Dodaj do ulubionych

Amerykański sen

15.06.10, 18:13
Film filmem, ale autorka artykułu przyznała się, że pozwala swoim
KILKULETNIM!!! dzieciom oglądać "ET" czy "Gwiezdne Wojny" (od lat
12).

Brawo, gratuluję podejścia do dzieci, beztroski i wiedzy na tematy
wychowawcze!!!
Obserwuj wątek
    • chelsea007 Re: Amerykański sen 15.06.10, 23:07
      ET oraz Gwiezdne Wojny nie sa od 13 lat, a wrecz przeciwnie maja
      oznaczenie PG, co oznacza, ze podczas ogladania filmu z dzieckiem
      wymagana jest obecnosc rodzicow. Warto sparwdzic, zanim sie rzuci
      kamieniem...
      • claratrueba Re: Amerykański sen 16.06.10, 06:33
        Tez oglądałam jako kilkuletnie dziecko. Mniej wstrząsające niz Baśnie Andersena,
        które w tym wieku czytałam. Ciekawe- wtedy je uwielbiałam, teraz wydaja mi się
        straszliwe okrutne.
        "Szczęki" obejrzałam w wieku lat 9. Nie podobały mi się ale wiekszego wrażenia
        nie zrobiły.
        Obawiającym sie straszliwego wpływu wzruszającej historii ET na psychikę dzieci
        pragnę przypomnieć, że do niedawna dzieci wszystkich pokoleń oglądały wojnę na
        własne oczy, przeżywały śmierć swojego rodzeństwa, często rodziców. Jakoś
        całkiem duzo wśród nich było ludzi o psychice zdrowej i prawym charakterze.
    • c2h6 Re: Amerykański sen 16.06.10, 11:11
      bawarska napisała:

      > Film filmem, ale autorka artykułu przyznała się, że pozwala swoim
      > KILKULETNIM!!! dzieciom oglądać "ET" czy "Gwiezdne Wojny" (od lat
      > 12).
      >
      > Brawo, gratuluję podejścia do dzieci, beztroski i wiedzy na tematy
      > wychowawcze!!!

      Ale... Ale w czym problem?
      • bawarska Re: Amerykański sen 16.06.10, 14:39
        Poszukałam w Wikipedii - od 12 lat. Cytuję: "Od lat dozwolone od 12
        lat (wg KRRiT)". To ja radzę co poniektórym sprawdzać. Nie piszę o
        ET, tylko o GW. Małe kilkuletnie dzieci nie powinny oglądać krwawych
        scen, tak po prostu. Dlatego potem młodzież jest argesywna, dzieci
        agresywne i mające problemy, bo oglądają niedostosowane dla siebie
        programy.
        Wiem, że odezwą sie wszyscy, którzy pozwalaja swoim dzieciom na
        odlądanie wielu niedozwolonych, brutalnych rzeczy i będą się na mnie
        wyładowywać. Ale proponuję poczytać coś na temat wpływu telewizji i
        agresywnych programów na dzieci. Dla dobra tych dzieci właśnie.

        Porównywanie ogładanie GW do wojny też wydaje mi się nie na temat.
        Wiele osób, które były dziećmi w czasie wojny, do końca życia
        walczyły z tym koszmarem i miały problemy emocjonalne (tab było z
        moimi dziadkami na przykład). Więc po co gotować własnym dzieciom
        taki los wirtualnie?

        Małe dzieci często oglądają rzeczy, których nie powinny. Potem im
        się to śni, mają lęki. Wiem, bo pracuję z małymi dziećmi. Rodzice
        mówią: to taki przyjemny film od 12 lat, mój mały ma 7 lat, a może
        już to oglądać. Nic tam nie ma. A to nieprawda. Coś jest, co
        sprawia, że mały Jasiu staje się agresywny, popycha i gryzie kolegów
        itd.

        Dlatego tak boli, że dziennikarze, autorytety, też na takie rzeczy
        nie zwracają uwagi.
        • chelsea007 Re: Amerykański sen 16.06.10, 15:16
          Najlepiej sprawdzic u zrodla, czyli w amerykanskiej bazie filmowej
          imdb.com
          "E.T. the Extra- Terrestrial: The 20th Anniversary" - USA (longer
          version) MPAA:Rated PG for language and mild thematic elements.
          (2002 edited version)Parents Guide
          Star Wars Star Wars IV: A New Hope" - USA (video box title)
          "Star Wars: Episode IV - A New Hope" - USA (reissue title (new
          title)MPAA:Rated PG for sci-fi violence and brief mild language.
          (special edition, DVD version)Parents Guide
          Dziekuje, wiecej pytan nie mam.
          • bawarska Re: Amerykański sen 16.06.10, 16:56
            Kapituluje, jestem głupia i niedouczona. Dzieci od niemowlęctwa
            powinny oglądać odcinanie ręki u Luka, śmierć poprzez przecięcie na
            pół i inne brutalne sceny. Masz rację, dla trzylatka to niezwykle
            interesująca bajka, dla pięciolatka i sześciolatka też.
            • nietuskaczka Re: Amerykański sen 17.06.10, 02:21
              Gwoli scislosci, Rating PG - Parental Guidance recommended- znaczy, iz
              rodzice powinni wiedziec ze jakkolwiek content czyli zawartosc filmu jest
              mild, to jego impact jest moderate.
              I wlasnie o to tu chodzi, zeby wybor ktorego rodzice dokonuja byl swiadomy,
              bo wiaza sie z nim okreslone konsekwencje dla dziecka.
              A wracajac do artykulu, po raz kolejny widze u pani Bosackiej niechlujny
              editing. Poprawnie pisze sie - Mississippi-, a nie tak jak to jest w
              tekscie.
              Gdyby autorka wspomniala o tym, ze chlopiec, ktorego Sandra zaadoptowala
              jest Czarny, tak jak bohater filmu, to wowczas byloby jasne, ze jej zycie
              zatoczylo kolo, i ze ten film rowniez dla Sandry Bullock stal sie
              katalizatorem jej pozniejszych waznych zyciowych decyzji i wyborow.
          • nietuskaczka Re: Amerykański sen 17.06.10, 02:28
            Nie ma za co dziekowac, Violence znaczy PRZEMOC.
        • c2h6 Re: Amerykański sen 17.06.10, 11:59
          bawarska napisała:

          > Poszukałam w Wikipedii - od 12 lat. Cytuję: "Od lat dozwolone od
          12
          > lat (wg KRRiT)". To ja radzę co poniektórym sprawdzać. Nie piszę o

          Ale co kogo obchodzą poglądy ciotek i dziadków z KRRiTV na to, od
          jakiego wieku ma się który film oglądać? To może mieć znaczenie dla
          ludzi którzy nie znają danego filmu, jako wskazówka. Ale kto film
          zna, ten sam jest w stanie zdecydować czy jego dzieci mogą go
          obejrzeć, czy nie.

          > ET, tylko o GW. Małe kilkuletnie dzieci nie powinny oglądać
          krwawych

          Krwawe sceny? W Gwiezdnych Wojnach? Phi, też mi krwawe sceny. Więcej
          przemocy jest w Kopciuszku, albo w Smoku Wawelskim. Rozchlastane po
          całym Wawelu flaki smoka Ci nie przeszkadzają?

          > scen, tak po prostu. Dlatego potem młodzież jest argesywna, dzieci
          > agresywne i mające problemy, bo oglądają niedostosowane dla siebie
          > programy.

          Nie. Dzieci mają problemy bo oglądają cokolwiek, choćby i Mini-Mini,
          ale bez towarzystwa rodziców.

          > Wiem, że odezwą sie wszyscy, którzy pozwalaja swoim dzieciom na
          > odlądanie wielu niedozwolonych, brutalnych rzeczy i będą się na
          mnie
          > wyładowywać. Ale proponuję poczytać coś na temat wpływu telewizji
          i

          Wyładowywać? Masz jakiś kompleks oblężonej twierdzy? Ciągoty żeby
          zostać męczenniczką? A może po prostu uważasz że wszystko co nie
          jest przyklaskiwaniem Twoim pomysłom to "wyładowywanie się"?

          > agresywnych programów na dzieci. Dla dobra tych dzieci właśnie.
          >
          > Porównywanie ogładanie GW do wojny też wydaje mi się nie na temat.
          > Wiele osób, które były dziećmi w czasie wojny, do końca życia
          > walczyły z tym koszmarem i miały problemy emocjonalne (tab było z
          > moimi dziadkami na przykład). Więc po co gotować własnym dzieciom
          > taki los wirtualnie?

          A ile dzieci ma problemy emocjonalne po obejrzeniu Gwiezdnych Wojen?

          > Małe dzieci często oglądają rzeczy, których nie powinny. Potem im
          > się to śni, mają lęki. Wiem, bo pracuję z małymi dziećmi. Rodzice
          > mówią: to taki przyjemny film od 12 lat, mój mały ma 7 lat, a może
          > już to oglądać. Nic tam nie ma. A to nieprawda. Coś jest, co
          > sprawia, że mały Jasiu staje się agresywny, popycha i gryzie
          kolegów
          > itd.

          Tak, jasne. Na pewno mu się to bierze od oglądania dziecinnych
          filmów z rodzicami.

          > Dlatego tak boli, że dziennikarze, autorytety, też na takie rzeczy
          > nie zwracają uwagi.

          No, jak dla Ciebie dziennikarze i autorytety mieszczą się w jednym
          zdaniu...
          • bawarska Re: Amerykański sen 17.06.10, 14:29
            Jasiu miał problemy, bo rodzice wzięli go na Avatar. Przyznaję, że
            jest dużo bardziej krwawy niż Gwiezdne Wojny.
            Ale zasada podobna, dzieci nie powinny ogladać rzeczy dla nich
            nieodpowiednich. Nie przekonasz mnie, że dla 5-latka Gwiezdje Wojny
            są bardziej odpowiednie niż bajki. W mojej wersji Smoka Wawelskiego
            nie ma flaków na Wawelu. Ja spawdzam, jakie książki kupuję ;)
            Całkowicie popieram wspólne oglądanie filmów z dziećmi. Tu masz
            rację. Natomiast uważam, że ograniczenia wiekowe, nawet te ustalone
            w Polsce, nie biorą się z niczego. Tak samo zgadzam się z Tobą, że
            nawet ma Mini Mini można znaleźć coś niedopowiedniego.
            Nie mam sydnromu oblężonej twierdzy, znam natomiast reakcje
            rodziców, z którymi rozmawiam. Jasiu zrobił się agresywny dwa dni po
            obejrzeniu z rodzicami filmu. Rodzice winili za to oczywiście
            przedszkolanki i inne dzieci, tylko nie siebie. Tak jest często,
            pozwalają oglądać dzieciom różne rzeczy, a potem dzieci robią w
            przedszkolu dziwne rzeczy i są agresywne. Nie przekonasz mnie, że
            koszmarki, które puszczają im rodzice, nie są za to odpowiedzialne.
            Więcej nie będę pisać w tym wątku, bo i tak niewiele osób przekonam.
            Rodzice przekonają się sami za kilka lat, kiedy zaczną się problemy
            z dziećmi. Ale wówczas oczywiście nie będą winić telewizji i siebie,
            tylko nauczycieli. Jak zawsze.
    • bezportek Upadek obyczaju. Na pysk. 20.06.10, 22:41
      Przyznaje sie, nie doczytalem do konca opowiastki Autorki o filmie.
      Zwykle ciekawi mnie reakcja publiki w dzikich krajach, dla ktorej
      hollywoodzka maszynka produkuje rozrywke i propagande w puszce.
      Ale nie o filmie bedzie.
      W tekscie opisujacym "dzielo", szanowna i wielce uczona Autorka bez
      mrugniecia okiem uzyla obelgi w postaci, cytuje:
      "...zamoznych białasów... " koniec cytatu.
      Pragne tu podkreslic, ze nienawisc rasowa, jaka kryje sie za
      uzywaniem wspomnianego bluzga, niczym sie nie rozni od objawow
      znanych z KuKluxKlanu czy sowieckiej ksenofobii.
      Mozna caly dzien zanosic pienia o rownosci, tolerancji i.t.p., ale
      dobrze czasem sprobowac stlumic wlasne uprzedzenia i kompleksy,
      Droga Autorko, zanim sie palnie samobója.
    • seidhee co za artykuł :/ 22.06.10, 15:54
      Trochę o filmie, trochę o Sandrze Bullock, trochę o tej amerykańskiej rodzinie,
      ale w zasadzie bez wspólnego mianownika i szerszego kontekstu.
      Wydaje mi się, że artykuły w WO są coraz bardziej tabloidowe...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka