Dodaj do ulubionych

Poszukując kałuż

15.10.19, 13:50
Nadchodzi jesień, czas niespokojny. Będą wichury, burze z piorunami, lokalne tornada, nawet trąby. Będą deszcze ulewne, a w ślad za nimi pojawią się kałuże.
Są tacy, którzy kałuż będą poszukiwać szczególnie pilnie, bowiem nieważne jest dla nich ubłocenie się, zszarganie wizerunku w drodze do celu nawet podłego, a kałuże równie chętnie przyjmą depczących po nich gości, bo goście zostawiają w kałużach cenne ślady.
Obraz odbity w kałużach ładniej wygląda niż w lustrze, wprawdzie jest mętny, niewyraźny, za to pochlebia bardziej niż czysta lustrzana tafla. Że nieprawdziwy? Nieistotne.
Ani dla kałuż, ani dla przechodzących przez nie nic to oznacza, ani nic nie waży.
Jednak kałuże powinny mieć na uwadze: przechodzący przez nie rozchlapują je, (błocąc również siebie), przez co kałuże znikają. Pozostaje brudna plama, marny ślad. Taki już jest los kałuż.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka