27.08.21, 22:23
... umiera ostatnia

https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/240862884_4704213989611752_6282534647147604514_n.jpg?_nc_cat=104&ccb=1-5&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=zx8WfMLCHzMAX8-8fOe&_nc_oc=AQkh2ZKJtxqfpIoK-4ZZv7XINFeZQ8FFJac65BQZZVNycpt42xMBhZSWs85q6WaTjFs&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=b128eb4d58e08c267c1f417ea8c7e233&oe=612E086A
Obserwuj wątek
      • sorel.lina Re: Nadzieja 27.08.21, 22:47
        https://static.polityka.pl/_resource/res/path/5a/f4/5af49830-17d8-4193-8d31-d4c39570a693_f1400x900

        Debata z udziałem Donalda Tuska i Rafała Trzaskowskiego okazała się sesją pytań i odpowiedzi nie między liderami PO, ale między nimi a młodzieżą zgromadzoną w Olsztynie w ramach projektu Campus Polska. Campus Polska to pomysł Trzaskowskiego na dotarcie do młodego pokolenia w formie platformianej szkoły liderów młodzieżowych z programem największej partii opozycyjnej. To jednak mniej ekscytowało komentatorów niż spotkanie dwóch asów atutowych PO.

        Przed debatą nawet w prasie niezależnej od PiS zastanawiano się, jaka jest między nimi „chemia” i czy wspólny występ nie przerodzi się w rywalizację dwóch politycznych samców alfa. Wszystko w kontekście gwałtownego przetasowania personalnego w partii i „efektu Tuska”. Takie podejście mogło przynieść pewne rozczarowanie. Rywalizacji wyczuwalnie nie było, było dopełnianie się obu polityków. Obaj wypadli dobrze. Młodzież słuchała ich wystąpień początkowych, momentami biła brawo. Obaj starali się mówić komunikatywnie.

        Ton wyznaczył Trzaskowski: „Nie wystarczy być przeciw”, trzeba wiedzieć, o co tak naprawdę się bijemy."
        „Walę prosto z mostu”,
        wyznał Tusk i pogratulował Trzaskowskiemu pomysłu z Campusem. „Rząd PiS wystawia nas na moralny hazard, a nie oferuje nic w zamian”, kontynuował. „Ale za dwa–trzy lata to się skończy. Nam chodzi o to, żeby zrobić miejsce dla was, młodych”. „Popatrzcie, jesteśmy otwarci na debatę i tym się różnimy od PiS”, dopowiadał Trzaskowski.
        „Może w Platformie bulgotać, jak to w rodzinie, podkreślił Tusk, ale nikt nas nie poróżni”. „Za to waszą siłą – mówił do młodej widowni – jest brak kompleksów i to wy sami wyznaczycie sobie swą rolę”. A „nas nie trzeba do siebie przekonywać”.

        Tusk: czy wyobrażacie sobie debatę sztucznej inteligencji z ministrem Czarnkiem i macie wątpliwości, kto by ją wygrał?
        Rafał Trzaskowski hasłem „lewica, prawica, kotwica” starał się podważyć tradycyjne wyobrażenie o współczesnej polityce: to stare podziały, nieodpowiadające na realne wyzwania przyszłości. Tusk, w odniesieniu do sytuacji w Usnarzu, rzucił: „Może by biskupa przepuścili do tych ludzi, niech któryś spróbuje”. Trzaskowski: „polityk całkowicie bez empatii niech szuka innego zawodu”.

        W części pytań i odpowiedzi obaj liderzy nie spoczęli na laurach. Starali się odpowiadać rzeczowo i konkretnie. Sesja nie wyglądała na ustawkę z wytypowanymi do zadania pytań i liderami wiedzącymi z góry, jakie zagadnienia dostaną. Pytania też były konkretne, czasem zaskakujące. To był głos pokolenia, tej jego części, której nie jest obojętne, co dzieje się w kraju i jakie będzie w nim ich życie. Usnarz (czy wpuszczać i jak? Tusk: najpierw pomóc, potem postępować według procedur prawnych polskich i międzynarodowych, ale granic państwa trzeba strzec); oświata („czy nie żal gimnazjów?”), małe ojczyzny („kocham Kościan i nie chcę wyjeżdżać z Polski”; Trzaskowski: „PiS nie ma szacunku dla lokalności, tylko dla centralizacji”); strategia i taktyka PO („czy macie pomysł na Podkarpacie?”).

        Gorąco zrobiło się w ostatniej części sesji pytań.
        Najpierw Linus zapytał krótko i węzłowato, kiedy będzie mógł wziąć ślub ze swoim chłopakiem (frenetyczne brawa; Tusk: „jeśli będę premierem, zalegalizuję związki partnerskie”).
        Dziewczyna ze Śląska naciskała na oficjalne uznanie śląskiej „godki” za język (Trzaskowski: „tak!”);
        inna chciała się dowiedzieć, kiedy będzie bezpieczna i legalna aborcja (Trzaskowski: „ewolucję stanowiska PO uważam za krok w dobrą stronę”),
        a chłopak z niepełnosprawnościami pytał, kiedy zmieni się stosunek rządu do niepełnosprawnych (Tusk: „to test dla demokracji i społeczeństwa obywatelskiego”).
        Inny uczestnik pytał o obowiązkowe „przepustki szczepionkowe” (Tusk: „gdyby taka była decyzja rządu poparta przez Radę Medyczną, należałoby ją respektować”).

        Może najważniejsza wypowiedź polityczna padła z ust Donalda Tuska.
        Lider PO zaapelował o zgłaszanie się wolontariuszy – potrzeba 50 tys. – do pracy w komisjach wyborczych, żeby nam nie „wywitkowali” wyborów.
        Wszystkie te pytania młodych brzmiały jak jedno wielkie „jak żyć, panie premierze, panie prezydencie w obecnych czasach?”. Tusk z Trzaskowskim w dość zgodnym duecie odpowiadali: przekonujcie do swych racji, bądźcie skuteczni.

        Dobrze brzmi ten duet na mityngu z młodzieżą, która z własnej woli przyjechała do Olsztyna na spotkanie z nimi i innymi zaproszonymi przez Trzaskowskiego gośćmi. Campus jest dla nich za darmo, stawka panelistów na wysokim poziomie, duch liberalny, ale bez przesady. Jego wcieleniem są i Tusk, i Trzaskowski. Gdyby bawić się w sportowe metafory, to był remis ze wskazaniem na PO.


        • wscieklyuklad Re: Nadzieja 28.08.21, 08:38
          A raczej BEZNADZIEJA!

          Obejrzałem inaugurację Campus Polska, w trakcie której Donald Tusk i Rafał Trzaskowski rozmawiali z młodymi ludźmi.
          Było to bardzo przygnębiające doświadczenie.
          Pierwszy skandal to taki, że rozmawiali z młodymi ludźmi. Kto wpadł na ten pomysł? Młodych się naucza, poucza, od młodych się oczekuje, a nie prowadzi jakieś dialogi.
          Na dodatek wśród tych młodych byli ludzie niepełnoidealni. Dlaczego nikt ich nie zasłonił, jak kiedyś w sejmie? I na dodatek pozwolił zadawać pytania? Wstyd i hańba.
          Na scenie było dwóch polityków. Okropne było to, że sprawiali wrażenie kompetentnych, choć nawet nie próbowali udawać, że są idealni i mają odpowiedzi na wszystko. Skandal. Gdzież im do Marków Suskich, Ryszardów Terleckich, Przemysławów Czarnków. W takim polskim sejmie to jest przynajmniej lepsza reprezentacja kobiet. Jak Elżbieta Witek ogłosi reasumpcję, to nie ma męskiego członka we wsi.
          Brakowało tej wiecznej spiny, nienawiści, która tak jednoczy Polaków. Były za to żarty, również ironiczne. Dlaczego? Przecież o wiele lepiej jest dzielić naród i wyzywać wszystkich, którzy nie kochają Prawa i Sprawiedliwości od mord zdradzieckich i matkobójców. Na dodatek Donald Tusk i Rafał Trzaskowski nie nienawidzili się, jak Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro. O Gowinie nie wspominając. Jak to jest możliwe i dlaczego takie antypolskie? A na dodatek rozmowy dotyczyły również małych miast i wsi. Skandal. Tylko Prawo i Sprawiedliwość może przywracać im godność i inne takie jakieś rzeczy.
          Było o języku śląskim. Skandal. To jawna mniejszość niemiecka, czy coś. Było o uchodźcach w Usnarzu Górnym, że trzeba im natychmiast pomóc, co nie znaczy, że od razu to będzie gra w podłą grę planszową Aleksandra Łukaszenki. Było, o zgrozo, o LGBT i związkach partnerskich, które będą od razu i dlaczego nie od razu będą małżeństwa, ale idziemy w tę stronę. Było też o aborcji, a tego słuchały przecież dzieci od osiemnastego roku życia. Demoralizacja.
          Koszmarnie dużo uwagi poświęcono nowoczesnej edukacji, ale nie wspomniano o Stefanie Wyszyńskim i dziełach Papieża Polaka. Żenujące.
          Raz jeszcze trzeba powiedzieć, że takie rozmowy z ludźmi młodymi to skandal i abominacja. Jeszcze na dodatek były uczeń mojej szkoły, Filip, był tam i śmiał zadać pytanie. Warto zapytać, kto tak naprawdę uczy nasze dzieci.
          Całe szczęście, że Lewica jest zajęta sporem między Czarzastym a Rozenkiem, a Szymon Hołownia, według doniesień medialnych, nie przyjął zaproszenia na to gorszące widowisko. Władysław Kosiniak-Kamysz przyjął, ale to wiadomo, że PSL zawsze się wepchnie.
          Teraz trzeba tylko w końcu złożyć te wszystkie zawiadomienia do prokuratury, że PO kradło, to więcej takich campusów nie będzie, tym bardziej, że w przygotowaniach brał udział Sławomir Nitras, który jakiś czas temu ukradł trąbkę obywatelowi.
          Tekst: Paweł Lęcki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka