Główny ideolog PiS, filozof znany ze współpracy z Radiem Maryja i "Naszym Dziennikiem",
prof. Wolniewicz nie zostawił na nim suchej nitki na Jarosławie Kaczyńskim!
Spodobało mu się hasło odbudowy wspólnoty narodowej i to, że kojarzeni ze skrajnymi poglądami Antoni Macierewicz i Zbigniew Ziobro byli w niej niewidoczni. Jak mówi, sądził wtedy, że w prezesie PiS "obudził się mąż stanu", bo zaakceptował fakt, że "dla dobra sprawy" należy wycofać ekstremistów, a w PiS zwyciężył umiarkowany kierunek reprezentowany przez Andrzeja Dudę i Beatę Szydło. Wierzył, że to oni będą rządzić, a Jarosław Kaczyński będzie jedynie pełnił funkcję doradczą. Krótko po wyborach okazało się, jak bardzo się mylił!
To, co filozof brał za strategiczną zmianę w PiS, okazało się jedynie wybiegiem taktycznym. Ekstremistów nie odsunięto, ale jedynie schowano na czas kampanii. - Jarosław Kaczyński okazał się nie strategiem, tylko kombinatorem, politycznym oszustem! - grzmi prof. Bogusław Wolniewicz. Dodaje, że z całą jaskrawością dostrzegł to, gdy 9 listopada Beata Szydło ogłosiła skład swojego rządu, w którym Antoni Macierewicz został ministrem obrony narodowej.
- To było niesłychane zaskoczenie. Kaczyński nieodwracalnie stracił polityczną wiarygodność - stwierdza ostro filozof.