Dodaj do ulubionych

DUDA pieprzy jak potluczony....

05.05.20, 11:02
chce ktos posluchac???smirk
www.facebook.com/100003357591016/videos/pcb.2701200883335138/2701198406668719/
Obserwuj wątek
        • wscieklyuklad Re: DUDA pieprzy jak potluczony.... 05.05.20, 11:33
          5 maja 2020
          Marcin Matczak: Nie znam dyktatora, który skończył dobrze. Myślę, że obecnie również nie dojdzie do wyłomu w tej prawidłowości historycznej.
          Wielcy i mali ludzie!

          George Bernard Show o Einsainie w Jego obecności i olbrzymiego audytorium naukowców w Królewskim Towarzystwie Astronomicznym w Londynie powiedział /1930r./:


          "... Napoleon i Giganci jego pokroju tworzyli imperia, ale jest taki rodzaj ludzi, którzy idą dalej, nie tworzą imperiów tylko wszechświat. A gdy już zrobią swoje ich ręce pozostają czyste, nie zbrukane ludzką krwią. Ptolemeusz stworzył wszechświat, który przetrwał 14 stuleci, wszechświat Newtona przetrwał 300 lat. Teraz Einstein zbudował wszechświat - nie powiem wam na jak długo ...".

          Tak pięknie może mówić wielki człowiek doceniając wielkość drugiego.
          A mali ludzie widzą jedyne swoją wielkość a ich celem jest leczenie kompleksów poprzez dążenie do władzy autorytatnej i niszczenie przeciwnika nawet kosztem destrukcji państwa. Nie ukrywam, że to odnoszę do współczesności polskiej.

          Nie znam dyktatora, który skończył dobrze. Myślę, że obecnie również nie dojdzie do wyłomu w tej prawidłowości historycznej. Obym dożył tej chwili.

          Wielcy ludzie - dostrzegają wielkość innych. Mali nie potrafią dostrzec wokół siebie nawet gigantów. Na szczęście z reguły czeka ich nędzny koniec.

          Dla każdej Polki i Polaka jest oczywiste do kogo ten mój adres. A Panu Profesorowi dziękuję za to, co czyni dla ratowania Polski idąc pod rękę z wiedzą, mądrością i klasą

          Marcin Matczak
          • wscieklyuklad Re: DUDA pieprzy jak potluczony.... 05.05.20, 11:40
            To pokazuje, jak niewiele znaczy sprzeciw Dudy. Kurski zagrał prezydentowi na nosie.
            Jeszcze niedawno Andrzej Duda miał żądać dymisji Jacka Kurskiego. Od tego uzależniał swój podpis pod ustawą, gwarantującą ogromny zastrzyk gotówki dla TVP. Prezydent na moment dopiął swego, ale teraz sytuacja może się odwrócić.
            W marcu Rada Mediów Narodowych odwołała Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP. Tyle że zapewniono mu miękkie lądowanie, bo fotel szefa telewizji zamienił na posadę doradcy zarządu. Pełniącym obowiązki prezesa telewizji został zaś były minister w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński.
            W nowym wywiadzie dla "Super Expressu" Łopiński ogłosił, że nie zamierza startować w konkursie na prezesa TVP. Jak podkreślił, swoją funkcję sprawuje tylko tymczasowo. Co ciekawe, najpoważniejszym kandydatem w tej rywalizacji może okazać się sam... Jacek Kurski. Łopiński podkreślił jego zasługi.

            – Jeśli Jacek Kurski zdecyduje się na start w konkursie na prezesa TVP i wystartuje, to będzie miał duże szanse na wygraną. Będzie bardzo dobrym kandydatem i prezesem również będzie dobrym, tak jak zresztą był świetnym prezesem TVP jeszcze do niedawna – dodał Łopiński.

            Przypomnijmy, że zamieszanie wokół najwyższych stołków w TVP dotyczyło ustawy, gwarantującej publicznemu nadawcy 2 mld zł rekompensaty. Andrzej Duda ostatecznie złożył na niej swój podpis, ale jednym z warunków miała być dymisja Kurskiego.

            natemat.

            Bo nikt tego głuptaska nie traktuje poważnie. Pajac krótko prowadzone na smyczy. Kaganiec czasowo zastąpiono maseczką ze sraj taśmy.
            • wscieklyuklad Re: DUDA pieprzy jak potluczony.... 05.05.20, 11:44
              Nie kuma faktów, więc teraz sfajdane z przerażenia pochwali każdego i wszystko.


              OKO.press

              Dominika Sitnicka
              4 maja 2020
              Przeminęło z wiatrem. Duda chwali farmy wiatraków, ale przemilcza fakt, że PiS je chce wygaszać

              Podczas konwencji programowej Andrzej Duda stwierdził, że farmy wiatraków pokryły w lutym 30 proc. zapotrzebowania na energię w Polsce. W rzeczywistości taki rekord padł tylko jednego dnia, ale i tak miło, że prezydent dla odmiany agituje za OZE. Problem polega na tym, że rząd PiS wiatraki lądowe zamierza zlikwidować

              Ostatnią część swojej konwencji wyborczej 1 maja Andrzej Duda poświęcił kwestiom polityki klimatycznej. Prezydent powtarzał, że trzeba go „ochraniać w jak największym stopniu”, ale tranzycja do gospodarki zeroemisyjnej nie może się odbywać kosztem dobrobytu, miejsc pracy i polskiej rodziny.

              Tym razem obyło się bez mocnych deklaracji jak w Katowicach w 2018, że węgiel w Polsce był, jest i będzie. Andrzej Duda starał się mówić o przyszłości. Nie mogło zabraknąć więc odniesienia do odnawialnych źródeł energii:

              „I tu proszę państwa budowa farm elektrowni wiatrowych na Morzu Bałtyckim. Coś, co jest bardzo ważne i stanowczo powinniśmy to realizować. Czy ta energia się przydaje?

              W lutym 30 proc. energii, jaka była w naszych gniazdkach, w naszych domach, pochodziła z energii wiatrowej. Luty był akurat bardzo wietrznym miesiącem i w całej Europie, i w Polsce.

              Andrzej Duda, Konwencja Programowa - 01/05/2020
              Konwencja Programowa

              raczej fałsz. Tylko jednego dnia, 16 lutego, wiatraki pokryły 30 proc. zapotrzebowania na energię w Polsce. Ale doceniamy, że prezydent był blisko prawdy w tej części wypowiedzi.
              Prezydent wie, że wiało, ale…

              Rzeczywiście w lutym dzięki wyjątkowo silnym wiatrom polskie farmy wiatrowe wyprodukowały rekordową ilość 2 TWh energii elektrycznej o wartości blisko 400 mln zł. Ale Andrzej Duda się myli, bo rekord pokrycia przez farmy wiatrowe 30 proc. zapotrzebowania energetycznego kraju dotyczył tylko jednego dnia – 16 lutego. W skali całego miesiąca wiatraki pokryły ok. 15 proc. zapotrzebowania energetycznego Polski.
              Farmy wiatrowe

              Ale to nie jedyny problem z wypowiedzią Andrzeja Dudy. Prezydent zaczyna od wprowadzenia o budowie „farm elektrowni wiatrowych na Morzu Bałtyckim”. Budowa ta jeszcze się nie rozpoczęła, inwestycja jest w fazie projektów i przetargów. Zdaniem specjalistów farmy zaczną działać w okolicach 2030 roku.

              Ta rekordowa ilość energii, którą chwali Andrzej Duda została wyprodukowana przez lądowe elektrownie wiatrowe. To obecnie najtańsza energia w Polsce – kosztuje już tylko 150-200 zł/MWh. Dla porównania w elektrowniach węglowych -ten koszt to 350 zł/MWh.

              Ale morska energia wiatrowa również jest droższa niż lądowa energia wiatrowa i to do tego nawet dwu i trzykrotnie.

              Dlaczego więc Andrzej Duda mówiąc o rekordowych wynikach energii wiatrowej nie wspomina o wiatrakach lądowych, tylko morskich?

              Walka z wiatrakami

              W czerwcu 2016 roku rząd wprowadził ustawę o inwestycjach w zakresie energii wiatrowej, znanej szerzej jako „ustawa antywiatrakowa”. „Przerwała szaleństwo tworzenia projektów wiatrakowych na każdym wolnym terenie w Polsce” – mówił o niej w 2017 roku dyrektor departamentu energii odnawialnej w resorcie energii Andrzej Kaźmierski (od nowej kadencji takiego ministerstwa już nie ma).

              Zgodnie z ustawą, by dostać pozwolenie na postawienie wiatraka, należy zaprojektować go w miejscu oddalonym o 1,5 km lub 2 km (w zależności o rodzaju turbiny) od budynków mieszkalnych.

              Ze względu na wyjątkowo rozproszoną zabudowę w Polsce uzyskanie takiego pozwolenia stało się praktycznie niemożliwe.

              Realizowane są tylko zakontraktowane wcześniej projekty, a ich inwestorzy zmuszeni są montować turbiny o mniejszej mocy, które produkują droższy prąd.

              Realnym skutkiem tej ustawy jest praktyczne zahamowanie rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce. W strategicznym dokumencie „Polityka energetyczna Polski do 2040 roku” ministerstwo energii obwieściło, że wiatraki na lądzie zostaną wygaszone, w zamian dostaniemy farmy wiatrowe na morzu, ale dopiero w okolicach 2030 roku.

              W grudniu dla OKO.press energetyczną politykę PiS komentował Bartłomiej Derski, redaktor naczelny Wysokiego Napięcia:

              „Nie ma sensu wygaszanie czy złomowanie farm wiatrowych na lądzie, bo to jest najtańsze źródło energii elektrycznej.

              Farmy wiatrowe na morzu zaczną działać mniej więcej w roku 2030. I one będą dwa, trzy razy droższe za kWh.

              Będą dla systemu o tyle lepsze, że produkcja będzie większa i bardziej stała. Natomiast technologia wiatrowa na lądzie tak się rozwinęła w ostatnich latach, że z roku na rok będą skoki produktywności”.

              Polityka antywiatrakowa była elementem kampanii wyborczej PiS przed wyborami parlamentarnymi z 2015 roku. Jednym z jej filarów była Anna Zalewska, która straszyła, że wiatraki lądowe są po prostu niebezpieczne:

              „Nie chcę, aby któregoś dnia śmigło wielkości autobusu spadło mi na głowę”

              – mówiła w 2014 roku.
              Nieśmiertelny protokół z Kioto

              Andrzej Duda opowiadał, że to przemysł jest największym emitentem, zatem jego przebudowa jest największym zadaniem na najbliższe dziesięciolecia. Jest to oczywiście prawda. Tym razem nie padły ostre deklaracje jak podczas COP24, gdy Duda grzmiał, że polska gospodarka opiera się i będzie się nadal opierała na węglu.

              Prezydent uderzył w nieco łagodniejsze tony mówiąc, że wysokoemisyjność Polski to nie nasza wina, bo „mamy taką zaszłość historyczną, że nasza gospodarka energetyczna została ustawiona kiedyś jako gospodarka węglowa. To ZSRR, to nie my Polacy podejmowaliśmy tę decyzję”.

              Jakby pocieszeń było mało Andrzej Duda dodał również, że „Zrealizowaliśmy zresztą tzw. protokół z Kioto i to w dużo większym stopniu niż tego od nas wymagano. W stosunku do roku bazowego zmniejszyliśmy naszą emisję o 30 proc.

              To w ogóle jest niezwykłe osiągnięcie w skali świata!”.

              To nie pierwszy raz, gdy Andrzej Duda powołuje się na argument o redukcji emisji. Robił to między innymi podczas szczytu COP24 jesienią 2018 roku, a ostatnio w grudniu 2019 w wywiadzie dla TVP Info. Argument „Kioto” rzucała podczas szczytu klimatycznego ONZ w Paryżu w 2015 roku również była premier Beata Szydło, a w czerwcu 2019 premier Mateusz Morawiecki.

              Protokół z Kioto to ratyfikowane przez 141 krajów porozumienie przeciwdziałania globalnemu ociepleniu. Zostało wynegocjowane w grudniu 1997. Traktat wszedł w życie 16 lutego 2005 roku, a wygasł 31 grudnia 2012.

              Tak jak powiedział prezydent Duda, Polska została w nim zobligowana do obniżenia emisji CO2 o 6 proc. w stosunku do 1990 roku. I z tego zadania rzeczywiście się wywiązała z nawiązką. Obrazuje to poniższy wykres przygotowany przez serwis Wysokie Napięcie.
              • wscieklyuklad Re: DUDA pieprzy jak potluczony.... 05.05.20, 11:44
                oko.press/przeminelo-z-wiatrem-duda-chwali-farmy-wiatrakow/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook&fbclid=IwAR2MOS1nYHneBs8sBXQuienCM2bxnj53_aTm6Cz604umSuppBvm4rLb4NXU#Echobox=1588613389
                dokończenie artykułu z grafami ośmieszającymi nieuctwo psiaka.
                  • wscieklyuklad Re: DUDA pieprzy jak potluczony.... 05.05.20, 12:25
                    www.wiesci24.pl/2020/05/04/tego-nie-da-sie-odzobaczyc-piesn-wyborcza-andrzeja-dudy-ogladasz-na-wlasna-odpowiedzialnosc/?fbclid=IwAR16qJYb-T0WjWy2B3EdS3if04l_HA4EyG5uhc3CRziJn3lfB2yg6AzA6oY

                    WIDEŁO DO OBOWIĄZKOWEGO OBEJRZENIA< ALE NA WŁASNE RYZYKO!


                    Lalalalalala lalalalala
                    • 1zorro-bis Re: DUDA pieprzy jak potluczony.... 05.05.20, 16:40
                      .....ja p....ierdole!!!big_grinbig_grinbig_grin SORRY za wulgaryzm ale juz nie mozna inaczej!!!
                      Co sie w tym kraju porobilo??! Taki niesamowity wysiew debili....big_grinbig_grinbig_grin
                      wscieklyuklad napisał:

                      > www.wiesci24.pl/2020/05/04/tego-nie-da-sie-odzobaczyc-piesn-wyborcza-andrzeja-dudy-ogladasz-na-wlasna-odpowiedzialnosc/?fbclid=IwAR16qJYb-T0WjWy2B3EdS3if04l_HA4EyG5uhc3CRziJn3lfB2yg6AzA6oY
                      >
                      > WIDEŁO DO OBOWIĄZKOWEGO OBEJRZENIA< ALE NA WŁASNE RYZYKO!
                      >
                      >
                      > Lalalalalala lalalalala
                      • wscieklyuklad Re: DUDA pieprzy jak potluczony.... 05.05.20, 17:26
                        No niestety, Zorro. Zgodnie z zapowiedzią zbbbbaaafffcccaaajjjjeeewwwa i bełkotem glińskiego naczelnym zadaniem gudcziendża ma być stworzenie Nowej ELity.
                        Zapowiedź to wielce zbieżna z deklaracjami Adolfa, który również zapowiadał stworzenie Rasy Panów - naturalnie Nadludzi z niezbędna w tym celu czystką gdy chodziło nie tylko o rasy, ale też o intelektualistów w szerokim tego słowa pojęciu. Palenie publiczne książek (inicjowane również przez wolskich katoli) było jednym z elementów tej "niezbędnej przemiany". Polacy (w gronie Słowian) mieli być w większości eksterminowani, a pozostali przy życiu przysposabiani do pracy niewolniczej z nikłą wiedzą praktyczną (podstawy czytania i liczenia).
                        Obserwujemy nachalnie propagowany nowy typ kultury - film o martyniaku na szczęście nie rozbił kasy odbiorców - kilka osób na seansie niewyobrażalnego gniota o zerowym talencie muzycznym jest na szczęście dowodem, iż ludzie nastawieni na kulturę (a to rzadko wyborcy mafii) nie łapią się na lep prymitywów i nie kupują rozrywki dla motłochu. Stosunek do noblistki jest także przejawem odnoszenia się do elit - najważniejszą pozycją na pisonim rynku jest wciąż tańszy życiorys kaczelnika i podobne wypierdy.
                        Hymn na cześć psiny nie jest unikatem. Jeszcze przed poprzednimi wyborami zafundowano nam hicior "anżej dóda nam się ódał", kilkanaście dni fejsbuka zaśmiecił potwór muzyczny wybeczany przez... bliźniaków (może nakręcą sequel "O dwóch takich - w dziesięć lat później" - złodziejstwa wokół jest nie na jeden ale na setki filmów, więc znajdzie się coś udokumentowanie zwędzonego na potrzeby niewątpliwego kandydata do pierwszego wolskiego Oscara.

                        To gówno, które wykorzystało melodię wrocławskiego kabaretu z pewnością zwróci uwagę Nowych Elit. Wróżę Białym Orłom wybitną karierę- co najmniej ministerialną.
                        Kto wie, może nawet w tym celu mafia stworzy mifisterstwo dudahitów ? Toż ratlerek będzie biegał po salonach jeszcze pięć kolejnych latek. Ileż dobra można w tym czasie uwiecznić na winylu!
                        • wscieklyuklad Re: DUDA pieprzy jak potluczony.... 05.05.20, 18:31
                          Zwolennicy Prezydenta często podkreślają jego umiejętność długiego przemawiania z głowy, bez kartki. Upatrują w tym wielką wartość, świadczącą o przewadze Andrzeja Dudy nad politykami opozycyjnymi, np. konkurentami w wyborach prezydenckich. Nieustannym admiratorem Prezydenta przemawiającego z pamięci jest np. Joachim Brudziński.

                          Przyłączając się do tego podziwu chciałbym jednak zauważyć, że omawiana zdolność, choć może nieczęsta, nie jest wyjątkowa.
                          Starsi mieszkańcy Krakowa pamiętają zapewne z epoki przedinternetowej Panią z okienka informacji kolejowej na Dworcu Głównym PKP. Otóż, ta Pani udzielała informacji pasażerom z głowy, bez sięgania do rozkładu jazdy. Nocny pociąg do Głowna ? Proszę bardzo ! Pospieszny do Kępna ? Proszę notować. I tak dalej…

                          Dodam jeszcze z rozrzewnieniem, że Pani z okienka informacji PKP:
                          1. zawsze mówiła prawdę;
                          2. wypowiadała się na temat;
                          3. nie podnosiła głosu;
                          4. panowała nad mimiką twarzy;
                          5. nie obrażała pasażerów, nawet jak byli sędziami.

                          Stanisław Biernat
                          • wscieklyuklad Re: DUDA pieprzy jak potluczony.... 05.05.20, 18:45
                            Duda przez prawie trzy godziny odczytywał swój program z ukrytego monitora? A, Brudziński tak chwalił swojego kandydata.

                            Bez publiczności, w pustej ze względów bezpieczeństwa hali, Andrzej Duda przez prawie trzy godziny ogłaszał swój program „Obronimy Polskę plus”.
                            Obiecał trzy miliardy złotych na Fundusz Medyczny i podkreślił ważną rolę publicznej służby zdrowia. Nie wiadomo po co ten kolejny fundusz przecież mamy już Narodowy Fundusz Zdrowia. Miliardy lały się strumieniami, a jeszcze kilka dni temu apelował o niepobieranie 500 plus przez osoby, których sytuacja ekonomiczna na to by pozwalała.

                            Joachim Brudziński, europoseł i wiceprezes PiS zachwalał w mediach społecznościowych umiejętności naszego Prezydenta. Nie omieszkał również wspomnieć o niskich umiejętnościach oratorskich pozostałych kandydatów.

                            Czy któryś z kontrkandydatów #Duda2020 byłby wstanie tak jak #PAD przedstawić z głowy swój program? Czy ktoś jest wstanie wyobrazić sobie Panią Kidawę czy panów Kosiniaka, Hołownię albo Bosaka którzy by przez ponad dwie godziny prezentowali merytoryczne propozycje programowe? – Pisze Joachim Brudziński

                            Niestety okazało się to nieprawdą ponieważ Prezydent posiłkował się monitorem z którego mógł odczytywać tekst.

                            Konrad Piaseczki opublikował zdjęcie, z którego wynika że tekst był wyświetlany na monitorze ustawionym w osi kamery tak żeby nie było widać czytającego Prezydenta.

                            https://gazetaplus.pl/wp-content/uploads/2020/05/prezydent-czyta-1024x576.jpg

                            No paczpan, paczpan! A gdzieśtamgdzieśtam popuszczano w gatki jakie to elokwentne i jak z czapy zasuwa.
                            A to zwykły cwaniaczek-kłamczuszek!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka