11.09.21, 19:01
Adam Czejgis

Idzie sobie premier w lud.
Ma panisko taki gest.
I jest miło, ciepło jest.
Premier głosi nowy cud.
Mundurowych i tajniaków
Szef Kamiński śledzi z krzaków.
Coś tam pije, coś tam pali:
Lornetkę mu skradła sroka,
Jakiś paproch wpadł do oka,
W krzak mu luje nafajdali.
Dzieci polski hymn śpiewają,
Nad premierem lata balon,
Wszystkie WOT-y i Policje
Pobierają amunicję.
By rząd mógł w spokoju kraść.
Tu Warszawa, nie Bruksela,
W wrogów ludu będą strzelać?
By się święcił Polski ład.
Dobrze nam będzie:
Rządy szczęśliwe,
Rządy bogate i urodziwe.
I księdza mamy po kolędzie.
No i premiera,
Co jak duch święty
Dzień w dzień
Przemienia nam
Ryż w diamenty,
Rozmnaża naród,
Pomnaża zera.
Wszystko jest polskie,
Wielkie i swojskie:
Kiszka z wątroby
I nieleczone nigdy choroby,
Armie tajniaków
I mundurowych pułki łajdaków.
Pola pszenicy,
Worek kartofli w ciemnej piwnicy.
I jeszcze mamy kubeł wyrzeczeń,
Miskę honoru,
Garstkę humoru -
I średniowiecze.
Premier jest śliczny i uśmiechnięty -
Ludzie, co widzą, ze szczęścia mdleją,
Abstynenci wódę chleją -
Rząd rozdaje im prezenty:
Dóbr wszelakich pełen wóz,
Dla rolników, dla lekarzy...
Skorzystają młodzi, starzy…
Nie przeszkodzi jakiś Tusk.
W tłumie tajniak na tajniaku,
Kamiński zaginął z krzaków.
Został laptop i butelki,
I szelki suki bokserki.
Nic się nie stało!
Jest jeszcze WOT i jest KAKAO,
I Błaszczak w mundurze
Poloneza rżnie na rurze.
Na co im ta Europa,
Rozniosą ją nasi na kopach.
Morawiecki i Kaczyński
Załatwią nam kredyt chiński.
A Rydzyk i szeryf Ziobro
Sprawnie to podzielą Dobro.

Cdn.

Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: HA3 11.09.21, 19:02
      Mają szczęście,
      Oni lubią sobie słodzić,
      Oni lubią w ciul cię robić -
      Jest ich więcej?
      Mają szczęście,
      I kochają walić głupa:
      Wiwat wiara! Won nauka!
      Jest ich więcej?
      Wiedzą lepiej,
      Zawsze lepiej.
      Stare blizny dla ojczyzny.
      Wiedza, praca nie popłaca.
      Już nawet nie mają kaca.
      Mają szczęście.
      Jest ich więcej?
      Na rynku płonie już stos ofiarny:
      Palą się książki, pali się prasa…
      Darmowa smaży się kiełbasa...
      Dzieci z przedszkola śpiewają psalmy.
      A na trybunie prezes w koronie -
      Honor, Ojczyzna i długie noże.
      Komu, jak nie im, Bóg dopomoże?
      Tajniak z tajniakiem poszli na stronę...
      A za trybuną gonią pedała…
      Ach! Jaka piękna jest Polska cała:
      Dumna i silna – za drutem raj,
      A kto nie Polak, tego na pal.
      A kto nie Polak, w łeb go Bosakiem.
      Możesz być draniem, byle Polakiem.
      Możesz być goły jak prokurator,
      Lecz nie narzekaj, że dajmy na to:
      Benzyna po sześć… a chleb po pięć...
      Bo Polska Polską jak batem świśnie,
      Ziobro na drzewach pozrywa liście…
      Ty rząd popieraj i płać, nie jęcz.
      My mamy szczęście,
      Że jeszcze jest –
      Choć dziś dziadowska -
      Na mapie Polska.
      Sama na grzędzie,
      Ale rozdęta.
      Dętego mamy też prezydenta,
      Więc dobrze będzie...
      W noc kładź się spać,
      W dzień lachę kładź.
      Prezydent walnie ci orędzie.
      I wszyscy zgodnie
      Z Bogiem i godnie,
      Na narodowym wielkim okręcie,
      Jak lud wybrany
      Pychą pijany,
      Jak owiec stado
      Pójdziemy na dno.
      My mamy szczęście…
      Że nie zginęła, nigdy nie zginie -
      Powiesz mi -
      Że niepotrzebnie rozsiewam strach.
      Stań choć na chwilę i pomyśl, czy
      Przez to, że patrzysz na zło bezczynie,
      Jutro nie będzie ten pierwszy raz?
          • dunajec1 Re: HA3 11.09.21, 19:26
            Podwyzka za elektryke tylko tym co placa rachunki , innym nie podnosic, a ze tych jest wiecej co nie placa to o kiego luja chodzi? Tym bedzie lepiej.
                      • wscieklyuklad Re: HA3 12.09.21, 15:15
                        - Janusz, a tak w ogóle to dlaczego my nie chcemy tych uchodźców?
                        - Grażynka, no kurwa, żeby nie była zagrożona nasza kultura

                        Z netu

                        Susznie kurwa, susznie!
                          • wscieklyuklad Re: HA3 12.09.21, 15:23
                            Kiedy wicepremier ds. bezpieczeństwa, Pan Prezes Kaczyński wchodził do nowego studia „Orlen-Rzeczpospolitej” we wszystkich europejskich stolicach ruch uliczny zamarł jak w czasie pandemii. Niemcy, Francuzi, Włosi ,Holendrzy i inni wstrzymali oddechy w oczekiwaniu na słowa jakie padną w redakcji na Prostej w Warszawie. Kiedy już redaktor odczytał przygotowane przez doradców Prezesa pytania ,a Prezes udzielił na nie wyczerpujących odpowiedzi nic już nie było tak proste jak kiedyś. Nawet ulica przy której mieści się redakcja. Unia i wszystkie należące do niej kraje wreszcie poznały prawdę o sobie i o tym co w tej sytuacji powinno się zrobić.

                            Po pierwsze więc Pan Prezes wyjaśnił zdecydowanie kto jest zwycięzcą ostatnich negocjacji budżetowych. Cała zachodnia lizusowska prasa twierdziła bowiem ,że to Angela Merkel na odchodne ,bo niedługo przestanie być kanclerzem zrobiła sobie pożegnalny prezent doprowadzając za pomocą paru marnych ,niezobowiązujących konkluzji do naszego wycofania „weta”.
                            Prezes tak to objaśnił własnymi słowami.

                            "My odnieśliśmy sukces. Docierają co prawda do nas różnego rodzaju wiadomości, które ogólnie można określić tak: spierające się instytucje UE, w tym wypadku chodzi o europarlament, próbują zmiany tego, co zostało ustalone. Cała reszta zależy od Komisji Europejskiej. Tu są pewne niepokojące symptomy . Ale otrzymaliśmy do ręki dobrą broń. Gdyby więc ktoś działał w ten sposób, że mielibyśmy przeświadczenie, że tak naprawdę będzie tak, jak to sobie wymyślili ci, którzy chcieliby pozbawić nas suwerenności w sferze zastrzeżonej do kompetencji krajowej, to będziemy sięgać po broń, którą mamy.

                            Nikt nie ma złudzeń, że my się czemukolwiek podporządkujemy. I ze względów zasadniczych, bo nie jest zadaniem naszej formacji oddawanie suwerenności, i ze względu na rozgrywki w ramach UE”.
                            Po drugie Pan Prezes zaakcentował i podkreślił pryncypialną zasadę naszej obecności w Unii Europejskiej:
                            „W żadnym wypadku nie będziemy ustępować. Jeśli ktoś liczy, że my pod groźbą odebrania środków zmienimy naszą politykę, to się myli. Zawsze będziemy sięgać po broń, którą mamy. Widzimy ,że tendencja integracyjna ,dążenie do zacieśniania kontaktów, do budowania wspólnych projektów i instytucji jest faktem. Wykorzystano taką okazję przy budżecie odbudowy– my walczymy teraz o to, by ta koncepcja integracji nigdy nie została zrealizowana”

                            Z netu

                            Bidne naszczalnisko
                            • wscieklyuklad Re: HA3 12.09.21, 15:23
                              Po trzecie Pan Prezes jasno określił kto, dlaczego i w jaki sposób powinien przejąć stery Unii Europejskiej, by zapanowało w niej wreszcie Prawo i Sprawiedliwość a jej mieszkańcy żyli po bożemu, długo i szczęśliwie:
                              "Chcemy poprzez grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów zaprezentować własny projekt kształtu konstrukcji europejskiej. Mam nadzieję, że z czasem będziemy mogli zaproponować nowe traktaty unijne. Widzimy to zupełnie inaczej niż ci, którzy teraz w UE dominują. Będziemy to podtrzymywać w różnych wymiarach. Zarówno w wymiarze prezentowania tej koncepcji całej Europie, ale też w wymiarze węższym, odnoszącym się do Grupy Wyszehradzkiej i Międzymorza”

                              W takiej Unii obudzą się wszyscy mieszkańcy kontynentu w nowym roku po nadchodzących Świętach .Natychmiast po publikacji wywiadu ze wszystkich unijnych zakątków posypały się gratulacje, pozdrowienia i burzliwe owacje, bo Prezes jedyny w Europie jak zawsze ma rację.

                              Bez szansy na poprawę.
                              • wscieklyuklad Re: HA3 12.09.21, 15:25
                                DRUGI USNARZ POD TERESPOLEM
                                Dwie osoby w ciężkim stanie
                                25-letni mężczyzna z grupy migrantów przetrzymywanych na granicy pod Terespolem, który stracił przytomność, został zabrany przez białoruską karetkę pogotowia do szpitala w Brześciu. Dramat skrzętnie wykorzystała białoruska propaganda, podkreślając, że "uchodźcy zostali zepchnięci na linię graniczną przez stronę polską".
                                W sobotę (11 września) białoruska straż graniczna opublikowała komunikat: „Grupa uchodźców z irackiego Kurdystanu została zepchnięta na linię graniczną przez stronę polską. Wieczorem 10 września jeden z uchodźców stracił przytomność. Mimo oczywistego zagrożenia życia i próśb o pomoc ze strony uchodźców polskie służby porządkowe jedynie obserwowały sytuację, nie podejmując żadnych działań. Widząc, co się dzieje i brak reakcji strony polskiej na prośby ludzi, białoruscy pogranicznicy wezwali karetkę pogotowia, która zabrała mężczyznę do brzeskiego szpitala obwodowego. Dzięki wysiłkom medyków uratowano życie Irakijczyka, które było zagrożone przez parę godzin. Cudzoziemiec powiedział, że jest z irackiego Kurdystanu. Ma 25 lat, od trzech lat chorował na cukrzycę i bez zastrzyków groziła mu śmierć. Opowiedział o tym polskim pogranicznikom, ale ci nie chcieli słuchać. Planował udać się do Niemiec, a stamtąd do Wielkiej Brytanii. Cudzoziemiec wyraził również wdzięczność białoruskim strażnikom granicznym, którzy dołożyli wszelkich starań, by udzielić mu pomocy medycznej".
                                *******************************************************************
                                Trwa koszmar 26 osób (w tym pięciu kobiet i trojga dzieci – dziewczynek w wieku 6, 7 i 11 lat) m.in. z Syrii i Afganistanu, którzy utknęli na polsko-białoruskiej granicy na wysokości Terespola (Lubelskie). Trzymani w szachu przez polskie służby (i jakieś agresywne osoby ubrane po cywilnemu), nie mają możliwości ruchu ani dostępu do schronienia, jedzenia i picia.
                                Na filmach, z których pierwszy wyciekł do sieci w czwartek (9 września), widać, jak polscy pogranicznicy z psami, znajdujący się pomiędzy cudzoziemcami, odpędzają ich, także krzykiem: "Idźcie na Białoruś!" Jednej z kobiet, Syryjce, udało się nawiązać przez internet kontakt z aktywistami w Polsce, którzy zajmują się pomocą uchodźcom na granicy. Wysłała im lokalizację, z której jasno wynika, że grupa znajduje się (a przynajmniej wówczas znajdowała) po stronie polskiej. „Polska straż graniczna nie słucha naszych próśb. Jeden mężczyzna ma cukrzycę i wpada w śpiączkę. Drugi ma poważne problemy z sercem. Od strażników dostaliśmy jedną butelkę wody na 26 osób i nie mamy jedzenia. Po drugiej stronie granicy jest wojsko białoruskie" – relacjonowała aktywistom Syryjka.
                                Wezwali oni karetkę pogotowia z Terespola, podając współrzędne geograficzne, wskazujące, że potrzebujący pomocy medycznej znajdują się po stronie polskiej. Jednak pogranicznicy przekazali pogotowiu informację, że osoby potrzebujące pomocy znajdują się na stronie białoruskiej i nie ma możliwości dojazdu do nich. Stacja pogotowia ratunkowego straszy „przekazaniem sprawy odpowiednim organom celem wyjaśnienia zasadności wezwania". Potem było tylko gorzej. Stan młodego mężczyzny chorującego na cukrzycę pogorszył się tak, że stracił przytomność (prawdopodobnie zapadł w śpiączkę cukrzycową). Na kolejnym z filmów widać, jak polscy funkcjonariusze niewzruszeni patrzą na nieprzytomnego, niesionego na rękach innych człowieka, kładzionego im u stóp. Na błagania o pomoc medyczną tylko dla tej jednej osoby nie reagują. W mundurowej nowomowie „zabezpieczają ten teren, nie dopuszczając do nielegalnego przekroczenia granicy".

                                Z netu
                                • wscieklyuklad Re: HA3 12.09.21, 15:28
                                  Po dzisiejszych zajęciach podczas obchodów kolejnej miesięcznicy smoleńskiej, bodaj135, nasunęła mi się refleksja, że to nie jest czczenie pamięci zmarłego brata ale wyrażanie wdzięczności.Gdyby Lech nie zginął to Jarek nie mógłby tak rządzić jak to robi obecnie i nie mógłby realizować swojego obłąkanego planu władzy autorytarnej

                                  Z netu
                                            • wscieklyuklad Re: HA3 12.09.21, 16:12
                                              września 2021, 15:53
                                              DZIEJE SIĘ
                                              1 minuta czytania
                                              W sobotę prezydent Andrzej Duda odwiedził Dąbrowę Górniczą i wziął udział w obchodach 41. rocznicy podpisania Porozumienia Katowickiego. Podczas przemówienia głowy państwa padła poetycka deklaracja. – Polska się oczyszcza jak rzeka – powoli, ale stale. Będę czynił wszystko, by Polskę w spokojny sposób dalej oczyszczać – powiedział Duda.



                                              Nawet jeśli teraz będziemy dbać o środowisko, a rolnicy będą stosować mniej nawozów, z których do gleb, a potem do wód przedostają się substancje biogenne, to polskie rzeki i Bałtyk będą zanieczyszczone nawet przez kilkadziesiąt lat - uważa fizyk środowiska dr Przemysław Wachniew z AGH
                                              Zespół Wachniewa realizował w ostatnich latach międzynarodowy projekt badawczy Soils2Sea. Uczeni z AGH analizowali procesy transportu zanieczyszczeń biogennych przez gleby i wody podziemne. Projekt ma pomóc w redukcji zanieczyszczeń pochodzenia rolniczego wpływających do Bałtyku poprzez wody podziemne i powierzchniowe.
                                              Zgodnie z wynikami badań zły stan polskich wód i Bałtyku to nie tylko efekt obecnego nawożenia gruntów przez rolników.
                                              Dzisiaj zmagamy się z efektem nawożenia stosowanego jeszcze w latach 70-tych, 80-tych - zaznaczył w rozmowie z PAP naukowiec z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
                                              Jak wyjaśnił, wody podziemne niosące zanieczyszczenia w wielu przypadkach dość długo pozostają pod powierzchnią ziemi, a do pobliskiej rzeki mogą wypłynąć po kilkudziesięciu latach.
                                              Musimy się uporać z widmem przeszłości. Nawet jeżeli teraz będziemy stosować nie wiadomo jak dobre praktyki rolnicze, ograniczali nawożenie gleby do minimum, to spadku stężeń zanieczyszczeń biogennych w rzekach nie zaobserwujemy w ciągu kilku lat - powiedział Przemysław Wachniew.
                                              Jak podkreślił, polskie gleby są dość przepuszczalne dla wody i zanieczyszczeń, niewiele szkodliwych w nadmiarze azotanów (składnik nawozów) ulega w nich zatrzymaniu lub rozkładowi. „Nasze wyniki skłaniają nas do tego, aby całą Polskę uznać za obszar niebezpieczny, taki czarny punkt na mapie Europy, jeśli chodzi o zanieczyszczenie wód” - przyznał.
                                              Badania uczonych potwierdziły także ścisły związek między rodzajem gleby a szybkością transportu wody do gruntów, a potem do rzek. Zanieczyszczenia najszybciej przenikają przez gleby piaszczyste.
                                              Rzeki są zanieczyszczone najbardziej tam, gdzie występuje największa gęstość zaludnienia i najintensywniejsze rolnictwo.
                                              Nawożenie i hodowla zwierząt są głównymi źródłami zanieczyszczenia rzek substancjami biogennymi (ok. 90 proc. w skali kraju), ale lokalnie istotne mogą być zanieczyszczenia pochodzące z oczyszczonych i nieoczyszczonych ścieków bytowych.
                                              Widocznym rezultatem zanieczyszczeń polskich rzek są m.in. uniemożliwiające kąpiel wykwity glonów na bałtyckich plażach.
                                              W zlewni Morza Bałtyckiego mamy prawie połowę ludności i prawie połowę gruntów rolnych. Z Polski do Bałtyku spływa najwięcej zanieczyszczeń - powiedział uczony i dodał, że rolnicy często nie mają pojęcia o tym, że poniekąd sami przyczyniają się do złej jakości polskich wód.
                                              Oprócz uczonych z AGH nad projekt Soils2Sea pracowali uczeni z Danii, Niemiec, Rosji i Szwecji. Przedsięwzięcie współfinansowała Unia Europejska.
                                              Dokładne wyniki badań naukowcy zaprezentują na konferencji planowanej na wiosnę.

                                              Z netu

                                              I znów się poetycko nie douczyło!
                                                • wscieklyuklad Re: HA3 12.09.21, 16:22
                                                  Jak podaje portal money.pl, PiS szykuje nowy parapodatek. Jeśli wejdzie w życie, zysk Skarbu Państwa będzie liczony w dziesiątkach milionów złotych. Chodzi o środki, które zalegają na kontach użytkowników telefonicznych kart prepaid - czyli tych niekorzystających na co dzień z abonamentu. Po pewnym czasie, kiedy nie upomnimy się o zwrot pozostałych na karcie pieniędzy, te trafią do Skarbu Państwa.

                                                  I susznie!
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 12.09.21, 17:42
                                                    Gigantyczne marnotrawstwo przy rządowym programie szycia maseczek.
                                                    Rząd
                                                    postanowił zbudować fabrykę maseczek w Stalowej Woli. Choć fabryka powstała, to nic nie wyprodukowała.
                                                    Kupiono w Chinach produkt który, nie nadaje się do produkcji maseczek medycznych.
                                                    Sam materiał zdążył się w dużej części przeterminować, leżąc w magazynie.
                                                    Koszt tego „programu” może dziś sięgać już 274 mln zł.
                                                    Za/Superwizjer

                                                    https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/241808383_401041531378423_3091773301433425569_n.jpg?_nc_cat=102&ccb=1-5&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=rmfSJMOio0UAX-ZSfjb&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=c65e94f10cadeb2c85c3d83aa5c8055b&oe=61425D0A
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 12.09.21, 18:05
                                                    Ja nie wiem wszyscy krzyczą
                                                    i się dziwią,
                                                    że goły chodził
                                                    a to przy zdziczeniu kleru pierwszy prawdziwy chrześcijanin,
                                                    wyszedł jak go stworzył Bóg chciał dać przykład
                                                    tylko listka nie miał skąd wziąć bo pis powycinał drzewa

                                                    Z netu
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 12.09.21, 18:14
                                                    Dzień w którym pękło niebo. None live matters in Poland]
                                                    "[...]
                                                    Pewnego dnia, pewnego dnia pękło niebo
                                                    I lunął straszny deszcz.
                                                    Wtedy krzyknął ktoś I chłód ogarnął wszystkie serca,
                                                    a w oczach pojawił się strach.
                                                    Ludzie podali sobie noże zamiast rąk
                                                    [...]"
                                                    ("Dzień w którym pękło niebo", Dżem/R.Riedel)
                                                    Powinienem teraz sprawdzać domowe rachunki, zajmować się drobiazgami, na które za dnia nie ma czasu.
                                                    Mam jednak wrażenie, że coś pękło tam w górze, albo tam na dole. Od miesiąca nie wolno podać kromki chleba, nie wolno dopuścić lekarza do potrzebujących. To się zbanalizowało.
                                                    I w końcu pękło. Właśnie dzisiaj. Nie wczoraj, nie rok temu, ale dzisiaj.
                                                    Popołudniu, ale wcześnie dzwonił znajomy, mieszka teraz czterdzieści kilometrów od granicy. Rozmawialiśmy chwilę, zapytałem czy gdyby mnie naszło mogę anonimowo go zacytować, sparafrazować.
                                                    - Dlatego z Tobą rozmawiam - powiedział - na to liczę.
                                                    Nie wiem czy dobrze umiem to powtórzyć.
                                                    Mówił, że nad jego domem, który wybrał kiedyś tak, żeby mieszkać w głuszy, jest korytarz dla helikopterów, w każdym razie sporo latają. Mówił, weź pod uwagę, że ja niektórych z tych ludzi, którzy tam stoją znam, nawet osobiście. To nie są automaty, to są ludzie, którzy szli do służby z powołania, są empatyczni, wrażliwi, na poziomie.
                                                    To co się z nimi stało przez ten miesiąc stania, mówił, to jest zgroza, bo wiesz, mówił, nic nie jest czarnobiałe. Oni wiedzą, że dostali nieprawne i nieprawe rozkazy. Nie dopuścić do podania wody. Nie dopuścić pomocy lekarza. Nie dopuścić do podania kromki chleba. Ale oni tam stoją miesiąc, zrozum to. Tak samo jak tamci.
                                                    Nie wiem jak w wojsku, straży granicznej, ale w policji, mówił znajomy, jak dostajesz sprzeczny z prawem rozkaz to powinieneś napisać natychmiast raport. Pomijasz drogę służbową, bo jest oczywiste, że na drodze służbowej raport trafi do tych, którzy wydali ci sprzeczny z prawem rozkaz. A oni nic nie zrobili. Oni mają zryte banie. Ale oni nadal tam w środku są empatyczni, tylko co zrobią, żeby sobie wytłumaczyć to, co robią?
                                                    I co z nimi samymi, mówił, będą samobójstwa, będzie chlanie, ćpanie, żeby to jakoś zagłuszyć. Nawet myślałem, mówił, taki żart, czy nie pojechać nie pohandlować z wojskiem bimberkiem. Wojsko zawsze chlało, a tutaj powodów więcej to i chlanie będzie większe.
                                                    Mówił, że wie, że chyba ONI spali w jego stodole. Zastałem drzwi otwarte, nic nie robię, jestem gotów, mam w razie czego, mówił, telefony do pełnomocników prawnych, dla NICH. Mówił, że jest gotowy.
                                                    Zrozumiałem, że jest gotowy pomagać. Dlatego rozmawiamy do cholery.
                                                    Mówił, że wie, że ci ludzie i tak się przekradają, że wie, że się boją nie tylko straży, wojska, helikopterów, ale tego czego człowiek się boi nocą w lesie. Mówi, zimno jest, przymrozek był ostatnio dwa razy, a oni się boją i żubrów, i wilków, i jeleni, które zmieniają głos we wrześniu na rykowisko, bo to wszystko dla nich obce. No i wiem, że kryją się po tych lasach.
                                                    Wróciłem po rozmowie do hurtowni, paleta była do rozładunku. Myślałem o tym, że trening okrucieństwa i bezkarności przynosi efekty. We Wrocławiu policja ma już na koncie trzeciego zamordowanego w wyniku brutalnej interwencji. Licząc ze Stachowiakiem - cztery do zera. A przecież po sprawie Igora Stachowiaka miało być lepiej.
                                                    A psy miały chodzić na smyczy, w kagańcu i przy nodze. Jak ustawa przewiduje.
                                                    Zastanawiałem się nad tym co mi powiedział znajomy. Żeby tych ludzi rozumieć, mieć dla nich jakiś komunikat z jednej strony a z drugiej zrozumieć jak bardzo ktoś im zrył mózgi, że wykonują nieprawne rozkazy.
                                                    Ale że co, że się zbuntują? Że w jakimś momencie jeden z drugim powie, kurwa, dość? Ludzie będą pluli mi na mundur i będą mieli rację, dość. Tak któryś z nich zrobi?
                                                    W sumie racja, pomyślałem, system pęka, kiedy siły mają dosyć pacyfikowania bezbronnych.
                                                    Na razie trzech pobitych na śmierć we Wrocławiu. I jeszcze tych dwóch afgańskich chłopców, którzy zjedli grzyby, bo byli głodni. U nich grzybów nie ma, skąd mieli wiedzieć, że niektóre są jadalne tylko raz.
                                                    Ten młodszy miał sześć lat.
                                                    Rok starszy od mojego synka.

                                                    Z netu cdn.
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 12.09.21, 18:14
                                                    Pomyślałem, że te oderwane zdania znajomego - o ludziach, którzy kryją się w lasach, śpią w przygodnej stodole i przed świtem znowu uciekają do lasu, o patrolach, o tropieniu ludzi, o szukaniu ich śladów w lasach - to już było.
                                                    I że nie ma sensu już nic mówić o tym co i jak robili Polacy kiedyś, bo w zasadzie wystarczy stan wyjątkowy, nawet nie wojna i wszystko idealnie się obrazuje, wyjaskrawia, wszystko widać. A to co widać mówi więcej niż tysiąc słów.
                                                    Nie ma heroicznych narodów tylko są pojedynczy ludzie.
                                                    Jeden nie zamknie stodoły. Powie, wiem, że tam spali i okej, niech śpią. Przynajmniej na głowę im nie pada.
                                                    Inny podrzuci jedzenie do lasu, zostawi w jakimś widocznym miejscu.
                                                    A jeszcze inny weźmie pieniądze, powie, że zawiezie trzech znalezionych, zziębniętych, głodnych ludzi w łachmanach w bezpieczne miejsce a zawozi ich na posterunek.
                                                    I przypomniała mi się niejedna piosenka Kaczmarskiego. Coś z "Prośby", roku 1982:
                                                    "Mów mi to co dzień: oni górą,
                                                    jakbyś w twarz raz po raz mi pluł.
                                                    Chrzest dadzą bezimiennym murom
                                                    seriami kul tłum tnąc na pół.
                                                    Postawią miasta sierocińców,
                                                    nabierze mocy życia smak.
                                                    Nim wyjrzy ludzka twarz zza sińców:
                                                    Mów mi, ach mów, że będzie tak
                                                    [...]"
                                                    Kiedy wyciągałem ten cały chłam z kartonów na ladę przypomniał się z kolei "Marsz Intelektualistów", też z 1982, miałem wówczas osiem lat, kasety krążyły po domu, trzy razy K - Kaczmarski, Kleyff, Kelus. Czułem te siłę, gorycz, ale go nie rozumiałem. Teraz nagle wszystko mi huczało w głowie. Czułem, rozumiałem i byłem bezsilny. Słyszałem to.
                                                    "[...]
                                                    Niech nikt mi kartą praw nie wywija,
                                                    gdy chcę mam prawo piętnować Żyda!
                                                    Żołnierz jest po to, żeby zabijać,
                                                    Nawet gdy rozkaz sam sobie wyda.
                                                    Nie będzie pisał oszczerczych bredni
                                                    drań, co Helsinki bierze za Jałtę.
                                                    Bój o pryncypia – mój chleb powszedni,
                                                    bez wahań zmienię pióro na pałkę!
                                                    Niech nikt krwią cudzą rąk mi nie kala,
                                                    dzieje nie takie znają ofiary!
                                                    Niech wie, kto chciał już pomniki zwalać –
                                                    Winny nie ujdzie w tym kraju kary!
                                                    [...]"
                                                    A już wydawało się, że z Kaczmarskiego to raczej "Źródło", a najlepiej nic, bo przecież odarty z kontekstu epoki już nie łamie, nie wstrząsa. Zatem jeszcze chwila z "Prośby", jakby o nas wszystkich ośmielających się wątpić tylko, nie dość entuzjastycznie potakiwać władzy:
                                                    Cdn
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 12.09.21, 18:15
                                                    Przy podpalonych bibliotekach
                                                    lud sine ręce będzie grzał
                                                    i odnotuje to bezpieka,
                                                    kto przy tym płakał, kto się śmiał.
                                                    Dawnych znajomych nazwiskami
                                                    mignie rubryka – zawód: kat,
                                                    a nas obwoła ktoś zdrajcami,
                                                    mów mi, ach mów, że będzie tak!
                                                    Nasi najbliżsi w łapach hycli.
                                                    Cośmy robili – śledztwo trwa.
                                                    W przedszkolach gwiazdka dla milicji,
                                                    Wojsko na placach i we snach.
                                                    [...]"
                                                    A potem parlament tej krainy uchwalił, że stan wyjątkowy, którego nie udało się wprowadzić przez dwa lata pandemii będzie wprowadzony bo granica jest święta.
                                                    "Wprowadzamy stan wyjątkowy nie po to, by ograniczać wolność, ale po to, by ją zapewnić. Granica państwa to nie tylko linia na mapie. Za granicę przelewały krew pokolenia Polaków. Ta granica jest świętością"
                                                    Tak mówił jakiś facet w okularach i garniturze. Nie miałem okazji zadać mu pytania. Chciałem zapytać czy wie, że za granicę między Polską a Białorusią nikt krwi nie przelał, w każdym razie nie pokolenia Polaków, bo wykreślił ją Stalin, złośliwie zresztą pozostawiając Grodno, mimo próśb mieszkańców tego miasta - po tamtej stronie.
                                                    Także nie wiedziałem, że święta jest granica ręką Stalina wytyczona, zarysowana w Jałcie, potwierdzona w Poczdamie.
                                                    Ale endecja zawsze lubiła tych silnych, niezależnie od tego kim byli i jak wiele krwi mieli za pazurami.
                                                    I chciałem go zapytać czy granica jest świętsza od życia człowieka? Od krwi w moczu? Od spania na gołej ziemi w czas przygruntowych przymrozków?
                                                    I która granica jest święta z tych wykreślonych liniami na mapach, bo owszem, są to linie na mapie, nic więcej. Zmieniała się przecież tyle razy. A pokolenia Polaków o ile wiem nie ginęły za konkretny przebieg granic, uczono mnie inaczej, że za wolność ginęli.
                                                    Naszą i waszą. I tamtych. I jeszcze tamtych.
                                                    Granice są liniami na mapach. Po za mapami nie istnieją.
                                                    Nie widać ich z kosmosu.
                                                    Nie wznoszą się do góry, nie tną nieba, nie rozdzielają wiatrów.
                                                    A tymczasem jest noc, miałem robić co innego, jest ciemno, ciemniej niż zazwyczaj. Mam wrażenie, że dzisiaj pękło niebo.
                                                    Ostatecznie. Wcześniej trzeszczało, sypał się pył, kurz, gruz, ale dzisiaj pękło.
                                                    Po prostu.
                                                    A co możesz zrobić z pękniętym niebem?
                                                    ***
                                                    (Zdzisław Beksiński AC75, za www.beks.pl)
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 13.09.21, 13:28
                                                    Polska nie wypełniła jasnych zaleceń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, a premier Morawiecki żyjący jakby w „innej przestrzeni” po swojemu :
                                                    „Mam wrażenie, że KE błędnie zrozumiała naszą odpowiedź”...

                                                    z netu

                                                    O tak, tam same debile i analfabety!
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 13.09.21, 17:37
                                                    https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.6435-9/242020969_1493904024312919_2496603121010789136_n.jpg?_nc_cat=107&ccb=1-5&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=R4k7ihQgKeEAX95mzU1&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=eee19b34d09a938ed81861d42d265e9e&oe=616377B2

                                                    I po kłopocie.
                                                    Angela Merkel wróciła do Niemiec, a Andrzej Duda do Warszawy. Udało mu się nie spotkać z panią kanclerz i ten fakt został uznamy w TVP info za wielki sukces prezydenta. Rzeczywiście, widząc, jake gafy popełnia podczas zagranicznych wizyt, możemy cieszyć się, że jest ich tak mało. W Budapeszcie doszukał się węgierskich przodków i zabawiał wszystkich opowieścią o Kunegundzie. Próbował poruszać tematy polityczne, ale Węgrzy tak się świetnie bawili, że poprosili, aby nie zmieniał tematu i dalej raczył ich rodzinnymi historyjkami.
                                                    Wszyscy swawolili, a Andrzej Duda szczególnie i dlatego postanowił w przyszłym roku spędzić całe wakacje nad Balatonem.
                                                    Z pewnością nie znajdzie go tam Angela Merkel ani nowy niemiecki kanclerz. Nie będą pytali o prawa człowieka, sądownictwo i inne pierdoły, które zachodni przywódcy uważają za ważne. A on woli pogadać o kiełbasie lisieckiej, o Kunegundzie i o nalewkach babuni. Oni nie rozumieją idei dwumiesięcznych wakacji latem i miesięcznych zimą. Chcą poznać zdanie jego żony na sprawy kobiet i zapaść służby zdrowia. Męczą, aby wypowiedziała się o edukacji i o losie uchodźców. Kobieta nie jest od takich rzeczy, wystarczy, że elegancko się ubiera, pachnie i macha do ludzi.
                                                    Na szczęście Angela już wyjechała, a pracownicy kancelarii robią wszystko, aby głowy innych państw nie zadręczały prezydenta zbyt często. Jesień szybko zleci, a zimą znowu urlop i szusy po stoku. Szkoda tylko, że stan wyjątkowy nie jest w górach. Andrzej mógłby jeździć na nartach całą zimę i żaden dziennikarz nie byłby w stanie go nakryć i sfotografować. Pomysł tak mu się spodobał, że postanowił z samego rana zadzwonić do Błaszczaka i namówić go, aby razem z Łukaszenką zorganizowali nowe trasy przerzutowe. Chłopaki od Szumowskiego też się ucieszą z dodatkowych kilometrów granicy do zagrodzenia. No i powiedzcie, czy nasz Andrzej dokonałby takich odkryć, marnując czas na spotkania z kanclerz Niemiec?

                                                    Za Wolne Radio Europa.
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 14.09.21, 16:25
                                                    https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.6435-9/241727183_3064155833797538_5678281264478681528_n.jpg?_nc_cat=101&ccb=1-5&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=tYgq7o0zz9EAX8xYSLv&tn=RYViHpREO_RnEsEr&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=4285f0351dbf3aa93f3e23f303d0d4bf&oe=61668F53

                                                    Ocipieli? Niewolników chcą zatrudnić za takie grosze?
                                                    Przecież według chujczyny matołuszka medyk zarabia cirkaebałt 25 tysiaków, czyli trzy razy tyle co oferuje niemiecki neoimperialista!
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 14.09.21, 19:27
                                                    To powiada Pan Panie Ministrze, że postulaty Medyków są kosmiczne i Polski na nie nie stać?
                                                    No to mnie Pan rozczarował.
                                                    Kazali jechać- to pojechali.
                                                    Kazali zmieniać zawód- to zmieniają.
                                                    Wielu już tak zrobiło i dalej nie ma kasy?
                                                    A dodrukować nie można?
                                                    A może by tak odzyskać kasę za szumatory ( Szumowski plus respiratory) ?
                                                    Mało będzie?
                                                    Aaaa...
                                                    Mało, bo Medyków za dużo?
                                                    A może ... A może by odciąć od kasy biznesmena z Torunia i rządową telewizję?
                                                    Nadal mało?
                                                    No to już tylko zostaje przypomnieć politykom, że pracują z powołania, poczucia misji . Wystarczy może odsunąć ich i ich rodziny od państwowej kasy , poskładać grosz do grosza i z miski ryżu da się podwyżki zrobić?
                                                    Więcej wiary Panie Ministrze.
                                                    Ponoć Polak to i na pustyni bimber upędzi.
                                                    Da Pan radę.
                                                    Kosmiczne rządania?
                                                    No cóż...
                                                    Jesteśmy tego warci.
                                                    Bo polscy Medycy właśnie zrozumieli, że za jakość trzeba płacić.
                                                    Czyli odwrotnie jak w sejmie.
                                                    Jak to było?
                                                    Wystarczy nie kraść.
                                                    I będzie pięknie.
                                                    Aha- podkopywanie wiarygodności polskich Medyków w oczach społeczeństwa nic już nie da.
                                                    Zapomniał Pan?
                                                    Bohaterami jesteśmy 😉
                                                    Życie ratujemy.
                                                    A Pan???
                                                    Choć jedno zatrzymał na ziemi?
                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                    Dominika Drobińska
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 15.09.21, 21:41
                                                    CZEKAJĄ NAS CHYBA SPORE WYDATKI…
                                                    Czekają nas nowe, całkiem spore wydatki. Ryszard Henry Czarnecki, który, jak się wszystkim uczciwym i przyzwoitym Polakom wydawało, jest już definitywnie „spalony” w naszym życiu publicznym, dostał nową fuchę… Tym razem jego niezwykłe talenty i kompetencje docenił szef MSZ, Zbigniew Rau. Powołał mianowicie Czarneckiego na członka rady Fundacji "Pomoc Polakom na Wschodzie"…
                                                    Głównym celem działania rzeczonej Fundacji jest "niesienie pomocy i wspieranie Polaków zamieszkałych w krajach byłego ZSRR i byłego bloku komunistycznego w Europie Środkowej i Wschodniej". No to już wiemy, kto straci na nowej fusze tej mendy i złodzieja… Stracimy my, to oczywiste. Bo fundacja jest utrzymywana i ma za zadanie transferować środki do naszych rodaków na Wschodzie z publicznej kasy. Można się spodziewać, że w związku z nominacją Czarneckiego nastąpi znaczne zwiększenie kosztów działania Fundacji, bo Rysiu Czarnecki do tanich w utrzymaniu nie należy… Ale stracą również Polacy na Wschodzie, do których te środki powinny trafić. Bo chyba nikt rozsądny i śledzący pełną oszustw i wyłudzeń „karierę” Czarneckiego nie ma wątpliwości, że nie po to wkręcił się on do Fundacji, by pomagać jakimś naszym rodakom na obczyźnie. Którzy nie są ani jego rodziną, ani znajomymi, ani członkami PIS. My będziemy więc płacić na pomoc dla rodaków na Wschodzie coraz więcej, a ci nasi rodacy będą dostawać coraz mniej. Taka pozorna niedorzeczność lub sprzeczność. Ale nie tam, gdzie w grę wchodzi interes pana Czarneckiego.
                                                    Możemy tylko domyślać się, że pan Rysiu właśnie zmienia adres stałego pobytu. Już nie będzie to Wrocław ani Warszawa, ani nawet Jasło, które było dobre do wyłudzania pieniędzy z kasy Unii za „dojazdy” dawno zezłomowanym fiatem punto. Kalkulacja tego złodzieja była prosta. Mieszkał w Warszawie, ale dojazdy do Brukseli rozliczał z Jasła, które jest odległe od Warszawy o 340 km. Czyli za każdy taki „dojazd” do Brukseli i z powrotem Czarnecki kasował ekstra ekwiwalent za 680 km, których nie przejeżdżał. Ziarnko do ziarnka… Jeśli zgłosił w ciągu roku przejazd np. 40 razy na trasie z Jasła do Brukseli i 40 razy nazad do Jasła, to pobrał pieniążki za 27 tysięcy km, których nie przejechał. A Czarnecki zgłaszał te przejazdy z Jasła do Brukseli przez 5 lat! Czyli „wykręcił” kasę Unii na ok. 135 tysięcy „lewych” km. Obwód kuli ziemskiej na równiku to ok. 45 tysięcy km… Ale to nie wszystko. Bo nasz przyjemniaczek postanowił oszukiwać Unię także na dietach. Skoro oficjalnie musiał jechać z Jasła do W-wy 3 godziny, to w obie strony 6 godzin. I te fikcyjnych 6 godzin podróży traktował jako pełnienie obowiązków europosła, za które pobierał dodatkowe pieniążki. Ale to nadal nie wszystko. Bo gdy panu Rysiowi była na cito potrzebna kasa, a nie miał czasu tłuc się do Polski i z powrotem, to nie dojeżdżał nawet do Warszawy, o Jaśle nie wspominając. W ogóle nie opuszczał terytorium Belgii, a jednak zarabiał! 100 km od Brukseli tankował paliwo na stacji, brał paragon, jeździł sobie gdzie chciał przez 3 dni, znów tankował i brał paragon, a potem rozliczał paragony, które miały być dowodem, że odwiedził Ojczyznę. Bo urzędnicy w Brukseli przy rozliczaniu przejazdów eurodeputowanych nie wymagają potwierdzonego blankietu delegacji. Wierzą, głupki, w ich uczciwość. No i 98% europosłów rozlicza się tak, jak bozia przykazała. Ryszard Czarnecki był liderem wśród tych pozostałych 2%.
                                                    Jak widać pan Rysiu który, gdy go dziennikarze o coś zapytają, to potrafi tylko dukać „uuuuuu” i „eeeeee”, gdy przychodzi co do czego potrafi być niezwykle pomysłowy i przedsiębiorczy. Ale pan Rysiu nie docenił Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF), który odkrył jego kłamstwa, oszustwa i przekręty. Po rocznym śledztwie wystawili Czarneckiemu rachunek na ponad 100 tysięcy EURO za same tylko wyłudzenia w związku z fikcyjnymi dietami i przejazdami na trasie Warszawa-Jasło. I przekazali sprawę do polskiej prokuratury, bo takie są procedury. To polska prokuratura jest zobowiązana sporządzić akt oskarżenia, a polski sąd wymierzyć sprawiedliwość. Za przestępstwa te grozi do 8 lat więzienia. Tyle przynajmniej groziłoby Czarneckiemu w normalnym kraju…
                                                    Ziobro i Święczkowski przekazali jednak sprawę prokuraturze w… Zamościu. Działo się to w maju 2019 r.! I przez niemal 2,5 roku jakiś prokuratorski kundel Ziobry nie potrafił udowodnić, że Czarnecki nigdy nie mieszkał w Jaśle i nigdy z Jasła nie jeździł do Brukseli. Nie potrafi również udowodnić, że fiat punto, którym rzekomo Czarnecki śmigał na trasie Jasło-Bruksela, w rzeczywistości został zezłomowany już w… 2001 r. Czarnecki zresztą twierdził, że podróżował różnymi samochodami, będącymi jednak własnością nie jego, ale jego znajomych. Co ciekawe, ci rzekomi znajomi zaprzeczają, aby udostępniali mu swoje wozy, a niektórzy wręcz twierdzą, że nigdy Czarneckiego na oczy nie widzieli! Tego też śledczy z Zamościa nie potrafili udowodnić. Jak łatwo się domyślić zbieranie dowodów przez zamojską prokuraturę będzie trwać tak długo, jak długo będzie trwać władza PIS. To już nie jest skandaliczna bezczynność, opieszałość lub nieudolność. Można to już śmiało nazwać wspólnictwem w przestępstwie, utrudnianiem śledztwa lub niedopełnianiem obowiązków służbowych. Bowiem OLAF dowody przestępstw Czarneckiego zebrał już 3 lata temu! I przekazał resortowi Ziobry. Trzeba było tylko przetłumaczyć dokumenty na język polski i ewentualnie uzupełnić materiałem dowodowym zebranym przez polską prokuraturę.
                                                    cdn
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 15.09.21, 21:42
                                                    Czarneckiemu 50-55 tysięcy zł miesięcznie, a tyle zarabia jako europoseł, zawsze było za mało. Zawsze musiał dorabiać „na boku”. Skończyły się możliwości okradania unijnej kasy (czyli także nas) na przejazdach i dietach, to zaczął doić Polski Związek Siatkówki. Schemat był podobny – oszustwa na rzekomo przejechanych kilometrach. Raz 6 tysięcy zł, innym razem 11 tysięcy. Licznik w jego samochodzie chyba się gotował, bo nawet gdy Czarnecki nie ruszał się z Brukseli, to jego auto „wyjeżdżało” tysiące kilometrów po naszych drogach. No i dochodziła pensyjka członka Zarządu PZS (48 tysięcy rocznie) której, gdy go wybierano do władz Związku, deklarował się nie pobierać. Ale szybko o tej deklaracji zapomniał. Machlojki w PZS wyszły niedawno na światło dzienne i fucha czasowo się skończyła. Czasowo, bo Czarnecki nadal ma nadzieję na wybranie go prezesem Związku, a wtedy otworzyłyby się przed nim zupełnie nowe możliwości robienia przekrętów. Ale to śpiew przyszłości, a rzeczywistość skrzyczy już dziś.
                                                    Więc teraz Czarnecki przerzucił się na „pomaganie Polakom na Wschodzie”… Tyle, że jako członek rady Fundacji kokosów nie zarobi, bo to nie to samo, co zasiadanie we władzach Lotosu, PZU lub KGHM. Ale od czego jest ulubiony sposób zarabiania pana Rysia czyli przejazdy i diety! Można domniemywać, że już teraz na cito poszukuje jakiegoś taniego mieszkania w Barcelonie lub Walencji, albo nawet w Lizbonie lub Porto. Byle jak najdalej od Polski i jeszcze dalej od naszych biednych rodaków mieszkających w krajach byłego ZSRR… Dla nich nominacja dla Czarneckiego okaże się przekleństwem. Od Fundacji "Pomoc Polakom na Wschodzie", jeśli w ogóle coś dostają, to jakieś grosze i drobiazgi. Używane ubrania, zabawki dla dzieci, gazety i książki w języku polskim, świąteczne paczki. Teraz pewnie nawet na to zabraknie, bo co rusz księgowa Fundacji będzie musiała rozliczać przejazdy pana Rysia z Hiszpanii/Portugalii do Warszawy. I z powrotem. No i dietki… A jak panu Rysiowi wpadnie do głowy odwiedzić naszych rodaków w takim np. Kazachstanie? Raz pojedzie tam naprawdę, żeby sprawdzić, gdzie ten Kazachstan w ogóle leży. Ale potem to już będą takie „podróże”, jak z Jasła do Brukseli...
                                                    I nie ma co liczyć na to, że pozostali członkowie rady Fundacji będą się starali jakoś ukrócić pazerność pana Rysia. Bo ta organizacja to w rzeczywistości agenda Nowogrodzkiej. W jej 12-osobowej radzie zasiadają niemal sami PIS-owcy: Żaryn (b. senator PIS), Sagatowska (obecna senator PIS), Kwiatkowski (b. poseł PIS, wiceminister w Kancelarii „główki prącia Prezesa”), Targalski (tak, tak, ten Targalski!), Dworczyk (ten Dworczyk), Papierz (ten, który skompromitował nas w Japonii) itd., itd. A szefem rady jest ten katolicki oszołom Jan Dziedziczak, obecny wiceminister w Kancelarii Cepa. O którym wtajemniczeni mówią, że jest jeszcze głupszy, niż Marek „Susek” Suski…
                                                    Na początku „dobrej zmiany” Kaczyński trzymał się jeszcze zasady, by we władzach spółek SP i instytucji państwowych była zachowana jako taka równowaga pomiędzy nominowanymi przez PIS imbecylami i rzeczywistymi fachowcami. Chodziło o to, by uniknąć kadrowej „terapii szokowej” i nie powierzać wysokich stanowisk w resortach i firmach, które obracały dziesiątkami miliardów naszych pieniędzy, wyłącznie partyjnym niedojdom w rodzaju Błaszczaka, Zalewskiej lub Ziobry. Ale dziś tej całej polityki personalnej już nikt z Nowogrodzkiej nie kontroluje. Karuzela kadrowa nie zależy już bowiem od woli Prezesa, tylko od poszczególnych frakcji wewnątrz partii. Jednych PIS-owców zastępują więc inni PIS-owcy i jest to często efekt brutalnej walki o wpływy, której my oczywiście na ogół nie widzimy. Ludzie Cepa wygryzają ludzi Ziobry z banków i PZU, z kolei ludzi Cepa chwilę potem zastępują ludzie Szydłowej lub Sasina itd. Pomimo, że PIS zawłaszczyło już dosłownie wszystkie intratne stanowiska w państwie, to jednak wciąż im mało, bo każdy PIS-owiec ma przecież rodzinę, krewnych, znajomych…
                                                    Choć jednak wciąż trwa bezpardonowa walka o stołki, to nadal w partii obowiązuje zasada sformułowana dawno temu przez „Kurwskiego”, że żaden członek PIS nie może już nigdy cierpieć głodu. Nawet wtedy, gdy okazał się przestępcą. Zresztą, obecnie 95% członków PIS to przecież pospolici przestępcy. Gdy któryś z podwładnych Kaczyńskiego dopuści się naprawdę głośnych i bulwersujących przestępstw to, po krótkim okresie pokazowej "kwarantanny", zaordynowanej mu w celu uspokojenia opinii publicznej, dość szybko wraca do łask. Regułą jest odmawianie wszczęcia postępowania prokuratorskiego lub takie przedłużanie śledztwa, by wszyscy zdążyli o przestępstwie zapomnieć. Najlepszym przykładem takiej prokuratorskiej „opieszałości” jest dochodzenie w sprawie byłego szefa KNF Chrzanowskiego i próby wyłudzenia 40-milionowej łapówki. Niby wszystko jest jasne, a jednak wkrótce miną 3 lata od wybuchu afery i jakoś nic nie słychać o akcie oskarżenia. Kolejnym przykładem jest śledztwo w sprawie zabójstwa Prezydenta Adamowicza. Tu również wkrótce upłyną 3 lata…
                                                    Tak więc żaden członek PIS, jeśli jego występek nie godził w interes partii, głodu nie cierpi. Okres banicji Kuchcińskiego, po aferach z lotami rządowymi samolotami i zmuszaniem do seksu nastolatek w podkarpackim burdelu, trwał raptem rok. I został szefem sejmowej komisji spraw zagranicznych (zasiada w niej również Przemuś Czarnecki). Były wiceminister zdrowia Cieszyński, umoczony po czubek głowy w aferach z zakupami respiratorów i in. sprzętu medycznego, też miał przymusowe wakacje tylko przez kilka miesięcy. W tym czasie wydarzyło się tyle kolejnych afer, że dziś już mało kto pamięta, że to właśnie dzięki Szumowskiemu i Cieszyńskiemu jesteśmy nadal ubożsi o ok. 50 milionów zł. Niczego karygodnego w zakupie nieistniejących respiratorów od handlarza bronią prokurator się nie dopatrzył, więc Cieszyński wrócił do rządu. Identyczna zasada obowiązuje we władzach spółek SP. Jeśli już nie ma innej możliwości i jakiś skompromitowany PIS-owiec z nich wylatuje, to nie idzie przecież na zasiłek dla bezrobotnych… Tylko na otarcie łez szybko dostaje jakąś mniej korzystną i nierzucającą się w oczy fuchę.
                                                    I podobnie jest z Czarneckim. Na wołowej skórze by nie zliczył, ile już przez niego stracili polscy podatnicy, poczynając od utraty przez nasz kraj 330 milionów EURO w 1998 r., gdy był jeszcze ministrem, przewodniczącym Komitetu Integracji Europejskiej. A jednak zawsze lądował na cztery łapy. Jest pierwszym w historii PE jego wiceprzewodniczącym, którego wyrzucono na zbity pysk z tej funkcji. Okradał PE, do czego się pośrednio przyznał, bo po śledztwie OLAF-u bez sprzeciwu zaczął zwracać owe 100 tysięcy EURO. Zresztą na ogół angażował się tam, gdzie leżały najsmakowitsze konfitury. Czyli tam, gdzie chodziło o kontakty z instytucjami unijnymi i fundusze, nawet na szczeblu lokalnym. W 2003 r., też w atmosferze małego skandalu, przestał być doradcą Prezydenta Włocławka ds. integracji z UE. A swoją drogą doił PZS i jestem pewny, że w identyczny sposób doi nadal PKOl, w którym jest członkiem Prezydium Zarządu. Na nasz koszt zrobił sobie ostatnio wycieczkę do Japonii na Olimpiadę. Choć od jej zakończenia minęło już 1,5 miesiąca, to dziennikarze nadal czekają na odpowiedź na pytanie skierowane właśnie do Zarządu PKOl. W jakim właściwie celu i charakterze Czarnecki tam pojechał?
                                                    Dziękuję za uwagę.
                                                    I proszę o udostępnianie tego tekstu gdzie się da, komu się da i kiedy się da...
                                                    Jacek Nikodem vel Jacek Awarski
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 16.09.21, 20:41
                                                    Z najnowszego wycieku ze skrzynki e-mailowej Michała Dworczyka wynika, że PMM naradzał się z szefową TK J. Przyłębską w sprawie wyboru prezesa jednej z izb Sądu Najwyższego.
                                                    Domniemana wiadomość dowodzi, że szef rządu wpływał na obsadę tego stanowiska, choć decyzja ta pozostawała w gestii prezydenta Andrzeja Dudy. To jednocześnie także dowód, że Przyłębska bierze udział w poufnych procesach decyzyjnych wewnątrz PiS mimo, że jako szefowa TK powinna być z dala od polityki.

                                                    Z netu

                                                    Chujczyki dyskutowały na tym kogo wybrać na szefów izby, która ma decydować o... WAŻNOŚCI WYBORÓW.
                                                    Zatem jesteśmy w blek assie.
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 16.09.21, 20:42
                                                    Banaś obnażył w Sejmie PiS-owskie bezprawie więc członkowie rządu wyszli z sali obrad. Póki co są bezkarni, ale po wyborach powinna się nimi zająć prokuratura. Wtedy trudno im będzie wyjść.

                                                    Z netu
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 16.09.21, 20:44
                                                    https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.6435-9/242025845_4691878980836099_1066639477112925814_n.jpg?_nc_cat=108&ccb=1-5&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=l0_5hdXbDdYAX-pkjnz&tn=MD3HMGXUz9n9ZtBD&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=9d504248588eb1aeca35809d09e11429&oe=61692645

                                                    Chyba bez kasku tam chodził i coś na łysinę spadło. Grosza pisowscy złodzieje nie dołożyli i dlatego to jakoś idzie.

                                                    Komentarz z netu
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 17.09.21, 14:18
                                                    https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.6435-9/241982088_3357864931099277_9158245505278060086_n.jpg?_nc_cat=106&ccb=1-5&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=Vq-DoTNeZ6sAX-x7zdw&_nc_ht=scontent-frt3-1.xx&oh=cd394c208852bfd1c924e805f795620f&oe=61687921

                                                    Suwerenie kochany, a gdyby to tak np. sędziowski nominat opozycji biegał goły po ulicach miasta i robił zakupy w sklepie wymachując przyrodzeniem, to można być pewnym, że zapełniłyby się bilbordy w całym kraju, tak jak PiS to zrobił ze starym, emerytowanym sędzią, który nie zapłacił za kawałek kiełbasy.
                                                    A dziś? Robi na suwerenie wrażenie goły i pijany jak świnia prokurator (za przeproszeniem świni)?
                                                    Dziwią się ludziska: "nie znam nikogo, kto by chciał głosować na PiS, to skąd te poparcie 40%?".
                                                    A no stąd: TOTALNA PROPAGANDA, godna Goebbelsa, na którą z kieszeni podatnika wydawane są miliardy.
                                                    Kaczyński w sposób doskonały zdefiniował sobie swój elektorat, który wystarcza mu do utrzymania władzy.
                                                    Nie chcę już nikogo obrażać, że to: "elektorat głupszy, niedouczony, socjalny itd." To elektorat mniej świadomy, którym się łatwiej manipuluje. I doskonale wie o tym najjaśniejszy przywódca.
                                                    To inny elektorat, coraz bardziej hermetyczny. Ja również nie znam w moim otoczeniu ludzi chcących głosować na PiS. Albo się nie przyznają. Bo to wstyd popierać złodziei i malwersantów, kłamców i neobolszewików, dążących do wyprowadzenia Polski z UE.
                                                    Zadłużenie Polski wzrosło za rządów PiS o ponad 500 miliardów zł plus zadłużenie ukryte (choćby spółek skarbu państwa). Mamy gigantyczny dług, żyjemy na kredyt, który będą spłacać kolejne pokolenie: ale najważniejsze, że: "uny dajo", i nie ważne, że nie swoje.
                                                    Ogłupiony totalną propagandą emeryt (oczywiście nie każdy) nie rozumie, że 13-sta emerytura powinna być zastąpiona podniesieniem tejże, bo emerytom to się po prostu należy. Emerytowi się wydaje, że to prezent od Kaczyńskiego.
                                                    Totalne ogłupienie.
                                                    Świat się rozwija i pędzi, a my stoimy nad przepaścią.
                                                    Cytat: "Durnym narodem rządzi się łatwiej".
                                                    "[..] naród jest głupi, a wódka także coś znaczy" (Dostojewski- Biesy), dlatego w Polsce relatywnie do zarobków mamy najtańszą wódkę w Europie.
                                                    No i w tym duchu Kurski krzewi wiedzę w TVP, a ksiądz z ambony modli się za rządzących.
                                                    Biada Ci Polsko.
                                                    P.S. Milion to tysiąc tysięcy. Miliard, to tysiąc milionów. 1000 miliardów to bilion. Te 500 miliardów WZROSTU (!) zadłużenia, to pół biliona. Ogólny oficjalny (podany przez ministerstwo finansów 10.09.21) dług to 1 401 mld zł, czyli 1,4 biliona. To już 57,5 proc. PKB Polski. Granica zadłużania w konstytucji ustawiona jest na 60 proc.
                                                    Suweren nie operuje na wielkich liczbach, tylko na małych, nie na bilionach, a tysiącach. Tym łatwiej zaciemnić obraz i nieświadomym suwerenem manipulowa.

                                                    z netu

                                                    Ojtamojtam. zbysio wiedziało, że świr to świra nominowało.
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 17.09.21, 14:19
                                                    oko.press/niedzielski-telefon-zaufania-konkurs-uniewazniono/?fbclid=IwAR3PpRrwMoPAA6EyBj8XeAADCpOIrPK463WkqGWRhvX5FQnhaHxcetN9q9k

                                                    bo jest pojebem mózgowym
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 17.09.21, 14:43
                                                    duda podziękował władzom Świnoujścia, że partycypują w kosztach budowy tunelu, "nie zrzucając tego tylko na Skarb Państwa". Jednak rząd nie przeznaczył na ten cel ani złotówki❗Unia Europejska finansuje 85% kosztów inwestycji. Pozostałe 15% środķów pochodzi od samorządu❗
                                                    Źródło⤵️
                                                    www.onet.pl/.../swinoujscie.../nyt8cpv,79cfc278

                                                    bidne bo niekumate.
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 17.09.21, 15:24
                                                    oko.press/polska-sciga-po-europie-sok-z-buraka-za-wpis-o-kaczynskim/?fbclid=IwAR2YLFiL1PLLMywm9TYzFuUkv1o1xnxxfcr5WCHGAUyekrboYATKY72uzag

                                                    bidne świry
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 17.09.21, 15:39
                                                    oko.press/brudzinski-twierdzi-ze-ptaki-realizuja-heteroseksualny-bozy-plan-zdecydowanie-nie/?fbclid=IwAR1SsJNzeGAAfQ-vnY1EGfPivQABBC95AHkk8QK5rCMYRMuF2vQfm4gxpZw

                                                    pisoni świr ale i propisonie świry tego nie wiedzą.
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 17.09.21, 15:41
                                                    scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.6435-9/s720x720/242178754_1281338928961372_2465261431225213342_n.jpg?_nc_cat=100&ccb=1-5&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=7f845bYT38oAX_NeWws&_nc_ht=scontent-frx5-1.xx&oh=c3ebe4d800c4f2cc0fb8a551fc275f8a&oe=6169D51C
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 17.09.21, 16:14
                                                    wtv.pl/marek-suski-zostal-zapytany-o-cene-kostki-masla-jego-odpowiedz-rozbawila-mh-150921?fbclid=IwAR1KCbAkFR4hHPprxZwZKARyxWh_vX5o_q-UopmAmAM5rRypmHWBAgCSHk0

                                                    świr świra świrem pogania
                                                  • wscieklyuklad Re: HA3 20.09.21, 14:30
                                                    oko.press/czarnek-niemcy-nie-mowia-o-swoich-zbrodniach-sprawdzamy-czego-ucza-w-niemieckiej-szkole/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook&fbclid=IwAR2qKoaJgNFvDjg11h2Ih3AQrLpCRkFX-nKqhRMujpWv3_brP0Y7K12Ctk4#Echobox=1632041747

                                                    i to ostatni post w tym wątku - dobiegliśmy trzysetnego wpisu o świrach mafijnych.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka