kiciiaa
27.03.11, 10:27
mylisz te pojęcia z niewiedzy, czy celowo? NPR, czyli naturalne planowanie rodziny NIE jest formą antykoncepcji, której głównym celem jest w ogóle nie dopuścić do poczęcia. NPR ma zupełnie inne cele.
ja osobiście nie zetknęłam się z kłamstwami na temat NPR - wręcz przeciwnie, w większość publikacji dotyczącej antykoncepcji o NPR się nie wspomina (i słusznie) lub informuje, w jakich przypadkach można sobie na nią pozwolić.
bo wbrew temu, co piszesz, to nie jest tak, że można ją stosować zawsze. nie można. wystarczy częste podróżowanie i zmiany czasu, wystarczy zaburzona gospodarka hormonalna, wystarczy łatwość do chorób i jeszcze wiele innych czynników, które zakłamują naturalne objawy fazy cyklu.
a dla dorastających dziewczyn, którym cykl się dopiero stabilizuje, a które zaczęły współżycie, zalecanie NPR byłoby głupotą. nie bez powodu kościół zaleca NPR małżonkom.
co do reszty, to to co piszesz, to dla mnie bełkot. oczywiście, że są małżeństwa wielodzietne, nieźle zarabiające i planujaće dużo potomstwa. tak samo, jak są rodziny ubogie z jednym dzieckiem.
ale niestety w większości jest tak, że rodziny wielodzietne są uboższe, niż te z mała ilością dzieci. i wynika to ze zwykłego rachunku ekonomicznego. gdy oboje rodzice zarabiają np po 3 tysiące na rękę, czyli łacznie 6, to podział na głowę w czteroosobowej rodzinie daje większy dochód, niż w rodzinie ośmioosobowej. a to, że ty znasz dwie rodziny wielodzietne, którym się dobrze wiedzie, to nie znaczy że tak mają wszyscy. koło mnie mieszka rodzina wielodzietna - rodzice plus siedmioro dzieci. rodzice pracują, najstarsza dwójka też pracuje bo musi się dorzucić do utrzymania rodziny ale dopóki pracowali tylko rodzice, to opieka społeczna była na porządku dziennym, a i sąsiedzi pomagali, bo szkoda było dzieciaków. a warunki bytowe - niecałe 70 metrów dla 9 osób, jak dla mnie są nieludzkie.
zatem nie generalizuj i nie twórz sobie ideologii w oparciu o samych znajomych, bo życie takie piękne jak ci się wydaje, nie jest.
PS: ja tam mam dziecko i mam w planach jeszcze z dwójkę, ale zamiast sobie dorabiać ideologię, wolę tabetki które mi dodatkowo regulują gospodarkę hormonalną. wiem na czym stoję