06.01.16, 17:56
Odwiedzili nas córka z zięciem i wnuczką - żona na progu zażartowała, że przywieźli Orbana.
Przy obiedzie trochę podyskutowaliśmy o różnicach w sposobie zmian:
1. Orban miał większość konstytucyjną
2. Kler go poparł przed wyborami, ale teraz się nie wtrąca do polityki
3. Wszystkie zmiany są zgodne z prawem, także konstytucyjne
4. Orban to prawie mąż stanu, premier - Kaczyński nie wiadomo kto
5. Orban od początku był pragmatyczny i głosił, iż chce tylko poprawy bytu materialnego rodaków - Kaczyński chce tylko władzy, a cel ma skryty.
6. Byt materialny rodziny poprawił zauważalnie - u nas na razie stagnacja, byle nie było gorzej
7. Firmy zachodnie nie uciekły z Węgier - zięć pracuje w amerykańskiej, córka w niemieckiej
8. Kiedy UE chciała nałożyć sankcje Tusk się sprzeciwił i wsparł Orbana - Węgrzy to pamiętają.
9. Wszyscy zgodziliśmy się, że lepiej by było dla Orbana i Wegier, aby trzymał się od Kaczyńskiego z daleka.
10. Nie wiem kto zabiegał o to spotkanie, i jaki temat był ruszany, ale wydaje mi się, że chodziło o stosunki z Ukrainą.
Obserwuj wątek
    • ulisses-achaj Re: Nidzica 06.01.16, 18:17
      Witaj. A hymny pochwalne rosyjskich publikatorów na temat Orbana czytałeś? Porównują go do Putina. Być może myślę schematycznie, ale wolałbym, żeby Rosjanie nie chwalili naszych polityków za podobieństwa do Putina. smile
    • dunajec1 Re: Nidzica 06.01.16, 18:33
      A to spotkanie to bedzie w Nidzicy czy tez na zamku w Niedzicy, bo gdzie Niedzica to wiem.
    • 1zorro-bis Re: Nidzica 06.01.16, 18:46
      Orban....wedlug niektorych zrobil dla wegro ....dobrobyt.
      No......Adlof kiedys tez dla Niemcow dobrobyt zrobiil. Do 1941 roku......big_grin
      Potem Niemcy zaczeli powoli, powolutku myslec.
      • wscieklyuklad Re: Nidzica 06.01.16, 19:20
        Wszyscy zastanawiają się teraz, o czym rozprawiali menszowie opacznościowi.
        Wydaje się, iż odpowiedz na to pytanie jest najoczywiściej oczywista.
        Kaczelnik zorientował się, iż dalszej degrengolady zjednoczona Unia nie jest w stanie tolerować, a debata na temat łamania zasad demokracji w IV RP zbliża się nieuchronnie.
        Dyskutowano zatem na temat dalszych kroków oraz ewentualnego wsparcia ze strony Węgier w tej potyczce dyplomatycznej - Węgry są bowiem w tym sporze jedynym krajem, który może wspierać antydemokratyczne przemiany u nas.
        Z pewnością omówione też węgierskie doświadczenia w łamaniu praw czlówieka, rozprawy z TK i mediami - Biało-Czerwona drużyna składa sie bowiem z tępych karierowiczów i chamów, którzy mają mglistą wiedzę o otaczającej ich rzeczywistości.
        Ciekawe, jak w naszym sporze z instytucjami europejskimi zachowa się Orban.
        Komisja Wenecką nie dała się bowiem złapać na łgarstwa witusiasprytusianiezabijajcienaschcemypracowaćdla kraju i zażądała przesłania ostatecznej wersji ustawy o TK a nie tej, jaą ten dyplomatołek przesłał do oceny.
        Orban został postawionym trudnej sytuacji. Zapewne - za poparcie IVRP otrzymał jakąś polityczną gwarancje, ale trudno orzec jaką.
        Nie da się wykluczyć, iż obaj tyrani będą dążyć do wystąpienia z Unii i budowy własnej struktury na kształt niegdysiejszego RWPG.
        To oczywiście śmiała spekulacja, gdyż bez wsparcia unijnego i instytucji zagranicznych oba kraje stoczą się po równi pochyłej.
        • poe-poi Re: Nidzica 06.01.16, 20:23
          Trudno nazwać Orbana antydemokratą - miał większość konstytucyjną, więc zgodnie z prawem wprowadzał zmiany, które uważał za słuszne i które miał w programie - dlatego Unia nie mogła zastosować wariantu na Haidera. Chamskie, ordynarne, nieliczące się z żadnymi głosami opozycji i opinii ekspertów prawa zmiany pisowskie są właśnie antydemokratyczne, wprowadzane z łamaniem prawa. MFW chwali Węgry i naprawdę podobną prawicę chętnie widziałbym w Polsce (choć jestem liberałem), ale właśnie dla zdrowej demokracji potrzebna jest zrównoważona prawica, a nie narodowy socjalizm z klerem na tylnym siedzeniu.
          • wscieklyuklad Re: Nidzica 07.01.16, 10:20
            Większość konstytucyjna nie ma przełożenia na demokrację, dlatego uzyskanie większości konstytucyjnej przez partię Orbana nie jest tożsame z zachowaniem demokracji.
            Oczywiscie taka większość umożliwiła mu sekowanie instyrucji prawnych i mediów w pozornej aureoli prawa, natomiast fakt łamania demokratycznych zasad jest nie zaprzeczenia.
            Węgry w porownaniu do Polski to maly kraj na obrzeżach Unii, zatem można bylo przymknac oko na secesje, by granice wsxhodnie Unii byly w miarę stabilne.
            Skręt w mierunku Rosji był jednak sygnałem na tyle ostrzegawczym, że Unia nie może tolerować podobnych zmian na terenie o wiele wazniejszej Polski.
            Spotkanie mialo zagwarantowac kaczelnikowi poparcie Węgier w przypadku spodziewanych reperkusji, gdyż ewentualne sankcje wymagają zgody WSZYSTKICH panstw czlonkowskich.
            Kaczelnim uzyskal zapewne gwarancje wsparcia, pytanie za jaką cenę.
            Orban uległ chamowi, ktory odmówił mu audiencji w lutym ub.roku, z pewnością nie z miłość ani solidaryzmu z zapedami dyktatorskimi, ale dla jakichś osobistych celów.
            Jakich - czas pewnie pokaże.
            • sza.aliczek Re: Nidzica 18.01.16, 21:46
              Przy zmienionej ordynacji wyborczej i być może zmniejszeniu liczby posłów+roszada okręgów wyborczych z silnym uwzględnieniem południa i wschodu Polski - pis też będzie miał "większość". Bo przecież identycznie postąpił Orban. Póki co, idziemy łeb w łeb z Węgrami.
              A podpieranie się "konstytucyjną większością" u Orbana, która w rzeczywistości polega na takiej zmianie, by dopasować to co jest do tego, czego się chce, nie jest dla mnie poszanowaniem prawa. Jest jego swoistą falandyzacją.
              • wscieklyuklad Re: Nidzica 19.01.16, 08:15
                Orban prawdopodobnie już ma w planach masowe stawianie na Węgrzech pomników kaczelnika orz nadawanie ulicom jego imienia.
                Nasz mściwy paranoik nie mógł się lepiej wstrzelić ze swoimi dyktatorskimi zapędami.
                Orban zdając sobie sprawę z negatywnych skutków wielu "reform" do jakich doprowadził, widząc spowolnienie gospodarki oraz sceptyczne podejście UE do jego działań, czekał pewnie jak na zmiłowanie na dzień, w którym uwaga Europy zostanie zwrócona ku jeszcze większym juntom antydemokratycznym - kaczelnik spadł mu po prostu, jak manna z nieba.
                Kaczelnik nie kumający polityki międzynarodowej, nie mający pojęcia o tym jak żyje się na Zachodzie, na którym - jak wyjawił wczoraj Ludwik Dorn, tenże NIGDY nie był (sic!!!!), będzie dążył jedynie do zrównania z ziemią tyh, którzy stali mu na drodze do dyktatury.
                Kolejne komisje sejmowe ds. wyjaśniania, utrwalą w pustych i kumających jedynie schematy łbach pisięcego elektoratu żyjącego najczęściej na pograniczu ubóstwa, kto do tej biedy ich doprowadził czytaj Tusk et consortes) i każdą poprawę bytu (nawet kosztem zadłużania państwa) przyjmie jako zbawienie (czyli spełnienie marzeń kaczelnika)

                Tymczasem Orban wycyckał tego zapatrzonego weń matołka.
                Matołek wierzy, że Orban poprze Polskę w sporze z UE i zawetuje "antypolskie" decyzje, które muszą być przyjmowanie przez aklamację.
                Tymczasem istnieje furtka omijająca te nadzieje. Mianowicie wystarczy, iż działania zostaną podjęte równocześnie wobec Węgier i Polski a wtedy państw te stracą prawo głosu jako będące przedmiotem oceny.
                Innymi słowy UE może przegłosować sankcje tak wobec Polski jak i jej "adwokata" - obu bez prawa weta!
                Orban już to pojął, dlatego powoli wycofuje się z tych aspektów, które są "ością w gardle" instytucji unijnych - łagodząc politykę wewnętrzną odstępując od niestandardowych decyzji łagodzi stosunek Unii do Węgier.
                Tylko od widzimisię Orbana zależy zatem dotrzymanie nieformalnej rzecież uowy z kaczelnikiem.
                Orban będzie chciał przecież wysunąć się na czoło państw środkowoeuropejskich i być faktycznym liderem regionu o czym świadczy jego zbliżenie z Rosją.
                Oby kaczelnik obudził się z ręką w kuwecie!
                • poe-poi Re: Nidzica 19.01.16, 11:21
                  No cóż WU, oglądniemy dziś debatę w PE i zobaczymy, czy posłowie węgierscy będą aktywni i w jakim tonie będą się wypowiadać.
                  • poe-poi Re: Nidzica 20.01.16, 13:54
                    No i nie zauważyłem jakiś znaczących wypowiedzi - nadal uważam, że Orban miał prawo zmienić konstytucję jeszcze stalinowską, bo miał większość konstytucyjną - pis nie ma do tego prawa, bo nie ma większości i konstytucja przyjęta w referendum jest z `97 r. (węgierska była z `49 r.).
                    A odnośnie przesłuchania quasi-premier: Brzeszcze miały uciechę.
        • sorel.lina Re: Nidzica 07.01.16, 10:26
          wscieklyuklad napisał:

          > Wszyscy zastanawiają się teraz, o czym rozprawiali menszowie opacznościowi.


          Działacze PiS twierdzą, że było to spotkanie prywatne i nieoficjalne.
          Tymczasem węgierskie media ujawniają, że Orban radził Kaczyńskiemu jak "radzić sobie z Brukselą".

          Podobnego zdania jest były przewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, Paweł Zalewski:

          - "Dla Jarosława Kaczyńskiego może być ważne doświadczenie Viktora Orbana, w jaki sposób układać relacje z Brukselą tak, aby z jednej strony przeprowadzać zmiany, które są sprzeczne ze standardem Unii Europejskiej, z drugiej strony nie narazić się na utratę środków finansowych czy też zepchnięcie do tej drugiej ligi europejskiej"

          Ekspert do spraw Węgier Dominik Hejj uważa, że
          "nieprzypadkowo po polskiej stronie głównym uczestnikiem spotkania był premier Kaczyński, a nie premier Beata Szydło. Węgrzy zdają sobie bowiem sprawę, że to prezes PiS "trzyma ster władzy zarówno prezydenta Dudy, jak i premier Szydło", choć w pierwszych komunikatach tamtejsze media pisały, że uczestnikiem rozmów będzie też szefowa rządu.

          /źródło: WP Wiadomości/
          • wscieklyuklad Re: Nidzica 07.01.16, 10:51
            shitlo oszczedzala głos na histeryczne bredzenie jeczacym głosem w miejscu dowolnym.
            Zresztą i tak nic by nie skumala z tej narady.
            • wscieklyuklad Re: Nidzica 07.01.16, 10:52
              A poza tym ktoś musiał nakarmić i przypilnowac kota, gdyż ratlerek byl zajęty i maszerowal z krolami
              • wscieklyuklad Re: Nidzica 07.01.16, 17:39
                A taka to demokracja medialna panuje na Węgrzech:

                Przychylne rządzącemu Fideszowi media były zawsze bardzo ważne dla Viktora Orbána, który często za spadek popularności swojego rządu obwinia dziennikarzy rzekomo przedstawiających działania rządu w "niewłaściwym" świetle.

                Orbán w ciągu ostatnich trzynastu lat, które minęły od chwili, kiedy po raz pierwszy musiał po wyborach oddać władzę (za co obwinił media), zbudował prawdziwe imperium. W jego skład wchodzi najważniejsza telewizja informacyjna Hir TV, poczytne dzienniki (m.in. "Magyar Nemzet"), stacje radiowe (Class Fm), firmy zajmujące się reklamą zewnętrzną (Mahir, Publimont). Za wszystkimi tymi przedsięwzięciami stoi Lajos Simicska, były współtwórca Fideszu i jego skarbnik.

                Dziś ten oligarcha zatrudnia tysiące osób. Do niedawna nie musiał się martwić o interesy dzięki hojnie płynącym reklamom i ogłoszeniom publikowanym na zlecenie rządu. Prawdziwą żyłą złota była jednak firma Kozgép, która zgarniała większość intratnych rządowych kontraktów na budowę dróg, mostów i autostrad.

                Wszystko zmieniło się jednak na początku roku, gdy Orbán wypowiedział Simicsce wojnę. Premier uznał, że ten największy magnat w kraju wymknął się spod kontroli i zagraża jego pozycji. Bezwzględnie przychylne dotąd rządowi media Simicski nagle stały się neutralne, a niektóre zaczęły nawet Orbána ostrożnie krytykować.

                Kilka miesięcy temu na Węgrzech nagle zaczęły powstawać nowe tytuły prasowe i portale internetowe ciepło piszące o polityce rządu. Latem na rynku pojawił się dziennik "Magyar Ido k", którego jednym z głównych udziałowców jest János Sánta, od niedawna monopolista na węgierskim rynku sprzedaży papierosów. Firma Sánty wraz z węgierskim oddziałem British American Tobacco została wskazana przez rząd jako zwycięzcy 20-letniej koncesji, choć jej oferta była dziesięciokrotnie niższa od oferty konkurencyjnych firm zachodnich. Sprawa była tak podejrzana, że zwróciła uwagę Komisji Europejskiej, która zaczęła badać sprawę. Elżbieta Bieńkowska, europejska komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług, stwierdziła, że "nigdzie w Europie nie jest to tak oczywiste jak właśnie na Węgrzech, że sprzedawać wyroby tytoniowe mogą tylko te firmy, które mają dobre stosunki z rządem".

                Z podobnej przychylności państwa skorzystał niedawno inny węgierski biznesmen, który dostał misję stworzenia wpływowego kanału telewizyjnego. Chodzi o 71-letniego Andy'ego Vajnę, który niedawno kupił stację TV2, drugą pod względem oglądalności w kraju.

                Vajna, który po klęsce antysowieckiego powstania 1956 r. wyjechał do USA, od kilku lat szefuje węgierskiej państwowej wytwórni filmowej. Wcześniej przez wiele lat zajmował się produkcją filmów w Hollywood. W latach 80. jego amerykańska firma producencka Corolco miała na koncie takie kinowe przeboje, jak "Terminator", "Pamięć absolutna" czy "Rambo". Od lat łączą go zażyłe stosunki z Viktorem Orbánem.

                Węgierskie media twierdzą, że dzięki tej zażyłości Vajna może liczyć na specjalne przywileje. W maju jego firma wygrała przetargi na prowadzenie wszystkich czterech kasyn w Budapeszcie. Vajna stał się pod tym względem prawdziwym monopolistą na rynku - należą do niego wszystkie salony gry i jednoręcy bandyci w kraju, poza jednym, jedynym, miastem - Debreczynem. Firma Vajny nie musiała opłacić nawet wartej 3,8 mld forintów (ok. 50 mln zł) koncesji na prowadzenie kasyn, a firmy, które do niego należą, zarejestrowane są w większości w rajach podatkowych - na Cyprze, Antylach Holenderskich czy w Luksemburgu.

                Rząd jednak nie widzi w tym nic dziwnego. János Lázár, do niedawna szef kancelarii Viktora Orbána, stwierdził, że istotnie Vajna może płacić podatki np. w Luksemburgu, ale "jest Węgrem, więc ostatecznie i tak wydaje pieniądze u siebie".

                Jak ujawnił tygodnik gospodarczy "Figyelo", Vajna rzeczywiście wydaje w kraju setki milionów forintów, ale głównie na nieudane interesy swojej młodszej o 30 lat żony. Jej firmy zajmujące się sprzedażą diamentów, prowadzeniem restauracji i projektowaniem odzieży przynoszą dotychczas jedynie straty. Jedynym źródłem dochodów pozostają kasyna.

                W niedawnym przejęciu TV2 pomógł Vajnie państwowy Eximbank, który udzielił kredytu na 21 mln euro. Bank ten na co dzień powinien zajmować się jedynie wspieraniem węgierskich eksporterów. Tymczasem spółki Vajny nic nie eksportują.

                TV2 ma równoważyć wpływy największej stacji komercyjnej w kraju - RTL Klub, która stała się krytyczna wobec rządu, gdy postanowił on obłożyć tylko ją specjalnym ogromnym podatkiem od obrotów (ostatecznie Orbán wycofał się z tego pomysłu).

                Wszystkie dotychczasowe próby dotarcia do widzów z przekazem przychylnym dla rządu skończyły się porażką. Kilka miesięcy temu zmieniono formułę pierwszego kanału telewizji publicznej, który stał się telewizją informacyjną. Jednak jego programy są tak lichej jakości, że dramatycznie zaczął tracić widzów. Dzisiaj jest już jednym z mniej liczących się graczy na rynku.

                Jak wynika z niedawnego raportu instytutu monitorowania mediów Mérték, węgierski rząd osiągnął jednak swój cel - krytycyzm mediów w odniesieniu do Fideszu jest coraz słabszy. Firmy niechętnie zamieszczają reklamy w tytułach krytycznych wobec rządu. Poddani tej ekonomicznej presji wydawcy naciskają więc na redaktorów. Skutkiem tego wśród dziennikarzy coraz częściej dochodzi do autocenzury.

                W rankingu wolności mediów opublikowanym w tym roku przez Reporterów bez Granic Węgry zajmują 65. miejsce. Polska jest na miejscu 18.

                Warto zapamiętać tę pozycję. Ciekawe, czy po pisięcej demolce utrzymamy się w rankingu przed Wielkim Or-banem.
                • sza.aliczek Re: Nidzica 08.01.16, 00:05
                  czy to się różni od Ukrainy?
                  • sza.aliczek Re: Nidzica 08.01.16, 00:05
                    nie "czy", lecz "czym"?
        • 1agfa Re: Nidzica 07.01.16, 23:55
          WU napisał:
          Z pewnością omówione też węgierskie doświadczenia w łamaniu praw czlówieka, rozprawy z TK i mediami - Biało-Czerwona drużyna składa sie bowiem z tępych karierowiczów i chamów, którzy mają mglistą wiedzę o otaczającej ich rzeczywistości.

          Poseł JK uczy się i naśladuje. Bo musi. Nawet prof. Staniszkis w znanej rozmowie/wywiadzie "w kropce nad i " zauważyła i podniosła istotne różnice między premierem Orbanem i posłem JK (wystarczy zajrzeć do biografii Węgra), a szczególnie i zwłaszcza jego otoczenia! Toż to przysłowiowie niebo a ziemia wg prof.Staniszkis (mimo wszystko zakamieniałej zwolenniczki JK).

          Ciekawe, jak w naszym sporze z instytucjami europejskimi zachowa się Orban.
          Komisja Wenecką nie dała się bowiem złapać na łgarstwa witusiasprytusianiezabijajcienaschcemypracowaćdla kraju i zażądała przesłania ostatecznej wersji ustawy o TK a nie tej, jaą ten dyplomatołek przesłał do oceny.
          Orban został postawionym trudnej sytuacji. Zapewne - za poparcie IVRP otrzymał jakąś polityczną gwarancje, ale trudno orzec jaką.
          Nie da się wykluczyć, iż obaj tyrani będą dążyć do wystąpienia z Unii i budowy własnej struktury na kształt niegdysiejszego RWPG.
          To oczywiście śmiała spekulacja, gdyż bez wsparcia unijnego i instytucji zagranicznych oba kraje stoczą się po równi pochyłej.


          Same Węgry jako partner nie wystarczą, aby się "stawiać". Wątpię, aby małe państwa po-demoludowe zechciały - ryzykując ochłodzenie stosunków z Unią - skupiać się w nowe RWPG. Z prostej przyczyny: liderowi Pis marzy się od dawna patronowanie państwom tej strefy, - a tego właśnie państwa te znieść nie będą chciały. Nadętej mocarstwowości. Należy pamiętać o nikłych sukcesach prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Litwie (Możejki - jeden z ogromnie kosztownych ukłonów poszedł na marne).
          JK szukał nauki u bystrego premiera Węgier. Ale ma takich ludzi, jakich ma! Sam ich dobrał wink
    • 1agfa Re: Nidzica 08.01.16, 00:08
      Poe napisał:
      (...)
      8. Kiedy UE chciała nałożyć sankcje Tusk się sprzeciwił i wsparł Orbana - Węgrzy to pamiętają.
      9. Wszyscy zgodziliśmy się, że lepiej by było dla Orbana i Wegier, aby trzymał się od Kaczyńskiego z daleka.
      10. Nie wiem kto zabiegał o to spotkanie, i jaki temat był ruszany, ale wydaje mi się, że chodziło o stosunki z Ukrainą.


      ad. 8 - Orban jest na tyle rzeczowy, że dobrej woli Tuska i jego wsparcia nie będzie pamiętał (chociaż chciałbym wierzyć, że będzie inaczej).

      ad. 9 - Z całą pewnością. Lepiej dla zdrowia obydwu krajów.

      ad.10 - Zabiegał poseł Kaczyński jak wieść gminna niesie, wizyta określona jako spotkanie szefów partii. Przykryta dodatkowo Cameronem.
      Będę małostkowy: czyli za pieniądze partyjne ) chociaż to i tak nasz budżet.
      Pozdrawiam smile
      • 1zorro-bis Re: Nidzica 08.01.16, 07:55
        przynajmniej teraz wszystkie naiwne barany w Polsce maja jasnosc kto w Polsce rzadzi! Rzadzi maly Führer Kaczynski a Szydlo jest kiepska sekretareczka a Duda od pilnowania kota i podpísywania rozkazow szefa....big_grin
      • poe-poi Re: Nidzica 08.01.16, 09:40
        Witaj Agfo,
        przecież to indywiduum ma do dyspozycji 1,1 mld zł w majątku swojej mafii, jak swego czasu doniósł Newsweek, ale oczywiście jest "biedny" - następna fałszywa flaga, oprócz patriotyzmu i religijności.
        Pozdrawiam smile
        • poe-poi Re: Nidzica 11.01.16, 16:59
          No i wyjaśniło się jaki deal ubił pan Rzepliński z Dudą - wiemy co stracił, ale nie wiemy co zyskał.
          To się okaże, albo i nie..
          Na razie wiadomo, że stracił zaufanie milionów Polaków, powiem wprost: zdradził KOD i jego sympatyków, którzy stawali w jego obronie., a także zdradził swoich kolegów prawników.
          Tego historia mu nie zapomni - Kaczyński i reszta bandy ma drogę wolną.
          • sorel.lina Ad memoriam 11.01.16, 17:51
            Poe, prof. Rzepliński i dwóch innych sędziów złożyli w tej sprawie zdanie odrębne.

            A ja przypomnę tu słowa prof. Bartoszewskiego

            http://i68.tinypic.com/50gvur.jpg
          • wscieklyuklad Re: Nidzica 11.01.16, 18:58
            Nie Poe-poi - Prof. Rzepliński nie sprzedał nikogo, ani niczego.
            Trybunał Konstytucyjny może orzekać WYŁĄCZNIE co do zgodności AKTÓW NORMATYWNYCH z KONSTYTUCJA.
            Bredzenie większości sejmowej machnięte parafą ratlerka NIE JEST AKTEM NORMATYWNYM tylko bredzeniem.
            I jako bredzenie zostało przez większość TK (orzekano bez samozwańczych pisięcych matołów) zostało wyrzucone do kosza jako coś CO NIE ISTNIEJE JAKO AKT NORMATYWNY.
            Natomiast Prof. Rzepliński odciął się wraz z trzema sędziami od tej decyzji, ponieważ uznał, iż w chwili pojawienia się UCHWAŁY BREDZISŁAWNEJ a wiec nowum na gruncie prawniczym, winno się ocenić te uchwały PO TO, BY W PRZYSZŁOŚCI MATOŁY PISĘCE NIE UVHWALIŁY KOLEJNEGO WYTWORU BREDZENIA i nie uznały go za OBOWIĄZUJĄCY AKT NORMATYWNY.
            W uzasadnieniu takiego orzeczenia zapewne zawarte byłyby tezy, które przyszłemu łamaniu demokratycznego prawa przez większość pisięcą położyłyby kres a priori - kolejne bredzenie w dowolnej sprawie już bez orzekania byłoby NIEPRAWNE.
            Powstał więc wewnętrzny spór w TK, czy orzekać w sprawie tego co nie jest prawem (tego TK robić nie wolno, bo jego zadanie polega na ocenie AKTÓW PRAWNCH a nie pisięcych wypierdów), czy też ustosunkować się do precedensowej sytuacji, w której aktem bezprawnym wpłynięto na funkcję ważnej dla państwa struktury.
            Prawo polskie - w odróżnieniu od np. angielskiego, nie opiera się jednak na precedensach, więc większość TK - kierując się taką zasadą orzekła tyle i aż tyle: uchwała NIE MA MOCY PRAWNEJ pomimo skutków prawnych.
            Pozostaje posiedzenie poświęcone zgodności kolejnego bredzenia machniętego parafą ratlerską - nowa JUŻ USTAWA (zatem akt normatywny) o TK.
            Tam dopiero rozstrzygnie się dalszy los sporu.
            Co do wyroku w sprawie bredzenia sejmoratlerskiego wątpliwości nikt nie ma.
            Probleme jako pozostaje - jak junta ten wyrok przyjmie.
            • poe-poi Re: Nidzica 23.01.16, 10:19
              No i co WU, nadal uważasz, że nie było dealu między Rzeplińskim a Dudą? Dopuszczenie tych dwóch do orzekania spotkało się z krytyką prawników; a Rzepliński może i dobrze chciał, ale z faszystami ani się nie dyskutuje, ani nie negocjuje - oni uważają, że wola polityczna jest przed prawem.
              A ogólnie już król Jagiełło uważał, że wola powinna iść za rozumem (odnośnie Krzyżaków); obecnie woli (złej) w bród u rządzących, rozum w zaniku, a krzyżaków mrowie.
              • wscieklyuklad Re: Nidzica 23.01.16, 10:36
                Tak nadal uważam.
                Rzepliński popełnia natomiast olbrzymi błąd, iż przed opinią Komisji Weneckiej w ogóle podejmuje jakiekolwiek próby wyjścia z impasu.
                Dopuszczenie dwójki sędziów do orzekania było nie wyrazem dealu lecz błędna próbą sugerowania, iż krok leży po stronie ratlerka.
                Ratlerek NIGDY nie przyjmie przysięgi od trojga sędziów wybranych zgodnie z Konstytucją.\
                Będą po prostu czekać, aż powoli wygaśnie kadencja pozostałej trójki, a wtedy Rzepliński dokooptuje wybranych przez pisięta.
                Jestem wysoce zaniepokojony krokami podejmowanymi przez Prezesa TK.
                Jeśli chce się być twardym w decyzjach i pozostawać w zgodzie tak z zasadami działania TK jak i sobą, to należało olewać ratlerka, procedować w starym składzie i czekać do marca.
                • poe-poi Re: Nidzica 23.01.16, 11:15
                  No właśnie, pełna zgoda: im nie można popuszczać - dasz im palec, to urwą rękę.
    • k.karen Re: Nidzica 08.01.16, 08:18
      Poe (dzień dobry) smile

      Wypunktowałeś prawdziwie, ale nie zgadzam się z pkt 6 -6. "Byt materialny rodziny poprawił zauważalnie - u nas na razie stagnacja, byle nie było gorzej"
      Już jest gorzej i to bardzo. Widziałeś jak giełda leci w dół? WIG 20 wczoraj 2,6 %!
      • 1zorro-bis Re: Nidzica 08.01.16, 09:04
        gielda to raz, zlotowka to dwa....smirk
        I bedzie jeszcze gorzej bo idioci dorwali sie do wladzy.
      • poe-poi Re: Nidzica 08.01.16, 09:47
        Witaj Karen,
        zerkam na TVN Biznes od momentu przejęcia przez nich władzy - takiej bessy nie pamiętam, ale skutki pojawią się w niedalekiej przyszłości.
        A obecnie mamy Polskę czekającą - matki czekają na pięć stów, seniorzy na bezpłatne leki, podatnicy na podniesienie kwoty wolnej od podatku, pracownicy na 12 zł za godz. pracy, frankowicze i inni na zmiany w zdzierstwie bankowym, pracownicy w wieku przedemerytalnym na obniżenie wieku, itd...a co mamy? Wojnę z instytucjami państwa i przygotowywanie się do vendetty.
        Pozdrawiam.
        • k.karen Re: Nidzica 08.01.16, 10:49
          Poe smile
          Prześlę Ci coś na priv fb. Ja się pod tym podpisuję i już we wtorek spróbuję to przeforsować na spotkaniu KOD.

          A przy okazji, czytałeś ten list bis-kupczyka, sb-ckie ucho TW "Lucjan" do Przewodniczącego Parlamentu EU? Wystąpił w obronie swoich komuno-faszystów smile
          • poe-poi Re: Nidzica 08.01.16, 11:18
            Czytałem, ale czegóż można się spodziewać po manipulantach, którzy zmienili swoją konstytucję, czyli Dekalog - to dopiero był zamach stanu, więc grzebanie w świeckiej konstytucji uważają za normalkę smile
            • wscieklyuklad Re: Nidzica 09.01.16, 10:54
              arbetet.se/global/2015/09/26/gaspar-miklos-tamas-this-is-post-fascism/
              • wscieklyuklad Re: Nidzica 09.01.16, 10:55
                https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xal1/v/t1.0-9/12508881_975306242505458_2947735338827851217_n.jpg?oh=6dcf2990477715bbcce9feb51914e23a&oe=5740DFCE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka