się słynne: jak trwoga, to do Boga, przy czym chodzi tu nie tyle o weryfikację swego światopoglądu i religijną ostentację, ile ugłaskanie Ciemnego Ludu, który tkwi korzeniami w ponad tysiącletniej tradycji chrystianizacji, której przecież celem od zarania tego faktu, była obrona przed "złem" (wróg zewnętrzny) oraz pragnienie scalenia społecznego (jeden Bóg, jedna wiara, jeden kraj myślących podobnie)

                      EKO będzie mieć jeszcze kilka szans na publiczną manifestację swej wiary np. jesienne rolnicze Dożynki poprzedzające Dożynki polityczne, pielgrzymka na Jasną Górę co byłoby doskonałym chwytem pijarowskim, gdyż - obok wiary - najlepszym czynnikiem scalającym jest obserwacja martyrologii osoby dowolnej, a zwłaszcza publicznej. Siniec na buzi od kuksańca, zadrapanie twarzy parasolkowym drucikiem, wreszcie jakiś zbuk na obcisłym już nieco (od skonsumowanych ośmiorniczek) kostiumiku mogą dać niewyobrażalny zwrot sytuacyjny w sensie społecznego poparcia, zatem EKO powinna teraz jak najczęściej wychodzić na ulicę do zwykłych ludzi, w nadziei na kumulację aktów agresji.
                      Wydaje się jednak, iż poza timbrem głosu o częstotliwości mocno szlochliwej (choć dyskretnie opanowanej dla demonstracji siły wewnętrznej woli), EKO nie zdobędzie się na nic więcej poza jakąś podróżą - Watykan już zaliczony i to z akcentem, który polskich chrześcijan miał przybliżyć już nie do roku 966 i Piasta Kołodzieja (choć skrajna prawica tkwi w tych czasach mentalnie jak w gównie po uszy, głosząc tezę o "Polsce w ruinie") ale do czasów Stworzenia Świata i bezpośredniego kontaktu ze Stwórcą. Rozsadka jabłoni wręczona nie przez kogo innego, ale przez samą Ewę miała uzmysłowić wszem i wobec, iż wyrośnie z niej kiedyś Drzewo Wiedzy, a Bóg będzie miał znów zmartwienie z nieustalonym potąd co do pochodzenia Wężem wyhodowanym wszak na własnej piersi.
                      Franciszek, jako chrystusowy Namiestnik ziemski, pasący w Polsce już nie stado owiec, ale autentycznych baranów, ma od tej chwili nie lada orzech do zgryzienia, gdyż podjęte już dziś - na prośbę Matki Ludzi modły, wydadzą i tak owoce dopiero w trakcie przyszłorocznej pielgrzymki z okazji Światowych Dni Młodzieży, toteż beneficjentem będzie nie prosząca, ale jakiś tam Adam, który po jabłko z akurat owocującej wówczas jabłoni - sięgnie.
                      Pośpiech darczyńcy (za chwilę "kończą" nam się pokoje) był więc absolutnie zbyteczny, a Papieżowi podrzucono zgniłe (nomen-omen) jabłko, którego Ruski nie chce, a katopolactwo nie jada, gdyż kojarzy mu się z przemocą w rodzinie (zmuszenie Adama do konsumpcji skutkujące grzechem pierworodnym i całe zło, jakie na stąpiło "po" - choć trzeba przyznać, iż kuszenie Adama wedle Starego Testamentu nie nosiło pierwiastka przymusu).
                      Uzbroić się nam trzeba w cierpliwość. Najbliższe tygodnie to nie lada wyzwanie dla wizerunkowców EKO. Wątpię, by posłuchali mej rady - wyjść do Ciemnego Ludu.
                      Zwątpienie bywa jednak nierzadko zawodne i to cała doza optymizmu, jaka mi pozostaje.
                      Inna opcja to pospieszne uchwalenie wszystkich antyortodoksyjnych ustaw i skazanie chazaniatka na odszkodowanie i bezrobocie.
                      "Prostowanie" tych antyludzkich i antyoyczyźnianych decyzji zajmie koalicji na tyle dużo czasu, iż papieska jabłoń zacznie już nie tylko rodzić owoce, ale uzmysłowi nam, gdzie tkwi Szatan.
    • 1zorro-bis Re: Podobno 12.06.15, 07:42
      dwie siekierki, sorry..... tomahawki mam!big_grin
      • hardy1 Re: Podobno 12.06.15, 10:06
        Dokup procę. Dalej niesie niż tomahawk... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka