sorel.lina
20.08.19, 21:19
Jeszcze jeden dzień. I zapomnę chociaż na trochę o stresie.
Cztery lata! Cztery lata bezustannego stresu. Czy nadejdzie wreszcie tego kres?
Co będzie z naszym krajem, który kocham ze wszystkich sił?
Nie wiem. Jadę wypocząć i coś zobaczyć, czymś się zachwycić. Co będzie po powrocie, co przyniesie jesień?
Nie wiem.
Nie, nie napiszę po powrocie przewodnika-poradnika dla turystów zbiorowych, ani indywidualnych, autobusowych ani samochodowo-indywidualnych.
Nie napiszę elaboratu dla znawców, nie zanudzę ewentualnych czytelników suchymi faktami, datami, opisami detali architektonicznych i dziesiątkami zdjęć często powtarzających ten sam obiekt, tyle ze ujęty pod innym kątem.
Zamieszczę pewnie trochę zdjęć - pamiątek, którymi będę chciała się podzielić.
Fotki, jakie dla mnie będą miały wartość sentymentalną, utrwalającą chwile przeżyte, które będę chciała uchronić od zapomnienia... dla siebie, dla bliskich, dla przyjaciół, znajomych, dla ludzi mi życzliwych.
I wszystko mi jedno, jak ocenią mnie „recenzenci”, którzy być może będą czepiać się szczegółów - a to technicznej niedoskonałości zdjęć, a to wyglądu mojego lub mojego towarzysza podróży, wzrostu, tuszy, modnej, czy niemodnej odzieży.
Jeśli dla nich to takie ważne, to niech się na tym skupiają.
Jadę odpocząć i czegoś się nauczyć, coś poznać.
Do zobaczenia, Podwórko!