canii
24.12.05, 19:58
LeTka przesada. Zaczęłam toto czytać od 53-go roku, bo w 55-tym sie urodziłam.
I odkąd pamiętam wigilia była obchodzona.W każdym domu (to zrozumiałe) ale i w
TV (u mnie w domu od 1961 r)była pokazywana. I te wieczory z kolędami,
pastorałkami,spotkaniami z zachowującymi tradycję rodzinami - do znudzenia.
Nabrałam od tamtych czasów nawyku nieogladania tv w święta, bo wiadomo -
będzie mdło uroczyście. I tak samo jest do tej pory. Jeszcze tylko doszły do
tego takie badziewiaste artykuły prasowe.