... est mater studiorum.
Powtórzę więc, bo warto.
Iwo Białynicki-Birula to jedna z najważniejszych twarzy w polskiej nauce. Ceniony fizyk ma na swoim koncie liczne odkrycia, a sam przez kilkadziesiąt lat pracy wychował kolejne pokolenia ludzi nauki. W masowej świadomości pojawił się jednak dopiero, kiedy uderzył w PiS.
Profesor Iwo Białynicki-Birula nie pozostawił wątpliwości co do tego jak "dobra zmiana" wpływa na polską naukę. Co miał do powiedzenia wyłożył wprost i to prosto w twarz Andrzeja Dudy i Jarosława Gowina. Zapytany przez naTemat o komentarz w tej sprawie, z klasą odmawia, nie chcąc stawać się twarzą politycznego sporu.
– Nie, nie zechciałbym porozmawiać o poniedziałkowym wydarzeniu, ponieważ powiedziałem już na ten temat wszystko, co miałem do powiedzenia. Na inne tematy (na przykład o fizyce) mogę rozmawiać, ale temat ignorantów pragnących się wedrzeć na teren nauki jest dla mnie zakończony – pisze do nas w odpowiedzi. I rzeczywiście, na temat relacji PiS-nauka powiedział już dużo.
Prof. dr hab. Iwo Białynicki-Birula urodził się w 1933 roku. Jest rodowitym warszawiakiem. Obecnie pracuje w Centrum Fizyki Teoretycznej PAN jako specjalista od fizyki kwantowej. Jego dorobek oceniany jest jako wybitny wkład w światową naukę. To polskiemu profesorowi zawdzięczamy ogromne postępy w badaniu atomu.
Już podczas edukacji w technikum mechanicznym wygrał Olimpiadę Fizyczną. Dzięki temu dostał się na studia na Uniwersytecie Warszawskim. Tuż po doktoracie obalił jedną z powszechnie przyjętych teorii. Po studiach przez kilka dziesięcioleci pracował na UW, a od 1980 roku do dziś obecny jest w PAN.
Wśród wyróżnień znajdziemy Nagrodę Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, nazywaną "polskim Noblem". Otrzymał ją za pracę dotyczącą pola elektromagnetycznego. Jego odkrycia pozwoliły na wypełnienie luk w teorii, które istniały od kilku dekad.
– Dokonania prof. Białynickiego–Biruli pogłębiają wiedzę o jednej z czterech podstawowych sił przyrody: oddziaływaniu elektromagnetycznym. Wyniki jego badań dotyczących fal elektromagnetycznych, a zwłaszcza światła, mogą w przyszłości zostać zastosowane do budowy zaawansowanych urządzeń, wykorzystujących te fale, np. laserów – argumentowała kapituła nagrody.
Ale co tam profesor! Co tam jakiś naukowiec! "Eksperci smoleńscy" min. Macierewicza, "eksperci od szkolnictwa" min. Zalewskiej, oooo, to są prawdziwi "iluminarze" nauki, niosący wysoko... "kaganiec" oświaty!