17.08.21, 20:08
Jarosław Gowin tuż przed godziną 20 opublikował w mediach społecznościowych list, w którym zwrócił się przede wszystkim do kolegów oraz koleżanek z Porozumienia. W piśmie polityk podsumował swoje wyjście z rządu i rozłam wewnątrz Zjednoczonej Prawicy. Nie szczędził przy tym Prawu i Sprawiedliwości gorzkich słów.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

List Prezesa Jarosława Gowina
17 Sierpień 2021

Koleżanki i Koledzy,

za nami kilkanaście bardzo ważnych dni, w których ja i my wszyscy musieliśmy podjąć wiele przełomowych decyzji. Decyzji, które określiły przyszłość naszego środowiska i przyszłość Polski. Nie były to wybory łatwe. Oznaczały rozstanie z częścią osób, z którymi współpracowaliśmy od lat. Jednocześnie Prawo i Sprawiedliwość zerwało koalicję i zakończyło projekt Zjednoczonej Prawicy, w którego powstanie, sukces i przetrwanie zaangażowałem razem z Wami wiele wiary, czasu i energii.

Jednak właśnie po to wybieramy polityków na naszych reprezentantów – by dokonywali trudnych, czasem bolesnych wyborów. By w chwilach próby konsekwentnie bronili tego, co głoszą. By odważnie pracowali nad lepszą przyszłością dla nas i naszych dzieci.

Jeśli ktoś pyta mnie dziś, kim jest Jarosław Gowin; jeśli zastanawia się, po co jestem w polityce i po co istnieje Porozumienie – to odpowiedź jest oczywista. Jestem dokładnie tam, gdzie byłem zawsze. Porozumienie jest dokładnie tam, gdzie było od swego początku.

Tym, co definiuje mnie i całe nasze środowisko, jest wierność naszym politycznym przekonaniom oraz gotowość do poświęcenia stanowisk i przywilejów dla ich obrony.

Życie publiczne zamieniło się w nieustanną wojnę wszystkich ze wszystkimi. Argumenty zostały zastąpione demagogią i nienawiścią. Dlatego też części Polaków zrozumienie naszych wyborów i ich akceptacja nie przyjdą łatwo. Wymaga to bowiem przezwyciężenia złych emocji, jakie od 2005 roku wyzwala wojna polsko-polska.

W trakcie mojej politycznej drogi po raz drugi opuszczam obóz władzy w momencie, kiedy kontroluje on praktycznie wszystko. I po raz drugi robię to nie dlatego, że to ja zmieniłem poglądy czy postulaty.

Tak jak w 2013 roku w Platformie Obywatelskiej nie było już miejsca dla ludzi centroprawicy, tak dziś nie ma go w koalicji z Prawem i Sprawiedliwością. My nie zmieniliśmy naszych poglądów. To partia Jarosława Kaczyńskiego obraca się plecami do wartości i programu, z którym szliśmy do wyborów. Dziś PiS realizuje w sprawach gospodarczych rozwiązania, które bliższe są radykalnej lewicy, a nie konserwatystom.

Tak jak w 2013 Platforma Obywatelska nie była już zainteresowana reprezentowaniem polskich przedsiębiorców i budowaniem państwa, w którym jest miejsce dla każdego, tak teraz dokładnie to samo swoimi decyzjami ogłosiło Prawo i Sprawiedliwość. Minęło osiem lat, a my wciąż musimy toczyć tę samą walkę – w obronie klasy średniej i samorządów, w obronie wolności słowa i racjonalnego centrum. Kolejny raz musimy i chcemy powiedzieć: na to nie ma naszej zgody.

Tak jak w 2013 podkreślałem, że rządy Platformy Obywatelskiej nie były jednym wielkim pasmem porażek, tak i teraz patrząc na ostatnie sześć lat mówię: zrobiliśmy wiele dobrego. Jeśli czegoś nauczyły mnie te dwa polityczne doświadczenia, to jednego – żadne środowisko polityczne nie jest odporne na pokusy władzy. Dlatego władza musi być pod nieustanną kontrolą – ze strony organizacji społecznych, wolnych mediów i zaangażowanych obywateli – by pamiętała, do czego się wobec Polaków zobowiązała.

Tak jak w 2013 podkreślałem, że w Platformie Obywatelskiej poznałem wielu kompetentnych i uczciwych ludzi, tak dziś powtórzę, że również w PiS nie brak ludzi codziennie starających się realizować ideały, które nam przyświecały, gdy kładliśmy kamień węgielny pod projekt Zjednoczonej Prawicy.

Wiem, że bezwzględna kampania nienawiści wobec naszego środowiska politycznego, wobec mnie i wobec wielu z Was budzi złe emocje – strach, złość, gniew. Jednak nasze środowisko nie jest budowane na tych emocjach. My budowaliśmy i nadal będziemy budować nasze ugrupowanie na programie pozytywnym. Na przekonaniu, że inna polityka i inna Polska jest możliwa.

Chciałem Wam podziękować za tysiące wyrazów wsparcia, lojalności i wiary w dalsze funkcjonowanie Porozumienia, które dotarły do mnie w każdy możliwy sposób z najdalszych zakątków Polski. Wiem, że nie jest Wam łatwo, ale obiecuję, że te dni nas nie złamią. Przez stos, który nasi niedawni sojusznicy przygotowali, aby nas pogrzebać, przejdziemy mocniejsi. Właśnie hartuje się charakter naszego środowiska i bez wątpienia stanie się on fundamentem naszej dalszej pracy dla Polski.

Wiecie dobrze, że od czasu naszego sprzeciwu wobec wyborów kopertowych spadały na nas bezprzykładne ataki. Wiecie dobrze, że gdybyśmy ulegli naciskom, gdybyśmy dali się złamać i zaakceptowali działania całkowicie sprzeczne z tym, co głosimy i co wnosiliśmy do Zjednoczonej Prawicy, wciąż mógłbym ten list pisać do Was jako Wiceprezes Rady Ministrów. Wystarczy spojrzeć, gdzie są ci, którzy dokonali takiego wyboru w ostatnich miesiącach.

Kiedy jednak odchodziłem z rządu sprzeciwiając się katastrofalnemu pomysłowi wyborów korespondencyjnych – pokazałem jasno, że ani ja, ani Porozumienie nie będzie bezwolnym żyrantem każdego, nieważne jak złego pomysłu. Udowodniliśmy wtedy, że wprawdzie wyróżnia nas zdolność do kompromisu i zrozumienie dla innych punktów widzenia – ale nie oznacza to zgody na rozwiązania szkodliwe dla Polski i Polaków. Zamiast jednak wyciągnąć z tego właściwe wnioski i wrócić do korzeni Zjednoczonej Prawicy, liderzy PiS wybrali drogę zniszczenia naszego środowiska. Tego celu nie osiągnęli i nie osiągną. Brutalna i ślepa siła nigdy nie zwycięży Wolności. Może ją stłumić i zranić, ale nie unicestwić.

Nie będę Was oszukiwał, nigdy tego nie robiłem i nie zamierzam robić tego w momencie tak ciężkiej próby. Przed nami wymagające czasy dla Porozumienia i trudne czasy dla Polski. Wielu z nas zapłaciło i wielu jeszcze zapłaci za to, że jesteśmy wierni naszym przekonaniom. Widzimy kolegów, z którymi pracowaliśmy nieraz przez lata, jak dziś wybierają inną drogę i odwracają się do nas plecami. Widzimy też czarne chmury gromadzące się nad naszą Ojczyzną.

Czeka nas ciężka praca dla obrony zagrożonych wartości. Przedsiębiorcy z obawą patrzą w przyszłość, nad którą wisi miecz drastycznego podniesienia podatków dla małych, średnich, rodzinnych firm. Ogół obywateli z coraz większym niepokojem obserwuje drożyznę, która jeszcze się pogłębi na skutek szkodliwych rozwiązań podatkowych. Rząd, który od lat twierdził, że naszym strategicznym partnerem są Stany Zjednoczone – dziś usiłuje wprowadzić prawo skutkujące tym, że nasz sojusznik po raz pierwszy od 1989 roku rozważa objęcie Polski sankcjami. Zamach na wolność mediów stawia naszą Ojczyznę, która wolność ma w swoim DNA, pod pręgierzem szerokiego oburzenia międzynarodowego. Konflikt z Unią Europejską rozlewa się na kolejne pola i grozi wstrzymaniem środków pozwalających funkcjonować naszym samorządom.

Nie mogliśmy tego wszystkiego dłużej tolerować. Ruszamy własną drogą. Od kilku dni buduję szeroki obóz centroprawicy, która nie akceptuje wojny polsko-polskiej ani świadomego i cynicznego pogłębiania podziałów. Między PiS a PO istnieje szeroka przestrzeń dla racjonalnego centrum. Jestem pewien, że wypełni ją nasza koalicja partii i środowisk samorządowych, które łączy przywiązanie do tradycyjnie polskich wartości, uznanie dla roli samorządu, stanowcza obrona wolnej przedsiębiorczości i rozumny patriotyzm, który bezpieczną przyszłość Polski wiąże z naszą obecnością w Unii Europejskiej.

Znam Was, a Wy znacie mnie. Tak jak Wy wiecie, że nigdy nie pozwolę na niszczenie Wolności, tak i ja wiem, że w tej ciężkiej pracy zawsze będę mógł na Was liczyć. Dziękuję Wam za wszystko, co daliście Polsce w ostatnich latach. Teraz potrzebni Jej j
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: List... 17.08.21, 20:15
      Ucięty fragment listu:

      Znam Was, a Wy znacie mnie. Tak jak Wy wiecie, że nigdy nie pozwolę na niszczenie Wolności, tak i ja wiem, że w tej ciężkiej pracy zawsze będę mógł na Was liczyć. Dziękuję Wam za wszystko, co daliście Polsce w ostatnich latach. Teraz potrzebni Jej jesteśmy jeszcze bardziej.



      Jarosław Gowin
      • wscieklyuklad Re: List... 17.08.21, 21:57
        Miło czyta się ten bełkot „otrzezwieńca”. Przez bite 6 lat brał CZYNNY udział w demolowaniu kolejnych struktur demokratycznych wciskając „za” nawet wtedy, gdy nie bił potem braw z resztą bydła, gdyż się nie cieszył.
        Jako filozof a więc człowiek z założenia analizujący logicznie wszelkie motywy działań, zwolennik refleksji z tytułu wykształcenia był jak profesor z Niemców Kruczkowskiego - byle przetrwać omijając niewygodne fakty.
        On nie stał jednak z boku i nie zaległ w okopach. Siedział sobie wygodnie w rządowych ławach i kasował mamonę, której -wedle jego biadolenia - z trudem starczało do pierwszego. Dziś oto pochyla się nad przewidywanym dramatem bytu zarabiających trzykrotnie mniej w rodzinach równych jego liczebnie.
        To nie jego sobowtór zdemolował KRS, Trybunał Konstytucyjny, inne elementy sądownictwa. To nie jego sobowtór po cichu kupił demolkę prasy niezależnej. To nie jego sobowtór posiadał wiedzę o niewyobrażalnym nepotyzmie, wyścigu bydła ku suto opłacanym posadkom. To nie jego sobowtór widział dziesiątki bitych uczestników manifestacji protestujących przeciw bezprawiu i demontażowi państwa. I nie jego sobowtór czytał memy na forach społecznych czarno na białym (i w kolorach) dokumentujące wszelkie aspekty dyktatury także tej faszystowskiej.
        I -a to pewnie najważniejsże- nie jego sobowtór uczestniczył w czołganiu zebranych na Nowowiejskiej, gdy paranoiczę wzywało na narady poświęcone zaostrzaniu kursu wobec opozycji i instytucji państwowych przedstawiając kolejne diabelskie plany zrodzone w umyśle psychopaty.
        Dziś ubiera się w szaty propaństwowca w momencie, gdy Polska nie jest już tym samym państwem jak 6 lat wstecz, a co wykształcony filozof wreszcie dostrzegł i potępił wieszcząc nam jeszcze głębsze usadowienie się w czarnym dupsku, w którego anus te skurwysyny nas wepchnęły.

        Lepiej późno niż wcale?

        NIE PO STOKROĆ NIE.
        Jest współwinny i na nic jego „norymberskie” wybiegi, iż on tylko (jak dziś schizoid kukiz) wykonywał rozkazy bydlaka głównego.
        Propaństwowiec odcina się od zła w chwili dostrzeżenia bodaj cienia autokratyzmu/antydemokracji. Jako filozof winien opanować teorie leżące u podstaw demokracji i implementować je w życiu codziennym - w tym politycznym.
        Chyba, źe na studiach wagarował, jechał na trójczynach, lub szczęśliwie/ omyłkowo obronił magisterkę.
        Obserwując poziom profesjonalizmu takich „mafijnych wykształciuchów” można postawić na tę ostatnią tezę.
        Ale czy to wystarczające alibi?

        Blokada wyborów kopertowych nie jest żadnym sukcesem gowina. Jest natomiast kolejnym argumentem obciążającym. Bo skoro był języczkiem u wagi w ważnych dla mafii głosowaniach, wiedząc o tym i mając widomy dowód swej koalicyjnej siły, winien wykorzystać tak olbrzymi zasób praktycznej wiedzy sprawdzonej w czynie do protestowania, gdy mogło się obronić KAŻDĄ z polskich ważnych życiowo wartości.
        Wolskość zatem to takźe dzieło gowina.
        I jako filozof miast pisać ckliwe listy do własnych jeszcze nie całkiem zeszmaconych kadr, powinien przywołać teraz opowiadanie Platona.
        Zatopił polską demokrację falami bezprawia. Identycznymi do tych, które unicestwiły Atlantydę.
        Oby przyszłe pokolenia znad Wisły nie musiały poszukiwać jej jak dowodów na prawdziwość platońskiej legendy.

        Mógł być jak Słupy Heraklesa.
        A historia zapamięta jedynie wstyd jaki po sobie pozostawi.
        • wscieklyuklad Re: List... 17.08.21, 22:01
          Ucz się gowinie jak wygląda odwaga propaństwowca

          Afganki wyszły na ulice Kabulu i protestują przeciwko talibom. Kobiety walczą o swoje prawa, żądają równej roli w polityce i gospodarce. Głoszą hasło: "Praca, edukacja i uczestnictwo w życiu politycznym, to prawo każdej kobiety" - podaje anglojęzyczny kanał indyjski Republic TV. Sieć obiegło poruszające nagranie
          źródło: www.instagram.com/ati.akram/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka