Wieść gminna Wolskę obiega taka: Zbafcy Pałac w Warszawce stawiać trza. Rozpoczęto nerwowe poszukiwania terenu. Nowy Con-Ser-wator ZaPytków z architektami narady toczy!
- Może Belweder? - pada propozycja.
- E lepiej Łazienki - ripostuje drugi.
- Łazienkę to Zbafca już ma, willa na Żoliborzu ciasna - drugiej nawet Polsat w ramach "Nasz nowy dom" nie postawi.
- To może ten na Krakowskim Przedmieściu? Ratlerka się wyprowadzi na Hell i niech tam podpisuje, w Warszawce ci on zbędny zupełnie i tak częściej na nartach i skuterach niźli na pokojach widywanym bywa.
Wszystko to czcza gadanina.
Jest przecież w Warszawce Pałac Zbafcy-komucha godzien, przez protoplastę wolszczyzny wzniesion - Kultury Pałac. Już sama nazwa psuje, bo przecież ode kultury on ci równie odległy, jak i od Dobrej Zmiany. Wszystko co pisony rzekną należy opacznie interpretować. Pałac Kultury zamieszkałby zatem przedstawiciel KP PiS - partii nie tylko komuchów, ale i chamów nad chamy.
Jednak by nie było, że się nad szczytną inicjatywą nie pochylamy, zamieszczam dwie propozycje Pałacu - trzeciego od Narodu daru po Sienkiewiczu - pisarzowi ku serc pokrzepieniu i Marszał Piłsudskim - co na Kasztance cwałował.
Propozycja namber łan: nie będzie sie czuł tak samotny.