05.10.09, 17:23
Moim zdaniem Pani Kayah ma problem jednak. Jest to osoba dosc
szczegolna chyba w naszym show biz :) Zaistnaila w Polsce kiedy
zadnej konkurencji nie bylo wiec cokolwiek zaspiewala bylo przebojem
co nie znaczy, ze nie potrafi spiewac i czasami jej sie udalo ale juz
zadnej kariery nie potrafila zrobic na Zachodzie co swiadczy o jej
raczej przecietnosci co natomiast mowi, ze nawet przecetny moglby
zaistneic w tamtych czasach w Polsce :) Na pewno znajac P Kaya zaraz
by wymienila tysiace powodow dla ktorych nie zrobila kariery na
Zachodzie ale przypomnijmy, ze Pan Penderecki czy Polanski zrobili
kariere na Zachodzie co znaczy, ze jednostka wybietnie utalentowana
potrafi jednak zrobic kariere :) Nawet nasze mlodziutkie panie
modelki sobie radza na Zachodzie dlatego ze sa szczegolne w urodzie
czyli Pani Kaya szczegolna nie jest :)
Nastepne to chyba typowo polskie narzekac na wszystko a nie patrzec
na siebie :) co wlasnie jest przykladem Pani Kayah :)
Jezeli idziemy dalej to chyba Pani Kayah jest dosc slaba psychicznie
osoba i niezbyt odpowiedzialna czy raczej nie potrafi sie znalezc czy
zrozumiec pewnych rzeczy :) To szukanie w Kabale rozwiazanie na
pewne sprawy czy polepszanie wygaldu jest dosc malomiasteczkowe.
Chyba nikt przy zdrowych zmyslach nie powie, ze Pani Kayah wygalda
jak wygalda bez zadnych polepszaczy :) Wystarczy zobaczyc zdjecia
sprzed paru lat i zdjecia dzisiejsze :) Kazdy sie starzeje i
kazdemu przybywa zmarszczek ale Pani Kaya te zmarszczki, worki pod
oczyma ubywaja w jakis cudowny sposob :) Moze dac Pani Kaya rade -
dorastac z godnoscia, byc piekna przez to ze sie jest dobra i nie
klamie, traktowac innych dobrze (ogladalem wywiad z nia i silila sie
kobieta na to jak ona sznuje swoich fanow a za 5 minut pozniej pytala
sie dokad jedzie na koncert :) jedzie do swoich fanow i nie wie
dokad? :) czy jedzie po to zeby postac na scenie, popic winko jak w
Klifie, zainkasowac kase i zapomniec :) bez zadnej wynioslosci :) i
robic to co Pani chce robic ale juz sam nie wiem co Pani chce robic
poniewaz raz Pani mowie cos a za 2 miesiace zupelnie cos innego :)
Jest Pani dorosla osoba wiec nalezy brac odpowiedzialnosc w swoje
rece tak samo jak swoje zycie :) Zastanwoic sie co mowic a nie
gadac bez sensu :) Rozwiesc sie (tutaj nastepne chyba klamstwo :) i
znalezc sobie faceta poniewaz bedac zonata nigdy Pani faceta nei
znajdzie :) Czy to jest tak trudne do zrozumienia :)
Pani Kaya jest osoba niezwykle interesujaca w naszym biz, czasami
mysle, ze jest lepsza od tych naszych politykow :) tylko, ze P Kaya
do zlej gry dokleja jeszcze ta mine Kobiety Zranionej, Dosiwadczonej
a moze zastanowic sie, ze wszystko co zle nas spotyka jest zaplata
za to ze kiedys skrzywdzilismy inna osobe czy mzoe skalamalismy :)
Jest to dosc interesujace sledzic "kariere" czy moze upadek takich
osob. Nie jest to przyjemne juz a raczej smutne
Kupila mieszkanie w RIO, kogo to interesuje :) ile kosztuje
mieszkanie w Rio? jeden pokoj w Srodmiesciu :) Dlaczego Pani nie
kupila mieszkania w St Tropez czy domu na Lazurowym czy w Toskani :)
Osobisice wole Dode :) niezmiernie inteligetna kobieta :) nei mowie
o tym co ona wygaduej Mediom :) ale potrafi mowic i mowi prawde :)
prosto w oczy :)
Obserwuj wątek
    • my.moonflower Do Kayah 06.10.09, 19:14
      ... No cóż- tyle miałam dla Pani uznania i ogromnego szacunku za te wszystkie
      fantastyczne teksty, wspaniałe linie melodyczne, za cudną ekspresję, za
      wrażliwość, za niezaprzeczalny "majstersztyk" w Pani twórczości i właśnie
      dlatego trudno pogodzić mi się z tym niesmakiem po przeczytaniu wywiadu z
      Panią... Kayah! - może to zabrzmi trywialnie, ale czy ktoś mówił, że droga na
      najwyższe szczeble kariery jest prosta i pozbawiona takich trudności o jakich
      tak Pani opowiada kształtując spiskową teorię swoich artystycznych dziejów?
      Jest Pani wspaniałą, piękną, piekielnie zdolną osobą skazaną na sukces!- stoi
      Pani na wysokim szczeblu kariery!- proszę nie patrzeć ani w dół ani za siebie
      gdzie wszyscy od wieków knują i zastanawiają się jak Pani nie dojść do
      "głosu"i nic im z tego jak widać nie wychodzi! Zgrzytem jest dla mnie poziom
      Pani twórczości w zestawieniu z poziomem negatywnych emocji z przeszłości jaki
      do dzisiaj Pani w sobie nosi i niepotrzebnie ujawnia publicznie. Proszę wyjąć
      już te przestarzałe "strzały z brzucha" i dać sobie z tym Święty Spokój.
      Błagam niech Pani robi swoje i nie mówi o tym o czym mówić nie warto lub o tym
      co nie kwalifikuje się do mówienia na forum z uwagi na pozytywny kształt
      wizerunku. Życzę więcej klasy,dystansu,pokory oraz ogromu szczęścia i nadal
      tak wspaniałej muzyki jaką mnie Pani od dawna oczarowuje.
      Trochę rozczarowana - Pani wielka fanka.
    • 0ffka Do Kayah 06.10.09, 20:57
      Identyczne mam odczucia, jak autorka komentarza.
    • teyoo Do Kayah 09.10.09, 11:12
      Odniosłam podobne zdanie, jak autorka listu. Przedtem miałam raczej pozytywny
      wizerunek Kayah (choć jej muzyka to nie moje 'klimaty'), ale po przeczytaniu
      wywiadu poczułam niesmak. Tłumaczenie własnych porażek złą wolą innych? Tak
      robią słabi ludzie, którzy nie umieją przyznać, że nie dali rady. Najłatwiej
      jest zrzucić winę na innych.
      Kayah jawi mi się jako ktoś zgorzkniały, w sumie szkoda, że nie dała sobie
      spokoju z muzyką te ileś lat temu, skoro to dla niej takie przykre. Po co się
      męczyć ze "złymi mediami"?
      No i co jakiś czas przebija z jej słów zarozumiałość. Określanie swojej płyty
      jako "dzieła", siebie jako Artystki, mistrzyni, i podanie jakiegoś banalnego
      cytaciku jako "głębokiego tekstu" jest żenujące. I to na serio, niestety - bo
      miałam nadzieję, że to ironia. Ale późniejsze ulewanie żalów i snucie teorii
      spiskowych przekonały mnie, że jednak to na poważnie.
      Przekonanie o własnej wartości to nie to samo co zadzieranie nosa;0 Do tego
      prawo mogłaby mieć np. Madonna, a nie - wybaczcie - lokalna piosenkarka.
      • rrojka Re: Do Kayah 09.10.09, 15:30
        Wybacz, Madonna? Przecież to tylko sprawna odtwórczyni cudzych tekstów, nie
        swojej melodii i posiadaczka marnego głosu. Mająca talenty menedżerskie, ale nie
        wokalne. Lokalność artysty ma deprecjonować jego walory??? Globalność zaś
        Madonny podnosi ocenę jej możliwości wokalnych??? No proszę, cóż to za argumenty?
      • kropkacom Re: Do Kayah 09.10.09, 16:26
        > Przekonanie o własnej wartości to nie to samo co zadzieranie nosa;0 Do tego
        > prawo mogłaby mieć np. Madonna, a nie - wybaczcie - lokalna piosenkarka.

        Lokalna piosenkarka? Wszystkie polskie piosenkarki są mniej lub bardziej
        lokalne. :P Kayah nagrała świetne płyty z gwiazdami zagranicznymi czego
        wiekszość lokalnych nigdy nie zrobi. Co więcej ta lokalna ma talent nie
        podkręcany przez nikogo i świetny silny głos. No ale nie ma łatwo bo nie jest
        Doda czy inna Mandaryna ...
    • rembas1 Do Kayah 09.10.09, 19:33
      Do Marzeny.
      Powiem szczerze, że raczej jestem zażenowana takimi jednoznacznymi
      wypowiedziami, jakie padły w komentarzach dotyczacych Kayah (użyłam
      stylu charakterystycznego dla mojego przedmówcy).
      Trudno Kayah zarzucić zarozumialstwo, skoro mówi: ,,Byłam kompletnie
      niegotowa na tę głęboką wodę. Nie miałam pojęcia o niczym.
      Dysponowałam już jakąś tam barwą, ale nie umiałam śpiewać...Byłam
      arogancka, bo jednocześnie strasznie zakompleksiona...Dziś widzę, że
      ten przestój, ta lekcja pokory, był mi bardzo potrzebny". itd.
      Różne mamy doświadczenia i przeżycia, i pokora moim zdaniem polega
      właśnie na tym, by tak jednoznacznie nie oceniać.
      Kayah w wywiadzie nie opowiada o sobie, raczej o twórczości,
      karierze, komponowaniu. Jest dojrzałą kobietą, mądrze patrzącą na
      świat. Ja w tym wywiadzie dostrzegłam perełki, np.:
      ,,Nigdy nie widzimy całego obrazka. W danej chwili myślimy, że to
      koniec, że wszystko przepadło". Czy najlepsze: ,,Chciał mnie zranić
      (to o ojcu), a był moim zapalnikiem".
      A może polską specjalnością jest pochwała nijakości? I braku
      własnego zdania, że ludzi o wyrazistych poglądach uznajemy za
      zarozumialców. A może przez skromność rozumiemy tylko zachowania
      negujące własne poczucie wartości. A może własna głupota, powoduje,
      że oczekujemy podobnego widzenia świata od innych? A może polską
      specjalnością jest to, że jeśli ktoś się wybije nad innych, to
      trzeba go zadziobać?
      Według mnie kobieta, która odniosła taki sukces jak wokalistka ma w
      pełni uzasadnione prawo mówić to, co mówi. I nie ma to nic wspólnego
      z arogancją, a dojrzałością: świadomością siebie - dobrych i słabych
      stron . Ja nie widzę w wywiadzie i wokalistce goryczy. Nie znam
      świata mediów, ale ten, który znam, nie funkcjonuje najlepiej. I
      może chodzi o to, by mówić to, co się myśli, a nie pleść farmazony.
      Szkoda, że zauważa pani negatywne wypowiedzi o Bregoviczu, a nie
      daje pani do myślenia, że nie spotykamy podobnych w odniesieniu do:
      K. Nosowskiej, G. Ciechowskiego czy M. Potockiej i innych.
      Uważam, że użycie cytatu z L. Kołakowskiego w odniesieniu do K. jest
      nie do końca poprawne. Kayah odniosła sukces zarówno jako
      wokalistka, jak i bizneswomen. Udowodniła, że,,ciemne siły" nijak
      się miały do jej życia. Radzę także liznąć trochę psychologii, aby
      przekonać się, że są jednak ,,siły, które na nas działają", tylko
      prawdopodobnie nie o nich myślał filozof z wyrwanego z kontekstu
      cytatu.
      Może to, co i jak czytamy, rozumiemy czyjeś wypowiedzi więcej mówi
      o nas niż o udzielającej wywiadu.
      Ewa
      • orange_tail Re: Do Kayah 09.10.09, 23:38
        żal was czytać... Ewa, podzielam Twoje zdanie.

        Kayah nie jesteście i nigdy nie będziecie... mieć najmniejszego pojęcia, jak to
        jest być nią - a tu takie oceny.
        jak w ogóle można kogoś oceniać na podstawie wyobrażeń o nim? Kayah ma prawo
        być, jaką chce być. ma prawo wyrażać swoje zdanie, ma prawo być człowiekiem.

        nagrajcie parę płyt, zaśpiewajcie Unplugged. wtedy pogadamy...
    • kaz-oo Re: Do Kayah 10.10.09, 08:39
      Ciekawa jestem czym się Kayah naraziła WO, że po publikacji wywiadu puściły bąka
      w postaci "listu czytelniczki"?
      • epilenka Re: Do Kayah 12.10.09, 19:49
        Popieram Twoje zdanie. Bardzo to nietaktowne ze strony WO najpierw
        drukować wywiad, a potem złośliwości pod adresem K. Żenada. Tym
        bardziej, że zdanie Marzeny jest mocno kontrowersyjne i raczej
        wynikające z zazdrości
    • stoerungsquelle Re: Do Kayah 13.10.09, 00:28
      zaistniec w polskich mediach dzisiaj to nie problem, bo wystarczy poprzeklinac,
      pokazac to czy tamto, nawet zostac galerianka. Ale pozostac na dluzej.. to juz
      jest sztuka. Nie tylko w Polsce.



      ---
      Yes, we can - możemy wypromować Polskę i czytanie, wzbudzić fale entuzjazmu
      większe od tych twilightowych! Przeczytaj "Lovefool" włoskiej autorki Amalii
      Angellinni
      www.scholar-online.pl/viewpage.php?page_id=126

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka