Dodaj do ulubionych

Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce.

18.07.15, 09:52
tak bedac na plenerze wpadl mi pewien pomysl do glowy.
Poniewaz mamy na roznych forach wielu znawcow, fachowcow i krytykow sztuki , chcialbym rozpoczac cykl przedstawiania roznych obrazow malarzy na temat "Kobiety w sztuce"
No i chetnych zapraszam do dyskusji co sadzicie o obrazach i ich tworcach....smirk
Na poczatek:
kultura.wp.pl/gid,14518097,galeria.html?T[page]=1
Obserwuj wątek
    • 1zorro-bis Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 18.07.15, 09:58
      tutaj na przykld, niejedna dama widzac ten obraz by krzyknela - co za paskudztwo!
      A niejeden to "paskudztwo" chcialby miec.....big_grin
      www.theguardian.com/artanddesign/2012/feb/19/picasso-modern-british-art-review
      • k.karen Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 18.07.15, 10:01
        Ale trudny temat wrzuciłeś... mam mieszane uczucia, bo mogę ocenić to tylko w kategoriach - podoba się/ nie podoba się.

        Jednym z lepszych przykładów kontrowersji dot. piękna ciała kobiecego jest też malarstwo Starowieyskiego, tak myślę.
        • 1zorro-bis Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 18.07.15, 10:06
          no, dlatego ten temat wrzucilem! Bo ja tez oceniam w kategoriach "podoba mi sie, nie podoba mi sie".
          Tylko prawdziwi fachowcy mowia - dno, syf, bohomaz......
          Ta przyklad tutaj zadanie dla.....fachowcow.big_grin
          www.touchofart.eu/de/Jerzy-Duda-Gracz/jdud13-S%CC%81niadanie-na-trawie/
          • wscieklyuklad Kanon piękna 18.07.15, 10:41
            Artysta może przedstawić praktycznie wszystko i w formie dowolnej.
            Spójrzmy np. na bezręką czy bezgłową Wenus z Milo.
            Wyjściowo klasyczne i prawdopodobne piękno (zależnie od przyjętego kanonu) staję się oto jego niedoskonałą (???) karykaturą. Stojąc przed okaleczonym zębem czasu posągiem czy rzeźbą skupiamy się na kilku elementach. Najważniejszym jest bez wątpienia urok tego, co przetrwało. "Dorzeźbiamy" w myślach brakujące szczegóły - dłoń, głowę, kończynę, skrzydło w oparciu o wyobrażenie pierwowzoru. Wyobrażamy sobie mozół twórcy i dalsze losy jego arcydzieła. W uśmiechu Mona Lizy doszukujemy się drwiny artysty ze spoglądającego na obraz, a nawet pytamy, czy nie jest to jakaś forma autoportretu, czy też utajonego przekazu/kodu.

            W Ołtarzu Wita Stwosza w Bazylice Mariackiej w Krakowie, doszukano się postaci, których cechy, utrwalone w drewnie, mają odzwierciedlać schorzenia, jakimi były dotknięte - przekaz zatem ma charakter nie tylko artystyczny, ale niejako historyczny - podobnych szczegółów doszukujemy się przecież w mumiach egipskich, czy starożytnych papirusach/ glinianych tabliczkach.

            Także freski w cerkwiach obrazują - wedle wielu badaczy - pojazdy kosmiczne, tablica z "kosmitą" w Meksyku, ma odzwierciedlać ważny wizjonerski przekaz.

            W dniu grunwaldzkiej wiktorii, na Fejsbuku dostępny był obraz bitwy pędzla Jana Matejki w wersji 3D - "kamera" przesuwała się po kolejnych kwadrantach, ukazując "zaplecze" obrazu, co wywoływało w odbiorcy niezwykłe wrażenie przestrzenności dzieła - wersja "płaska" stwarza wrażenie "naćkania" szczegółów, a widz może zastanawiać się, jak w takim tłoku nawalanka była w ogóle możliwa - wydaje się przecież, że nawet poruszenie ręką utrudniało sąsiedztwo postaci. W wersji trójwymiarowej okazuje się, że tłok nie był aż tak wielki, a woje mogli sobie swobodnie strzelać z łuku, walić maczugą, czy siec mieczem.
            Współczesna technika uzmysławia nam zatem niewyobrażalny z naszej "spłaszczającej" wszystko perspektywy geniusz twórcy.
            Swoja drogą ciekawe byłoby transponowanie w sposób analogiczny innych dzieł - choćby impresjonistów - przestrzenny układ "kropek" kładzionych pędzlem mógłby dać efekt niesamowity.
            "Szał" Podkowińskiego w wersji 3-D przełożyłby się na faktyczny pęd w otaczającej pustce - tego typu eksperymenty wizualne nadawałyby obrazom niesamowitych i niedostępnych inaczej walorów, a nam wrażeń.

            cdn.
            • 1zorro-bis Re: Kanon piękna 18.07.15, 10:57
              czy kanon piekna jest odpowiednikiem kanonu glupoty? Tak sie tylko pytam.....big_grinbig_grinbig_grin
              Bo czytajac pewne komentarze stwierdzam, ze tlato tego roku mamy zbyt upalne.....big_grin:Z pozdrowieniami.....big_grinbig_grinbig_grin
              www.mgslodz.pl/kolekcja/page-23
              "taniec z gwiozdami, po....parysku"
              • 1zorro-bis Re: Kanon piękna 18.07.15, 12:29
                a tutaj fotki obrazow mojego kumpla.
                Piekne kobiety....big_grin
                ale od ilosci i podobnosci dostaje zawrotu glowy....smirk
                www.google.pl/search?q=bilder+von+karol+bak&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0CCAQsARqFQoTCMXNnf-75MYCFSG9cgod4cwBnQ&biw=1600&bih=789
                • czuk1 Re: Kanon piękna 18.07.15, 15:36
                  Od piękna tego fotomontażu , połączonego z malarstwem.... można doznać miłych wrażeń....
                  faktycznie. Może więcej takich,.... też na forum ?
                  • 1zorro-bis Re: Kanon piękna 18.07.15, 16:24
                    to nie fotomontaz. Jak zerkniesz pare linijek wyzej na moj wpis to znajdziesz takich kilkadziesiat, w roznych kolorach i ukladach.big_grin
                    czuk1 napisał:

                    > Od piękna tego fotomontażu , połączonego z malarstwem.... można doznać miłych w
                    > rażeń....
                    > faktycznie. Może więcej takich,.... też na forum ?
                    • czuk1 Re: Kanon piękna 18.07.15, 22:21
                      Chyba przyznasz, że podałeś niedokładnie . Obok nieoznakowanych prac twojego kolegi , mamy setki innych - zdjęć, grafik, obrazów. I w sumie nie wiadomo które są kolegi.
                      Przeniesiony obrazek .... dla mnie laika.... nie jest obrazem, bo twarz kobiety wygląda jak zdjęcie.
                • hardy1 Re: Kanon piękna 19.07.15, 09:32
                  1zorro-bis napisał:
                  > a tutaj fotki obrazow mojego kumpla.

                  Powiedz mu, że mnie się podobają.
                  • czuk1 Re: Kanon piękna 19.07.15, 10:09
                    Hardy. Ja od razu napisałem pochlebnie o obrazach (okazało się) kolegi Zorro : "Od piękna tego fotomontażu , połączonego z malarstwem.... można doznać miłych wrażeń...." Dodam teraz..... obrazy te są przecudne . Bardzo mnie się podobają.

                    Czy przez to zorro zacznie czytać forum, w tym moje wpisy ?
                  • 1zorro-bis Re: Kanon piękna 19.07.15, 11:14
                    mnie sie tez podobaja. ale.....gdy widzisz ich setki zaczynaja byc nudne.smirk
                    hardy1 napisał:

                    > 1zorro-bis napisał:
                    > > a tutaj fotki obrazow mojego kumpla.
                    >
                    > Powiedz mu, że mnie się podobają.
                    • 1zorro-bis Re: Kanon piękna 19.07.15, 12:27
                      a to - bohomaz czy....dzielo?big_grinbig_grin
                      magazyn.o.pl/2012/edward-dwurnik-andrzej-ficowski-pawel-piotrowicz-rozmowa-rita-baum/kolacja-edward-dwurnik-2012-07-27/
                    • hardy1 Re: Kanon piękna 19.07.15, 16:17
                      Każdy niech odpowiada za siebie. Osobiście staram się odpowiedzieć, chociaż nieraz faktycznie "w tłumie" można się pogubić.
                      Obyśmy tylko takie problemy mieli smile
                      • k.karen Re: Kanon piękna 20.07.15, 10:00
                        Piękno - dyskusja z kategorii tych nieskończonych. Każdy z nas przecież patrzy inaczej i lubi coś innego, a jak do tego dodać, że wielu patrzy, ale nie widzi, to już zupełnie nie będzie możliwe ustalenie kanonu smile
                        Nie wiem czym kierują się inni, ale dla mnie piękna kobieta to taka, której sylwetka jest najbardziej proporcjonalna. Im więcej niezachwianych proporcji tym piękniejsza smile
                        • 1zorro-bis Re: Kanon piękna 20.07.15, 10:05
                          a tutaj obrazek mojego kumpla, ktory sportretowal dwoch kolegow-artystow z ostatniego pleneru....."Podagra".big_grinbig_grinbig_grin
                          galeriasd.pl/artysci_en/pielucha_daniel/pielucha05.jpg
                          • k.karen Re: Kanon piękna 20.07.15, 10:18
                            ... i co, już go zamknęli? big_grin
                            • 1zorro-bis Re: Kanon piękna 20.07.15, 11:47
                              koledzy sie najpierw wkurzyli. Potem "przy barze" zakonczyli.big_grin
                              k.karen napisała:

                              > ... i co, już go zamknęli? big_grin
                              • 1zorro-bis Re: Kanon piękna 20.07.15, 11:51
                                to tez jeden z kolegow.....big_grinbig_grinbig_grin
                                www.touchofart.eu/de/Daniel-Pielucha/dp33-No-title/

                                Kurcze, w Reichu to mialby juz trzech prokuratorow na karku i pieciu adwokatow....big_grinbig_grinbig_grin
            • wscieklyuklad Re: Kanon piękna 18.07.15, 11:10
              Oczywiście możemy sobie zadać pytanie, które ze "Śniadań na trawie" jest bliższe naszemu pojęciu estetyki - ten Maneta (warto przeczytać link, uzmysławiający nam przy okazji pojęcie "plagiatu" w sztuce dowolnej:

              pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aniadanie_na_trawie )

              czy może przywołany w poście Zorra.

              Czy "Graczowy" - gdyby powstał w czasach Salonu Odrzuconych, byłby przyjęty życzliwiej a to dlatego np. iż naga kobieta nie patrzy wyzywająco w kierunku gapia i jest o niebo brzydsza od "pierwowzoru"?
              Czy brak zdjętej na potrzebę chwili sukni i przewróconego koszyka z jedzeniem neguje sens tytułu dzieła?
              Czyż nie logiczniejszy byłby np. "Poranny skręt" - tytuł wieloznaczny treścią, a przecież tak pasujący do papierosa właśnie.
              A co, jeśli człek w uszance to nie zwyczajny chłop pańszczyźniany, czy lump spod sklepu "GS", ale miejscowy artysta (sam Duda choćby?) ?
              A co, jeśli ten łysy i równie karykaturalny człeczyna po lewej to przyszły szwagier artysty?
              A korpulentna pani to nie żadna tam malarka i modelka - uosobienie piękna - (choć wedle współczesnych standardów kto wie?), lecz np. przewodnicząca lokalnego Koła Gospodyń Wiejskich?
              Czy brak "rodowodowych korzeni" postaci czyni dzieło mniej wartościowym?
              Czy brak "rodowodowych korzeni" postaci czyni dzieło mniej gorszącym, niż jego tytułowy pierwowzór?
              Czy "rodowodowe zbliżenie do natury" czyni dzieło autentyczniejszym niż "manetowe"?
              Bo prostakom więcej wypada?
              Bo prostakom wybaczy się więcej?
              Bo prymitywizm arystokraty jest dla prostaka elementem jego jestestwa?

              Siedzą nie na leśnej polance, lecz pośród barszczu Sosnowskiego za plecami matrony - poparzenia i bóle nie straszne im widać w takiej chwili...

              I te przymknięte oczy...
              Wszyscy opuścili powieki...
              Spójrzcie na te właśnie oczy...

              I wtedy odpowiedzcie sobie na pytanie, czym tak naprawdę jest prawdziwe szczęście...
              I wtedy odpowiedzcie sobie na pytanie, czym tak naprawdę jest piękno sztuki...
              • czuk1 Re: Kanon piękna 18.07.15, 11:52
                Chyba chciałeś mieć opinię innych o kanonie piękna. Masz . Spojrzenie WU . Konesera i znawcy malarstwa (też). Trudno będzie wnieść - po WU - jakieś nowe , twórcze treści do opisu Twojego "kanonu piękna". Przebija mnie wielokrotnie swoim IQ.
                Chyba, że na zasadzie, na Podwórku i chłopski rozum ....bywa.
                • ulisses-achaj Re: Kanon piękna 18.07.15, 11:57
                  Jak się ma kanon piękna do wartości dzieła?? Moim zdaniem nijak.
                  • ulisses-achaj Re: Kanon piękna 18.07.15, 12:00
                    PS. Ocena wedle kryterium "podoba mi się, albo nie" jest o tyle niebezpieczna, że jeleń na rykowisku udatnie odtworzony też się może komuś podobać. Podobnie jak "monidło" I co z tego wynika? Czyni je to wartościowymi dziełami sztuki? Nie.
                    • czuk1 Re: Kanon piękna 18.07.15, 12:26

                      W nawiązaniu do zdania Ulissesa.
                      Artyści świetnie wyczuwają jakie obrazy mogą podobać się publiczności/oglądającym/ koneserom sztuki/ handlującym obrazami. Oceniają swoje "talenty"/możliwości i biorą się do roboty. Raptem widzimy na straganie artysty róznorodne obrazy , żywcem działa Dudy Gracza.
                      Antykwariaty , domy książki, galerie pełne są obrazów dla turystów .... piękne obrazy olejne wszelkich zakątków światowego dziedzictwa kultury.
                      A więc mamy malarski biznes pod konkretne zapotrzebowanie.
                      Kanon piękna w takim biznesie? Nie sądzę by został wydobyty w pełni. Artysta maluje na hurtowe zapotrzebowanie, to co idzie.
                      Tylko w domu jego można obejrzeć perełki, godne jego talentu, dla niego charakterystyczne.
                      • ulisses-achaj Re: Kanon piękna 18.07.15, 12:33
                        Rozmaici artyści (nie tylko malarze) od zawsze schlebiali i schlebiają gustom większości, bo muszą wszak z czegoś żyć. Mimo to bywa, że tworzą dzieła wybitne (Dostojewski i Rafael np.). Po przeciwnej stronie za to są ci, którzy nigdy się temu nie poddali (chyba w imię "czegoś" - prawda?) i przymierali głodem (Van Gogh, Modigliani np.). Rzecz nie w kanonie piękna, bo sam fakt że jakieś dzieło pojawia sie w sferze "artystycznej" (malarstwo, muzyka, literatura) w moich oczach nie czyni go jeszcze dziełem sztuki.
                        • 1zorro-bis Re: Kanon piękna 18.07.15, 12:35
                          a to? Malarka namalowala malarke....niezyjaca.smirk
                          www.touchofart.eu/de/Joanna-Sierko-Filipowska/jsi34-Frida-Kahlo/
                          • wscieklyuklad Re: Kanon piękna 18.07.15, 13:44
                            W takim razie spróbujmy na oryginale, a nie odnośniku.

                            https://www.touchofart.eu/galeria/Jerzy_Duda_Gracz/Śniadanie_na_trawie_jdud13-v.jpg

                            Sztampa na potrzeby tłumu, czy artyzm?
                            Byle co, czy arcydzieło?
                            Wyjście naprzeciw finansowym oczekiwaniom (ktoś przecież kupi), czy przekaz?

                            Co jest miernikiem wartości sztuki?
                            Czy docenione po śmierci ich twórców arcydzieła (wymieniono przykłady w jednym z poprzednich postów) są traktowane przez pokolenia przyszłe za takie z powodu aktualnie panującego trendu/mody?
                            Czy były tworzone w nadziei na zbyt?
                            Czy miały zaspokajać oczekiwania odbiorcy?
                            Czy miały grać na emocji?

                            "Śniadanie na trawie" Dudy-Gracza- landszaft, czy arcydzieło?

                            Nie mają nic.
                            Uszanka i papieros, to cały ich majątek.
                            Nie będą cieszyć się smakiem jeszcze ciepłych bułeczek .
                            Nie wiemy w jaką sukienczynę była odziana naga i raczej nie budząca erotycznego pożądania jejmość.
                            Łysy młodzian po lewej nie jest wymarzonym kandydatem do czyjejkolwiek ręki.
                            Postać pośrodku zdaje się nawet strząsać popiół na łono sąsiadki.
                            Wyblakła zieleń nie wysuwa się na plan pierwszy.

                            Ale kiedy spojrzymy na przymknięte powieki, pojmujemy nagle siłę przekazu...

                            Gdzieś w tle słyszymy szum wiatru poruszający zielenią...
                            Gdzieś w tle słyszymy bzyk przelatujących mimo owadów...
                            Gdzieś w tle słyszymy oddechy postaci...
                            Każda z nich przeżywa piękno indywidualnie...
                            Nie przyszła tu, by gorszyć odbiorcę dzieła...
                            Nie przyszła tu, by jeść cokolwiek...
                            Przyszła, by zamknąwszy oczy marzyć...
                            Przyszła tu, by zamknąwszy oczy słuchać...
                            Przyszła tu, by zamknąwszy oczy cieszyć się życiem...
                            Tym przeznaczonym każdemu...
                            Nie dla tych, co piękni i bogaci...
                            Nie dla tych, co na materii skupieni...

                            Czy słyszycie szum pszczelich skrzydełek?
                            Czy słyszycie skrzyp gałęzi drzew w tle?
                            Czy słyszycie miarowy oddech szczęścia, tych, których przeciętny widz uzna za zwykły a nawet i odrażający margines?

                            Zamknijcie teraz oczy...
                            I spróbujcie usłyszeć, co chciał przekazać artysta...
                            Sztuka jest wielka, gdy porusza zmysły...
                            Wzrok jest tylko jednym z nich...

                            Wzruszenie jest najważniejszym elementem odbioru arcydzieła...
                            • wscieklyuklad Re: Kanon piękna 18.07.15, 14:22
                              Widz pyta z reguły, co artysta miał na myśli tworząc swoje dzieło...
                              Pomyśl, co czują jedzący swoje śniadanie na trawie...
                              Wtedy zrozumiesz sztukę...
                              • czuk1 Re: Kanon piękna 18.07.15, 15:26
                                PRZERYWNIK. .... choć na temat. Wracam z występów tureckiego zespołu folklorystycznego... u nas w jednym z dużych sklepów. W naszym regionie Zespól ten występuje w gronie 9 zespołów z całego świata, - na Euro folku.
                                I widziałem z odległości 1 metra, przez godzinę piękno naturalne ludzi/ oko leci na kobiety , w ich pełnym wyrazie artystycznym, sprzedawanej widzowi krasie. Mogłem tu dzieła dotknąć, odebrać od nich uśmiech, ew. porozmawiać. Też widzieć dzieła zwielokrotnione - 32 osoby, a także posłuchać/widzieć piękno tureckich instrumentów, muzyki i śpiewu. Była próba przedstawienia historii Turcji i dnia dzisiejszego ale głownie folkloru.
                                To lepsze niż poszukiwanie piękna w obrazie, przez domyślanie się do autor miał na myśli.
                                PS. By jednakowo wiedzieć o czym mówimy , uściślam pojęcia:
                                Kanon (w sztuce) – zespół wzorców, reguł i metod wytwarzania obowiązujących w danym okresie w odniesieniu do przedstawiania ludzkiej postaci, stylu architektonicznego, lub wszelkich form artystycznych na określonym obszarze.
                                Piękno – pozytywna właściwość estetyczna bytu wynikająca z zachowania proporcji, harmonii barw, dźwięków, stosowności, umiaru i użyteczności, odbierana przez zmysły. Istnieje piękno idealne, duchowe, moralne, naturalne, cielesne, obiektywne i subiektywne. Pojęcie to jest silnie związane z teorią estetyki, prawdy i dobra.
                              • 1zorro-bis Re: Kanon piękna 18.07.15, 16:22
                                niektorzy widz jelenia zamiast myszy.
                                A jeszcze inni dwie baby w bikini jako k.....big_grin
                                No coz - wszystko zalezy o d punktu widzenia.big_grin I zyciowego doswiadczenia!big_grinbig_grin
                                big_grin
                                wscieklyuklad napisał:

                                > Widz pyta z reguły, co artysta miał na myśli tworząc swoje dzieło...
                                > Pomyśl, co czują jedzący swoje śniadanie na trawie...
                                > Wtedy zrozumiesz sztukę...
                          • 1zorro-bis Re: Kanon piękna 18.07.15, 13:44
                            a co powiecie na taki .....wizerunek kobiety?big_grin
                            artpedia.tumblr.com/post/20024063688/salvador-dali-the-bleeding-rose-1930-oil-on
    • 1zorro-bis Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 18.07.15, 10:44
      bohomaz? No, ja nie mialbym nic przeciwko temu zeby kilka jego "bohomazow" posiadac.....big_grinbig_grin
      Ale znawcy i krytycy wiedza lepiej....big_grinbig_grinbig_grin
      www.faz.net/aktuell/feuilleton/kunstmarkt/fernando-botero-lasst-dicke-leiber-um-uns-sein-1436784.html
    • 1zorro-bis Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 18.07.15, 10:52
      na sztuce znaja sie tylko.....fachowcy.big_grin
      Zeby sztuke kupowac nalezy sie kierowac wlasnym gustem i w kategoriach "podoba MI sie czy nie".big_grin
      www.posterpage.ch/div/news05/n051116.htm
      • k.karen Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 18.07.15, 12:22
        Taaaa... fachowcy tongue_out

        jednym z takich "fachowców" był Hitler. Pewnie znacie akcję ze "sztuką degeneracyjną"?
        Hitler tak bardzo nienawidził zdolniejszych od siebie - modernistów, że nazwał ich dzieła degeneracyjnymi i kazał zniszczyć. Niedawno oglądałam w tv reportaż o synu jednego z galerzystów zatrudnionych dla potrzeb hitlerowców. Znaleziono w jego mieszkaniu ponad tysiąc dzieł znanych i mniej znanych modernistów z czasów okupacji hitlerowskiej.
      • 1zorro-bis Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 19.07.15, 02:21
        Czuku.....tutaj masz:
        www.google.pl/search?q=bilder+zu+karol+bak&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0CCAQsARqFQoTCO752Zf25cYCFUH8cgod2K4N5g&biw=1600&bih=789
        • czuk1 Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 19.07.15, 06:52
          Nim otworzyłem Podwórko. Otworzyłem Twój link - obrazy karola baka. I otrzymałem wyłącznie piękne obrazy Twojego Kolegi. Kiedy chcę obejrzeć więcej.... wpadam w mozaikę zdjęć , tekstów i obrazów.
          Twarze w obrazach Karola Baka (może Bąka ?) są jak fotografie. Piszesz - portrety ?! Nie mam powodu by Ci nie wierzyć. Tym bardziej te obrazy skażone są kanonem kobiecego piękna.
          PS. Refleksja z moich kilku ostatnich dni (nie mam na myśli umieranie ale dzisiejsze dni).
          Widzę z bliska na (14 Eurofolku, Jarmarku, na mieście) tancerki z Egiptu, Brazylii, USA, Francji, Chorwacji, Turcji, Polski, Tajlandii. Kanon piękna tych (głównie) dziewcząt jest wtedy kiedy są w strojach, z makijażem, w tańcu. Kiedy widzimy je na ulicy, z bliska z tego
          scenicznego wyglądu zostaje młodość, uśmiech i "chodzący seks". O ile na scenie potrafią
          bawić, uczyć, dziwić, zachwycać .... to na ulicy często są nadal atrakcyjne z innych powodów, nie koniecznie z powodu naturalnego piękna.
          Z tego o czym piszę nasuwa się wniosek .
          Kobiety dlatego malują się, stroją, układają włosy by być tak piękne jak na strojnych obrazach Karola Bąka czy na scenie. Do naturalnej urody i seksownej sylwetki dodają swój kanon piękna - te makijaże i stroje.
          A malarze ? Cóż im zostaje ? Starają się wydobyć to piękno i przenieść na płótno. Swoisty to ekshibicjonizm....ale i źródło dochodów. wink
          • 1zorro-bis Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 19.07.15, 08:29
            tyle pieknych kobiet na raz to czysty surrealizm. Typowa ulica jest brzydka. Tak jak wiekszosc kobiet i mezczyzn. Rozejzyj sie idac przez miasto....smirk
            • czuk1 Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 19.07.15, 08:50
              Nie czytasz nawet co piszę jesteś zagoniony, artysta - narcyz. Gdzie piszę o tylu pięknych kobietach na miejskiej ulicy w sezonie turystycznym i dniach Eurofolku ?
              Bujasz w obłokach. Bo mogłeś się odnieść jedynie do tego zdania . W nim tylko jest mowa o kobietach z estrady które zeszły na ulicę , jakby trafiły do cywila. Pisałem:
              Kiedy widzimy je na ulicy, z bliska z tego scenicznego wyglądu zostaje młodość, uśmiech i "chodzący seks". Tak je widzę .... wmieszane w tłum, takie jak nasze .... miejscowe.
              Przecież w mojej opinii/zwierzeniu nie ma surrealizmu bo i nie ma mowy o pięknie ulicy i tych kobiet . Co miałem napisać wprost, że te panie są brzydkie ? Kiedy są normalne - młode , uśmiechnięte i seksowne?! wink
              • 1zorro-bis Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 19.07.15, 11:13
                czytam, czytam! Ale odnioslem sie tylko do tego jednego zdania bo......big_grin
    • czuk1 Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 18.07.15, 11:08
      FAJNY TEMAT.
    • czuk1 Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 18.07.15, 12:12
      Pierwszy przykład.
      Wg mnie. Kanonu piękna tu nie widzę. Wyobrażam sobie, siebie w konkretnej sytuacji życiowej a akt ? ... widziany jest w pijanym widzie. Postać w grubej warstwie oleju .... może dlatego mało ponętna , raczej to obraz środowiskowy.
      Malarstwo to nie jest wysokiego kunsztu zawodowego. Temat nie jest istotny, bo wszystko można namalować pięknie. Wiadomo artystę " ..brzydota go nie odstraszała, wręcz przeciwnie...", bo to jego specjalność .
      Prezentacja wszelkiej twórczości jest wskazana. Obraz ten może mieć kilka celów - pokazać artystę ( jego twórczość ) , zainteresować (jako dziełem), zachęcić do kupna.
      Dla mnie nie spełnił żadnego z tych celów. Za dużo mamy wokół (na prowincji) i widzimy na wystawach i targach sztuki bez porównania lepsze/bardziej atrakcyjne obrazy zawodowych malarzy, w różnych obszarach - malarstwa krajobrazów, portretów, fauny i flory.
    • 1zorro-bis Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 19.07.15, 12:29
      a to?big_grinbig_grinbig_grin
      www.rp.pl/galeria/9149,3,968775.html#bigImage
      ciekaw jestem komentarza!big_grinbig_grinbig_grin
      • 1zorro-bis Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 19.07.15, 12:31
        i koniecznie!!!! ....to!big_grinbig_grinbig_grin
        www.rp.pl/galeria/9149,1,968775.html#bigImage
      • wscieklyuklad Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 19.07.15, 12:56
        https://grafik.rp.pl/grafika2/968775,1040015,16.jpg

        Zaspokoję Twoje oczekiwania.

        Rysunek w sposób skrajny narusza dobra osobiste Kazimiery Sz., której postać artysta-bandzior umieścił w centrum dowodu przestępstwa.
        Jak na bojowniczkę o równouprawnienie a zarazem sympatyzującą z lewicowymi poglądami przystało, dzierży ona w prawej dłoni - zdecydowanie odbiegający od kanonu pierwowzoru - młoteczek, którym walić po łbach można co najwyżej zestressowanych wizją nieuchronnego i pełnego okrucieństwa pójścia do zerówki sześciolatków, lecz już nie kapitalistów o łbach na tyle betonowych, iż rozkruszyć je w stanie wyłącznie młot pneumatyczny.
        Użycie tego ostatniego rekwizytu byłoby równocześnie wyjściem naprzeciw trendom futurystycznym, które chętnie implementują nowinki techniczne do działań zaskakujących - tu z pogranicza sado-maso.
        Rekwizytem dzierżonym w dłoni lewej zajmiemy się nieco później.

        cdn.
        • ulisses-achaj Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 19.07.15, 13:12
          I co? Kazimiera nie pozwała Dwurnika???
          • 1zorro-bis Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 19.07.15, 13:43
            Uli....widocznie ma troch wiecej oleju w glowie......big_grinbig_grinbig_grin
            A tak na marginesie ja sie nie moge doczekac. Cos ten prokurator austriacki i niemiecki sie obija. Urlopy?big_grinbig_grinbig_grin
            ulisses-achaj napisał:

            > I co? Kazimiera nie pozwała Dwurnika???
        • wscieklyuklad Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 19.07.15, 13:14
          Myliłby się ów, który poprzestałby na wniosku, iż twórca naruszył dobra osobiste wyłącznie Kazimiery Sz.
          Oto w dolnym lewym rogu ryciny dostrzegamy postać nieledwie męską z wyraźnie mitologicznym akcentem, gdyż stylizowaną na greckiego Centaura. By wątpliwości nie było (i by zainteresowany mógł ubiegać się na drodze sądowej o stosowną- najpewniej kilkumilionową rekompensatę - tym razem w polskich złociszach, więc walucie absolutnie bez siły nabywczej ) nazwisko postaci wypisano na na jej prawym ramieniu. Twarz właściciela nazwiska tegoż wyraża pełen zachwyt - trudno orzec, czy na widok ponętnej postaci wielokrotnie go przerastającej, czy też w przeczuciu przyszłego bogactwa a to w efekcie Surowego Wyroku Sądowego (po naturalnie uprzednim powiadomieniu o sprawie przybyłego właśnie z urlopu wypoczynkowego, osobistego adwokata), który pozwoli żyć spokojnie i do końca życia czterem pokoleniom wprzód.
          Artysta stawia przed widzem nie lada wyzwanie interpretacyjne, gdyż opadnięty ogon tylny Centaura, zderza się z przeciwwagą ogona przedniego, którego erekcja może wynikać tak z pociągu ku nagiej sylwetce żeńskiej, jak i do szmalu (też tak mam co miesiąc przy wypłacie).

          W tym miejscu odbiorca ma jednak kolejny dylemat: skąd artysta czerpał swą wiedzę odnośnie walorów męskich utrwalanej na rycinie postaci?
          Czy miał w tym względzie doświadczenie osobiste? Czy wywodził ją może z plotek/przekazów/ czy może przechwałek właściciela?
          Czy ktoś trzeci zdradził mu jakiś szczegół (po raz kolejny łamiąc prawo do prywatności portretowanego?).

          A może wreszcie autor dzieła wyraził jedynie osobisty stosunek do "Centaura" pragnąc powiedzieć: "zobaczcie, jaki kawał z niego ch..."
          • wscieklyuklad Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 19.07.15, 13:23
            Drugiego z chujnie obdarzonego niestety zidentyfikować nie sposób. Najwidoczniej artysta nie jest na tyle posażny, by zaspokoić ewentualne roszczenia wszystkich sprezentowanych na rycinie, więc ograniczył się do dwojga już opisanych.
            Pozostali "lewostronni" potracili głowy, co jest w pełni zrozumiałe.

            Dziwić musi natomiast podobna strata głowy gdy chodzi o tłumek po stronie przeciwnej.
            Wprawdzie niepokojący cień pod lewym ramieniem Kazimiery zdaje się imitować męski organ, co stratę głowy mogłoby i w tym przypadku uprawniać, jednak więcej w tym spekulacji niż tezy.

            Wydaje się jednak, iż artysta nie przewidział, iż może mieć na karku środowisko znacznie bardziej zdeterminowane, gdy chodzi o Wartości, gdyż umieszczenie w dłoni kaleki na wózku cherlawego krzyża musi budzić naturalny wstręt i chęć odwetu - taka maniera artystyczna sugeruje bowiem, iż wszelkie działania kontr-ofensywne są z góry skazane na porażkę, kaleka bowiem wobec siły witalnej jest niczym Hercules contra plures.

            cdn.
            • wscieklyuklad Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 19.07.15, 13:37
              Zdać by się mogło, iż wszystko już powiedziano. Nic dodać, nic ująć zatem?

              Nic bardziej mylnego!

              Oto spójrzmy na rekwizyt tkwiący w lewej dłoni Kazimiery!
              Sierp to azaliż?
              Toż Artysta (i od tej chwili piszemy to słowo wyłącznie z litery Wielkiej) niekształcąc symbol (młoteczek) w rękach Bogini, daje nam jasny - biblijny niemal - przekaz.
              Po obu stronach Ideału pośrodku, tkwią symbole Złoczyńców - w prawej młoteczek na łby sześciolatków - to już ustalone.
              Co zatem tkwi w lewej dłoni Kazimiery-Bogini. Na jakim ołtarz ma złożyć swe obnażone ciało?

              Tylko skrajny prawicowiec może utożsamić rekwizyt lewodłonny z sierpem.
              Bo też i sierp to żaden.
              W dłoni swej dzierży Bogini Półksiężyc - symbol nie robotniczej mitręgi, lecz islamskiej ekspansji!

              I to nagle ze skandalicznie spotwarzonej, Kazimiera-Bogini staje się symbolem walki o wartości!
              Nie mając nic do ukrycia staje odważnie na szańcu poświęcenia!
              To ona właśnie stawi odważnie czoło islamskiej nawale! Ona właśnie życie w Chrześcijaństwa obronie poświęcić gotowa!
              Ona wyszeptawszy: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił! ma zbawić ludzkość!
              Z wizerunkowo oplwanej staje się odtąd niczym odcisk na turyńskim Całunie.
              Jest emanacją determinacji!
              Jest uosobieniem siły!
              Jest Bojowniczką na szańcu religijnej barykady.
              Ci po lewej jej stronie dawno już otrzymali swoją nagrodę (przyrodzenia na schwał).
              Ci po prawej jej stronie - choć przecie cherlawi, z takim przywódcą są z góry skazani na sukces!
              Uśmiech na twarzy kaleki jest tego jawnym dowodem!

              Zatem praw osobistych naruszenie, czy gloryfikacja?
              Powód do dochodzenia roszczeń, czy uwielbienia artyzmu?

              Osądźcie sami...
      • ulisses-achaj Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 19.07.15, 13:42
        Dla mnie ten obraz Dwurnika to "przeliteraturyzowany" kicz, Zorro.
        • 1zorro-bis Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 19.07.15, 13:45
          ale taki jest czesto Dwurnik! Bedac teraz na plenerze nasluchuje sie ciekawych opowiesci na temar roznych kolegow. Taki plenerek to jak......gniazdo os!big_grinbig_grinbig_grin
          ulisses-achaj napisał:

          > Dla mnie ten obraz Dwurnika to "przeliteraturyzowany" kicz, Zorro.
          >
    • 1zorro-bis Re: Malarstwo ....czyli - kobiety w sztuce. 20.07.15, 13:15
      Darek - moj kumpel.....ma juz szesciu prokuratorow "na karku"big_grinbig_grinbig_grin
      Ale kobitka....niezla.smirk
      www.touchofart.eu/de/Dariusz-Kaleta/dkal19-Jawnogrzesznica/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka