sorel.lina
13.11.15, 19:03
Wysłuchałam przemówienia Prezydenta z okazji powierzenia Beacie Szydło misji tworzenia nowego rządu.
"Pan jest wielkim politykiem, wielkim strategiem i wielkim człowiekiem. Może pan na mnie liczyć, będę zawsze współpracował".
Wiernopoddańczość, obłość, śliskość.
Zemdliło mnie.
To nie była desygnacja premiera, to była beatyfikacja prezesa.