Przyznaję, zajrzałam do sąsiadek.

I dobrze, bo humor mi się poprawił
Tak - Jerez to miasto w Hiszpanii ( jeszcze nie widziałam), a jerez to napitek. Po hiszpańsku. A po angielsku - sherry.

Podobnie: Porto - to miasto w Portugalii (piekne! widziałam!), a porto to wino tam produkowane ( piłam!)
Champagne, to kraina we Francji, a champagne to wino tam produkowane. ( piłam!)
Bordeaux to miasto i region. Bordeaux to wino tam produkowane. ( też piłam)
Cognac to region, a cognac ( po polsku koniak) to... koniak!



No oczywiście - piłam!
Etc., etc....
Eh, to nazewnictwo!