hubert_sikorski
23.04.10, 13:16
Brak koordynacji to coś co poraża nas na co dzień gdy widzimy jak ulica niedawno wyremontowana zostaje rozkopana. Przykład jaki chciałem poruszyć to budowa nowej ulicy która ma połączyć Polną/Kwiatową z ulica Piaskową w rejonie przejazdu kolejowego.
Inwestycja jest już częściowo wykonywana przez PKP, która modernizuje trasę kolejową. Swoje kilkadziesiąt metrów dorzucił także GDDKiA, wylewając asfalt pod wiaduktem. Ciekawe co z tego wyjdzie gdy do akcje wejdzie kolejny inwestor, Legionowo. Otóż sprawa wygląda tak. GDDKiA wykonała drogę pod wiaduktem bardzo wąską, zmieści się tam jeden samochód, będzie ruch wahadłowy? Kiedy zjeżdżamy z tego kilkudziesięciu metrowego wąskiego odcinka wjedziemy na kostkę brukową w która zainwestowało PKP. Droga też jest wąska, a do tego jej szerokość jest zmienna. Co ciekawe obok będzie najprawdopodobniej niezaplanowany parking, tylko nie rozumiem czemu zostało wykonane wzniesienie oraz ściana betonowa? Może projektant chciał urozmaicić rzeźbę terenu. Być może chodziło o peron przeładunkowy, jednak nie wiem po co taki w Legionowie i to o takich rozmiarach. Na moje oko całość będzie mieć około 300 metrów długości!
Jak widzi to wszystko miasto nie mam pojęcia. Na pewno będzie trzeba poszerzyć odcinek pod wiaduktem. Nie widzę też w praktyce użytkowania jako normalnej drogi odcinka wyremontowanego przez PKP. Moim zdaniem nie potrzeba było wielu pieniędzy tylko zwykłej koordynacji robót. Nie wiem czyja to wina, być może PKP która nie chciał współpracować z miastem. Może to wina miasta które za późno obudziło się ze swoim pomysłem na nową drogę. Pewno jest jedno, albo zapłacimy więcej, albo całość będzie przypominała prowizorkę tak jak ścieżka rowerowa na Polnej.