19.03.07, 11:57
Zachęcam do dyskusji w tym wątku na wszelkie tematy związane ze zwierzakami,
weterynarzami, adopcją pupili w schroniskach itp.
Obserwuj wątek
    • narewa Re: Zwierzaki 19.03.07, 17:50
      No to ruszamy....
      Moja kotka o imieniu Jasiek kończy jutro 13 lat..Jak na staruszkę,to jest
      jeszcze żwawa,bo dziś wskoczyła na stół,aby dobrać się do mego śniadania...
      Pozdrawiam wszystkich kociarzy..
      • narewa Re: Zwierzaki 19.03.07, 17:52
        czyżbym coś nie tak zrobiła?weszłam na czerwony napis ..zwierzaki i pisałam
        poprzedni post,a tu pokazuje się na ogólnym forum...Zawsze mówię,że ta technika
        mnie przerasta..
        • ralphie Re: Zwierzaki 19.03.07, 18:32
          Wszystko jest OK. Napisałaś tam, gdzie trzeba :)
          Mam pytanko. Jak oduczyć kotkę przesuwania, przewracania i co za tym idzie wylewania wody z miseczki? :)
          • narewa Re: Zwierzaki 20.03.07, 09:55
            nie tak prosto oduczyć..mysle,że postaw wodę w większym,stabilnym naczyniu...
            Moja kotka pije wodę z garnuszka ustawionego na zlewozmywaku.Ona jeszcze lubi
            siedzieć w jednej częsci zlewu,choć już z trudem się mieści/,na podkładce z
            gazety,np.i popija sobie czasem wodę ..dlatego w mojej kuchni przy zlewie jest
            stołek,po którym może sobie spokojnie wskoczyć .
            • ralphie Re: Zwierzaki 20.03.07, 10:09
              o nie nie, na łażenie po zlewie nie pozwolę :) zaraz odbyła by się wycieczka po całym blacie, podgryzanie jabłek i takie tam czynności szkodotwórcze ;)
              póki co miseczkę z wodą wypełniłem gipsem od zewnątrz by była cięższa i nie mogła jej przesuwać ale gips jeszcze schnie, zobaczymy :)
              • zazenka Re: Zwierzaki 20.03.07, 11:18
                nie wiem jak Twoja kotka ale jeden z moich kotów przesuwa miseczkę i drapie
                przy niej wtedy kiedy jest niezadowolony i chce mnie ukarać albo do czegoś
                zmusić :)) np. jak mu jedzenie nie smakuje i nie ma zamiaru zjeść a
                jednocześnie chce zwrócić moją uwagę na swój bunt :) albo jak wg. niego za
                długo śpię i chce mnie obudzić, bo przecież czas na jego śniadanie :/
                Wcześniej drapał tak w drzwi szafy. Ja generalnie staram sie nie zwracać na
                jego drapanie uwagi, bo jak tylko zobaczy, ze mnie to rusza, to drapie częściej
                i mocniej. Natomiast od kiedy przestałam reagować mój łaskawy kot drapie w
                miskę sporadycznie :)
                • ralphie Re: Zwierzaki 20.03.07, 14:36
                  czyli nie reagować? ale kiedy to robię to miska fruwa po całym dywanie :) lakier z parkietu już odpada z wilgoci, a po dywanie suchą nogą ciężko przejść... no troszkę przesadzam ale gdybym nie pilnował zapewne tak to by wyglądało :)
                  zastanawialiśmy się, czy po zmroku ona niedowidzi i łapką sprawdza poziom wody ale przecież koty widzą w nocy :) czy może ma niezłą zabawę kiedy woda pryska po okolicy? :) najczęściej dzieje się to, gdy ma ochotę na poranne lub wieczorne harce i nikt z nas nie patrzy... swoją drogą nie przypuszczałem, że biegnący kot tak potrafi tupać, gdy panuje nocna cisza :))))
                  • madziulec Re: Zwierzaki 20.03.07, 14:56
                    Ja mam taka metalowa, dosc ciezka miske, na dole dodatkowo ma ogumowanie. Kot
                    jej nie przesuwa. Nie wiem, moze masz plastik i dlatego?
                    • ralphie Re: Zwierzaki 20.03.07, 15:14
                      o właśnie! czegoś takiego szukam... gdzie to można zakupić?
                      • madziulec Re: Zwierzaki 20.03.07, 15:40
                        wydaje mi sie, ale nie dam sobie lapy uciac - ze widzialam w sklepie przy stacji.
                        Napewno w Warszawie widzialam, bo kotu kupilam, jak chcesz to kupie ;)
                        • madziulec Namolny kot 20.03.07, 15:41
                          A co zrobic z coraz bardziej namolnym kotem??
                          Z wiekiem staje sie coraz bardziej namolna. Siada kolo swojego czloweika,
                          zaczepia lapa, by ja glaskac, wieczorem zada wrecz by ja pod koldre wpuscic i
                          nia ma przepros, nie odejdzie dopoki kilak minut sie nie pogrzeje pod koldra...
                          • ralphie Re: Namolny kot 20.03.07, 19:07
                            Ze zwierzątkiem jak z dzieckiem, musi wiedzieć co mu wolno, a czego nie i wpajać od maleńkiego :) Naszej Mimi od początku zamieszkania z nami (miała jakies 3-4 m-ce - znajda) nie pozwalaliśmy spać w żadnym łóżku. Trochę bolały nogi od ciągłego wynoszenia jej na jej własne posłanie... po 2 tyg. zrozumiała :) Jak tak czytam o Waszych kotkach to dochodzę do wniosku, że ta moja kicia to jakiś ewenement. Jak to powiedział weterynarz dowiedziawszy się, gdzie ją znaleźliśmy (Świnoujście) - Ausländer :)))) Ani to to się głaskać za bardzo nie pozwala, bo zaraz zabawa w gryzienie, na kolana tylko kiedy sama ma na to ochote, a ma rzadko... zazwyczaj w ramach przeprosin, gdy narozrabia :) Pssotnik z niej niemiłosierny...
                            Ale wracając do namolności... może nie zwracać uwagi, ignorować, aż zrezygnuje. Tylko pytanie, kto ma większą cierpliwość? :)

                            PS. Madziula, dzięki za chęć pomocy, zajrzę jeszcze do sklepu przy stacji, ewentualnie innych, a jesli nic nie znajdę poprosze o pomoc przy kupnie miski ;)
                            • madziulec Re: Namolny kot 20.03.07, 19:43
                              co do namolnosci Panny Paszczak to pojawila sie wraz z wiekiem, kiedys taka nie byla ;))) Ona kiedys byla typowym kotem samotnikiem, majacym swoje drogi, swoj koci swiat.
                              Tearz sie robi kotem przytulakiem.
                              • zazenka Re: Namolny kot 20.03.07, 19:47
                                ooo mój drugi kot jest przytulakiem od urodzenia :)) taki charakterek :)) łazi
                                za ną bez pzrerwy, chociaż potrafi tez sie wkurzyc i mi przywalić :))
                                • ralphie Re: Namolny kot 21.03.07, 08:10
                                  noooo to Mimi też łazi za nami szczególnie, gdy udajemy się w kierunku kuchni :))) za urwisami za to biega i łapie za nogi, gryząc i drapiąc, polowania urządza :)
                                  no tak, wczoraj się pochwaliłem, że Mimi to ewenement, a dziś chyba musze cofnąć te słowa... wieczorkiem przyszła, wskoczyła na kolana, po czym rytualna toaletka i w kimkę... a! no i wcześniej drapanie po brodzie :))) no ale jedna jaskółka wiosny nie czyni ;)
                          • roxy361 Re: Namolny kot 20.03.07, 21:18
                            to zupełnie jak moja maine coonica ( sorry za taka odmiane) kiedys tylko w
                            okolicach rui miała takie napady miłości a teraz ot tak cały dzien mnie pilnuje
                            i abym gdzieś tylko siadła to ona już hops na mnie, wieczorem obowiązkowy
                            rytuał z mruczeniem i mizianiem brzuszka pod kołdrą,jak juz jej za goraco to
                            spi na moich nogach i nic nie jest w stanie jej tego oduczyc ( swoją droga
                            przez 6 lat mozna się do tego przyzwyczaić)czasem pan ( czyli mój mąż) dostąpi
                            zaszczytu pogłaskania kocia łapa po pleckach lub po glowie.
            • fiona38 Re: Zwierzaki 07.09.07, 09:54
              Nasz kot pije wodę tylko świeżą i tylko z umywalki... Ewentualnie
              spija kapiącą wodę w wannie. Wogóle lubi patrzeć na kapiącą krople
              lub małe strumyki wody uciekające po wannie. Co dziwne - od kiedy
              jest u nas nie wzrosły nam opłaty za wodę:)
    • aganiok32 Akcja sterylizacja 20.03.07, 10:16
      POdaję listę gabinetów w Legionowie i okolicach, w któych można wysterylizować
      zwierzaki w ramach akcji. Więcej informacji na ten temat na stronie ARKI:

      www.arka.strefa.pl/Akcja-2007/akcja_sterylizacji_2007.html
      Gabinety
      LEGIONOWO
      Gabinet Weterynaryjny
      ul.Jagiellońska 8
      tel.022 774 54 27
      e-mail: gabwet.majewski@wp.pl
      UWAGA!czas trwania akcji od 01.03.07 do 31.03.07
      --
      • migmig1 Re: Akcja sterylizacja 20.03.07, 10:36
        ul.Jagiellońska 8 to tam gdzie była kiedyś pralnia chemiczna?
        Jeżeli tak, to NIE POLECAM !
        Oddalismy tam roku temu do sterylizacji nasza starszą kotkę... Rozciał prawie
        kota "na pół".. szew strasznie długi... podobno nie powinno się robić zabiegu w
        czasie rui tylko po wyciszeniu np. tabletkami, wtedy cięcie nie musi być tak
        długie o czym dowiedziałem się niedawno już od innego weterynarza...
        Jak sam powiedział nasza kotka nie chciała usnąć i ja dosypiał ale chyba
        zauważył że nie usnęła do końca jak już ją ciął bo kotka do tej pory nie
        pozwala pogłaskać się po brzuszku i ucieka :((
        Nie miał nawet "ubranka" pooperacyjnego tylko oddał kota nieprzytomnego z całym
        szwem na wierzchu i powiedział, żeby sobie kupić gdzieś takie ubranko i ubrac w
        to kota żeby sobie szwu nie wylizał...
        Jednym słowem dramat, byliśmy przerażeni siedząc w domu z kotem i patrząc jak
        budzi sie z narkozy... :(
        Nasz młodsza kicia idzie na zabieg dzisiaj, oczywiście do innego weterynarza,
        po czetrech dniach brania tabletek na wyciszenie rui... mam nadzieje że nie
        będzie tak wymęczona jak starsza..
        :(
        • aganiok32 Re: Akcja sterylizacja 20.03.07, 10:49
          nie znam tych gabinetów, podałam to co jest na stronie ARKI. Ale oczywiście
          skoro nie polecasz, to na pewno osoby zainteresowane wezmą to pod uwagę.
        • amelka1341 Re: Akcja sterylizacja 20.03.07, 10:58
          Ja tam swoją kotkę sterylizowałam w tym gabinecie - i to jeszcze w ramach
          własnie tej akcji - w moim przypadku wszytsko poszło dobrze - może i dlatego że
          kotka brała tabletki od ponad roku. Ubranko dostaliśmy - trzeba było za nie
          dodatkowo zapłacić - ale odebrałam kotkę w ubranku. Wcześniej - trzy lata temu
          kastrowaliśmy kota - tez nie było problemów.
          Natomiast jesli idziecie do tego weterynarza koło Tesco - to dobrze, bo to
          chirurg :) Zresztą polecany przez wiele osób w poprzednich wątkach na temat
          weterynarzy.
          • narewa Re: Akcja sterylizacja 20.03.07, 11:25
            moja kotka była wystrylizowana na Husarskiej,dosyć drogo to było,ale bez
            problemów..i jeszcze miła pani doktor odwiozła nas do domu po zabiegu..
            • madziulec Re: Akcja sterylizacja 20.03.07, 11:53
              Moje kociszcze sterylizowane bylo u dr Jacka.
              Nie jest to co prawda gabinet bioracy udzial w akcji, ale jak mialam zamiar to
              zrobic kociszczu to poszlam i wypytalam dokladnie.
              Paszczak byla uspiona w ten sposob, ze praktycznie tego samego dnia chodzila
              sama, nie bylo zataczania sie, nie wylizala sobie i nei wyjela szwow, aldnie
              wszystko bylo zapakowane.
              O to wszystko trzeba sie dowiedziec.
              Mnie na przyklad nei przerazily otwarte oczy u kota, bo lekarz powiedzial, ze
              tak ma byc, tak samo jak opowiedzial, jak mam kociatko przewiezc do domu.
              To wazne pzreciez, by byla potem cala i zdrowa i nei miala traumy w chodzeniu na
              wizyty kontrolne.
              • w.iwo Re: Akcja sterylizacja 20.03.07, 13:04
                potwierdzam słowa Madziulca :o)
                ja swoje też wysterylizowałam u dr Jacka
                sympatycznie solidnie pełna obsługa... szkoda że ludzi nie leczy ;o)
    • damka3 Re: Zwierzaki 20.03.07, 13:10
      mój kotek strasznie jest wrzaskliwy, trafił sie taki PYSKATY :) do tego mam
      wrażenie, że nic mu się nie podoba i ciągle mnie krytykuje. I co Państwo na to?
      • narewa Re: Zwierzaki 20.03.07, 13:59
        może z tego wyrośnie..
      • zazenka Re: Zwierzaki 20.03.07, 14:27
        W ogóle nie zwracaj uwagi na jego wrzaski :) nawet nie patrz w jego stronę :)
        jakby go nie było. Mój tez tak miał :) ale trochę mu się zmniejszyło jak
        wrzaski nie odnosiły skutku. Chociaz nadal usiłauje mi dac do zrozumienia, ze
        nie bardzo wywiązuję się ze swoich zadań kociego opiekuna :)))
      • ralphie Re: Zwierzaki 20.03.07, 14:41
        Nie wiem jak z panami kotami ale nasza Mimi przynajniej nie pyskuje ;) Poza pomrukiwaniem i tupaniem nie wydaje innych dźwięków. A gdy coś zbroiła groziliśmy jej palcem, tłumacząc :)))) co źle zrobiła, czasem dostała kontrolnego klapsa. Po tych tłumaczeniach, gdy zobaczy grożący palec i usłyszy podniesiony głos ze swoim imieniem grzecznie kładzie się na dywanie albo obrażona drapie drzwi balkonowe, bo chce na balkon :)
        • zazenka Re: Zwierzaki 20.03.07, 15:01
          obrażona drapie drzwi balk
          > onowe, bo chce na balkon :)

          jednym słowem nie ma zamiaru przebywać w takim niekulturalnym (wg. niej
          oczywiście)towarzystwie :)))))
          • ralphie Re: Zwierzaki 20.03.07, 15:20
            jaaaasne :) ale jakoś szybko jej obraza mija, bo za chwilkę skrobie z drugiej strony z prośbą o wpuszczenie, wchodzi wtedy, otrze się o nogi, zamruczy, idzie pochrupać i... dalej rozrabiać :)
            • narewa Re: Zwierzaki..ech,te koty... 20.03.07, 19:13
              cieszy mnie fakt,że tu bywa tylu kociarzy...
              a moja właśnie siedzi na komputerze i domaga się pieszczot..lubi na obudowie
              siedzieć,przy moich kolanach,chyba jej tam cieplo jest..a mnie miło...
              • w.iwo Re: Zwierzaki..ech,te koty... 20.03.07, 21:47
                moje koty śpiewają arie na parapecie gdy po drugiej stronie ptaszek na gałęzi
                pokazuje im język ;o)
                noooo i oczywiście mówią "mama"... pewnie nie chodzi im o mnie tylko o puszkę,
                ale i tak robi wrażenie... papugi sobie pewnie nie kupię (kanarek skończył źle)
                więc chociaż koty pouczę mówić ;o)
        • fiona38 Re: Zwierzaki 07.09.07, 10:02
          Mogę tylko pozazdrościć... Nasz ma taki charakter, że zwrócić mu
          uwagi nie można. Jak sie tylko na niego nakrzyczy lub mu pogrozi, a
          nie ma nastroju to potrafi z nienacka rzucić się na nogi
          próbując "podciąć" przechodzącego i zwiewa...:) (taka jego
          zaczepka). W gorszych przypadkach próbuje "oddać" kąsaniem w rękę.
          Przyjmuje tylko ukaranie za skok na barierkę, bo wie, że tego mu
          kategorycznie nie wolno. Zresztą jest kontrolowany jak
          się "wietrzy".
          • ralphie Re: Zwierzaki 19.09.07, 12:49
            Wtedy gdy pisałem była chyba jeszcze nie dorosła :) Teraz zachowuje się tak jak opisujesz. Szczególnie upatrzyła sobie nogi córy i nie ważne kto jej zwrócił uwagę :) Potulna ostatnio jest tylko nad ranem. Wie diablica, że nie wolno jej biegać po blacie kuchennym ale zapewne to czyni nad ranem, bo gdy wstaniemy chowa się pod łóżkiem. :)
    • miszaqs Oddam Czopka 06.09.07, 21:22
      Z pewną przykrością, oddam kota w dobre ręce. Kot jest już odchowany, duży i czarny, oraz wykastrowany. Ma piękną błyszczącą sierść i uwielbia się przytulać. Przy tym całkiem głośno purrrrraaaa i zowie się póki co "Czopek" ponieważ jest znajdą apteczną:)Jednak kot ma poważną wadę. Zupełnie nie nadaje się do bloku, z prostej przyczyny... Musi wychodzić na dwór, a ja nie mam na to czasu, ani kot nie ma checi (smycz i te sprawy). W kazdym razie kot jest fajowy, ale miał by ochote się na podwórku załatwiać - jakoś kuweta w bloku nie koniecznie mu pasuje. Myśle, że w domku da sie naprawdę polubić, bo kocisko z niego przemiłe.
      Zupełnie nie chce go od tak oddać, szczególnie do schroniska, dlatego jeśli dobre ludzie chcą kota - to ten jest jak znalazł :)
      Prosze pisać na priv (miszaqs(małpa)gmail.com)
      • sandraa3 Re: Oddam Czopka 08.09.07, 18:30
        Co to znaczy, że kuweta w bloku mu nie pasuje? Jesli zalatwia sie
        poza kuweta to przyczyn moze byc mnostwo, np choroba.
        A czy był wychodzący? Do jakiego wieku?
        • miszaqs Re: Oddam Czopka 09.09.07, 00:09
          Czy jest chory... ? Prawie na 100% nie jest. Jest dorosłym kotem, ktoremu przeszkadza, ze inny kot juz cos w kuwete zrobił. Od taki jasnie hrabia. W kazdym razie kuweta jest sprzatana conajmnniej raz dziennie i jeden kot zawsze trafia, a drugi juz nie koniecznie. Jesli chodzi o wychodzenie, to juz jest lepiej. Dotychczasowy kot, za nic w swiecie nie wyjdzie, a juz w ogole nie ma mowy o zalatwianiu sie po za domem. A Czopek, owszem wyjdzie, zrobi to co trzeba i jest caly zadowolony. Ale w domu tylko potrafi nasikac. Przylepa z niego straszna i jest tak przesympatyczny ,ze nie mam serca go do schroniska oddac. Wlasnie dlatego szukam mu domu , gdzie by kuweta byla zbedna.
          od i tyle
          • teba18 Re: Oddam Czopka 10.09.07, 17:57
            Polecam portal miau.pl choć tam na forum jest po prostu od groma małych
            kociaków... a nawet takich maciupeńkich :(
    • ralphie Zasypiający kot 19.09.07, 12:53
      Chciałem zapytać, czy wszystkie koty zasypiają w podobny sposób. Zazwyczaj wieczorkiem Mimi podchodzi do nóg (jeśli ma nastrój) kładzie łapkę na kolanach i czeka. Jeśli się ja pogłaszcze, przyjmuje to za pozwolenie i kładzie się na kolanach, a co się przy tym nagimnastykuje? :) Leży wtedy skulona w kłębek z łebkiem w pionie ale po dłuższym czasie gdy nadchodzi głębszy sen, dostaje jakby drgawek, począwszy od ogona, pote łapki i nagle łepek opada bezwiednie :) Wczoraj przestraszyła mnie do tego stopnia, że myślałem, że odleciała na amen :) Wybudzona z tak głebokiego snu bidulka chodziła jak potłuczona, próbując sobie przypomnieć kim jest i co tutaj robi :)
      • fiona38 Re: Zasypiający kot 19.09.07, 18:31
        Nie ma to jak kot "przytulankowy". Nasz przyłazi do łóżka rano jak
        zmarznie i tak z 20 minut grzeje sie pod kołdrą. W ciągu dnia musi
        mu się coś stać, żeby przyszedł na kolana. W taki głęboki sen wpada
        późną nocą oraz w środku dnia - ale to obserwujemy w weekendy jak
        jesteśmy w domu. Rano i przed południem jest podekscytowany, że nie
        wyszliśmy, ale góra o 12 PADA. Idzie na fotel, do swojego namiotu
        lub koszyczka i można wołać, krzyczeć i nic - odpadł:) Czasem się
        przyglądam, czy futerko się podnosi... A pozycje jakie przybiera...
        śmiejemy się, że znowu coś TWORZY:))
        • ralphie Re: Zasypiający kot 19.09.07, 20:10
          O tak. Pozy jakie przybiera do spania wzbudzają albo podziw albo śmiech, chociażby ta :)

          fotoforum.gazeta.pl/photo/9/rb/fi/olbq/PqIKFkkKwb79QNGhBB.jpg
          lub ta:

          fotoforum.gazeta.pl/3,0,467921,1,0,880.html
          Nasza kotka uaktywnia się zazwyczaj wieczorem i nad ranem. Biega wówczas z kuchni do pokoju i spowrotem, po drodze bawiąc się czym popadnie :)
          • miss10 Re: Zasypiający kot 02.10.07, 21:57
            Sliczna! Moja kicia też podobnie śpi, pozycje przyjmuje niesamowite.
            Nierazożna po prostu boki zrywać. Z tego co czytam każdy kotek ma
            swój charakterek. Moja kiciulka jest na szczescie bardzo grzeczna,
            spi z nami w lózku, nigdy nic nie stłukła, a skacze czesto. Jest po
            prostu kochana - teraz lezy na moich kolanach ;)
    • margo99 Kociak szuka domu 05.10.07, 13:00
      malusi Benek, ok. 7tyg. czeka na dom. mogę go podchować kilka
      tygodni. jest śliczny, z niebieskimi oczami..
      dla chętnych podeślę fotki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka