Dodaj do ulubionych

Nowoczesna antykoncepcja

18.02.10, 12:47
"To comiesięczne upuszczanie krwi nie jest nam potrzebne?

Nie tylko niepotrzebne, ale uważa się, że jest to jeden z czynników
podnoszących ryzyko onkologiczne. Niewykluczone, że wzrost liczby
nowotworów kobiecych w ostatnich latach spowodowany jest właśnie
tym, że kobiety w swoim życiu przechodzą więcej cykli niż - dajmy na
to - ich prababki"

co za bzdura, aż żal czytać. No tak, ale jaki "specjalista" takie
ludowe mądrości...
Obserwuj wątek
    • lu_kaczu_szenko Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 12:48
      Nigdy! Powtarzam Nigdy nie pozwoliłbym, aby moja żona truła się
      jakiiś pigułami dla mojej wygody. Ja wole minimalizować swoją
      satysfakcję i w naturalny sposób "wychodzić przed finałem". Przez 5
      lat regularnego stosowania tej metody była 100% skuteczność.
      Zeby uciszyc ewentualnych szydercow mówiących ze 5 lat się udawało
      pewnie tylko dlatego, że jesteśmy bezpłodni, to napiszę, ze jak
      świadomie zdecydowaliśmy się na dzieci to jedno już jest z nami, a
      drugie właśnie jest w drodze!
      • martishia7 Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 13:05
        Nigdy! Powtarzam Nigdy nie pozwoliłabym, aby mój mąż wtykał nos w to, czy łykam
        tabletki dla własnej wygody, czy nie.
        • dym80 Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 13:19
          martishia7 napisała:

          > Nigdy! Powtarzam Nigdy nie pozwoliłabym, aby mój mąż wtykał nos w to, czy łykam
          > tabletki dla własnej wygody, czy nie.

          bo taką decyzję powinno podejmować się we dwoje,
          nie łyka się tego dla siebie
          • klinikka Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 16:56
            dym80 napisał:

            >
            > bo taką decyzję powinno podejmować się we dwoje,
            > nie łyka się tego dla siebie
            >



            what?!
            to rzecz wyłącznie kobiety, ponieważ to jej ciało.
            • dym80 Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 17:31
              ja mówię o wspólnej decyzji w związku
              a nie o tym czyje jajniki, a czyje plemniki
            • niewidzialna.reka Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 17:38
              Idac tym tropem, kiedy maz zaspokaja sasiadke, to tez jego decyzja. W koncu to jego cialo...
        • lu_kaczu_szenko Chcesz sobie golić wąsy??? 19.02.10, 11:06
          Rozmumiem że pisząc o swojej wygodzie piszesz o tym, że albo
          będziesz musiała golić wąsy, albo chuć ci spadnie na poziom minimum.

          Piguły to śmierć! Lepsza gumka, bo przynajmniej nie ma środków
          ubocznych. Nie trzeba jej łykać!
          • theorema Re: Chcesz sobie golić wąsy??? 08.03.10, 00:59
            troszeczkę nie rozumiem tej wścieklicy...biorę pigułki od 10 lat, sama dla
            siebie, niezależnie czy jestem z kimś, czy nie. Wąsów nie mam, zdrowie mi
            dopisuje, wyglądam na 10 lat mniej niż mam...Libido, no cóż na innym wątku
            pisałam, że muszę mieć chłopaka młodszego od siebie, bo równolatkowie nie
            nadążają:)O co chodzi? jakieś traumy? Czy to może z tego niespełnienia i
            powstrzymywania za przeproszeniem taka agresja?
            Gumka - rewelacja! jej największe zalety:
            śmierdzi, rozgrzaną gumą, niektórym facetom opada od samego zapachu - murowany
            efekt antykoncepcyjny :P
            powoduje bolesne obtarcia
            pęka i resztki zostają w środku(po 4 takim przypadku poszłam do lekarza po pigułki)
            Acha, może wypada dodać dlaczego je biorę - nie tylko, że dzieci mieć nie chcę
            ze stałym partnerem. Również na wypadek gwałtu - może się zdarzyć każdej
            kobiecie...także dlatego, że wreszcie odszedł w siną dal trądzik, pms,
            nieregularny okres, bolące piersi. I w dodatku mam szansę na mocne kości -
            pigułki chronią przed osteoporozą. Przed rakiem jajnika też.
            A wąsy kobietom rosną od całowania się przed ślubem. Za to mężczyznom między
            palcami rosną włosy od masturbacji:)
      • szabo Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 14:41
        Z całym szacunkiem, ale mieliście szczęście. U różnych ludzi liczba plemników
        wydalanych przed samym wytryskiem zdaje się może się znacznie różnić. Zapewne u
        Ciebie jest niewielka. Z tego co pamiętam jesteś raczej w mniejszości...

        lu_kaczu_szenko napisał:

        > Nigdy! Powtarzam Nigdy nie pozwoliłbym, aby moja żona truła się
        > jakiiś pigułami dla mojej wygody. Ja wole minimalizować swoją
        > satysfakcję i w naturalny sposób "wychodzić przed finałem". Przez 5
        > lat regularnego stosowania tej metody była 100% skuteczność.
        > Zeby uciszyc ewentualnych szydercow mówiących ze 5 lat się udawało
        > pewnie tylko dlatego, że jesteśmy bezpłodni, to napiszę, ze jak
        > świadomie zdecydowaliśmy się na dzieci to jedno już jest z nami, a
        > drugie właśnie jest w drodze!
    • dym80 yhm... jasne... 18.02.10, 12:53
      yhm... jasne... "składniki identycznie z naturalnymi"
      Nie ma czegoś takiego jak naturalna antykoncepcja.
      Każda antykoncepcja jest nienaturalna.

      Naturalna jest temperatura i trochę wiedzy.
      • stanislaw32 Re: yhm... jasne... 18.02.10, 13:23
        Zeby zmierzyc temperature musisz miec termometr ktory naturalny nie jest. Nie
        rozumiem czemu glosisz przewage fizyki (temperatura) nad chemia. Rozumiem
        natomiast ze jestes katolikiem.

        dym80 napisał:

        > yhm... jasne... "składniki identycznie z naturalnymi"
        > Nie ma czegoś takiego jak naturalna antykoncepcja.
        > Każda antykoncepcja jest nienaturalna.
        >
        > Naturalna jest temperatura i trochę wiedzy.
        >
        • dym80 Re: yhm... jasne... 18.02.10, 13:46
          Nie głoszę żadnej przewagi, tylko mówię co jest naturalne a co nie jest.
          Chyba sam zinterpretowałeś co jest przewagą. Może i słusznie.

          Tak, jestem katolikiem, przynajmniej staram się nim być, ale co to zmienia.
          • stanislaw32 naturalnosc 18.02.10, 14:08
            Zgadlem dlatego ze katolicy maja te sklonnosc zeby decydowac o tym co jest
            naturalne a co nie w oparciu o decyzje Watykanu, ktory z kolei opiera sie przy
            tym glownie na sredniowiecznej tradycji.
            Ja jestem doktorem nauk przyrodniczych (z laciny: rerum NATURALIS) i zawsze
            smieszy mnie kiedy ludzie mi mowia co jest naturalne a co nie. Co wiecej kiedy
            glosza wyzszosc naturalnosci nad nienaturalnoscia.
            Choroba jest jak najbardziej naturalna a jednak nikt nie ma watpliwosci ze
            nalezy z nia walczyc przy pomocy jak najbardziej nienaturalnych lekow. Palenie
            jest nienaturalne rakotworcze i szkodzi innym a jednak Watykan kanonizuje
            nalogowo palace osoby.
            Innymi slowy argument naturalnosci jest zwykle dosyc zabawny. Zarowno w artykule
            jak i w Twoim komentarzu. Nie mniej domyslam sie ze w artykule chodzi o to ze
            zwiazek chemiczny jest identyczny z naturalnym i ma to pewne zalety.
            • dym80 Re: naturalnosc 18.02.10, 14:36
              Ja nigdzie nie stwierdziłem, że naturalne jest lepsze. To była Twoja
              interpretacja. Chyba jesteś przewrażliwiony w stosunku do katolików lub Watykanu.

              Drogi forumowiczu, chyba nie uważasz, że ciąża to choroba? Mam nadzieję, że tym
              razem ja źle interpretuję Twoją wypowiedź.

              Pozdrawiam z szacunkiem.
              • stanislaw32 Re: naturalnosc 18.02.10, 14:48
                Za stary jestem zeby sie bawic w zabawe co kto jak zinterpretowal.
                Jak ktos ma rozum to doskonale zrozumie co chcialas powiedziec Ty a co ja. A jak
                ktos nie ma rozumu to mu wyjasnienia nie pomoga.
                Pozdrawiam
                • dym80 Re: naturalnosc 18.02.10, 16:52
                  Właśnie o to mi chodzi, żeby używać rozumu, a nie łykać (dosłownie też) wszystko
                  co podadzą. Nikogo nie namawiam do metody tej czy tej tylko prowokuje, żeby
                  trochę wcześniej pomyślał i poczytał (np. zwracając uwagę takie posty
                  forum.gazeta.pl/forum/w,933,107484824,107490331,Tabletki_z_drospirenonem_a_pecherz.html)
                • miliwati Re: naturalnosc 22.02.10, 14:40
                  stanislaw32 napisał:

                  > Za stary jestem zeby sie bawic w zabawe co kto jak zinterpretowal.
                  > Jak ktos ma rozum to doskonale zrozumie co chcialas powiedziec Ty
                  a co ja. A ja
                  > k
                  > ktos nie ma rozumu to mu wyjasnienia nie pomoga.

                  Dym80 mówi o naturalnym i sztucznym regulowaniu organizmu. Ty
                  pakujesz w to jakieś dyrdymały o katolikach, nie wiadomo po co, a co
                  gorsza nie wiadomo dlaczego.

                  Oczywiste jest że chemiczna antykoncepcja jest sztuczna, a więc
                  stanowi ingerencję w normalną biochemię organizmu, zatem trzeba się
                  liczyć z tym, że może być szkodliwa. To samo tyczy się antykoncepcji
                  mechanicznej, bo to z kolei po prostu ciało obce w organiźmie.

                  Antykoncepcja oparta na pomiarach parametrów organizmu nie ma, w
                  odróżnieniu, żadnych tego rodzaju potencjalnych skutków ubocznych bo
                  skąd by się wzięły? Od termometru? Bądźmy poważni.
                  • yushin_maru Re: naturalnosc 27.02.10, 04:12
                    > Dym80 mówi o naturalnym i sztucznym regulowaniu organizmu. Ty
                    > pakujesz w to jakieś dyrdymały o katolikach, nie wiadomo po co, a
                    co
                    > gorsza nie wiadomo dlaczego.

                    Chyba jednak wiadomo dlaczego. Dlatego że kalendarzyk, mierzenie
                    temperatury i inne tzw. naturalne metody są jedynym sposobem
                    antykoncepcji na który zezwala Kościół. Więc jeśli ktoś pisze, że
                    takowe stosuje, to z bardzo dużym pradopodobieństwem można zgadnąć
                    że jest mocno wierzący i zgodnie z kościelnymi nakazami i zakazami
                    żyje. W przeciwnym razie bowiem najczęściej stosowałby inne środki,
                    które są daleko mniej zawodne. Więc po co tu się krygować i zarzucać
                    komuś "dyrdymały"?? Skojarzenie kalendarzyk-katolik jest chyba dość
                    oczywiste.

                    > Antykoncepcja oparta na pomiarach parametrów organizmu nie ma, w
                    > odróżnieniu, żadnych tego rodzaju potencjalnych skutków ubocznych
                    bo
                    > skąd by się wzięły? Od termometru? Bądźmy poważni.

                    Nie ma skutków ubocznych? Fizycznych może i nie... Ale o ile mi
                    wiadomo metody "naturalne" opierają się na powstrzymywaniu się od
                    współżycia w dni płodne. Akurat tak to jakoś natura wymyśliła, że
                    własnie w te dni zazwyczaj kobiece libido startuje jak rakieta. Więc
                    moim zdaniem odmawianie sobie wtedy seksu naturalne nie jest i
                    wcześniej czy później grozi frustracją.

                    A zresztą dlaczego cała dyskusja zeszła w opozycję pigułka vs.
                    termometr? Są jeszcze stare dobre prezerwatywy, w przypadku których
                    nie trzeba się powstrzymywać w te najfajniejsze dni (mówię to jako
                    kobieta) ani "truć się chemią". Bo jaki procent ludzi może być
                    uczulonych na lateks? No chyba że traktować kondom jako "ciało obce
                    w organiźmie". Że nie wspomnę już o jakichś dyrdymałach o
                    katolikach...
      • lucusia3 Re: yhm... jasne... 18.02.10, 13:29
        No wiedza to rzeczywiście pomoże, o pigułkach, bo o kościelnych metodach antykoncepcji wiedza mówi, że każda zmiana wysiłku, diety, zaziębienie, a nawet dłuższy sen zmienia cykl i liczyć sobie można tylko na cud.
        Ale w Polsce trzeba młodych, tylko czy muszą być dziedzicznie obciążone brakiem inteligencji?



        https://img508.imageshack.us/img508/6176/pszczk.jpg
        • a_gurk Re: yhm... jasne... 21.02.10, 15:52
          Co ma cykl miesięczny kobiety z inteligencją? Jedne babki nie maja
          regularnych cyklów nawet po kilkuletnim braniu pigułek, inne dostaja
          krwawienia co do dnia bez względu na przeziebienie, szpital, stres
          czy daleką podróż. Jedne dostaja pierwsza miesiączkę po porodzie
          dopiero po odstawieniu dziecka od piersi, inne już w dwa miesiące od
          wydania dzieccka na świat. W moim przypadku
          antykoncepcja "pigułkowa" była bez sensu, gdyż nie skróciła mi
          okresu, a spowodowała liczne skutki uboczne. Stosujemy z mężem
          metody tzw. naturalne od 8 lat i nasza dwójka jest zaplanowana co do
          dnia.
        • miliwati Re: yhm... jasne... 22.02.10, 14:43
          lucusia3 napisała:

          > No wiedza to rzeczywiście pomoże, o pigułkach, bo o kościelnych
          metodach antyko
          > ncepcji wiedza mówi, że każda zmiana wysiłku, diety, zaziębienie,
          a nawet dłużs
          > zy sen zmienia cykl i liczyć sobie można tylko na cud.
          > Ale w Polsce trzeba młodych, tylko czy muszą być dziedzicznie
          obciążone brakiem
          > inteligencji?

          No właśnie. Brak inteligencji. Skoro o tym mowa, to może dowiedz się
          na czym polegają te, jak to nazywasz, "kościelne metody". Bo twoje
          wyobrażenie o nich wyraźnie wskazuje że wiesz mniej niż babina w
          kruchcie.

          A mówiąc prościej, bo możesz mieć trudności ze zrozumieniem
          poprzednich długich zdań: Nie, naturalna antykoncepcja to nie jest
          liczenie do 28.
      • agatawisniewska79 Re: yhm... jasne... 18.02.10, 16:03
        Na płodności kobiet znasz się jak świnia na pomarańczach! Za każdym
        razem, jak pojawia się temat antykoncepcji, jakiś bałwan wyskakuje z
        mierzeniem temperatury! ŻADNA kobieta, nie stosująca antykoncepcji
        nie ma regularnych cykli. Obserwacje śluzu i pomiary temperatury to
        bzdura i rosyjska ruletka. Tryb życia, sposób odżywiania, stres
        wszystko to zakłóca cykl i te obserwacje na nic się nie przydadzą.
        Gwarantuję!
        • dym80 Re: yhm... jasne... 18.02.10, 17:39
          Ten bałwan to rozumiem przypływ negatywnych emocji związanych z wszędobylskim
          śniegiem.

          Ani słowem nie wspomniałem o regularnych cyklach.
          Natomiast gwarancja Twoich argumentów ni jak się ma do mojego i mojej partnerki
          kilkuletniego doświadczenia. I zapewniam, nie lubimy hazardu.
        • magorzy Re: yhm... jasne... 05.10.13, 22:21
          Żadna?? Bzdury piszesz, jak ty nie masz, to nie znaczy że wszystkie mają tak jak ty.
      • klinikka Re: yhm... jasne... 18.02.10, 16:57
        dym80 napisał:

        > yhm... jasne... "składniki identycznie z naturalnymi"
        > Nie ma czegoś takiego jak naturalna antykoncepcja.
        > Każda antykoncepcja jest nienaturalna.
        >
        > Naturalna jest temperatura i trochę wiedzy.
        >


        naturalne jest WSZYSTKO, co wydarza się w obrębie natury
      • niewidzialna.reka Re: yhm... jasne... 18.02.10, 17:54
        Idac tym tropem, nienaturalne jest rowniez noszenie majtek, codzienne mycie zebow i tylka, zbieranie psich kup po swoich pupilach... w Biblii nie ma o tym slowa o tym, zeby Jezus sie myl albo po sobie sprzatal.
        • dym80 Re: yhm... jasne... 18.02.10, 18:53
          nie rozumiem dlaczego jak jest mowa o nie stosowaniu antykoncepcji to od razu
          obrywa się za to Jezusowi, czy ludziom w Watykanie (jak to kolega wyżej wspominał).

          To co kto będzie stosował do sprawa pary i nic mi do tego.

          Tym do czego zmierzam jest fakt, że łykanie tych draży ma dużo poważnych skutków
          ubocznych (tak, fajki i wódka też). Może więc warto pominąć uprzedzenia do
          katolików i zastanowić się czy jest jakaś alternatywa. Pomijam kwestię
          napychania kieszeni firmom farmaceutycznym.
          • niewidzialna.reka Re: yhm... jasne... 18.02.10, 19:17
            Nie jestem zwolennikiem pigulek, ale nie widze niczego nienaturalnego w antykoncepcji. Co szanowny przedmowca uznaje za wykladnie naturalnosci? Domyslam sie, ze kolega ma jakis punkt odniesienia, w przeciwnym razie to stwierdzenie byloby calkowicie subiektywne i dalsza dyskusja bylaby bez sensu. Mysle, ze Kolega zgodzi sie ze mna, ze praktyki prymitywnych plemion trudno uznac za przyklad do nasladowania. Jezeli punktem odniesienia dla Kolegi jest nauka kosciola, to nalezaloby trzymac sie zrodel. Dla mnie naturalny jest postep cywilizacji. To naturalne, ze myje zeby, zmieniam bielizne, uzywam antyperspirantow, oddaje mocz do muszli, a niewykorzystane plemniki wyrzucam do kosza.
            • dym80 Re: yhm... jasne... 18.02.10, 21:49
              Oczywiście że tak. Nie sądzę aby praktyki tzw. kalendarzykowe były gwarantem.
              Wyliczać liczbę dni to ja mogę ale kolejnej raty kredytu.

              Punktem odniesienia nie jest dla mnie nauka Kościoła, bo Kościół wg mnie uczy
              zupełnie czego innego. Natomiast z tego co wiem Kościół zachęca do stosowania
              obserwacji płodności, która jest możliwa właśnie dzięki nauce i postępowi
              cywilizacji.

              Naturalne dla mnie w tym przypadku jest nieingerowanie chemią w organizm dla
              tego celu. Celu zapobiegania ciąży. Oczywistym jest, że w przypadku choroby może
              zajść potrzeba ingerencji hormonami, ale ciąża to przecież nie choroba.
          • jajcarniatnie Re: yhm... jasne... 21.02.10, 01:30
            "To co kto będzie stosował do sprawa pary i nic mi do tego."
            Zgodnie z tym cytatem nie powinnaś/nieneś się wypowiadać na forum publicznym o
            tym, co poprawne, a co nie. I nie wciskaj ludziom, że ci nie chodzi o poprawność
            wg ciebie, bo nacisk na słowo "naturalny" jest nieco za duży, żeby się na to nabrać.
            Co do draży, nie bierz szczepionek, leków itp.
            W ten sposób głosiciele ideologii ukrywającej się pod płaszczykiem troski o
            zdrowie i tą waszą naturalność wkrótce wymrą, a reszta świata będzie miała spokój.
    • stanislaw32 rozsadek 18.02.10, 13:09
      Mysle ze rozmowca jest bardzo rozsadny, mowi wyraznie o zaletach i wadach. Nie
      jest przesadnym entuzjasta po prostu rzeczowe argumenty.

      Niestety w Polsce spoleczenstwo jest bardzo pod wplywem zacofanej opinii
      Kosciola Katolickiego na temat antykoncepcji.
      Katolikom goraco polecam ksiazke autorstwa Rober McClore "Turning Point".
      Opisuje ona kulisy powstania encykliki Humanae Vitae. Pokazuje jak od
      poczatkow Kosciola zmienialy sie (lub nie) poglady Kosciola na antykoncepcje.
      Niestety Jan Pawel II z wielu powodow slusznie kochany w Polsce nie jest
      zupelnie pozytywnym bohaterem w tej historii. Wspomne tylko ze komisja
      powolana przez papieza liczaca 56 osob zaglosowala 52 za antykoncepcja.
      Komisja skladala sie glownie z teologow ksiezy. Papiez jednak postapil zgodnie
      z rada 4 osob ktore byly przeciw i ktorych glownym argumentem bylo zeby nie
      zmieniac zdania Kosciola bo wstyd sie przyznac do bledu. Smutna historia.
      • lucusia3 Re: rozsadek 18.02.10, 13:33
        Podpisuję się.
        Zresztą w listach biskupów w innych niż Polska krajach są wyraźne wskazówki- że sprawa antykoncepcji to sprawa sumienia. Trzeba rozważyć, czy mniej obciąża sumienie jej używanie, czy rozpad związku (i ryzyko zdrad - ludzie nie są doskonali), czy płodzenie dzieci, którym nie można dać wystarczającej opieki czy zapewnić dobrej przyszłości.
      • anders76 Re: rozsadek 18.02.10, 17:04
        Tzn. moralnosc i grzech zalezy od glosowania jakiejs tam komisji w Watykanie ?
        Albo od widzimiesie szefa ?
        Wzieli by w koncu sobie kobiety normalnie do domu to by wiedzieli o czym gadaja
        a nie jak "slepy o kolorach".
        • node Re: rozsadek 18.02.10, 17:33
          > Tzn. moralnosc i grzech zalezy od glosowania jakiejs tam komisji w Watykanie ?

          Katolickiego
    • isobe Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 13:29
      ...a Ty my.day kim jesteś, że oceniasz tekst jako bzdury i drwisz ze
      "specjalisty"? Facet nie wypadł sroce spod ogona; poza tym można mieć swoje,
      inne zdanie i nie atakować od razu drugiej osoby.
      • my.day Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 13:45
        isobe napisała:

        > ...a Ty my.day kim jesteś, że oceniasz tekst jako bzdury i drwisz
        ze
        > "specjalisty"? Facet nie wypadł sroce spod ogona; poza tym można
        mieć swoje,
        > inne zdanie i nie atakować od razu drugiej osoby.

        nie wiem komu spod ogona wypadł "doktór" Południewski. Super
        specjalista był swego czasu moim lekarzem - faktycznie specjalista
        jakich mało, diagnozował nawet choroby, których nie miałam...

        • miliwati Re: Nowoczesna antykoncepcja 22.02.10, 15:02
          my.day napisała:

          > isobe napisała:
          >
          > > ...a Ty my.day kim jesteś, że oceniasz tekst jako bzdury i
          drwisz
          > ze
          > > "specjalisty"? Facet nie wypadł sroce spod ogona; poza tym można
          > mieć swoje,
          > > inne zdanie i nie atakować od razu drugiej osoby.
          >
          > nie wiem komu spod ogona wypadł "doktór" Południewski. Super
          > specjalista był swego czasu moim lekarzem - faktycznie specjalista
          > jakich mało, diagnozował nawet choroby, których nie miałam...
          >

          Przy wiedzy takiej, jaką zaprezentowałaś w pierwszej wypowiedzi to
          rzeczywiście możesz naprawdę szczerze wierzyć że nie miałaś.
    • keti3 Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 14:01
      taaak.. aja jesczze słyszałam od pani prowadzacej "nauki
      przedmałzenskie", ze kobieta podczas gwałtu nei moze zajsc w ciaze,
      gdyz...i tu cutuje: "...komórke jajowa otacza nieprzenikalna dla
      plemników poswiata"...Poprosiłam o nazwisko naukowca, który doszedł
      do tych madrosci oraz tytuł publikacji, w której mogłabym znależć
      szczegóły tej niezwykle ciekawej teorii.Niestety Pani zaczeła cos
      przebakiwac o Szwajcarii i o tym, ze jej z głowy wyleciało.Pewnie
      mózg jej otoczyła nieprzenikalna dla mysli poswiata. Natomiast
      definicja menstruacji wg tego "przykoscielnego mędrcy" była
      taka:"Menstruacja to krwawa rozpacz niespełnionej macicy!
      zapamietajscie sobei to panstwo i prosze juz wiecej nei powtarzac
      zadnych bzdur o hormonach, cyklach i złuszczaniu sie. Gdzie Was
      tego ucza??!!"....to by było na tyle. Zwolennikom wsadzania
      termometrów i obserwacji śluzu (najlepiej pod swiatło i razem z
      mężem...) zycze miłego poranka, popoludnia i wieczoru...ja dziekuje.
      ale "wolnoc Tomku w swoim domku", wiec kazdy niech robi co chce.
      • nomina Tabletki z drospirenonem a pęcherz 18.02.10, 14:18
        Panie Doktorze! Skoro współpracuje Pan z dziennikiem o tak dużym zasięgu
        społecznym, proszę za jego pośrednictwem uświadomić pacjentki i przede wszystkim
        kolegów i koleżanki "po wzierniku", że moczopędne działanie tabletek z
        drospirenonem objawia się takimi reakcjami, jakie notuje się przy zapaleniu
        pęcherza (parcia, częstomocz, u osób z problemami dyzurycznymi - nie tylko
        bakteryjnymi, od infekcji przez OAB po IC, EC i parę innych - problemy z
        podrażnioną śluzówką pęcherza), ale to NIE JEST zapalenie pęcherza. Niechże więc
        Pana koledzy i koleżanki nie trują pacjentek zażywających te pigułki furaginem i
        niech im tłumaczą, co jest prawdziwą przyczyną tych objawów. Ponadto przy
        zwiększonych parciach mogą wystąpić nasilone objawy pps, zwłaszcza u osób, które
        są wrażliwsze w obrębie miednicy (częstsze infekcje układu moczowo-płciowego,
        vulvodynia, inne problemy, np. jelitowe), co tym bardziej nasila wrażenie
        zapalenia pęcherza, ale to się rehabilituje i wypisywanie antybiotyków, furaginu
        czy preparatów z żurawiną nic nie da. Niechże wreszcie ginekolodzy popatrzą na
        ten aspekt.
        • iamhier Re: Tabletki z drospirenonem a pęcherz 18.02.10, 17:58
          do nomina-a jesli pacjentka nie bierze tabletek a ma takie objawy jakby je brala
          i takie jak piszesz? Do tego nagly wzrost pewnych czynnikow
          krzepniecia,np.fibrynogenu i zawroty glowy?

          Czy to moze byc wynik dzialania oszolomow czy samej burzliwe miesiaczki?
          • nomina Re: Tabletki z drospirenonem a pęcherz 18.02.10, 18:21
            Iamhier
        • anathe0 Re: Tabletki z drospirenonem a pęcherz 19.02.10, 15:23
          hej, a mam pytanie, czy tabletki takie jak femoston, które zawierają
          inny progestagen, też mogą powodować takie uczucie? na razie łykam
          prouro, ogrzewam podbrzusze i piję duże ilości wody, ale przeczytałam
          ten wpis i się zaczęlam zastanawiać nad też taką zależnością.
        • theorema Re: Tabletki z drospirenonem a pęcherz 08.03.10, 01:02
          a cóż za bzdura! od paru lat te i tylko te biorę i nawet nie zauważyłam tych
          reakcji moczopędnych. A już te opisane na pewno nie są z przyczyny pigułek.
          Raczej ...z ostrej jazdy :P
      • eulogete Jaka ładna reklama 18.02.10, 16:12
        Ależ każdy robi , co chce.
        Miły pan doktor "szerzy wiedzę" o tym, jak różne są pigułki antykoncepcyjne. Wymienia ich zalety - że mogą poprawić cerę, przedłużyć młodość, że można je dobrać do libido itd. I wymienia ich NAZWY HANDLOWE, co oczywiście nie jest żadna forma reklamy i nie narusza prawa farmaceutycznego, które zabrania reklamy leków dostępnych na receptę (przez co trudno nawet wyszukać sensowna informację o lekach, ponieważ została zastrzeżona dla osób zawodowo związanych z medycyną).

        krótko mówiąc pan doktor promuje (na 4 stronach) antykoncepcję hormonalną. Na rzecz konkretnych koncernów - producentów wymienionych preparatów. Co jest fajne i dla koncernów (dla nich - oby jak najwięcej pań regularnie kupujących produkt, a najlepiej od niego uzależnionych), i dla środowiska lekarskiego - bo pacjentka musi po receptę przychodzić regularnie. pogorszenie stanu zdrowia wskutek antykoncepcji również jest dla koncernu / lekarza pozytywne: kolejne wizyty, kolejne leki.

        Ciekawe czy dla GW ten artykuł to tylko realizacja jej misji kształtowania jedynie słusznego światopoglądu, czy też niebacznie pominięto uwagę, że to artykuł sponsorowany.
        • princess_yo_yo Re: Jaka ładna reklama 18.02.10, 16:21
          chyba czytalysmy jakies inne artykuly, w tym zalinkowanym wymienione
          byly tez wady zdaje sie.

          zgadzam sie z czescia twojego postu dotyczacego kosztow i wizyt ale
          to wynika z tego jaki jest model opieki zdrowotnej w pl - w wielu
          innych krajach bycie ginekologiem nie jest wcale taka dochodowa
          specjalizacja.
    • maryshaa Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 15:31
      Pierwsze wypowiedzi na forum przyprawiły mnie o naprawdę dobry
      humora.
      Na szczęście zyjemy w demokratycznym kraju i chwała BOGU kościół nie
      ma wpływu na zakaz używania antykoncepcji w Polsce. Każda Polka może
      sama zdecydować o swoim ciele.
      Jestem świadoma wszelkich zagrożeń związanych z antykoncepcją
      hormonalną co mobilizuje mnie do regularnego odwiedzania gabinetu
      ginekologicznego. Jestem tam srednio raz na trzy miesiące, raz do
      roku robię cytologię, USG dopochwowe, badanie krwi. Ponadto
      regularnie jestem badana przez mojego lekarza, bada mi piersi,
      przydatki, rozmawia ze mną.
      Popytajcie się kobiet, które stosują naturlane metody antykoncepcji
      jak często chodzą do ginekologa, kiedy robiły ostatnio cytologię,
      USG piersi? Nie mówię, że są ignorantkami, ale stwierdzam, że często
      kobiety świadomie wybierające antykoncpecję hormonalną zaczynają
      poważniej podchodzić do wizyt u ginekologa, mają większą świadomość
      swojego ciała, cyklu.
      Używam obecnie nuvaring i nie widzę innej niż naturalna wygodnej DLA
      MNIE metody antykoncepcyjnej. Chciałam też podziękować mojemu
      mężowi, że jest normalnym, zdrowomyślącym człowiekiem i pewne sprawy
      związane bezpośrednio z moim ciałem zostawia mojej decyzji.
      Nigdy nie mogłabym związac się z mężczyzną, który ingerował by w
      moje decyzje odnośnie antykoncepcji.
      • maryshaa Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 15:33

        > Używam obecnie nuvaring i nie widzę innej niż naturalna wygodnej
        DLA
        > MNIE metody antykoncepcyjnej.

        Rzecz jasna miałam na myśli hormonalną :-)
      • folamina Re: Nowoczesna antykoncepcja 13.04.10, 07:49
        ja w ogóle nie rozumiem, skąd taka niechęć do innej niż kalendarzyk i temu
        podobne metod. I nie wyobrażam tez sobie, żeby mój mąż wymuszał na mnie jakieś
        określone metody zabezpieczeń. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o
        pieniądze;) jest takie powiedzenie, ale przecież antykoncepcja nie jest droga, a
        można znaleźć apteki, ja ostatnio w sieci dbam o zdrowie kupuję (u mnie w
        radomiu na królowej jadwigi 9 n.p.), gdzie jakiekolwiek środki antykoncepcyjne
        są jeszcze tańsze. Ale tak na poważnie nie rozumiem, skąd u nas te
        średniowieczne zapędy, gdzie lepiej ryzykować niechcianą ciążą, niż się
        zabezpieczać. Nie rozumiem tego, kiedyś z antykoncepcją był problem, ale mamy 21
        wiek, więc dlaczego nie kożystać z jego dobrodziejstw? pojęcia nie mam.
    • 3mila_m Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 15:36

      Ile kobiet ginekolog wysyła na badania krzepliwości krwi przed zapisaniem
      pigułki?

      Niech każdy robi co uważa, a ja nie pozwolę firmom farmaceutycznym bawić się
      moimi jajnikami.
      • eulogete Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 16:17
        odpowiedź jest w artykule: test jest drogi, więc wykonywany tylko u pań z tzw. obciążonym wywiadem. I raczej nie refundowany przez NFZ.

        oczywiście ciekawe bardzo, jak dokładnie prowadzony jest ów wywiad...
        • iamhier Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 17:44
          do eulogete-ja uwazam,ze ginekologia nie poloznicza,czyli antykoncepcja POWINNA
          BYC W 100% PRYWATNA.Nie widze powodu dla ktorego kazda ciemna kobita ma miec
          badanie drogie z mojej kasy.Bierzesz pigulki masz zadbac o siebie.I tyle!

          A wiesz dlaczego? Dlatego,ze wiele bardzo chorych kobiet (udary,wylewy) nie
          bioracych pigulek takich badan nie dostanie przez te chytre krowy...bo nikt im
          ich nawet nie zaproponuje,i to wcale nie jest problem ginekologa tylko!!!
    • kiona29 Czytałeś kiedy etykiete tych syntetycznych draży? 18.02.10, 16:00
      Tam dopiero jest sporo składników potencjalnie szkodliwych. Nie mówiąc o tym, że
      tabletki antykoncepcyjne są chyba nie bez powodu zaliczane oficjalnie do
      substancji toksycznych (są specjalne urzędowe spisy takich substancji).
      • theorema a najzwyklejszego antyiotyku?:) 08.03.10, 01:07
        ja czytam etykiety wszystkiego i parę razy zdarzyło mi się wrócić do lekarza z
        prośbą o receptę na inny antybiotyk, bo od samego czytania można się było
        rozchorować, 100 pozycji skutków ubocznych:)
        przy tym pigułki to pikuś
    • iamhier Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 17:40
      Jedno jest pewne:pigułki poprawiają urodę i rzeczywiście wydłużają młodość!!

      Z natury lekarzom ginekologom nie ufam,ale tak czy inaczej w tym jednym to
      100% prawda.
      • gh83 Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 18:28
        > Jedno jest pewne:pigułki poprawiają urodę i rzeczywiście wydłużają młodość!!

        Potwierdzam, można sobie po nich znakomicie modelować wąsa.

        A reklamowana w artykule "naturalność" pigułek uzyskiwanych w wyniku procesu
        technologicznego to śmiech na sali. Naturalne rzeczy rosną na drzewach, biegają
        po polu albo pływają w strumieniach. Tutaj mamy co najwyżej "aromat identyczny z
        naturalnym". Każdy, rzecz jasna, używa tego, co lubi i co mu wygodne, ale
        starajmy się przy tym nazywać rzeczy po imieniu, zamiast wciskać sobie
        marketingowy bullshit.
    • gelbigel Nowoczesne zdjecie 18.02.10, 18:34
      Czemu ten pan ze zdjęcia ma taki maślany wzrok? Sam skonsumował te parę
      pigułek czy jak?
    • wojcigrosz z Brukseli 18.02.10, 18:47
      To powoływanie się na zachód to przesada, od 30 lat na zachodzie,
      nie brałam żadnej tabetki z hormonami, i nie z powodu kościoła - nie
      chodzę- ale z powodu zdrowia.
      Moje kolazanki, te co od 30 lat jadły hormony- miały wszytkie raka
      piersi. Na szczęści etrafiłam tu n alakarzy z powołania, którzy
      wytłumaczyli mi jak działają hormony. Decyzja należła do mnie. Było
      NIE.

      Co prawda, zaszłam 2 razy w niechciane ciąże- ale to z powodu
      głupoty, a nie braku tabletki. Jak ktoś bezmyślnie idzie do łóżka
      po imprezie, tak dla zabawy, nie myśląc o konsekwencjach- to ma. Jak
      się okazało, gdy tylko zaczęlam myśleć, nauczyłam się nie zachodzić
      w ciążę! Polecam prezerwatywy na przygdne noce, a na inne obserwacje
      ciała, plus środki mechaniczne (powszechnie stosowane w Holandii) a
      już nie wsponę o dobrach wstrzemiężliwości - zaraz facet nas bardzie
      ceni i na głowie dla nas stanie w oczekiwaniu na TEN dzień.
      Powidzenia młode kobiety!

      Więc polacam zastanowienie sie cokolwiek się robi.



      • tehuana Re: z Brukseli 18.02.10, 21:07
        nie wsponę o dobrach wstrzemiężliwości - zaraz facet nas bardzie
        > ceni i na głowie dla nas stanie w oczekiwaniu na TEN dzień.
        Nie bedzie czekal tylko sobie pojdzie do innej-co mu fochow nie bedzie
        stroila.
        • miliwati Re: z Brukseli 22.02.10, 14:59
          tehuana napisała:

          > nie wsponę o dobrach wstrzemiężliwości - zaraz facet nas bardzie
          > > ceni i na głowie dla nas stanie w oczekiwaniu na TEN dzień.
          > Nie bedzie czekal tylko sobie pojdzie do innej-co mu fochow nie
          bedzie
          > stroila.

          Współczuję ci partnera który nie umie wytrzymać jak mu się juz raz
          baby zachce.
      • anmanika Re: z Brukseli 19.02.10, 09:06
        wojcigrosz napisała:

        > To powoływanie się na zachód to przesada, od 30 lat na zachodzie,
        > nie brałam żadnej tabetki z hormonami, i nie z powodu kościoła - nie
        > chodzę- ale z powodu zdrowia.
        > Moje kolazanki, te co od 30 lat jadły hormony- miały wszytkie raka
        > piersi. Na szczęści etrafiłam tu n alakarzy z powołania, którzy
        > wytłumaczyli mi jak działają hormony. Decyzja należła do mnie. Było
        > NIE.
        >
        > Co prawda, zaszłam 2 razy w niechciane ciąże- ale to z powodu
        > głupoty, a nie braku tabletki. Jak ktoś bezmyślnie idzie do łóżka
        > po imprezie, tak dla zabawy, nie myśląc o konsekwencjach- to ma. Jak
        > się okazało, gdy tylko zaczęlam myśleć, nauczyłam się nie zachodzić
        > w ciążę! Polecam prezerwatywy na przygdne noce, a na inne obserwacje
        > ciała, plus środki mechaniczne (powszechnie stosowane w Holandii) a
        > już nie wsponę o dobrach wstrzemiężliwości - zaraz facet nas bardzie
        > ceni i na głowie dla nas stanie w oczekiwaniu na TEN dzień.
        > Powidzenia młode kobiety!
        >
        > Więc polacam zastanowienie sie cokolwiek się robi.
        >
        >
        >

        Mam lat 50 - stosowała pigułkę przez większość życia z przerwami. Wyniki badań
        mam wzorcowe - raka piersi brak. W ciążę zaszłam bezproblemowo w dość
        zaawansowanym wieku. Dziecko 100% zdrowe.
        Mam takich koleżanek co stosowały pigułki też sporo - żadna jak dotąd na nic nie
        zachorowała, o czym to świadczy?
      • koldbrann Re: z Brukseli 22.02.10, 14:13
        i co zrobiłaś? urodziłaś czy usunęłaś?
    • stara_dominikowa Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 20:28
      Tak na zdrowy rozum: ewolucja trenowała układ hormonalny, jedno delikatne
      sprzężenia zwrotne i wpływ na organizmy przez miliony lat, ingerencja w ten
      układ trenowana jest od lat kilkudziesięciu. Farmakologia jest zbawienna jeśli
      korzyści zdrowotne przebijają straty. Tutaj zaleca się przewlekłe, wieloletnie
      przyjmowanie leków bez żadnej przyczyny, tylko po to, żeby nie dopuścić do
      zapłodnienia. Dla mnie to za słaby argument.
      • stara_dominikowa Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 20:30
        stara_dominikowa napisała:

        > Tak na zdrowy rozum: ewolucja trenowała układ hormonalny, jedno* delikatne
        sprzężenia zwrotne

        *jego
      • tehuana Re: Nowoczesna antykoncepcja 18.02.10, 21:11
        przyczyna jest jedna: chcemy miec seks-nie chcemy bachorow ; wole, zeby
        mnie zabila pigulka niz ktoras tam z kolei ciaza
        • inkwizytorstarszy Re: Nowoczesna antykoncepcja 20.02.10, 01:49
          tehuana napisała:

          > przyczyna jest jedna: chcemy miec seks-nie chcemy bachorow ; wole,
          zeby
          > mnie zabila pigulka niz ktoras tam z kolei ciaza

          ŚWIETNA WYPOWIEDŹ!Wyrazy uznania za odwagę. Pozdrawiam serdecznie.
          ...(już słyszę ten skowyt oburzenia wypranych z seksu "matek-polek")
          • miliwati Re: Nowoczesna antykoncepcja 22.02.10, 14:47
            inkwizytorstarszy napisał:

            > tehuana napisała:
            >
            > > przyczyna jest jedna: chcemy miec seks-nie chcemy bachorow ;
            wole,
            > zeby
            > > mnie zabila pigulka niz ktoras tam z kolei ciaza
            >
            > ŚWIETNA WYPOWIEDŹ!Wyrazy uznania za odwagę. Pozdrawiam serdecznie.
            > ...(już słyszę ten skowyt oburzenia wypranych z seksu "matek-
            polek")

            Mylisz skowyt oburzenia z uśmiechem politowania dla naiwności panny
            karmionej reklamami.
      • anmanika Re: Nowoczesna antykoncepcja 19.02.10, 10:15
        stara_dominikowa napisała:

        > Tak na zdrowy rozum: ewolucja trenowała układ hormonalny, jedno delikatne >
        sprzężenia zwrotne i wpływ na organizmy przez miliony lat, ingerencja w ten
        > układ trenowana jest od lat kilkudziesięciu. Farmakologia jest zbawienna jeśli
        > korzyści zdrowotne przebijają straty. Tutaj zaleca się przewlekłe, wieloletnie
        > przyjmowanie leków bez żadnej przyczyny, tylko po to, żeby nie dopuścić do
        > zapłodnienia. Dla mnie to za słaby argument.

        Ciekawe co na to kobiety po menopauzie którym hormony praktycznie uratowały
        życie....
    • alva_alva Re: Nowoczesna antykoncepcja 20.02.10, 23:13
      my.day napisała:

      > "To comiesięczne upuszczanie krwi nie jest nam potrzebne?
      >
      > Nie tylko niepotrzebne, ale uważa się, że jest to jeden z czynników
      > podnoszących ryzyko onkologiczne. Niewykluczone, że wzrost liczby
      > nowotworów kobiecych w ostatnich latach spowodowany jest właśnie
      > tym, że kobiety w swoim życiu przechodzą więcej cykli niż - dajmy na
      > to - ich prababki"
      >
      > co za bzdura, aż żal czytać. No tak, ale jaki "specjalista" takie
      > ludowe mądrości...



      Kobieto, najpierw to może dokształć się zanim sama takie bzdury napiszesz.Moja
      mama zmarła na raka jajnika i każdy onkolog i ginekolog ci powie, że wczesne
      dojrzewanie i późna menopauza są czynnikiem onkogennym, bo jest u tych kobiet
      więcej cykli, a każda ciąża zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jajnika, bo w
      czasie ciąży nie ma cykli.
    • theorema gdzie są moje posty?????????? 08.03.10, 01:12
      cudowne! przed chwilą jeszcze były, a teraz ani śladu - w paru miejscach się
      dopisałam. Ktoś mnie nienawidzi, sprawdza, czy może mam za mocne
      argumenty????????????????
    • hawela Re: Nowoczesna antykoncepcja 08.03.10, 11:28
      Własnie dokładnie ten sam fragment zwrócił moją uwagę. Właśnie nie
      cała treść dotycząca antykoncepcji (każda sroczka swój ogon chwali,
      więc ten pan po prostu robił reklamę swoim poglądom), ale to o
      onkologicznym wpływie miesiączek. Ludzie złoci... horror...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka