ladydidi Różowy sposób myślenia 11.03.10, 10:23 co za histeria... serio, ja wychowałam się na lalkach barbie, różowych zabawkach do bólu, a jestem ambitną, samodzielną kobietą, która wcale nie uważa, że jej miejsce jest w kuchni i musi zawsze wyglądać pięknie "jak księżniczka". Wystarczą mądzrzy rodzice, którzy pokażą, że są zawsze dwie strony medalu. Poza tym tak na prawdę co jest złego w tym, że jestem kobietą? Że chcę, żeby mężczyzna przepuszczał mnie w drzwiach, nosił ciężkie torby? Chcę, żeby w taki sposób pokazywał mi, że mnie szanuje, uważa za kogoś wyjątkowego. Ja dla niego też chcę robić te rzeczy, które sprawiają, że czuje się wyjątkowy, bo jest mężczyzną. Co absolutnie nie wyklucza naszych ambicji, robienia kariery przez oboje i tego, że czasem on gotuje, a czasem ja. Równowaga jest najważniejsza. Więc bez paniki - różowy nie znaczy obciachowy - to tylko jeszcze jeden kolor. Odpowiedz Link Zgłoś
olala_29 Różowy sposób myślenia 11.03.10, 11:09 Pomysł na ruch dobry, szkoda, że jak zawsze nie uniknęliśmy przegięcia. Sama wychowuje córki na samoświadome, mądre, asertywne a nie grzeczne i urocze. To są mądre dzieci, więc nie robię im krzywdy karząc się mizdrzyć, dygać i machać rzęsami. Ale kobieta ma być kobieca, dziecko ma prawo do pobycia księżniczką. Moja starsza ma krótkie włosy, uwielbia "męskie" kolory więc często rzeczywiście nie mam jej co kupić :-( Chodzi po drzewach, bardzo dużo czyta, bawi się i z chłopcami i z dziewczynkami ale przyszła kiedyś, że chce się przebrać za księżniczkę na bal karnawałowy i wybrałyśmy Królową Śniegu - była długa suknia diadem, pantofelki, różdżka, pomalowane na srebro oczy i usta i co ... i myślę, że się od tego nie stanie głupią i pustą lalą - a była taka szczęśliwa. Nie problem w różowym ale w nachalnym manipulowaniu dzieckiem czy to przez media i trendy czy to przez rodziców. Trochę więcej rozsądku a mniej bicia piany. Odpowiedz Link Zgłoś
toshiro32 Różowy sposób myślenia 11.03.10, 11:35 Chylińska to strasznie chamska i ordynarna baba. Dla mnie zero atrakcyjnmości. Kijem bym jej nie dotknął Odpowiedz Link Zgłoś
pospieszka1 Różowy sposób myślenia 11.03.10, 12:09 CO za bzdury, jak kolor ma związek..... Mam nadzieje, że mojej córki nie będą w przyszłości uczyły tak ograniczone nauczycielki... Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Jedną modę zastąpią drugą 11.03.10, 12:13 Bo dziewczyny już takie są, albo różowe tipsy albo czarne glany - byle by było akurat modnie bądź anty-modnie - na jedno wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.barbara Różowy sposób myślenia 11.03.10, 12:42 nie sadze ze w tym calym ruchu spolecznym chodzi o to aby calkowicie zbojkotowac kolor rozowy... sens calego pink stinks wydaje mi sie ze jest troche glebiej ukryty...zobaczcie co niektore matki wyprawiaja ze swoimi corkami... tu nie chodzi o to ze dziewczynki maja ze dwie rozowe rzeczy w szafie...wezmy chocby przyklad komunii swietej ...przeciez to jest jakies szalenstwo...i nie chodzi tu wcale o kolor rozowy bo sukienki sa akurat biale...matki prowadzaja dziewczynki do salonow pieknosci ...montuja im tipsy... robia makijaze...a niekiedy nawet funduja solarium...to jest naprawde chore... szkoda tylko ze ten caly syf nabral wlasnie barwy rozowej...bo dziewczynki po prostu lubia kolor rozowy walczmy z glupoota niektorych mamusiek... a nie z rozowym... Odpowiedz Link Zgłoś
stworzenje Re: Różowy sposób myślenia 11.03.10, 12:50 "Córka Magdy z kolei zakomunikowała mamie, że na Halloween chce się przebrać za Dodę i mieć paznokcie pomalowane na różowo. - 'Skąd im się to bierze?', pytałyśmy się wtedy nawzajem z Magdą - " aha czyli róż to nie, ale kopia świąt amerykańskich jak najbardziej tak? Chore i nielogiczne.Tu niestety szkoły dają popis: zróbmy halloween, przedszkola, więc to nie są wzorce z domu. Jedynie można dziecka na to nie posłać jak kiedyś na pochód pierwszomajowy. Odpowiedz Link Zgłoś
ppiskozub Różowy sposób myślenia 11.03.10, 14:09 a layout na stronie Wysokich Obcasow wokol artykulu - rozowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiader30 Szkoda mi Córek Tych szalonych kobiet 11.03.10, 14:09 Pozwólcie dziewczynka byc dziewczynkami, dziecmi, ksiezniczkami!!! To normalny etap dorastania i próbowania roznych rzeczy. To czy 5,6 letnia dziwczynka chce nosic rózowy i bawic sie barbie to calkiem zdrowe i normalne, wcale nie znaczy ze bedzie glupiutka z tipsami w przyszlości. jak mi żal tych matek... wszytskie dziewczynki bawia sie barbie, lakami, lubia ubierac i przebierac... ja mam 30 lat, sama kiedys uwielbialam barbie, rózowy kolor ale jak wiekszosc wyroslam z tego i dzis przede wszytskim lubie elegancki i klasyczny ubiór, czarny, bialy, odcienie szrego, mam bardzo dobra prace i nienawidze zakupow i galerii handlowych. p.s. Doda moze i jest rózowa ale jest tez jedna z najlepiej zarabiajacych kobiet w Polsce i odniosla duzy sukces. To samo Britney Spears. Moze to troche tez zazdrość. A Wkładanie Joli do tego samego worka co np. Britney to chyba jakies nieporozumienie. gdybyscie nie pisali w gazetach o Joli to ja nawet nie wiedzialabym kim ona jest... Nic nie osiagnela w przeciwienswtie do dwoch pan wyzej. Takze wolnosc dla dzieci, dla ich rozwoju, niech bawia sie rozowymi zabawakami, jesli dobrze sie je wychowa nie stana sie Jola pomimo rozu. Odpowiedz Link Zgłoś
e-go Różowy sposób myślenia 11.03.10, 15:07 dziwi mnie podejście mam córek - ze tak bronią tego różu... różowa- landrynkowa dziunia w wieku 6 lat to dla mnie porażający widok - co jest pięknego w takim falbankowo-różowym pączusiu?! aż zęby bolą patrzeć... róż zalał nas na równi z chińską tandetą i jak ktoś próbuje nam to uświadomić, to proponuję chwilę refleksji... może dziś spróbujemy bez różowego? Jeżeli zaś mowa o majątku Dody czy Britney, to niestety gdyby nie nasze "różowe" gusty, panie te nie zarobiły by ani złotówki w szołbiznesie, bo nikt by nie chciał patrzeć/słuchać takich "gwiazd"... sorry, ale lala wyglądająca jak żywa reklama sex-shopu nie jest chyba dobrym przykładem do kształtowania gustów małych dziewczynek... naprawdę chcecie żeby Wasze córki w lateksowych różowych spodenkach prężyły swoje ciało aby zwrócić na siebie uwagę męskiej części??? mam dwóch synów - na szczęście :) Odpowiedz Link Zgłoś
klej.do.tapet Re: Różowy sposób myślenia 11.03.10, 15:19 I już mówisz jak teściowa.. Odpowiedz Link Zgłoś
kat_ya Różowy sposób myślenia 11.03.10, 15:24 Czy są jakieś przeciwskazania, by kupowac dziewczynkom np. kolorowe klocki Lego? Odpowiedz Link Zgłoś
nikavocalica Różowe ubranka 11.03.10, 15:51 Małej dziewczynce można z powodzeniem kupować chłopięce ciuchy, bo nie ma jeszcze różnic w budowie. Gorzej jest, jeżeli np. nastolatka chce znaleźć letnie spodnie nie będące obcisłymi szortami. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-was-here Różowy sposób myślenia 11.03.10, 16:05 Kobiety wolą różowy: wyborcza.pl/1,76842,4425552.html Odpowiedz Link Zgłoś
lalolapipola Różowy sposób myślenia 11.03.10, 17:13 Tak jak myślałam, wszystkie komentarze sprowadzają się do tego, ze kolor nie ma nic wspólnego z psychiką. Czytając Wasze komentarze mam wrażenie, ze czytaliśmy różne artykułu. Prosze Was, zrozumcie, że w tym momencie bojkot koloru różowego to jedynie METAFORA. Jeżeli, choć troche zrozumielibyście jego sens to wiedzielibyście, ze chodzi o naprowadzanie na odpowiednie wzorce a nie całkowite zaprzestanie produkcji różowych rzeczy.. Odpowiedz Link Zgłoś
flasska Re: Różowy sposób myślenia 12.03.10, 13:20 Zgadzam się z tobą. Właściwie to bardzo smutne, że jedynie kilka osób na tym forum to w ogóle zauważyło. Odpowiedz Link Zgłoś
i.mmm Różowy sposób myślenia 12.03.10, 13:34 Odnoszę wrażenie, że bohaterki artykułu zabraniając dzieciom nosić róż, zamiast wychowywać je na pewne siebie kobiety mogące robić wszystko w życiu, robią z nich osoby wstydzące się własnej płci. Zabranianie dziewczynkom noszenia różu i bawienia się różowymi zabawkami rodzi w nich poczucie, że to co dziewczęce i urocze jest złe, jest gorsze niż zabawki dla chłopców. Z tego prosty wniosek dla dziecka, że wszystko co chłopięce jest dobre, a wszystko co dziewczęce jest złe. Bohaterki artykułu zamiast walczyć ze steoretypami tworzą je. Dzieci nawet do pewnego momentu nie rozumieją, że chłopcy i dziewczynki są różni. A matki z artykułu narzucają dzieciom, że kolor ich ubrań i zabawek je określa. A czemu nie może być tak, że dziewczynka przebiera się za księżniczkę na bal przebierańców, a potem wraca do domu i z bratem gra na komputerze w jakąś "chłopięcą" grę? Czemu dziewczynka w różowej sukience nie może bawić się samochodami albo łazić po drzewach? Czy ubranie różu wyklucza z zabaw na podwórku? A ten przykład z tłumaczeniem dziecku "że w życiu nie będzie księżniczką" na pewno zrobi dziewczynce więcej krzywdy niż uwielbienie dla jakiejś różowej gwiazdy...jak można zabrać dziecku dzieciństwo w taki sposób? Jak można dziecku w wieku 6 lat zabierać wyobraźnie?? Dziecko w tym wieku ma marzyć o byciu lekarzem/prawnikiem/naukowcem/prezesem??? Gdyby moje dziecko marzyło o czymś takim w wieku 6 lat to dopiero bym się o to martwiła. Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Różowy sposób myślenia 12.03.10, 20:46 naels napisała: > Ludzie, na litosc boska, troche dystansu! Przeciez w tej akcji nie > chodzi o to, zeby zabronic koloru rozowego, podpalac sklepy z > falbaniastymi sukienkami czy przemoca ubierac dziewczynki w zdechle > drelichy. "Rózowy jest obciachowy" to tylko taka metafora, taki > chytliwy slogan majacy za zadanie zwrocic uwage na powazny spoleczny > problem. A problem jest taki, ze kretynskie wzorce popkulturowe > urabiaja coraz mlodsze dziewczynki na bezmózgie obiekty seksualne. I > ze kobieta, ktora 20-30 lat temu jako mala dziewczynka lazila po > plotach i bawila sie w odkrywcow, dzis bezradnie patrzy, jak jej > córka przychodzi ze szkoly zaplakana, bo Wojtek uszczypnal Pauline w > cycek i powiedzial, ze jest fajna d...a, a jej nie. lalolapipola napisała: > Tak jak myślałam, wszystkie komentarze sprowadzają się do tego, ze kolor nie > ma nic wspólnego z psychiką. Czytając Wasze komentarze mam wrażenie, ze > czytaliśmy różne artykułu. Prosze Was, zrozumcie, że w tym momencie bojkot > koloru różowego to jedynie METAFORA. Jeżeli, choć troche zrozumielibyście jego > sens to wiedzielibyście, ze chodzi o naprowadzanie na odpowiednie wzorce a nie > całkowite zaprzestanie produkcji różowych rzeczy.. Dzięki za przywrócenie wiary w ludzką inteligencję, bo czytając większość komentarzy, ma się ochotę tłuc głową w ścianę. Odpowiedz Link Zgłoś
amandina Kupię sobie coś różowego 12.03.10, 22:44 Chyba nic nie wywołuje we mnie takiego buntu jak pseudoideologiczna działalność takich oszołomek, jak panie z tego artykułu. Nikt nie zmusza nikogo do kupowania różowych rzeczy, a twierdzenie, że upodobanie do jakiegokolwiek koloru ma coś wspólnego z inteligencją lub jej brakiem- samo w sobie jest krzywdzącym i absurdalnym stereotypem. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_marlenne ubrana nie w sweter = pusta? hahahaha... 13.03.10, 13:12 "W jednym z opisywanych w raporcie doświadczeń psychologowie wykazali, jak mocne skoncentrowanie na wyglądzie osłabia funkcje i możliwości mózgu. Dwie grupy zdolnych dziewczynek poproszono o przymierzenie kostiumów kąpielowych lub swetrów i w tychże strojach rozwiązanie testu matematycznego. Te w strojach kąpielowych wypadły tragicznie, znacznie poniżej swoich możliwości." czyli kostium kąpielowy ogłupia? te dziewczynki tylko założyły te kostiumy - nie skupiały się raczej na nich. poza tym dziewczynki (nie mylić z nastolatkami) rzadko kiedy naprawdę się na swoim wyglądzie skupiają. nie znam dziewięciolatki, która zakładałaby wątki na forum Moda z pytaniem, czy skarpetki w misie pasują jej do spodni z kwiatowym haftem -.- ktoś bardzo prosty interpretował wyniki tego durnego eksperymentu - "dziewczynki" często się wstydzą, a jak kogoś siłą pakują w kostium i na widoku publicznym każą siedzieć w tym kostiumie i zadania rozwiązywać, to nie tylko dziewczynki, ale i zapewne te durne nauczycielki z artykułu (taką kadrę mamy, sami a to pozwalamy) pąsem by się oblały i okostiumionymi pupami trzęsły. a nawet bardziej - dziewczynki jeszcze zwykle nie mają kompleksów. przez takie pseudoeksperymenty pokutuje potem przekonanie, że jak zadbana, umalowana i ubrana w coś innego niż stary sweter, to głupia. bo właśnie to próbują nam zakomunikować te panie uczycielki. a wbrew ich wyobrażeniom to, w co są ubrane dziewczynki nie powinno leżeć w kręgu ich zainteresowań. niech się za wypełnianie dzienników wezmą. Odpowiedz Link Zgłoś
sabriel Re: ubrana nie w sweter = pusta? hahahaha... 15.03.10, 21:27 Bojkotowanie różu? popadanie w jednej skrajności w drugą. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Różowy sposób myślenia 22.03.10, 12:43 Kiedy bylam dziewczynka, nie bylo rozowych ciuchow(PRL byl zgrzebny). Wiec sobie dogadzam teraz pod 40-stke: wlasnie kupilam Nasycony rozem golf, ktory zakladam pod czarny kostium ide w tym do odpowiedzilanej, powaznej pracy. Tez nasladowalam Sandre z jej spodenkami, z ktorych widac bylo posladki, ale mi przeszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
mikkka85 Różowy sposób myślenia 30.03.10, 22:36 To problem nie tylko dziewczynek ale i chłopców. Małym dziewczynkom wmawia się, że mają być piękne, a małych chłopców wychowuje się na superbohaterów. Ta tendencja się zmienia. W książkach i filmach jest coraz więcej superkobiet. Zazwyczaj nie są różowe. Ale czy to jest dobry przykład dla dziewczynek? Chcę, żeby mój syn był normalny. Dlatego mój syn ma różową lalkę. Niech będzie kolorowo. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Różowy sposób myślenia 30.03.10, 23:13 mikkka85 napisała: > To problem nie tylko dziewczynek ale i chłopców. Małym dziewczynkom wmawia > się, że mają być piękne, a małych chłopców wychowuje się na superbohaterów. Ta tendencja się zmienia. > W książkach i filmach jest coraz więcej superkobiet. Zazwyczaj nie są różowe. Ale czy to jest dobry przykład dla dziewczynek? Tak, tendencja się zmienia. Tylko chyba niekoniecznie tak, jak byśmy chcieli, jak chciałyśmy. Coś tak czuję, że zaczyna to wszystko iść w kierunku i superpięknych, i superbohaterów - razem, a i owszem - bez względu na płeć, tylko co z tego? -> wyśrubowanie. P.S. W PRLu, przez całe dzieciństo wczesne i późne, miałam dwie różowe sukienki - jedna chińska, tzw. chiński róż, druga z falbankami i było mi w niej widać cycki, których jeszcze nie maiałam - jak ja nienawidziłam tych kiecek! :) A, jeszcze był różowy jaksiś kombinezon - nienawidziłam toże :) I jeszcze gryzące toto było, brr. Tera mam 1 różową bluzkę. Brudny róż, oczywista;) A akcja zwróciła uwagę. Styknie na początek. Odpowiedz Link Zgłoś
ufffaa Różowy sposób myślenia 16.06.10, 07:55 Co do koloru rozowego: kazdego lata na poludniu Europy mozna zobaczyc wielu tamtejszych mezczyzn zakladajacych z upodobaniem rozowe koszulki polo na opalony tors, do tego bermudy i mokasyny (szczegolnie w Italii). I nie mozna powiedziec, zeby owi macho byli zniewiesciali, wrecz przeciwnie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kubez_z_kawa [...] 19.06.10, 12:17 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś